Legislator Case Law & Legislation
III SZ 2/98 AI generated

III SZ 2/98 · Sąd Najwyższy

Case Number III SZ 2/98
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome orzeczenie z dnia 3 września 1998 r.

Legislator summary

AI generated

że w dniu 27 września 1993 r. nie udzielił koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej poszkodowanemu w wypadku drogowym Janowi S., a ofiarę wypadku znaleziono Lekarskiego wniósł odwołanie do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie art. 41

Legislator headnote

AI generated

III SZ 2/98 · Sąd Najwyższy: stłuczenia pęcherza moczowego, stłuczenia miednicy małej z krwotokiem zaotrzewnowym, w wyniku czego doszło do wstrząsu pourazowego Jana S. i jego zgonu.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Orzeczenie z dnia 3 września 1998 r.

III SZ 2/98

Lekarza obwinionego o naruszenie etyki lekarskiej przez nieudzielenie

koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej nie usprawiedliwia stan nietrzeźwości chorego ani brak pewności co do tego, czy w przypadku udzielenia

pomocy udałoby się uratować jego życie.

Przewodniczący SSN: Jerzy Kwaśniewski (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Andrzej Wróbel, Przemysław Kalinowski.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 2 września 1998 r. na posiedzeniu

jawnym sprawy z odwołania obwinionego Jerzego M. od orzeczenia Naczelnego

Sądu Lekarskiego w Warszawie z dnia 10 września 1997 r. [...] o naruszenie art. 2, 7

i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej

1) u t r z y m a ł zaskarżone orzeczenie w mocy,

2) kosztami postępowania odwoławczego przed Sądem Najwyższym obciążył

obwinionego.

Uzasadnienie

Okręgowy Sąd Lekarski w L., orzeczeniem z dnia 5 lipca 1996 r. [...] uznał

obwinionego lekarza med. Jerzego M. winnym zarzuconego mu postępowania

sprzecznego z artykułami 2, 7, i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej, polegającego na tym,

że w dniu 27 września 1993 r. nie udzielił koniecznej i obowiązkowej pomocy lekarskiej poszkodowanemu w wypadku drogowym Janowi S., a ofiarę wypadku znaleziono

bez oznak życia po siedmiu godzinach i za czyn ten orzekł karę zawieszenia prawa

wykonywania zawodu na okres 1 roku.

Naczelny Sąd Lekarski po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez obrońcę

obwinionego orzeczeniem z dnia 10 września 1997 r. odwołanie to oddalił.

Z kolei obrońca obwinionego od powyższego orzeczenia Naczelnego Sadu

Lekarskiego wniósł odwołanie do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie art. 41

ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.)

poprzez błędne jego zdaniem ustalenie, że zachowanie obwinionego pozostawało w

sprzeczności z zasadami etyki zawodowej. Powołując ten zarzut skarżący wniósł o

zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie obwinionego lekarza med. Jerzego

M. od stawianego mu zarzutu.

Sąd Najwyższy po rozważeniu zarzutu odwołania i przytoczonej w jego uzasadnieniu oraz na rozprawie argumentacji stwierdził, że zarzut jest bezzasadny, a

zaskarżone orzeczenie nie ma żadnej ze wskazanych w postępowaniu odwoławczym

wad prawnych. Wynika to z następujących ustaleń.

Zasadniczą przyczynę wskazanego naruszenia prawa upatruje skarżący w

sprzeczności zaskarżonego orzeczenia z wynikiem postępowania karnego, w którym

obwiniony nie został skazany za czyn którego dotyczy orzeczenie Naczelnego Sądu

Lekarskiego. Tymczasem - wbrew temu zarzutowi - Naczelny Sąd Lekarski w uzasadnieniu swego orzeczenia w sposób nie budzący zastrzeżeń wyjaśnił znaczenie i

skutki prawne postępowania karnego w stosunku do przedmiotowego postępowania

z tytułu odpowiedzialności zawodowej. W szczególności podzielić należy ocenę Naczelnego Sądu Lekarskiego wyrażoną na tle art. 48 ustawy o izbach lekarskich,

określającego zasadę autonomii postępowania w przedmiocie odpowiedzialności

zawodowej w stosunku do postępowania karnego.

Z tego, że Jerzy M. skazany został prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w N. za czyn z art. 145 § 2 KK i art. 251 KK w żadnym razie nie wynika niedopuszczalność ustalenia, że nie postępował ponadto sprzecznie z zasadami etyki i

deontologii zawodowej w rozumieniu art. 41 ustawy o izbach lekarskich w związku z

artykułami 2, 7 i 69 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Z powołanego wyroku wynika natomiast, że Jerzy M. jest winny tego, że w dniu 27 września 1993 r. w W.K. [...] kierując

samochodem Volvo [...] umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przez to, że nie zachował wymaganej ostrożności w prowadzeniu pojazdu, nienależycie obserwował jezdnię, nie dostosował prędkości jazdy do panujących warunków drogowych i potrącił pieszego Jana S. idącego poboczem, który doznał między innymi obrażeń w postaci stłuczenia krezki jelitowej i jelit, złamania uda prawego,

stłuczenia pęcherza moczowego, stłuczenia miednicy małej z krwotokiem zaotrzewnowym, w wyniku czego doszło do wstrząsu pourazowego Jana S. i jego zgonu.

Ponadto, z drugiego punktu powołanego wyroku wynika, że Jerzy M. w dniu 29

września 1993 r. złożył w Komisariacie Policji w K. fałszywe zawiadomienie o przestępstwie kradzieży jego samochodu Volvo.

Ustalenia powołanego prawomocnego wyroku skazującego Jerzego M. za

popełnione przez niego przestępstwa miały istotne znaczenie w rozpatrywanej sprawie, w której chodziło o ustalenie okoliczności pozostających w ścisłym powiązaniu

ze stanem faktycznym ustalonym w postępowaniu karnym. Wbrew zarzutowi odwołania, wyrok skazujący nie był jedyną podstawą dla ustalenia przez Sądy Lekarskie

obu instancji elementów przedmiotowych i podmiotowych postępowania obwinionego

sprzecznie z wskazanymi zasadami Kodeksu Etyki Lekarskiej. Wyrok ten stanowił

natomiast istotny element ustaleń, a między innymi umożliwił nie budzącą wątpliwości ocenę wyjaśnień obwinionego, które okazały się niewiarygodne między innymi

dlatego, że pozostają w sprzeczności z ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego. W szczególności Sądy Lekarskie obu instancji, przywiązując właściwą uwagę

do znaczenia wyjaśnień obwinionego, prawidłowo oceniły, że obwiniony nie mówi

prawdy podając, że nie potrącił człowieka lecz sarnę. Tymczasem skazany został za

czyn, w którego stanie faktycznym jest potrącenie człowieka oraz za drugi czyn, którego istotę stanowi zamiar ukrycia przedmiotowego wypadku spowodowanego w

dniu 27 września 1993 r. Sądy Lekarskie rozważyły wyjaśnienia obwinionego na tle

analizy całego zebranego w sprawie materiału dotyczącego między innymi ustalenia

na podstawie opinii biegłego, że obwiniony nie mógł nie zobaczyć pokrzywdzonego,

którego uderzył w ten sposób, że w następstwie wiózł go na masce samochodu i powrócił następnie na miejsce zdarzenia, w którym znajdowały się odłamki między innymi z uszkodzonego reflektora.

Nie są zasadne także te podniesione w uzasadnieniu odwołania argumenty,

które dotyczą stanu w jakim znajdował się pokrzywdzony w chwili wypadku, w szczególności, że był wówczas w stanie nietrzeźwym, a na skutek potrącenia samochodem mógł być już w stanie, w którym pomoc lekarska nie byłaby skuteczna. W tym

zakresie Sądy Lekarskie obu instancji, a zwłaszcza Naczelny Sąd Lekarski, ustosunkowując się do zarzutów wyrażonych w odwołaniu od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji, wyraziły nie budzącą zastrzeżeń ocenę wynikającą z zastosowania

wskazanych w orzeczeniu zasad Kodeksu Etyki Lekarskiej do przedmiotowego postępowania obwinionego. Decydujące jest tu bowiem w świetle zasad etyki zawodowej

lekarzy, postępowanie obwinionego lekarza, który po potrąceniu człowieka i w ten

sposób spowodowaniu poważnych i niewątpliwie zagrażających życiu uszkodzeń

ciała nie udzielił, w tych warunkach koniecznej i obowiązkowej, pomocy lekarskiej. Z

punktu widzenia zasadniczej powinności lekarza, która w przedmiotowym wypadku

miała jeszcze dodatkowe uzasadnienie w okolicznościach tego wypadku, nie może

usprawiedliwiać obwinionego ani to, że pokrzywdzony mógł być w stanie nietrzeźwym ani to, że nie można wykluczyć, iż nawet udzielenie pomocy lekarskiej nie zapewniało uratowania życia pokrzywdzonego. W żadnym bowiem razie nie można

podzielić sugestii wyrażonej w uzasadnieniu odwołania jakoby w przypadku nie cierpiącym zwłoki, a ponadto w sytuacji jeśli chory nie ma możliwości uzyskania pomocy

lekarskiej w inny sposób nieudzielenie pomocy mogłaby usprawiedliwiać niepewność

co do określonego sposobu rozumienia skuteczności takiej pomocy.

Z powyższych przyczyn wobec bezzasadności odwołania oraz niewadliwości

zaskarżonego orzeczenia Sąd Najwyższy orzekł o utrzymaniu go w mocy.