Legislator Case Law & Legislation
IV CK 100/04 AI generated

IV CK 100/04 · Sąd Najwyższy

Case Number IV CK 100/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

obowiązki inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. Codzienne przebywał na 29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że

Legislator headnote

AI generated

art. 65 k.c, art. 746 § 1 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 65 § 2 k.c, art. 39313 k.p.c; IV CK 100/04 · Sąd Najwyższy: Codzienne przebywał na 29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że

Keywords

AI generated
art. 65 k.c art. 746 § 1 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 381 k.p.c art. 65 § 2 k.c art. 39313 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 65 k.c
postanowień na podstawie art. 65 k.c.
art. 746 § 1 k.c
i art. 746 § 1 k.c., oraz na naruszeniu prawa procesowego, które miało
art. 233 § 1 k.p.c
istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c.
art. 381 k.p.c
istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. i art. 381 k.p.c. wniósł
art. 65 § 2 k.c
Poza tym art. 65 § 2 k.c.
art. 39313 k.p.c
Z tych względów kasację należało uwzględnić (art. 39313 k.p.c.).

Cited Case Law

AI generated
III CZP 66/95
29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNCP 1995, nr 12, poz.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV CK 100/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 października 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Maria Grzelka

SSN Tadeusz Żyznowski

Protokolant Bogumiła Gruszka

w sprawie z powództwa W. R.

przeciwko Starostwu Powiatowemu w N.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 20 października 2004 r.,

kasacji powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 27 października 2003 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód W. R., po rozszerzeniu powództwa, wniósł o zasądzenie

od

pozwanego Starostwa Powiatowego w N. kwoty

31 852,78 zł z tytułu wynagrodzenia za nadzór inwestorski wykonywany na

podstawie umowy z dnia 29 października 1999 r.

Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2004 r. Sąd Okręgowy w T. powództwo oddalił

ustalając, że w dniu 29 października 1999 r powód zawarł ze Starostwem

Powiatowym w N. umowę o pełnienie

nadzoru inwestorskiego nad realizacją

zadania pod nazwą „odbudowa budynku nr 2 Szpitala w N.”. Na jej podstawie

powód miał sprawować nadzór przez czas realizacji robót - zgodnie z umową

między inwestorem a wykonawcą do dnia 31 grudnia 1999 r., a po tej dacie miał

być sporządzony aneks do umowy. Należność za sprawowanie nadzoru określono

zgodnie z przedłożoną ofertą w procedurze przetargowej wskaźnikiem 2,52 % od

wartości kosztorysowych robót bez VAT - u. Wynagrodzenie za sprawowanie

nadzoru nad robotami dodatkowymi miało być wyliczone w identyczny sposób.

Końcowe rozliczenie należności za sprawowanie nadzoru powinno nastąpić po

protokolarnym końcowym odbiorze obiektu, w terminie 30 dni.

Powód otrzymywał wynagrodzenie za wykonane czynności proporcjonalnie

do wartości wystawionych faktur przez wykonawcę robót w ciągu 14 dni od daty ich

przedłożenia. Pismem z dnia 10 stycznia 2000 r. przedstawiciel wykonawcy

poinformował pozwanego inwestora o nienależytym wykonywaniu obowiązków

przez inspektora nadzoru, gdyż w dniu 1 grudnia 1999 r, zostały mu przedłożone do

uzgodnienia księga obmiarów i kalkulacja dotycząca robót dodatkowych, lecz

inspektor nadzoru nie ustosunkował się do tych dokumentów.

Pismem z dnia 12 stycznia 2000 r. pozwany wezwał powoda do

prawidłowego wykonywania obowiązków i zagroził, że w wypadku braku poprawy

nastąpi rozwiązanie umowy o pełnienie nadzoru inwestorskiego. Powód pełnił

obowiązki inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. Codzienne przebywał na

budowie i dokonywał wpisów w dzienniku budowy.

W dniu 7 lutego 2000 r. pozwany wręczył powodowi aneks do umowy z dnia

29 października 1999 r., opatrzony datą 3 stycznia 2000 r. z postanowieniem, że

umowa o pełnienie nadzoru została przedłużona do dnia 4 lutego 2000 r. W. R. nie

podpisał tego dokumentu.

Pismem z dnia 8 lutego 2000 r. powód został poinformowany przez

pozwanego, że w związku z wygaśnięciem z dniem 31 grudnia 1999

r. umowy

o pełnienie nadzoru, nie jest upoważniony do nadzorowania i kontrolowania

budowy.

W okresie pełnienia przez powoda obowiązków inspektora nadzoru

wykonawca przedstawił rachunki na kwotę 1 500 000 zł. Na ich podstawie powód

wystawił z kolei swoje rachunki na kwotę 35 327,10 zł i należność ta została mu

wypłacona. Do dnia 8 lutego 2000 r. nie zostały wystawione przez wykonawcę

żadne inne rachunki pomimo, że prace budowlane były wykonywane. W okresie od

dnia 1 stycznia do dnia 8 lutego 2000 r. nie odebrano żadnych prac budowlanych.

Zgodnie z umową między pozwanym a generalnym wykonawcą ten ostatni miał

otrzymać wynagrodzenie ustalone w sposób ryczałtowy w kwocie 1 977 985,64 zł

za wykonanie prac zgodnie z projektem budowlanym.

Wynagrodzenie za wykonanie prac dodatkowych było ustalane każdorazowo

oddzielnie i nigdy nie określono dokładnie ryczałtowo wartości danej roboty.

Według oceny Sądu pierwszej instancji powód pełnił faktycznie obowiązki

inspektora nadzoru do dnia 8 lutego 2000 r. choć umowa była zawarta na czas

realizacji inwestycji tj. do dnia 31 grudnia 1999 r., ale jednocześnie zakładała

przedłużenie tego terminu aneksem. Taka treść umowy dawała powodowi

podstawę do dalszego pełnienia obowiązków inspektora nadzoru w przekonaniu, że

zostanie z nim umowa przedłużona. Wskazał, że w zakresie wynagrodzenia za

roboty dodatkowe umowa została sformułowana nieprecyzyjnie. Podstawą

wykonania tych prac był protokół konieczności, w którym powód potwierdzał

wykonanie dodatkowych robót nie ujętych w kosztorysie.

Jego zdaniem wbrew twierdzeniom powoda do wypłaty wynagrodzenia za

nadzór nie wystarczyło, że powód potwierdzi konieczność wykonania prac

dodatkowych i faktyczne ich wykonanie lecz konieczne było również sprawdzenie

kosztorysu powykonawczego, gdyż przynajmniej część prac dodatkowych nie była

zapłacona w ramach rozliczeń ryczałtowych. Nie można w umowie o pełnienie

nadzoru poprzestać na stwierdzeniu, że należność za sprawowanie nadzoru nad

robotami dodatkowymi naliczona będzie jak za roboty ujęte w dokumentacji

technicznej, gdyż to oznaczałoby, że wykonawca mógłby wystawić rachunek

nieadekwatnie w stosunku do wykonywanej pracy, a inwestor musiałby bez żadnej

korekty ten rachunek zapłacić i jednocześnie uiścić umówiony procent od tego

rachunku jako wynagrodzenie dla inspektora nadzoru.

Zauważył, że w protokołach konieczności w części określającej wartość

robót powód podał wartość orientacyjną albo zawarł sformułowania ogólne np. „po

wykonaniu kosztorysu powykonawczego opracowanego według stawki roboczo

godziny generalnego wykonawcy”. Jego zdaniem tak określone wartości robót

dodatkowych

musiały nakładać na inspektora nadzoru obowiązek sprawdzania

zarówno księgi obmiarów i kosztorysów powykonawczych. W rezultacie doszedł do

konkluzji, że skoro powód takich kosztorysów nie sprawdzał i wobec tego

wykonawca nie mógł wystawić faktury za roboty dodatkowe, to nie mogło mu

przysługiwać wynagrodzenie za sprawowanie nadzoru nad tymi robotami.

Wyrokiem z dnia 27 października 2003 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację

powoda, podzielając ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji.

Na podstawie opinii biegłego C. K. dodatkowo ustalił, że w zakresie obowiązków

powoda znajdowało się rozliczenie finansowe inwestycji, a nie dokonywał on

akceptacji kosztorysów wykonawczych robót dodatkowych, jak również nie

podpisywał w okresie od dnia 31 grudnia 1999 r. do dnia 8 lutego 2000 r.

protokółów odbioru robót, co miało być podstawą do wystawienia rachunków przez

wykonawcę robót.

Na postawie dalszych umów inwestora z wykonawcą inwestycji w okresie od

dnia 15 lutego 2000 r. do

dnia 29 października 2000 r. przewidziano

wynagrodzenie ryczałtowe za wykonywane roboty zanikowe oraz inne, których

konieczność przeprowadzenia wynikła w trakcie realizacji inwestycji. Dopiero też

aneksem z dnia 15 lutego 2000

r. zwiększono wynagrodzenie ryczałtowe dla

wykonawcy inwestycji z uwagi na wystąpienie robót zanikowych i koniecznych,

których nie dało się przewidzieć w chwili zawierania umowy. Podstawę do tego

stanowiło 9 protokołów konieczności sporządzonych w okresie od dnia 8 listopada

1999 r, do dnia 14 lutego 2000 r., w których wyszczególniono roboty o wartości

zwiększającej pierwotną wartość zamówienia o ponad 40%.

Odnosząc się do zarzutów apelacji podzielił pogląd Sądu Okręgowego, że

umowa o nadzór inwestorski została zwarta pomiędzy stronami do dnia 31 grudnia

1999 r., gdyż jego zdaniem z samych jej zapisów nie można skutecznie wywodzić

odmiennej woli stron.

Z drugiej strony wskazał, że zakres nadzoru inwestorskiego, związany był

bezpośrednio z treścią pisma pozwanego z dnia 21 października 1999 r.

stanowiącego zaproszenie do udziału w przetargu na sprawowanie nadzoru,

a z niego wynika, że do zakresu usług zaliczono między innymi również rozliczanie

finansowe zadania. Z tego względu uznał zarzut skarżącego, że z woli stron

odstąpiono od obowiązku kontrolowania rozliczeń budowy przez inwestora nadzoru

za niewykazany. Jego zdaniem dopiero z chwilą zawarcia aneksu do umowy

o realizację inwestycji

z dnia 15 lutego

2000 r. wykonawca był prawnie

legitymowany do przeprowadzenia robót dodatkowych i późniejszego ich

rozliczenia.

Pierwotna

umowa

przewidując

konieczność

ewentualnego

przeprowadzenia robót dodatkowych nie szacowała ich wartości i nie zawierała

uprawnienia do rozliczenia wykonanych robót przez wykonawcę.

Przychylił się też do stanowiska Sądu pierwszej instancji, że należność

powoda za sprawowanie nadzoru w okresie od dnia 1 stycznia do 8 lutego 2000 r.

nie istniała z powodu nie spełnienia wszystkich wymaganych do tego przesłanek tj.

rozliczenia robót właściwymi fakturami przez wykonawcę robót, od których wartości

netto obliczone było wynagrodzenie należne powodowi. Skoro bowiem faktury VAT

mogły być przez wykonawcę robót wystawiane dopiero po finansowym rozliczeniu

wykonanych prac, bądź przez zaakceptowanie przez zamawiającego kosztorysu

wstępnego, bądź przez sprawdzenie kosztorysu powykonawczego przez inspektora

nadzoru – brak takiego rozliczenia był przeszkodą do ustalenia wynagrodzenia

wyższego niż już otrzymane przez powoda.

Powód w kasacji opartej na podstawie naruszenia prawa materialnego tj. art.

65 k.c. i art. 746 § 1 k.c., oraz na naruszeniu prawa procesowego, które miało

istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 233 § 1 k.p.c. i art. 381 k.p.c. wniósł

o uchylenie

zaskarżonego

wyroku

i

przekazanie

sprawy

do

ponownego

rozpoznania

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Błędy w ustaleniach Sądu drugiej instancji przyjętych za podstawę

zaskarżonego orzeczenia mogą tylko pośrednio uzasadniać jego uchylenie, gdy są

wynikiem naruszenia przepisów prawa procesowego np. przez dowolną ocenę

dowodów. Ocena dowodów może być jednak przedmiotem kontroli kasacyjnej tylko

wtedy gdy w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. okazała się rażąco

wadliwa albo w sposób oczywisty błędna. Oparcie kasacji na zarzucie naruszenia

tego przepisu nie może być skuteczne, gdy mieści się ona w granicach swobodnej

oceny sędziowskiej (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 października

1934 r., Zb. Urz. 1935, poz. 151). Ustalenie treści oświadczenia woli należy do

podstawy faktycznej orzeczenia. Skoro jednak umowa z dnia 29 października

1999 r. nie była kwestionowana

pod względem autentyczności, ani strony nie

zarzuciły aby był to dokument podrobiony, czy przerobiony, to w sprawie

występował przede wszystkim problem wykładni zawartych w niej oświadczeń woli

stron.

W każdym razie z ustaleń wynika, ze powód w okresie od dnia 1 stycznia do

dnia 8 lutego 2000 r wykonywał nadzór nad faktycznie wykonywanymi robotami

przez wykonawcę i za te czynności powinien otrzymać wynagrodzenie. Z tego

względu istotna dla sprawy była okoliczność jakie wówczas wykonano prace i jaka

była ich wartość. Skoro Sąd drugiej instancji uznał za uzasadniony wniosek

dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w postępowaniu

apelacyjnym, to uchybił w sposób istotny art. 381 k.p.c. akceptując - wbrew

stanowisku skarżącego - lukę w tym zakresie w ekspertyzie biegłego C. K.

Trzeba zgodzić się też ze skarżącym, że zapis § 5 umowy

realizację robót do dnia 31 grudnia 1999 r.

z wykonawcą. Czy był to więc także

dotyczył uzgodnień

przewidujący

pozwanego

termin końcowy obowiązywania łączącej

strony umowy z dnia 29 października 1999 r. zależało w tej sytuacji od wykładni jej

postanowień na podstawie art. 65 k.c.

Nie można było zasadnie przyjąć na

podstawie zasady clara non sunt interpretanda, że taka potrzeba nie zachodziła,

zwłaszcza, że już Sąd pierwszej instancji wyraźnie stwierdził, iż w części dotyczącej

okresu w jakim umowa ta miała obowiązywać była sformułowana bardzo

nieprecyzyjnie”. Zapis § 5 umowy jest na tyle niejasny, że nie można było

zrezygnować

z

jego

wykładni

i

zastosowania

reguł

interpretacyjnych

obowiązujących przy tłumaczeniu oświadczeń woli. Z tego względu należało

sięgnąć do innych postanowień umowy, zwłaszcza do wskazywanego przez

powoda § 1 i 3 ust. 5 (por. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

29 czerwca 1995 r., III CZP 66/95, OSNCP 1995, nr 12, poz. 168), czyli trzeba było

uwzględnić związki treściowe pomiędzy różnymi postanowieniami zawartymi w jej

tekście i dokonać takiej interpretacji aby miały wspólny i rozsądny sens nie tracąc

cechy regulacyjnej. Poza tym art. 65 § 2 k.c. nakazuje przy

interpretacji

oświadczeń woli uwzględniać także okoliczności, w których zostały złożone,

a w tym tle raczej badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać

się na dosłownym jej brzmieniu. Przepis ten nakazuje więc uwzględniać także

kontekst pozaumowny złożonych oświadczeń woli. Dlatego trzeba zauważyć, że

jeszcze pismem z dnia 12 stycznia

2000 r. pozwany wezwał powoda do

prawidłowego wykonywania obowiązków i zagroził, że w razie braku poprawy

nastąpi dopiero rozwiązanie umowy o pełnienie nadzoru inwestycyjnego. Także ta

okoliczność umknęła z pola widzenia Sądu Apelacyjnego.

Z tych względów kasację należało uwzględnić (art. 39313 k.p.c.).

er