IV KK 274/18 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSygn. akt IV KK 274/18 POSTANOWIENIE Dnia 6 listopada 2019 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)SSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek (sprawozdawca)SSN Włodzimierz WróbelProtokolant Danuta Bratkrajc przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Barbary Nowińskiejw sprawie P. K.skazanego z art. 178a § 4 k.k. i innych,po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawiew dniu 6 listopada 2019 r.,kasacji wniesionej przez obrońcę skazanegood wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 7 grudnia 2017 r., sygn. akt IV Ka (…),utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt II K (…), 1. oddala kasację jako oczywiście bezzasadną;
Legislator headnote
AI generatedart. 235 k.k, art. 270 § 1 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 29 § 1 k.p.k, art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 6 k.p.k; IV KK 274/18 · Sąd Najwyższy: P.W., konkubina oskarżonego, zakwestionowała natomiast to, że została jej przekazana informacja o miejscu i terminie rozprawy odwoławczej. Zgodnie z art. 450 § 3 k.p.k. niestawiennictwo należycie zawiadomionych o terminie rozprawy stron, obrońców lub pełnomocników nie tamuje rozpoznania sprawy, chyba że ich udział jest obowiązkowy. Warunkiem przeprowadzenia rozprawy jest to, aby o terminie tej czynności procesowej strony zostały należycie zawiadomione, stosownie do treści art. 117 § 1 k.p.k. W ocenie Sądu Najwyższego w procedurze zawiadamiania oskarżonego o terminie rozprawy odwoławczej doszło do naruszenia prawa, które jednak nie miało charakteru rażącego.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedRelated Decisions
AI generatedFull text
Sygn. akt IV KK 274/18 POSTANOWIENIE Dnia 6 listopada 2019 r.Sąd Najwyższy w składzie: SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)SSN Małgorzata Wąsek-Wiaderek (sprawozdawca)SSN Włodzimierz WróbelProtokolant Danuta Bratkrajc przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Barbary Nowińskiejw sprawie P. K.skazanego z art. 178a § 4 k.k. i innych,po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawiew dniu 6 listopada 2019 r.,kasacji wniesionej przez obrońcę skazanegood wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 7 grudnia 2017 r., sygn. akt IV Ka (…),utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt II K (…), 1. oddala kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciąża skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIESąd Rejonowy w K. wyrokiem z dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt II K (…), uznał P.K. za winnego popełnienia czynu z art. 178a § 4 k.k., za który wymierzył mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz czynu z art. 235 k.k. i art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za który wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. W miejsce jednostkowych kar pozbawienia wolności, Sąd wymierzył karę łączną roku pozbawienia wolności. Ponadto wobec P.K. orzeczono środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 5 lat oraz obowiązek uiszczenia świadczenia pieniężnego w wysokości 1000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, obciążono go również kosztami sądowymi.Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2017 r.
Sąd Okręgowy w K., w sprawie o sygn. IV Ka (…), po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.Od wyroku Sądu Okręgowego kasację wywiódł obrońca skazanego P.K., zarzucając mu „rażące naruszenie przepisów i zasad postępowania karnego mające istotny wpływ na treść orzeczenia, a to:przepisu art. 29 § 1 k.p.k. poprzez rozpoznanie apelacji przez sąd odwoławczy w składzie jednego sędziego, pomimo że sąd I instancji procedował w postępowaniu zwyczajnym, a zatem doszło do poważnego naruszenia prawa, mającego rangę bezwzględnej przyczyny odwoławczej w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.przepisu art. 6 k.p.k. zapewniającego oskarżonemu prawo do obrony poprzez przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej pod jego nieobecność, przy nieuprawnionym uznaniu, że został o jej terminie prawidłowo zawiadomiony, jakkolwiek Sąd dysponował jedynie niejasną i budzącą zasadnicze wątpliwości informacją dyżurnego Komisariatu Policji w S. przesłaną drogą fax-ową, która nie pozwalała na przyjęcie, że oskarżony wie o terminie rozprawy odwoławczej wyznaczonej na dzień 7 grudnia 2017 r.”.Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w K. utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w K..W odpowiedzi na kasację Prokurator Prokuratury Rejonowej w K. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Kasacja obrońcy skazanego była bezzasadna w stopniu oczywistym i jako taka podlegała oddaleniu.Zgodnie z art. 535 § 3 k.p.k., w razie oddalenia kasacji jako oczywiście bezzasadnej na rozprawie nie jest wymagane sporządzenie pisemnego uzasadnienia orzeczenia.
Nie jest to jednak równoznaczne z zakazem sporządzenia pisemnych motywów rozstrzygnięcia (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2017 r., V KK 216/17). W tej sprawie Sąd Najwyższy zdecydował się wyartykułować na piśmie powody oddalenia nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Wobec tego, że jeden z zarzutów kasacji dotyczył prawidłowości zawiadomienia oskarżonego o terminie rozprawy odwoławczej, konieczne jest prześledzenie przebiegu postępowania odwoławczego.Wyrok Sądu Rejonowego w K. dnia 19 czerwca 2017 r., sygn. akt II K (…), został zaskarżony apelacją sporządzoną przez obrońcę P.K..
Zarządzeniem z dnia 14 września 2017 r. wyznaczono termin rozprawy apelacyjnej na dzień 28 listopada 2017 r., o którym zawiadomiono m.in. oskarżonego i jego obrońcę, adw. A.P. (k. 289). Korespondencja zwierająca zawiadomienie o terminie rozprawy apelacyjnej została odebrana osobiście przez P.K. w dniu 2 listopada 2017 r., natomiast obrońca zawiadomienie odebrał w dniu 19 października 2017 r. (k. 302 – epo).Na rozprawę w dniu 28 listopada 2017 r. P.K. nie stawił się. Obecny był adw. M.P. substytut adw. A.P. (co do podstaw reprezentacji odwołał się do pełnomocnictwa substytucyjnego znajdującego się w aktach sprawy – k. 46).
Z uwagi na treść zaświadczenia lekarskiego L4 nadesłanego przez P.K., obrońca wniósł o odroczenie rozprawy. Sąd Okręgowy uwzględnił wniosek obrońcy i odroczył rozprawę do dnia 7 grudnia 2017 r., co ogłoszono obecnym na rozprawie. Odroczenie rozprawy nastąpiło pomimo tego, że oskarżony nie usprawiedliwił należycie swojego niestawiennictwa, bowiem wbrew wymogom art. 117 § 1a k.p.k., nie przedłożył zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się, wystawionego przez lekarza sądowego. Sąd zobowiązał obrońcę oskarżonego do przedłożenia tego dokumentu w terminie 2 dni.
Z akt sprawy wynika, że oskarżony ani jego obrońca nie przedłożyli wymaganego zaświadczenia.Na rozprawie w dniu 28 listopada 2017 r. Sąd poinformował obecnych, że dodatkowe zawiadomienia dla obrońcy i oskarżyciela posiłkowego o kolejnym terminie rozprawy nie zostaną wysłane. W tym samym dniu zarządzono o zawiadomieniu oskarżonego o terminie kolejnej rozprawy (k. 303 - 305). W dniu 5 grudnia 2017 r. Sędzia referent zarządził by „dołączyć dowód doręczenia zawiadomienia dla oskarżonego na termin rozprawy 7.12.2017 r. W razie braku, zwrócić się do właściwego komisariatu Policji o ustalenie czy oskarżony przebywa w miejscu zamieszkania i doręczeniu mu zawiadomienia o terminie rozprawy oraz odesłanie pisemnego raportu ze zleconych czynności faxem i pocztą przed terminem rozprawy wyznaczonym na 7.12.17 g. 13.00” (k. 307).Po wykonaniu wyżej opisanego zarządzenia, Komisariat Policji w S. pismem z dnia 7 grudnia 2017 r. poinformował, że „udano się kilkakrotnie do miejsca zamieszkania P.K., jednak go nie zastano”, oraz że „podczas jednej z wizyt policjanci przekazali domownikowi informacje o dacie i miejscu stawiennictwa” dla P. K. i „domownik ten zobowiązał się do przekazania tej informacji P. P.K.
” (k. 314).W dniu 7 grudnia 2017 r. miała miejsce kolejna rozprawa odwoławcza, na którą nie stawił się P.K.. Po odczytaniu wyżej wymienionego pisma Przewodniczący stwierdził, że został on prawidłowo zawiadomiony o terminie rozprawy apelacyjnej. Na rozprawę nie stawił się również obrońca z wyboru oskarżonego, adw. A.P.. W protokole zawarto zapis: „(…) jego substytut prawidłowo zawiadomiony na poprzedniej rozprawie”. Przewodniczący składu orzekającego zarządził przerwę celem ustalenia, czy „zachodzą jakieś przeszkody związane ze stawiennictwem obrońcy”.
Z protokole rozprawy odwoławczej zapisano, że protokolantowi nie udało się nawiązać kontaktu z obrońcą oskarżonego, gdyż włączona jest na obu numerach telefonu poczta głosowa. Następnie znajduje się adnotacja, że już po ogłoszeniu wyroku „o godz. 13 min. 58 stawił się adw. A.P. który w obecności prokuratora oświadczył, że nie stawił się na rozprawie, bo brał udział w innej rozprawie aresztowej a jego udział w tej rozprawie był nieobowiązkowy”.Wraz z kasacją obrońca oskarżonego przedłożył Sądowi Najwyższemu oświadczenia pisemne matki i konkubiny oskarżonego, z których wynika, że dnia 6grudnia 2017 r. funkcjonariusze policji byli w miejscu zamieszkania oskarżonego.
P.W., konkubina oskarżonego, zakwestionowała natomiast to, że została jej przekazana informacja o miejscu i terminie rozprawy odwoławczej. Zgodnie z art. 450 § 3 k.p.k. niestawiennictwo należycie zawiadomionych o terminie rozprawy stron, obrońców lub pełnomocników nie tamuje rozpoznania sprawy, chyba że ich udział jest obowiązkowy. Warunkiem przeprowadzenia rozprawy jest to, aby o terminie tej czynności procesowej strony zostały należycie zawiadomione, stosownie do treści art. 117 § 1 k.p.k. W ocenie Sądu Najwyższego w procedurze zawiadamiania oskarżonego o terminie rozprawy odwoławczej doszło do naruszenia prawa, które jednak nie miało charakteru rażącego.
Już to ustalenie pozwalało oddalić kasację. Trzeba jednak podkreślić, że nie został spełniony także drugi warunek sformułowany w art. 523 § 1 k.p.k., mianowicie w kasacji obrońca w żaden sposób nie wykazał, aby to naruszenie prawa miało istotny wpływ na treść orzeczenia.Oceniając stopień naruszenia wymogów proceduralnych skutecznego zawiadomienia Sąd Najwyższy stwierdza, że w realiach niniejszej sprawy zawiadomienie to – wobec nieobecności oskarżonego w miejscu zamieszkania – powinno być doręczone do rąk dorosłego domownika (art. 132 § 2 k.p.k.).
Jak wynika z notatek policyjnych (k. 314, k. 341), funkcjonariusze policji ograniczyli się jedynie do przekazania temu dorosłemu domownikowi informacji o dacie i miejscu rozprawy, zaś domownik ten zobowiązał się do przekazania tej informacji oskarżonemu. Także z treści pism dołączonych do kasacji, których autorkami są P.W. i A.K. wynika, że miała miejsce wizyta Policji w miejscu ich zamieszkania, czyli również w miejscu pobytu P.K.. Matka oskarżonego nie neguje, że funkcjonariusze policji byli w miejscu zamieszkania oskarżonego w dniu poprzedzającym rozprawę, natomiast podważa informacje zawarte w notatce policyjnej z dnia 19 grudnia 2017 r., iż to jej policjanci przekazali informację o dacie rozprawy, jak również sam przebieg tej wizyty.
Z kolei P.W. neguje fakt przekazania jej informacji o dacie i miejscu rozprawy, nie zaprzeczając wizycie funkcjonariuszy policji w miejscu zamieszkania oskarżonego.Podsumowując, samo pisemne zawiadomienie nie zostało prawidłowo doręczone oskarżonemu. Podjęto natomiast działania, które spowodowały przekazanie informacji o terminie rozprawy dorosłemu domownikowi zamieszkującemu z oskarżonym. O terminie rozprawy wiedział też obrońca oskarżonego, obecny na rozprawie w dniu 28 listopada 2017 r., która – co należy ponownie podkreślić – została odroczona wyłącznie z powodu niestawiennictwa oskarżonego.
W tej sprawie nie zachodzą żadne wątpliwości co do tego, że oskarżony odebrał osobiście zawiadomienie o terminie rozprawy odwoławczej wyznaczonym na dzień 28 listopada 2017 r. Oskarżony wiedział zatem, że toczy się postępowanie odwoławcze i należy oczekiwać informacji o odroczonym, wyłącznie na jego wniosek, nowym terminie rozpoznania apelacji. Wszystkie wskazane okoliczności powodują, że uchybienie, jakie miało miejsce w procedurze zawiadamiania oskarżonego o terminie rozprawy odwoławczej wyznaczonej na dzień 7 grudnia 2017 r. nie zostało przez Sąd Najwyższy uznane za rażące w rozumieniu art. 523 § 1 k.p.k.Jak już wskazano, w kasacji w żaden sposób nie wykazano, jaki wpływ to uchybienie mogło mieć na treść orzeczenia.
W tym kontekście godzi się zauważyć, że sprawa oskarżonego była rozpoznawana przez Sąd I instancji dwukrotnie. W toku pierwszego rozpoznania sprawy w trybie uproszczonym oskarżony nie stawił się na żadnym z kilku terminów rozpraw. W toku ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd I instancji oskarżony stawił się jedynie na rozprawie w dniu 15 grudnia 2016 r. (k. 239). Był to drugi termin rozprawy głównej. W toku pierwszego terminu rozprawy w dniu 17 października 2016 r. nie doszło do otwarcia przewodu sądowego, bowiem oskarżony nie stawił się, zaś jego obrońca przedłożył do akt kopię zwolnienia lekarskiego dotyczącego P.K..
W czasie drugiej rozprawy P.K. odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, a po odczytaniu depozycji złożonych w toku postępowania przygotowawczego, potwierdził je. Następnie oskarżony nie stawił się na kolejnych terminach rozpraw, w czasie których było przeprowadzane postępowanie dowodowe. Taki stan rzeczy uprawnia do stwierdzenia, że skazany pomimo wiedzy o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym i wynikających z tego faktu uprawnieniach, przede wszystkim możliwości osobistej obrony, w sposób świadomy tego prawa osobiście nie realizował.
W uzasadnieniu kasacji obrońca ograniczył się do ogólnego stwierdzenia, że w niniejszej sprawie konstytucyjna zasada prawa do obrony przegrała z zasadą szybkości postępowania, czego nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawa. Tymczasem w postępowaniu przed Sądem II instancji uznano, że obecność oskarżonego na rozprawie nie jest konieczna i że wystarczającym było zawiadomienie go celem zaprezentowania stanowiska w związku z wniesionym przez jego obrońcę środkiem odwoławczym. Zauważyć należy ponadto, że w toku postępowania odwoławczego P.K. nie postulował o to by rozprawy odwoławcze odbywały się w jego obecności, nie składał samodzielnie wniosków dowodowych, które wymagałby zajęcia przez niego stanowiska bezpośrednio przed Sądem odwoławczym.
Sąd Okręgowy w K. miał rozważać zarzuty, czy w postępowaniu istotnie doszło do obrazy przepisów prawa procesowego, a zwłaszcza sposobu przeprowadzenia dowodów i ich oceny oraz czy doszło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia. Sąd II instancji nie przeprowadzał żadnych nowych dowodów ani nie powtarzał już przeprowadzonych. Ustalone przez Sąd Rejonowy fakty analizował przez ocenę poprawności proceduralnej w prowadzeniu postępowania dowodowego. Ponadto, istotną dla rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie okolicznością jest fakt, że w toku postępowania przed Sądem II instancji, w tym na rozprawie odwoławczej przed Sądem Okręgowym w K., P.K. korzystał z pomocy ustanowionego przez siebie obrońcy.Podsumowując, Sąd Najwyższy nie ma wątpliwości, że oskarżonemu zapewniono rzetelne postępowanie odwoławcze, w którym mógł osobiście uczestniczyć, zaś uchybienia w procedurze zawiadomienia go o terminie rozprawy nie naruszały jego prawa do obrony.
Sąd Odwoławczy wykazał się ponadstandardową dbałością o zagwarantowanie oskarżonemu prawa do uczestniczenia w rozprawie odwoławczej odraczając rozprawę w dniu 28 listopada 2017 r., pomimo tego, że oskarżony swojej nieobecności z powodu choroby nie usprawiedliwił zgodnie z wymogami art. 117 § 1a k.p.k. Obrońca oskarżonego wiedział o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 7 grudnia 2017 r. już od dnia 28 listopada 2017 r. Sąd Odwoławczy dysponował notatką funkcjonariuszy policji potwierdzającą przekazanie informacji o terminie rozprawy w dniu 7 grudnia 2017 r. dorosłemu domownikowi w miejscu zamieszkania oskarżonego.
W świetle wymienionych okoliczności trzeba stwierdzić, że oskarżony miał zapewniona możliwość osobistego udziału w rozprawie odwoławczej, zaś o jego nieobecności na tej rozprawie przesądził jedynie brak rzeczywistej woli osobistego realizowania uprawnień procesowych.Wbrew stanowisku skarżącego Sąd Najwyższy nie stwierdził również w sprawie rażącej obrazy art. 29 k.p.k., która w ocenie skarżącego miała mieć „rangę bezwzględnej przyczyny odwoławczej w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.”. Zgodnie z art. 30 ustawy z dnia 27 września 2013 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.
U. z 2013 r. poz. 1247 z późn. zm.), jeśli na podstawie noweli nastąpiła zmiana właściwości lub składu sądu, do czasu zakończenia postępowania w danej instancji orzeka sąd dotychczasowy lub w dotychczasowym składzie. Wyrok Sądu Rejonowego zapadł w dniu 19 czerwca 2017 r., co oznacza, że postępowanie w instancji odwoławczej musiało się toczyć, zgodnie z przywołanym wyżej przepisem przejściowym, w oparciu o znowelizowaną regulację, która weszła w życie w dniu 1 lipca 2015 r. Wobec tego, że postępowanie przygotowawcze zakończyło się w rozważanej sprawie w formie dochodzenia, ustalenie składu Sądu odwoławczego na podstawie art. 449 § 2 k.p.k. w jego brzmieniu obowiązującym od dnia 1 lipca 2015 r. było w pełni uzasadnione.Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadną.
Rozstrzygnięcie o kosztach procesu w postępowaniu kasacyjnym ma swoje umocowanie w treści art. 637a k.p.k. w zw. z art. 636 § 1 k.p.k.as