III SW 124/10 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedStanisław B. dnia 7 lipca 2010 r. złożył protest wyborczy przeciwko wyborom żądając stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta RP. Uzasadniając swój protest
Legislator headnote
AI generatedart. 129 ust. 2 Konstytucji; III SW 124/10 · Sąd Najwyższy: Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej może być wniesiony protest z powodu naruszenia przepisów tej ustawy albo z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, jeżeli naruszenie lub przestępstwo miało wpływ na wynik sprawy.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Postanowienie z dnia 15 lipca 2010 r.
III SW 124/10
Pozostawienie krzyża w lokalu wyborczym, na który pomieszczenie udostępniła szkoła podstawowa, nie może być odczytane jako dyskryminacja innych wyznań ani za formę kampanii wyborczej lub sposób prowadzenia agitacji
na rzecz kandydatów.
Przewodniczący SSN Małgorzata Gersdorf (sprawozdawca), Sędziowie SN:
Zbigniew Hajn, Józef Iwulski.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 lipca 2010 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy z protestu Stanisława B. przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
p o s t a n o w i ł:
wydać opinię, że protest jest bezzasadny.
Uzasadnienie
Stanisław B. dnia 7 lipca 2010 r. złożył protest wyborczy przeciwko wyborom
prezydenckim, zarzucając im naruszenie Konstytucji RP i ustaw wyborczych oraz
żądając stwierdzenia nieważności wyboru Prezydenta RP. Uzasadniając swój protest
Stanisław B. podniósł, że w lokalu wyborczym Komisji Obwodowej Nr 54 w Krakowie
wisiały krzyże, co jest sprzeczne z załącznikiem do uchwały Państwowej Komisji
Wyborczej z 26 kwietnia 2010 r.
Zdaniem skarżącego symbole religijne znajdowały się w przeważającej liczbie
lokali wyborczych w Polsce, co spowodowało, iż osoby niewierzące lub wyznawcy
innych religii nie uczestniczyli w wyborach. Fakt ten zaś miał niewątpliwie wpływ na
wynik wyborów i jednocześnie prowadził do dyskryminacji wyborców innych wyznań.
W przedstawionym do sprawy stanowisku Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej podniósł, że protest nie zawiera zarzutów naruszenia przepisów
ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
(Dz.U. z 2010 r. Nr 72, poz. 467). Wskazano, że ustawa nie zawiera informacji o dozwolonych lub niedozwolonych elementach wystroju lokalu wyborczego, nie ma zatem podstaw do usuwania krzyży.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stosownie do art. 129 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wyborcy
przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności
wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej na zasadach określonych w ustawie. Zgodnie z
art. 72 ust. 1 ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (jednolity tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 47, poz. 544) przeciwko wyborowi
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej może być wniesiony protest z powodu naruszenia przepisów tej ustawy albo z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, jeżeli naruszenie lub przestępstwo miało wpływ na wynik sprawy.
Oznacza to, że protest może dotyczyć tylko tej osoby, która została wskazana jako
Prezydent w podanym do publicznej wiadomości obwieszczeniu Państwowej Komisji
Wyborczej. Oznacza to także, iż protest wyborczy musi mieć za podstawę naruszenie ustawy z 27 września 1990 r. Takiej podstawy prawnej brakuje w ocenianym
proteście, który odwołuje się do Konstytucji RP i naruszenia zasady niedyskryminacji
innych wyznań.
Niezależnie od powyższego rozpoznający sprawę skład Sądu Najwyższego
uważa, że obecność krzyża w lokalu wyborczym, na który pomieszczenie udostępniła szkoła podstawowa, nie może być odczytywana jako dyskryminacja innych wyznań w wyborach ani też nie może być uznana za formę kampanii wyborczej lub
sposób prowadzenia agitacji na rzecz kandydatów w wyborach prezydenckich lub
parlamentarnych. Obecność krzyża nie determinuje bowiem wyboru konkretnego
kandydata, ani też nie uniemożliwia udziału w wyborach.
Skarżący nie udowodnił też, że mała frekwencja wyborcza była spowodowana
obecnością krzyży w lokalach wyborczych, ani też nie dowiódł, że rzeczywiście fakt
taki miał miejsce w większości lokali wyborczych. Skarżący przywołał jako uzasadnienie fakt z jednego tylko lokalu wyborczego.
Z tych względów wyrażono opinię jak w sentencji.