Legislator Case Law & Legislation
IV KKN 149/97 AI generated

IV KKN 149/97 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KKN 149/97
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

nie zachował szczególnej ostrożności i na przejściu dla pieszych potrącił A. Ś., tj. przestępstwa z art. 145 § 2 kk i za to skazał go na dwa lata pozbawienia

Legislator headnote

AI generated

IV KKN 149/97 · Sąd Najwyższy: Ś., tj. przestępstwa z art. 145 § 2 kk i za to skazał go na dwa lata pozbawienia

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV KKN 149/97

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 maja 2002 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Przemysław Kalinowski (spr.) (przewodniczący)

SSN Andrzej Siuchniński

SSA del. do SSN Krystyna Mielczarek

Protokolant: Ewa Sokołowska

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Aleksandra Herzoga

w sprawie M. K.

oskarżonego z art. 145 § 2 d.kk

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 15 maja 2002 r.

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K.

z dnia 30 grudnia 1996 r., sygn. akt II Ka […]

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B.

z dnia 4 października 1996 r., sygn. akt II K […]

1) uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym,

2) zarządza zwrot kwoty 300 (trzysta) zł na rzecz M. K. tytułem uiszczonej

opłaty od kasacji.

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z dnia 4 października 1996 r. sygn. akt

II K […], oskarżony M. K. został uznany winnym tego, że w dniu 2 grudnia

1994 r. w B. woj. […], nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu

drogowym w ten sposób, że kierując samochodem m-ki „P.” […] o nr rej. […],

nie zachował szczególnej ostrożności i na przejściu dla pieszych potrącił A. Ś.,

który doznał obrażeń ciała w postaci rany tłuczonej w okolicy ciemieniowej

prawej,

wstrząśnienia

mózgu,

złamania

kręgu

piersiowego

1-go

oraz wytworzenia się niedodmy płuca prawego, co skutkowało jego zgon,

tj. przestępstwa z art. 145 § 2 kk i za to skazał go na dwa lata pozbawienia

wolności.

Na zasadzie art. 73 § 1 i 2 kk oraz 74 § 1 kk, Sąd wykonanie orzeczonej

kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesił na okres dwóch lat.

Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty

postępowania i wymierzył mu opłatę w kwocie 75 zł.

Od powyższego wyroku złożył apelację obrońca oskarżonego i Prokurator

Rejonowy w B..

Zaskarżając powyższy wyrok w całości, na podstawie art. 376 § 2 i 387 pkt 2 i 3

kpk, obrońca oskarżonego zarzucił:

1) obrazę przepisów prawa procesowego, mianowicie art. 3 § 1, art. 357 i 372 §

1 pkt 1 kpk, która miała wpływ na treść wyroku, a wynika z oparcia

orzeczenia o winie oskarżonego tylko na dowodach obciążających i

pominięcia dowodów korzystnych dla oskarżonego bez należytego

uzasadnienia takiego stanowiska,

2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, mający

wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu, że oskarżony dopuścił się

czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia w wyniku bezzasadnej

dyskwalifikacji opinii zespołu biegłych Stowarzyszenia […] w W.

oraz wybiórczego przyjęcia ustaleń z opinii biegłych T. P. i A. G. – mimo, że

materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozwalał na tego rodzaju

wnioskowanie,

wniósł:

1. o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego.

Apelacja Prokuratora Rejonowego w B., zaskarżając powyższy wyrok

w części dotyczącej orzeczenia o karze, na podstawie art. 387 pkt 4 i art. 387

pkt 4 i art. 386 § 2 kpk, zarzucała wyrokowi:

-

rażącą

niewspółmierność

niedostatecznego

kary

uwzględnienia

wymierzonej

oskarżonemu

wysokiego

stopnia

wskutek

społecznego

niebezpieczeństwa czynu zarzucanego oskarżonemu, pomimo ustalenia szeregu

okoliczności obciążających, a w szczególności nie zachowania obowiązku

szczególnej ostrożności przed przejściem dla pieszych, nie ustąpienie

pierwszeństwa pieszemu A. Ś. oraz nie dostosowanie prędkości pojazdu

do panujących warunków drogowych i wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku

i wymierzenie oskarżonemu kary wnioskowanej przez oskarżyciela publicznego

tj. również grzywny w wysokości 700 zł, orzeczenia zakazu prowadzenia

pojazdów na okres 3 lat.

Sąd Wojewódzki w K. wyrokiem z dnia 30 grudnia 1996 r. sygn. akt

II Ka […] - po rozpoznaniu obu apelacji - utrzymał w mocy orzeczenie sądu I

instancji. Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez obrońcę skazanego

M. K.. Autor kasacji podniósł w niej dwa zarzuty:

* rażącą obrazę przepisów prawa procesowego w postaci art. 3 § 1 kpk, art. 4 §

1 kpk, art. 357 kpk i art. 372 § 1 pkt 1 kpk poprzez naruszenie zasady

obiektywizmu, wyrażające się w oparciu orzeczenia o winie skazanego tylko na

dowodach obciążających i pominięciu dowodów dla niego korzystnych oraz

zasady swobodnej oceny dowodów w wyniku bezzasadnej dyskwalifikacji

opinii zespołu biegłych Stowarzyszenia […] w W. oraz wybiórczego przyjęcia

ustaleń z opinii biegłych T. P. i A. G.;

* rażące naruszenie prawa materialnego mające wpływ na treść orzeczenia tj.

art. 145 § 2 kk z 1969 r. poprzez błędną wykładnię pojęcia "naruszenia zasad

bezpieczeństwa w ruchu".

W oparciu o tak sformułowane zarzuty autor kasacji wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku, a także utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu

Rejonowego w B. z dnia 4 października 1996 r. oraz o przekazanie

przedmiotowej sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Zarzutom kasacji obrońcy osk. M. K. nie można odmówić pewnej

słuszności. Rzeczywiście, trzeba zgodzić się z poglądem skarżącego, że

dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy szczególnie istotne znaczenie mają

opinie biegłych z zakresu ruchu drogowego. Podkreślić trzeba, że właśnie

rozbieżności ustaleń i wniosków zaprezentowanych w kolejnych

opiniach,

prowadziły do ich uzupełniania, bądź powoływania nowych biegłych.

Zupełnie specyficzny

okazał

się

też

sposób

wykorzystania

materiału

dowodowego, który powstał w wyniku powyższych działań procesowych.

Sąd odwoławczy w pełni podzielił zapatrywania sądu I instancji, który dokonał

wyboru fragmentów poszczególnych opinii i - w pewnym sensie – skompilował

z nich argumentację wspierającą rozstrzygnięcie o winie osk. M. K..

Z tych samych opinii odrzucono natomiast te wypowiedzi biegłych, które

nie odpowiadały przyjętej koncepcji.

Ponadto, odwołując się do opinii biegłych, sformułowano cały szereg

kategorycznych poglądów i ocen, które nie do końca mają rzeczywiste oparcie

w tych źródłach. Dotyczy to m.in. tezy wyrażonej przez Sąd Rejonowy /str. 3

uzas./ mającej istotne znaczenie dla przyjętej argumentacji, że z samego

przeznaczenia przejścia dla pieszych wynika, iż nie można mówić o wtargnięciu

na to przejście. Rzecz nie tylko w tym, że na powołanych przez sąd kartach 216

– 217 biegły A. G. nie formułuje takiego poglądu, ale przede wszystkim w tym,

że stanowisko takie wcale nie jest trafne. Wynika to chociażby z wyraźnego

uregulowania zawartego w przepisach powołanych przez tego biegłego, które

nie tylko obligują pieszego do zachowania szczególnej ostrożności podczas

przechodzenia przez jezdnię, ale wręcz zabraniają mu wchodzenia na przejście

bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem. Wbrew zatem twierdzeniom

sądu meriti nie ma formalnych przeszkód do przyjęcia, że pieszy korzystał

z przejścia

przez

jezdnię

z

naruszeniem

przepisów

obowiązujących

w tej materii.

Podobnie, żadnego oparcia nie znajduje stanowisko sądu I instancji odnośnie

braku możliwości – po stronie pieszego A. Ś. – zatrzymania się po stwierdzeniu,

że podjął błędną decyzję o wejściu na przejście dla pieszych. Uzasadniając ten

pogląd sąd meriti przyjmuje, że postępując w ten sposób pieszy znalazłby się na

torze ruchu samochodu nadjeżdżającego od strony H., czym spowodowałby

zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu tego pojazdu, a także bezpieczeństwa

własnego. Takie stanowisko pomija co najmniej dwa istotne aspekty sprawy.

Oznacza pośrednio przyznanie tezy obrony, że pieszy wkroczył na przejście

w sytuacji, gdy oba pasy ruchu były zajęte przez nadjeżdżające pojazdy.

Uczynił to bez możliwości bezpiecznego przekroczenia jezdni pomimo, że

w przeciwieństwie do kierujących pojazdami, miał znacznie lepsze warunki

dla spostrzeżenia innych uczestników ruchu, oceny ich prędkości i odległości

od przejścia.. Jak wynika z przeprowadzonych opinii, ci ostatni dla uniknięcia

kolizji, musieli nie tylko poruszać się z mniejszą prędkością /z zaniechania

czego uczyniono przecież podstawowy element winy oskarżonego/, ale przede

wszystkim

wykonać

skutecznie

manewr

gwałtownego

hamowania.

Dopiero bowiem połączenie tych dwóch elementów dawało możliwość

bezkolizyjnego przemieszczenia się pieszego przez całą szerokość jezdni.

Ponadto, wyrażona przez sąd ocena zachowania pieszego już po wkroczeniu na

przejście nie uwzględnia informacji zawartej

m.in. w protokole oględzin

miejsca zdarzenia, a dotyczącej szerokości jezdni, która wynosiła 8 m.

Przy znanej szerokości pojazdu kierowanego przez osk. M. K., określonej przez

biegłego A. G. na 1,52 m /k. – 213/ i uwzględnieniu szerokości jednego pasa

ruchu pozostaje jeszcze dość znaczny odcinek, który – wbrew poglądowi sądu

meriti – dawał również pieszemu pewną możliwość uniknięcia zagrożenia, które

wywołał.

Podobnie, przeprowadzone dowody z opinii biegłych nie dostarczyły

wcale przesłanek do wyrażenia przekonania, że pokrzywdzony A. Ś. „miał

jednak podstawę do mniemania, że jest przez kierowców tych pojazdów

widziany

zwłaszcza,

że

samochody

te

nie

jechały

szybko

/.../”.

Wręcz przeciwnie, z obliczeń zaprezentowanych przez biegłych /zarówno A. G.,

jak i Z. P. oraz W. M./ wynika zupełnie jednoznacznie, że z przyczyn zupełnie

obiektywnych /odległość od przejścia dla pieszych w chwili wkroczenia

pokrzywdzonego na jezdnię, zasięg świateł mijania/ przynajmniej oskarżony

nie miał możliwości zaobserwowania początkowej fazy zachowania się

pieszego. Na jakiej zatem podstawie przyjęto, iż ten ostatni miał prawo

mniemać, że został zauważony – sąd nie wyjaśnia.

Brak jest też jakiegokolwiek wsparcia dla tezy o wzmożonym ruchu pieszych

właśnie na tym przejściu i o takiej porze dnia o jakiej nastąpił wypadek.

Nie sposób wreszcie pominąć jeszcze jednej okoliczności wynikającej z treści

opinii biegłego A. G., która w najszerszym zakresie została zaaprobowana przez

sądy orzekające w tej sprawie, a mianowicie obliczenia prędkości pozwalającej

na zatrzymanie pojazdu przed przeszkodą, jaką było pojawienie się pieszego

na jezdni. Podany przez biegłego rezultat wyliczeń świadczy o tym, że różnica

między prędkością umożliwiającą bezkolizyjne zatrzymanie, a prędkością

rzeczywistą była parokrotnie mniejsza niż różnica między prędkością

administracyjnie dozwoloną, a prędkością rzeczywistą. Oznacza to, że

osk. A. K. zbliżając się do przejścia dla pieszych poruszał się z prędkością

zredukowaną w sposób istotny – w stosunku do dozwolonej. Wydaje się, że

świadczy to o realizacji

- przynajmniej w pewnym stopniu – nakazu

zachowania szczególnej ostrożności w trakcie wykonywania tego manewru.

Kwestią oceny pozostaje natomiast zagadnienie, czy było to zachowanie

wystarczająco ostrożne z punktu widzenia przypisania odpowiedzialności

karnej.

Powyższe okoliczności w znacznym zakresie były również przedmiotem

zarzutów podniesionych w apelacji obrońcy oskarżonego wniesionej od wyroku

sądu I instancji i kwestionującej w szczególny sposób zarówno wybór opinii

będącej podstawą czynionych ustaleń, jak i zakres wykorzystania materiału

zawartego w opiniach kolejnych biegłych ds. ruchu drogowego. Sytuacja tego

rodzaju przemawiała za podjęciem działań zmierzających do bliższego

wyjaśnienia tych kwestii, które zostały podniesione w zwykłym środku

zaskarżenia. Zaniechanie dodatkowych czynności w tym zakresie i odwołanie

się przez sąd II instancji wyłącznie do aprobaty ustaleń i ocen wyrażonych

przez Sąd Rejonowy, trudno uznać za zadawalające z punktu widzenia realizacji

zasady obiektywizmu, swobodnej oceny dowodów i obowiązku wszechstronnej

ich

analizy.

Pewną

możliwość

w

tym

zakresie

powinno

stworzyć

skonfrontowanie wszystkich biegłych w celu wyjaśnienia rozbieżności między

ustaleniami i ocenami zawartymi w ich opiniach złożonych dotychczas w tej

sprawie. Czynność ta może zostać przeprowadzona na etapie postępowania

odwoławczego, a jej wynik albo stworzy podstawy do wydania merytorycznego

rozstrzygnięcia /co może mieć znaczenie dla skrócenia drogi do prawomocnego

zakończenia postępowania/ albo stanie się przesłanką do podjęcia innych

decyzji procesowych.

Dlatego też przy ponownym rozpoznaniu sprawy –

z uwagi na zasadnicze znaczenie prawidłowego wykorzystania dowodów

z uzyskanych opinii biegłych ds. ruchu drogowego - sąd odwoławczy powinien

skonfrontować w sposób bezpośredni wszystkich biegłych występujących w tym

procesie, dążąc do wyjaśnienia przyczyn istniejących rozbieżności, a także

zweryfikowania tych poglądów sądu I instancji, które stały się przesłankami

przypisania winy osk. A.K., a ich podstawy budzą wątpliwości zasygnalizowane

powyżej.

Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku, zaś

konsekwencją uwzględnienia kasacji obrońcy oskarżonego, wypływającą

z przepisu art. 527 § 4 kpk, było zarządzenie zwrotu wniesionej przez

osk. M. K. opłaty kasacyjnej.

Przewodniczący: SSN (Przemysław Kalinowski)

Sędziowie: SSN (Andrzej Siuchniński)

SSA del. do SN (Krystyna Mielczarek)

aw

f/ak