Legislator Case Law & Legislation
IV CSK 432/07 AI generated

IV CSK 432/07 · Sąd Najwyższy

Case Number IV CSK 432/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

w miejscowości P. gmina S., stanowiącej działkę nr 38/4 z nieruchomością uczestników położoną w tej samej miejscowości, stanowiącą działkę nr 39. W uzasadnieniu

Legislator headnote

AI generated

art. 153 k.c, art. 384 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 677 k.p.c, art. 610 § 1 k.p.c, art. 381 § 1 k.p.c; IV CSK 432/07 · Sąd Najwyższy: w miejscowości P. gmina S., stanowiącej działkę nr 38/4 z nieruchomością uczestników położoną w tej samej miejscowości, stanowiącą działkę nr 39. W uzasadnieniu

Keywords

AI generated
art. 153 k.c art. 384 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 677 k.p.c art. 610 § 1 k.p.c art. 381 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 153 k.c
przez ten sąd przy przyjęciu kryterium stanu prawnego o jakim mowa w art. 153 k.c.,
art. 384 k.p.c
peius sformułowanym w art. 384 k.p.c.
art. 13 § 2 k.p.c
Skarżący zarzucił naruszenie art. 13 § 2 k.p.c.
art. 677 k.p.c
spadku obowiązkiem sądu, zgodnie z art. 677 k.p.c., jest ustalenie z urzędu kręgu
art. 610 § 1 k.p.c
Najwyższego, na tle art. 610 § 1 k.p.c.
art. 381 § 1 k.p.c
odniesieniu do rewizji - na gruncie d. art. 381 § 1 k.p.c. postanowienie Sądu

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV CSK 432/07

POSTANOWIENIE

Dnia 29 stycznia 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSA Michał Kłos (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku M. B. i Z. B.

przy uczestnictwie T. W., W. W., T. W. i E. S.

z udziałem Rzecznika Praw Obywatelskich

o rozgraniczenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 29 stycznia 2008 r.,

skargi kasacyjnej Rzecznika Praw Obywatelskich

od postanowienia Sądu Okręgowego w O. z dnia 23 stycznia 2007 r., sygn. akt IX Ca

(…),

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w O.

do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Wnioskodawcy wnosili o dokonanie rozgraniczenia ich nieruchomości położonej

w miejscowości P. gmina S., stanowiącej działkę nr 38/4 z nieruchomością uczestników

położoną w tej samej miejscowości, stanowiącą działkę nr 39. W uzasadnieniu

powoływali się na zasiedzenie części działki nr 39, sięgającej aż do rowu

melioracyjnego, biegnącego przez działkę nr 39 (według wersji l określonej na szkicu

przebiegu granic przez biegłego geodetę).

Sąd Rejonowy w E. rozgraniczył obie nieruchomości według wersji II określonej

na szkicu przebiegu granic przez biegłego geodetę i nakazał wnioskodawcom i

uczestnikom aby wydali sobie wzajemnie przyznane im wskutek rozgraniczenia części

nieruchomości oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania.

Powyższe postanowienie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:

Wnioskodawcy są właścicielami nieruchomości położonej w miejscowości P.

gmina S., stanowiącej działkę nr 38/4 o pow. 0,3510 ha. Część domu mieszkalnego oraz

stodoła należące do wnioskodawców znajdują się na działce stanowiącej własność

uczestników.

Pierwotni właściciele gospodarstwa rolnego obejmującego m. in. działkę nr 38/4,

zrzekli się tego gospodarstwa w dniu 8 sierpnia 1961 r. W aktach księgi wieczystej

prowadzonej dla tej nieruchomości znajduje się wniosek o przepisanie prawa własności,

w którym stwierdza się, że w skład gospodarstwa rolnego wchodzi pół domu

mieszkalnego i budynków gospodarczych oraz pół siedliska. W 1965 r., mocą decyzji o

wymianie gruntów, gospodarstwo to otrzymał następny właściciel, który przekazał je na

rzecz Skarbu Państwa w zamian za emeryturę, pozostawiwszy sobie przedmiotową

działkę. W dniu 28 lutego 1989 r. zrzekł się jej i w dniu 16 listopada 1989 r. działka ta

nabyta została od Skarbu Państwa przez wnioskodawców.

Działka nr 39 stanowi część gospodarstwa rolnego będącego obecnie własnością

uczestników. Z akt księgi wieczystej i mapy z 1984 r. wynika, że na tej działce znajdują

się

część

budynku

i

rowy.

Pomimo,

że

własność

poprzedników

prawnych

wnioskodawców stanowiła tylko część domu i budynków gospodarczych, objęli oni w

posiadanie całość tych budynków i posiadali przez okres wymagany do nabycia

własności przez zasiedzenie. Sąd pierwszej instancji przyjął zatem, że wnioskodawcy

zasiedzieli część działki nr 39, która dotyczy całego gruntu pod budynkiem mieszkalnym

i stodołą. Brak natomiast dowodów na okoliczność zasiedzenia dalszej części działki nr

39, sięgającej do rowu melioracyjnego. W konsekwencji przebieg granicy, ustalony

przez ten sąd przy przyjęciu kryterium stanu prawnego o jakim mowa w art. 153 k.c.,

uwzględnia pas gruntu objęty zasiedzeniem przez wnioskodawców.

Powyższe postanowienie zaskarżyli wnioskodawcy, zarzucając sprzeczność

ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego z którego wynika,

że ich poprzednicy prawni byli posiadaczami części działki uczestników aż do rowu

melioracyjnego i wnosząc o jego zmianę i dokonanie rozgraniczenia zgodnie z wersją l

określoną na szkicu przebiegu granic tj. w większym rozmiarze.

Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy w O. zmienił postanowienie Sądu

Rejonowego i rozgraniczył obie nieruchomości według linii oznaczonej na szkicu

rzeczywistym przebiegu granic według punktów: 15 - 349 poprzez 15 - 350 do 15 - 363.

Sąd uznał za właściwe pierwsze kryterium określone w art. 153 k.c., tj. według stanu

prawnego, który był bezspornie ustalony na podstawie dokumentacji geodezyjnej i

przedstawiony na szkicu sporządzonym przez biegłego sądowego. Sąd ten zarazem

uznał, że wnioskodawcy nie mogą sobie doliczyć czasu posiadania poprzednich

właścicieli ze względu na treść art. 176 § 1 zd. 1 k.c. ponieważ ci zrzekli się posiadania

w 1989 r. Biorąc pod uwagę, że wnioskodawcy nabyli własność działki nr 38/4 dopiero w

dniu 16 listopada 1989 r. należy uznać, że nastąpiła przerwa w posiadaniu części działki

nr 39. Zasiedzenie dla wnioskodawców zaczyna biec od 16 listopada 1989 r. Do daty

orzekania nie upłynął zatem termin potrzebny do zasiedzenia spornej działki.

Sąd Okręgowy uznał zarazem, że nie jest związany zakazem reformationis in

peius sformułowanym w art. 384 k.p.c. Przemawia za tym charakter postępowania

rozgraniczeniowego, jako postępowania nieprocesowego, w którym na plan pierwszy

wysuwa się zasada oficjalności. W postępowaniu tym nie dochodzi do przyznania

nowych praw a jedynie do wydzielenia tych praw, które przed rozgraniczeniem były

sporne. Przedmiot zaskarżenia jest integralnie związany z całością zaskarżonego

orzeczenia.

Powyższe

postanowienie

zaskarżył

skargą

kasacyjną

Rzecznik

Praw

Obywatelskich. Skarżący zarzucił naruszenie art. 13 § 2 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe

zastosowanie w zw. z art. 384 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie

prawa do sądu gwarantowanego przez art. 45 w zw. z art. 76 i 176 § 1 Konstytucji RP

poprzez naruszenie prawa do właściwie ukształtowanej procedury przed sądem

odwoławczym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 13 § 2 w zw. z art. 384 k.p.c. należy uznać za

uzasadniony. Wbrew odmiennemu poglądowi Sądu Okręgowego przede wszystkim

trzeba stwierdzić, że zasada wyrażona w art. 384 k.p.c. obowiązuje w postępowaniu

nieprocesowym, tyle tylko, że stosowanie tego przepisu może być odpowiednie,

prowadzące do jego wyłączenia lub też istotnej modyfikacji, jeżeli przemawia za tym

charakter danej sprawy (art. 13 § 2 k.p.c.). Jedynym przepisem ekspressis verbis

wyłączającym zastosowanie tej zasady w postępowaniu nieprocesowym jest § 18

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 14 marca 1983 r. w sprawie rejestru spółdzielni

(Dz. U. Nr 20, poz. 87). Sąd drugiej instancji uzasadnił brak związania sądu zasadą

reformationis in peius w postępowaniu rozgraniczeniowym bogatą argumentacją,

czerpaną z charakteru tego postępowania, a także istoty wydanego w nim orzeczenia. Z

konkluzją tej argumentacji nie sposób się zgodzić.

Dalsze uwagi należy poprzedzić dwiema generalnymi tezami, które nie zostały w

sposób należyty uwzględnione w wywodach Sądu drugiej instancji.

Po pierwsze, sprawy rozpoznawane w postępowaniu nieprocesowym nie mają

charakteru jednorodnego. Postępowanie to rządzi się zasadą oficjalności, co jednak nie

oznacza występowania tej zasady w różnych rodzajach spraw rozpoznawanych w tym

postępowaniu w jednakowym stopniu. Niewątpliwie zasada związania sądu zakazem

reformationis in peius podlega wyłączeniu w odniesieniu do spraw, w których sąd orzeka

z urzędu, a zatem w tych sytuacjach, w których wszczęcie postępowania

nieprocesowego może nastąpić z urzędu, bądź w tych, w których wprawdzie wszczęcie

postępowania może nastąpić tylko na wniosek, ale na podstawie szczególnych

przepisów sąd ma obowiązek orzekać w pewnym zakresie z urzędu. Zakres działania z

urzędu jest jednak zróżnicowany. O ile np. w postępowaniu o stwierdzenie nabycia

spadku obowiązkiem sądu, zgodnie z art. 677 k.p.c., jest ustalenie z urzędu kręgu

spadkobierców, choćby były nimi inne osoby, niż te, które wskazali uczestnicy i

wysokości ich udziałów, o tyle zakres tego obowiązku np. w postępowaniu o

stwierdzenie zasiedzenia jest inny. Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu

Najwyższego, na tle art. 610 § 1 k.p.c. nie można sformułować wniosku, że w

postępowaniu w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia sąd z urzędu stwierdzi - i

poprzednio zbada - nabycie własności bez wniosku uprawnionego w sensie

materialnoprawnym - (tak uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca

1986 r., III CZP 28/86, OSNC 1987, nr 5 - 6, poz. 74). Jeśli sąd zgodnie z wynikami

postępowania dowodowego stwierdził nabycie przez wnioskodawcę w drodze

zasiedzenia ułamkowej części nieruchomości, nie ma obowiązku poszukiwania także

udziałów pozostałych współwłaścicieli tak, jak ma to miejsce w postępowaniu o

stwierdzenie nabycia spadku. Stanowiłoby to wyraz orzekania ponad żądanie (zob.

uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2006 r., III CSK

269/06, niepubl.).

Po drugie, zasada w myśl której sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na

niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła

apelację, ma charakter gwarantujący stronie apelującej minimum bezpieczeństwa. Jego

rolą jest uwolnienie skarżącego od obawy, że wskutek wniesienia środka odwoławczego

jego sytuacja może ulec pogorszeniu również wtedy, gdy jego przeciwnik środka takiego

nie złoży. Tym samym zakaz ten wzmacnia gwarancję dwuinstancyjności. Z punktu

widzenia roli jaką spełnia omawiana zasada brak zatem podstaw do wyłączenia jej a

limine z postępowania nieprocesowego.

Nie przemawia za generalnym wyłączeniem omawianej zasady w tym

postępowaniu brak stron o przeciwstawnych interesach i brak możliwości ustalenia, czy

w

konkretnym

wypadku

następuje

pogorszenie

sytuacji

skarżącego.

Interesy

uczestników mogą być niekiedy sprzeczne, mogą być oni też w różnym stopniu

zainteresowani w wyniku postępowania (art. 520 § 2 i 3 k.p.c.). W wielu wypadkach, a

dotyczy

to

zwłaszcza

postępowania

o

stwierdzenie

zasiedzenia,

zarówno

przeciwstawność interesów, jak i proporcje w jakich jeden z nich ostatecznie ulega w

swoich pretensjach, są łatwo uchwytne. Dają się określić np. obszarem gruntu, który

ulega zasiedzeniu. Powyższe twierdzenie odnosi się wprost do realiów niniejszej sprawy

w której przesłanką ustalenia granicy jest zasiedzenie części gruntu. Z drugiej strony,

także w postępowaniu procesowym ocena kiedy następuje pogorszenie sytuacji

apelującego nie jest niekiedy łatwa.

Powstaje zatem zagadnienie, czy brak związania zakazem reformationis in peius

można

uzasadnić

charakterem

orzeczenia

zawartego

w

postanowieniu

rozgraniczeniowym.

Jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego, brak związania zakazem

wynikającym z art. 384 k.p.c. w postępowaniu nieprocesowym, obok argumentacji

czerpanej z zasady działania z urzędu, uzasadniany był właśnie niepodzielnym

charakterem

postanowienia

zapadającego

w

wyniku

przeprowadzenia

tego

postępowania. Dotyczy to przede wszystkim dwóch kategorii postanowień. Do pierwszej

z nich należą postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku. W odniesieniu do tych

postanowień przede wszystkim nie jest możliwe stwierdzenie nabycia spadku względem

części majątku spadkowego albo tylko w stosunku do niektórych spadkobierców (tak

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 czerwca 1967 r., III CR 104/67, OSNCP

1968, nr 2, poz. 24). Sąd nie jest również związany granicami apelacji (tak - w

odniesieniu do rewizji - na gruncie d. art. 381 § 1 k.p.c. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 6 czerwca 1971 r., III CRN 61/71, OSPiKA 1972, z. 9, poz. 168).

Zaskarżenie takiego postanowienia w części nie może bowiem spowodować

uprawomocnienia się tego postanowienia w części niezaskarżonej. Powyższe przesłanki

wpłynęły na ukształtowanie ostatecznego stanowiska, że sąd drugiej instancji nie jest

związany w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku zakazem reformationis in

peius (tak uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26

października 1973 r., III CZP 13/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 144).

Drugą kategorię stanowią postanowienia o zniesieniu współwłasności (art. 617 i

n. k.p.c.), dziale spadku (art. 688 w zw. z art. 617 i n. k.p.c.) i podziale majątku

wspólnego (art. 567 § 2 w zw. z art. 688 i 617 i n. k.p.c.). W odniesieniu do tych

orzeczeń również w orzecznictwie Sądu Najwyższego za ugruntowany należy uznać

pogląd o braku - co do zasady - związania przez sąd drugiej instancji zakazem

reformationis in peius (tak uchwała z dnia 11 marca 1977 r., III CZP 7/77, OSNCP 1977,

nr 11, poz. 205; postanowienie z dnia 17 września 1999 r., l CKN 379/98, OSNC 2000,

nr 3, poz. 59 i postanowienie z dnia 28 marca 2003 r., IV CKN 1961/00, niepubl.).

Postanowienia te są tak zbudowane, że poszczególne rozstrzygnięcia w nich zawarte są

od siebie zależne i wzajemnie uwarunkowane. Sąd nie jest zatem związany granicami

apelacji. Dodatkowo, w odniesieniu do tych postanowień Sąd Najwyższy uznawał, że

trudno w sposób jednoznaczny określić, jakie rozstrzygnięcie będzie mniej lub bardziej

korzystne dla uczestnika wnoszącego apelację. Jednocześnie jednak - na co trafnie

zwrócił uwagę autor skargi kasacyjnej - Sąd Najwyższy nigdy nie dał wyrazu poglądowi

o całkowitym uchyleniu zakazu reformationis in peius w postępowaniu nieprocesowym.

Co więcej również w odniesieniu do postanowień zapadających w omawianej kategorii

postępowań Sąd Najwyższy uznawał, że to stan faktyczny danej sprawy ostatecznie

decyduje

o

zastosowaniu

omawianej

zasady.

Zaskarżenie

przez

uczestnika

postępowania, któremu został przyznany przedmiot działu na własność, orzeczenia

sądu pierwszej instancji w części orzekającej o spłatach może bowiem uzasadniać

uchylenie orzeczenia także w części orzekającej o przyznaniu własności. Tak będzie

jednak tylko wówczas, gdy rozstrzygnięcie o spłacie będzie rzutować na zasadność

rozstrzygnięcia o własności. W takim wypadku brak podstaw do zastosowania

omawianej zasady. Drobna korekta w wysokości spłaty nie uprawnia natomiast do

odejścia od tej zasady - (tak uzasadnienie uchwały z dnia 11 marca 1977 r., III CZP7/77,

0SNC 1977, nr 11, poz. 205).

Brak również podstaw dla odrzucenia omawianej zasady na gruncie rozstrzygnięć

w sprawach, w których sąd w postępowaniu nieprocesowym rozstrzyga pewne spory

między uczestnikami postępowania, które - gdyby postępowanie nieprocesowe nie

toczyło się - byłyby rozpoznawane w procesie (art. 618 i 686 k.p.c.), o ile nie mają

wpływu na kwestię własności. Pogląd, że zasada ta, z określonymi wyjątkami, znajduje

zastosowanie

w

postępowaniu

nieprocesowym

jest

również

ugruntowany

w

piśmiennictwie. Wypada zatem rozważyć, czy podobne reguły można odnieść do

postanowienia o rozgraniczeniu.

Przeciwko poglądowi przyjętemu przez Sąd drugiej instancji przemawia przede

wszystkim charakter tego postępowania. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podnosi

się, że ustalenie własności gruntu, integralnie łączy się ze sporem granicznym, jako

przesłanka uprawniająca do żądania rozgraniczenia (tak postanowienie z dnia 28

grudnia 1948 r. LC 581/48, PN 1949, z. 9 - 10). W tego rodzaju sporze implicite kryje się

swego rodzaju spór o własność jakiejś cząstki nieruchomości sąsiadujących, co do

których każdy z właścicieli tych nieruchomości twierdzi, że wchodzi ona w skład jego

nieruchomości (zob. postanowienie z dnia 29 grudnia 1949 r., C 1630/49, Zb. Urz.

36/50, P.P. 1950, z. 5 - 6.). Powyższe orzeczenia spotkały się z aprobatą w doktrynie, w

której podnoszono, że rozgraniczenie określa, do jakiej granicy w terenie sięga prawo

własności. Zwłaszcza dotyczy to sytuacji, jaka w niniejszej sprawie miała miejsce,

w której przesłanką orzeczenia rozgraniczeniowego było zasiedzenie przygranicznego

pasa gruntu.

Należy również mieć na uwadze, że do rozgraniczenia może także dojść w

ramach innego postępowania, również procesowego np. w sprawie o wydanie

nieruchomości. Jak bowiem stanowi art. 36 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo

geodezyjne i kartograficzne (tekst jednol: Dz. U. z 2005 r., Nr 240, poz. 2027 ze zm.),

sąd, przed którym toczy się sprawa o własność lub o wydanie nieruchomości albo jej

części, jest właściwy również do przeprowadzenia rozgraniczenia, jeżeli ustalenie

przebiegu granic jest potrzebne do rozstrzygnięcia rozpatrywanej sprawy. W tym

postępowaniu zaś związanie sądu zasadą reformationis in peius nie rodzi wszakże

żadnych wątpliwości.

Powyższe

rozważania

prowadzą

do

wniosku,

że

w

postępowaniu

o

rozgraniczenie sąd związany jest zasadą reformationis in peius. Uzasadniony okazał się

zatem zarzut naruszenia art. 13 § 2 w zw. z art. 384 k.p.c. W konsekwencji za

uzasadniony należało uznać zarzut naruszenia art. 45 w zw. z art. 76 i 176 § 1

Konstytucji RP. Doszło bowiem do wadliwego zastosowania jednej z podstawowych

zasad, kształtujących postępowanie przed sądem odwoławczym.

Powyższy wniosek rodzi konieczność uchylenia zaskarżonego postanowienia.

Mając wyżej wskazane względy na uwadze, jak również treść art. 398 15 w zw. z art. 13 §

2 k.p.c., należało orzec jak w sentencji.