Legislator Case Law & Legislation
IV CK 784/04 AI generated

IV CK 784/04 · Sąd Najwyższy

Case Number IV CK 784/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2004 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony przez powoda - „G.(...)” w N. (Niemcy), oddalający jego powództwo, wyrok Sądu Okręgowego

Legislator headnote

AI generated

art. 752 k.c, art. 471 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 837 k.c, art. 828 § 1 k.c, art. 822 § 2 k.c; IV CK 784/04 · Sąd Najwyższy: Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony przez powoda - „G.(...)” w N. (Niemcy), oddalający jego powództwo, wyrok Sądu Okręgowego

Keywords

AI generated
art. 752 k.c art. 471 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 837 k.c art. 828 § 1 k.c art. 822 § 2 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 752 k.c
że „sytuację cywilnoprawną Policji reguluje w tym zakresie art. 752 k.c.”.
art. 471 k.c
art. 471 k.c., wobec niedołożenia przez nich należytej staranności przy wykonywaniu
art. 233 § 1 k.p.c
naruszenie przepisów postępowania – art. 233 § 1 k.p.c.
art. 837 k.c
także prawa materialnego – art. 837 k.c.
art. 828 § 1 k.c
naruszenie art. 828 § 1 k.c.
art. 822 § 2 k.c
art. 822 § 2 k.c. przez uznanie tego przepisu za podstawę przejścia na zakład
art. 835 k.c
kpk, powoduje powstanie stosunku zobowiązaniowego przechowania (art. 835 k.c.),
art. 844 § 1 k.c
rzeczy od pozwanych, nie tylko ze względu na to, że nie był składającym (art. 844 § 1

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV CK 784/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 czerwca 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Stanisław Dąbrowski

SSN Henryk Pietrzkowski

w sprawie z powództwa "G.(...)" w N. (Niemcy) przeciwko G. B. i M. B.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 czerwca 2005 r., kasacji

pozwanych od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 25 sierpnia 2004 r., sygn. akt I ACa

(...),

uchyla zaskarżony wyrok w części uwzględniającej apelację (punkt 1) oraz

orzekającej o kosztach procesu (punkt 3) i w tym zakresie przekazuje sprawę

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 25 sierpnia 2004 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony przez

powoda - „G.(...)” w N. (Niemcy), oddalający jego powództwo, wyrok Sądu Okręgowego

w G., w ten sposób, że zasądził na jego rzecz solidarnie od pozwanych G. B. i M. B.

kwotę 61 tysięcy zł z odsetkami, orzekając odpowiednio o kosztach procesu za obie

instancje.

Podstawa faktyczna orzeczenia pozostała niezmieniona w stosunku do ustaleń

Sądu pierwszej instancji i przedstawiała się następująco.

W dniu 2 stycznia 1997 r. został skradziony samochód osobowy J. B., który miał z

powodowym zakładem ubezpieczeń zawartą umowę ubezpieczenia auto-casco. W dniu

24 stycznia 1997 r. samochód został odnaleziony przez funkcjonariuszy policji, po czym

w dniu następnym Prokuratura Rejonowa w W. przekazała ten samochód protokołem

zdawczo-odbiorczym na parking strzeżony prowadzony – wyłącznie dla policji - przez

pozwanych. Z parkingu tego samochód został skradziony 10 lutego 1997 r., a sprawcy

kradzieży nie zostali ujęci. Powód wypłacił właścicielowi samochodu J. B., na podstawie

umowy ubezpieczenia, kwotę 33 tysięcy DEM.

Dokonując prawnej oceny przedstawionego stanu faktycznego, Sąd Apelacyjny

brał pod uwagę stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone w wyroku z dnia 17 grudnia

2003 r., którym uchylono poprzednie orzeczenie. Zgodnie z poglądem Sądu

Najwyższego, dla oceny odpowiedzialności pozwanych wobec powoda konieczne jest

wyjaśnienie,

czy i jaki stosunek prawny zaistniał pomiędzy poszkodowanym

właścicielem skradzionego pojazdu a pozwanymi i czy policja przekazując odnaleziony

samochód na strzeżony parking, prowadziła własną sprawę w zakresie jej ustawowych

zadań, czy też prowadziła cudzą (właściciela pojazdu) sprawę bez zlecenia ze skutkiem

analogicznym jak w przypadku zawarcia umowy przechowania z pozwanymi przez tegoż

właściciela.

Sąd Apelacyjny wskazał, że z ustawy z dnia 6 kwietnia o Policji (jedn. tekst 2002

r., nr 7, poz. 58), przy uwzględnieniu jej regulacji w brzmieniu obowiązującym w chwili

oddania samochodu na parking strzeżony, wynika, że generalnie zadaniem policji jest

ochrona

bezpieczeństwa

ludzi

oraz

utrzymywania

bezpieczeństwa

i porządku

publicznego (art. 1 ust. 1 i 2 oraz art. 14-22). Sąd zwrócił uwagę, że w granicach swych

zadań policja w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, wykonuje

czynności

operacyjno-rozpoznawcze,

dochodzeniowo-śledcze

i

administracyjno-

porządkowe, a na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i

samorządu terytorialnego mogła wykonywać również inne czynności w zakresie, w jakim

obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach.

Według Sądu Apelacyjnego, ani z powyższych przepisów, ani z jakichkolwiek

innych, zawierających bardziej szczegółowe określenie uprawnień Policji, nie wynikało

wówczas (podobnie jak obecnie) „nabycie przez Policję jakiejś cywilnoprawnej pozycji

wobec mienia”, objętego czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi, dochodzeniowo-

śledczymi lub administracyjno-porządkowymi. Fakt, że „w sensie cywilnoprawnym”

mienie objęte tymi czynnościami pozostawało mieniem cudzym, a uprawnienia Policji

wynikały z prowadzonych czynności i miały wyłącznie charakter publicznoprawny,

oznacza, że Policja nie miała wobec tego mienia innych uprawnień, niż wynikające z

przepisów regulujących poszczególne rodzaje postępowań. Dlatego nie można, w

ocenie Sądu, twierdzić, że stroną umowy przechowania była wyłącznie Policja,

pomijałoby to bowiem kwestię uprawnień właściciela, a nadto nie można twierdzić, by

Policja dokonywała czynności prawnych dotyczących przedmiotu przestępstwa „jedynie

we własnym interesie”, gdyż działała ona „jednocześnie w interesie właściciela

skradzionej rzeczy”.

W rezultacie, Sąd Apelacyjny ocenił zaistniały stan rzeczy w ten sposób, że

Policja nawiązała umowę przechowania wprawdzie we własnym imieniu, ale

jednocześnie w interesie i na rzecz właściciela skradzionego samochodu, co oznacza,

że „sytuację cywilnoprawną Policji reguluje w tym zakresie art. 752 k.c.”.

Z przedstawionym uzasadnieniem Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu

pierwszej instancji, że powód na podstawie art. 828 § 1 w związku z art. 835 i art. 752

k.c. może „bezpośrednio dochodzić od pozwanych naprawienia szkody, wyrządzonej

właścicielowi przedmiotowego samochodu w wyniku ewentualnego nienależytego

wykonania umowy przechowania, którą naprawił na podstawie umowy ubezpieczenia

auto-casco, łączącej go z tym właścicielem”.

Zmiana

wyroku

Sądu

pierwszej

instancji,

polegająca

na

uwzględnieniu

powództwa, wynika z odmiennej oceny prawnej ustaleń faktycznych, dotyczących

okoliczności przechowywania i kradzieży samochodu. W ocenie Sądu Apelacyjnego,

wbrew odmiennemu stanowisku

Sądu pierwszej instancji, w ustalonym

stanie

faktycznym istniały podstawy do przypisania pozwanym odpowiedzialności w oparciu o

art. 471 k.c., wobec niedołożenia przez nich należytej staranności przy wykonywaniu

umowy przechowania samochodu, co pozostawało w związku przyczynowym z

kradzieżą samochodu, czyli powstaniem szkody, z którą wiąże się dochodzone przez

powoda roszczenie.

Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego pozwani oparli w pierwszej kolejności na

podstawie naruszenia prawa materialnego przez bezpodstawne zastosowanie art. 752

k.c. i przyjęcie po stronie pozwanych legitymacji biernej, pomimo że na przeszkodzie

uznaniu, iż Policja pozostawiając odnaleziony samochód na parkingu prowadziła cudze

sprawy bez zlecenia, stała okoliczność, że Policja miała prawny obowiązek pieczy nad

tym samochodem, wynikający z art. 197 § 1 kk oraz art. 14 ust. 2 i art. 1 ust. 2 pkt 1

ustawy o Policji (w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzeń); ostatnio wymienione

przepisy zostały powołane w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego.

Konsekwencją tych naruszeń, było, według skarżących, uznanie właściciela pojazdu za

stronę umowy przechowania, co w rezultacie doprowadziło do błędnego przyjęcia

odpowiedzialności pozwanych wobec powoda.

Na wypadek nieuwzględnienia tego pierwszorzędnego, według wywodów kasacji,

zarzutu, skarżący zarzucili: 1. naruszenie przepisów postępowania – art. 233 § 1 k.p.c. a

także prawa materialnego – art. 837 k.c. oraz art. 835 w zw. z art. 355 i 471 k.c.,

wyrażające się ostatecznie w błędnej ocenie, że pozwani nie dołożyli należytej

staranności przy wykonywaniu umowy przechowania, co doprowadziło do wadliwego

przyjęcia ich odpowiedzialności za szkodę; 2. naruszenie art. 828 § 1 k.c. w związku z

art. 822 § 2 k.c. przez uznanie tego przepisu za podstawę przejścia na zakład

ubezpieczeń roszczeń ubezpieczającego w stosunku do osoby trzeciej z tytułu

odpowiedzialności kontraktowej, gdy przepis ten daje podstawę do przejścia roszczeń

jedynie wobec sprawcy deliktu oraz naruszenie art. 828 § 1 k.c. przez uznanie go za

uzasadnioną podstawę roszczenia powoda w sytuacji, gdy powód wypłacił właścicielowi

odszkodowanie w związku z kradzieżą samochodu w dniu 2 stycznia 1997 r., w wyniku

czego uzyskał roszczenie jedynie do sprawcy tej kradzieży.

W oparciu o te podstawy skarżący wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku przez

oddalenie apelacji powoda w całości, z zasądzeniem kosztów procesu za wszystkie

instancje ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów

postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarżący trafnie eksponuje, jako mającą pierwszorzędne znaczenie dla

rozstrzygnięcia,

podstawę

naruszenia

art.

k.c.,

bowiem

skuteczne

zakwestionowanie stanowiska Sądu, że Policja pozostawiając odnaleziony po kradzieży

samochód na parkingu prowadzonym przez pozwanych, prowadziła bez zlecenia cudzą

(właściciela pojazdu) sprawę, uzasadniałoby zakwestionowanie legitymacji biernej

pozwanych w procesie o roszczenie regresowe ubezpieczyciela. Na zasadnicze

znaczenie tej kwestii wskazał wyraźnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu poprzedniego

wyroku.

Podejmując to zagadnienie trzeba podkreślić, że pojęcie „prowadzenia cudzych

spraw bez zlecenia” jest w literaturze przedmiotu rozumiane jednolicie. Wskazuje się, że

termin ten stanowi pewien skrót myślowy, gdyż w istocie „prowadzić cudze sprawy bez

zlecenia” znaczy tyle co „działać nie będąc uprawnionym z jakiegokolwiek tytułu”. Jako

klasyczną, i zarazem w pełni aktualną, tezę przytacza się stwierdzenie, że przepisy o

prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia znajdują zastosowanie wtedy, gdy

prowadzącego nic nie upoważnia, ani nic nie zobowiązuje, do działania na rzecz osoby

zainteresowanej.

Konsekwentnie, nie może być mowy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia

w sytuacji, gdy istnieje jakikolwiek obowiązek prawny do podjęcia określonych

czynności.

Zakres podstaw do działania, które wykluczają zakwalifikowanie go jako

prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia, jest szeroki. Podstawę taką może stanowić

stosunek cywilno-prawny albo administracyjno-prawny, może ona wynikać bezpośrednio

z ustawy. W szczególności, osoba pełniąca funkcję na podstawie uprawnień

wynikających z przepisów prawa administracyjnego, w zakresie tych czynności nie jest

osobą prowadząca cudzą sprawę bez zlecenia.

W taki sam sposób wykłada się pojęcie prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia

w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Jeszcze na tle art.117kz, Sąd Najwyższy

wskazywał,

że

nieruchomością

podejmowanie

przez

na

upoważnienia

podstawie

Skarb

Państwa

czynności

ustawowego,

zarządzania

wyłącza

możliwość

stosowania przepisów o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (orzeczenie z dnia 3

grudnia 1956r., 1 Cr 211/55, OSNCiK 1959, nr II, poz. 36).

Już pod rządem art. 752k.c., Sąd Najwyższy stwierdził, że jedną z podstawowych

przesłanek prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia jest w rozumieniu tego przepisu

brak tytułu prawnego po stronie osoby prowadzącej cudzą sprawę, do jej prowadzenia;

tytułem takim może być prawny obowiązek prowadzenia określonych czynności na

podstawie przepisów prawno-administracyjnych (wyrok z dnia 19 czerwca 1979 r., IV

CR124/78,

OSNC

1979/6/119).

Analogiczne

stanowisko

zostało

wyrażone

w

najnowszym orzecznictwie (por. uzasadnienie wyroku z dnia 9 marca 2004r., I CK

576/03, niepublikowane).

To

zgodne,

jak

wskazano,

stanowisko

orzecznictwa

i

piśmiennictwa

w analizowanej kwestii, nie zostało uwzględnione, ani rozważone przez Sąd.

Wymieniając ogólne przepisy ustawy o Policji, Sąd nie zanegował – oczywistego

zresztą – faktu, że Policja zatrzymując odnaleziony samochód i oddając go na strzeżony

parking, działała w granicach swoich uprawnień. Sąd podkreślił natomiast, że

„uprawnienia

Policji

miały

charakter

wyłącznie

publicznoprawny

i wynikały

z

prowadzonych czynności”, nie wyjaśniając dlaczego takie źródło uprawnień (i zarazem

obowiązków), nie miałoby zostać uznane za istnienie umocowania, wyłączającego

działanie „bez zlecenia”. Z tego, co wyżej powiedziano, taka właśnie „publicznoprawna”

podstawa działania jest jedną z sytuacji, w której ze względu na istniejące źródło

umocowania do działania, nie ma zastosowania przepis art. 752 k.c.

Sąd nie rozważył znaczenia takich regulacji, jak zawarta w art. 228 kpk

(poprzednio art. 197 kpk), na tle której Sąd Najwyższy stwierdził, że oddanie

przedmiotów na przechowanie osobie godnej zaufania, w trybie określonym w art. 228

kpk, powoduje powstanie stosunku zobowiązaniowego przechowania (art. 835 k.c.),

w którym organ wydający co do tej kwestii postanowienie jest wierzycielem, a osoba

godna zaufania, której oddane zostały przedmioty na przechowanie – dłużnikiem (wyrok

z dnia 15 czerwca 2004 r., II KK 38/03, OSNKW 2004/708/76).

Chybiony jest argument Sądu, że „w sensie cywilnoprawnym mienie objęte tymi

czynnościami pozostawało mieniem cudzym”, bo ani w tej sprawie, ani w sytuacjach

objętych cytowanymi orzeczeniami Sądu Najwyższego, nie budziły żadnych wątpliwości

kwestie dotyczące uprawnień o charakterze właścicielskim. To, że rzecz jest i pozostaje

„cudza”, nie budzi żadnych wątpliwości, problem dotyczy podjęcia wobec niej czynności,

które mogą rodzić konsekwencje jedynie o charakterze obligacyjnym. Również kwestia,

że wykonując swoje obowiązki Policja działała „jednocześnie” w interesie właściciela

rzeczy, nie usuwa omówionej wyżej przeszkody do uznania, że Policja prowadziła bez

zlecenia jego sprawę w rozumieniu art. 752 k.c.

Sąd, podkreślając, że uprawnienia właściciela rzeczy nie doznają żadnych

ograniczeń, pominął takie na przykład ograniczenie, że nie mógłby on żądać zwrotu

rzeczy od pozwanych, nie tylko ze względu na to, że nie był składającym (art. 844 § 1

k.c.), ale także z tej przyczyny, że w pierwszej kolejności miałyby tu zastosowanie

szczególne regulacje z zakresu postępowania karnego.

Z tego, co powiedziano, wynika wadliwość stanowiska Sądu, który błędnie

odwołując się do art. 752 k.c., uznał, że w rezultacie działań Policji doszło do nawiązania

umownego stosunku przechowania pomiędzy pozwanymi, a właścicielem samochodu.

Oznacza to, że chybione jest powołanie jako podstaw odpowiedzialności pozwanych

wobec powodowego towarzystwa ubezpieczeń art. 828 § 1 w zw. z art. 835 i 752 k.c.

Dla powstania roszczenia regresowego ubezpieczyciela (art. 828 § 1 k.c.)

konieczne jest istnienie stosunku zobowiązaniowego pomiędzy poszkodowanym

(ubezpieczającym), a odpowiedzialnym za szkodę; jeżeli właściciel nie był wierzycielem

– zakład ubezpieczeń nie mógł wstąpić w jego prawa jako wierzyciela.

W uzasadnieniu wydanego w tej sprawie wyroku Sąd Najwyższy wskazał, że

gdyby okazało się, że brak jest podstaw do przyjęcia stosunku umownego pomiędzy

właścicielem samochodu a pozwanymi, należało rozważyć, czy pozwani wobec

właściciela pojazdu (a z mocy art. 828 § 1 k.c. – wobec powoda) nie ponoszą

odpowiedzialności na podstawie art. 415 k.c. Pod tym kątem Sąd sprawy nie rozważał,

bowiem było to zbędne wobec przyjęcia przezeń istnienia stosunku umownego; trzeba

jednak dostrzec, że nie okazało się to konieczne z takiej też przyczyny, że powód

opierał żądanie jedynie na twierdzeniu o wstąpieniu w prawa właściciela wynikające ze

szkody wyrządzonej niewłaściwym wykonanie umowy przechowania.

W świetle przedstawionej oceny tracą w obecnym stanie sprawy na znaczeniu

dalsze podstawy kasacji, powołane „na wypadek nieuwzględnienia” zarzutu naruszenia

art. 752 k.c.

Dotyczy

to

w

szczególności

zarzutów

dotyczących

niewłaściwej

oceny

niewywiązania się przez pozwanych z umowy przechowania.

Co do zarzutów naruszenia art. 828 § 1 k.c., należy jako błędny ocenić pogląd

skarżących, jakoby przepis ten dawał podstawę do przejścia jedynie roszczeń

w stosunku do sprawcy deliktu. Przepis art. 828 § 1 k.c., mówiący o osobie

odpowiedzialnej za szkodę, jest traktowany szeroko i jego brzmienie nie daje podstaw

do rozróżniania zakresu odpowiedzialności regresowej sprawcy szkody w zależności od

tego, czy odpowiada on na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych, czy z tytułu

niewykonania (niewłaściwego wykonania) umowy.

Nie bez racji natomiast podnoszą skarżący, że roszczenie regresowe odnosi się

do konkretnej szkody, która nastąpiła w związku z określonym zdarzeniem,

wymienionym następnie w decyzji o wypłacie odszkodowania. W wypadku kilku takich

zdarzeń, wchodzić mogą w grę różni sprawcy, i nie jest bez znaczenia dla roszczenia

regresowego ustalenie, w związku z jakim wypadkiem ubezpieczeniowym nastąpiła

wypłata odszkodowania.

Jak jednak wcześniej wskazano, rozważanie wszystkich tych kwestii miałoby

znaczenie tylko wówczas, gdyby doszło do prawidłowego ustalenia istnienia stosunku

zobowiązaniowego pomiędzy poszkodowanym ubezpieczającym, a sprawcą szkody,

jedynie bowiem w takiej sytuacji mogło wchodzić w rachubę wstąpienie w prawa

poszkodowanego wierzyciela przez zakład ubezpieczeń.

Z omówionych względów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 393 13 § 1

k.p.c. w brzmieniu obowiązującym do dnia 6 lutego 2005 r., mającego zastosowanie w

sprawie na podstawie art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy –

Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych

(Dz. U. 2005 r. Nr 13, poz. 98).