III UK 2/14 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedskarżącej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Okręgowego w Z. z 27 marca 2013 r., do liceum ogólnokształcącego, czyli okresu od 29 sierpnia 1978 r. do 24 czerwca
Legislator headnote
AI generatedart. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c, art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c, art. 39813 § 2 k.p.c; III UK 2/14 · Sąd Najwyższy: z 27 marca 2013 r., do liceum ogólnokształcącego, czyli okresu od 29 sierpnia 1978 r. do 24 czerwca
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt III UK 2/14
POSTANOWIENIE
Dnia 7 maja 2014 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Zbigniew Korzeniowski
w sprawie z odwołania M. K.
od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w B.
o ustalenie prawa do emerytury,
na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw
Publicznych w dniu 7 maja 2014 r.,
na skutek skargi kasacyjnej odwołującej się od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 12 września 2013 r., sygn. akt III AUa (…),
odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z 12 września 2013 r. oddalił apelację
skarżącej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Okręgowego w Z. z 27 marca 2013 r.,
który oddalił jej odwołanie do decyzji pozwanego z 27 września 2012 r.,
odmawiającej jej prawa do emerytury nauczycielskiej wobec braku 30 lat okresów
składkowych i nieskładkowych. Spór dotyczył pracy w gospodarstwie rolnym
rodziców po ukończeniu przez wnioskodawczynię 16 roku życia, gdy uczęszczała
do liceum ogólnokształcącego, czyli okresu od 29 sierpnia 1978 r. do 24 czerwca
1981 r. Sąd pierwszej instancji ustalił, że wnioskodawczyni dojeżdżała do szkoły i
mieszkała w internacie. Zaliczył okresy w gospodarstwie rolnym od 29 sierpnia do
30 listopada 1978 r., od 1 kwietnia 1979 r. do 30 listopada 1979 r., od 1 kwietnia
1980 r. do 30 listopada 1980 r. oraz od 1 kwietnia 1981 r. do 24 czerwca 1981 r.,
razem 1 rok, 9 miesięcy i 27 dni. Łączny staż po doliczeniu wynosił 28 lat, 4
miesiące i 4 dni, przy wymaganych 30 latach. Sąd Apelacyjny rozstrzygnięcie to
uznał za prawidłowe.
We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania wskazano na
istotne zagadnienie prawne, związane „z interpretacją przepisu art. 10 ust. 1 pkt 3
ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zw. z art.
6 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
poprzez wyjaśnienie pojęcia „pracy” w gospodarstwie rolnym dla przedmiotowych
przepisów, a także poprzez wskazanie czy możliwe jest wyznaczenie granicy
pomiędzy „pracą” a „pomocą zwyczajowo wymaganą od dzieci jako członków
rodziny rolnika”, a także z uwagi na oczywiste naruszenie przez zaskarżony wyrok
wskazanych w podstawach skargi kasacyjnej przepisów prawa procesowego i
materialnego”. W uzasadnieniu wskazano, że orzecznictwo Sądu Najwyższego nie
jest jednolite „w zakresie przyjmującym, że stała praca w gospodarstwie rolnym nie
polega tylko na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, lecz polega na
stałej gotowości do wykonania pracy rolniczej, jeżeli okoliczności tej pracy
wymagają”. Jako przykład podano wyroki Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2000 r.,
II UKN 155/00, z 10 maja 2000 r., II UKN 535/99, z 17 października 2008 r., II UK
61/08, z 4 października 2006 r., II UK 42/06, z 21 kwietnia 1998 r., II UKN 3/98. W
orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażany jest również pogląd, że – z uwagi na
art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach, przesłanką zaliczenia okresu
pracy w gospodarstwie rolnym jest wymiar czasu pracy przekraczający 4 godziny
dziennie. Skarżąca zasady tej nie kwestionuje, jednak Sąd wprowadził dodatkowy
warunek dotyczący pory roku. „Czy rzeczywiście świadczenie przez domownika
pracy w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie – przy uwzględnieniu
zamieszkiwania na terenie gospodarstwa i jedynie pobierania nauki w innej
miejscowości, uniemożliwia takiemu domownikowi wykonywanie pracy w rozmiarze
pozwalającym na zaliczenie jej do okresu zatrudnienia?”. Wnioskodawczyni była
domownikiem w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o
ubezpieczeniu społecznym rolników i skoro stale pracowała w gospodarstwie, to
należało uznać jej stałą pracę w gospodarstwie. Orzecznictwo nie wyjaśnia, kiedy
domownik świadczy pracę, a kiedy tylko pomaga. Czy jest jakaś granica pomiędzy
tymi pojęciami, czy nie wydaje się zasadnym przyjęcie, że z pracą będziemy mieli
do czynienia wtedy kiedy ta pomoc będzie świadczona stale i wymiarze ½ czasu
pracy, czyli 4 godziny dziennie. W związku z tym odpowiedzi wymaga czy stała,
systematyczna o dużym znaczeniu dla gospodarstwa praca, świadczona przez
wnioskodawczynię mieści się w kategorii „pracy”, czy jest jedynie doraźną
„pomocą”. Przecież stały charakter pracy w gospodarstwie rolnym, który
ustawodawca uważa za oczywisty, może być pojmowany w sposób o wiele bardziej
racjonalny
przy
uwzględnieniu
innego
jeszcze
znaczenia
„stałości”,
odpowiadającego pozostawaniu w tym samym miejscu, trwałemu związaniu z
jakimś miejscem lub jakąś osobą, nieuleganiu zmianom, trwaniu bez przerwy,
regularnemu odbywaniu się czegoś itp. Pojmowanie cechy stałości pracy w
gospodarstwie rolnym w taki sposób pozwala na postawienie tezy o istotnym
znaczeniu dla podlegania ubezpieczeniu społecznemu nastawienia domownika na
stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu
niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika, jak miało to miejsce
w przedmiotowej sprawie. W konkluzji, wskazując dalsze wyroki Sądu Najwyższego
z 18 marca 1999 r., II UKN 528/98, z 7 listopada 1997 r., II UKN 318/97, z 13
listopada 1998 r., II UKN 299/98, podniesiono, że „określenie w tych orzeczeniach
domownika przez odwołanie się do pełnego wymiaru czasu pracy znajdowało
uzasadnienie wyłącznie w odniesieniu do okresu składkowego w rozumieniu art. 5
pkt 3 ustawy z 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent (…), a nie ma
znaczenia na gruncie art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników,
pomijającego w sposób oczywisty wymiar czasu pracy jako przesłankę objęcia
ubezpieczeniem społecznym”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie przedstawia
zasadnej podstawy przedsądu i dlatego nie został uwzględniony.
Nie ma w nim istotnego zagadnienia prawnego, które ma na uwadze przepis
art. 3989 § 1 pkt 1 k.p.c., gdyż sformułowane kwestie nie mają takiej rangi. Nie
wykraczają poza zwykłą wykładnię i stosowanie prawa. Odwołanie się do różnych
orzeczeń Sądu Najwyższego wskazuje, że bliższa byłaby podstawa przedsądu z
art. 3989 § 1 pkt 2 k.p.c., do której wniosek nie odwołuje się. Jednak i wówczas w
centrum zainteresowania powinien być określony przepis, wywołujący poważne
wątpliwości w wykładni lub rozbieżności w orzecznictwie. Jeżeli skarżąca za taki
uważa art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, to nie może
pomijać, że domownik to ten, który prócz zamieszkiwania w gospodarstwie rolnym
stale w nim pracuje (art. 6 pkt 2 lit b i c). Tymczasem w sprawie ustalono, co wiąże
odpowiednio w ocenie podstawy przedsądu (art. 39813 § 2 k.p.c.), że skarżąca w
spornym okresie pobierała naukę w liceum i zamieszkiwała w internacie. Wykracza
to poza potrzebę argumentacji, gdyż przedmiotem istotnego zagadnienia prawnego
nie jest ocena zastosowania prawa w konkretnej sprawie skarżącej, lecz problem
uniwersalny, o istotnym znaczeniu dla dziedziny lub sytemu prawa. Orzecznictwo
Sądu Najwyższego, które skarżąca zauważa i przytacza, nie świadczy o istotnym
zagadnieniu prawnym, lecz o potrzebie oceny każdej sytuacji indywidualnie.
Wynika to z dopuszczalnej wykładni prawa i jego stosowania. Tłumaczy to również
dlaczego Sądu Najwyższy z urzędu nie stwierdza rozbieżności w orzecznictwie i nie
podejmuje uchwały w składzie powiększonym. Praca i pomoc w gospodarstwie
rolnym to dwie odrębne kategorie faktyczne, których rozróżnienie nie jest sprzeczne
z ustawą, a które w orzecznictwie kwalifikowane są na podstawie klarownych
kryteriów, w tym przypadku pracy stałej w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie
(porównawczo do połowy etatu). Nie stoi to w sprzeczności z definicją domownika,
którego status również zależy od stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Reasumując
podana we wniosku argumentacja nie składa się na istotne zagadnienie prawne.
Wniosek o przyjęcie skargi do rozpoznania nie przedstawia też innej
podstawy przedsądu, chyba że skarżąca miałaby na uwadze podstawę z art. 398 9 §
1 pkt 4 k.p.c. Jest to jednak szczególna podstawa przedsądu, która nie może
bazować na podstawach kasacyjnych, bowiem te stanowią odrębny element skargi
kasacyjnej i podlegają rozpoznaniu dopiero po przyjęciu skargi kasacyjnej do
rozpoznania. Oznacza to, że podstawy kasacyjne ani ich uzasadnienie, nie
zastępują argumentacji i zarzutów wymaganych w podstawie przedsądu z art. 398 9
§ 1 pkt 4 k.p.c. Ponadto skarżąca nawet hasłowo nie podaje we wniosku, że skarga
kasacyjna jest „oczywiście uzasadniona”, albowiem „oczywiste naruszenie przez
zaskarżony wyrok wskazanych w podstawach skargi kasacyjnej przepisów prawa
procesowego i materialnego” to nie to samo.
Z tych motywów orzeczono jak w sentencji, stosownie do art. 398 9 § 2 k.p.c.