Legislator Case Law & Legislation
IV KK 416/05 AI generated

IV KK 416/05 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KK 416/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

S., w następstwie czego doszło do zderzenia pojazdów, wskutek którego M. S. [...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec

Legislator headnote

AI generated

art. 177 § 1 k.k, art. 67 § 3 k.k, art. 39 pkt 7 k.k, art. 7 k.p.k, art. 193 § 1 k.p.k, art. 424 § 1 k.p.k; IV KK 416/05 · Sąd Najwyższy: S. [...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec

Keywords

AI generated
art. 177 § 1 k.k art. 67 § 3 k.k art. 39 pkt 7 k.k art. 7 k.p.k art. 193 § 1 k.p.k art. 424 § 1 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 177 § 1 k.k
oskarżonego z art. 177 § 1 k.k.
art. 67 § 3 k.k
podstawie art. 67 § 3 k.k.
art. 39 pkt 7 k.k
podstawie art. 67 § 3 k.k. w zw. z art. 39 pkt 7 k.k. orzekł wobec niego środek
art. 7 k.p.k
– art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. przez dowolną ocenę opinii
art. 193 § 1 k.p.k
– art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. przez dowolną ocenę opinii
art. 424 § 1 k.p.k
– art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. przez sporządzenie
art. 457 § 3 k.p.k
– art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. przez sporządzenie
art. 437 § 2 k.p.k
– art. 437 § 2 k.p.k. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy Sąd

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV KK 416/05

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 marca 2006 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Jerzy Grubba

SSN Waldemar Płóciennik

Protokolant Wanda Ciszewska

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Józefa Piechoty

w sprawie J. K.

oskarżonego z art. 177 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 8 marca 2006 r.,

kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego

od wyroku Sądu Okręgowego w T.

z dnia 30 maja 2005 r., sygn. akt II 2 Ka [...]

zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S.

z dnia 18 marca 2005 r., sygn. akt II Ko2 [...]

I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę oskarżonego J. K.

przekazuje

Sądowi

Okręgowemu

w

T. rozpoznania w postępowaniu odwoławczym;

do

ponownego

II. zarządza zwrot na rzecz oskarżyciela posiłkowego M. S. kwoty

450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych uiszczonej opłaty od kasacji.

UZASADNIENIE

Prokurator Rejonowy w S. oskarżył J. K. o to, że w dniu 30 maja 2002

roku w Z. woj. […] nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu

lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym m-ki Fiat 126 p po

drodze publicznej nie zachował należytej ostrożności przy wykonywaniu skrętu

w lewo i wjechał na tor ruchu wykonującego w miejscu niedozwolonym

manewer wprzedzania samochodu osobowego m-ki Ford, kierowanego przez M.

S., w następstwie czego doszło do zderzenia pojazdów, wskutek którego M. S.

doznał obrażeń w postaci stłuczenia głowy z otarciem naskórka i nadwyrężenia

szyjnego odcinka kręgosłupa, które to obrażenia spowodowały u niego rozstrój

zdrowia i naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni tj. o

przestępstwo z art. 177 § 1 k.k.

Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 18 marca 2005 r. sygn. akt II Ko2

[...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec

oskarżonego odnośnie zarzucanego czynu na okres roku próby. Ponadto na

podstawie art. 67 § 3 k.k. w zw. z art. 39 pkt 7 k.k. orzekł wobec niego środek

karny w postaci świadczenia pieniężnego w wysokości 150 zł na rzecz fundacji

V. w K. oraz zobowiązał go do naprawienia szkody w części poprzez zapłątę na

rzecz M. S. kwoty 500 zł., zasądził też od oskarżonego na rzecz oskarżyciela

posiłkowego kwotę 1000 złotych tytułem wzrotu kosztów zastępstwa

procesowego, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.

Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego i zarzucając:

– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez

przyjęcie, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu, gdy

zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala dokonać takich ustaleń,

– obrazę przepisów postępowania (art. 4, 5 § 2, 7 k.p.k.), polegającą na

dowolnej i nieobiektywnej ocenie dowodów,

wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego J. K. od

dokonania zarzucanego mu czynu, ewentualnie uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w S. do ponownego

rozpoznania.

Sąd Okręgowy w T. wyrokiem z dnia 30 maja 2005 r. sygn. II 2 Ka [...]

zmienił zaskarżony wyrok i oskarżonego J. K. uniewinnił od dokonania

zarzucanego mu czynu.

Od tego wyroku Sądu Okręgowego kasację złożył pełnomocnik

oskarżyciela posiłkowego M. S. i zarzucając rażące naruszenie prawa mogące

mieć istotny wpływ na treść orzeczenia tj.:

– dyspozycji art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 22 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 20

czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 z

późn. zm.), przez błędną wykładnię tych przepisów, sprowadzającą się do

bezpodstawnego przyjęcia, że żaden przepis tej ustawy nie nakłada na

kierującego, dokonującego lub zamierzającego dokonać, maneweru skrętu

w lewo w miejscu, w którym zabronione jest wyprzedzanie, obowiązku

upewnienia się, że nie jest wyprzedzany,

– art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. przez dowolną ocenę opinii

biegłego z zakresu ruchu drogowego jako potwierdzającej brak podstaw

prawnych do uznania winy oskarżonego, podczas gdy biegły nie

wypowiada się w tym przedmiocie, wykazując związek przyczynowy

między zachowaniem się oskarżonego a zdarzeniem drogowym przez

wskazanie, że oskarżony należycie obserwując sytuację na drodze, mógł

wypadku uniknąć,

– art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. przez sporządzenie

uzasadnienia wyroku w sposób sprzeczny z jego sentencją, gdyż z

sentencji oskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy zmienił wyrok

Sądu Rejonowego i uniewinnił oskarżonego, a z uzasadnienia, że wyrok

uchylił.

Treść uzasadnienia nie wskazuje jednocznacznie – zdaniem skarżącego – na

przyczynę uniewinnnienia tj. czy przyczyną tą było nienaruszenie żadnego z

przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym przez oskarżonego i nie

spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a więc brak znamion

przestępstwa z art. 177 § 1 k.k, czy też brak winy po stronie oskarżonego,

podczas gdy już we wstępnym akapicie Sąd Okręgowy potwierdza

prawidłowość zgromadzenia przez Sąd Rejonowy materiału dowodowego i

poczynionych przez ten Sąd ustaleń stanu faktycznego,

– art. 437 § 2 k.p.k. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy Sąd

Okręgowy kwestionuje zasadność opinii biegłego, a mimo to orzeka

odmiennie co do istoty,

– art. 452 § 2 k.p.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji zarzutu

przekroczenia przez biegłego jego kompetencji przy wydaniu opinii i

jednocześnie nie dopuszcza dowodu z innego biegłego, czyniąc własne

ustalenia,

wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi

Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Na wstępie należy podnieść, że rozpoznawana kasacja jest wewnętrznie

niespójna. Nie jest bowiem prawidłowe formułowanie, w odniesieniu do tego

samego rozstrzygnięcia zaskarżonego kasacją zarówno zarzutów obrazy prawa

materialnego, jak i zarztutów obrazy prawa procesowego, jeżeli w ocenie

skarżącego to właśnie uchybienia o charakterze proceduralnym spowodowały w

efekcie wadliwe ustalenie co do przebiegu zdarzenia objętego osądem w

niniejszej sprwie, a tym samym nieprawidłowe ukształtowanie faktycznej

podstawy zaskarżonego orzeczenia. Poza sporem jest przecież, że prawidłowość

stosowania prawa materialnego w sprawie może być oceniana dopiero, gdy

dokonane zostaną niekwestionowane ustalenia faktyczne. W sprawie niniejszej,

pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, z jednej strony, zarzuca Sądowi

Okręgowemu w T. dopuszczenie się szeregu uchybień procesowych

skutkujących wadliwymi ustaleniami faktycznymi, z drugiej zaś wywodzi, że

tenże Sąd wadliwie zinterpretował prawo materialne, rażąco obrażając art. 177 §

1 k.k. i art. 22 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu

drogowym.

Taka nieprawidłowa konstrukcja kasacji złożonej przez pełnomocnika

oskarżyciela posiłkowego, wymaga, w pierwszej kolejności, odniesienia się do

zawartych w niej zarzutów o charakterze procesowym. W sytuacji bowiem,

gdyby okazały one zasadne, rozpoznanie kasacji w części dotyczącej zarzutów

obrazy prawa materialnego byłoby przedwczesne, gdyż – co wyżej wskazano –

prawidłowość zastosowania prawa materialnego może być weryfikowana tylko

na bazie niekwestionowanego stanu faktycznego.

Tak zatem patrząc na wniesioną kasację i odnosząc się w pierwszej

kolejności do zarzutów dotyczących obrazy prawa procesowego należy zgodzić

się ze stanowiskiem skarżącego, że Sąd Okręgowy w T. naruszył wskazane w

kasacji przepisy prawa procesowego dotyczące przeprowadzenia i oceny opinii

biegłego z zakresu ruchu drogowego. Przypomnieć tylko należy, że jeżeli organ

procesowy uznaje, iż stwierdzenie okoliczności mających istotne znacznie dla

rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych to ma obowiązek

zasięgnąć opinii biegłęgo albo biegłych (art. 193 § 1 k.p.k.). „Wiadomości

specjalne” to wiadomości które przekraczają granice normalnej, powszechnej w

danych warunkach wiedzy (w sferze nauki, sztuki i innych umiejętności).

Oczywiście w sprawach o wypadki drogowe nie zawsze jest konieczne

przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego. Taki

dowód nie jest niezbędny, gdy dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie

nie jest konieczne posiadanie wiadomości specjalnych, a wystarczy ustalić, przy

pomocy innych dowodów (np. wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków,

kryminalistycznej dokumentacji powypadkowej) okoliczności zdarzenia i

rozważyć, czy sprawca wypadku przestrzegał przepisów i zasad ruchu

drogowego (zob. L. Paprzycki, Felietony na drodze, Kraków 2005, s. 22 – 23).

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy w S. przeprowadził jednak dowód z opiniii

biegłego z zakresu ruchu drogowego. Opinia biegłego L. K. miała, jak to

wyraźnie stwierdził swoim uzasadnieniem, zasadnicze znaczenie dla ustalenia

„szczegółowego przebiegu wypadku”.

Sąd ten opierając się między innymi na tej opinii, poczynił następująće

ustalenia.

W dniu 30 maja 2002 r. w Z. oskarżony J. K. kierował samochodem

marki Fiat 126 p. Oskarżony jechał od strony Turbi prostym odcinkiem drogi, a

dojeżdżając do wjazdu na stację benzynową, aby zatankować benzynę, zwolnił

prędkość do ok. 4 km/h, gdyż zamierzał skręcić w lewo.

W tym czasie za pojazdem oskarżonego jechał samochód marki Ford,

kierowany przez oskarżyciela posiłkowego M. S.. Samochód ten poruszał się z

prędkością ok. 90 km/h. M. S. widząc wolno jadący samochód oskarżonego

postanowił wyprzedzić go pomimo tego, że w tym miejscu obowiązywał zakaz

wyprzedzania. Zmienił pas ruchu, zjeżdżając na lewy pas jezdni. W odległości

około 24 metrów przed samochodem Ford Escort, będąc po jego prawej stronie

kierowca Fiata 126 p wykonał manewer skrętu w lewo – wprost pod

nieprawidłowo wyprzedzający go pojazd. Oskarżyciel posiłkowy, próbując

uniknąć zderzenia, hamował i „odbił kierownicą” w lewo. Pomimo tego doszło

do zderzenia obu pojazdów. M. S. w wyniku wypadku doznał obrażeń ciała w

postaci stłuczenia prawego kolana, z wieloodłamowym złamaniem rzepki i

krwiakiem śródstawowym oraz słuczenia głowy z otarciami naskórka, a także

nadwyrężenia (naciągnięcia) kręgosłupa odcinka szyjnego, które to obrażania

spowodowały uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia i naruszenie czynności

narządu na okres powyżej siedmiu dni.

Zdarzenie miało miejsce w porze dziennej (około godziny 12), poza

terenem zabudowanym. W chwili wypadku warunki atmosferyczne były dobre.

Oskarżyciel posiłkowy za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym został

ukarany mandatem karnym w kwocie 200 zł.

Sąd Rejonowy w S. wywiódł, że oskarżony J. K. miał obowiązek przed

podjęciem manewru skrętu w lewo upewnienia się, czy nie jest wyprzedzany

(spojrzenie w lusterka: boczne i wsteczne). Czynność ta winna być pojęta

bezpośrednio przed podjęciem takiego manewru. Nie czyni zadość temu

obowiązkowi, jak stwierdza Sąd Rejonowy, upewnienie się przez oskarżonego

10 – 20 sekund przed rozpoczęciem manewru zmiany pasa ruchu. Sytuacja na

drodze zmienia się bardzo szybko. Zdarzenie miało miejsce na prostym odcinku

drogi. Oskarżony miał zatem, zadaniem Sądu Rejonowego, możliwość dostrzec

samochód oskarżyciela posiłkowego z odległości nawet przekraczającej 200

metrów (opinia biegłego). W tej sytuacji oskarżony, widząc jadący z tyłu

pojazd, powinien upewnić się, czy nikt go nie wyprzedza. Zachowanie takie

było konieczne tym bardziej, że pojazd prowadzony przez oskarżyciela

posiłkowego jechał z prędkością około 90 km/h (opinia biegłego). Odkarżony,

przed podjęciem manweru skrętu w lewo, miał pełną możliwość dostrzeżenia, że

samochód Ford zmienił pas ruchu. Wprawdzie w tym miejscu i momencie

oskarżony

nie

powinien

być

wyprzedzany,

jednakże

dostrzeżenie

nieprawidłowego zachowania się oskarżyciela posiłkowego (naruszenie przez

niego

zakazu

natychmiastowego

wyprzedzania)

powinno

zaniechania

wykonania

skłonić

oskarżonego

sygnalizowanego

do

wcześniej

manewru skrętu w lewo. Wcześniejsze sygnalizowanie przez oskarżonego

zamiaru skrętu w lewo nie zwalniało go, w ustalonym układzie faktycznym, od

obowiązku sprawdzenia jaka sytuacja ma miejsce także z tyłu jego pojazdu.

Nie budzi wątpliwości, że również oskarżyciel posiłkowy naruszył

przepisy i zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym (złamał obowiązujący go

w tym miejscu zakaz wyprzedzania, a także nie dostosował prędkości do

sytuacji zaistniałej na drodze, gdyż widząc samochód poruszający się bardzo

wolno w pobliżu skrzyżowania i stacji benzynowej powinien zakładać, że może

on podjąć próbę wykonania manewru skrętu w lewo).

Sąd Okręgowy w T. w uzasadnieniu wyroku zmieniającego zaskarżony

wyrok i uniewinniającego oskarżonego J. K. od dokonania zarzucanego mu

czynu z jednej strony stwierdza, że Sąd Rejonowy w S. „prawidłowo zgromadził

materiał dowodowy. Prawidłowo ustalił także stan faktyczny”, a z drugiej strony

wskazuje, że „Sąd oparł się na opinii biegłego w sposób błędny”. A przecież

właśnie opinia biegłego L. K., jak to już wyżej podkreślono, miała dla Sądu

Rejonowego zasadnicze znaczenie przy ustalaniu stanu faktycznego. W opinii

tej biegły zaprezentował pogląd o istnieniu związku przyczynowego między

zachowaniem

oskarżonego

a

zaistniałym

wypadkiem.

Według

Sądu

Okręgowego w T. trudno zaś uznać, że w okolicznościach jakie miały miejsce

przed wypadkiem oskarżony miał „możliwość rozpoznania niebezpieczeństwa.

... Oskarżony nie dostrzegł i w tej sytuacji nie miał obowiązku dostrzec

wyprzedzającego go samochodu”.

Trafnie zatem zauważa w odpowiedzi na kasację Prokurator Prokuratury

Okręgowej w T., że skoro z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w T.

wynika, że Sąd „nie podzielił stanowiska biegłego w przedmiocie związku

przyczynowego między zachowaniem oskarżonego a zaistniałym zdarzeniem

drogowym, to powinien był skorzystać z możliwości zasięgnięcia opinii innego

biegłego – w trybie art. 457 § 2 k.k. lub też zaskarżony wyrok uchylić do

ponownego rozpoznania ze wskazaniem potrzeby zasięgnięcia opinii innego

biegłego (art. 437 § 2 k.k.). Zaniechanie tych rozwiązań stanowi zatem rażące

naruszenie prawa procesowego, mające oczywisty wpływ na treść orzeczenia”.

Poza sporem jest, że organ procesowy nie może „wyręczać” biegłego, gdy

chodzi o okoliczności, których stwierdzenie wymaga wiadomości specjalnych.

Organ procesowy nie może w takiej sytuacji dokonywać ustaleń faktycznych

„samodzielnie” (tj. bez możliwości wykorzystania w tej mierze ustaleń

zawartych w opinii biegłego). Jeżeli zaś wewnętrzne sprzeczności w opinii albo

sprzeczności między złożonymi w sprawie opiniami utrudniają lub wręcz

uniemożliwiają organowi procesowemu dokonanie jednoznacznych ocen, to

powinien postąpić w myśl reguł z art. 201 k.p.k. (wezwać tych samych biegłych

do sporządzenia opinii uzupełniającej lub powołać nowych biegłych). Podobnie

należy postąpić w przypadku uwag co do poziomu opinii biegłego, jego wiedzy

i prawidłowości przedstawionego w opinii rozumowania (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 6 listopada 2000 r., IV KKN 477/99, OSN Prok. i Pr. 2001,

Nr 4, poz. 9).

Chociaż to przedstawione wyżej powody zdecydowały o uwzględnieniu

kasacji, uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy Sądowi

Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania, to Sąd Najwyższy uznaje za

celowe odnieść się również do dokonanej w zaskarżonym wyroku interpretacji

zakresu

nałożonego

na

kierującego

wymogu

zachowania

szczególnej

ostrożności, o jakim mowa w art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. –

Prawo o ruchu drogowym, w sytuacji zmiany przez niego kierunku jazdy w

lewo. Rzeczywiście, w doktrynie, a także i w orzecznictwie pojawił się pogląd,

że z przepisu tego nie można wyprowadzić nałożenia na kierowcę

zmieniającego kierunek jazdy w lewo, obowiązku upewnienia się w chwili

wykonywania tego manewru, czy nie zajeżdża mu drogi nieprawidłowo (z lewej

strony) wyprzedającemu go. Podnosi się, że stosownie do treści tego przepisu,

kierujący pojazdem może „zmienić kierunek jazdy (...) tylko z zachowaniem

szczególnej ostrożności”, ale już nie „pod warunkiem, że nie spowoduje to

zajechania drogi innym kierującym”, który to warunek był zawarty w art. 19 ust.

1 dawnego kodeksu drogowego. Ratio legis pominięcia takiego zastrzeżenia w

owym kodeksie wydaje się zwolennikom tej koncepcji oczywista. Nie chodziło

o to, że ów warunek mieści się w wymogu zachowania szczególnej ostrożności

przez zmieniającego kierunek jazdy, a więc pozostawienie tegoż warunku

byłoby zbędne (jako superfluun). Zamierzeniem racjonalnego ustawodawcy

było

jasne określenie obowiązków i praw uczestników

ruchu przy

uwzględnieniu wzrastającego natężenia ruchu drogowego i dążeniu do

zapewnienia jego bezkolizyjności. Jeżeli zamierzający zmienić kierunek jazdy

postąpi zgodnie z art. 22 ust. 5 powołanego prawa o ruchu drogowym, czyli

zawczasu i wyraźnie zasygnalizuje ten manewr, to w momencie jego

wykonywania nie ma obowiązku upewniać się, czy nie zajedzie drogi

nieprawidłowo wyprzedzającemu go. Skręcający w lewo ma zaś obowiązek

ustąpić pierwszeństwa przejazdu jadącemu z kierunku przeciwnego. Musi więc

przede wszystkim baczyć, aby nie zajechał drogi temu pojazdowi, a nie

kierującemu, który nie zachowuje się w sposób nakazany przez art. 24 ust. 5

(por. W. Kotowski, Ustawa – Prawo o ruchu drogowym. Komentarz praktyczny,

Warszawa 2004, s. 405, R. Stefański, Prawo o ruchu drogowym. Komentarz,

Warszawa 2005, s. 215 – 218, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1

grudnia 2005 r., sygn. III KK 151/05). Nie podzielając tego stanowiska należy

przede wszystkim wskazać, że zawsze kierujący zmieniający kierunek jazdy

musi dołożyć większej staranności niż inny uczestnik ruchu. Wykonując ten

manewr musi wykorzystać wszystkie dostępne mu sposoby, aby wykonywać ten

manewr bezpiecznie. Przypomnieć też należy, że zawsze uczestnik ruchu

powinien kierować się, oprócz wymogów wynikających z przepisów ruchu

drogowego, także zdrowym rozsądkiem, ogólną przezornością i respektowaniem

bezpieczeństwa innych (por. G. Wiciński, Zasady bezpieczeństwa w ruchu

drogowym, WPP 1989, Nr 2, s. 181, G. Jaroszek, Naruszenie zasad

bezpieczeństwa jako znamię przestępstwa określonego w art. 145 k.k. w świetle

nowego prawa o ruchu drogowym, PiP 1983, Nr 8 – 9). Zatem, wykonujący

manewr skrętu w lewo, oczywiście z zawczasu włączonym kierunkowskazem,

winien upewnić się nie tylko czy nie zajedzie drogę pojazdom jadącym z

przeciwnego kierunku po pasie ruchu, który zamierza przejechać, ale także czy

nie zajedzie drogi pojazdowi poruszającemu się jego pasem ruchu lub

nieprawidłowo (z lewej strony) go wyprzedzającego. W sytuacji zatem gdy

kierujący, mimo dostrzeżenia pojazdu nieprawidłowo go wyprzedzającego, nie

zaniechał wykonywania sygnalizowanego wcześniej manewru skrętu w lewo, i

dojdzie do wypadku, to odpowiedzialność za jego zaistnienie ponoszą obaj

kierowcy. W zależności m.in. od skutków może to być odpowiedzialność karna

lub za wykroczenie. Na kierowcy zamierzającym wykonać manewr zmiany

kierunku jazdy w lewo, ciąży bowiem nie tylko obowiązek zawczasu i

wyraźnego zasygnalizowania tego manewru oraz baczenia, aby nie

spowodował on zajechania drogi pojazdowi jadącemu z kierunku

przeciwnego, ale także w zależności od okoliczności, wynikający z zasady

szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. –

Prawo o ruchu drogowym, tj. Dz. U. Nr 108, poz. 908 z 2005, ze zm.),

obowiązek upewnienia się, przez spojrzenie w lusterko wsteczne lub boczne,

czy znajdujący się za nim pojazd nie uniemożliwia bezpiecznego wykonania

tego manewru.

Ponownie rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy w T. powinien też

mieć na uwadze, że zarzucany oskarżonemu czyn to występek nieumyślny.

Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru

jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności

wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego

czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Oznacza to, że ustawodawca

naruszenie reguł ostrożności zaliczył do znamion charakteryzujących stronę

przedmiotową typu czynu zabronionego, tj. znamion decydujących w ogóle o

karalności danego zachowania (zob. A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna.

Komentarz. Tom I, Kraków 2004, s. 149, R. Dębski, Pozaustawowe znamiona

przestępstwa, Łódź 1995, s. 132 – 134). W orzecznictwie podkreśla się, że skoro

naruszenie reguł ostrożności wymaganych w danych okolicznościach, należy do

znamion strony przedmiotowej czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie,

a tym samym warunkuje bezprawność określonego zachowania, to wagę i

znaczenie naruszonych reguł ostrożności, a także stopień ich naruszenia, należy

postrzegać, w kontekście wszystkich przesłanek wskazanych w art. 115 § 2 k.k.,

jako dominujące w ocenie stopnia społecznej szkodliwości takiego czynu (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 1 lutego 2006 r., V KK 226/05).

Kierując się przedstawionymi wyżej względami Sąd Najwyższy z mocy

art. 537 § 2 k.p.k. orzekł jak w wyroku.