Legislator Case Law & Legislation
IV CSK 200/06 AI generated

IV CSK 200/06 · Sąd Najwyższy

Case Number IV CSK 200/06
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

(transakcje spekulacyjne). Umowa maklerska zawarta za pośrednictwem Internetu w dniu 29 grudnia 2003 r. została przez powoda wypowiedziana ze względu na brak

Legislator headnote

AI generated

art. 1099 k.p.c, art. 1105 § 3 k.p.c, art. 221 k.c, art. 698 § 1 k.p.c, art. 1096 k.p.c, art. 1162 § 2 k.p.c; IV CSK 200/06 · Sąd Najwyższy: (transakcje spekulacyjne). Umowa maklerska zawarta za pośrednictwem Internetu w dniu 29 grudnia 2003 r. została przez powoda wypowiedziana ze względu na brak

Keywords

AI generated
art. 1099 k.p.c art. 1105 § 3 k.p.c art. 221 k.c art. 698 § 1 k.p.c art. 1096 k.p.c art. 1162 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 1099 k.p.c
(art. 1099 k.p.c.). (...)
art. 1105 § 3 k.p.c
Sąd Okręgowy odrzucił pozew, powołując art. 1105 § 3 k.p.c., dopuszczający
art. 221 k.c
rozumieniu art. 221 k.c.) na podstawie przepisów chroniących przed
art. 698 § 1 k.p.c
sposób zawarcia umowy nie odpowiadał wymaganiu art. 698 § 1 k.p.c., ale przepis
art. 1096 k.p.c
W związku z art. 1096 k.p.c.
art. 1162 § 2 k.p.c
skutków wprowadzenia złagodzonej w art. 1162 § 2 k.p.c.
art. 697 § 1 k.p.c
1105 § 2 w związku z art. 697 § 1 k.p.c.).
art. 91 ust. 1 Konstytucji
Konstytucyjny porządek pierwszeństwa aktów prawnych (art. 91 ust. 1 Konstytucji)

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 22 lutego 2007 r., IV CSK 200/06

Umowa o zawieranie transakcji dewizowych na rynku międzybankowym

między zleceniodawcą – konsumentem mieszkającym w Polsce – a

zleceniobiorcą mającym siedzibę w Stanach Zjednoczonych Ameryki

Północnej zawarta w sposób dorozumiany przez akceptację on line jej treści

udostępnionej na stronie internetowej nie czyni zadość wymaganiu formy

pisemnej przewidzianemu w art. II ust. 1 i 2 Konwencji o uznawaniu i

wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych sporządzonej w dniu 10

czerwca 1958 r. w Nowym Jorku (Dz.U. z 1962 r. Nr 9, poz. 41).

Sędzia SN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)

Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz

Sędzia SN Zbigniew Strus (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Artura Z. przeciwko "G.F.T.D.O.G.F.

& F.", LTD w A. (Michigan, USA) o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu

niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 22 lutego 2007 r. skargi kasacyjnej powoda od

postanowienia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 2 lutego 2006 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i zmienił postanowienie Sądu Okręgowego

w Bydgoszczy z dnia 28 września 2005 r. w ten sposób, że odmówił odrzucenia

pozwu, a uchylił je w zakresie pkt 2 orzekającego o kosztach procesu oraz

pozostawił Sądowi Okręgowemu w Bydgoszczy rozstrzygnięcie o kosztach procesu

w postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy powód, niebędący

przedsiębiorcą, żądał zasądzenia od pozwanej "G.F.T.D.O.G.F. & F." (dalej:

"G.F.T."), będącej spółką prawa amerykańskiego mającej siedzibę w stanie

Michigan kwoty 52 937 zł jako równowartości 14 000 dolarów amerykańskich

wpłaconych przez powoda na rachunek pozwanej w celu zawarcia umowy mającej

za przedmiot zawieranie transakcji dewizowych na rynku międzybankowym

(transakcje spekulacyjne). Umowa maklerska zawarta za pośrednictwem Internetu

w dniu 29 grudnia 2003 r. została przez powoda wypowiedziana ze względu na brak

zezwolenia na prowadzenie tego rodzaju działalności wymaganej według twierdzeń

zawartych w pozwie przez polskie prawo bankowe.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa lub o odrzucenie pozwu ze względu

na zapis na sąd arbitrażowy w A. (Michigan, USA), ewentualnie ze względu na

wybór sądu państwowego w Chicago (Illinois, USA). Uzasadnienie tego zarzutu

ograniczone do zapisu na sąd polubowny zawierało twierdzenia wskazujące, że

dnia 29 grudnia 2003 r. została zawarta umowa w formie elektronicznej przez

akceptację umieszczonego na stronie internetowej tekstu umowy, podanie do

wiadomości pozwanej danych osobowych powoda, zainstalowanie przez niego

oprogramowania służącego do dokonywania transakcji oraz wpłacenie na rachunek

pozwanej kwoty 14 000 dolarów amerykańskich jako środków na przeprowadzanie

transakcji.

Powołując się na punkt 18 umowy maklerskiej pozwana oświadczyła, że

strony zawarły klauzulę derogacyjną wyłączającą właściwość sądu polskiego oraz

oświadczyła, że spór powinien być rozpoznany przez sąd polubowny w A.

(Michigan, USA) i zgłosiła ostatecznie zarzut zapisu na ten sąd, domagając się

odrzucenia pozwu, podnosząc – jako ewentualny – zarzut braku jurysdykcji krajowej

(art. 1099 k.p.c.). (...)

Powód wniósł o oddalenie tego zarzutu, zaprzeczając, aby doszło do zawarcia

pisemnej umowy derogacyjnej oraz zapisu na sąd polubowny, a ponadto zarzucił,

że obydwie formy wyłączenia sądu polskiego stanowiłyby klauzulę niedozwoloną,

co wynika z wiążącego sąd polski art. 292 w związku z art. 234 Traktatu Wspólnot

Europejskich (dalej: "TWE") i orzeczenia europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

(dalej: "ETS") z dnia 27 czerwca 2000 r. w połączonych sprawach Oceano Grupo

Editorial, C. 240/98 i n.

Sąd Okręgowy odrzucił pozew, powołując art. 1105 § 3 k.p.c., dopuszczający

wyłączenie jurysdykcji sądu polskiego na rzecz sądów państwa obcego, i

stwierdzając, że zawarcie w umowie klauzuli derogacyjnej nie budzi wątpliwości, a

zatem u podstaw rozstrzygnięcia zawartego w sentencji wyroku legło uznanie braku

jurysdykcji polskiego sądu państwowego. Sąd pierwszej instancji stwierdził także,

że umowa została zawarta przez oświadczenia dorozumiane.

Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie powoda i – zwracając uwagę na

sformułowania punktu 18 umowy – potwierdził, że umowa została zawarta w

sposób dorozumiany. Dostrzegając okoliczność, że w umowie przyznano pozwanej

wybór sądu polubownego, skupił również uwagę na formie zapisu na sąd

polubowny, nie dokonał jednak wyraźnego rozróżnienia między prawem właściwym

dla zapisu i prawem właściwym dla czynności zleconych pozwanej (spekulacyjny

handel walutą). Odrzucił natomiast możliwość ochrony powoda (konsumenta w

rozumieniu art. 221 k.c.) na podstawie przepisów chroniących przed

niedozwolonymi klauzulami.

Rozważając formę czynności, Sąd Apelacyjny stwierdził, że konkludentny

sposób zawarcia umowy nie odpowiadał wymaganiu art. 698 § 1 k.p.c., ale przepis

ten został uchylony ustawą z dnia 28 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks

postępowania cywilnego (Dz.U. Nr 168, poz. 1478) w związku z wejściem w życie

nowej regulacji postępowania polubownego (art. 1154-1217 k.p.c.). Artykuł 1162

k.p.c. łagodzi wymagania formy zapisu na arbitraż, a art. 2 ustawy z dnia 28 lipca

2005 r. nakazuje stosować nowe przepisy również do formy zapisu. Usprawiedliwia

to – w ocenie Sądu Apelacyjnego – nieuwzględnienie zarzutów powoda

dotyczących nieodpowiedniej formy zapisu.

W związku z art. 1096 k.p.c. Sąd odwoławczy dokonał oceny ważności zapisu

pod kątem zgodności z przepisami Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu

zagranicznych orzeczeń arbitrażowych sporządzonej w dniu 10 czerwca 1958 r. w

Nowym Jorku (Dz.U. z 1962 r. Nr 9, poz. 41 – dalej: "Konwencja nowojorska").

Ocena w tym zakresie również nie pozwoliła uwzględnić zarzutów dotyczących

formy, gdyż art. II ust. 1 i 2 Konwencji uprawnia do zrównania skutków

oświadczenia składanego telegraficznie lub listownie z oświadczeniem

elektronicznym. W takim razie odmowa uwzględnienia wniosku o odrzucenie

pozwu, w świetle art. II ust. 3 Konwencji jest dopuszczalna tylko na skutek

stwierdzenia jej nieważności, niewykonalności lub niezdatności do realizacji, takich

zaś wad Sąd drugiej instancji nie stwierdził. W szczególności wybór prawa stanu

Illinois w zakresie obrotu dewizami (pkt 18) jest dopuszczalny zgodnie z art. 25 § 1

ustawy z dnia 12 listopada 1965 r. − Prawo prywatne międzynarodowe (Dz.U. Nr

46, poz. 290 ze zm. – dalej: "p.p.m."), a art. 27 § 1 pkt 2 p.p.m. wskazuje na prawo

amerykańskie jako właściwe w razie niedokonania wyboru przez strony, gdyż

umowa maklerska zalicza się do umowy o świadczenie usług.

Sąd Apelacyjny odrzucił możliwość badania umowy w świetle przepisów

chroniących konsumenta w krajach Unii Europejskiej, gdyż Stany Zjednoczone

Ameryki Północnej nie są stroną Traktatu Wspólnot Europejskich.

Skarga kasacyjna powoda została oparta na obydwu podstawach. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzucając nieskuteczność umowy zapisu na arbitraż, skarżący domagał się

ustalenia skutków czasowych zmiany dokonanej w ustawie z dnia 28 lipca 2005 r. o

zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. Nr 178, poz. 1478), tj.

skutków wprowadzenia złagodzonej w art. 1162 § 2 k.p.c. formy zapisu, wyłącznie

na przyszłość od chwili wejścia tego przepisu w życie. Za takim żądaniem

przemawia ogólna reguła międzyczasowa dotycząca stosowania przepisów

postępowania, wynikająca z art. XV § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. przepisy

wprowadzające kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. Nr 43 poz. 297 – dalej

"p.w.k.p.c."). Skarżący nie uwzględnił jednak art. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r.

stanowiącego m.in., że według przepisów dotychczasowych toczą się postępowania

przed sądami co do stwierdzenia skuteczności wyroku sądu polubownego,

wszczęte przed wejściem w życie ustawy zmieniającej. Przepis ten zawiera więc

własną regulację intertemporalną obejmującą przepisy wprowadzane w życie, w

tym art. 1162 § 2 k.p.c. dotyczący formy zapisu na sąd polubowny. Jeżeli

postępowanie, w którym może mieć zastosowanie art. 1162 § 2 k.p.c. zostało

wszczęte po wejściu w życie ustawy zmieniającej, to z art. 2. wynika

dopuszczalność jego stosowania, a złożony charakter zapisu na sąd polubowny,

łączący właściwości umowy materialnoprawnej i procesowej, nie stanowi

przeszkody w stosowaniu przepisu intertemporalnego zawartego w ustawie

procesowej. Przepis art. 2, jako późniejszy i szczególny, wyłącza art. XV § 2

p.w.k.p.c. oraz zakaz wstecznego działania prawa, wywodzony z art. XXVI ustawy z

dnia 23 kwietnia 1964 r. – Przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16,

poz. 94 ze zm.).

Nieuzasadnione było również odwoływanie się do przepisów wymagających

pisemnej formy zapisu (art. 698 § 2 i art. 1105 § 2 w związku z art. 697 § 1 k.p.c.).

Konstytucyjny porządek pierwszeństwa aktów prawnych (art. 91 ust. 1 Konstytucji)

nakazuje dokonywać oceny wymagań co do formy przede wszystkim na podstawie

Konwencji nowojorskiej, zawierającej w art. II ust. 1 i 2 wymaganie formy pisemnej

rozumianej szeroko, również w postaci wymiany listów i telegramów. Do tego

zmierzał Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia,

stwierdzając – przez powołanie art. 1096 k.p.c. – konieczność uwzględnienia

Konwencji nowojorskiej. (...)

Oceniając skuteczność umowy, a ściślej – omawiany zapis, należy zwrócić

uwagę na kwestie wymagające pogłębionej oceny.

Pierwsza dotyczy prawa właściwego dla umowy o zapis na sąd polubowny. W

umowie maklerskiej, w punkcie 18 zatytułowanym „sąd właściwy”, znajdują się

oświadczenia przyznające "G.F.T." wybór sądu państwowego w Chicago (stan

Illinois) lub drogi arbitrażowej, określające zobowiązanie klienta (odnoszące się do

powoda) pokrycia kosztów przegranej sprawy, prekluzję roszczeń po upływie dwóch

lat od zgłoszenia oraz wybór – jako obowiązującego – prawa stanu Illinois i

poddanie się jurysdykcji sądów tego stanu. Sformułowanie te nakazują uznać, że

wybór prawa materialnego dla stosunku podstawowego (handlu walutami) i umowy

dodatkowej (zapisu na sąd polubowny) stanowią całość poddaną temu samemu

prawu, w związku z czym status prawny całej umowy określa prawo amerykańskie

(stanu Illinois). Wyodrębnienie redakcyjne właściwego prawa i sądów pozwala na

przyjęcie, że wybrane prawo determinuje również statut umowy zapisu na sąd

polubowny (arbitrażowy).

Trzeba się także zgodzić ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego, że stosunek

prawny miedzy stronami powinien być oceniany również w świetle postanowień

Konwencji nowojorskiej wiążącej zarówno Stany Zjednoczone Ameryki Północnej

jak i Rzeczpospolitą Polską. (...)

Artykuł II ust. 3 Konwencji nowojorskiej dopuszcza odstąpienie od obowiązku

odesłania sprawy do arbitrażu przez sąd, w którym wszczęto spór w sprawie objętej

umową, jeżeli stwierdzi, że umowa jest nieważna, niewykonalna lub nie nadaje się

do realizacji. Rzeczypospolita Polska w Układzie Europejskim (Dz.U. z 1994 r. Nr

11, poz. 38 ze zm.) zobowiązała się jednak do zapewnienia zgodności jej

przyszłego ustawodawstwa z ustawodawstwem Wspólnoty, m.in. w dziedzinie

ochrony konsumenta (rozdział III, art. 68-69).

Zasadniczym aktem Rady Wspólnot Europejskich w tej dziedzinie była

dyrektywa 93/13 EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków

w umowach konsumenckich, postanawiająca w art. 3, ust. 1, że warunki umowy,

które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli

stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary oraz powodują znaczącą

nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla

konsumenta. W art. 6 ust. 2 zobowiązano państwa członkowskie do podjęcia

niezbędnych kroków dla zapewnienia, że konsument nie utraci ochrony przyznanej

mu na podstawie tej dyrektywy przez wybór prawa państwa trzeciego jako prawa

obowiązującego w stosunku do danej umowy, jeśli ta umowa pozostaje w ścisłym

związku z terytorium państw członkowskich.

Rzeczpospolita Polska w zasadzie wywiązała się z obowiązku implementacji

dyrektywy 93/13, przede wszystkim w ustawie z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie

niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną

przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22, poz. 271 ze zm.). Ustawą tą zmieniony

został również kodeks cywilny, dodano bowiem przepisy odnoszące się

bezpośrednio do stosunków między przedsiębiorcą a konsumentem. W

szczególności dodano art. 3851 § 1 stanowiący, że postanowienia umowy

zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli

kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,

rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W myśl

art. 3853 pkt 23 k.c., za niedozwolone postanowienia umowne należy w razie

wątpliwości uważać te, które poddają sprawę pod rozstrzygnięcie sądu

polubownego i zagranicznego, a także narzucają rozpoznanie sprawy przez sąd,

który według ustawy nie jest miejscowo właściwy.

Implementacja nie objęła jednak art. 6 ust. 2 dyrektywy, istotnego dla

rozpoznawanej sprawy. (...) Stan taki nie rodzi dla konsumenta roszczeń opartych

na przepisie dyrektywy, gdyż art. 6 ust. 2 adresowany jest do państw

członkowskich, ale powinien on być traktowany jako kryterium do osiągnięcia

skuteczności prawa wspólnotowego przez zgodną z nim interpretację prawa

krajowego, traktującego prawo wspólnotowe jako wzorzec (ETS, Van Colson and

Kamann, 14/83, z dnia 10 kwietnia 1984 r., Zb. Orz. 1891 oraz ETS, Marleasing, C106/89, z dnia 13 listopada 1991 r., Zb. Orz. s. I-4135).

Umowa maklerska wraz z umową zapisu na sąd polubowny wkomponowaną

w jej treść uzasadnia zastosowanie art. 6 ust. 2 dyrektywy, ponieważ – wbrew

zasadzie wzajemnego zaufania – powoduje istotną dysproporcję praw i obowiązków

na niekorzyść powoda oraz wykazuje ścisły związek z terytorium państwa

członkowskiego. Powód ma miejsce zamieszkania w Polsce, skąd wydawał

polecenia dokonania czynności obrotu walutą oraz na wskazany w Polsce rachunek

bankowy dokonywał wpłat. Zapis na sąd polubowny, uzależniony od wyboru

pozostawionego profesjonaliście – pozwanej spółce, bez wskazania na jakich

zasadach opiera orzeczenia Amerykańska Izba Arbitrażowa, narzucenie klientowi

obcego prawa, odmiennego w istotny sposób od prawa europejskiego, dodatkowe

trudności w dochodzeniu roszczenia związane z odmiennym systemem prawa,

odległością i kosztami oraz powszechnie znanymi trudnościami w uzyskaniu

amerykańskiej wizy wjazdowej, tworzy stan, który musi być uznany za klauzulę

niedozwoloną w rozumieniu dyrektywy 93/13 EWG. Narzucona powodowi klauzula

arbitrażowa stanowi niedozwolone postanowienie umowne prowadzi do stanu

sprzecznego z art. 6 ust. 2 dyrektywy i uzasadnia odstąpienie od obowiązku

odesłania sprawy do arbitrażu.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyrokach wydanych dnia 27 czerwca

2000 r. w połączonych sprawach C. 240/98-244/98 z powództwa Oceano Grupo

Editorial S.A. przeciw Rocio Murciano Quintero i innym konsumentom,

rozstrzygając pytanie prawne dotyczące wykładni dyrektywy potwierdził

konieczność badania z urzędu niedozwolonego charakteru nienegocjowanych

klauzul wymuszających właściwość sądu na niekorzyść konsumenta i to niezależnie

od prawidłowej implementacji dyrektywy. Nie można jednak przyjąć, że sąd krajowy

miałby obowiązek udzielić ochrony konsumentowi wbrew jego uświadomionej woli

wyrażonej jednoznacznie w umowie albo orzekać contra legem. W rozpoznawanej

sprawie wypadek taki nie zachodzi ze względu na podniesioną niejednoznaczność

postanowień umownych, a wypełnienie istniejącej luki w prawie w drodze analogii

oznacza wykładnię secundum legem. Należy też przychylić się do poglądów

wypowiadanych w literaturze, że w przypadku niepełnej implementacji dyrektywy,

bezpośrednie jej zastosowanie nie narusza art. 189 TWE.

Stosownie do art. II ust. 3 Konwencji, sąd państwa, w którym wszczęto spór w

sprawie objętej umową w rozumieniu tego artykułu, na żądanie jednej ze stron

dopuszcza odmowę odesłania do arbitrażu, jeżeli stwierdzi, że umowa jest

nieważna, niewykonalna lub nie nadaje się do realizacji. Odmienne stanowisko

Sądu drugiej instancji nie uwzględnia zmian stanu prawnego w zakresie wiążących

Polskę traktatów, który nastąpił po ratyfikacji Konwencji nowojorskiej.

Traktat podpisany w dniu 16 kwietnia 2003 r. w sprawie przystąpienia

Rzeczypospolitej Polskiej i innych państw do Unii Europejskiej (Dz.U. z 2004 r. Nr

90, poz. 864) nakłada w art. 54 na nowe państwa członkowskie obowiązek

wprowadzenia w życie środków niezbędnych do przestrzegania od dnia

przystąpienia przepisów dyrektyw i decyzji w rozumieniu artykułu 249 TWE. Zmiany

te, w zakresie będącym przedmiotem rozważań, utrwala znajdująca się w fazie

podpisania przez Prezydenta RP ustawy o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej

do Konwencji o prawie właściwym dla zobowiązań umownych, otwartej do podpisu

w Rzymie w dniu 19 czerwca 1980 r., oraz do Pierwszego i Drugiego Protokołu w

sprawie jej wykładni przez Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich,

sporządzonej w Luksemburgu dnia 14 kwietnia 2005 r. (por. ustawa z dnia 22

września 2006 r. o ratyfikacji Konwencji o przystąpieniu Republiki Czeskiej,

Republiki Estońskiej, Republiki Cypryjskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki

Litewskiej, Republiki Węgierskiej, Republiki Malty, Rzeczypospolitej Polskiej,

Republiki Słowenii i Republiki Słowackiej do Konwencji o prawie właściwym dla

zobowiązań umownych, otwartej do podpisu w Rzymie w dniu 19 czerwca 1980 r.,

oraz do Pierwszego i Drugiego Protokołu w sprawie jej wykładni przez Trybunał

Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, sporządzonej w Luksemburgu dnia 14

kwietnia 2005 r., Dz.U. Nr 208, poz. 1533).

Dla udzielenia powodowi jako konsumentowi przedstawionej ochrony, istotną

przesłankę stanowi uznanie, że strony dokonały wyboru prawa dla zapisu na sąd

polubowny, ponieważ tylko w takiej sytuacji mogą mieć zastosowanie kolizyjne

mechanizmy zapewnienia skuteczności dyrektywy 93/13 (art. 6 ust. 2). Sąd

Apelacyjny dostrzegł szczególną właściwość umowy polegającą na uzależnienia

zapisu, o którym mowa w punkcie 18, od uznania strony pozwanej, na rzecz której

zastrzeżono prawa wyboru, czy sprawa zostanie skierowana do sądu

państwowego, czy do arbitrażu. Brzmienie umowy oznacza, że przed dokonaniem

wyboru każde wystąpienie przez powoda z roszczeniem mogłoby zostać w myśl

§ 18 umowy zablokowane przez drugą stronę ze skutkiem odrzucenia (odesłania).

Przyznanie wyboru tylko jednej stronie prowadzi do rażącego naruszenia

równowagi w kontrakcie z pokrzywdzeniem strony słabszej (konsumenta).

Wykładnia umowy prowadząca do przywrócenia względnej równowagi stron

prowadzi natomiast do wniosku, że prawo dokonania wyboru dotyczy tylko jednej

strony, tj. "G.F.T.", w razie wystąpienia przez nią z roszczeniem przeciw klientowi,

natomiast dopóki pozwana nie dokonała wyboru, dopóty powód był uprawniony do

wytoczenia powództwa jakby umowa jurysdykcyjna go nie wiązała.

Zrównanie w hierarchii aktów normatywnych Konwencji nowojorskiej, jako

umowy ratyfikowanej, z ustawami krajowymi nie budzi wątpliwości (art. 91 ust. 1

Konstytucji). Wykładnia art. II ust. 1 i 2 nie pozwala przyjąć, bez odstąpienia od

sensu unormowania, że zawarcie umowy w sposób dorozumiany spełnia

wymaganie formy pisemnej zwykłej. Nie ma też racji do uznania, że akceptacja

treści widocznej na stronie „www” równa jest formie pisemnej, tym bardziej że

postanowienia Konwencji milczą w kwestiach szczegółowych, tj. dotyczących

czasu, miejsca i sposobu przyjęcia wzorca dostępnego w sieci.

Sądy obydwu instancji zgodnie przyjęły domniemaną postać zawarcia umowy

maklerskiej, nie konfrontując tego ustalenia z wymaganiem zachowania formy

pisemnej. W świetle art. 78 § 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym w chwili nawiązania

kontaktu miedzy stronami w środowisku Internetu, oświadczenie woli złożone w

postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym,

weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu, jest

równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej. Jest bezsporne,

że powód nie składał oświadczenia woli opatrzonego bezpiecznym podpisem

elektronicznym. Dla uniknięcia wątpliwości należy zastrzec, że oświadczenia

elektroniczne prowadzące do skutecznego zawarcia umowy nie wymagają

stosowania bezpiecznego podpisu w każdym wypadku. Takie stanowisko

przeczyłoby rozszerzającej się praktyce handlu za pośrednictwem Internetu,

postulowanej m.in. przez Komisję Narodów Zjednoczonych ds. Międzynarodowego

Prawa Handlowego (UNCITRAL), która w prawie modelowym z 1996 r uchwaliła

przepisy wzorcowe dla podpisu elektronicznego, oparte na regule neutralności

technologicznej, a więc zróżnicowane co do wiarygodności, lecz skuteczne również

na poziomie podstawowym. W rozpoznawanej sprawie chodzi jednak o zawarcie

umowy w formie pisemnej zastrzeżonej ad solemnitatem, czyli wymagającej

podwyższonego poziomu wiarygodności.

Umowa maklerska stron różnicuje sposoby pobrania jej jako dokumentu –

elektronicznie lub w inny sposób – oraz instruuje, że należy wypełnić wymagane

dokumenty, a następnie podpisać i przesłać do "G.F.T." załączoną umowę. W

punkcie 27 zawarto opis zatwierdzenia umowy, polegającego na podpisaniu jej

przez pracownika "G.F.T." w miejscu siedziby spółki lub przez pobranie

dokumentacji przez klienta, wyrażenie zgody na jej warunki oraz podpisanie i

przesłanie dokumentów, bądź też w drodze przekazania on line informacji

wymaganych przez "G.F.T.", i po wpłynięciu na rachunek klienta środków i

dokonaniu lub próbie dokonania pierwszej transakcji.

Ustalone przez Sąd meriti fakty, świadczą o niezachowaniu formy pisemnej

przewidywanej w umowie, zgodnej z art. II ust 1 lub 2 Konwencji, ani złagodzonym

wymogom art. 1162 § 2 k.p.c. Według tego przepisu, forma zapisu na sąd

polubowny jest spełniona także wtedy, gdy zapis zamieszczony został w

wymienionych między stronami pismach lub oświadczeniach złożonych za pomocą

środków porozumienia się na odległość, które pozwalają utrwalić ich treść albo

umowa pisemna inkorporuje odrębny dokument zawierający postanowienie o

poddaniu sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego.

Wejście na stronę znajdującą się w sieci, zawierającą wzorzec umowy

skierowany do nieoznaczonego grona czytelników, i potwierdzenie on line swojej

woli zawarcia umowy nie stanowi oświadczenia pozwalającego utrwalić jego treść.

Zwłaszcza czynność faktyczna komputerowego „zatwierdzenia” – w odróżnieniu od

podpisu elektronicznego zwykłego o podstawowej, czyli niskiej wiarygodności – nie

daje podstaw do identyfikacji ani rekonstrukcji treści oświadczenia. Wymaganie to

spełniałoby natomiast oświadczenie przesłane pocztą elektroniczną (e-mail),

pozwalające identyfikować nadawcę.

Niezachowanie formy pisemnej nie pozwala uwzględnić umowy zapisu na sąd

polubowny, wokół którego koncentrował się spór, ani klauzuli derogacyjnej

wyłączającej jurysdykcję sądu polskiego. Każda z wymienionych przyczyn, tj.

zastrzeżenie opcji na rzecz pozwanego, brak formy pisemnej umowy i posłużenie

się przez oferenta klauzulą niedozwoloną, usprawiedliwia zatem uznanie zarzutu

zapisu na sąd polubowny za bezzasadny i oddalenie zarzutu.

Z tych względów Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone postanowienie zgodnie z

art. 39816 k.p.c., oddalając zarzut odrzucenia pozwu.