IV KK 416/05 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedS., w następstwie czego doszło do zderzenia pojazdów, wskutek którego M. S. [...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec
Legislator headnote
AI generatedart. 177 § 1 k.k, art. 67 § 3 k.k, art. 39 pkt 7 k.k, art. 7 k.p.k, art. 193 § 1 k.p.k, art. 424 § 1 k.p.k; IV KK 416/05 · Sąd Najwyższy: S. [...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt IV KK 416/05
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 marca 2006 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Jerzy Grubba
SSN Waldemar Płóciennik
Protokolant Wanda Ciszewska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Józefa Piechoty
w sprawie J. K.
oskarżonego z art. 177 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 8 marca 2006 r.,
kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
od wyroku Sądu Okręgowego w T.
z dnia 30 maja 2005 r., sygn. akt II 2 Ka [...]
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S.
z dnia 18 marca 2005 r., sygn. akt II Ko2 [...]
I. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę oskarżonego J. K.
przekazuje
Sądowi
Okręgowemu
w
T. rozpoznania w postępowaniu odwoławczym;
do
ponownego
II. zarządza zwrot na rzecz oskarżyciela posiłkowego M. S. kwoty
450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych uiszczonej opłaty od kasacji.
UZASADNIENIE
Prokurator Rejonowy w S. oskarżył J. K. o to, że w dniu 30 maja 2002
roku w Z. woj. […] nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu
lądowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym m-ki Fiat 126 p po
drodze publicznej nie zachował należytej ostrożności przy wykonywaniu skrętu
w lewo i wjechał na tor ruchu wykonującego w miejscu niedozwolonym
manewer wprzedzania samochodu osobowego m-ki Ford, kierowanego przez M.
S., w następstwie czego doszło do zderzenia pojazdów, wskutek którego M. S.
doznał obrażeń w postaci stłuczenia głowy z otarciem naskórka i nadwyrężenia
szyjnego odcinka kręgosłupa, które to obrażenia spowodowały u niego rozstrój
zdrowia i naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni tj. o
przestępstwo z art. 177 § 1 k.k.
Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 18 marca 2005 r. sygn. akt II Ko2
[...], z mocy art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. warunkowo umorzył postępowanie wobec
oskarżonego odnośnie zarzucanego czynu na okres roku próby. Ponadto na
podstawie art. 67 § 3 k.k. w zw. z art. 39 pkt 7 k.k. orzekł wobec niego środek
karny w postaci świadczenia pieniężnego w wysokości 150 zł na rzecz fundacji
V. w K. oraz zobowiązał go do naprawienia szkody w części poprzez zapłątę na
rzecz M. S. kwoty 500 zł., zasądził też od oskarżonego na rzecz oskarżyciela
posiłkowego kwotę 1000 złotych tytułem wzrotu kosztów zastępstwa
procesowego, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego i zarzucając:
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez
przyjęcie, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu, gdy
zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala dokonać takich ustaleń,
– obrazę przepisów postępowania (art. 4, 5 § 2, 7 k.p.k.), polegającą na
dowolnej i nieobiektywnej ocenie dowodów,
wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego J. K. od
dokonania zarzucanego mu czynu, ewentualnie uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w S. do ponownego
rozpoznania.
Sąd Okręgowy w T. wyrokiem z dnia 30 maja 2005 r. sygn. II 2 Ka [...]
zmienił zaskarżony wyrok i oskarżonego J. K. uniewinnił od dokonania
zarzucanego mu czynu.
Od tego wyroku Sądu Okręgowego kasację złożył pełnomocnik
oskarżyciela posiłkowego M. S. i zarzucając rażące naruszenie prawa mogące
mieć istotny wpływ na treść orzeczenia tj.:
– dyspozycji art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 22 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 20
czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 z
późn. zm.), przez błędną wykładnię tych przepisów, sprowadzającą się do
bezpodstawnego przyjęcia, że żaden przepis tej ustawy nie nakłada na
kierującego, dokonującego lub zamierzającego dokonać, maneweru skrętu
w lewo w miejscu, w którym zabronione jest wyprzedzanie, obowiązku
upewnienia się, że nie jest wyprzedzany,
– art. 7 k.p.k. w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. przez dowolną ocenę opinii
biegłego z zakresu ruchu drogowego jako potwierdzającej brak podstaw
prawnych do uznania winy oskarżonego, podczas gdy biegły nie
wypowiada się w tym przedmiocie, wykazując związek przyczynowy
między zachowaniem się oskarżonego a zdarzeniem drogowym przez
wskazanie, że oskarżony należycie obserwując sytuację na drodze, mógł
wypadku uniknąć,
– art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. przez sporządzenie
uzasadnienia wyroku w sposób sprzeczny z jego sentencją, gdyż z
sentencji oskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy zmienił wyrok
Sądu Rejonowego i uniewinnił oskarżonego, a z uzasadnienia, że wyrok
uchylił.
Treść uzasadnienia nie wskazuje jednocznacznie – zdaniem skarżącego – na
przyczynę uniewinnnienia tj. czy przyczyną tą było nienaruszenie żadnego z
przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym przez oskarżonego i nie
spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, a więc brak znamion
przestępstwa z art. 177 § 1 k.k, czy też brak winy po stronie oskarżonego,
podczas gdy już we wstępnym akapicie Sąd Okręgowy potwierdza
prawidłowość zgromadzenia przez Sąd Rejonowy materiału dowodowego i
poczynionych przez ten Sąd ustaleń stanu faktycznego,
– art. 437 § 2 k.p.k. przez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy Sąd
Okręgowy kwestionuje zasadność opinii biegłego, a mimo to orzeka
odmiennie co do istoty,
– art. 452 § 2 k.p.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji zarzutu
przekroczenia przez biegłego jego kompetencji przy wydaniu opinii i
jednocześnie nie dopuszcza dowodu z innego biegłego, czyniąc własne
ustalenia,
wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi
Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Na wstępie należy podnieść, że rozpoznawana kasacja jest wewnętrznie
niespójna. Nie jest bowiem prawidłowe formułowanie, w odniesieniu do tego
samego rozstrzygnięcia zaskarżonego kasacją zarówno zarzutów obrazy prawa
materialnego, jak i zarztutów obrazy prawa procesowego, jeżeli w ocenie
skarżącego to właśnie uchybienia o charakterze proceduralnym spowodowały w
efekcie wadliwe ustalenie co do przebiegu zdarzenia objętego osądem w
niniejszej sprwie, a tym samym nieprawidłowe ukształtowanie faktycznej
podstawy zaskarżonego orzeczenia. Poza sporem jest przecież, że prawidłowość
stosowania prawa materialnego w sprawie może być oceniana dopiero, gdy
dokonane zostaną niekwestionowane ustalenia faktyczne. W sprawie niniejszej,
pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, z jednej strony, zarzuca Sądowi
Okręgowemu w T. dopuszczenie się szeregu uchybień procesowych
skutkujących wadliwymi ustaleniami faktycznymi, z drugiej zaś wywodzi, że
tenże Sąd wadliwie zinterpretował prawo materialne, rażąco obrażając art. 177 §
1 k.k. i art. 22 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu
drogowym.
Taka nieprawidłowa konstrukcja kasacji złożonej przez pełnomocnika
oskarżyciela posiłkowego, wymaga, w pierwszej kolejności, odniesienia się do
zawartych w niej zarzutów o charakterze procesowym. W sytuacji bowiem,
gdyby okazały one zasadne, rozpoznanie kasacji w części dotyczącej zarzutów
obrazy prawa materialnego byłoby przedwczesne, gdyż – co wyżej wskazano –
prawidłowość zastosowania prawa materialnego może być weryfikowana tylko
na bazie niekwestionowanego stanu faktycznego.
Tak zatem patrząc na wniesioną kasację i odnosząc się w pierwszej
kolejności do zarzutów dotyczących obrazy prawa procesowego należy zgodzić
się ze stanowiskiem skarżącego, że Sąd Okręgowy w T. naruszył wskazane w
kasacji przepisy prawa procesowego dotyczące przeprowadzenia i oceny opinii
biegłego z zakresu ruchu drogowego. Przypomnieć tylko należy, że jeżeli organ
procesowy uznaje, iż stwierdzenie okoliczności mających istotne znacznie dla
rozstrzygnięcia sprawy wymaga wiadomości specjalnych to ma obowiązek
zasięgnąć opinii biegłęgo albo biegłych (art. 193 § 1 k.p.k.). „Wiadomości
specjalne” to wiadomości które przekraczają granice normalnej, powszechnej w
danych warunkach wiedzy (w sferze nauki, sztuki i innych umiejętności).
Oczywiście w sprawach o wypadki drogowe nie zawsze jest konieczne
przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego. Taki
dowód nie jest niezbędny, gdy dla ustalenia okoliczności istotnych w sprawie
nie jest konieczne posiadanie wiadomości specjalnych, a wystarczy ustalić, przy
pomocy innych dowodów (np. wyjaśnień oskarżonego, zeznań świadków,
kryminalistycznej dokumentacji powypadkowej) okoliczności zdarzenia i
rozważyć, czy sprawca wypadku przestrzegał przepisów i zasad ruchu
drogowego (zob. L. Paprzycki, Felietony na drodze, Kraków 2005, s. 22 – 23).
W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy w S. przeprowadził jednak dowód z opiniii
biegłego z zakresu ruchu drogowego. Opinia biegłego L. K. miała, jak to
wyraźnie stwierdził swoim uzasadnieniem, zasadnicze znaczenie dla ustalenia
„szczegółowego przebiegu wypadku”.
Sąd ten opierając się między innymi na tej opinii, poczynił następująće
ustalenia.
W dniu 30 maja 2002 r. w Z. oskarżony J. K. kierował samochodem
marki Fiat 126 p. Oskarżony jechał od strony Turbi prostym odcinkiem drogi, a
dojeżdżając do wjazdu na stację benzynową, aby zatankować benzynę, zwolnił
prędkość do ok. 4 km/h, gdyż zamierzał skręcić w lewo.
W tym czasie za pojazdem oskarżonego jechał samochód marki Ford,
kierowany przez oskarżyciela posiłkowego M. S.. Samochód ten poruszał się z
prędkością ok. 90 km/h. M. S. widząc wolno jadący samochód oskarżonego
postanowił wyprzedzić go pomimo tego, że w tym miejscu obowiązywał zakaz
wyprzedzania. Zmienił pas ruchu, zjeżdżając na lewy pas jezdni. W odległości
około 24 metrów przed samochodem Ford Escort, będąc po jego prawej stronie
kierowca Fiata 126 p wykonał manewer skrętu w lewo – wprost pod
nieprawidłowo wyprzedzający go pojazd. Oskarżyciel posiłkowy, próbując
uniknąć zderzenia, hamował i „odbił kierownicą” w lewo. Pomimo tego doszło
do zderzenia obu pojazdów. M. S. w wyniku wypadku doznał obrażeń ciała w
postaci stłuczenia prawego kolana, z wieloodłamowym złamaniem rzepki i
krwiakiem śródstawowym oraz słuczenia głowy z otarciami naskórka, a także
nadwyrężenia (naciągnięcia) kręgosłupa odcinka szyjnego, które to obrażania
spowodowały uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia i naruszenie czynności
narządu na okres powyżej siedmiu dni.
Zdarzenie miało miejsce w porze dziennej (około godziny 12), poza
terenem zabudowanym. W chwili wypadku warunki atmosferyczne były dobre.
Oskarżyciel posiłkowy za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym został
ukarany mandatem karnym w kwocie 200 zł.
Sąd Rejonowy w S. wywiódł, że oskarżony J. K. miał obowiązek przed
podjęciem manewru skrętu w lewo upewnienia się, czy nie jest wyprzedzany
(spojrzenie w lusterka: boczne i wsteczne). Czynność ta winna być pojęta
bezpośrednio przed podjęciem takiego manewru. Nie czyni zadość temu
obowiązkowi, jak stwierdza Sąd Rejonowy, upewnienie się przez oskarżonego
10 – 20 sekund przed rozpoczęciem manewru zmiany pasa ruchu. Sytuacja na
drodze zmienia się bardzo szybko. Zdarzenie miało miejsce na prostym odcinku
drogi. Oskarżony miał zatem, zadaniem Sądu Rejonowego, możliwość dostrzec
samochód oskarżyciela posiłkowego z odległości nawet przekraczającej 200
metrów (opinia biegłego). W tej sytuacji oskarżony, widząc jadący z tyłu
pojazd, powinien upewnić się, czy nikt go nie wyprzedza. Zachowanie takie
było konieczne tym bardziej, że pojazd prowadzony przez oskarżyciela
posiłkowego jechał z prędkością około 90 km/h (opinia biegłego). Odkarżony,
przed podjęciem manweru skrętu w lewo, miał pełną możliwość dostrzeżenia, że
samochód Ford zmienił pas ruchu. Wprawdzie w tym miejscu i momencie
oskarżony
nie
powinien
być
wyprzedzany,
jednakże
dostrzeżenie
nieprawidłowego zachowania się oskarżyciela posiłkowego (naruszenie przez
niego
zakazu
natychmiastowego
wyprzedzania)
powinno
zaniechania
wykonania
skłonić
oskarżonego
sygnalizowanego
do
wcześniej
manewru skrętu w lewo. Wcześniejsze sygnalizowanie przez oskarżonego
zamiaru skrętu w lewo nie zwalniało go, w ustalonym układzie faktycznym, od
obowiązku sprawdzenia jaka sytuacja ma miejsce także z tyłu jego pojazdu.
Nie budzi wątpliwości, że również oskarżyciel posiłkowy naruszył
przepisy i zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym (złamał obowiązujący go
w tym miejscu zakaz wyprzedzania, a także nie dostosował prędkości do
sytuacji zaistniałej na drodze, gdyż widząc samochód poruszający się bardzo
wolno w pobliżu skrzyżowania i stacji benzynowej powinien zakładać, że może
on podjąć próbę wykonania manewru skrętu w lewo).
Sąd Okręgowy w T. w uzasadnieniu wyroku zmieniającego zaskarżony
wyrok i uniewinniającego oskarżonego J. K. od dokonania zarzucanego mu
czynu z jednej strony stwierdza, że Sąd Rejonowy w S. „prawidłowo zgromadził
materiał dowodowy. Prawidłowo ustalił także stan faktyczny”, a z drugiej strony
wskazuje, że „Sąd oparł się na opinii biegłego w sposób błędny”. A przecież
właśnie opinia biegłego L. K., jak to już wyżej podkreślono, miała dla Sądu
Rejonowego zasadnicze znaczenie przy ustalaniu stanu faktycznego. W opinii
tej biegły zaprezentował pogląd o istnieniu związku przyczynowego między
zachowaniem
oskarżonego
a
zaistniałym
wypadkiem.
Według
Sądu
Okręgowego w T. trudno zaś uznać, że w okolicznościach jakie miały miejsce
przed wypadkiem oskarżony miał „możliwość rozpoznania niebezpieczeństwa.
... Oskarżony nie dostrzegł i w tej sytuacji nie miał obowiązku dostrzec
wyprzedzającego go samochodu”.
Trafnie zatem zauważa w odpowiedzi na kasację Prokurator Prokuratury
Okręgowej w T., że skoro z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w T.
wynika, że Sąd „nie podzielił stanowiska biegłego w przedmiocie związku
przyczynowego między zachowaniem oskarżonego a zaistniałym zdarzeniem
drogowym, to powinien był skorzystać z możliwości zasięgnięcia opinii innego
biegłego – w trybie art. 457 § 2 k.k. lub też zaskarżony wyrok uchylić do
ponownego rozpoznania ze wskazaniem potrzeby zasięgnięcia opinii innego
biegłego (art. 437 § 2 k.k.). Zaniechanie tych rozwiązań stanowi zatem rażące
naruszenie prawa procesowego, mające oczywisty wpływ na treść orzeczenia”.
Poza sporem jest, że organ procesowy nie może „wyręczać” biegłego, gdy
chodzi o okoliczności, których stwierdzenie wymaga wiadomości specjalnych.
Organ procesowy nie może w takiej sytuacji dokonywać ustaleń faktycznych
„samodzielnie” (tj. bez możliwości wykorzystania w tej mierze ustaleń
zawartych w opinii biegłego). Jeżeli zaś wewnętrzne sprzeczności w opinii albo
sprzeczności między złożonymi w sprawie opiniami utrudniają lub wręcz
uniemożliwiają organowi procesowemu dokonanie jednoznacznych ocen, to
powinien postąpić w myśl reguł z art. 201 k.p.k. (wezwać tych samych biegłych
do sporządzenia opinii uzupełniającej lub powołać nowych biegłych). Podobnie
należy postąpić w przypadku uwag co do poziomu opinii biegłego, jego wiedzy
i prawidłowości przedstawionego w opinii rozumowania (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 6 listopada 2000 r., IV KKN 477/99, OSN Prok. i Pr. 2001,
Nr 4, poz. 9).
Chociaż to przedstawione wyżej powody zdecydowały o uwzględnieniu
kasacji, uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy Sądowi
Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania, to Sąd Najwyższy uznaje za
celowe odnieść się również do dokonanej w zaskarżonym wyroku interpretacji
zakresu
nałożonego
na
kierującego
wymogu
zachowania
szczególnej
ostrożności, o jakim mowa w art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. –
Prawo o ruchu drogowym, w sytuacji zmiany przez niego kierunku jazdy w
lewo. Rzeczywiście, w doktrynie, a także i w orzecznictwie pojawił się pogląd,
że z przepisu tego nie można wyprowadzić nałożenia na kierowcę
zmieniającego kierunek jazdy w lewo, obowiązku upewnienia się w chwili
wykonywania tego manewru, czy nie zajeżdża mu drogi nieprawidłowo (z lewej
strony) wyprzedającemu go. Podnosi się, że stosownie do treści tego przepisu,
kierujący pojazdem może „zmienić kierunek jazdy (...) tylko z zachowaniem
szczególnej ostrożności”, ale już nie „pod warunkiem, że nie spowoduje to
zajechania drogi innym kierującym”, który to warunek był zawarty w art. 19 ust.
1 dawnego kodeksu drogowego. Ratio legis pominięcia takiego zastrzeżenia w
owym kodeksie wydaje się zwolennikom tej koncepcji oczywista. Nie chodziło
o to, że ów warunek mieści się w wymogu zachowania szczególnej ostrożności
przez zmieniającego kierunek jazdy, a więc pozostawienie tegoż warunku
byłoby zbędne (jako superfluun). Zamierzeniem racjonalnego ustawodawcy
było
jasne określenie obowiązków i praw uczestników
ruchu przy
uwzględnieniu wzrastającego natężenia ruchu drogowego i dążeniu do
zapewnienia jego bezkolizyjności. Jeżeli zamierzający zmienić kierunek jazdy
postąpi zgodnie z art. 22 ust. 5 powołanego prawa o ruchu drogowym, czyli
zawczasu i wyraźnie zasygnalizuje ten manewr, to w momencie jego
wykonywania nie ma obowiązku upewniać się, czy nie zajedzie drogi
nieprawidłowo wyprzedzającemu go. Skręcający w lewo ma zaś obowiązek
ustąpić pierwszeństwa przejazdu jadącemu z kierunku przeciwnego. Musi więc
przede wszystkim baczyć, aby nie zajechał drogi temu pojazdowi, a nie
kierującemu, który nie zachowuje się w sposób nakazany przez art. 24 ust. 5
(por. W. Kotowski, Ustawa – Prawo o ruchu drogowym. Komentarz praktyczny,
Warszawa 2004, s. 405, R. Stefański, Prawo o ruchu drogowym. Komentarz,
Warszawa 2005, s. 215 – 218, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1
grudnia 2005 r., sygn. III KK 151/05). Nie podzielając tego stanowiska należy
przede wszystkim wskazać, że zawsze kierujący zmieniający kierunek jazdy
musi dołożyć większej staranności niż inny uczestnik ruchu. Wykonując ten
manewr musi wykorzystać wszystkie dostępne mu sposoby, aby wykonywać ten
manewr bezpiecznie. Przypomnieć też należy, że zawsze uczestnik ruchu
powinien kierować się, oprócz wymogów wynikających z przepisów ruchu
drogowego, także zdrowym rozsądkiem, ogólną przezornością i respektowaniem
bezpieczeństwa innych (por. G. Wiciński, Zasady bezpieczeństwa w ruchu
drogowym, WPP 1989, Nr 2, s. 181, G. Jaroszek, Naruszenie zasad
bezpieczeństwa jako znamię przestępstwa określonego w art. 145 k.k. w świetle
nowego prawa o ruchu drogowym, PiP 1983, Nr 8 – 9). Zatem, wykonujący
manewr skrętu w lewo, oczywiście z zawczasu włączonym kierunkowskazem,
winien upewnić się nie tylko czy nie zajedzie drogę pojazdom jadącym z
przeciwnego kierunku po pasie ruchu, który zamierza przejechać, ale także czy
nie zajedzie drogi pojazdowi poruszającemu się jego pasem ruchu lub
nieprawidłowo (z lewej strony) go wyprzedzającego. W sytuacji zatem gdy
kierujący, mimo dostrzeżenia pojazdu nieprawidłowo go wyprzedzającego, nie
zaniechał wykonywania sygnalizowanego wcześniej manewru skrętu w lewo, i
dojdzie do wypadku, to odpowiedzialność za jego zaistnienie ponoszą obaj
kierowcy. W zależności m.in. od skutków może to być odpowiedzialność karna
lub za wykroczenie. Na kierowcy zamierzającym wykonać manewr zmiany
kierunku jazdy w lewo, ciąży bowiem nie tylko obowiązek zawczasu i
wyraźnego zasygnalizowania tego manewru oraz baczenia, aby nie
spowodował on zajechania drogi pojazdowi jadącemu z kierunku
przeciwnego, ale także w zależności od okoliczności, wynikający z zasady
szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. –
Prawo o ruchu drogowym, tj. Dz. U. Nr 108, poz. 908 z 2005, ze zm.),
obowiązek upewnienia się, przez spojrzenie w lusterko wsteczne lub boczne,
czy znajdujący się za nim pojazd nie uniemożliwia bezpiecznego wykonania
tego manewru.
Ponownie rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Okręgowy w T. powinien też
mieć na uwadze, że zarzucany oskarżonemu czyn to występek nieumyślny.
Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru
jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności
wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego
czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Oznacza to, że ustawodawca
naruszenie reguł ostrożności zaliczył do znamion charakteryzujących stronę
przedmiotową typu czynu zabronionego, tj. znamion decydujących w ogóle o
karalności danego zachowania (zob. A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna.
Komentarz. Tom I, Kraków 2004, s. 149, R. Dębski, Pozaustawowe znamiona
przestępstwa, Łódź 1995, s. 132 – 134). W orzecznictwie podkreśla się, że skoro
naruszenie reguł ostrożności wymaganych w danych okolicznościach, należy do
znamion strony przedmiotowej czynu zabronionego popełnionego nieumyślnie,
a tym samym warunkuje bezprawność określonego zachowania, to wagę i
znaczenie naruszonych reguł ostrożności, a także stopień ich naruszenia, należy
postrzegać, w kontekście wszystkich przesłanek wskazanych w art. 115 § 2 k.k.,
jako dominujące w ocenie stopnia społecznej szkodliwości takiego czynu (por.
wyrok Sądu Najwyższego z 1 lutego 2006 r., V KK 226/05).
Kierując się przedstawionymi wyżej względami Sąd Najwyższy z mocy
art. 537 § 2 k.p.k. orzekł jak w wyroku.