IV KKN 269/96 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generated(...) – R. P. uznany został za winnego tego, że w okresie od 15 września do 7 przyjmowania tych środków i za to na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 31
Legislator headnote
AI generatedIV KKN 269/96 · Sąd Najwyższy: (...) – R. P. uznany został za winnego tego, że w okresie od 15 września do 7 przyjmowania tych środków i za to na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 31
Full text
Sygn. akt IV KKN 269/96
POSTANOWIENIE DNIA 15 MARCA 2001 R.
Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna na rozprawie
w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN Andrzej Deptuła (spraw.)
Sędziowie SN:
Tomasz Grzegorczyk
Dorota Rysińska
Protokolant:
Wanda Ciszewska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej – Franciszka
Pasturczaka
po rozpoznaniu w dniu 15 marca 2001 r.
sprawy R. P.
skazanego z art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 31.01.1985 r. o zapobieganiu
narkomanii
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K.
z dnia 30 kwietnia 1996 r., sygn. IV Ka (...)
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K.
z dnia 25 stycznia 1996 r., sygn. II K (...)
I. oddala kasację;
II. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża R.
P..
UZASADNIENIE
I. Wyrokiem Sądu Rejonowego w K. z dnia 26 stycznia 1996 r. sygn. II K
(...) – R. P. uznany został za winnego tego, że w okresie od 15 września do 7
czerwca 1995 r. w K. publikując za pośrednictwem oficyny wydawniczej „T.”
książkę własnego autorstwa „Narkotyki (…)” w celu osiągnięcia z tego tytułu
korzyści majątkowej i osobistej nakłaniał nieustalonych bliżej czytelników tej
książki do zażywania środków odurzających i psychotropowych w postaci
marihuany, haszyszu, LSD i substancji zawartych w niektórych grzybach,
poprzez propagowanie rzekomych korzyści i pomijanie konsekwencji w postaci
uzależnienia oraz innych niebezpiecznych dla zdrowia i życia skutków
zażywania, a także poprzez udzielania szczegółowego instruktarzu dotyczącego
uzyskania surowców do produkcji i zagęszczenia substancji czynnych oraz
przyjmowania tych środków i za to na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 31
stycznia 1985 r. o zapobieganiu narkomanii (Dz. U. Nr 4, poz. 15 z póź. zm.)
skazany na 1 rok i 3 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym
zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat oraz grzywnę w kwocie 2000 zł.
Wyrok ten zaskarżyli: prokurator i obrońca oskarżonego.
Prokurator zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonej kary grzywny i
wniósł o jej podwyższenie do 5000 zł.
Obrońca z kolei zarzucił: błąd w ustaleniach faktycznych oraz obrazę
prawa materialnego upatrując tę obrazę w błędnym zastosowaniu przepisu art.
32 ust. 1 ustawy o zapobieganiu narkomanii oraz art. 10 Konwencji o ochronie
praw człowieka i podstawowych wolności – „dającego każdemu prawo do
wolności wyrażania opinii, posiadania poglądów oraz otrzymywania i
przekazywania informacji i ideii...” (cytat z apelacji).
Obrońca domagał się zmiany wyroku i uniewinnienia oskarżonego.
Sąd Wojewódzki w K. uznał obie apelacje za niezasadne i wyrokiem z
dnia 30 kwietnia 1996 r. sygn. IV Ka (...) wyrok Sądu Rejonowego utrzymał w
mocy.
II. W kasacji obrońca R. P. sformułował zarzut w sposób następujący,
mianowicie zarzucił „rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 32 ust. 1
ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o zapobieganiu narkomanii, wynikający z
błędnego zastosowania tego przepisu do ujawnionego materiału dowodowego i
poczynionych niektórych błędnych ustaleń, a nadto art. 10 Konwencji o
ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r.”
Wysuwając taki zarzut autor kasacji wnosił o uniewinnienie R. P. od
zarzucanego mu czynu.
W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Wojewódzki w K. wniósł o
jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Z podobnym wnioskiem wystąpił
Prokurator Prokuratury Krajowej uczestniczący w rozprawie kasacyjnej.
III. Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja w najmniejszym stopniu nie kwalifikowała się do uwzględnienia.
Ocenę trafności stanowiska wywiedzionego w kasacji poprzedzić trzeba
uwagą, że kasacja stanowi skrótową wersję skargi apelacyjnej, nie wnosząc
żadnych nowych elementów polemicznych, nie wykazując tym samym na czym
miałby polegać błąd w orzeczeniu sądu odwoławczego utrzymującego w mocy
wyrok Sądu pierwszej instancji. Z całą pewnością taka metoda opracowywania
kasacji, już w punkcie wyjścia, nie wzmacnia generalnie obecnego wystąpienia
strony skarżącej albowiem wystąpienie to winno atakować w pierwszym rzędzie
wyrok sądu odwoławczego wykazując jego błędy, z konkretnym wskazaniem na
czym błędy te polegają, skoro sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska
wyrażonego przez stronę skarżącą wyrok sądu pierwszej instancji. Kasacja
obrońcy oskarżonego cech tych nie wykazuje. Ale nie to jest nawet
najistotniejsze w tej sprawie. Decydującą dla oceny skargi kasacyjnej jest
kwestia – jakie konkretne treści zawarte są w broszurze oskarżonego; chodzi
przecież o to, czy broszura ta oceniona być może jako zawierająca treści
nawołujące do zażywania środków odurzających i psychotropowych, a także
instruktaż, jak środki te mogą być pozyskiwane. Do tego bowiem sprowadzał się
postawiony R. P. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 32 ust. 1 ustawy o
zapobieganiu narkomanii z 1985 r.
Autor skargi kasacyjnej kwestionuje dokonaną przez orzekające sądy
ocenę treści broszury oskarżonego, przy czym na poparcie swego stanowiska
przywołuje następujące racje: po pierwsze – odwołuje się do stwierdzenia
wyrażonego w notce „Od autora”, w której oskarżony pisze: „nie jest w
najmniejszym
stopniu
moim
zamiarem
nakłanianie,
zachęcanie,
czy
propagowanie spożywania środków psychotropowych”, po drugie – broszura
zawiera informacje o tzw. narkotykach miękkich, w innym zaś miejscu
wywodzi, że „istnieje spór czy dany środek jest narkotykiem, jeśli nawet jest, to
czy powoduje w ogóle jakiekolwiek uzależnienia” (cytat z kasacji).
Ustosunkowując się do tego rodzaju argumentów zawartych w skardze
kasacyjnej należy stwierdzić, że są one całkowicie błędne, przy czym argument,
w którym skarżący dzieli środki narkotyczne na miękkie i twarde, jest w sposób
oczywisty nie do przyjęcia albowiem regulacja ustawowa o zapobieganiu
narkomanii z 1985 r. nie czyniła (i obecny stan prawny także tego nie czyni)
podobnych rozróżnień, zaś w interesującym i decydującym o istocie niniejszej
sprawy zakresie penalizowała odpowiedzialność za udzielanie „ułatwianie albo
nakłanianie do spożycia środków psychotropowych lub odurzających” (art. 32
ust. 1 ustawy z 1985 r. – podobnie art. 46 obecnie obowiązującej ustawy z 1997
o zwalczaniu narkomanii). Tym samym przeprowadzony w kasacji podział:
miękkie narkotyki, twarde narkotyki nie ma znaczenia z punktu widzenia
odpowiedzialności karnej oskarżonego.
Szerszego natomiast omówienia wymaga pierwszy z argumentów, którym
posłużył się obrońca oskarżonego.
Faktem jest, że R. P. zamieścił w notce „Od autora” cytowane przez
obrońcę stwierdzenie. Zauważyć jednak trzeba, że obrońca najwyraźniej
przecenia znaczenie tej deklaracji oskarżonego. Istotne jest nie to co oskarżony
napisał w owej notce, lecz to co zawarł w dalszych partiach broszury.
A zawarł m.in. stwierdzenie o świadomym i racjonalnym używaniu
narkotyków”, po czym przeszedł w dalszych partiach do drobiazgowych
informacji o paleniu i spożywaniu marihuany, o możliwościach przygotowania z
niej potraw (Rozdział „Bardziej pożyteczne niż szkodliwe”),o obróbce
termicznej stosowanej w celu zwiększenia zawartości THC, a nawet uwagi o
nieużywaniu do przygotowania potraw z tego narkotyku metalowych garnków i
naczyń. W innym miejscu radził jak winno wyglądać palenie marihuany (winno
być powolne, długie i delikatne, użycia fajki powoduje ciągły kontakt trawy z
wysoką temperaturą żaru, a przez to utratę większej ilości THC – substancji,
która jest nieodporna na zbyt wysoką temperaturę), by z kolei przejść już nie do
bagatelizowania skutków używania narkotyków, wręcz do wykazywania
używania narkotyków jako sposobu na „bardziej intuicyjny, niezależny sposób
myślenia”, „błyskotliwe konwersacje”, „odczucia większej efektywności w
rozwiązywaniu problemów”.
Te przykłady oraz inne, wymienione w opinii Instytutu Ekspertyz
Sądowych w K., przekonują w sposób nie nasuwający żadnych wątpliwości o
trafności stanowiska sądów obu instancji, iż broszura autorstwa oskarżonego ma
charakter instruktażowy zarówno, gdy chodzi o zażywanie narkotyków, jak i
sposobu dostępu do nich, co sytuuje czyn oskarżonego w ramach zakreślonych
w obowiązujących w chwili jego popełnienia i w chwili orzeczenia przez sądy
obu instancji, przepisie art. 31 ust. 1 ustawy z dni 31 stycznia 1985 r. o
zapobieganiu narkomanii. Przepis ten obejmował karalnością działanie
polegające m.in. na nakłanianiu do użycia środków odurzających lub
psychotropowych. Nakłanianie zaś to tyle co wpływanie na czyjąś decyzję
namowa, zachęta, skłanianie, przekonywanie (Słownik Języka Polskiego – pod
redakcja prof. Mieczysława Szymczaka – Wyd. PWN Warszawa 1999, tom 2
str. 251). Określenie „nakłanianie” występowało i występuje także w innych
przepisach prawa (np. art. 18 § 2 czy 204 § 1 kk). Przyjmuje się, że oznacza
wówczas także oddziaływanie na psychikę innej osoby by wzbudzić w niej chęć
określonego zachowania (zob. Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz pod
red. A. Zolla, Kraków 1999, t. II, s. 591). Nakłanianie to coś więcej niż zachęta.
Oskarżony w treści swej broszury, jak wcześniej wykazano, bagatelizował
negatywne skutki używania narkotyków, afirmował korzystanie z niektórych z
nich poprzez opis zarówno sposobów przygotowywania jak i sposobów
używania dla intensywniejszych przeżyć. Bagatelizowanie wielokierunkowych,
negatywnych skutków używania narkotyków, przy równoczesnej wyraźnej
afirmacji „racjonalnego” ich używania, z podaniem przez oskarżonego
przykładów mających potwierdzać taki pogląd było nie tylko zachętą ale
właśnie nakłanianiem, w sposób mu przypisany przez sądy.
Argument ten wzmacnia fakt, iż oskarżony liczył na to, że broszura trafi
do młodych, niedoświadczonych czytelników (wskazują na to treści, w których
autor umiejscawia korzyści z używania narkotyków w kontekście kultury
młodzieżowej, w tym łączy je z tak nośnymi w tej kulturze zagadnieniami, jak
np. słuchanie
muzyki,
swobodne nawiązywanie kontaktów, przeżycia
seksualne), u których szczególna podatność na argumenty afirmujące zażywanie
środków odurzających jest powszechnie znana i, co wiadome wykorzystywana.
Dodatkowego zaś podkreślenia wymaga, co kasacja przemilcza, a co do czego
treść broszury nie nasuwa jakichkolwiek wątpliwości, że przypisane
oskarżonemu działanie polegało nie tylko na nakłanianiu, ale również na
ułatwianiu zażywania środków odurzających.
Wreszcie gdy chodzi o ostatnią kwestię wysuniętą jako zarzut kasacyjny,
a mianowicie naruszenie normy konwencyjnej, a konkretnie art. 10 Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, to odesłać należy autora
kasacji do ust. 2 w/w przepisu Konwencji. W tej bowiem normie, w powiązaniu
z Konwencją o środkach odurzających sporządzoną w Nowym Jorku dnia 30
marca 1961 r. (Dz. U. załącznik do nr 45, poz. 277 z dnia 5 listopada 1966 r.)
mieści się ograniczenie prawa do korzystania z wolności, o jakim mowa w ust.
32 ust.1 poprzedniej, a w art. 46 ust. 1 obecnie obowiązującej, ustawy o
zapobieganiu narkomanii. Ograniczenie to nastąpiło w wymaganej przez
konwencję formie ustawowej i z oczywistym celem, któremu ma służyć. Nie
kwestionując w żadnej mierze przewidzianego w art. 10 ust. 1 Konwencji o
Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych wolności prawa do swobody
wypowiedzi, które służyć ma publicznej dyskusji nad ważkimi społecznie
kwestiami – do których można niewątpliwie zaliczyć problem metod zwalczania
narkomanii – stwierdzić należało, iż oskarżony swym działaniem poza tę
swobodę wykroczył, co mu w sposób jednoznaczny wykazano.