Legislator Case Law & Legislation
III SW 864/95 AI generated

III SW 864/95 · Sąd Najwyższy

Case Number III SW 864/95
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

przeciwko wyborowi Prezydenta zarzucając naruszenie art. 41 pkt 1 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej polegające na podaniu przez podmiot zgłaszający kandydata nieprawdziwej informacji o wykształceniu

Legislator headnote

AI generated

III SW 864/95 · Sąd Najwyższy: zasadny w części dotyczącej naruszenia art. 41 ust. 1 wymienionej ustawy. W pozostałej natomiast części nie może być uwzględniony z następujących powodów.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 6 grudnia 1995 r.

III SW 864/95

Przewodniczący SSN: Walery Masewicz, Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Jadwiga

Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca),

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 1995 r. na posiedzeniu

niejawnym sprawy z protestu Elżbiety G. przeciwko wyborowi Prezydenta z powodu

wprowadzenia wyborców w błąd oświadczeniem kandydata na Prezydenta Aleksandra

Kwaśniewskiego co do jego wykształcenia oraz z powodu nieprawidłowych warunków

głosowania w Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 173 w Łodzi w dniu 19 listopada 1995

r.

postanowił:

1. uznać zasadność protestu w części zarzucającej podanie nieprawdziwych danych o wykształceniu kandydata na Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, z tym że naruszenie przepisu art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 27 września

1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 67, poz. 398 ze

zm.) nie mogło wywrzeć wpływu na wynik wyborów.

2. o d d a l i ć protest w pozostałej części.

Uzasadnienie

Elżbieta G. wniosła do Sądu Najwyższego dnia 23 listopada 1995 r. protest

przeciwko wyborowi Prezydenta zarzucając naruszenie art. 41 pkt 1 ustawy z dnia 27

września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej polegające na podaniu przez podmiot zgłaszający kandydata nieprawdziwej informacji o wykształceniu

kandydata na Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, co wprowadziło wyborców w

błąd i miało wpływ na wynik wyborów. Poza tym w Obwodowej Komisji Wyborczej Nr

173 w Łodzi w dniu 19 listopada 1995 r. nie było odpowiednich warunków do przeprowadzenia drugiej tury wyborów, gdyż odbywały się one na korytarzu Technikum

Samochodowego (a nie w sali, jak w dniu 5 listopada 1995 r.), w tłoku do stolików i urny

wyborczej, w ogólnym bałaganie, w którym możliwe było głosowanie za osoby

nieobecne. Nie było również mężów zaufania.

Sąd Najwyższy rozpatrując protest Elżbiety G. w płaszczyźnie mających zastosowanie przepisów art. 72-76a ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 67, poz. 398 ze zm.) uznał, że jest on

zasadny w części dotyczącej naruszenia art. 41 ust. 1 wymienionej ustawy. W pozostałej natomiast części nie może być uwzględniony z następujących powodów.

Z § 3 ust. 2 pkt 3 Regulaminu obwodowych komisji wyborczych stanowiącego

załącznik nr 2 do uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 11 września 1995 r. w

sprawie regulaminów wojewódzkich i obwodowych komisji wyborczych powołanych do

wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. Nr 46, poz. 531) wynika, że

obowiązkiem obwodowej komisji wyborczej jest ustalenie na pierwszym posiedzeniu jej

zadań do dnia wyborów, w tym zadań związanych z przygotowaniem lokalu

wyborczego, odbiorem i zabezpieczeniem kart do głosowania i spisu wyborców. Przepis

ten nie stawia żadnych warunków, jakim powinien odpowiadać lokal wyborczy, w

szczególności nie wymaga, by była to sala, pokój, izba itp. Jest jednak niewątpliwe, że

powinien to być lokal, w którym możliwe byłoby odbycie się głosowania, to znaczy

sprawdzenie tożsamości wyborcy, odnotowanie w spisie wyborców faktu oddania mu

karty do głosowania, wydanie tej karty oraz - w warunkach tajności - oddanie głosu

przez wyborcę. Temu celowi służy również art. 58 Ordynacji Wyborczej, który określa

obowiązek przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej stanowiąc w ust. 1, że

przewodniczący czuwa nad zapewnieniem tajności głosowania oraz nad utrzymaniem

porządku i spokoju w czasie głosowania.

Tak więc każdy wyborca, który spostrzegł nieprawidłowość w działalności i pracy

obwodowej komisji wyborczej, mógł zgłosić swoje zastrzeżenia, a nawet złożyć skargę

do Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, stosownie do art. 11 pkt 4 ustawy o wyborze

Prezydenta oraz § 18 Regulaminu wojewódzkich komisji wyborczych stanowiącego

załącznik nr 1 do cytowanej wyżej uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 11

września 1995 r. Oznacza to, że takie uprawnienie przysługiwało również wnoszącej

protest Elżbiecie G., a także mężowi zaufania każdego kandydata (art. 45 ust. 1, art. 57

ust. 2, art. 63 ust. 2 pkt 5 ustawy).

Z wyjaśnień Elżbiety G. zamieszczonych w proteście wynika, że jej zastrzeżenia

dotyczyły nieodpowiedniego lokalu do głosowania oraz braku mężów zaufania przy

czynnościach wyborczych, co uniemożliwiło jej zgłoszenie zastrzeżeń. W tej kwestii

należy podnieść, że mężowie zaufania nie wchodzą w skład komisji wyborczych (art. 16

ustawy), mogą natomiast uczestniczyć w czynnościach wyborczych na podstawie

upoważnienia wystawionego przez pełnomocnika podmiotu dokonującego zgłoszenia (i

po spełnieniu innych warunków). Ich niezgłoszenie lub nieobecność nie uniemożliwia

funkcjonowania danej komisji wyborczej. Tak więc nieobecność mężów zaufania w

Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 173 w Łodzi w czasie, gdy była tam wnosząca

protest, nie oznacza ani nieważności drugiej tury wyborów, ani pozbawienia Elżbiety G.

możliwości zgłoszenia zastrzeżeń lub skargi do przewodniczącego tejże Komisji lub do

Wojewódzkiej Komisji Wyborczej. Na taki zaś fakt ona sama się nie powołuje. Co się

zaś tyczy przeznaczenia na lokal wyborczy korytarza Technikum Samochodowego, to

niewątpliwie zadecydowały o tym możliwości lokalowe w dniu 19 listopada 1995 r., nie

można jednak z góry przesądzać, że hol czy obszerny korytarz budynku szkolnego są

pomieszczeniem dyskwalifikującym prawidłowe przeprowadzenie głosowania,

fałszowanie wyników głosowania, a nawet - jak utrzymuje wnosząca protest fałszowanie wyników wyborów.

Z tych powodów drugi zarzut Elżbiety G. został oddalony jako bezzasadny.

Gdy natomiast chodzi o zarzut naruszenia art. 41 ust. 1 ustawy o wyborze

Prezydenta, to należy stwierdzić, że przepis ten wymaga, by zgłoszenie kandydata na

Prezydenta zawierało ściśle określone informacje, w tym informacje dotyczące

wykształcenia, zawodu, miejsca pracy. Jest niewątpliwe, że w sytuacji, gdy wyborca ma

podjąć świadomą i przemyślaną decyzję co do wyboru określonej osoby na tak

prestiżowy urząd, jakim jest urząd Prezydenta, musi dysponować wiadomościami

autentycznymi. Nakłada to na podmioty dokonujące zgłoszeń kandydatów obowiązek

dołożenia maksymalnej dokładności i staranności przy podawaniu informacji dotyczą-

cych osoby kandydata i jego cech osobowych. Nie ma przy tym znaczenia z punktu

widzenia naruszenia obowiązku podania prawdziwych danych o kandydacie okoliczność, czy informacje te pochodzą od samego kandydata, czy też od osób z jego otoczenia, czy wreszcie od jego sztabu wyborczego. Według art. 72 ust. 1 ustawy z dnia

27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej istotny jest sam

fakt naruszenia przepisów powyższej ustawy i skutek tego naruszenia w postaci mogącego wystąpić wpływu na wynik wyborów.

W rozpoznawanej sprawie można stwierdzić, że o ile zarzut naruszenia Ordynacji Wyborczej jest trafny, o tyle nie można przyjąć, że naruszenie to mogło wywrzeć

wpływ na wynik wyborów. Nie można bowiem przyjąć, że w indywidualnych decyzjach

poszczególnych osób biorących udział w głosowaniu, czynnik wykształcenia kandydata

na Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, ujmowany w kategoriach

formalno-prawnych ("wykształcenie wyższe"), miał decydujące lub przeważające znaczenie. Praktyka kampanii wyborczych i zwykła obserwacja dowodzi, że w społeczeństwie zróżnicowanym pod względem jego struktury, stanu majątkowego, wierzeń

religijnych, poglądów politycznych ocena kandydata ubiegającego się o urząd lub stanowisko, wyrażająca się w akcie głosowania, nie koncentruje się tylko na jednym

elemencie, np. wykształceniu. Obejmuje ona także program kandydata lub jego partii,

dotychczasową działalność, nadzieje na przyszłość, przynależność kandydata do

określonego ruchu społeczno-politycznego, dotychczasowe zachowanie się itp. Badania sondażowe przeprowadzone przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej w okresie

od lipca do października i w listopadzie 1995 r. potwierdzają powyższe wnioski, że

badania dotyczące decyzji wyborców w drugiej turze wyborów pokazują, że wyborcy

brali pod uwagę 4 kryteria: odpowiednie cechy charakteru i osobowość (36%),

uniemożliwienie zwycięstwa innemu kandydatowi (34%), poparcie dla programu (26%) i

nadzieję poprawy własnego losu (26%). Sąd Najwyższy przeprowadził dowód z tych

badań i uznał, że są one materiałem pomocniczym w sprawie.

Należy także zaznaczyć, że w badaniach sondażowych pytanie o wykształcenie

kandydata miało charakter "pytania otwartego",w którym wykształcenie było traktowane

jako pewien poziom wiedzy ogólnej, inteligencji oraz posiadania różnych wartości

cenionych i uznawanych przez społeczeństwo, a nie ściśle jako wykształcenie formalne,

zakończone uzyskaniem określonego tytułu. Przede wszystkim zaś sprawa niepełnego

wykształcenia wyższego Aleksandra Kwaśniewskiego, czy też podania na ten temat

nieprawdziwych danych była szeroko przedstawiona opinii publicznej za pośrednictwem

prasy, radia, telewizji między pierwszą i drugą turą wyborów. Oznacza to, że wyborcy

dysponowali wystarczającym zasobem informacji na temat wykształcenia kandydata, a

to z kolei oznacza, że mieli możność dokonania odpowiedniego - ich zdaniem - wyboru.

Z tych powodów - w ocenie Sądu Najwyższego - można jedynie domniemywać

istnienia zależności między podniesionym w proteście naruszeniem Ordynacji

Wyborczej a ostatecznymi wynikami wyborów. Domniemanie to jest jednak nie wystarczające z punkt widzenia prawa do zakwestionowania wyników wyborów.

Dlatego też mając na uwadze art. 75 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta Sąd

Najwyższy postanowił jak w sentencji.