IV CK 100/04 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedobowiązki inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. Codzienne przebywał na 29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że
Legislator headnote
AI generatedart. 65 k.c, art. 746 § 1 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 65 § 2 k.c, art. 39313 k.p.c; IV CK 100/04 · Sąd Najwyższy: Codzienne przebywał na 29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt IV CK 100/04
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 października 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Maria Grzelka
SSN Tadeusz Żyznowski
Protokolant Bogumiła Gruszka
w sprawie z powództwa W. R.
przeciwko Starostwu Powiatowemu w N.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej
w dniu 20 października 2004 r.,
kasacji powoda
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]
z dnia 27 października 2003 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o
kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód W. R., po rozszerzeniu powództwa, wniósł o zasądzenie
od
pozwanego Starostwa Powiatowego w N. kwoty
31 852,78 zł z tytułu wynagrodzenia za nadzór inwestorski wykonywany na
podstawie umowy z dnia 29 października 1999 r.
Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy w T. powództwo oddalił
ustalając, że w dniu 29 października 1999 r powód zawarł ze Starostwem
Powiatowym w N. umowę o pełnienie
nadzoru inwestorskiego nad realizacją
zadania pod nazwą „odbudowa budynku nr 2 Szpitala w N.”. Na jej podstawie
powód miał sprawować nadzór przez czas realizacji robót - zgodnie z umową
między inwestorem a wykonawcą do dnia 31 grudnia 1999 r., a po tej dacie miał
być sporządzony aneks do umowy. Należność za sprawowanie nadzoru określono
zgodnie z przedłożoną ofertą w procedurze przetargowej wskaźnikiem 2,52 % od
wartości kosztorysowych robót bez VAT - u. Wynagrodzenie za sprawowanie
nadzoru nad robotami dodatkowymi miało być wyliczone w identyczny sposób.
Końcowe rozliczenie należności za sprawowanie nadzoru powinno nastąpić po
protokolarnym końcowym odbiorze obiektu, w terminie 30 dni.
Powód otrzymywał wynagrodzenie za wykonane czynności proporcjonalnie
do wartości wystawionych faktur przez wykonawcę robót w ciągu 14 dni od daty ich
przedłożenia. Pismem z dnia 10 stycznia 2000 r. przedstawiciel wykonawcy
poinformował pozwanego inwestora o nienależytym wykonywaniu obowiązków
przez inspektora nadzoru, gdyż w dniu 1 grudnia 1999 r, zostały mu przedłożone do
uzgodnienia księga obmiarów i kalkulacja dotycząca robót dodatkowych, lecz
inspektor nadzoru nie ustosunkował się do tych dokumentów.
Pismem z dnia 12 stycznia 2000 r. pozwany wezwał powoda do
prawidłowego wykonywania obowiązków i zagroził, że w wypadku braku poprawy
nastąpi rozwiązanie umowy o pełnienie nadzoru inwestorskiego. Powód pełnił
obowiązki inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. Codzienne przebywał na
budowie i dokonywał wpisów w dzienniku budowy.
W dniu 7 lutego 2000 r. pozwany wręczył powodowi aneks do umowy z dnia
29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że
umowa o pełnienie nadzoru została przedłużona do dnia 4 lutego 2000 r. W. R. nie
podpisał tego dokumentu.
Pismem z dnia 8 lutego 2000 r. powód został poinformowany przez
pozwanego, że w związku z wygaśnięciem z dniem 31 grudnia 1999
r. umowy
o pełnienie nadzoru, nie jest upoważniony do nadzorowania i kontrolowania
budowy.
W okresie pełnienia przez powoda obowiązków inspektora nadzoru
wykonawca przedstawił rachunki na kwotę 1 500 000 zł. Na ich podstawie powód
wystawił z kolei swoje rachunki na kwotę 35 327,10 zł i należność ta została mu
wypłacona. Do dnia 8 lutego 2000 r. nie zostały wystawione przez wykonawcę
żadne inne rachunki pomimo, że prace budowlane były wykonywane. W okresie od
dnia 1 stycznia do dnia 8 lutego 2000 r. nie odebrano żadnych prac budowlanych.
Zgodnie z umową między pozwanym a generalnym wykonawcą ten ostatni miał
otrzymać wynagrodzenie ustalone w sposób ryczałtowy w kwocie 1 977 985,64 zł
za wykonanie prac zgodnie z projektem budowlanym.
Wynagrodzenie za wykonanie prac dodatkowych było ustalane każdorazowo
oddzielnie i nigdy nie określono dokładnie ryczałtowo wartości danej roboty.
Według oceny Sądu pierwszej instancji powód pełnił faktycznie obowiązki
inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. choć umowa była zawarta na czas
realizacji inwestycji tj. do dnia 31 grudnia 1999 r., ale jednocześnie zakładała
przedłużenie tego terminu aneksem. Taka treść umowy dawała powodowi
podstawę do dalszego pełnienia obowiązków inspektora nadzoru w przekonaniu, że
zostanie z nim umowa przedłużona. Wskazał, że w zakresie wynagrodzenia za
roboty dodatkowe umowa została sformułowana nieprecyzyjnie. Podstawą
wykonania tych prac był protokół konieczności, w którym powód potwierdzał
wykonanie dodatkowych robót nie ujętych w kosztorysie.
Jego zdaniem wbrew twierdzeniom powoda do wypłaty wynagrodzenia za
nadzór nie wystarczyło, że powód potwierdzi konieczność wykonania prac
dodatkowych i faktyczne ich wykonanie lecz konieczne było również sprawdzenie
kosztorysu powykonawczego, gdyż przynajmniej część prac dodatkowych nie była
zapłacona w ramach rozliczeń ryczałtowych. Nie można w umowie o pełnienie
nadzoru poprzestać na stwierdzeniu, że należność za sprawowanie nadzoru nad
robotami dodatkowymi naliczona będzie jak za roboty ujęte w dokumentacji
technicznej, gdyż to oznaczałoby, że wykonawca mógłby wystawić rachunek
nieadekwatnie w stosunku do wykonywanej pracy, a inwestor musiałby bez żadnej
korekty ten rachunek zapłacić i jednocześnie uiścić umówiony procent od tego
rachunku jako wynagrodzenie dla inspektora nadzoru.
Zauważył, że w protokołach konieczności w części określającej wartość
robót powód podał wartość orientacyjną albo zawarł sformułowania ogólne np. „po
wykonaniu kosztorysu powykonawczego opracowanego według stawki roboczo
godziny generalnego wykonawcy”. Jego zdaniem tak określone wartości robót
dodatkowych
musiały nakładać na inspektora nadzoru obowiązek sprawdzania
zarówno księgi obmiarów i kosztorysów powykonawczych. W rezultacie doszedł do
konkluzji, że skoro powód takich kosztorysów nie sprawdzał i wobec tego
wykonawca nie mógł wystawić faktury za roboty dodatkowe, to nie mogło mu
przysługiwać wynagrodzenie za sprawowanie nadzoru nad tymi robotami.
Wyrokiem z dnia 27 października 2003 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację
powoda, podzielając ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji.
Na podstawie opinii biegłego C. K. dodatkowo ustalił, że w zakresie obowiązków
powoda znajdowało się rozliczenie finansowe inwestycji, a nie dokonywał on
akceptacji kosztorysów wykonawczych robót dodatkowych, jak również nie
podpisywał w okresie od dnia 31 grudnia 1999 r. do dnia 8 lutego 2000 r.
protokółów odbioru robót, co miało być podstawą do wystawienia rachunków przez
wykonawcę robót.
Na postawie dalszych umów inwestora z wykonawcą inwestycji w okresie od
dnia 15 lutego 2000 r. do
dnia 29 października 2000 r. przewidziano
wynagrodzenie ryczałtowe za wykonywane roboty zanikowe oraz inne, których
konieczność przeprowadzenia wynikła w trakcie realizacji inwestycji. Dopiero też
aneksem z dnia 15 lutego 2000
r. zwiększono wynagrodzenie ryczałtowe dla
wykonawcy inwestycji z uwagi na wystąpienie robót zanikowych i koniecznych,
których nie dało się przewidzieć w chwili zawierania umowy. Podstawę do tego
stanowiło 9 protokołów konieczności sporządzonych w okresie od dnia 8 listopada
1999 r, do dnia 14 lutego 2000 r., w których wyszczególniono roboty o wartości
zwiększającej pierwotną wartość zamówienia o ponad 40%.
Odnosząc się do zarzutów apelacji podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że
umowa o nadzór inwestorski została zwarta pomiędzy stronami do dnia 31 grudnia
1999 r., gdyż jego zdaniem z samych jej zapisów nie można skutecznie wywodzić
odmiennej woli stron.
Z drugiej strony wskazał, że zakres nadzoru inwestorskiego, związany był
bezpośrednio z treścią pisma pozwanego z dnia 21 października 1999 r.
stanowiącego zaproszenie do udziału w przetargu na sprawowanie nadzoru,
a z niego wynika, że do zakresu usług zaliczono między innymi również rozliczanie
finansowe zadania. Z tego względu uznał zarzut skarżącego, że z woli stron
odstąpiono od obowiązku kontrolowania rozliczeń budowy przez inwestora nadzoru
za niewykazany. Jego zdaniem dopiero z chwilą zawarcia aneksu do umowy
o realizację inwestycji
z dnia 15 lutego
2000 r. wykonawca był prawnie
legitymowany do przeprowadzenia robót dodatkowych i późniejszego ich
rozliczenia.
Pierwotna
umowa
przewidując
konieczność
ewentualnego
przeprowadzenia robót dodatkowych nie szacowała ich wartości i nie zawierała
uprawnienia do rozliczenia wykonanych robót przez wykonawcę.
Przychylił się też do stanowiska Sądu pierwszej instancji, że należność
powoda za sprawowanie nadzoru w okresie od dnia 1 stycznia do 8 lutego 2000 r.
nie istniała z powodu nie spełnienia wszystkich wymaganych do tego przesłanek tj.
rozliczenia robót właściwymi fakturami przez wykonawcę robót, od których wartości
netto obliczone było wynagrodzenie należne powodowi. Skoro bowiem faktury VAT
mogły być przez wykonawcę robót wystawiane dopiero po finansowym rozliczeniu
wykonanych prac, bądź przez zaakceptowanie przez zamawiającego kosztorysu
wstępnego, bądź przez sprawdzenie kosztorysu powykonawczego przez inspektora
nadzoru – brak takiego rozliczenia był przeszkodą do ustalenia wynagrodzenia
wyższego niż już otrzymane przez powoda.
Powód w kasacji opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego tj. art.
65 k.c. i art. 746 § 1 k.c., oraz na naruszeniu prawa procesowego, które miało
istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. i art. 381 k.p.c. wniósł
o uchylenie
zaskarżonego
wyroku
i
przekazanie
sprawy
do
ponownego
rozpoznania
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Błędy w ustaleniach Sądu drugiej instancji przyjętych za podstawę
zaskarżonego orzeczenia mogą tylko pośrednio uzasadniać jego uchylenie, gdy są
wynikiem naruszenia przepisów prawa procesowego np. przez dowolną ocenę
dowodów. Ocena dowodów może być jednak przedmiotem kontroli kasacyjnej tylko
wtedy gdy w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. okazała się rażąco
wadliwa albo w sposób oczywisty błędna. Oparcie kasacji na zarzucie naruszenia
tego przepisu nie może być skuteczne, gdy mieści się ona w granicach swobodnej
oceny sędziowskiej (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 października
1934 r., Zb. Urz. 1935, poz. 151). Ustalenie treści oświadczenia woli należy do
podstawy faktycznej orzeczenia. Skoro jednak umowa z dnia 29 października
1999 r. nie była kwestionowana
pod względem autentyczności, ani strony nie
zarzuciły aby był to dokument podrobiony, czy przerobiony, to w sprawie
występował przede wszystkim problem wykładni zawartych w niej oświadczeń woli
stron.
W każdym razie z ustaleń wynika, ze powód w okresie od dnia 1 stycznia do
dnia 8 lutego 2000 r wykonywał nadzór nad faktycznie wykonywanymi robotami
przez wykonawcę i za te czynności powinien otrzymać wynagrodzenie. Z tego
względu istotna dla sprawy była okoliczność jakie wówczas wykonano prace i jaka
była ich wartość. Skoro Sąd drugiej instancji uznał za uzasadniony wniosek
dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w postępowaniu
apelacyjnym, to uchybił w sposób istotny art. 381 k.p.c. akceptując - wbrew
stanowisku skarżącego - lukę w tym zakresie w ekspertyzie biegłego C. K.
Trzeba zgodzić się też ze skarżącym, że zapis § 5 umowy
realizację robót do dnia 31 grudnia 1999 r.
z wykonawcą. Czy był to więc także
dotyczył uzgodnień
przewidujący
pozwanego
termin końcowy obowiązywania łączącej
strony umowy z dnia 29 października 1999 r. zależało w tej sytuacji od wykładni jej
postanowień na podstawie art. 65 k.c.
Nie można było zasadnie przyjąć na
podstawie zasady clara non sunt interpretanda, że taka potrzeba nie zachodziła,
zwłaszcza, że już Sąd pierwszej instancji wyraźnie stwierdził, iż w części dotyczącej
okresu w jakim umowa ta miała obowiązywać była sformułowana bardzo
nieprecyzyjnie”. Zapis § 5 umowy jest na tyle niejasny, że nie można było
zrezygnować
z
jego
wykładni
i
zastosowania
reguł
interpretacyjnych
obowiązujących przy tłumaczeniu oświadczeń woli. Z tego względu należało
sięgnąć do innych postanowień umowy, zwłaszcza do wskazywanego przez
powoda § 1 i 3 ust. 5 (por. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia
29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNCP 1995, nr 12, poz. 168), czyli trzeba było
uwzględnić związki treściowe pomiędzy różnymi postanowieniami zawartymi w jej
tekście i dokonać takiej interpretacji aby miały wspólny i rozsądny sens nie tracąc
cechy regulacyjnej. Poza tym art. 65 § 2 k.c. nakazuje przy
interpretacji
oświadczeń woli uwzględniać także okoliczności, w których zostały złożone,
a w tym tle raczej badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać
się na dosłownym jej brzmieniu. Przepis ten nakazuje więc uwzględniać także
kontekst pozaumowny złożonych oświadczeń woli. Dlatego trzeba zauważyć, że
jeszcze pismem z dnia 12 stycznia
2000 r. pozwany wezwał powoda do
prawidłowego wykonywania obowiązków i zagroził, że w razie braku poprawy
nastąpi dopiero rozwiązanie umowy o pełnienie nadzoru inwestycyjnego. Także ta
okoliczność umknęła z pola widzenia Sądu Apelacyjnego.
Z tych względów kasację należało uwzględnić (art. 39313 k.p.c.).
er