Legislator Case Law & Legislation
IV KK 139/11 AI generated

IV KK 139/11 · Sąd Najwyższy

Case Number IV KK 139/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

stan faktyczny sprawy, w jakiej orzeczenie to zapadło. I tak, skoro skarżący przestępstw z art. 279 § 1 k.k. odpowiednio dni 6 luty i 23 stycznia 2009 r.

Legislator headnote

AI generated

art. 279 § 1 k.k, art. 291 § 1 k.k, art. 14 k.p.k, art. 413 § 1 k.p.k, art. 11 § 1 k.k, art. 291 k.k; IV KK 139/11 · Sąd Najwyższy: I tak, skoro skarżący przestępstw z art. 279 § 1 k.k. odpowiednio dni 6 luty i 23 stycznia 2009 r.

Keywords

AI generated
art. 279 § 1 k.k art. 291 § 1 k.k art. 14 k.p.k art. 413 § 1 k.p.k art. 11 § 1 k.k art. 291 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 279 § 1 k.k
zarzucanych mu przestępstw z art. 279 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie
art. 291 § 1 k.k
przestępstwa z art. 291 § 1 k.k., za co
art. 14 k.p.k
399 § 1 i art. 14 k.p.k., przez
art. 413 § 1 k.p.k
uprawnionego oskarżyciela, a także art. 413 § 1 k.p.k.
art. 11 § 1 k.k
wywiódł Prokurator Okręgowy w K., zarzucając obrazę art. 11 § 1 k.k.,
art. 291 k.k
zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 291 k.k.
art. 162 § 1 k.k
nieudzielenia pomocy z art. 162 § 1 k.k., mimo że zachowanie to miało

Cited Case Law

AI generated
IV KK 376/05
r., IV KK 376/05, R-OSNKW 2006, poz.
II KK 304/06
Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., II KK 304/06, R-OSNKW 2006,
V KK 446/04
WYROK Z DNIA 9 CZERWCA 2005 R.
V KK 426/08
10 lutego 2009 r., V KK 426/08, LEX nr 491156).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 14 LIPCA 2011 R.

IV KK 139/11

Nie można mówić o tożsamości czynów, jeżeli przestępstwo

paserstwa, przypisywane zamiast zarzucanego przestępstwa kradzieży lub

kradzieży z włamaniem miało miejsce już w jakiś czas po tej kradzieży i w

okolicznościach niemających nic wspólnego z opisem i podstawą faktyczną

czynu zarzucanego jako kradzież lub kradzież z włamaniem. W takim

wypadku, nie chodzi bowiem tylko o odmienny sposób wejścia w

posiadanie rzeczy pochodzącej z czynu zabronionego, lecz o zupełnie inne

zdarzenie faktyczne, w którego ramach doszło do uzyskania takiego

posiadania.

Przewodniczący : sędzia SN W. Kozielewicz.

Sędziowie SN: T. Grzegorczyk (sprawozdawca), P. Kalinowski.

Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Nowińska.

Sąd Najwyższy w sprawie Stanisława W., uniewinnionego od

zarzucanych mu przestępstw z art. 279 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie

Karnej na rozprawie w dniu 14 lipca 2011 r., kasacji Prokuratora

Okręgowego

w

K. na

niekorzyść

oskarżonego od

wyroku

Sądu

Okręgowego w K. z dnia 13 grudnia 2010 r., zmieniającego wyrok Sądu

Rejonowego w K. z dnia 25 maja 2010 r.,

oddalił kasację (…).

UZASADNIENIE

W sprawie niniejszej Stanisław W. został oskarżony o to, że:

a) „w dniu 6 lutego 2009 r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu z

nieustalonymi osobami dokonał włamania do domu mieszkalnego (...) i

kradzieży

komputera

przenośnego

marki

ACER

oraz

telefonu

komórkowego marki Nokia o wartości 1700 zł na szkodę Moniki R., tj. o

przestępstwo z art. 279 § 1 k.k.” oraz

b) „w dniu 23 stycznia 2009 r. w P., działając wspólnie i w

porozumieniu z nieustalonymi osobami, dokonał włamania do domu

mieszkalnego (...) i kradzieży komputera przenośnego marki DELL,

telewizora plazmowego Samsung i kompletu pościeli o łącznej wartości

5060 zł na szkodę Krystyny G. oraz komputera przenośnego marki Hewlett

Packard z torbą i pieniędzy w kwocie 500 EURO o łącznej wartości 3350 zł

na szkodę Mateusza G., a także telefonu komórkowego marki Nokia i

portfela z pieniędzmi o łącznej wartości 400 zł na szkodę Anny W., tj. o

przestępstwo z art. 279 § 1 k.k.”

Wyrokiem Sądu Rejonowego w K. z dnia 25 maja 2010 r., w ramach

tych czynów został on uznany za winnego tego, że:

a) w dacie bliżej nieustalonej, w okresie pomiędzy dniem 6 lutego

2009 r. a dniem 10 marca 2009 r., nabył pochodzący z kradzieży z

włamaniem na szkodę Moniki R. telefon komórkowy marki Nokia 1600 o

wartości 67 zł za kwotę 50 zł, o którym na podstawie okoliczności

towarzyszących jego nabyciu powinien i mógł przypuszczać, że pochodził

on z czynu zabronionego, tj. wykroczenia z art. 122 § 2 k.w. i skazany za

ten czyn na karę grzywny w wysokości 250 zł oraz

b) w dacie bliżej nieustalonej w okresie pomiędzy dniem 29 stycznia

2009 r. a dniem 10 marca 2009 r., działając w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej, nabył pochodzący z kradzieży z włamaniem na szkodę

Mateusza G. komputer przenośny marki Hewlett Packard o wartości

2048,75 zł za kwotę 1000 zł, tj. przestępstwa z art. 291 § 1 k.k., za co

wymierzono mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym

zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat, orzekając też grzywnę w

wysokości 20 stawek dziennych po 10 zł każda, na której to poczet

zaliczono mu okres zatrzymania od dnia 10 do 11 marca 2009 r.

Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego od powyższego

orzeczenia, w której zarzucono obrazę art. 399 § 1 i art. 14 k.p.k., przez

wyjście poza granice oskarżenia i wydanie wyroku przy braku skargi

uprawnionego oskarżyciela, a także art. 413 § 1 k.p.k. przez brak

rozstrzygnięcia odnośnie do zarzutów postawionych aktem oskarżenia oraz

art. 291 § 1 k.k. i art. 122 § 2 k.w., przez przypisanie tych czynów przy

braku dowodów wskazujących na świadomość oskarżonego co do

pochodzenia nabytych przedmiotów, Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z dnia

14 grudnia 2010 r., zmienił zaskarżony wyrok w całości i uniewinnił

oskarżonego od popełnienia zarzucanych mu czynów przyjmując, że

między czynami zarzucanymi i czynami przypisanymi oskarżonemu nie

zachodzi tożsamość czynu, która uprawniałaby do dokonywania zmiany

opisu i kwalifikacji zarzucanych zachowań.

Od wyroku Sądu odwoławczego kasację na niekorzyść oskarżonego

wywiódł Prokurator Okręgowy w K., zarzucając obrazę art. 11 § 1 k.k.,

polegającą na wyrażeniu przez Sąd odwoławczy błędnego poglądu, że

czyny zarzucone i przypisane oskarżonemu przez Sąd pierwszej instancji

nie są tożsame, choć ich analiza – zdaniem skarżącego - prowadzi do

przeciwnego wniosku, gdyż – jak podniesiono w uzasadnieniu tej skargi odmienny jest jedynie sposób wejścia oskarżonego w posiadanie rzeczy, co

nie może mieć decydującego znaczenia, a w świetle orzecznictwa Sądu

Najwyższego nawet odmienne ustalenia w zakresie daty, okresu i miejsca

popełnienia przestępstwa oraz osoby pokrzywdzonej nie wyłączają

przyjęcia tożsamości czynu zarzucanego i czynu przypisanego. Prokurator

Prokuratury Generalnej na rozprawie kasacyjnej poparła zarzuty i wnioski

tego środka zaskarżenia.

Rozpoznając tę skargę Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja nie jest zasadna, gdyż wbrew jej twierdzeniom Sąd

odwoławczy nie naruszył art. 11 § 1 k.k., a wyrażony przez ten Sąd pogląd

odnośnie do braku tożsamości czynu przypisanego przez Sąd meriti w

porównaniu do czynu zarzucanego oskarżonemu aktem oskarżenia jest

trafny. Przepis art. 11 § 1 k.k. przyjmuje jedynie, że ten sam czyn może

stanowić tylko jedno przestępstwo. Przez ten sam czyn należy zaś

rozumieć, jak powszechnie przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie, to

samo zdarzenie faktyczne, czy też inaczej zdarzenie historyczne, a więc

podstawę faktyczną, wskazaną w akcie oskarżenia. Prawdą jest przy tym,

że sam opis zdarzenia i jego kwalifikacja podana przez oskarżyciela nie

wiąże sądu, i sąd może w zależności od dokonanych ustaleń, modyfikować

zarówno ten opis, jak i wskazaną w akcie oskarżenia kwalifikację prawną,

pod warunkiem jednak, że nie wykroczy poza granice nakreślone skargą.

Już w tym miejscu należy podnieść, że odwołując się do różnych

judykatów sądów powszechnych, czy Sądu Najwyższego, należy mieć na

uwadze nie tylko samą opublikowaną tezę danego orzeczenia, ale także

stan faktyczny sprawy, w jakiej orzeczenie to zapadło. I tak, skoro skarżący

odwołuje się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2009 r., V

KKN 112/01, OSN PiPr 2003, nr 2, poz. 1, wywodząc, że wskazano w nim,

iż jeżeli sąd orzekający, inaczej niż oskarżyciel postrzega przesłanki

odpowiedzialności karnej oskarżonego, oczywistym jest, że pociągnie to za

sobą konieczność zastosowania odmiennej kwalifikacji prawnej, co łączy

się też z odmiennym określeniem czynności wykonawczej, to nie zauważa

on, że w sprawie tej chodziło jedynie o rozbudowanie określenia czynności

sprawczej, bez wychodzenia poza podstawę faktyczną oskarżenia.

Odwołując się nadto do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2006

r., IV KK 376/05, R-OSNKW 2006, poz. 35 oraz do postanowienia Sądu

Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., II KK 304/06, R-OSNKW 2006,

poz. 2403, i wskazując, że wynika z nich, iż nawet odmienne ustalenia w

zakresie daty, okresu popełnienia czynu i jego miejsca oraz osoby

pokrzywdzonej nie wyłączają przyjęcia tożsamości czynu zarzucanego i

przypisanego, nie zauważył, że i tu podkreślono wyraźnie, iż: „decydujące

jest (...) by ocena taka zamykała się w ramach tego zdarzenia faktycznego”

(postanowienie z dnia 11 grudnia 2006 r.) oraz że przy ustalaniu granic

wyznaczonych przez akt oskarżenia uwzględniać należy także okoliczności

wskazane w jego uzasadnieniu (wyrok z dnia 4 stycznia 2006 r.). W tym

miejscu należy zauważyć, że akt oskarżenia w tej sprawie nie zawierał

żadnego uzasadnienia i wskazywał jedynie jako daty popełnienia

przestępstw z art. 279 § 1 k.k. odpowiednio dni 6 luty i 23 stycznia 2009 r.

oraz że chodzi o kradzież z włamaniem w obu wypadkach. I to taka właśnie

była podstawa faktyczna, na której opierano oskarżenie.

Pozostając przy kwestii odwoływania się do tez różnych judykatów,

należy w tym miejscu również zauważyć, że gdy chodzi o Sąd pierwszej

instancji, to przywołał on jako argument na rzecz tożsamości czynów

przezeń przypisanych i zarzucanych aktem oskarżenia wyroki: Sądu

Najwyższego z dnia 23 września 1994 r., II KRN 173/94, OSNKW 1995, z.

1-2, poz. 9 oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 października

2000 r., II AKa 234/09, OSA 2002, z. 1, poz. 9, w których uznano za

możliwe skazanie za paserstwo osoby oskarżonej o kradzież lub rozbój, to i

tu zauważyć należy, że chodziło jednak o zachowanie w ramach zdarzenia

faktycznego, wynikającego z podstawy faktycznej aktu oskarżenia. W

pierwszym z tych wyroków odwołano się ogólnie do orzecznictwa

międzywojennego,

wskazując,

że

już

wówczas

dopuszczano

taką

możliwość. Rzeczywiście, w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23

października 1934 r., II K 1198/34, OSN(K) 1935, z. 4, poz. 170, wskazano,

że ustalenie, iż oskarżony posiadł mienie nie za pomocą zaboru, jak

zarzucał mu akt oskarżenia, lecz za pomocą przestępnego nabycia, nie

uchyla tożsamości czynu. Charakterystyczne jednak, że w tej ostatniej

sprawie chodziło jedynie o to, iż akt oskarżenia zarzucał oskarżonemu, że

w dniu 6 stycznia 1934 r. w R. dokonał kradzieży zegara ściennego na

szkodę określonej osoby, a sądy przyjęły, iż jest on winny tego, „że w tym

samym dniu, tamże nabył wymieniony zegar z wiedzą o jego uzyskaniu za

pomocą kradzieży”. Natomiast w wyroku z dnia 23 września 1994 r.

chodziło o to, że przy oskarżeniu trzech osób o przestępstwo rozboju, Sąd

pierwszej instancji uznał jednego z nich za winnego jedynie przestępstwa

paserstwa, gdyż obserwując tylko dokonywany przez innych rozbój na

pokrzywdzonym, ale w nim nie uczestnicząc, przyjął on następnie

bezpośrednio po dokonaniu tego rozboju, od jednego z jego sprawców,

pieniądze zabrane pokrzywdzonemu, a Sąd odwoławczy nie dopatrując się

tożsamości takiego zachowania z zarzucanym udziałem w przestępstwie

rozboju uniewinnił go od zarzucanego mu czynu, nie skazując za

paserstwo, choć jak wskazał Sąd Najwyższy było to in concreto możliwe.

Natomiast

w

powoływanym

przez

Sąd

Rejonowy

wyroku

Sądu

Apelacyjnego chodziło z kolei o sytuację, gdy oskarżony stał pod zarzutem

sprawstwa kierowniczego do kilku rozbojów, ale Sąd ustalił, że „nie

panował on nad przebiegiem tych zdarzeń” i uniewinnił go od zarzucanych

przestępstw, zaś Sąd odwoławczy wskazał, że ustalono jednak, iż

oskarżony przyjmował pieniądze uzyskane za pomocą tych czynów

bezpośrednio po ich popełnieniu i dlatego uznał, że „niepostawienie mu

zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 291 k.k. jest wprost niezrozumiałe”.

Powyższe wskazuje, że przywoływane przez Sąd Rejonowy na

uzasadnienie swego stanowiska judykaty, uwzględniając stany faktyczne, w

jakich je wydano, nijak się mają do ustaleń dokonanych w niniejszej

sprawie. Należy bowiem mieć na uwadze, że – jak już wcześniej wskazano

– oskarżonemu zarzucono jedynie, po pierwsze dopuszczenie się wspólnie

i w porozumieniu z nieustalonymi osobami kradzieży z włamaniem w dniu 6

lutego 2009 r. w B. i zaboru stamtąd komputera oraz i telefonu

komórkowego oraz, po wtóre podobnego czynu w dniu 23 stycznia 2009 r.

w P., także wspólnie i w porozumieniu z nieustalonymi osobami i zaboru

wówczas telewizora, pościeli, komputera, torby z pieniędzmi i telefonu

komórkowego na szkodę różnych osób. Tymczasem skazano go za

nieumyślne paserstwo telefonu komórkowego, pochodzącego z pierwszego

z tych przestępstw, popełnione w bliżej nieustalonej dacie, między dniami 6

lutego a 10 marca 2009 r. oraz umyślnego przestępstwa paserstwa, też w

bliżej nieustalonym czasie między 23 stycznia 2009 r. a 10 marca 2009 r.,

jednego z komputerów skradzionych w trakcie drugiego z tych przestępstw.

Z ustaleń faktycznych wynika przy tym, że czynów uznanych za paserstwo

dopuścił on się w zupełnie innym miejscu, niż miejsce popełnienia

kradzieży z włamaniem i w innych okolicznościach, niż wskazane w akcie

oskarżenia.

Trafnie zatem Sąd odwoławczy podniósł, że w takiej sytuacji nie

zachodziła tożsamość ani miejsca, ani czasu czynów zarzucanych

oskarżonemu i czynów przypisanych w wyroku, ani wreszcie tożsamość

sposobu działania w ramach jednych i drugich czynów. Zasadnie przywołał

przy tym poglądy wyrażone w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 9

czerwca 2005 r., V KK 446/04, OSNKW 2005, z. 11, poz. 110 oraz Sądu

Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 lutego 2006 r., II AKa 271/07, LEX nr

399929, w których wskazano, z przywołaniem poglądów doktryny, że dla

zaistnienia tożsamości czynu zarzucanego i przypisanego niezbędne jest

istnienie między nimi choćby części wspólnych znamion, a podstawa

faktyczna odpowiedzialności, na której zbudowano oskarżenie, nie ulega

zmianie tylko wówczas, jeżeli chociaż część przypisanego działania lub

zaniechania pokrywa się z takimi zachowaniami zarzucanymi aktem

oskarżenia (zob. też S. Śliwiński: Polski proces karny przed sądem

powszechnym. Zasady ogólne, Warszawa 1948, s. 447). W sprawach tych

chodziło o przypisanie osobie oskarżonej o zabójstwo jedynie przestępstwa

nieudzielenia pomocy z art. 162 § 1 k.k., mimo że zachowanie to miało

miejsce w tej samej dacie, co czyn zarzucany przez oskarżyciela. Trzeba

przyznać, że zarówno czyny zarzucane jak i przypisane oskarżonemu w tej

sprawie nie były odrębnie działaniami i zaniechaniami, lecz w obu

sytuacjach działaniami. Rzecz wszak w tym, że działania przypisane

oskarżonemu nastąpiły już w jakiś czas po czynach, będących kradzieżami

z włamaniem i choć dotyczyły niektórych przedmiotów pochodzących z tych

czynów, to dokonano ich w zupełnie innym miejscu, niż owych przestępstw

i w innych okolicznościach. Były to w istocie zupełnie inne zdarzenia

historyczne, niż te, które stanowiły podstawę faktyczną aktu oskarżenia.

Skarżący nie zauważył przy tym, że już w przywoływanym przez

niego postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., II KK

304/06, wskazano aprobująco, iż także w doktrynie podnosi się, że

podstawowym kryterium tożsamości czynu jest tożsamość zdarzenia

faktycznego, a zatem, iż „identyczność czynu jest wyłączona, jeżeli w

porównywanych jego określeniach zachodzą tak istotne różnice, że według

rozsądnej życiowej oceny nie można ich uznać za określenia tego samego

zdarzenia faktycznego” (zob. M. Cieślak: Polska procedura karna.

Podstawowe założenia teoretyczne, Warszawa 1984, s. 302) oraz że

wskazuje się tu także, iż ujawnienie różnic dotyczących miejsca, czasu,

przedmiotu

wykonawczego

lub

ustawowych

znamion

pozwala

na

wyłączenie tożsamości czynu (zob. np. S. Waltoś: Proces karny. Zarys

sytemu, Warszawa 2005, s. 27; M. Rogalski: Przesłanka powagi rzeczy

osądzonej w procesie karnym, Kraków 2005, s. 260). Należy przy tym mieć

na uwadze, że przestępstwo paserstwa jest uzależnione od uprzedniego

zaistnienia innego czynu zabronionego, którego przedmiot następnie

przejmuje osoba trzecia, czyli paser (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

10 lutego 2009 r., V KK 426/08, LEX nr 491156).

Nie negując zatem, że możliwe jest przypisanie osobie, której

zarzucono przestępstwo kradzieży lub kradzieży z włamaniem zamiast tego

przestępstwa paserstwa, należy podkreślić, że nie można mówić o

tożsamości czynów, jeżeli przestępstwo paserstwa, przypisywane zamiast

zarzucanego przestępstwa kradzieży lub kradzieży z włamaniem miało

miejsce już w jakiś czas po tej kradzieży i w okolicznościach niemających

nic wspólnego z opisem i podstawą faktyczną czynu zarzucanego jako

kradzież lub kradzież z włamaniem. W takim wypadku nie chodzi bowiem

tylko o odmienny sposób wejścia w posiadanie rzeczy pochodzącej z czynu

zabronionego, lecz o zupełnie inne zdarzenie faktyczne, w którego ramach

doszło do uzyskania takiego posiadania. Wskazano zaś już wcześniej, że w

tych

sytuacjach,

w

których

Sąd

Najwyższy,

zarówno

w

okresie

międzywojennym, jak i po II wojnie światowej, uznawał za możliwe

przypisanie

paserstwa

przy

zarzucie

kradzieży

jako

zachowania

tożsamego, chodziło o wypadek, gdy przypisane zachowanie popełniono w

tym samym miejscu i czasie, co zarzucana kradzież, a zatem, gdy jedynie

sposób wejścia w posiadanie cudzej rzeczy przez daną osobę następował

w sposób charakterystyczny dla paserstwa, a nie dla różnego rodzaju

zaboru mienia. Chodziło zatem o takie zachowanie, które w pełni mieściło

się w ramach historycznego zdarzenia, leżącego u podstaw zarzutu

sformułowanego w akcie oskarżenia.

W sprawie niniejszej taka sytuacja nie zachodziła. Przypisane

oskarżonemu czyny przyjęte jako paserstwo, miały bowiem miejsce w

innym czasie, w innym miejscu i były dokonane w inny sposób i w innych

okolicznościach, niż zachowanie określone aktem oskarżenia. Zatem żadna

rozsądna ocena życiowa nie pozwala uznać, że chodziło w tym wypadku o

zachowania tożsame z czynami zarzuconymi. Były to bowiem całkowicie

odmienne czyny, które wychodziły poza granice wyznaczone aktem

oskarżenia. Skoro zaś nie udowodniono, aby oskarżony dopuścił się

zarzucanych mu kradzieży z włamaniem, nie można było w miejsce czynów

zarzucanych skazać go za zupełnie inne czyny. Prawidłowo zatem Sąd

odwoławczy uniewinnił go od popełnienia zarzucanych mu przestępstw.

Ponieważ uniewinnienie dotyczyło właśnie przestępstw zarzucanych

oskarżonemu, a nie przestępstw przypisanych mu z naruszeniem granic

skargi przez Sąd pierwszej instancji, to te ostatnie, jako stanowiące

odrębne czyny, mogą być nadal ścigane, jako że nie zachodzi tu powaga

rzeczy osądzonej i zakaz ne bis in idem, oczywiście o ile nie nastąpiło już w

tej materii przedawnienie karalności czynu.

Mając na uwadze powyższe, uznając tę kasację za niezasadną, Sąd

Najwyższy postanowił jak na wstępie.