Legislator Case Law & Legislation
III SW 317/10 AI generated

III SW 317/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III SW 317/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

kandydatów. W ocenie wnoszącego protest, nie doszłoby do takiej sytuacji, gdyby prawidłowo oddać głos. Znak X w tym materiale został umieszczony obok kratki w

Legislator headnote

AI generated

art. 129 ust. 2 Konstytucji RP; III SW 317/10 · Sąd Najwyższy: wyborów, jak również później w drugiej turze wyborów, uzyskującego ponad 50 %owe poparcie ogółu głosów z ogromną przewagą nad pozostałymi kandydatami.

Keywords

AI generated
art. 129 ust. 2 Konstytucji RP

Cited Legislation

AI generated
art. 129 ust. 2 Konstytucji RP
Zgodnie z art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje prawo

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III SW 317/10

POSTANOWIENIE

Dnia 20 lipca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca)

SSN Zbigniew Korzeniowski

w sprawie protestu M. S.

z udziałem Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego

przeciwko ważności wyborów prezydenckich,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 20 lipca 2010 r.,

postanawia:

pozostawić protest bez dalszego biegu.

Uzasadnienie

M. S., jako uprawniony wyborca, wniósł w ustawowym terminie protest

wyborczy „o stwierdzenie nieważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej” „z powodu naruszenia przepisów Konstytucji, ustaw, co miało wpływ na

wynik wyborów”.

W

uzasadnieniu

protestu

wnoszący

protest

zarzucił,

że

Bronisław

Komorowski, kandydujący w wyborach prezydenckich, uzyskał nieuzasadnioną

przewagę w stosunku do innych kandydatów, pełniąc jednocześnie funkcje

Marszałka Sejmu i osoby tymczasowo wykonującej obowiązki Prezydenta

Rzeczypospolitej. Co prawda, prawo nie zabrania kandydowania w wyborach

prezydenckich Marszałkowi Sejmu albo osobie wykonującej tymczasowo obowiązki

Prezydenta

Rzeczypospolitej,

jednak

Bronisław

Komorowski

skorzystał

z

nadzwyczajnej sytuacji, jaka nastąpiła po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego,

w ten sposób, że w trakcie kampanii wyborczej jego działania były wielokrotnie

częściej przedstawiane w środkach masowego przekazu od działań innych

kandydatów. W ocenie wnoszącego protest, nie doszłoby do takiej sytuacji, gdyby

Bronisław Komorowski zrzekł się funkcji Marszałka Sejmu, a tym samym funkcji

osoby tymczasowo wykonującej obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej, i startował

na równi z pozostałymi kandydatami. Wobec braku takiej rezygnacji wyborcom

trudno było oddzielić, które działania Bronisława Komorowskiego są podejmowane

jako działania kandydata, Marszałka Sejmu czy pełniącego obowiązki Prezydenta

Rzeczypospolitej. W związku z tym Bronisław Komorowski uzyskał w mediach

niczym nieuzasadnioną przewagę w prezentowaniu swojej kandydatury nad

pozostałymi kandydatami.

Wnoszący protest podniósł ponadto, że w trakcie kampanii wyborczej przed

pierwszą turą wyborów wielokrotnie prezentowano w mediach materiał filmowy

przedstawiający wzór karty do głosowania z zaznaczeniem, w jaki sposób należy

prawidłowo oddać głos. Znak X w tym materiale został umieszczony obok kratki w

trzecim rzędzie od góry wzorcowej listy kandydatów, a na rzeczywistej karcie do

głosowania w tym miejscu znajdowało się imię i nazwisko kandydata Bronisława

Komorowskiego, co zdaniem wnoszącego protest wprowadziło wyborców w błąd,

że jedynie tak wypełniona karta do głosowania jest prawidłowa. „Było to

bezprawnym propagowaniem Bronisława Komorowskiego kosztem pozostałych

kandydatów”.

Wnoszący protest stwierdził, że w Telewizji Polskiej zostały zorganizowane

oddzielne debaty kandydatów według niezrozumiałego dla wyborców klucza, w taki

sposób, że nie było jednej debaty ze wszystkimi dziesięcioma kandydatami razem.

W czasie największej oglądalności zorganizowano między innymi debatę czterech

kandydatów: Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara

Pawlaka i Grzegorza Napieralskiego, sugerując, że są to najważniejsi kandydaci.

„W ten sposób wprowadzono wyborców w błąd, pozbawiając pozostałych sześciu

kandydatów możliwości uczestnictwa we wspólnej debacie złożonej ze wszystkich

kandydatów i sugerując, że są to „mniej ważni kandydaci”.

Według wnoszącego protest wyborczy, przed pierwszą i drugą turą wyborów

prezydenckich publikowano w mediach publicznych i prywatnych fałszywe wyniki

sondaży wyborczych, przedstawiające kandydata Bronisława Komorowskiego jako

„murowanego” kandydata do zwycięstwa w wyborach już w pierwszej turze

wyborów, jak również później w drugiej turze wyborów, uzyskującego ponad 50 %owe poparcie ogółu głosów z ogromną przewagą nad pozostałymi kandydatami.

Ostateczne wyniki wyborów radykalnie różniły się od podawanych prognoz. „Takie

fałszywe sondaże publikowane zwłaszcza tuż przed ciszą wyborczą przed I jak i

przed II turą wyborów miały na celu wprowadzenie w błąd wyborców, że „wszystko

jest rozstrzygnięte” i zniechęcić wyborców pozostałych kandydatów do wzięcia

udziału w głosowaniu.”

Wnoszący protest wyborczy zarzucił wreszcie, że w przeddzień i w trakcie

ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów w mediach publicznych i prywatnych

oraz na stronach internetowych opublikowano i szeroko propagowano informację o

podjętej przez Pocztę Polską akcji „ścigania” osób niepłacących za abonament

radiowo-telewizyjny. Zdaniem wnoszącego protest, ukazanie się i propagowanie

takiej informacji w trakcie ciszy wyborczej doprowadziło do jej złamania, ponieważ

było działaniem na rzecz kandydata Bronisława Komorowskiego, wywodzącego się

z Platformy Obywatelskiej, która opowiada się za zniesieniem obowiązku płacenia

abonamentu radiowo-telewizyjnego. W ocenie wnoszącego protest wyborczy, takie

działanie „bezprawnie naruszało ciszę wyborczą i propagowało kandydata

Bronisława Komorowskiego i mogło zachęcać do głosowania na jego rzecz jako

zwolennika zniesienia obowiązku płacenia abonamentu (...)”.

Wnoszący protest zwrócił uwagę, że jako „zwykły obywatel” nie jest w stanie

zgromadzić dowodów w postaci materialnej na poparcie swojego protestu, dlatego

wnosi o „zlecenie odpowiednim organom zabezpieczenia odpowiednich dowodów

w miejscach gdzie one się znajdują”.

Państwowa Komisja Wyborcza, w odpowiedzi na protest, oceniła jako

bezzasadne wszystkie zarzuty wnoszącego protest. W szczególności, zdaniem

Państwowej Komisji Wyborczej, zarzut niezrezygnowania przez Bronisława

Komorowskiego z pełnionej funkcji Marszałka Sejmu, w związku z kandydowaniem

na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, jest bezzasadny, ponieważ prawo nie

zobowiązuje Marszałka Sejmu, wykonującego tymczasowo obowiązki Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej, a jednocześnie kandydującego w wyborach, do złożenia

rezygnacji z pełnienia funkcji Marszałka Sejmu. Państwowa Komisja Wyborcza

stwierdziła, że nie jest w stanie ustosunkować się do prawdziwości zarzutu

dotyczącego pokazywania w programach telewizyjnych materiału filmowego

wyjaśniającego sposób głosowania tak, że sugerowało to głosowanie na

Bronisława Komorowskiego, ponieważ wymagałoby to odpowiedniego ustalenia

stanu faktycznego, czego PKW nie może uczynić. Do Państwowej Komisji

Wyborczej nie dotarły żadne informacje o materiałach opisanych w proteście, stąd

wyrażenie opinii o nich bez zapoznania się ich treścią nie jest możliwe. Ponadto,

zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej, wnoszący protest nie wykazał, że

okoliczności opisane w proteście miały wpływ na wynik wyborów, a ustalenie

takiego

wpływu

w

ogóle

nie

jest

możliwe.

W

odpowiedzi

na

zarzut

niezorganizowania przed pierwszym głosowaniem debaty telewizyjnej, w której

uczestniczyliby wszyscy kandydaci na Prezydenta Rzeczypospolitej, Państwowa

Komisja Wyborcza stwierdziła, że przepisy ustawy o wyborze Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej nie nakładają na nadawców radiowych i telewizyjnych

obowiązku organizacji debat kandydatów ani nie określają sposobów prezentacji

kandydatów

przez

nadawców.

Wnoszący

protest

nie

przestawił

danych

świadczących o nierównym traktowaniu kandydatów przez nadawców radiowych i

telewizyjnych, ani nie wskazał wpływu powołanych okoliczności na wynik wyborów;

ustalenie takiego wpływu w ogóle nie jest możliwe. Odnosząc się do zarzutu

publikacji “fałszywych wyników sondaży wyborczych”, Państwowa Komisja

Wyborcza podała, że publikacja jakichkolwiek wyników sondaży, także obciążonych

błędami, nie narusza przepisów ustawy, natomiast zarzut opublikowania przed

ponownym głosowaniem informacji o akcji “ścigania” osób nieopłacających

abonamentu radiowo-telewizyjnego uznała za bezzasadny, ponieważ zarzut ten nie

dotyczył spraw bezpośrednio związanych z wyborami.

Prokurator Generalny w wyznaczonym terminie nie zajął stanowiska w

sprawie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, wyborcy przysługuje prawo

zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta

Rzeczypospolitej na zasadach określonych w ustawie. Ustawa z dnia 27 września

1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z

2010 r. Nr 72, poz. 467, zwana dalej ustawą) stanowi, że przeciwko wyborowi

Prezydenta Rzeczypospolitej może być wniesiony protest z powodu naruszenia

przepisów tej ustawy albo z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko

wyborom, jeżeli to naruszenie lub przestępstwo miało wpływ na wynik wyborów (art.

72 ust. 1 ustawy). Wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz

przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty (art. 73 ust. 3).

Przedmiotem zarzutów może być jedynie naruszenie przepisów ustawy o wyborze

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej lub dopuszczenie się przestępstwa przeciwko

wyborom, czyli jednego z przestępstw ujętych w rozdziale XXXI Kodeksu karnego

(zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum” - art. 248-251).

Wnoszący protest nie twierdzi, że w związku z wyborami Prezydenta

Rzeczypospolitej, przeprowadzonymi 20 czerwca i 4 lipca 2010 r., doszło do

popełnienia

przestępstwa

przeciwko

wyborom

(któregoś

z

przestępstw

stypizowanych w art. 248-251 k.k.). Twierdzi natomiast, że: 1) kandydat, który

ostatecznie

wygrał

wybory,

uzyskał

niczym

nieuzasadnioną

przewagę

w

prezentowaniu w mediach swojej kandydatury w stosunku do innych kandydatów,

pełniąc jednocześnie funkcje Marszałka Sejmu i osoby tymczasowo wykonującej

obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej, 2) w telewizji publicznej

prezentowano

przed pierwszym głosowaniem wzór karty do głosowania, który sugerował oddanie

głosu na kandydata znajdującego się trzecim miejscu od góry, a miejsce to w

rzeczywistości zajmował Bronisław Komorowski, 3) nie zorganizowano w telewizji

publicznej przed pierwszym głosowaniem debaty telewizyjnej wszystkich dziesięciu

kandydatów, co sugerowało, że sześciu kandydatów jest „mniej ważnych”, 4) przed

pierwszym i ponownym głosowaniem opublikowano w mediach publicznych i

prywatnych

fałszywe

wyniki

sondaży

wyborczych,

przedstawiające

jako

„murowanego” kandydata Bronisława Komorowskiego, 5) w przeddzień ponownego

głosowania i w czasie ciszy wyborczej

w mediach publicznych i prywatnych

propagowano informację o akcji Poczty Polskiej dotyczącej „ścigania” osób

niepłacących abonamentu radiowo-telewizyjnego, co było działaniem na rzecz

kandydata Bronisława Komorowskiego.

Żaden z przytoczonych zarzutów nie mieści się w ramach przedmiotu

protestu wyborczego przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej, o jakim

stanowi art. 72 ust. 1 ustawy. Nie dotyczy bowiem naruszenia przepisów tej ustawy.

Zarzucając ogólnie „naruszenie Konstytucji, ustaw, co miało wpływ na wynik

wyborów”, wnoszący protest nie przedstawia takich okoliczności faktycznych, które

można byłoby zakwalifikować jako naruszenie przepisów ustawy o wyborze

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a tylko tego rodzaju zarzuty mogą stanowić

podstawę protestu przeciwko wyborowi Prezydenta RP (art. 72 ust. 1 ustawy).

Kognicja Sądu Najwyższego, który rozpoznaje protesty przeciwko wyborowi

Prezydenta Rzeczypospolitej (art. 75 ustawy), jest bowiem ograniczona. W

postępowaniu wszczętym w wyniku wniesienia przez wyborcę protestu przeciwko

wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej nie podlegają badaniu wszelkie możliwe

naruszenia prawa prywatnego (np. cywilnego) lub publicznego (np. karnego,

administracyjnego),

dokonane

przez

kogokolwiek

od

chwili

ogłoszenia

postanowienia Marszałka Sejmu o wyborach (o zarządzeniu wyborów) do chwili

ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej o wyniku wyborów.

Kandydowanie na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej przez osobę pełniącą

wysoki urząd w Państwie (np. Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, posła,

senatora, Prezesa Rady Ministrów, ministra-członka Rady Ministrów, a nawet

urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, który ubiega się o ponowny wybór,

czyli drugą kadencję) nie jest zabronione. Przepisy ustawy o wyborze Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej nie wymagają od kandydata na urząd Prezydenta

Rzeczypospolitej zrzeczenia się na czas trwania kampanii wyborczej innych funkcji

publicznych. Kandydat, który pełni wysoki urząd publiczny w Państwie, jest w

związku z tym częściej prezentowany w mediach niż kandydaci, którzy takich

urzędów nie pełnią. Media publiczne i prywatne (prasa, radio, telewizja, inne media

elektroniczne) mają prawo informować o działalności publicznej każdego

kandydata, także poza sferą związaną z jego kandydowaniem w wyborach

prezydenckich. Kwestii tej ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej nie

reguluje, ograniczając się jedynie – w art. 83-83b - do zagadnień dotyczących

rozpowszechniania nieodpłatnie w programach ogólnokrajowych przez nadawców

publicznych

(publiczne

radio

i

publiczną

telewizję)

audycji

wyborczych

przygotowanych przez komitety wyborcze oraz do rozpowszechniania odpłatnie

przez wszystkich nadawców (publicznych i niepublicznych nadawców radiowych i

telewizyjnych) audycji wyborczych komitetów wyborczych. W proteście wyborczym

nie zarzuca się naruszenia art. 83-83b ustawy. Tymczasem są to jedyne przepisy

ustawy, które regulują stosunki pomiędzy mediami publicznymi i niepublicznymi a

komitetami wyborczymi.

Ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej nie reguluje zagadnienia

prezentowania w mediach (prywatnych i publicznych) informacji o sposobie

głosowania, w tym kwestii przedstawiania wzoru karty do głosowania i sposobu

zaznaczania w kratce obok nazwiska kandydata znaku X w celu oddania ważnego

głosu.

Organizowanie telewizyjnych debat kandydatów na urząd Prezydenta

Rzeczypospolitej nie mieści się w zakresie przedmiotowym ustawy. Debaty są

częścią kampanii wyborczej. Kampanię wyborczą regulują art. 76b-83b ustawy

(rozdział 11 ustawy). Wypowiedzi padające podczas debaty telewizyjnej nie

powinny

zawierać

danych

i

informacji

nieprawdziwych,

ponieważ

każdy

zainteresowany ma wówczas prawo wnieść do sądu okręgowego wniosek na

podstawie art. 80 ustawy. Poza tym ustawa nie reguluje zasad prowadzenia debaty

telewizyjnej (zwłaszcza tego, ilu ma uczestniczyć w niej kandydatów). Wnoszący

protest nie przedstawia okoliczności pozwalających na stwierdzenie naruszenia

któregokolwiek z przepisów ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej

dotyczących kampanii wyborczej.

Publikowania sondaży dotyczy jedynie art. 76c ustawy, zgodnie z którym na

24 godziny przed dniem głosowania aż do zakończenia głosowania zabrania się

podawania do wiadomości publicznej wyników przedwyborczych badań (sondaży)

opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyniku

wyborów, a także wyników sondaży wyborczych przeprowadzonych w dniu

głosowania. Poza tym ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie

reguluje kwestii publikowania w mediach publicznych i prywatnych sondaży

wyborczych przedstawiających preferencje wyborcze wyborców. Wnoszący protest

nie twierdzi, że w związku z publikowaniem „fałszywych wyników sondaży

wyborczych” doszło do naruszenia art. 76c ustawy. Publikacja jakichkolwiek

wyników sondaży poza okresem ciszy wyborczej, także obciążonych błędami

(“fałszywych”), nie narusza przepisów ustawy.

Opublikowanie w mediach w czasie ciszy wyborczej, w przeddzień i w dniu

ponownego głosowania, informacji o podjętej przez Pocztę Polską akcji „ścigania”

osób niepłacących abonamentu radiowo-telewizyjnego wykracza poza przedmiot

ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie można przyjąć, że

miało to charakter agitacji wyborczej na rzecz określonego kandydata. Zarzut

opublikowania przed ponownym głosowaniem informacji o akcji “ścigania” osób

nieopłacających

abonamentu

radiowo-telewizyjnego

nie

dotyczył

spraw

W ocenie Sądu Najwyższego protest wyborczy wniesiony przez

M. S.

bezpośrednio związanych z wyborami.

należało pozostawić bez dalszego biegu (bez merytorycznego rozpoznania).

Postawione w nim zarzuty wykraczają bowiem poza materię regulowaną ustawą o

wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, która może być przedmiotem

protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej (art. 72 ust. 1

ustawy).

Z powyższych względów orzeczono jak w postanowieniu na podstawie art.

74 ust. 1 ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej.