Legislator Case Law & Legislation
IV KK 278/11 AI generated

IV KK 278/11 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KK 278/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Jerzego W. od popełnienia czynów z art. 258 § 1 k.k. oraz z art. 228 § 3 k.k. mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457

Legislator headnote

AI generated

art. 258 § 1 k.k, art. 228 § 3 k.k, art. 12 k.k, art. 65 § 1 k.k, art. 552 k.p.k, art. 558 k.p.k; IV KK 278/11 · Sąd Najwyższy: Jerzego W. od popełnienia czynów z art. 258 § 1 k.k. oraz z art. 228 § 3 k.k. mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457

Keywords

AI generated
art. 258 § 1 k.k art. 228 § 3 k.k art. 12 k.k art. 65 § 1 k.k art. 552 k.p.k art. 558 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 258 § 1 k.k
od popełnienia czynów z art. 258 § 1 k.k.
art. 228 § 3 k.k
oraz z art. 228 § 3 k.k.
art. 12 k.k
w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. Orzeczenie to zostało
art. 65 § 1 k.k
w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. Orzeczenie to zostało
art. 552 k.p.k
stało się podstawą jego wniosku opartego o art. 552 k.p.k., w którym
art. 558 k.p.k
naruszenie przepisów postępowania, a to art. 558 k.p.k.
art. 322 k.p.k
art. 361 § 1 k.c

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 1 MARCA 2012 R.

IV KK 278/11

Po odzyskaniu wolności przez osobę tymczasowo aresztowaną nie

można wykluczyć powstania szkody (w rozumieniu art. 552 § 1 w zw. § 4

k.p.k.), będącej bezpośrednim następstwem utraty wolności. Ustalenie

bezpośredniości wymaga jednak każdorazowo odrębnych rozważań

analizujących obiektywne możliwości wnioskodawcy po opuszczeniu

zakładu karnego, w zakresie niwelowania związanych z tym zdarzeniem

skutków, w czasie bezpośrednio po nim następującym.

Przewodniczący: sędzia SN R. Sądej.

Sędziowie:

SN

K. Cesarz,

SA

(del.

do

SN)

J. Góral

(sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: L. Nowakowski.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Jerzego W. o odszkodowanie i

zadośćuczynienie, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1

marca 2012 r., kasacji, wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy od

wyroku Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 2 czerwca 2011 r., utrzymującego w

mocy wyrok Sądu Okręgowego w R. z dnia 10 marca 2011 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Kasacja została wywiedziona w wyniku zaistnienia następującego

układu procesowego.

Wyrokiem z dnia 3 marca 2009 r., Sąd Okręgowy w P. uniewinnił

Jerzego W. od popełnienia czynów z art. 258 § 1 k.k. oraz z art. 228 § 3 k.k.

w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. Orzeczenie to zostało

utrzymane w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w L. z dnia 3 lutego 2010

r.

Wobec tego, że Jerzy W. był w niniejszej sprawie tymczasowo

aresztowany na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w R., orzeczenie to

stało się podstawą jego wniosku opartego o art. 552 k.p.k., w którym

domagał się zasądzenia kwoty 160 000 zł tytułem odszkodowania za

poniesioną szkodę i 1 000 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną

krzywdę.

Sąd Okręgowy w R. wyrokiem z 10 marca 2011 r. zasądził od Skarbu

Państwa na rzecz Jerzego W. kwotę 141 097 zł wraz z ustawowymi

odsetkami od daty prawomocności wyroku, stanowiącą odszkodowanie za

poniesioną szkodę i zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wynikłe z

niesłusznego pozbawienia go wolności.

W pozostałej części wniosek oddalił.

Wyrok ten został zaskarżony przez pełnomocnika wnioskodawcy.

Skarżący w apelacji zarzucił:

1. naruszenie przepisów postępowania, a to art. 558 k.p.k. w zw. z art.

322 k.p.k., wynikające z wadliwego rozważenia okoliczności sprawy,

co

przesądziło

o

rażącym

naruszeniu

zasad

ustalania

zadośćuczynienia,

2. obrazę prawa materialnego, a to przepisu 552 § 1 k.p.k. w zw. z art.

361 § 1 k.c., przez bezpodstawne przyjęcie, iż odszkodowanie

obejmuje utracone zarobki, a nie zawiera odniesienia do nagród,

utraconych zarobków żony i strat jakie musiał ponieść celem

ograniczenia wysokości szkody,

3. obrazę prawa materialnego, a to przepisu art. 558 § 1 k.p.k. w zw. z

art. 445 § 1 i 2 k.c., przez uznanie, że kwota zadośćuczynienia

obejmuje jedynie roszczenia wnioskodawcy, a nie jego rodziny i

przyjęcie zasady miarkowania,

4. obrazę prawa materialnego, a to przepisu art. 481 § 1 k.c., przez

oddalenie roszczenia o ustawowe odsetki od uprawomocnienia się

wyroku uniewinniającego Jerzego W.

Sąd Apelacyjny w R. po rozpoznaniu apelacji wyrokiem z dnia 2

czerwca 2011 r. utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.

Od

tego

wyroku

pełnomocnik

wnioskodawcy

wniósł

kasację

zaskarżając go w tej części, w której utrzymany został wyrok Sądu

Okręgowego w R. oddalający wniosek ponad kwotę 141 097 zł.

Na podstawie art. art. 523 § 1 k.p.k. oraz 526 § 1 k.p.k. wskazanemu

wyrokowi zarzucił:

1. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło

mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 457

§ 3 k.p.k. oraz w zw. z art. 558 k.p.k. poprzez:

– brak dostrzeżenia i skorygowania przez Sąd odwoławczy

podnoszonych w apelacji uchybień popełnionych przez Sąd pierwszej

instancji, a polegających na zastosowaniu algorytmu i przeliczników

wymiaru

uniezależnionych

od

faktycznego

rozmiaru

krzywdy

i

nieuwzględnienie pełnej krzywdy doznanej przez uprawnionego, co

spowodowało

rażącą

niewspółmierność

zasądzonej

kwoty

zadośćuczynienia,

– brak rozważenia przez Sąd odwoławczy zarzutów apelacji

dotyczących poniżej (w punkcie 2, 3 i 4) ujętych zarzutów naruszenia prawa

materialnego oraz nieprawidłowe i niezgodne z przepisami prawa ustalenie

wysokości należnego wnioskodawcy odszkodowania i zadośćuczynienia,

2. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, które mogło

mieć wpływ na treść orzeczenia, a to przepisów art. 552 § 1 i 4 k.p.k. oraz

558 § 1 k.p.k. w zw. z art. 445 § 1 i 2 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i

uznanie, że kwota zadośćuczynienia obejmuje jedynie dolegliwości

niesłusznie tymczasowo aresztowanego, a nie krzywdę związaną z

cierpieniem jego rodziny, a także, że zadośćuczynienie za niewątpliwe

niesłuszne tymczasowe aresztowanie nie obejmuje cierpień związanych z

samym postępowaniem karnym,

3. rażące naruszenie prawa materialnego, które mogło mieć wpływ na

treść orzeczenia, a to przepisów art. 552 § 1 i 4 k.p.k. w zw. z 361 § 1 i 2

k.c., przez ich błędną wykładnię a zarazem:

–

bezpodstawne

odszkodowania

przyjęcie,

obejmuje

iż

jedynie

należna

uprawnionemu

kwoty

utraconych

kwota

zarobków

wnioskodawcy a nie zawiera odniesienia do innych świadczeń mu

należnych (nagród oraz tzw. 13-tej pensji, kwoty utraconego przez żonę

uprawnionego wynagrodzenia),

– brak ustalenia wysokości odszkodowania z uwzględnieniem lucrum

cessans,

– brak uwzględnienia przy określaniu wysokości odszkodowania strat

jakie wnioskodawca musiał ponieść celem ograniczenia wysokości szkody,

4. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, które mogło

mieć wpływ na treść orzeczenia, a to przepisu art. 440 k.c., przez jego

zastosowanie, a zatem przyjęcie zasady miarkowania odszkodowania

mimo braku istnienia w sprawie przesłanek do tego,

5. rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło

mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3

k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. i art. 7 k.p.k., poprzez:

– zaaprobowanie przez Sąd orzekający sposobu dokonania oceny

dowodów zastosowanego przez Sąd pierwszej instancji, który pominął przy

określaniu wysokości obowiązku odszkodowawczego Skarbu Państwa

dowody z dokumentów przedstawionych w postępowaniu i przyjął do

wyliczenia wysokości straty przelicznik w postaci wynagrodzenia w kwocie

2 547 zł/m-c,

– zaaprobowanie przez Sąd orzekający oceny dowodów dokonanej

przez

Sąd

pierwszej

wynagrodzenia

instancji,

możliwego

do

który

dokonał

uzyskania

przez

oceny

wysokości

wnioskodawcę

z

pominięciem zasad logiki i doświadczenia życiowego, nie uwzględniając

oczywistej możliwości jego systematycznego wzrostu w okresie wziętych

pod uwagę w rozliczeniach lat,

6. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, które mogło

mieć wpływ na treść wyroku, a to art. 481 k.c. poprzez utrzymanie przez

Sąd Apelacyjny w mocy orzeczenia Sądu pierwszej instancji co do

zasądzenia

kwoty

odsetek

należnych

wnioskodawcy

od

daty

prawomocności wyroku.

III. Podnosząc powyższe zarzuty, na zasadzie art. 537 § 1 i 2 k.p.k.

wnosił o uwzględnienie kasacji oraz uchylenie w zaskarżonej części

wskazanego orzeczenia i w zaskarżonej części poprzedzającego go

orzeczenia Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy w tym zakresie

do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

W odpowiedzi na kasację Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w R.

wnosił o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja okazała się bezzasadna, pomimo częściowego potwierdzenia

zarzutu naruszenia przez Sąd odwoławczy przepisów postępowania, tj. art.

433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., które to uchybienie nie wywarło

jednak istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Skarga powtórzyła

większość zarzutów apelacyjnych, kwestionując w rzeczywistości wysokość

zasądzonej tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia kwoty. Nie

wykazała jednak, poza formalnym tego wyartykułowaniem, rażącego

naruszenia prawa w procesie prawomocnego ustalania jej rozmiaru przed

Sądem odwoławczym. Z przyczyn podanych poniżej nie mogły zostać

uwzględnione również wnioski i zarzuty wykraczające w sposób oczywisty

poza zakres przedmiotowego postępowania.

Sąd odwoławczy, w sposób wprawdzie dosyć lakoniczny, ale

przekonujący, odniósł się do zarzutów skargi słusznie konstatując, że jej

istota właśnie sprowadzała się do kwestionowania wysokości zasądzonej

kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia. Kasacja zaś zmierzała do

ponownego rozważenia w postępowaniu qausi instancyjnym trafności

dokonanej

oceny

dowodów,

przekraczając

w

sposób

oczywisty

dopuszczalny zakres podstaw kasacyjnych. Jedyne zasadnie podniesione

uchybienie, trafnie skierowane wobec orzeczenia Sądu odwoławczego,

dotyczyło nieustosunkowania się do zarzutu nieuwzględnienia tzw. 13

pensji w kwocie dochodzonego odszkodowania. To uchybienie nie wywarło

jednak nie tylko istotnego, ale wręcz jakiegokolwiek wpływu na treść

rozstrzygnięcia, a to z powodu przekroczenia przez Sądy orzekające

obszaru zakreślonego istotą art. 552 k.p.k. Konstatacja ta sama przez się

oczywiście nie wyklucza możliwości powstania szkody także po odzyskaniu

wolności

będącej

bezpośrednim

następstwem

jej

utraty.

Ustalenie

zaistnienia znamienia bezpośredniości wymaga jednak każdorazowo

odrębnych rozważań analizujących obiektywne możliwości wnioskodawcy

po opuszczeniu zakładu karnego, w zakresie niwelowania związanych z

tym zdarzeniem skutków, w czasie bezpośrednio po nim następującym.

Tego

przymiotu

bezpośredniości

nie

posiadały

wskazywane

przez

pełnomocnika okoliczności tyczące zarówno zadośćuczynienia jak i

odszkodowania. Nie podlega dyskusji, że trauma związana z pozbawieniem

wolności podobnie jak i wynikające z tego faktu skutki finansowe, mogą

rozciągać się na wiele kolejnych lat od jej odzyskania i tych bolesnych

efektów postępowanie uruchomione na zasadzie art. 552 k.p.k. wyleczyć,

czy też wyrównać nie jest w stanie, właśnie z uwagi na jego ograniczony

zakres.

Wobec tego, że pozostałe zarzuty kasacyjne okazały się oczywiście

bezzasadne, Sąd Najwyższy wskaże jedynie najistotniejsze przyczyny

rozstrzygnięcia, nie znajdując powodów ponownego przytaczania słusznych

i utrwalonych w tej materii poglądów doktryny i orzecznictwa.

Przechodząc do kwestii zasadniczej, czyli do zakresu postępowania

zainicjowanego w trybie art. 552 k.p.k., to pozostaje poza sporem, że

tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy było niewątpliwie niesłuszne, a

zatem stanowiło podstawę odpowiedzialności Skarbu Państwa w oparciu o

przepisy Kodeksu postępowania karnego. Nie ulega też kwestii, że

wyrządzona tym zdarzeniem szkoda powinna była zostać naprawiona w

całości. Sąd Najwyższy podkreśla, że ta konstatacja, nie zawsze jednak

oznacza możliwość pełnego jej zrekompensowania w trybie wyżej

wskazanym. Ustawodawca do postępowania karnego przekazał orzekanie

w kwestiach powiązanych przyczynowo z określonym zdarzeniem również

znamieniem bezpośredniości i w związku z tym jego zakres został

dokładnie i jednoznacznie określony czasowo. Wobec tego, że owym

zdarzeniem, z którym wiąże się odpowiedzialność odszkodowawczą jest

stosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego, to logiczną tego

konsekwencją było przekazanie rozpoznawania związanych z nim roszczeń

organom nie tylko go stosującym ale i kontrolującym jego aktualną

zasadność. Odnosząc się do stanowiska zajętego w kasacji i traktującego

odpowiedzialność Skarbu Państwa w sposób rozszerzający, to zgodzić się

wypada

jedynie

z

poglądem,

że

związek

przyczynowy

pomiędzy

tymczasowym aresztowaniem a wymierną materialnie szkodą może

niekiedy rozciągać się na okresy odległe od samego zdarzenia. Poza

dyskusją pozostaje zatem, że sądy orzekające w sprawach karnych

podlegają w tej materii czytelnym ograniczeniom i właściwymi (ewentualnie)

w zakresie szerszym stają się sądy orzekające w sprawach cywilnych

sądownictwa powszechnego. O ile, jak już wspomniano, zrozumiałe jest

powierzenie spraw o powyższej problematyce sądom karnym w odniesieniu

do szkody i krzywdy bezpośrednio powiązanej ze stosowanym środkiem, to

w

przypadku

zgłoszenia

dalszych

roszczeń

związanych

jedynie

przyczynowo ze zdarzeniem, a pozbawionych związku opatrzonego cechą

bezpośredniości, logicznym jest zastosowanie zasad ogólnych o podziale

zadań wymiaru

sprawiedliwości. Słusznie jednak

przypomniał

Sąd

Najwyższy w orzeczeniu z dnia 28 czerwca 2001 r., WZ 26/01, OSNKW

2001, z. 9-10, poz. 84, że przekazywanie przez sądy powołane do

orzekania w sprawach karnych na drogę procesu cywilnego spraw o

odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie lub

zatrzymanie, o których mowa w rozdziale 58 Kodeksu postępowania

karnego, nie może być uzasadnione wyłącznie tym, że roszczenie ma

charakter cywilnoprawny, gdyż istotą tego postępowania jest właśnie

rozpoznawanie roszczeń dotyczących cywilnoprawnej odpowiedzialności

Skarbu Państwa. Wobec zasadnego położenia w tym orzeczeniu

stanowczego akcentu na słowo „wyłącznie”, staje się oczywistym i to, że w

przypadku wyczerpania możliwości przewidzianych we wspomnianym

trybie, droga dochodzenia roszczeń w procesie cywilnym powiązanych ze

zdarzeniem je wywołującym, nie zawsze zostaje zamknięta. Przyznając, że

szkoda powinna być naprawiona w całości, nie należy jednocześnie tracić z

pola widzenia, że zasądzone równolegle zadośćuczynienie powinno

wyłącznie niwelować odczucie krzywdy, nie mogąc prowadzić do

nieuzasadnionego

wzbogacenia

pokrzywdzonego.

Przedmiotowe

roszczenia nie są wyłącznie wynikiem defektów w funkcjonowaniu aparatu

państwowego (odpowiedzialność na zasadzie ryzyka), lecz marginalną i jak

wydaje się, nieuniknioną konsekwencją jego konstytucyjnie osadzonej

działalności. Jest równie oczywiste, że bardziej znaczące koszty w

szerokim tego słowa znaczeniu pochłania bezczynność służących mu

struktur. Z tych to powodów roszczenie o zadośćuczynienie doznanej

krzywdzie nie może być traktowane jako quasi kara wymierzana w związku

z

działalnością

organów

Państwa.

Sama

możliwość

uruchomienia

powyższego trybu przyczynia się już do pożądanej powściągliwości w

nadmiernej

represyjności

funkcjonariuszy.

czynności

Utrzymane

w

podejmowanych

mocy

skarżonym

przez

jego

orzeczeniem

rozstrzygnięcie uwzględnia powyższe okoliczności i wbrew stanowisku

skarżącego, nie sprowadza się do zastosowania prostego „algorytmu i

przeliczników wymiaru uniezależnionych od faktycznego rozmiaru krzywdy i

nieuwzględnienia pełnej krzywdy doznanej przez uprawnionego”. Sąd

Okręgowy logicznie uzasadnił posiłkowanie się jedynie określoną kwotą,

powiększając ją o następną, godziwie równoważącą dolegliwości wskazane

przez pełnomocnika wnioskodawcy. Ich suma wykracza zdecydowanie

poza wymiar symboliczny i stanowi wielkość ekonomicznie odczuwalną.

Kolejne argumenty nie wskazują w najmniejszym stopniu na uchybienia

Sądu odwoławczego w stosowaniu prawa, akceptującego zasadnie

dokonane w tym przedmiocie ustalenia. Nie znajduje również uzasadnienia

wnioskowana potrzeba wyrównania w takim postępowaniu krzywdy

związanej z cierpieniem rodziny Jerzego W., jako, że przepis art. 552 § 1

k.p.k. stanowi jednoznacznie, że w przewidzianej nim sytuacji stosowne

zadośćuczynienie

przysługuje

jedynie

pokrzywdzonemu.

Stanowisko

powyższe odnosi się także do żądania naprawienia szkody wynikłej z

obniżenia

wynagrodzenia

żony

wnioskodawcy.

Przyjęcie

poglądu

odmiennego, poszerzyłoby krąg osób uprawnionych w sposób przeczący

intencji ustawodawcy.

Za całkowicie już niezrozumiały należy uznać zarzut „rażącego

naruszenia przepisów prawa materialnego (…) a to przepisu art. 440 k.c.,

przez jego zastosowanie”, jako że powołana norma nie znalazła w ogóle

zastosowania w niniejszym postępowaniu.

Żadną też miarą nie można przyznać racji tezie o konieczności

uwzględnienia wpływu na rozmiar dochodzonego zadośćuczynienia,

powiązanego ze stosowaniem środka zapobiegawczego, dolegliwości

płynących z okoliczności kolejnej a mianowicie z długiego okresu

postępowania karnego. Nie sposób w tym miejscu pominąć, że ówcześnie

obowiązujący przepis art. 25 ust. 1pkt 8b ustawy z dnia 24 lipca 1999 r. o

Służbie Celnej, Dz. U. 2004 r. Nr 156, poz. 1641 ze zm., jako podstawę

zwolnienia wnioskodawcy ze służby wskazywał na jego tymczasowe

aresztowanie. Tenże przepis w punkcie poprzedzającym, tj. 8a, jako

podstawę równorzędną wymieniał wniesienie aktu oskarżenia o umyślne

popełnienie przestępstwa, ściganego z oskarżenia publicznego. Obie

decyzje wywoływały skutki podobne w zakresie zaistniałej szkody, ale

jedynie

w

przypadku

stosowania

tymczasowego

aresztowania,

na

podstawie art. 552 § 4 k.p.k., powstawał szczególny obowiązek

odszkodowawczy ze strony Skarbu Państwa. Gdyby więc, zakładając

hipotetycznie, wobec wnioskodawcy nie zastosowano tymczasowego

aresztowania, to pomimo obligatoryjnego zwolnienia go ze służby w

związku z wniesieniem aktu oskarżenia, podstawy prawne dochodzenia

odszkodowania w trybie art. 552 k.p.k. w ogóle by nie wystąpiły. Tym

bardziej zatem, to właśnie z okresem stosowania najsurowszego środka

zapobiegawczego wobec wnioskodawcy, wiązać należało określenie

wysokości powstałej szkody.

Kontynuując rozważania nad zakresem niniejszego postępowania,

należy wyjściowo odwołać się do prawidłowego odczytania pojęcia szkody

w rozumieniu art. 552 § 4 k.p.k. Wynika ona z różnicy pomiędzy stanem

majątkowym jaki by zaistniał gdyby pokrzywdzonego nie pozbawiono

wolności, a stanem rzeczywistym w chwili jej odzyskania. Definicja ta

jakkolwiek nie sformułowana przez prawo cywilne, to aprobowana zarówno

przez doktrynę jak i orzecznictwo, wyraźnie zakreśla ramy czasowe, w

bezpośredniej bliskości których może poruszać się sąd karny orzekający w

powyższej

materii,

obejmującej

oczywiście

także

słuszne

zadośćuczynienie. Taki pogląd jest w pełni uzasadniony potrzebami

bezkolizyjnego i ekonomicznie optymalnego funkcjonowania organów

wymiaru

sprawiedliwości.

Wobec

kierunku

wniesionego

środka

odwoławczego oraz skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy zmuszony jest

ograniczyć się do powyższego stwierdzenia, na marginesie jedynie

konstatując, że Sądy orzekające w sprawie poza ten zakres zdecydowanie

wykroczyły i także z tej przyczyny rację bytu traci odnoszenie się do zarzutu

pominięcia w rozstrzygnięciach mających ze swej istoty charakter

hipotetyczny – lucrum cessans. Konstatacja owa nie oznacza oczywiście

odmówienia racji prezentowanych przez pełnomocnika wnioskodawcy w

odniesieniu do obowiązku całościowego wyrównania szkody a stwierdza

jedynie bezzasadność zarzutów kasacyjnych. W obszarze rozważań

zakreślonym zdarzeniem stanowiącym podstawę roszczenia nie mieści się

zatem ani kwota zarobków utraconych przez żonę, ani ewentualne straty

jakie wnioskodawca poniósł podejmując działania mające ograniczyć

wielkość szkody, czy też nieuzyskane awanse lub przewidywane nagrody.

Już tylko na marginesie wypada zaznaczyć, że szkoda poniesiona w

wyniku utraconych pensji nie stanowi wyniku ich prostego zsumowania.

Pomijając już konieczność odliczenia wydatków na utrzymanie rodziny, to

Sądy orzekające pominęły rzecz oczywistą, a mianowicie fakt, że

przyznane odszkodowanie, w przeciwieństwie do wynagrodzenia, nie

podlega obowiązkowi podatkowemu. Taki obowiązek rodzi się w momencie

uzyskania wynagrodzenia.

Reasumując,

wobec

przekroczenia

dozwolonego

zakresu

rozpoznania sprawy, dochodzenie dalszych roszczeń z tego samego tytułu

w powyższym trybie nie znajduje uzasadnienia.

Odnośnie

do

zarzutu

rażącego

naruszenia

przepisów

prawa

materialnego, które mogło mieć wpływ na treść wyroku, tj. art. 481 k.c., to

argumenty wytoczone na jego poparcie nie mogły wpłynąć na zmianę

ustalonego poglądu orzecznictwa w przedmiocie zasądzanych odsetek od

sumy należnego odszkodowania i zadośćuczynienia. Oczywiście godne

odnotowania jest stanowisko postulujące ustalenie terminu wymagalności

roszczenia z chwilą uprawomocnienia się wyroku drugiej instancji

uniewinniającego późniejszego wnioskodawcę, jako że jest to rzeczywiście

kluczowy moment dla możliwości uruchomienia trybu przewidzianego w art.

552 k.p.k. Co więcej, w przypadku orzeczonej kary pozbawienia wolności i

przyjmowanej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa na

zasadzie ryzyka, kwestia tejże jest (co do zasady) przesądzona. Takiej

pewności nie można już jednak wyrazić w przypadku tymczasowego

aresztowania. Dłużnik (Skarb Państwa) w chwili wydania orzeczenia

uniewinniającego nie uzyskuje informacji co do zaistnienia z tą chwilą

zobowiązania zdefiniowanego w takiej postaci, że nadającego się do

uznania. Postępowanie regulowane przepisami rozdziału 58 Kodeksu

postępowania karnego w odniesieniu do tymczasowego aresztowania

składa się z dwóch etapów, a brak pewności co do finału pierwszego nie

pozwala na jakikolwiek automatyzm i prognozowanie określonego rezultatu

w zakresie nie tylko wysokości ale także zaistnienia samego zobowiązania.

Sąd rozpoznający przedmiotowy wniosek czyni na wstępie ustalenia co do

spełnienia

wymogu

oczywistej

niesłuszności

stosowanego

środka

zapobiegawczego. Dopiero stwierdzenie wystąpienia tej okoliczności

uruchamia możliwość dociekań co do zaistnienia szkody i jej wysokości

oraz rozmiaru wyrządzonej krzywdy i jej zadośćuczynienia. Nie sposób

oczywiście pominąć, że odsetki spełniają również rolę kompensacyjną i

waloryzacyjną, co prowadzi w założeniu do zniwelowania kolejnych strat

wynikających z niemożności dysponowania należną kwotą. Ten argument

przemawiałby rzeczywiście za ustalaniem momentu zasądzenia odsetek od

daty zbliżonej do chwili wyrządzenia szkody. Szkoda w niniejszym

przypadku zaistniała już przecież od momentu zaprzestania wypłacania

wynagrodzenia. Kontynuując tę myśl należałoby oczywiście uwzględnić

kolejną okoliczność, a mianowicie konieczność określenia wielości takich

momentów w przypadku posiłkowania się kwotą utraconego miesięcznego

wynagrodzenia. Problem jednak tkwi w tym, co pominęły Sądy orzekające,

że zaistniała szkoda nie stanowi prostego zsumowania utraconych

zarobków i winna być dopiero ustalona właśnie w postępowaniu o

odszkodowanie i zadośćuczynienie. Kolejną bowiem funkcją zasądzanych

odsetek jest dyscyplinowanie dłużnika do niezwłocznego wykonania

obowiązku zapłaty sumy roszczenia. Jak wyżej podnoszono przedmiotowe

roszczenie musi jednak stać się wymagalne tzn. określone kwotowo, po

stwierdzeniu istnienia zobowiązania. Od tego dopiero momentu, każdy

dłużnik, także Skarb Państwa, obligowany jest dodatkowo konsekwencjami

finansowymi do wykonania dokładnie ustalonego obowiązku. Okoliczności

powyższe skutkują tezą o aktualności dotychczasowego stanowiska

doktryny i orzecznictwa w omawianej materii.

Mając

powyższe

postanowieniu.

na

uwadze

Sąd

Najwyższy

orzekł

jak

w