IV CKN 335/00 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedTakie rozumienie - istotnie - nie tylko wyłącza możliwość rozstrzygnięcia
Legislator headnote
AI generatedIV CKN 335/00 · Sąd Najwyższy: Takie rozumienie - istotnie - nie tylko wyłącza możliwość rozstrzygnięcia
Cited Case Law
AI generatedFull text
Postanowienie z dnia 19 kwietnia 2001 r.
IV CKN 335/00
Krzysztof Kołakowski (przewodniczący, sprawozdawca)
Henryk Pietrzkowski
Teresa Bielska-Sobkowicz
Sentencja
Sąd Najwyższy w sprawie z zażalenia W. M. z udziałem Gminy Miasta S.
na odmowę dokonania czynności notarialnej, po rozpoznaniu w Izbie
Cywilnej na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2001 r. kasacji Gminy od
postanowienia Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia 7 października 1998 r.,
sygn. akt I CZ 165/98,
- uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi
Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o
kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem b. Sąd Wojewódzki, z powołaniem się na
przepis art. 397 KPC, uchylił zaskarżoną odmowę dokonania czynności
notarialnej i stwierdził, że żaląca się ma pierwszeństwo w nabyciu
nieruchomości na warunkach ustalonych przez strony umowy. Uznał
bowiem, z nawiązaniem do stanowiska komentatorów, że skoro tylko
ona, będąc najemcą lokalu mieszkalnego, znajdującego się w jednym z
budynków znajdujących się na tej nieruchomości, zgłosiła chęć nabycia
całej nieruchomości, nie ma miejsca zbieg osób, którym przysługiwałoby
pierwszeństwo jej nabycia.
Kasacja uczestnika postępowania nie została oparta na ustawowych
podstawach, a w to miejsce "zaskarżono to postanowienie zarzucając;
naruszenie prawa materialnego tj. art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 21.08.1997
r o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. Nr 115, poz. 741) poprzez
przyjęcie, że wnioskodawczyni... przysługuje pierwszeństwo nabycia
nieruchomości..." W konkluzji wniesiono "o uchylenie zaskarżonego
postanowienia".
Zdaniem skarżącego, b. Sąd Wojewódzki - w istocie - ograniczył się do
zacytowania wątpliwości podnoszonych przez autorów komentarza do
ustawy o gospodarce nieruchomościami, jednak nie miał na uwadze
podnoszonego przez nich argumentu przemawiającego za brakiem
możliwości zrealizowania pierwszeństwa kilku najemców. Na tle art. 34
ust. 1 tej ustawy należy uwzględnić, że odnosi się on zarówno do
nieruchomości gruntowych, budynkowych, jak i lokalowych, jednak
wynajmowany przez "wnioskodawczynię" lokal "nie jest wyodrębniony
jako nieruchomość lokalowa przeznaczona do sprzedaży, a gmina
przeznaczyła do sprzedaży całą nieruchomość zabudowaną".
Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39313 § 1 KPC w brzmieniu
obowiązującym do dnia 30 czerwca 2000 r., stosownie do art. 5 ust. 2
ustawy z dnia 24 maja 2000 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania
cywilnego, ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów, ustawy o
kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz ustawy o komornikach
sądowych i egzekucji (Dz.U. Nr 48, poz. 554), i zgodnie z zasadą
działania Sądu kasacyjnego oraz z wnioskiem skarżącej, uchylił
zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do
ponownego rozpoznania.
Wprawdzie jeśli w kasacji podniesiono jedynie "zarzut" wypełniający
skutecznie pierwszą z podstaw kasacyjnych to - stosownie do art. 39315
KPC - Sąd Najwyższy władny byłby (niezależnie od wniosku) orzec co do
istoty sprawy, jednak wobec upływu znacznego czasu od wydania
zaskarżonego orzeczenia nie byłoby to uzasadnione.
Na wstępie należy stwierdzić, że chociaż - wbrew ustawowym
wymaganiom (art. 3931 i 3933 KPC) - kasacja nie została oparta na
ustawowej podstawie, a w to miejsce powołano jedynie "zarzut",
właściwy innym środkom odwoławczym (por. art. 344 § 2, art. 368 czy
art. 395 § 2 KPC), to istnieją podstawy do uznania, że "zarzut" ten
wypełnia skutecznie pierwszą z podstaw kasacyjnych.
Wymaga przy tym zwrócenia już na wstępie uwagi, że zażalenie na
odmowę dokonania czynności notarialnej ma swoją samodzielną
podstawę w przepisie art. 83 PrNot. Odmiennie niż przy innych, to
szczególne zażalenie sąd rozpoznaje na rozprawie, stosując przepisy
Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie, z utrwaloną następnie,
wykładnią przyjętą w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia
1993 r. w sprawie III CZP 166/92 (OSNC 1993 Nr 9, poz. 143) są to
przepisy o środkach odwoławczych.
Nie jest to więc zażalenie, o jakim mowa w przepisach rozdziału
kodeksu postępowania cywilnego o zażaleniu (art. 394 i nast. KPC). B.
Sąd Wojewódzki bezpodstawnie zatem uznał, że podstawę jego
orzeczenia mógł stanowić (i to bez wskazania odpowiedniej części)
jedynie przepis art. 397 KPC.
Trafnie podniesiono w uzasadnieniu (pominiętej wprawdzie) podstawy
kasacji, że Sąd Wojewódzki w zasadzie - istotnie - nie uzasadnił swojego
rozstrzygnięcia, a oparł się jedynie na poglądach wyrażonych przez
komentatorów tej ustawy. Tymczasem nie jest rzeczą sądów (w tym
także i Sądu Najwyższego) ocenianie trafności poglądów wyrażanych w
piśmiennictwie prawniczym czy rozstrzyganie sporów doktrynalnych, a
wydawane orzeczenia powinny zawierać uzasadnienie pochodzące od
sądu.
Podzielić należy stanowisko skarżącego, że nie jest trafny argument,
powołany przez b. Sąd Wojewódzki, iż skoro w obecnym brzmieniu
przepisu art. 34 ust. 1 tej ustawy, w odróżnieniu od poprzedniego
brzmienia odpowiadającej mu normy, posłużono się określeniem
sprzedaż "nieruchomości", a nie "lokalu", to z pierwszeństwa korzysta ten
z najemców lokalu, który "zgłosi chęć nabycia całej nieruchomości".
Takie rozumienie - istotnie - nie tylko wyłącza możliwość rozstrzygnięcia
ewentualnej kolizji pierwszeństwa najemców poszczególnych lokali, ale w
swojej istocie oznacza pominięcie trafności obecnego brzmienia przepisu
art. 34 ust. 1 ustawy. Prawidłowo uwzględniono w nim bowiem definicję
nieruchomości zawartą w akcie rangi kodeksowej, jakim jest przepis art.
46 § 1 KC. Oczywiście więc nie była i nie jest nadal możliwa "sprzedaż
lokalu", jeżeli nie odpowiada on tej definicji.
Należy przy tym dodać, że stosowany przepis prawa, stanowiąc normę
ogólnie obowiązującą, musi być wykładany niezależnie od możliwości
jego zastosowania w konkretnej sytuacji. Dlatego za chybiony musi być
uznany argument, jakim posłużył się b. Sąd Wojewódzki, że "tylko W. M.
zgłosiła chęć nabycia całej nieruchomości", skoro Sąd ten jednocześnie
ustalił, że jest ona jedynie "najemcą jednego z lokali w budynku
mieszkalnym na przedmiotowej nieruchomości".
Wreszcie bez znaczenia musiało pozostać twierdzenie żalącej się, że
Gmina zmieniła stanowisko co do jej uprawnień, jeśli zważyć na
ostateczną trafność jej wywodów, na jakich oparła kasację.