Legislator Case Law & Legislation
III SW 36/10 AI generated

III SW 36/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III SW 36/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Dnia 7 lipca 2010 r. Robert P. wniósł protest wyborczy, przedstawiając trzy zarzuty. Po pierwsze, stwierdzając, że tzw. prawybory nie są uregulowane przez prawo, naruszają art. 76b pkt 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467).

Legislator headnote

AI generated

art. 32 Konstytucji RP, art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, art. 32 ust. 1 Konstytucji RP; III SW 36/10 · Sąd Najwyższy: Dnia 7 lipca 2010 r. Robert P. wniósł protest wyborczy, przedstawiając trzy zarzuty. Po pierwsze, stwierdzając, że tzw. prawybory nie są uregulowane przez prawo, naruszają art. 76b pkt 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467).

Keywords

AI generated
art. 32 Konstytucji RP art. 129 ust. 2 Konstytucji RP art. 32 ust. 1 Konstytucji RP

Cited Legislation

AI generated
art. 32 Konstytucji RP
Po drugie, z powołaniem się na art. 32 Konstytucji RP zarzucono, że prezentowanie jedynie 10 kandydatów do urzędu Prezydenta RP jest dyskryminacją.
art. 129 ust. 2 Konstytucji RP
Na podstawie art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP
art. 32 ust. 1 Konstytucji RP
Wydaje się więc, że wskazanie art. 32 ust. 1 Konstytucji RP można traktować jak zarzut

Cited Case Law

AI generated
III CZP 72/96
nie jest nawet traktowane jako przyrzeczenie publiczne rodzące skutki cywilnoprawne (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1996 r., III CZP 72/96, OSNC

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 20 lipca 2010 r.

III SW 36/10

Przeprowadzenie przez partie polityczne wewnątrz ich struktur organizacyjnych tak zwanych prawyborów, mających na celu wyłonienie kandydatów

partii na Prezydenta RP, jeszcze przed zarządzeniem wyborów przez Marszałka

Sejmu, nie oznacza rozpoczęcia kampanii wyborczej w rozumieniu art. 76b ust.

1 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467 ze zm.).

Przewodniczący SSN Romualda Spyt, Sędziowie SN: Bogusław Cudowski

(sprawozdawca), Zbigniew Myszka.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 lipca

2010 r. sprawy z protestu Roberta P. z udziałem Państwowej Komisji Wyborczej,

Prokuratora Generalnego przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

p o s t a n o w i ł:

1. wyrazić opinię, że zarzut protestu naruszenia art. 4 i art. 76b ust. 1 ustawy z

dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (jednolity

tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467), nie jest zasadny,

2. w odniesieniu do pozostałych zarzutów pozostawić protest bez dalszego

biegu.

Uzasadnienie

Dnia 7 lipca 2010 r. Robert P. wniósł protest wyborczy, przedstawiając trzy zarzuty. Po pierwsze, stwierdzając, że tzw. prawybory nie są uregulowane przez prawo,

zarzucił, że wszystkie wypowiedzi dotyczące poglądów poszczególnych kandydatów

naruszają art. 76b pkt 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467).

Po drugie, z powołaniem się na art. 32 Konstytucji RP zarzucono, że prezentowanie jedynie 10 kandydatów do urzędu Prezydenta RP jest dyskryminacją. W opinii wnoszącego protest, nieprzedstawienie kandydatów niezwiązanych z polityką nie

pozwoliło wyborcom na obiektywne głosowanie. W ramach drugiego zarzutu podniesiono również, że wnoszący protest próbował dostać się do Państwowej Komisji Wyborczej, aby wyjaśnić pewne kwestie prawne związane z wyborami. Niestety okazało

się to niemożliwe. Jak stwierdzono, siedziba PKW znajduje się w budynkach rządowych, chronionych przez pracowników Biura Ochrony Rządu. Wnoszący protest nie

otrzymał odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie ma wydzielonego wejścia dla petentów. Jest to naruszenie równego traktowania obywateli przez władze publiczne.

Po trzecie, zarzucono popełnienie przestępstwa, które polega na obiecywaniu

części obywateli korzyści majątkowych w zamian za oddanie swoich głosów na konkretnego kandydata. Dotyczy to składanie niektórym grupom pracujących obietnic

korzyści majątkowych w postaci podwyżek lub poprawienia ich sytuacji prawnej. W

opinii wnoszącego protest chodzi tu o uzyskanie stanowiska Prezydenta (a co za tym

idzie różnych przywilejów). Można więc tu mówić o wyłudzeniu korzyści znacznej

wartości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Na podstawie art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP

na zasadach określonych w ustawie. Zgodnie z art. 73 ust. 3 ustawy o wyborze Prezydenta RP wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić

lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty. Przedmiotem zarzutów może

być naruszenia przepisów ustawy o wyborze Prezydenta RP lub dopuszczenie się

przestępstwa przeciwko wyborom, jeżeli to naruszenie lub przestępstwo miało wpływ

na wynik wyborów (art. 72 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta RP).

Wnoszący protest zarzucił naruszenie nie tylko ustawy o wyborze Prezydenta

RP, lecz również Konstytucji RP. Należy przyjąć, że naruszenie przepisów tej ustawy

stanowić może jednocześnie naruszenie Konstytucji RP, o tyle więc może być ono

odniesione do tych przepisów Konstytucji RP, które dotyczą wyboru Prezydenta. Wydaje się więc, że wskazanie art. 32 ust. 1 Konstytucji RP można traktować jak zarzut

naruszenia art. 4 ustawy o wyborze Prezydenta RP, który stanowi, że wybory są

równe; wyborcy biorą udział w wyborach na równych zasadach. Przyjmuje się, że

równość wyborów rozpatrywać można na dwóch płaszczyznach. Można mówić o

równości w sensie formalnym i materialnym. Równość w sensie formalnym oznacza,

że każdy wyborca ma jeden głos. Spełnienie tego warunku nie gwarantuje jeszcze

pełnej równości wyborów. Niezbędna jest jeszcze równość w sensie materialnym,

która zachodzi, gdy waga każdego głosu jest równa (wyborcy mają równy wpływ na

skład wybieranego organu).

W tym kontekście, nieporozumieniem jest utożsamianie zasady równości formalnej, która odnosi się do samego aktu głosowania, z zapewnieniem wyborcom

dostępu do PKW.

Niezależnie od tego, z pisma PKW z 12 lipca 2010 r., ZPOW-670-3-31/10, wynika, że twierdzenia co do utrudnionego dostępu do PKW są nieprawdziwe. Interesanci są przyjmowani w Krajowym Biurze Wyborczym po uzyskaniu przepustki, którą

może otrzymać każdy, kto posiada przy sobie dowód tożsamości.

Co do twierdzeń wnoszącego protest, że prezentowanie jedynie 10 kandydatów do urzędu Prezydenta RP jest dyskryminacją, należy stwierdzić, że również w

tym przypadku nieprawidłowe jest utożsamianie zasady równości formalnej z zapewnieniem prezentacji kandydatów niezgłoszonych przez co najmniej 100.000 obywateli. Warto również przypomnieć, że zgodnie z art. 43 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta RP i z zachowaniem wszystkich pozostałych reguł zawartych w rozdziale 5 tej

ustawy, PKW sporządziła listę 10 kandydatów na Prezydenta RP i podała ją do wiadomości wyborców.

W przedmiocie zarzutu naruszenia art. 76c ustawy o wyborze Prezydenta RP,

należy stwierdzić, że przeprowadzenie przez partie polityczne wewnątrz ich struktur

organizacyjnych tzw. prawyborów, mających na celu wyłonienie kandydatów danej

partii na Prezydenta RP jeszcze przed zarządzeniem wyborów przez Marszałka

Sejmu nie oznacza rozpoczęcia kampanii wyborczej w rozumieniu art. 76b ust. 1

ustawy o wyborze Prezydenta RP (podobnie w odniesieniu do wyborów parlamentarnych w postanowieniu Sądu Najwyższego z 18 października 2001 r., III SW 119/01,

niepublikowane).

W zakresie obietnic wyborczych traktowanych przez wnoszącego jako przestępstwo, należy stwierdzić, że Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest w sytuacji, gdy wnoszący protest nie przedstawił w nim ani nie wskazał dowodów, na których opiera swoje zarzuty ( art. 74 ust. 1 w związku z art. 73 ust. 3 ustawy

o wyborze Prezydenta RP). Ustawa ta nie przewiduje możliwości wezwania osoby

wnoszącej protest do uzupełnienia braków protestu przez uszczegółowienie zarzutów lub wskazanie dowodów. Protest taki pozostawia się więc bez dalszego biegu

(postanowienia Sądu Najwyższego z 12 października 2000 r., III SW 17/00, z 18

października 2001 r., III SW 23/01, 16 października 2000 r., III SW 52/00, 30 października 2000 r., III SW 96/00, niepublikowane).

Niezależnie od tego można podkreślić, że zarzut obiecywania korzyści w zamian za głosowanie na któregoś z kandydatów oparty jest na błędnym przekonaniu,

że działaniem takim jest formułowanie w kampanii wyborczej obietnic wyborczych

dotyczących rozwiązania problemów określonych grup społecznych. Z pewnością

obietnic wyborczych nie można traktować jako przestępstwa określonego w Kodeksie karnym. Ich składanie w toku kampanii wyborczej jest powszechnie stosowane i

nie jest nawet traktowane jako przyrzeczenie publiczne rodzące skutki cywilnoprawne (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1996 r., III CZP 72/96, OSNC

1997, nr 1, poz. 4).

Z tych względów, na podstawie art. 75 ust. 1, art. 73 ust. 3 i art. 74 ust. 1

ustawy o wyborze Prezydenta RP, Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji.