Legislator Case Law & Legislation
IV KK 457/20 AI generated

IV KK 457/20 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KK 457/20
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Ł. H. został oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegającego na tym, że w dniu 27 października 2014 r. w Ł., będąc brygadzistą, a zarazem osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy nie dopełnił obowiązku polegającego na zorganizowaniu stanowiska pracy zgodnie z przepisami bezpieczeństwa przez to, że w rejonie katalizatora kotła, otwartego łuku transportowego nie polecił oznakować strefy niebezpiecznej prac, bądź nie polecił zabezpieczyć tego miejsca, wskutek czego R.

Legislator headnote

AI generated

art. 220 § 1 k.k, art. 156 § 2 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 438 pkt 1 k.p.k, art. 160 § 2 k.k, art. 220 k.k; IV KK 457/20 · Sąd Najwyższy: Innymi słowy – strona może wnieść kasację, zarówno wtedy, gdy uchybienia wymienione w art. 523 § 1 k.p.k. dotyczą bezpośrednio wyroku sądu odwoławczego, jak i wówczas, gdy uchybieniem jest dotknięty wyrok sądu pierwszej instancji, ale uchybienie to nie zostało dostrzeżone przez sąd drugiej instancji w związku z rozpoznawaniem apelacji strony i w wyniku kontroli instancyjnej wyrok został utrzymany w mocy. Wtedy bowiem następuje tzw. efekt przeniesienia tego uchybienia do wyroku sądu odwoławczego, który został zaskarżony kasacją.

Keywords

AI generated
concept of occupational disease breach of professional diligence health claims protective equipment workers compensation claim for insurance benefits

Cited Legislation

AI generated
art. 220 § 1 k.k
H.‎uniewinnionego od zarzutu z art. 220 § 1 k.k.
art. 156 § 2 k.k
art. 11 § 2 k.k
z art. 11 § 2 k.k.‎po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie‎w dniu 28 czerwca 2021 r.,‎kasacji, wniesionej przez prokuratora‎od wyroku Sądu Okręgowego w K.
art. 438 pkt 1 k.p.k
zarzucił na podstawie art. 438 pkt 1 k.p.k.
art. 160 § 2 k.k
obrazę prawa materialnego, a to art. 160 § 2 k.k.
art. 220 k.k
został on zobowiązany do kontroli miejsca wraz z rejonem po zakończeniu prac, a ograniczenie występujące w art. 220 k.k.
art. 160 k.k
powinien, czy mógł ponieść odpowiedzialność z art. 160 k.k.
art. 7 k.p.k
i zarzucił:1)obrazę przepisów postępowania skutkującą szeregiem błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mającą istotny wpływ na jego treść, a mianowicie art. 7 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
AI generated
II K 1392/22
Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem.
II K 1108/16
w dniu 24 listopada 2015 r.
IV Ka 86/19
w dniu 27 listopada 2015 roku, w R.
III K 503/19
UZASADNIENIE Formularz UK 1 Sygnatura akt III K 503/19 Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza. 7.USTALENIE FAKTÓW 0.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) I H. Ł. w dniu 15 lutego 2017 roku, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku poprzez brak nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej pracownika P. S., który wykonując prace spadł z wysokości ok. 3 m do niezabezpieczonego otworu, doznając obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamanie kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty H. Ł. pełnił funkcję kierownika budowy w trakcie wykonywania inwestycji: zespołu budynków wielorodzinnych z usługami, garażem podziemnym i infrastrukturą techniczną przy ul. (...) w W.. Oskarżony posiada uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej. W zakres jego obowiązków wchodził nadzór nad przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie budowy. Kierownikiem robót podczas wykonywania wyżej wskazanej inwestycji był R. M.. Inwestorem była spółka (...) Sp. z o.o. Sp. k., natomiast wykonawcą spółka (...) S.A. Podczas budowy wyżej wskazanego obiektu, wykonawca zawierał szereg umów z podwykonawcami. (...) Sp. z o.o., na podstawie zawartej umowy, zobowiązał się do wykonania izolacji termicznej stropu garażu nad kondygnacją -1. Osobą odpowiedzialną w tym podmiocie za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy był A. P.. Podwykonawca H. P..S.B. M. S. (1), na podstawie zawartej umowy, był odpowiedzialny za wykonanie prac związanych z instalacją wentylacyjną. Przed zdarzeniem w dniu 15 lutego 2017 r. pracownicy firmy (...) wykonywali prace związane z instalacją wentylacyjną na poziomie -1. Na poziomie -1 znajdowały się trzy szyby, każdy z czterema otworami – dwoma bocznymi i dwoma z przodu. We wszystkich trzech szybach pracownicy firmy (...) zamontowali klapy przednie, natomiast tylko w dwóch szybach zamontowano klapy boczne. Pracownicy firmy (...) zostali pilnie skierowani na inny poziom budowy, odchodząc z miejsca wykonywania prac, zostawili włazy zasłonięte paletami. P. S. odbył w dniu 14 lutego 2017 r. szkolenie wstępne w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy przeprowadzone przez M. K., jak również instruktaż stanowiskowy w dniu 15 lutego 2017 r. przeprowadzony przez A. P.. Ponadto, w dniu 14 lutego 2017 r. pokrzywdzony przeszedł badania lekarskie, na podstawie których wydano w stosunku do niego orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na stanowisku pracownik ogólnobudowlany, „praca na wysokości powyżej 3 metrów”. W dniu 15 lutego 2017 r. pokrzywdzony zawarł z (...) Sp. z o.o. umowę zlecenia na okres od 15 lutego 2017 r. do 14 marca 2017 r. Przedmiotem umowy było wykonanie prac izolacyjnych ścian klatek schodowych w garażu podziemnym budynku zlokalizowanego w W. przy ul. (...). Osobą odpowiedzialną za bezpośredni nadzór nad pokrzywdzonym ze strony podwykonawcy – firmy (...) był A. P.. W dniu 15 lutego 2017 roku pokrzywdzony podjął pracę na terenie budowy. Został wyposażony w odpowiednią odzież roboczą, kamizelkę odblaskową, kask, buty robocze. Zajmował się ocieplaniem stropu klatki schodowej na poziomie -1. Jego bezpośrednim przełożonym był brygadzista K. W., który nadzorował wykonywane przez pokrzywdzonego prace, wydawał mu polecenia. Podczas przerwy śniadaniowej pokrzywdzony samowolnie oddalił się z miejsca wykonywanej pracy i udał się w kierunku szachtów wentylacyjnych znajdujących się ponad 20 metrów dalej. Obszar ten był słabo oświetlony, znajdował się poza ciągami komunikacyjnymi. Pokrzywdzony wpadł do szachtu wentylacyjnego znajdującego się na poziomie -1, spadł w dół około trzy metry, w wyniku upadku znalazł się na poziomie -2. Około 12:00 pokrzywdzony zadzwonił do K. W. i poinformował go, że spadł z wysokości, nie jest w stanie samodzielnie podnieść się. K. W. zlokalizował miejsce wypadku, jednak nie mógł dostać się do pokrzywdzonego, gdyż pokrzywdzony znajdował się wewnątrz szachtu wentylacyjnego zamkniętego kratą. Przy pomocy innego pracownika K. W. zdemontował kratę szachtu wentylacyjnego na poziomie -2 i wydostał pokrzywdzonego. K. W. poinformował o zdarzeniu A. P., który następnie skontaktował się z kierownikiem budowy – H. Ł.. Na miejsce została wezwana karetka oraz Policja. Pokrzywdzony został przewieziony do szpitala. Pokrzywdzony był trzeźwy w momencie zdarzenia. W toku oględzin miejsca wypadku ujawniono, że wewnątrz szachtu wentylacyjnego na poziomie -2 znajdowała się zamknięta puszka piwa. Otwór szachtu na poziomie -1, przez który wpadł do szachtu pokrzywdzony, nie był zabezpieczony zgodnie z przepisami BHP. Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamania kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, które to obrażenia spowodowały naruszenie narządu czynności ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni. Pokrzywdzony P. S. wystąpił do Sądu Rejonowego w Sierpcu z powództwem przeciwko (...) S.A. o zasądzenie kwoty 48.460,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Postępowanie toczy się pod sygn. I C 399/19. Oskarżony nie był uprzednio karany. - wyjaśnienia oskarżonego k. 138-141, 265-267, - częściowo zeznania pokrzywdzonego k. 30-31, 267-269, - zeznania świadków: H. T. k. 21-23, 279-281, K. W. k. 8-10, 319-321, R. M. k. 146-148, 281-282, A. P. k. 232-234, 321, A. Z. k. 322, M. S. (2) k. 323, J. K. (1) k. 324, W. L. k. 324, J. K. (2) k. 445, M. B. k. 460-461, - protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym wraz ze świadectwem wzorcowania k. 23, - protokół oględzin miejsca k. 4-5, - dokumentacja medyczna k. 35, - umowa zlecenie k. 36, - opinia sądowo-lekarska k. 41-42, - częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy k. 45-56, - Dokumentacja Państwowej Inspekcji Pracy k. 70-105, - dokumentacja H. k 113-124, - szkice k. 142-143, - dokumentacja przedłożona przez (...) Budownictwo S.A. k. 217-230, - materiały postępowania cywilnego z powództwa P. S. przeciwko (...) S.A., sygn. I C 399/19 k. 332-429, - dane o niekaralności k. 490 - opinia biegłego mgr inż. J. M. k. 469-482. 0.1. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) I H. Ł. w dniu 15 lutego 2017 roku, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku poprzez brak nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej pracownika P. S., który wykonując prace spadł z wysokości ok. 3 m do niezabezpieczonego otworu, doznając obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamanie kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty Brak przyczynienia się przez pokrzywdzonego do zdarzenia. opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy k. 45-56 G. C. pracował z pokrzywdzonym w dniu zdarzenia, tym samym ma wiedzę o okolicznościach wypadku. zeznania świadka G. C. k. 461-462 Udanie się przez pokrzywdzonego w okolice szachtu wentylacyjnego celem znalezienia deseczki do wykonywania robót w garażu na poziomie -1. Zeznania pokrzywdzonego P. S. k. 30-31, 267-269 7.OCena DOWOdów 0.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1.1 Wyjaśnienia oskarżonego Oskarżony w sposób spójny i konsekwentny przedstawił przebieg zdarzenia z dnia 15 lutego 2017 r., jak również w sposób wyczerpujący i szczegółowy opisywał swoją rolę i obowiązki na budowie. Za wiarygodne Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego w zakresie wykonywania zadań za pośrednictwem podwykonawców z uwagi na zgodność tych twierdzeń z dowodami z umów zawartych z podwykonawcami. Oskarżony wyjaśniał, że nie wydawał pokrzywdzonemu polecenia opuszczenia stanowiska pracy, jak również, że w momencie zdarzenia znajdował się w biurze budowy. Oskarżony wyraził również wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, motoryki upadku pokrzywdzonego. 1.1 Protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym wraz ze świadectwem wzorcowania Dokumentacja sporządzona przez funkcjonariuszy Policji bezpośrednio po zdarzeniu; brak podstaw do kwestionowania poczynionych ustaleń. 1.1 Protokół oględzin miejsca zdarzenia Dokumentacja sporządzona przez funkcjonariuszy Policji bezpośrednio po zdarzeniu; brak podstaw do kwestionowania poczynionych ustaleń. Na podstawie protokołu oględzin ustalono wygląd miejsca zdarzenia, w szczególności usytuowanie i wymiary szachtu oraz wygląd szybu wentylacyjnego. W toku oględzin ujawniono, że na poziomie -2 szachtu wentylacyjnego znajdowała się zamknięta puszka piwa. 1.1 Zeznania świadka K. W. Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadka K. W.. Świadek w sposób spójny, jasny i logiczny opisał przebieg zdarzenia z 15 lutego 2017 r., wskazał jaką funkcję pełnił na terenie budowy, jakie czynności wykonywał. Zeznania świadka stanowią źródło informacji o wskazywanych przez pokrzywdzonego tuż po zdarzeniu powodach znalezienia się w okolicy szachtu wentylacyjnego. Świadek wskazał, że pokrzywdzony opuścił miejsce pracy podczas przerwy, gdyż wskazywał, że idzie do toalety. Świadek zanegował kategorycznie, by do wykonywania prac ociepleniowych w garażu była potrzebna deska z uwagi na charakter czynności wykonywanych tego dnia. 1.1 Zeznania świadka H. T. Na podstawie zeznań świadka ustalono, że pracownicy firmy (...) wykonywali prace związane z instalacją wentylacyjną na poziomie -1. Depozycje świadka pozwoliły na ustalenie, że na poziomie -1 znajdowały się trzy szyby obok siebie, każdy z czterema otworami – dwoma bocznymi i dwoma z przodu. We wszystkich trzech szybach pracownicy firmy (...) zamontowali klapy przednie, natomiast tylko w dwóch szybach zamontowano klapy boczne. Istotną okolicznością był również fakt, że pracownicy firmy (...) zostali pilnie skierowani na inny poziom budowy, odchodząc z miejsca zostawili włazy zasłonięte jedynie paletami. Nie dokonywali zabezpieczenia otworów deskami czy balustradą. 1.1 Zeznania pokrzywdzonego P. S. w części Zeznania pokrzywdzonego należało uznać za wiarygodne w części, w której pokrzywdzony opisywał charakter pracy wykonywanej na budowie. Depozycje świadka pozwoliły na ustalenie, że został on prawidłowo zatrudniony na podstawie umowy zlecenia przez firmę (...), jak również, że w dacie zdarzenia został wyposażony w odpowiednią odzież roboczą, kamizelkę odblaskową, kask, buty robocze. Za wiarygodne należało również uznać zeznania pokrzywdzonego w zakresie w którym opisywał, że szacht wentylacyjny nie był trwale zabezpieczony w wyniku czego wpadł do niego. Pokrzywdzony wskazał jakich obrażeń doznał w wyniku wypadku. 1.1 Dokumentacja medyczna Dokumentacja medyczna, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Umowa zlecenie Dokumentacja pracownicza, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Opinia sądowo-lekarska Opinia sporządzona przez biegłego z zakresu medycyny jest pełna, spójna i logiczna. Pozwoliła na ustalenie jakich obrażeń doznał pokrzywdzony, tj. złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamania kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem. 1.1 Częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Sąd podzielił wnioski opinii w zakresie wskazywanych przez biegłego naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy na miejscu budowy, w szczególności nie oznakowania miejsc niebezpiecznych, nie oświetlenia szachtu, braku balustrad przy otworach w szachtach, jak również naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez podwykonawcę poprzez niezapewnienie nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi przy instalacji wentylacyjnej, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej. 1.1 Dokumentacja Państwowej Inspekcji Pracy Dokumentacja oficjalna, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam ustaleń. Z dokumentacji wynika, że w toku postępowania kontrolnego inspektor pracy ustalił, że przyczyną wypadku było przebywanie pokrzywdzonego w miejscu, które nie było jego stanowiskiem pracy ani ciągiem komunikacyjnym, jak również niewłaściwie zabezpieczony przez kierownictwo budowy otwór technologiczny szybu wentylacyjnego. Na podstawie dokumentacji ustalono również, że P. S. odbył w dniu 14 lutego 2017 r. szkolenie wstępne w dziedzinie bhp przeprowadzone przez M. K., jak również instruktaż stanowiskowy w dniu 15 lutego 2017 r. przeprowadzony przez A. P.. Ponadto, w dniu 14 lutego 2017 r. pokrzywdzony przeszedł badania lekarskie, na podstawie których wydano w stosunku do niego orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na stanowisku pracownik ogólnobudowlany, praca na wysokości powyżej 3 metrów. 1.1 Dokumentacja H. Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. Na podstawie zgromadzonej dokumentacji ustalono zakres obowiązków podwykonawcy. 1.1 szkice Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. Dokumentacja przedłożona przez oskarżonego pozwoliła na ustalenie w jakiej odległości od miejsca wypadku znajdowało się miejsce pracy pokrzywdzonego. Ponadto, szkice przedstawiają ciągi komunikacyjne i usytuowanie oświetlenia na terenie budowy. 1.1 Zeznania świadka R. M. Zeznania świadka R. M. w pełni korespondują ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności depozycjami pozostałych świadków. Świadek podkreślił, że pokrzywdzony nie miał potrzeby przebywać w okolicy czerpni wentylacyjnej, ponadto wyraził wątpliwość co do motoryki upadku pokrzywdzonego. 1.1 dokumentacja przedłożona przez (...) Budownictwo S.A. Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Zeznania świadka A. P. Za wiarygodne należy uznać zeznania świadka A. P.. Z jego depozycji wynika, że to K. W. bezpośrednio nadzorował pracowników wykonujących pracę przy ocieplaniu garażu na poziomie -1, w tym pokrzywdzonego. Świadek zwracał również uwagę, że ujawniono przy pokrzywdzonym puszkę z piwem. Należy jednak wskazać, że w tym zakresie, tj. znaczenia tego faktu dla ustalenia przyczyny oddalenia się pokrzywdzonego do stanowiska praca, zeznania świadka stanowią jedynie jego opinię. 1.1 Zeznania świadka A. Z. Zeznania świadka A. Z. w pełni korespondują z zeznaniami pozostałych świadków. Świadek wskazał, że pracował wcześniej z oskarżonym podczas innych prac budowlanych, podkreślił, że oskarżony wykazywał dużą staranność w przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, na co wskazują również liczne nagrody w tym zakresie, m. in. trzykrotne zdobycie nagrody Państwowej Inspekcji Pracy (...). Ponadto świadek zanegował, by w okolicach szachtu znajdowały się jakiekolwiek deseczki, gdyż były one składowane w jednym miejscu. 1.1 Zeznania świadków M. S. (2), J. K. (1), W. L., J. K. (2) Zeznania wskazanych świadków korespondowały ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym, jak również z zeznaniami pozostałych świadków. Należy przy tym wskazać, że świadkowie wyrażali wątpliwość co do motoryki upadku pokrzywdzonego podnosząc, że potknięcie się i wpadnięcie do szybu, jak przedstawił to pokrzywdzony, byłoby bardzo mało prawdopodobne. 1.1 (...) postępowania cywilnego z powództwa P. S. przeciwko (...) S.A., sygn. I C 399/19 (...) postępowania cywilnego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Sierpcu, brak podstaw do kwestionowania ustaleń i dokumentów. 1.1 Zeznania świadka M. B. Za wiarygodne uznał Sąd zeznania M. B.. Świadek w sposób spójny i logiczny opisał wykonywane przez niego prace na budowie, jak również okoliczności wypadku w dniu 15 lutego 2017 r. Świadek pracował w tym samym zespole co pokrzywdzony, przy docieplaniu wewnętrznych klatek schodowych. Świadek wskazał, że słyszał, że pokrzywdzony oddalił się z miejsca zdarzenia, gdyż poszedł do toalety. 1.1 Opinia biegłego mgr inż. J. M. Opinia sporządzona przez biegłego jest pełna, spójna i logiczna. Biegły wskazał, że przyczyną wypadku było: - niewłaściwe zabezpieczenie szachtu wentylacyjnego na poziomie -1 polegające na braku lub niewłaściwych środkach ochrony zbiorowej, tj. balustrady zabezpieczającej przed upadkiem z wysokości szachtu, - nieoznakowanie i nieogrodzenie miejsca niebezpiecznego, - wejście przez pokrzywdzonego P. S. na obszar słabo oświetlony bez upewnienia się czy nie ma niebezpieczeństwa. Biegły wskazał, że do ogólnych zasad bezpieczeństwa na budowie, które obowiązek miał przestrzegać pokrzywdzony, należy zaliczyć między innymi obowiązek poruszania się drogami wytyczonymi dla pieszych. Wskazał, że pokrzywdzony przyczynił się do wypadku przez poruszanie się po budowie nie po drogach komunikacyjnych oraz przebywanie w miejscu mało oświetlonym z dala od swojego stanowiska pracy. 1.1 Dane o karalności Dokument urzędowy, uzyskany z Krajowego Rejestru Karnego. 0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 1.2 Częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Sąd nie podzielił wniosków opinii biegłego, w której wskazywał, iż pokrzywdzony nie przyczynił się do zaistniałego zdarzenia. Stoi to w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego, a także logiki, gdyż pokrzywdzony znalazł się w miejscu, w którym nie wykonywał pracy, nie otrzymał również polecenia udania się w to miejsce. Pokrzywdzony działał ze świadomością, że wchodzi w strefę słabo oświetloną, poza ciągiem komunikacyjnym. Biegły w żaden sposób nie argumentował zajętego przez niego stanowiska, nie wskazał powodów dla przyjęcia braku przyczynienia się pokrzywdzonego do wypadku. Wnioski opinii w tym zakresie stoją w sprzeczności z wnioskami opinii sporządzonej w toku postępowania sądowego. Nie bez znaczenia ma również fakt, że kwestionowana opinia została wydana na wstępnym etapie postępowania przygotowawczego, po przesłuchaniu jedynie kilku świadków, bez zgromadzenia chociażby dokumentacji z postępowania przeprowadzonego przez Państwową Inspekcję Pracy. 1.2 Częściowo zeznania pokrzywdzonego Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego w zakresie, w którym wskazywał powód udania się w okolice szachtu, gdyż stoi to w sprzeczności z treścią zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków. Z depozycji pracowników wykonujących prace ocieplania garażu, w szczególności K. W. (k. 319) wynika, że do wykonywania przedmiotowych prac nie były potrzebne żadne deski. Nadto wskazany świadek wprost podał, iż pokrzywdzony miał się udać w poszukiwaniu toalety (k. 319). Wątpliwości budziły ponadto zeznania pokrzywdzonego w zakresie pozycji, w jakiej znajdował się w momencie upadku do szachtu wentylacyjnego (pozycja wyprostowana, wpadnięcie do szybu po potknięciu). W toku postępowania sądowego przesłuchani świadkowie wyrazili wątpliwość co do przebiegu zdarzenia w tym zakresie, podnosząc kwestię usytuowania szachtu i wielkości otworu w relacji do wyprostowanej pozycji pokrzywdzonego, który odznacza się średnim wzrostem (zeznania H. T. k. 21-23, 280; K. W. k. 319, zeznania A. Z. k. 322, zeznania J. K. (1) k. 324, zeznania J. K. (2) k. 445). Zdaniem tych świadków, usytuowanie otworu szachtowego prowadzi do wniosku, że jest mało prawdopodobne by pokrzywdzony potknął się i wpadł do szachtu, gdyż w takiej sytuacji z dużym prawdopodobieństwem uderzyłby o górną część ściany. Sąd miał jednak na uwadze, iż w sprawie nie budził wątpliwości sam fakt, że pokrzywdzony wpadł do środka szachtu przez otwór, został przecież znaleziony na jego dole, a otwór w tym miejscu (w przeciwieństwie do otworu na poziomie -1) był zabezpieczony. Tym samym, w ocenie Sądu, w sprawie nie miało znaczenia, czy pokrzywdzony miał w pełni wyprostowaną postawę w chwili potknięcia, przy czym sam pokrzywdzony był konsekwentny w swoich zeznaniach odnośnie co do tej okoliczności. W tym zakresie brak więc było podstaw do uznania zeznania pokrzywdzonego za niewiarygodne, przy czym nie jest to okoliczność o szczególnie istotnym znaczeniu w sprawie. 1.2 Zeznania G. C. Sąd uznał za niewiarygodne zeznania G. C., gdyż stoją one w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami świadków. Świadek w toku przesłuchania nie był w stanie podać w jakiej firmie pracował, a także wskazać innych pracowników. Nie kojarzył ani K. W. ani M. B. mimo że zgodnie z jego depozycjami pracował w ekipie zajmującej się ociepleniem sufitu. Nie rozpoznał również M. B. przed salą sądową. Wskazywał, że pracował z pokrzywdzonym około 4-5 dni, co stoi w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami pokrzywdzonego. P. S. w dniu zdarzenia pracował na budowie pierwszy dzień. Ponadto, dane świadka nie pojawiały się w żadnym z dokumentów pracowniczych, co może wskazywać, że nie był zatrudniony przy wykonywaniu prac na terenie inwestycji (...) w dniu zdarzenia. 7.PODSTAWA PRAWNA WYROKU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Oskarżony ☐ 1.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem --------------- ----------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ----------------------------------------- ☐ 1.2. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem ---------------- ------------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ------------------- ☐ 1.3. Warunkowe umorzenie postępowania --------------- ------------------ Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania ----------------- ☐ 1.4. Umorzenie postępowania ----------------- -------------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania ---------------------- ☒ 1.5. Uniewinnienie I H. Ł. Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia Przestępstwa stypizowanego w art. 220 § 1 k.k. dopuszcza się ten, kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Występek ten należy do przestępstw indywidualnych, ponieważ może się go dopuścić wyłącznie osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, zatem podmiot, który w ramach pełnionej funkcji posiada uprawnienia władcze do bezpośredniego kształtowania stanu bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników, a nadto spoczywa na niej obowiązek podjęcia określonych działań w tej materii. W szczególności sprawcą takiego przestępstwa może być pracodawca, którym zgodnie z definicją legalną zawartą w art. 3 k.p. jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. Dopuścić się tego przestępstwa może również osoba kierująca pracownikami określona w art. 212 k.p. i we wskazanym tam zakresie, tzn. podmiot, który z racji zajmowanego stanowiska może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo podległych mu pracowników. Przestępstwo z art. 220 ma postać przestępstwa z zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązku z zakresu bhp, prowadząc do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika danego zakładu pracy. Nie sposób jest przedstawić wyczerpującego katalogu obowiązków z zakresu bhp, których zaniechanie może prowadzić do powstania niebezpieczeństwa dla osób wykonujących pracę. Obowiązki te mają bardzo różny charakter, w zależności od rodzaju wykonywanej pracy. Ich główną cechą jest minimalizacja zagrożeń, jakie mogą towarzyszyć wykonywaniu danej pracy (W. Wróbel [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. art. 212-277d, red. A. Zoll, Warszawa 2017, art. 220). Z niedopełnienia obowiązku z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy ma wynikać narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niebezpieczeństwem jest realne i obiektywne prawdopodobieństwo nastąpienia ujemnego stanu, którego pochodzenie jest obojętne - i wykracza poza czyn człowieka. Bezpośredniość zaś występuje wtedy, gdy pomiędzy zagrożeniem a nastąpieniem skutku ujemnego nie ma już żadnych ogniw pośrednich, a brak jakichkolwiek działań zmierzających do uchylenia tego niebezpieczeństwa prowadzić będzie nieuchronnie do przekształcenia się istniejącego zagrożenia w faktyczny uszczerbek w dobru ratowanym (E. Hryniewicz, w: M. Królikowski (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do artykułów 117- 221, Legalis pkt V, lit. A, teza 5). Przestępstwo określone w art. 157 § 3 k.k. charakteryzuje się nieumyślnością w znaczeniu, o którym jest mowa w art. 9 § 2 k.k. Sprawca, nie mając zamiaru spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, powoduje go jednak w wyniku niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że przewidywał możliwość takiego skutku swojego zachowania albo skutek taki był obiektywnie przewidywalny (A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a , red. W. Wróbel, Warszawa 2017, art. 157). Zgodnie z art. 22 § 1 i 1 1 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnienie w powyższych warunkach jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Pracownikiem jest osoba pozostająca w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p., a więc w takim stosunku, jaki - uwzględniając jego rzeczywiste cechy - jest lub powinien być nawiązany przez dokonanie jednej z czynności prawnych określonych w art. 2 k.p., a nie osoba wykonująca czynności za wynagrodzeniem w warunkach innych, w szczególności cywilnoprawnych stosunkach zobowiązaniowych (patrz uchwała SN z 15 grudnia 2005 r., I KZP 34/05, OSNK 2006, Nr 1, poz. 2). W przytoczonym judykacie wskazano, że stwierdzenie to, odzwierciedlające stan prawny, w szczególności zaś istotę postanowienia zamieszczonego w art. 22 § 1 k.p., wyznacza granice znaczeniowe pojęcia "pracownik" w sposób ścisły, pozwalając in concreto objąć nim również osobę, z którą zawarto formalnie umowę cywilnoprawną a nie umowę o pracę. Pracownikiem w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. nie jest więc wyłącznie osoba świadcząca pracę na podstawie umowy o pracę bowiem taka definicja pojęcia zawężałaby sprzecznie z prawem krąg pokrzywdzonych do zbioru wyznaczonego jedynie kryterium formalnym. Kierując się powyższymi wskazaniami Sąd uznał, iż pokrzywdzony był pracownikiem w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. Pomimo bowiem zawarcia umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej, pokrzywdzony wykonywał pracę pod nadzorem przełożonego w miejscu i w godzinach przez niego wyznaczonych, czyniąc to za wynagrodzeniem. P. S. był więc osobą pozostającą w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Ustalenia przeprowadzonego postępowania dowodowego nie pozwoliły jednak na przypisanie oskarżonemu H. Ł. odpowiedzialności za czyn zabroniony zarzucony mu aktem oskarżenia w niniejszej sprawie. Obowiązki kierownika budowy w zakresie nadzorowania bezpieczeństwa i higieny pracy zostały sprecyzowane w ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Zgodnie z art. 22 ust. 3a i 3b ustawy, do zadań kierownika budowy należy koordynowanie realizacji zadań zapobiegających zagrożeniom bezpieczeństwa i ochrony zdrowia: przy opracowywaniu technicznych lub organizacyjnych założeń planowanych robót budowlanych lub ich poszczególnych etapów, które mają być prowadzone jednocześnie lub kolejno, przy planowaniu czasu wymaganego do zakończenia robót budowlanych lub ich poszczególnych etapów, jak również koordynowanie działań zapewniających przestrzeganie podczas wykonywania robót budowlanych zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia zawartych w przepisach, o których mowa w art. 21a ust. 3, oraz w planie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Należy wskazać, że do zadań kierownika budowy należy zlecanie i odbieranie pracy, oskarżony nie był zaś obowiązany ani do bezpośredniego przekazania polecenia pokrzywdzonemu, ani do sprawowania stałego i osobistego nadzoru nad robotami wykonywanymi przez poszczególnych pracowników. Zauważyć należy, że z § 5 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych wynika, że bezpośredni nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy na stanowiskach pracy sprawują odpowiednio kierownik robót oraz mistrz budowlany, stosownie do zakresu obowiązków. Kierownikiem robót na przedmiotowej budowie był R. M.. Nadzór miał sprawować także A. P., jako umocowany przedstawiciel podwykonawcy i pracodawcy pokrzywdzonego, tj. przedsiębiorstwa (...), które zgodnie z art. 207 § 1 k.p., ponosiło odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. W imieniu M. pracownikami kierował K. W., który, zgodnie z art. 212 k.p., miał za zadanie m.in.: zadbać o stanowisko pracy pokrzywdzonego zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, o sprawność jego środków ochrony oraz o ich stosowanie przez niego zgodnie z przeznaczeniem, organizować, przygotowywać i prowadzić jego pracę, uwzględniając zabezpieczenie m.in. przed wypadkami przy pracy, egzekwować przestrzeganie przez pracownika przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Materiał dowodowy wykazał, iż oskarżony nie miał obowiązku stałego i bezpośredniego nadzorowania pracy pokrzywdzonego P. S., gdyż w tej roli występowali przedstawiciele podwykonawcy. Nie ulega wątpliwości, że pokrzywdzony, przed dopuszczeniem do pracy, przeszedł obowiązkowe szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, miał aktualne badania lekarskie, ponadto uzyskał zaświadczenie o dopuszczeniu do pracy na budowie. Pokrzywdzony został wyposażony w odpowiednią odzież, buty robocze, kamizelkę odblaskową oraz kask. Miejsce wykonywania przez niego pracy było prawidłowo zabezpieczone, oświetlone. Na terenie budowy były oznaczone ciągi komunikacyjne, miejsca wykonywania pracy. Bezpośrednim brygadzistą odpowiedzialnym za nadzór nad pracownikami wykonującymi docieplenie garażu, w tym pokrzywdzonym, był K. W., a nie oskarżony. To K. W. wydawał wyżej wskazanym pracownikom polecenia, mówił im co mają robić ( zeznania M. B. k. 461). To do brygadzisty dzwonił pokrzywdzony bezpośrednio po wypadku. Przeprowadzona w toku postępowania sądowego opinia pozwoliła na ustalenie, że przyczyną wypadku było: - niewłaściwe zabezpieczenie szachtu wentylacyjnego na poziomie -1 polegające na braku lub niewłaściwych środkach ochrony zbiorowej, tj. balustrady zabezpieczającej przed upadkiem z wysokości szachtu, - nie oznakowanie i nie ogrodzenie miejsca niebezpiecznego, - wejście przez pokrzywdzonego P. S. na obszar słabo oświetlony bez upewnienia się czy nie ma niebezpieczeństwa. W toku postępowania ustalono, że miejsce wypadku nie było w sposób prawidłowy zabezpieczone. Nawet przy przyjęciu, że szacht wentylacyjny na poziomie -1 był zasłonięty paletą, jest to niewłaściwy środek ochrony zbiorowej. Nie ulega wątpliwości, że na terenie budowy doszło do naruszeń w przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Wskazać należy, że warunkiem koniecznym do możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej z art. 220 § 1 k.k. jest wystąpienie związku przyczynowego między niedopełnieniem obowiązku wynikającego z zasad bezpieczeństwa i higieny pracy a skutkiem mającym postać narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie ulega wątpliwości, że gdyby przedmiotowy otwór szachtu wentylacyjnego został właściwie zabezpieczony, tj. balustradą uniemożliwiającą wpadnięcie do niego, do wypadku by nie doszło. Nie ulega również wątpliwości, że w wyniku przedmiotowego zdarzenia pokrzywdzony został narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Pokrzywdzony spadł bowiem z wysokości trzech metrów. Doświadczenie życiowe wskazuje, że pokrzywdzony mógł doznać obrażeń wskazanych w art. 220 § k.k., skutkujących chociażby ciężkim kalectwem. Za fakt bezsporny należy uznać przyczynienie się do wypadku przez pokrzywdzonego, który samowolnie oddalił się od miejsca wykonywania pracy, udał się poza ciąg komunikacyjny, w miejsce nieoświetlone, w którym nie wykonywano pracy. Przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. W szczególności pracownik jest obowiązany wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń i wskazówek przełożonych (art. 211 pkt 2 kodeksu pracy). Przesłuchani w toku postępowania świadkowie zgodnie wskazywali, że pokrzywdzony nie miał potrzeby przemieszczać się w pobliże czerpni wentylacyjnej, wręcz nie powinien tam być ( zeznania R. M. k. 146-148, zeznania A. P. k. 321, zeznania A. Z. k. 322). Z akt sprawy wynika, że żadna z osób nadzorujących pokrzywdzonego nie wydała mu polecenia udania się w pobliże szachtu. W szczególności polecenia takiego nie wydał oskarżony ( wyjaśnienia oskarżonego; zeznania K. W. k. 319). Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego (k. 266), jak również planów budowy (k. 142, 143) miejsce, w którym doszło do wypadku, było znacznie oddalone od miejsca wykonywania przez pokrzywdzonego pracy. Pokrzywdzony miał doświadczenie w pracach na budowie, nie była to jego pierwsza praca, doskonale zdawał sobie sprawę z czyhających niebezpieczeństw. Przeprowadzona w toku postępowania sądowego opinia bezsprzecznie wskazywała, że swoim zachowaniem pokrzywdzony przyczynił się do zaistnienia zdarzenia z 15 lutego 2017 r. Także Państwowa Inspekcja Pracy w trakcie kontroli uznała, że pokrzywdzony przyczynił się do zaistnienia wypadku. Biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wskazał, że do ogólnych zasad bezpieczeństwa na budowie, które obowiązek miał przestrzegać pokrzywdzony, należy zaliczyć między innymi obowiązek poruszania się drogami wytyczonymi dla pieszych. Wskazał, że pokrzywdzony przyczynił się do wypadku przez poruszanie się po budowie nie po drogach komunikacyjnych oraz przebywanie w miejscu mało oświetlonym z dala od swojego stanowiska pracy. Pomimo ustalenia, że w dniu 15 lutego 2017 r. doszło do naruszeń zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, które miały bezpośredni związek z wypadkiem, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na uznanie, że zachowanie H. Ł. było zawinione. Nie można obarczać oskarżonego tym, że nie dokonał osobiście zabezpieczenia szachtu w sytuacji, gdy do prawidłowego zabezpieczenia otworów obowiązany był podwykonawca, a oskarżony nie miał świadomości o tym niedopełnieniu obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. W toku postępowania ustalono, że w miejscu wykonywania przez pokrzywdzonego pracy doszło do szeregu zaniechań w nadzorze po stronie przedstawiciela podwykonawcy odpowiedzialnego za wykonanie wentylacji, tj. przedsiębiorstwa (...). Z dokumentacji uzyskanej w toku postępowania (k. 113-124) wynika, że przedsiębiorstwo (...) było odpowiedzialne, jako podwykonawca, za wykonanie instalacji wentylacyjnej. Ponadto, H. T. był osobą odpowiedzialną po stronie podwykonawcy za przestrzeganie zasad bhp, był on odpowiednio przeszkolony. W toku postępowania ustalono, że podwykonawca w sposób nieprawidłowy zabezpieczał otwory szachtowe, m.in. za pomocą palet. Z obu przeprowadzonych w toku postępowania opinii bezsprzecznie wynika, że szachty winny być zabezpieczone balustradami bądź deskami, a zabezpieczenie ich paletami stanowi naruszenie zasad bhp. Z opinii biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wprost wynika, że zaniechania po stronie podwykonawcy przyczyniły się do zaistnienia wypadku w dniu 15 lutego 2017 r. Nie można także uznać, że oskarżony w sposób nieprawidłowy wykonywał nadzór nad podwykonawcami, gdyż z zeznań świadków wynika, że w sposób sumienny i prawidłowy wykonywał swoje obowiązki. Oskarżony prawidłowo organizował pracę na obiekcie, każdy zespół był nadzorowany przez osoby przeszkolone z zakresu bhp, doświadczone, posiadające odpowiednie kwalifikacje. Osoby wykonujące prace na obiekcie posiadały odpowiednie środki ochrony osobistej, ponadto kierownik budowy dbał, by teren był czysty, uprzątnięty. W toku postępowania ustalono, że miejsca wykonania robót, drogi na terenie budowy, dojścia i dojazdy w czasie wykonywania robót były odpowiednio oświetlone. Ciągi komunikacyjne były odpowiednio oznaczone, ponadto z zeznań wynika, że oskarżony zwracał uwagę na odpowiednie zabezpieczenie szachtów. Nie można mówić, że oskarżony nie dopełnił swoich obowiązków. Na oskarżonym ciążył co prawda obowiązek oznaczenia i zabezpieczenia stref niebezpiecznych, gdyż zgodnie z § 17 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych przejścia i strefy niebezpieczne oświetla się i oznakowuje znakami ostrzegawczymi lub znakami zakazu. We wskazanym akcie prawnym strefa niebezpieczna zdefiniowana została jako miejsce na terenie budowy, w którym występują zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi. Należy jednak zauważyć, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, że oskarżony H. Ł. miał świadomość, że podwykonawca H. w sposób nieprawidłowy zabezpieczył szachty wentylacyjne. W konsekwencji, oskarżony nie miał świadomości, że w okolicy szachtu wentylacyjnego znajduje się strefa niebezpieczna, którą należy odpowiednio oznaczyć oraz zabezpieczyć. Do zdarzenia doszło w wyniku zaniechań po stronie podwykonawcy, który w sposób świadomy nie dokonał odpowiedniego zabezpieczenia szachtów wentylacyjnych. Z materiałów sprawy wynika, że pracownicy podwykonawcy oddalili się z miejsca wykonywania prac wobec pilnego skierowania do innego miejsca, nie dopełnili oni jednak staranności w prawidłowym zabezpieczeniu szachtów. Nie sposób na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego bezsprzecznie przyjąć, że oskarżony miał wiedzę o niezabezpieczonych czy też niewłaściwie zabezpieczonych szachtach wentylacyjnych. Należy również wskazać, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie było możliwe przyjęcie nieumyślnego spowodowania naruszenia czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni. Do wyczerpania znamion tego przestępstwa wymagane jest spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia w wyniku niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że sprawca przewidywał możliwość takiego skutku swojego zachowania albo skutek taki był obiektywnie przewidywalny. Całokształt przytoczonych wyżej okoliczności wskazuje, że nie można oskarżonemu przypisać zachowania nieumyślnego, gdyż brak jest podstaw do uznania, że oskarżony wiedział o dokonanych naruszeniach zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Z tych też powodów należało uniewinnić oskarżonego H. Ł. od zarzucanego mu czynu w oparciu o art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. 7.KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności ---- ----- ------- ------ 7.1Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności ------- ------ -------- --------------- 7.6. inne zagadnienia W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę ------------------------- 7.KOszty procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności II H. Ł. został uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu czynu. Tym samym, zgodnie z art. 632 pkt 2 k.p.k., koszty procesu ponosi Skarb Państwa. 7.1Podpis Sędzia G. K.
II K 995/14
W okresie od 21 kwietnia 1987 roku do 04 sierpnia 2012 roku J.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV KK 457/20 POSTANOWIENIE Dnia 28 czerwca 2021 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)‎SSN Jacek Błaszczyk‎SSN Andrzej Stępka (sprawozdawca)Protokolant Elżbieta Wawer przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Józefa Gemry,‎w sprawie Ł. H.‎uniewinnionego od zarzutu z art. 220 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.‎po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie‎w dniu 28 czerwca 2021 r.,‎kasacji, wniesionej przez prokuratora‎od wyroku Sądu Okręgowego w K. ‎z dnia 10 lipca 2020 r., sygn. akt VI Ka (…),‎utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w M. ‎z dnia 17 października 2019 r., sygn. akt II K (…), I. oddala kasację; II. kosztami postępowania kasacyjnego obciąża Skarb Państwa; III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz Ł. H. kwotę 960 zł (dziewięćset sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów za obronę przed Sądem Najwyższym oraz sporządzenie odpowiedzi na kasację.

UZASADNIENIE

Ł. H. został oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. polegającego na tym, że w dniu 27 października 2014 r. w Ł., będąc brygadzistą, a zarazem osobą odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy nie dopełnił obowiązku polegającego na zorganizowaniu stanowiska pracy zgodnie z przepisami bezpieczeństwa przez to, że w rejonie katalizatora kotła, otwartego łuku transportowego nie polecił oznakować strefy niebezpiecznej prac, bądź nie polecił zabezpieczyć tego miejsca, wskutek czego R.

D., który przybył celem wykonywania prac nie zauważył niezabezpieczony otwór w podeście znajdujący się na wysokości 24 metrów i wpadł do niego uderzając głową i nogami o metalowe podesty na niższych kondygnacjach roboczych upadając na betonową posadzkę znajdującą się na wysokości 10 metrów, w wyniku czego doznał on obrażenia ciała w postaci: urazu wielonarządowego, krwiaka przymózgowego podtwardówkowego prawej półkuli mózgu do 10 mm, krwiaka przymózgowego podtwardówkowego lewej półkuli mózgu do 6 mm, krew w przestrzeni podpajęczynówkowej, krew w okolicach namiotu móżdżku wzdłuż sierpu mózgu, licznych ognisk krwotocznych stłuczeń prawego płata skroniowego, uogólniony obrzęk mózgu, złamania łuski kości ciemieniowej i skroniowej prawej, rozległy krwiak podczepcowy prawej okolicy ciemieniowej, odmę opłucnową szczytu płuca lewego, rozległych ognisk stłuczeń miąższu płucnego obustronnego, płynu w obu jamach opłucnowych, złamania żeber I-V w odcinkach tylnych po stronie prawej, złamanie I żebra po stronie lewej z odłamaniem odłamu kostnego, złamania IV-V i VII-Vin, X-X1I żebra w odcinkach tylnych wieloodłamowego po stronie lewej, złamania wyrostków kolczystych kręgów V i VI przechodzące przez łuki tych kręgów, krwiaka wokół nerki lewej, licznych stłuczeń tkanek miękkich powłok lewej okolicy lędźwiowej oraz pośladkowej, okolicy biodra prawego, okresowe cechy moczówki prostej, anemii wtórnej, afazji ruchowej, czym nieumyślnie spowodował u w/w pracownika obrażenia ciała, które spowodowały u niego chorobę realnie zagrażającą życiu.Należy wskazać, że popełnienie przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na szkodę R.

D. zarzucono także drugiemu współoskarżonemu, B. P..Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 17 października 2019 r., w sprawie o sygn. akt II K (…), uniewinnił oskarżonego Ł. H. od zarzutu popełnienia tego czynu (uniewinniony został tym samym wyrokiem również B. P.).Apelacje od tego wyroku wnieśli na niekorzyść obydwu oskarżonych prokurator oraz pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego.W zakresie dotyczącym Ł. H. prokurator Prokuratury Rejonowej w M. zarzucił na podstawie art. 438 pkt 1 k.p.k. obrazę prawa materialnego, a to art. 160 § 2 k.k. poprzez wskazanie, że Ł.

H. nie mógł podlegać odpowiedzialności karnej z uwagi na to, iż nie był on odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracy pokrzywdzonego R. D., podczas gdy był on wskazany jako osoba kierująca zespołem i na nim zarazem ciążył z mocy prawa obowiązek dokładnego sprawdzenia zabezpieczenia strefy pracy i doprowadzenia warunków do wymaganego poziomu bezpieczeństwa, a nadto zgodnie z wydanym pisemnym poleceniem wykonania pracy nr (…) z dnia 26.10.2014 r. został on zobowiązany do kontroli miejsca wraz z rejonem po zakończeniu prac, a ograniczenie występujące w art. 220 k.k. nie pozbawia prawa do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz ochrony prawnej innych osób wykonujących pracę zarobkową i zarazem nie wyklucza odpowiedzialności karnej na podstawie innych przepisów, w tym wskazanego art. 160 k.k.Praktycznie tożsamy zarzut zawierała apelacja prokuratora odnośnie do współoskarżonego B.

P..W konkluzji prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w M. do ponownego rozpoznania. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego oparł podstawy apelacji o przepis art. 438 § 1 pkt 1 – 3 k.p.k. i zarzucił:1)obrazę przepisów postępowania skutkującą szeregiem błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mającą istotny wpływ na jego treść, a mianowicie art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy, a wyrażającej się w:a)niepodzieleniu w całości opinii biegłego z zakresu BHP D.

S. w sytuacji, gdy niniejsze opinie w pełni korelowały ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym, były jasne, pełne i wewnętrznie spójne, a nadto wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu kontestowanego orzeczenia, jak słusznie wskazał biegły, gdy pierwsza brygada opuściła miejsce prac, w którym doszło do zdarzenia wskazanego w treści aktu oskarżenia, miejsce to pozostawało bez nadzoru, albowiem w tym czasie w pobliżu luku transportowego nie było ani oskarżonego Ł. H. ani oskarżonego B. P., a przypomnieć należy, iż to oni odpowiadali za bezpieczeństwo i higienę pracy w miejscu, w którym pokrzywdzony uległ wypadkowi;b)daniu wiary w całości wyjaśnieniom oskarżonych, w sytuacji, gdy w treści swych wyjaśnień starali się oni umniejszyć swoją odpowiedzialność w zakresie niewłaściwego zabezpieczenia miejsca, w którym doszło do zdarzenia opisanego w treści aktu oskarżenia;c)niedaniu wiary zeznaniom świadków D.

G. oraz A. S., przy braku obiektywnych ku temu przesłanek;2)obrazę przepisów postępowania, skutkującą szeregiem błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, a mianowicie art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 368 § 1 k.p.k., art. 170 in fine k.p.k. oraz art. 167 k.p.k., poprzez brak oddalenia bądź dopuszczenia wniosku dowodowego oskarżyciela posiłkowego z dnia 10 maja 2019 roku w przedmiocie przesłuchania świadka J. B., a w konsekwencji nieustalenie całokształtu okoliczności faktycznych mających znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;3)błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę zaskarżonego orzeczenia i mający istotny wpływ na jego treść, polegający na niezasadnym przyjęciu, iż oskarżeni nie byli gwarantami bezpieczeństwa oskarżyciela posiłkowego w miejscu prowadzonych prac, w sytuacji, gdy to na nich ciążył obowiązek prawidłowego zabezpieczenia miejsca prac jako na brygadzistach, zaś oskarżyciel posiłkowy udał się na miejsce, w którym uległ wypadkowi celem wykonywania pracy zarobkowej, a co w konsekwencji skutkowało uniewinnieniem oskarżonych od zarzucanych im w akcie oskarżenia czynów;4)obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 160 k.k. w zw. z art. 2 k.k., poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż swoim zachowaniem oskarżeni nie wyczerpali znamion przestępstwa opisanego w treści art. 160 k.k., w sytuacji, gdy na oskarżonych, jako na osobach kierujących zespołem pracowników ciążył obowiązek prawny w postaci prawidłowego zabezpieczenia strefy pracy i zarazem doprowadzenia warunków do wymaganego bezpieczeństwa, dlatego też nawet przy hipotetycznym przyjęciu, iż oskarżeni nie wyczerpali swoim zachowaniem znamion czynu zarzuconego im w akcie oskarżenia, to zważyć należy, że ograniczenia występujące w art. 220 k.k., nie występują w czynie opisanym w treści art. 160 k.k., a co w konsekwencji winno skutkować zmianą kwalifikacji prawnej czynu zarzuconego oskarżonym i uznaniem ich za winnych popełnienia występku z art. 160 k.k.;5)obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 46 in fine k.k. wyrażającą się w braku jego zastosowania w niniejszej sprawie, a to poprzez odstąpienie od zobowiązana oskarżonych do zapłaty na rzecz oskarżyciela posiłkowego kwoty 100.000 zł tytułem nawiązki, a co było konsekwencją wyroku uniewinniającego.

W konkluzji pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w M. do ponownego rozpoznania.Po rozpoznaniu wniesionych apelacji Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 10 lipca 2020 r., w sprawie VI Ka (…), utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł Prokurator Rejonowy w M. w części dotyczącej Ł. H. i na jego niekorzyść. Na podstawie art. 523 § 1 k.p.k. i art. 526 § 1 k.p.k. zarzucił rażące naruszenie prawa, mające istotny wpływ na treść orzeczenia, to jest, obrazę przepisów prawa materialnego - art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 2 k.k. - poprzez niewłaściwą ich wykładnię polegającą na przyjęciu, iż ze względu na to, że oskarżony, na którym ciążył obowiązek zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego, otwartego luku transportowego, zobowiązany był do zapobiegnięcia narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jedynie względem podległych mu pracowników brygady, co skutkowało wydaniem wyroku uniewinniającego, podczas gdy ustalony w sprawie stan faktyczny uzasadnia przypisanie Ł.

H. odpowiedzialności za czyn z art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na szkodę R. D.. W konkluzji Prokurator Rejonowy wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej Ł. H. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w K.. W odpowiedzi na kasację obrońca uniewinnionego Ł. H. wniósł o jej nieuwzględnienie i utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku. Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Kasacja nie była słuszna, a zatem podlegała oddaleniu, tym bardziej, że praktycznie zbliżała się do granicy prawnej dopuszczalności.

Na samym wstępie należy krytycznie zauważyć, że mimo, iż została wniesiona przez podmiot profesjonalny jakim jest prokurator, to opracowano ją niefachowo. Skarży bowiem wprost orzeczenie Sądu Rejonowego, a więc Sądu pierwszej instancji, a nie wyrok Sądu odwoławczego. Zarzuty tej kasacji skierowano bezpośrednio przeciwko decyzji dotyczącej odpowiedzialności karnej Ł. H., a nie przeciwko rzetelności kontroli instancyjnej Sądu Okręgowego. Należy przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 519 k.p.k., kasacja może być wniesiona od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie oraz od prawomocnego postanowienia sądu odwoławczego o umorzeniu postępowania i zastosowaniu środka zabezpieczającego określonego w art. 93a k.k. Oznacza to wymóg podnoszenia w skardze kasacyjnej tylko takich zarzutów, które tych właśnie orzeczeń dotyczą.

W rezultacie więc, zarzuty podniesione pod adresem orzeczenia sądu I instancji podlegają rozważeniu przez sąd kasacyjny tylko w takim zakresie, w jakim jest to konieczne dla właściwego rozpoznania zarzutów stawianych w tym nadzwyczajnym trybie zaskarżonemu wyrokowi sądu odwoławczego. Nie można ich jednak rozpatrywać w oderwaniu od zarzutów stawianych orzeczeniu sądu II instancji, skoro nie jest funkcją kontroli kasacyjnej kolejne, powielające kontrolę apelacyjną rozpoznawanie zarzutów stawianych pod pozorem kasacji orzeczeniu sądu meriti.

Z istoty samej kasacji wynika, że sąd kasacyjny może tylko zbadać, czy sądy obu instancji dokonując ustaleń faktycznych nie dopuściły się rażącego naruszenia reguł procedowania, co mogłoby mieć wpływ na te ustalenia, a w konsekwencji na treść wyroku. Zatem kontroli w trybie kasacji podlegają nie same ustalenia faktyczne, ale sposób ich dokonania, skoro Sąd Najwyższy jest sądem prawa, a nie sądem faktów. Jeżeli więc w kasacji sformułowano zarzuty dotyczące trybu procedowania przez sąd pierwszej instancji – dotyczące przykładowo wadliwej kwalifikacji prawnej czynu przyjętej w wyroku tego sądu, nietrafnej oceny ustawowych znamion zarzucanych czynów, błędnej wykładni przepisów mających zastosowanie w danej sprawie, czy też dowolnej, niezgodnej z obowiązującymi regułami oceny zebranego materiału dowodowego - to z takimi zarzutami powinien być związany zarzut naruszenia normy procesowej obligującej sąd odwoławczy do orzekania w tym zakresie, z ewentualną możliwością przekroczenia granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów.

Innymi słowy – strona może wnieść kasację, zarówno wtedy, gdy uchybienia wymienione w art. 523 § 1 k.p.k. dotyczą bezpośrednio wyroku sądu odwoławczego, jak i wówczas, gdy uchybieniem jest dotknięty wyrok sądu pierwszej instancji, ale uchybienie to nie zostało dostrzeżone przez sąd drugiej instancji w związku z rozpoznawaniem apelacji strony i w wyniku kontroli instancyjnej wyrok został utrzymany w mocy. Wtedy bowiem następuje tzw. efekt przeniesienia tego uchybienia do wyroku sądu odwoławczego, który został zaskarżony kasacją.

Strona może więc podnieść zarzut rażącego naruszenia prawa polegającego na tym, że sąd odwoławczy nie dokonał określonych korekt orzeczenia sądu pierwszej instancji, chociaż w związku z rozpoznaniem apelacji mógł i powinien był to uczynić. Wówczas jednak, co istotne, wnoszący kasację winien wskazać te wadliwości orzeczenia sądu I instancji, które in concreto uzasadniały podjęcie odpowiedniego rozstrzygnięcia przez sąd odwoławczy. Jak już podniesiono, stawiane w takim wypadku zarzuty pod adresem orzeczenia sądu pierwszej instancji muszą jednak ściśle łączyć się z zarzutami stawianymi orzeczeniu sądu odwoławczego.

W rezultacie więc, jeżeli istota wadliwości orzeczenia sądu odwoławczego polega na utrzymaniu w mocy niezgodnego z prawem lub bezzasadnego orzeczenia sądu I instancji, to orzeczenie sądu II instancji może podlegać korekcie tylko wtedy, gdy sąd odwoławczy rozpoznając apelację w ogóle mógł i powinien był uchylić lub zmienić orzeczenie sądu pierwszej instancji. A zatem, skrótowo rzecz ujmując – o ile nie wystąpiły bezwzględne przyczyny odwoławcze z art. 439 k.p.k. – wówczas, gdy w zwykłym środku odwoławczym konkretne zarzuty zostały w ogóle podniesione (por. wyroki Sądu Najwyższego: składu 7 sędziów z dnia 26 czerwca 1996 r., II KKN 9/96, OSNKW 1996, z. 11 – 12, poz. 76; z dnia 6 września 1996 r., II KKN 63/96, OSNKW 1997, z. 1 – 2, poz. 11; z dnia 28 listopada 1996 r., III KKN 148/96, OSNKW 1997, z. 1 – 2, poz. 12; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 29 sierpnia 1996 r., V KZ 37/96, OSNKW 1996, z. 9 – 10, poz. 67; z dnia 10 września 1996 r., IV KZ 64/96, OSNKW 1996, z. 11 – 12, poz. 85).

Przepis art. 523 § 1 k.p.k. określa pozytywnie i wyczerpująco podstawy kasacji. Przepis ten stanowi, że kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień wymienionych w art. 439 k.p.k. (a więc mających rangę bezwzględnych przyczyn odwoławczych) lub innego rażącego naruszenia prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Wskazane w tym przepisie podstawy kasacyjne mają charakter autonomiczny i w pełni samodzielny, a zatem nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej. W istotny sposób ograniczają też możliwość wnoszenia tej nadzwyczajnej skargi w porównaniu do znacznie szerzej zakreślonych podstaw apelacji, wymienionych w art. 438 pkt 1 – 4 k.p.k.

Nie można więc identyfikować kontroli kasacyjnej prawomocnych orzeczeń z odmienną w swych założeniach i znacznie szerszą kontrolą apelacyjną nieprawomocnych orzeczeń. O ile „rażące naruszenie prawa”, o jakim mowa w art. 523 § 1 k.p.k., może korespondować z obrazą przepisów prawa materialnego lub procesowego (a więc z podstawami apelacji określonymi w art. 438 pkt 1, 1a i 2 k.p.k., a w pewnych sytuacjach także z punktu 4 tego przepisu), to w przypadku kasacji ustawa dodatkowo wymaga, by naruszenie prawa było „rażące”, a jednocześnie mogło mieć nie jakikolwiek, lecz istotny wpływ na treść zaskarżonego kasacją wyroku.

Z kolei takiego wymogu nie ma przy zwykłej kontroli odwoławczej, spowodowanej wniesieniem apelacji.Nieco inaczej też są ukształtowane granice rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy (po wniesieniu apelacji), a inaczej przez sąd kasacyjny. Zgodnie bowiem z treścią art. 433 § 1 k.p.k., sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach środka odwoławczego, a w zakresie szerszym tylko wówczas, gdy ustawa to przewiduje. Rozpoznanie sprawy w zakresie szerszym, poza granicami zwykłego środka odwoławczego możliwe jest zatem tylko: w razie stwierdzenia bezwzględnych przyczyn odwoławczych (art. 439 k.p.k.), gdy zachodzą warunki do zmiany lub uchylenia orzeczenia na rzecz współoskarżonych, którzy nie wnieśli apelacji (art. 435 k.p.k.), gdy zachodzą warunki do poprawienia błędnej kwalifikacji prawnej (art. 455 k.p.k.) oraz w przypadku stwierdzenia rażącej niesprawiedliwości wyroku (art. 440 k.p.k.).

Natomiast w postępowaniu kasacyjnym Sąd Najwyższy, zgodnie z art. 536 k.p.k., kasację rozpoznaje w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, a w zakresie szerszym - tylko w wypadkach określonych w art. 435 k.p.k., art. 439 k.p.k. i art. 455 k.p.k. A zatem przepis art. 536 k.p.k. nie stwarza możliwości uwzględnienia kasacji niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów na podstawie art. 440 k.p.k. – a więc w przypadku stwierdzenia rażącej niesprawiedliwości wyroku. Zakreślone w ten sposób granice kontroli kasacyjnej sprawiają, że istotnego znaczenia nabiera precyzyjne wskazanie oraz trafne sformułowanie zarzutów kasacyjnych przez podmioty wnoszące kasację, skoro – skrótowo rzecz ujmując - sąd kasacyjny co do zasady rozważa tylko to, co podniesiono w skardze kasacyjnej.

Jest więc rzeczą oczywistą, że tak istotne zawężenie kontroli nadzwyczajnego środka zaskarżenia zobowiązuje autorów kasacji do precyzyjnego formułowania zarzutów, jak też rzetelnego i spójnego z punktu widzenia ich treści uzasadnienia.Wszystkie te uwagi, dotyczące istoty, funkcji oraz charakteru kasacji były niezbędne dla wykazania granic kontroli kasacyjnej, którą w przedmiotowej sprawie Sąd Najwyższy mógł przeprowadzić. Konieczne jest również odniesienie się w tym miejscu przez Sąd Najwyższy do dwóch kolejnych kwestii, mających podstawowe wręcz znaczenie.

Pierwsza dotyczyła zaistniałego in concreto układu procesowego, w którym Sąd odwoławczy rozpoznawał wniesione przez prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego na niekorzyść oskarżonego apelacje. W tych warunkach Sąd Okręgowy był związany obostrzeniami wynikającymi z art. 434 § 1 k.p.k. (zakaz reformationis in peius). Mógł zatem Sąd odwoławczy orzec na niekorzyść oskarżonego tylko w granicach zaskarżenia i wyłącznie w razie stwierdzenia uchybień podniesionych w środku odwoławczym lub podlegających uwzględnieniu z urzędu.

Przepis art. 434 § 1 pkt 1 - 3 k.p.k., zakreśla granice orzekania na niekorzyść oskarżonego w postępowaniu odwoławczym i ma charakter gwarancyjny. W konsekwencji więc nie podlega interpretacji rozszerzającej i musi być ściśle interpretowany. Druga kwestia jest związana z możliwością właściwego odczytania treści zarzutów skargi nie tylko w dosłownym ich brzmieniu, ale także z zastosowaniem reguły wskazanej w art. 118 § 1 k.p.k. Przepis ten stanowi, że znaczenie czynności procesowej ocenia się według treści złożonego oświadczenia.

Sformułowanie to należy rozumieć w ten sposób, że o znaczeniu każdej czynności procesowej decyduje jej treść, a nie sama forma, czy też nazwa. Reguła określona w art. 118 § 1 k.p.k. ma zastosowanie zarówno przy ustalaniu woli zaskarżenia rozstrzygnięcia, jak i jego rzeczywistego zakresu oraz treści zarzutów i wniosków. Nie ulega też wątpliwości, że powyższa zasada odnosi się do czynności procesowych zarówno stron, jak również innych uczestników postępowania, a także do czynności organów postępowania. Ma oczywiście zastosowanie i w postępowaniu kasacyjnym, w którym znaczenie nadzwyczajnej skargi, jaką jest kasacja, ocenia się nie według jej "literalnego brzmienia", ale na podstawie rzeczywistej treści złożonego pisma procesowego, co oznacza konieczność uwzględnienia całej jej treści.

A więc nie tylko zapisów zamieszczonych w jej części wstępnej - zarzutów wprost wskazanych w petitum kasacji – ale także motywów zawartych w uzasadnieniu nadzwyczajnej skargi. Dopiero dokonanie w taki sposób całościowej analizy kasacji pozwoli na odtworzenie rzeczywistych intencji jej wniesienia i ustalenie istoty podnoszonego uchybienia, na którym opiera się stawiany zarzut. Takie co do zasady są konsekwencje reguły z art. 118 § 1 k.p.k. Jednakże skorzystanie z możliwości, jakie stwarza ta reguła, jest obwarowane również pewnymi ograniczeniami.

Po pierwsze – uwzględnienie uchybienia istniejącego w rzeczywistości, które jednak w kasacji nie zostało w ogóle podniesione, byłoby przekroczeniem granic tej kasacji, o ile nie zachodziłyby wyjątki wymienione w art. 536 k.p.k. Stosowanie omawianej reguły w zakresie oceny czynności procesowych podejmowanych przez organ procesowy nie może mieć charakteru antygwarancyjnego dla oskarżonego. Po drugie – możliwość uwzględniania przy ocenie intencji wnoszącego kasację, zasady wyrażonej w powyższym przepisie, nie może prowadzić w sytuacji kasacji złożonej wyłącznie na niekorzyść oskarżonego, do „wyszukiwania” w treści uzasadnienia skargi kasacyjnej takiego uchybienia, które nie pozostaje w ścisłym związku logiczno – prawnym z treścią zarzutu, a stanowi jedynie dodatkową argumentację.

Należy przecież pamiętać, że do strony wnoszącej kasację jest adresowany ustawowy nakaz sformułowania zarzutu rażącego naruszenia prawa w sposób maksymalnie precyzyjny, a więc poprzez wskazanie konkretnego przepisu prawa materialnego bądź procesowego, do którego naruszenia doszło w postępowaniu przed sądem odwoławczym. Skorzystanie z reguły ustanowionej w art. 118 § 1 k.p.k. nie może oznaczać zastępowania podmiotu wnoszącego kasację w jego obowiązkach. Tym bardziej nakaz ten dotyczy autora kasacji, którym jest prokurator.

Sąd Najwyższy nie tylko nie jest zobowiązany, ale nie ma również uprawnień do tego, by domniemywać intencje autora nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Byłoby to kreowanie przez sąd kasacyjny nowych, niewynikających ze skargi kasacyjnej zarzutów, w dodatku niemające żadnego umocowania w obowiązujących przepisach. A zatem Sąd Najwyższy nie może prowadzić poszukiwań w kasacji ewentualnych uchybień, które nie zostały w niej wyrażone w sposób stanowczy i jednoznaczny, a umożliwiałyby uchylenie prawomocnego wyroku, nawet uznawanego formalnie za niesprawiedliwy.

Byłoby to niedopuszczalne, zwłaszcza w wypadku kasacji wniesionej przez podmiot kwalifikowany i w sytuacji, gdy kasację wniesiono na niekorzyść oskarżonego w przypadku prawomocnego wyroku uniewinniającego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2014 r., IV KK 105/14, KZS 2015, z. 10, poz. 35; postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 15 października 2015 r., III KK 228/15, Lex Nr 1814912; z dnia 24 września 2014 r., IV KK 232/14, KZS 2015, z. 1, poz. 40; z dnia 9 kwietnia 2013 r., II KK 174/12, Lex Nr 1303270; z dnia 1 września 2010 r., IV KK 69/10, OSNKW – R 2010/Nr 1, poz. 1651; z dnia 6 listopada 2009 r., V KK 436/08, Lex Nr 550546; z dnia 8 marca 2007 r., V KK 102/06, Lex Nr 260713).

Przechodząc na grunt przedmiotowej sprawy należy podnieść, co następuje: Jak już wcześniej podniesiono, zarzut niniejszej kasacji został wprost skierowany przeciwko wyrokowi Sądu pierwszej instancji. Dopiero analiza uzasadnienia tej nadzwyczajnej skargi dowodzi, że intencją jej autora było zaskarżenie wyroku Sądu odwoławczego, który miał naruszyć w sposób rażący przepisy prawa poprzez bezpodstawne (w ocenie skarżącego) utrzymanie w mocy wyroku Sądu Rejonowego uniewinniającego oskarżonego Ł. H.. Trzeba zauważyć, że dla prawidłowego podniesienia zarzutu kasacyjnego należało wskazać, iż Sąd drugiej instancji określonego rodzaju zarzutu apelacji nie rozpoznał w ogóle (co skutkuje naruszeniem art. 433 § 2 k.p.k.), albo nie rozważył go należycie (uchybienie art. 457 § 3 k.p.k.).

Powołanie się na te przepisy należało oczywiście powiązać z wykazaniem, że przy dokonywaniu kontroli instancyjnej uchybienie zaistniało w rzeczywistości, opisaniem na czym ono polegało i w jaki sposób skutkuje tak rażącym naruszeniem przepisów prawa, że można je przyrównywać w swych skutkach do uchybienia rangi bezwzględnej podstawy odwoławczej. Podnosząc w kasacji zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego (art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 2 k.k.) prokurator w motywach skargi stwierdził między innymi - „za zasadne należy uznać stanowisko Sądu Okręgowego, iż ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy były prawidłowe.

Podkreślenia wymaga, że Sądy obu instancji słusznie stwierdziły, że oskarżony Ł. H. nie był przełożonym pokrzywdzonego R. D., której to okoliczności skarżący w żaden sposób nie kwestionuje. Równocześnie jako prawidłowe należy ocenić ustalenie, iż bezpośrednią przyczyną wywołującą wypadek, wskutek którego pokrzywdzony R. D. doznał obrażeń ciała, które spowodowały u niego chorobę realnie zagrażającą życiu, było zaniechanie należytego zabezpieczenia otworu luku transportowego. (…) W świetle powyższego bezspornym jest zatem, iż bezpośrednią przyczyną wypadku, któremu uległ pokrzywdzony R.

D. było zaniechanie zabezpieczenia otworu luku transportowego, za które to zaniechanie odpowiedzialny był właśnie oskarżony. Tym samym nie powinno budzić wątpliwości, iż swoim zachowaniem oskarżony wypełnił znamiona czynu z art. 160 § 1 k.k. (…) Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zasadnym wydaje się przyjęcie, iż oskarżony - jako osoba odpowiedzialna za odpowiednie zabezpieczenie otworu luku transportowego - zobowiązany był w związku z tym do ochrony dóbr prawnych nie tylko podległych mu bezpośrednio pracowników, ale wszystkich osób przebywających na terenie wykonywanych robót, których dobra osobiste mogły zostać zagrożone na skutek niezabezpieczenia przedmiotowego otworu.

Fakt zatem, iż oskarżony nie był osobiście odpowiedzialny za bezpieczeństwo pracy pokrzywdzonego, jak również okoliczność, iż jego pracą nie kierował nie wpływa zatem na gruncie przedmiotowej sprawy na odpowiedzialność karną oskarżonego na podstawie art. 160 § 1 k.k.”. Należy zgodzić się, że w niniejszej kasacji formalnie został prawidłowo postawiony zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego, skoro taki zarzut może zostać skutecznie podniesiony wyłącznie wówczas, gdy skarżący nie kwestionuje ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie.

Rzecz jednak w tym, że ustalenia dotyczące strony podmiotowej czynu zabronionego, w tym przyjęcie zamiaru czy też jego postaci, należą do sfery ustaleń faktycznych, które z mocy art. 523 § 1 k.p.k. nie mogą być przedmiotem zarzutu kasacyjnego. Rozważania w omawianym zakresie należy rozpocząć od uwagi, że Ł. H. pozostawał pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 220 § 1 k.k. i art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Sąd I instancji logicznie i przekonująco wykazał, dlaczego oskarżonemu nie można przypisać tego czynu.

Nie ma potrzeby przytaczania w tym zakresie argumentów Sądu, skoro prokurator tego stanowiska nie kwestionuje. Wystarczy poprzestać na konstatacji Sądu Rejonowego uczynionej po analizie charakterystyki prawnej przestępstwa z art. 220 k.k. sprowadzającej się do stwierdzenia – „W świetle powyższego, wobec ustalenia, że oskarżeni nie byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo pracy pokrzywdzonego R. D., który nie był podległym im pracownikiem, wykluczyć należało możliwość przypisania oskarżonym sprawstwa występku z art. 220 § 1 czy § 2 k.k.”.Poddał Sąd I instancji stosownym rozważaniom także ewentualną możliwość przypisania Ł.

H. przestępstwa z art. 160 § 1 - 3 k.k. Również w tym przypadku Sąd stwierdził, że oskarżony swoim działaniem nie zrealizował jego ustawowych znamion. W pierwszej kolejności podniósł Sąd – „rozważając kwestię możliwości przypisania oskarżonym sprawstwa występku z art. 160 kk uwzględnić należało uregulowanie art. 2 kk. Przepis ten stanowi, że odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. Treść tego przepisu wskazuje zatem na zawężenie podmiotowe odpowiedzialności za ten rodzaj przestępstw.

Ograniczona jest ona do osób, na których ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, a więc znajdujących się względem dobra chronionego normą sankcjonowaną w pozycji gwaranta”. Z dalszych ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy wynika także następujący wniosek - „Nie ulegało wątpliwości, iż po zakończeniu prac transportowych i przed przejęciem prac przez drugą brygadę ww. otwór powinien być zabezpieczony przez pracowników, którzy wykonali powyższy luk transportowy. Przepisy nie określają, jakiego rodzaju ma być to zabezpieczenie.

Sposób zabezpieczenia otworu należy do obowiązków kierujących zespołem”.Sąd ustalił również, że w miejscu wykonywanych prac wystąpił stan zagrożenia i brak adekwatnego zabezpieczenia luku, jednak nie przypisano bezpośrednio zaniechania w tym zakresie oskarżonemu. W przedmiocie zastosowanych zabezpieczeń stwierdził Sąd - „podczas wykonywania prac transportowych miejsce to było miejscem niebezpiecznym dla innych pracowników niewykonujących prac transportowych a np. przechodzących obok, to miejsce to musiało być oznakowane w dowolny sposób w celu poinformowania tych pracowników (niewykonujących prac transportowych) o zagrożeniu upadkiem z wysokości. (…) przy wejściu na podesty znajdowały się taśmy ostrzegawcze i tablica <<Remont>>.

Taśmy te zostały udokumentowane na zdjęciach wykonanych przez Państwową Inspekcję Pracy (k. 39). Na zdjęciach taśmy są pozrywane, lecz nie sposób było ustalić, czy do ich zerwania doszło jeszcze w trakcie prac transportowych prowadzonych przez pierwszą brygadę, czy już po wypadku”. Rzeczywiście Sąd I instancji przyjął, że „oskarżony Ł. H. po zakończeniu prac swojej brygady, nie dopilnował, żeby dostęp do luku transportowego został utrudniony materialną przeszkodą. W jego mniemaniu zabezpieczeniem luku mieli być pracownicy drugiej brygady, którzy zostali wcześniej poinformowani o zagrożeniu z powodu otwartego luku transportowego i udali się w to miejsce razem z oskarżonym B.

P., jeszcze przed otwarciem polecenia pisemnego, właśnie celem przejęcia nadzoru nad nim”. Trzeba jednak mieć na uwadze i ten fakt, że równocześnie przyjął Sąd, iż w sytuacji, gdy nie wiadomo, kiedy zostały zerwane taśmy zabezpieczające, to brak dowodu na to, że już w czasie pierwszej zmiany doszło do ich zerwania, a więc naruszenia obowiązku zabezpieczenia luku przez cały czas zmiany kierowanej przez oskarżonego. Sąd I instancji ustalił również, że „oskarżeni Ł. H. i B. P. nie byli przełożonymi pokrzywdzonego R.

D. i nie odpowiadali za zapewnienie mu bezpiecznych warunków pracy. W przypadku oskarżonego Ł. H. ustalenie to wynikało również z faktu, że był on brygadzistą na pierwszej zmianie, zaś pokrzywdzony miał podjąć pracę na zmianie drugiej”. W podsumowaniu wszystkich rozważań Sąd I instancji stwierdził - „Skoro oskarżeni Ł. H. i B .P. nie byli osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo pracy pokrzywdzonego R. D., to poszukiwanie normatywnej podstawy ich odpowiedzialności karnej w przepisach art. 160 kk pozostaje w kolizji w unormowaniem art. 2 kk, który ogranicza odpowiedzialność za przestępstwo skutkowe z zaniechania do tych tylko osób, na których ciążył prawny szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi.

Jeszcze raz przypomnieć należało, że zgodnie zaś z art. 212 Kodeksu pracy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa pracowników spoczywa na osobach kierujących pracownikami. Na oskarżonych nie ciążył względem pokrzywdzonego R. D., obowiązek zapobiegnięcia narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Obowiązek taki mieli oskarżeni jedynie względem podległych im pracowników brygady, a w akcie oskarżenia nie zarzucono oskarżonym, że narazili podległych im pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.Stanowisko Sądu I instancji w całości zaaprobował Sąd odwoławczy, który podkreślił - „odpowiedzialność z tytułu nadzoru nad pracą pokrzywdzonego w chwili zdarzenia ewentualnie ponosić winni jego przełożony (…), a nadto przedstawiciel głównego wykonawcy prac demontażowych”.

W tym zakresie Sąd wskazał konkretne osoby, które jego zdaniem ponoszą tę odpowiedzialność. Powołując się na przepis art. 2 k.k. stwierdził Sąd Okręgowy – „Treść tego przepisu wskazuje na zawężenie podmiotowe odpowiedzialności za ten rodzaj przestępstw, a każde przestępstwo skutkowe z zaniechania jest przestępstwem indywidualnym. Przypisanie skutku w przypadku zaniechania opiera się na określonym powiązaniu normatywnym, nie zaś na związku przyczynowym jako warunku odpowiedzialności karnej za przestępstwo z działania.

Skutek stanowiący znamię przestępstwa materialnego z zaniechania może być przypisany tylko tym osobom, które nie wypełniły ciążącego na nich prawnego, szczególnego obowiązku (powiązanie normatywne), a w nastąpieniu skutku urzeczywistniło się niebezpieczeństwo, które miało być odwrócone przez wykonanie tego obowiązku (powiązanie kauzalne). Ta ostania przesłanka stanowi warunek obiektywnego przypisania skutku za bezprawne zaniechanie (…). Na oskarżonych nie ciążył względem pokrzywdzonego R. D., obowiązek zapobiegnięcia narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Obowiązek taki mieli oskarżeni jedynie względem podległych im pracowników brygady, a jak słusznie wskazał sąd I instancji w akcie oskarżenia nie zarzucono oskarżonym, że narazili podległych im pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tym samym uniewinniając oskarżonych także w zakresie ich ewentualnej odpowiedzialności z art. 160 kk Sąd Rejonowy w żaden sposób nie dopuścił się obrazy tego przepisu, stanowisko swoje należycie i wszechstronnie uzasadnił”.Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni aprobuje przedstawione powyżej stanowiska Sądu pierwszej i drugiej instancji.

Skrótowo rzecz ujmując Sądy te były zgodne, że w przypadku Ł. H. w ogóle nie może być mowy o jego odpowiedzialności za umyślne przestępstwo z art. 160 § 1 lub § 2 k.k. (poprzez działanie lub zaniechanie). Zresztą w takim przypadku oskarżenie musiałoby udowodnić Ł. H. zamiar narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – jeśli nie bezpośredni, to przynajmniej ewentualny. Takiego zamiaru jednak ustalenia faktyczne Sądu I instancji nie wykazały, zaś skarżący ustaleń tych nie kwestionował.

W tej sytuacji nieuprawnione było stanowisko kasacji, że „słusznym jest przypisanie oskarżonemu odpowiedzialności za czyn z art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.” (ewentualnie z art. 160 § 2 k.k., jeśli oskarżony był gwarantem). Odpowiedzialność Ł. H. co najwyżej można było rozważać w kategoriach czynu nieumyślnego z art. 160 § 3 k.k. – ale i tej Sądy obu instancji nie przyjęły. Należy wyraźnie stwierdzić, iż zadaniem Sądu Najwyższego rozpoznającego kasację prokuratora nie było ustalenie czy Ł.

H. powinien, czy mógł ponieść odpowiedzialność z art. 160 k.k. (i konkretnie z którego paragrafu), tylko kontrola, czy w postępowaniu przed Sądem I lub II instancji doszło do obrazy wskazanych przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwą ich wykładnię. Wypada też ponownie zauważyć, że autor kasacji w ogóle pominął kwestię ewentualnej kwalifikacji czynu Ł. H. z art. 160 § 3 k.k., zaś nie jest rolą Sądu Najwyższego wyszukiwanie w kasacji (a tym bardziej w pisemnych motywach wyroków Sądów obu instancji) argumentów mogących przemawiać za tego rodzaju możliwością.

Skrótowo rzecz ujmując, występek z art. 160 § 3 k.k. ma charakter nieumyślny. Przestępstwo to można przypisać sprawcy, gdy nie ma on zamiaru narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, ale do narażenia takiego dochodzi w wyniku niezachowania wymaganej w danych okolicznościach ostrożności, w sytuacji, w której narażenie człowieka przewidywał lub obiektywnie biorąc, mógł przewidzieć. Narażenie na niebezpieczeństwo nie oznacza pewności wystąpienia uszczerbku dla określonego dobra, ale jedynie prawdopodobieństwo uszczerbku - z którego sprawca musi sobie zdawać sprawę.

Sprawca przestępstwa określonego w art. 160 § 3 k.k. odpowiada wyłącznie za doprowadzenie do powstania niebezpieczeństwa, które zagraża życiu człowieka lub jego zdrowiu bezpośrednio. W celu przypisania popełnienia przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. konieczne jest wykazanie zaniechania sprawcy, stanowiącego naruszenie reguł ostrożności, które doprowadziło do powstania stanu niebezpieczeństwa dla określonego dobra prawnego. W każdym przypadku należy wówczas zbadać, czy sprawca podjął jakiekolwiek działania w celu odwrócenia niebezpieczeństwa, a jeśli tak - to jakie.

W celu stwierdzenia czy sprawca wymaganej od niego ostrożności dochował, kluczowe jest określenie rodzaju działań, jakie należało podjąć w danej sytuacji. Pod pojęciem przeciętnej ostrożności rozumieć trzeba ostrożność, której można wymagać od sprawcy na podstawie normalnej zdolności przewidywania skutków własnego czynu. Dla przypisania sprawcy odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślne nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że zachował się on nieostrożnie, konieczne jest bowiem wykazanie, iż był świadomy tego, że swoim zachowaniem może zrealizować znamiona czynu zabronionego (przewidywał taką możliwość), bądź też, iż możliwości takiej nie przewidywał, choć mógł ją przewidzieć (art. 9 § 2 k.k.).

Możliwość przypisania sprawcy skutków czynu obejmuje jedynie normalne, a nie wykraczające poza możliwość przewidywania, następstwa jego zachowania (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2009 r., II KK 39/09, LEX nr 558347). W tym kontekście wypada przypomnieć, że Sąd I instancji wystarczająco wykazał, że oskarżony Ł. H. nie miał wiedzy o tym, że na terenie zakładu pracy będą również jacyś inni pracownicy spoza tego zakładu pracy, którzy nie wiedzą o otwartym luku. W podsumowaniu dotychczasowych uwag należy stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie nie tyle chodzi o problem, który wskazuje prokurator w kasacji, a więc o błąd w wykładni co do tego, czy Ł.

H. „zobowiązany był do zapobiegnięcia narażeniu na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie tylko względem podległych mu pracowników brygady, ale w stosunku do wszystkich osób, którym niebezpieczeństwo mogło grozić”, tylko o zakres jego świadomości, a więc o zarzucalność czynu, jaki został mu zarzucony. Z ustaleń faktycznych Sądu wynika, iż nie miał on świadomości, że jeszcze komuś może grozić niebezpieczeństwo i opuszczał swoją zmianę ze świadomością, iż wszyscy pracownicy, którzy będą pracować na miejscu koło niezabezpieczonego luku będą świadomi jego obecności.

Nie można stawiać mu zarzutu o to, że nie zabezpieczył otworu wobec osób, o których nie wiedział, iż tam będą, a więc zarzutu narażenia na niebezpieczeństwo osoby, o której oskarżony nie mógł mieć wiedzy, że będzie w miejscu pracy. Zarzut taki nie może być postawiony nawet w ramach niedbalstwa czy lekkomyślności. W niniejszej sprawie Ł. H. nie był świadomy tego, że swoim zachowaniem może zrealizować znamiona czynu zabronionego (przewidywał taką możliwość), ani nie mógł jej przewidzieć (art. 9 § 2 k.k.). Nie można więc przypisać sprawcy skutków czynu, jeśli nie obejmują one niewykraczających poza możliwość przewidywania następstw jego zachowania.Z uwagi na podniesione powyżej okoliczności Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratora jako niezasadną.

Na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. i art. 637a k.p.k. kosztami sądowymi za postępowanie kasacyjne obciążono Skarb Państwa. Na podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. i § 11 ust. 2 pkt 6 w zw. z § 11 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie, zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz Ł. H. łącznie kwotę 1920 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowania kasacyjnym.