Legislator Case Law & Legislation
IV KK 309/04 AI generated

IV KK 309/04 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KK 309/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie popełnienia tego przestępstwa. rozprawie w dniu 1 kwietnia 2005 r., kasacji, wniesionych przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 25 marca

Legislator headnote

AI generated

art. 16 k.k, art. 258 § 2 k.k, art. 280 § 2 k.k, art. 13 § 1 k.k, art. 263 § 2 k.k, art. 270 § 1 k.k; IV KK 309/04 · Sąd Najwyższy: znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji bezpodstawnym przypisaniu Armenowi S. i Ashotowi M. usiłowania dokonania napadu rabunkowego na osobie Marka I. Zarzut ten, podobnie zresztą jak i drugi, zbieżnie był przedstawiany przez obrońców obu skazanych, a zatem celowe będzie łączne omówienie tych kasacji.

Keywords

AI generated
art. 16 k.k art. 258 § 2 k.k art. 280 § 2 k.k art. 13 § 1 k.k art. 263 § 2 k.k art. 270 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 16 k.k
przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie popełnienia tego przestępstwa.
art. 258 § 2 k.k
grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art.
art. 280 § 2 k.k
258 § 2 k.k.), dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 280 § 2 k.k.), usiłowania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art.
art. 13 § 1 k.k
(art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem; za popełnienie tych czynów Ashot M. skazany został na łączną karę w wysokości 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. (...)
art. 263 § 2 k.k
(art. 263 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem (art.
art. 270 § 1 k.k
art. 16 § 1 k.k
ten podkreślał ogromne znaczenie dla interpretacji znamienia „bezpośredniości” usiłowania treści art. 16 § 1 k.k., określającego czym jest

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 1 KWIETNIA 2005 R.

IV KK 309/04

Jeżeli w „pochodzie przestępstwa”, czyn wykracza poza granice

przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie popełnienia tego przestępstwa.

Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska.

Sędziowie: SN R. Sądej (sprawozdawca), WSO (del. do SN)

T. Artymiuk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski.

Sąd Najwyższy w sprawie Armena S., Ashota M. oraz Rafała G.

skazanych z art. 280 § 2 kk. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na

rozprawie w dniu 1 kwietnia 2005 r., kasacji, wniesionych przez obrońców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 25 marca

2004 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca

2003 r.,

oddalił

kasacje (...).

Z uzasadnienia:

Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca 2003r. skazanych zostało ośmiu oskarżonych, ale jedynie w stosunku do trzech z

nich wniesione zostały nadzwyczajne środki zaskarżenia, a zatem do

przedstawienia sytuacji procesowej tych osób ograniczyć należy część

historyczną niniejszego uzasadnienia.

Armen S. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej

grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 280 § 2 k.k.), usiłowania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 13 § 1

k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.), posiadania bez zezwolenia broni palnej

(art. 263 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem (art.

270 § 1 k.k.); za popełnienie tych czynów Armen S. został skazany na

łączną karę w wysokości 6 lat pozbawienia wolności.

Ashot M. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej

grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), dokonania dwóch kwalifikowanych napadów rabunkowych (art. 280 § 2

k.k.), usiłowania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego

(art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem; za popełnienie tych czynów Ashot M. skazany został na łączną karę w wysokości 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. (...)

Po rozpoznaniu apelacji wniesionych m. in. przez obrońców powyżej wskazanych oskarżonych, wyrokiem Sądu Apelacyjnego w R. z

dnia 25 marca 2004 r. (...) w stosunku do Armena S. oraz Ashota M.

wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy.

Kasacje od wyroku Sądu Apelacyjnego wnieśli obrońcy tych

trzech skazanych.

Obrońca Armena S. podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa przez Sąd drugiej instancji, polegającego na:

1. naruszeniu prawa materialnego, to jest art. 13 § 1 k.k., poprzez

błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji

bezpodstawne przypisanie skazanemu usiłowania popełnienia kwalifikowanego napadu rabunkowego na osobie Marka I.,

Podnosząc te zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego

kasacją wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji; nadto złożył wniosek o zasądzenie kosztów obrony z

urzędu w postępowaniu kasacyjnym.

Kasacja obrońcy Ashota M. została oparta na bardzo zbliżonych

podstawach. Skarżący ten zarzucił Sądowi Apelacyjnemu:

1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 13 § 1

k.k., poprzez błędne przyjęcie wykładni znamienia „bezpośredniości”, w wyniku czego bezpodstawnie przypisano skazanemu usiłowanie rozboju na osobie Marka I., podczas gdy czyn ten zakończył

się w niekaralnym stadium przygotowania, (...)

Także obrońca Ashota M. wniósł o uchylenie wyroków Sądu

Apelacyjnego oraz Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. (...)

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.

(...) Przechodząc do merytorycznej oceny wniesionych w sprawie

kasacji, rozważania rozpocząć należy od zarzutu w ocenie Sądu Najwyższego najpoważniejszego, to jest zarzutu naruszenia prawa materialnego – art. 13 § 1 k.k. – mającego polegać na błędnej wykładni

znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji bezpodstawnym przypisaniu Armenowi S. i Ashotowi M. usiłowania dokonania napadu rabunkowego na osobie Marka I. Zarzut ten, podobnie zresztą jak i drugi, zbieżnie był przedstawiany przez obrońców obu skazanych, a zatem celowe będzie łączne omówienie tych kasacji.

Sąd Apelacyjny, odnosząc się do zbliżonego zarzutu, zawartego

w apelacji obrońcy Ashota M., przepis art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280

§ 2 k.k. poddał wnikliwej analizie, a swoje stanowisko zaprezentował w

starannie sporządzonym uzasadnieniu wyroku, z powołaniem się na

liczne judykaty. Kasacje obrońców Armena S. i Ashota M. nie wykazały, aby Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 13 § 1 k.k., a tym

bardziej, aby w sposób rażący obrażała ona ten przepis.

Autorzy obu omawianych kasacji zupełnie niesłusznie przypisywali Sądowi odwoławczemu zastosowanie tzw. koncepcji subiektywnej

przy ocenie przypisanego skazanym czynu na szkodę Marka I. Sąd

Apelacyjny ani wprost, ani w sposób dorozumiany tej koncepcji nie

przyjął. Co więcej, powołał cały szereg elementów tej koncepcji, którą

właśnie skarżący oceniali jako najbardziej trafną, a więc tzw. materialno-obiektywnej. Wprawdzie Sąd wprost nie wypowiedział się, którą z

licznych dogmatycznych teorii interpretujących znamię „bezpośredniości” przyjął, ale też określenie takie nie było niezbędne. Rzecz bowiem

nie tyle w ocenie doskonałości jurydycznej poszczególnych teorii czy

koncepcji, ale w dokonaniu właściwej subsumcji, to jest prawidłowym

odzwierciedleniu ustaleń faktycznych w treści konkretnego przepisu.

Sąd Apelacyjny, przyjmując „bezpośredniość” w działaniu sprawców, brał pod uwagę takie elementy, jak: „konkretności” i „realności”

zagrożenia dla dobra chronionego prawem, i to zarówno dla mienia,

jak i osoby; to, że była to już „ostatnia faza działania” sprawców poprzedzająca dokonanie, a w końcu to, że istotnie przekroczyła fazę

przygotowania. Wcale zatem Sąd ad quem swojego stanowiska o tym,

że omawiane przestępstwo weszło już w fazę usiłowania, nie oparł na

założeniu o „nieodwracalności i stanowczości” zamiaru działania

sprawców, do czego sprowadzałaby się koncepcja subiektywna, ale

na elementach jednoznacznie od tej koncepcji odbiegających.

Powołując się na tezy Komentarza Kodeksu Karnego autorstwa

A. Wąska (Tom I, Gdańsk 1999, s.193-195), obrońcy skazanych jak

gdyby nie dostrzegli, że ten właśnie Autor był zwolennikiem szerokiej

interpretacji znamienia „bezpośredniości”. W glosie do wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 22 stycznia 1985 r. (OSNKW 1985, z. 9-10, poz.

71 – cytowanego już przez Sąd Apelacyjny), w którym stwierdzono, że

„przyjście pod dom z zamiarem dokonania napadu rabunkowego na

określoną osobę mieszkającą w tym domu – zgodnie z wcześniej

opracowanym planem – oraz z narzędziami służącymi do popełnienia

przestępstwa, a następnie odstąpienie od realizacji tego zamiaru z

przyczyn od sprawcy niezależnych, przekracza ramy czynności przygotowawczych i jest działaniem zmierzającym bezpośrednio do urzeczywistnienia tego zamiaru”, A. Wąsek ocenił to stanowisko zdecydowanie pozytywnie, stwierdzając, że „mamy tu do czynienia z jednoznacznym przypadkiem usiłowania rabunku we współsprawstwie”

(PiP, 1986, nr 6, s.145). Zarówno w tej publikacji, jak i w innych Autor

ten podkreślał ogromne znaczenie dla interpretacji znamienia „bezpośredniości” usiłowania treści art. 16 § 1 k.k., określającego czym jest

przygotowanie. Tę linię argumentacji w niniejszej sprawie wykorzystał

też Sąd Apelacyjny, a obrońcy skazanych nawet nie podjęli z nią polemiki.

Interpretacja użytego w art. 13 § 1 k.k. terminu „bezpośrednio”

budziła i zapewne dalej budzić będzie w doktrynie oraz praktyce prawa

karnego liczne kontrowersje, co też zauważali w kasacjach i obrońcy

skazanych. Niewątpliwie dla dokonania oceny tego znamienia w konkretnej sprawie, decydujące znaczenie mieć muszą jej realia. W tej

właśnie płaszczyźnie obrońcy skazanych nie docenili znaczenia, jakie

w sprawie odgrywał napad rabunkowy dokonany dnia poprzedniego,

na osobie Andrzeja N. Zupełnie wyjątkowo zdarza się, aby sprawcy

pragnęli następnego dnia dokładnie powtórzyć swoje działanie, wobec

faktu popełnienia pomyłki co do ofiary (Andrzej N. stał się ofiarą rozbo-

ju wyłącznie dlatego, że skazani pomylili go z osobą Marka I.). Scenariusz napadu na Andrzeja N. pozwala zatem na jednoznaczne odtworzenie czynności, jakie miały poprzedzać także napad na Marka I.

Otóż Andrzej N. został zaatakowany po wyjściu z klatki schodowej,

gdy przechodził obok żywopłotu, za którym ukryci byli napastnicy;

przewrócony na ziemię, obezwładniony i po przyłożeniu pistoletu do

głowy, obrabowany.

Następnego dnia, to jest 12 września 2001r., jak wynika z zeznań Marka I., wyszedł on do pracy „jak zwykle”, pomiędzy godzina 6

a 7 rano. Zaatakowany jednak nie został, gdyż wcześniej, w godzinach

5.30 – 5.40 Armen S., Ashot M. i Kazar K. zostali zatrzymani właśnie

za tym żywopłotem, zza którego nastąpił napad na Andrzeja N. W

sprawie nie zostały ujawnione żadne okoliczności, które w rozsądny

sposób wskazywałyby na to, że gdyby nie interwencja policji, napad

rabunkowy na Marka I. nie zostałby dokonany. Słusznie zatem Sąd

Apelacyjny podkreślał, że ukrycie się sprawców za żywopłotem należy

ocenić jako ostatnią fazę ich działania, poprzedzającą dokonanie rozboju, czyli atak na pokrzywdzonego, skierowany, rzecz jasna, jednocześnie przeciwko jego osobie i mieniu. Bezpośrednie zagrożenie tych

dóbr, a zatem i społeczna szkodliwość działania skazanych, wbrew

odmiennym twierdzeniom skarżących, jawią się zupełnie jednoznacznie.

Jeszcze bardziej wyraziście, w realiach sprawy, kształtuje się

kwestia przekroczenia przez skazanych czynności przygotowawczych,

o których mowa w art. 16 § 1 k.k. W przepisie tym ustawodawca przykładowo, ale przecież dość jasno zilustrował rodzaj czynności stanowiących „przygotowanie”. Wskazał na takie zachowania, jak wejście w

porozumienie z inną osobą, uzyskanie lub przysposobienie środków

do popełnienia przestępstwa, zbieranie w tym celu informacji lub spo-

rządzenie planu działania. Skazani, którym przypisano sprawstwo usiłowania dokonania rozboju na Marku I., w nader istotnym stopniu

przekroczyli ramy czynności przygotowawczych. Wszak Robert M. i

Rafał G., w ramach uzgodnionego podziału ról, wręcz zakończyli fazę

swoich działań poprzedzających dokonanie, to jest zawiezienie Ormian na miejsce przestępstwa. Dalej oczekiwali w samochodach na

ich zabranie i ucieczkę po dokonaniu napadu. Nie wiedzieli o zatrzymaniu Ormian i dopiero przedłużające się oczekiwanie skłoniło ich do

odjechania z umówionego miejsca i próby nawiązania telefonicznego

kontaktu. Także przyjście przez Ormian pod blok pokrzywdzonego i

ukrycie się za żywopłotem w oczekiwaniu na nadejście wytypowanej

ofiary, daleko odbiega od tego rodzaju czynności, o jakich mowa w art.

16 § 1 k.k. W pełni podzielić należy stanowisko powoływanego przez

skarżących A. Wąska, że „to co wykracza poza granice przygotowania

czynu zabronionego, nie osiągając punktu jego dokonania, jest usiłowaniem; między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje «pole niczyje»” (cyt. Komentarz KK, s. 194). Wprawdzie T. E. Huk przedstawił

stanowisko odmienne, że „czynność ponad przygotowanie, dopóki nie

ma cech bezpośredniości, nie jest usiłowaniem, lecz nadal tylko przygotowaniem ...” (Glosa do wyroku SN IV KR 336/84 z dnia 22 stycznia

1985 r., Pal. 1986, nr 12, s. 115), lecz trudno je podzielić. Wszak określone działanie albo wykracza poza granice przygotowania albo poza

te granice nie wykracza – tertium non datur. Zgodnie z regułami logiki

nie można granicami znaczeniowymi pojęcia „przygotowanie” obejmować także tego, co stanowi „ponad przygotowanie”. W „pochodzie”

przestępstwa, od powstania zamiaru jego popełnienia, poprzez przygotowanie, następnie usiłowanie, aż po dokonanie, nie ma – jak słusznie podkreślał A. Wąsek – „pola niczyjego”.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, że zawarty w kasacjach obrońców Armena S. i Ashota M. zarzut rażącego naruszenia

przez Sąd Apelacyjny prawa materialnego – art. 13 § 1 k.k. – na

uwzględnienie nie zasługiwał. (...)