Legislator Case Law & Legislation
III SW 1102/95 AI generated

III SW 1102/95 · Sąd Najwyższy

Case Number III SW 1102/95
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała całej izby

Legislator summary

AI generated

Podstawą uchwały jest sprawozdanie Państwowej Komisji Wyborczej z wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wnioski z postanowień Sądu Najwyższego wydanych po rozpoznaniu protestów wyborczych. Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że głosowanie przebiegało bez wydarzeń zakłócających w istotny sposób jego przebieg. Zdarzały się pojedyncze przypadki

Legislator headnote

AI generated

art. 95 Konstytucji; III SW 1102/95 · Sąd Najwyższy: Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że głosowanie przebiegało bez wydarzeń zakłócających w istotny sposób jego przebieg. Zdarzały się pojedyncze przypadki

Keywords

AI generated
art. 95 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 95 Konstytucji
Zarzut niezgodności ustawy o wyborze Prezydenta z Konstytucją mógłby być zasadny, jeżeli porówna się wynikające z art. 95 Konstytucji powszechne prawo wybierania zagwarantowane dla ogółu obywateli, z ograniczeniami wynikającymi z art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

UCHWAŁA

Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 1995 r. o ważności wyboru Prezydenta

Rzeczypospolitej Polskiej dokonanego w dniu 19 listopada 1995 r.

III SW 1102/95

Przewodniczący: Prezes Sądu Najwyższego Jan Wasilewski, Sędziowie Sądu

Najwyższego: Teresa Flemming-Kulesza, Józef Iwulski, Kazimierz Jaśkowski, Adam

Józefowicz, Andrzej Kijowski, Jerzy Kuźniar, Jerzy Kwaśniewski, Janusz Łętowski, Maria

Mańkowska, Walery Masewicz, Teresa Romer, Walerian Sanetra, Jadwiga SkibińskaAdamowicz, Stefania Szymańska, Maria Tyszel, Andrzej Wróbel,

Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z udziałem Zastępcy Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej

Stefana Śnieżki i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha

Łączkowskiego, na posiedzeniu jawnym w dniu 9 grudnia 1995 r. rozpoznał sprawę

ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej z wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 5 listopada 1995 r. i w dniu

19 listopada 1995 r. oraz postanowień wydanych przez Sąd Najwyższy w wyniku rozpoznania protestów przeciwko wyborowi Prezydenta, a także po wysłuchaniu wniosków

Zastępcy Prokuratora Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej i Przewodniczącego

Państwowej Komisji Wyborczej,

Sąd Najwyższy działając na podstawie art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 27 września

1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 67, poz. 398 i Nr 79,

poz. 465 oraz z 1993 r., Nr 45, poz. 205 i z 1995 r., Nr 95, poz. 472)

podjął następującą uchwałę:

wybór Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dokonany w dniu 19 listopada 1995r.

jest

ważny

Uzasadnienie

1. Podstawą uchwały jest sprawozdanie Państwowej Komisji Wyborczej z wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wnioski z postanowień Sądu Najwyższego wydanych po rozpoznaniu protestów wyborczych.

Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że głosowanie przebiegało bez wydarzeń zakłócających w istotny sposób jego przebieg. Zdarzały się pojedyncze przypadki

komplikacji z terminowym otwarciem lokali wyborczych. Przy czynnościach głosowania

oraz ustalania wyników głosowania w obwodach i województwach uczestniczyli

mężowie zaufania kandydatów. W pierwszej turze głosowania pełnomocnicy podmiotów

wyborczych zgłosili ponad 22 tysiące mężów zaufania do obwodowych komisji

wyborczych.

Zarzuty mężów zaufania i sporadyczne zastrzeżenia członków obwodowych

komisji wyborczych wniesiono w drugiej turze głosowania do 204 obwodowych komisji

wyborczych. Dotyczyły one:

- udziału mężów zaufania we wstępnych czynnościach komisji,

- niedopuszczenia do czynności mężów zaufania, którzy nie zostali odpowiednio

zgłoszeni (dwa przypadki),

- opieczętowania przed rozpoczęciem głosowania jedynie części kart do głosowania,

- występujących pomyłek w stawianiu znaku "V" przy nazwisku wyborców, którym

wydano karty do głosowania.

Wojewódzkie komisje wyborcze po rozpatrzeniu zarzutów większość z nich uznały za nieuzasadnione lub dotyczące drobnych uchybień, które nie miały wpływu na wynik

głosowania. Jako uzasadnione uznano:

- próbę nierzetelnego liczenia kart do głosowania w obwodzie nr 324 w Warszawie,

- dopisanie do spisu wyborców i dopuszczenie do głosowania przez Obwodową

Komisję Wyborczą nr 177 w Bydgoszczy dwóch wyborców, którzy nie posiadali zaświadczeń o prawie do głosowania,

- uniemożliwienie przez męża zaufania członkowi Obwodowej Komisji Wyborczej

nr 4 w Krzepiach, woj. bydgoskie, oddania głosu i

- prowadzenie przez męża zaufania agitacji w lokalu wyborczym w Oleśnie.

Podsumowując Państwowa Komisja Wyborcza stwierdza, że w świetle posiadanych dokumentów z wyborów i informacji o ich przebiegu, nie było takich naruszeń

przez organy przeprowadzające wybory przepisów prawa wyborczego, które mogły wywrzeć wpływ na wynik wyborów.

Protestów wyborczych wpłynęło do Sądu Najwyższego ogółem: a) 25 przed

terminem wyborów; b) 593 238 w ustawowym terminie i c) ponad 1 700 po tym terminie.

Podstawową grupę protestów można podzielić na dwie zasadnicze części, tj. na te,

które zawierały zarzut wprowadzenia wyborców w błąd co do wykształcenia kandydata

wybranego na urząd Prezydenta i na te, które zawierały inne zarzuty naruszenia prawa

wyborczego dotyczące:

- niezgodności ustawy o wyborze Prezydenta z postanowieniami Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej przez pozbawienie czynnego prawa wyborczego w drugiej

turze głosowania obywateli zamieszkałych za granicą,

- praktyki niepotwierdzania własnoręcznym podpisem faktu wydania karty do

głosowania,

- praktyk obwodowych komisji wyborczych, a zwłaszcza nierzetelnego obliczania

oddanych głosów lub wręcz zniekształcania wyników głosowania, niewłaściwego zachowania się członków tych komisji, niewłaściwego zabezpieczania dokumentów wyborczych,

- bezpodstawnego skreślania uprawnionych wyborców z listy bądź stworzenia

możliwości dwukrotnego głosowania przez poszczególnych wyborców,

- niedopuszczalnej agitacji wyborczej w dniach obowiązywania tzw. "ciszy wyborczej",

- inne zarzuty będące bądź odwoływaniem się do faktów lub okoliczności mających - w przekonaniu ich autorów - wpływ na wynik wyborów bądź stanowiących próbę

oceny kwalifikacji osobistych lub cech moralnych wybranego Prezydenta.

Podstawową grupę protestów stanowiły te, w których wyborcy podnosili zarzut

naruszenia art. 41 ust. 1 pkt 1 i art. 43 ustawy o wyborze Prezydenta w dwóch dokumentach, tj. a) w zgłoszeniu Ogólnopolskiego Komitetu Wyborczego Aleksandra

Kwaśniewskiego jako kandydata na urząd Prezydenta przez podanie nieprawdziwych

danych co do wykształcenia kandydata i b) w liście wyborczej Państwowej Komisji Wyborczej w części dotyczącej wykształcenia wybranego Prezydenta. Zarzut ten kwalifikowany był przez niektórych autorów protestów także jako przestępstwo przeciwko

wyborom przez wyłudzenie poświadczenia nieprawdy na liście wyborczej Państwowej

Komisji Wyborczej bądź jako inaczej kwalifikowany czyn karalny przeciwko wyborom.

Odnosząc się do zasadności zarzutów dotyczących danych o wykształceniu Sąd

Najwyższy w składzie całej Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w

pełni podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego

z dnia 5 grudnia 1995 r., III SW 1094/95 (potwierdzone także w uzasadnieniach wszystkich innych postanowień orzekających o zasadności dużych grup protestów), że Aleksander Kwaśniewski nie posiada wyższego wykształcenia, a więc informacja w tym

przedmiocie podana w zgłoszeniu jego kandydatury była nieprawdziwa. Sąd Najwyższy

podkreśla niezgodność tej informacji ze stanem rzeczywistym, gdyż nie ma potrzeby

dokonywać analizy elementów subiektywnych, leżących u podstaw udzielenia takiej

informacji. Kwestia, czy jej podanie było zawinione czy niezawinione, umyślne czy nieumyślne, nie zmienia bowiem faktu, że informacja była niezgodna z prawdą. W tej

sytuacji należy stwierdzić, że przekazanie takiej informacji przez Komitet Wyborczy

zgłaszający kandydata na Prezydenta i jej podanie w obwieszczeniu Państwowej

Komisji Wyborczej było naruszeniem przepisów ustawy o wyborze Prezydenta.

Wzajemna zależność między podanym stwierdzeniem faktu, a jego wpływem na

wynik wyborów w postanowieniach składów orzekających Sądu Najwyższego nie

została jednakowo oceniona, co miało wpływ zarówno na treść sentencji w sprawach

rozstrzygających o dużych grupach protestów jak i w sposobie ich uzasadnienia.

Różnice wyrażają się w tym, że:

a) w sprawie o sygn. akt III SW 38/95, Sąd Najwyższy oddalił protesty, uznając,

że nie jest możliwe stwierdzenie, iż podanie przez Komitet Wyborczy Aleksandra Kwaśniewskiego nieprawdziwej informacji jakoby posiadał on wyższe wykształcenie, zamiast

informacji prawdziwej o wykształceniu niepełnym wyższym, a następnie przeniesienie tej

nieprawdziwej informacji do obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 10

października 1995 r., spowodowało taki wpływ na preferencje wyborcze, że Aleksander

Kwaśniewski w drugiej turze głosowania otrzymał o ponad 650 000 głosów więcej niż

Lech Wałęsa. Uniemożliwia to przyjęcie, że gdyby w obwieszczeniu Państwowej Komisji

Wyborczej z dnia 10 października 1995 r. znajdowała się prawdziwa informacja, że

Aleksander Kwaśniewski ma wykształcenie niepełne wyższe, a więc gdyby nie nastąpiło

naruszenie ustawy, to Aleksander Kwaśniewski otrzymałby o tyle głosów mniej (albo

Lech Wałęsa o tyle głosów więcej), że zostałaby zniwelowana wskazana wyżej różnica

głosów. Prowadzi to do wniosku, że analizowane protesty nie są zasadne, gdyż wykazane przez nie naruszenie ustawy o wyborze Prezydenta nie mogło wpłynąć na wynik

wyborów.

b) w sprawie o sygn. akt III SW 1091/95 Sąd Najwyższy uznał, że zarzut podania

nieprawdziwej informacji o wykształceniu kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego, zamieszczonej na liście wyborczej, sporządzonej

przez Państwową Komisję Wyborczą jest zasadny i stanowi naruszenie art. 43 w związ-

ku z art. 41 ust. 1 pkt 1 ustawy o wyborze Prezydenta, które mogło wywrzeć wpływ na

wynik wyborów.

W uzasadnieniu tego postanowienia Sąd Najwyższy zwrócił m.in. uwagę na to,

że podanie nieprawdziwej informacji o wyższym wykształceniu Aleksandra Kwaśniewskiego wpłynęło na wynik głosowania, tzn. na liczbę głosów oddanych w pierwszej

turze głosowania na Aleksandra Kwaśniewskiego. Kierunek tego wpływu był w drugiej

turze głosowania korzystny dla Aleksandra Kwaśniewskiego, choć ustalenie, a tym

bardziej zmierzenie siły owego wpływu nie jest możliwe. Nie sposób zatem udzielić

naukowo uzasadnionej i stanowczej odpowiedzi na pytanie, czy informacja o posiadaniu

przez Aleksandra Kwaśniewskiego wyższego wykształcenia wpłynęła na wynik wyborów, jeżeli przez wynik wyborów rozumie się wybór Aleksandra Kwaśniewskiego na

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że druga przesłanka zasadności protestu wyborczego zostaje spełniona już wtedy, gdy naruszenie

przepisów ustawy "mogło" wywrzeć wpływ na wynik wyborów, bez względu na wymierność skali takiego wpływu. Gdyby skalę tę utożsamiać z ogólną liczbą protestów,

jakie wniesiono do Sądu Najwyższego, to należałoby zakładać, że informacja Państwowej Komisji Wyborczej o nieposiadaniu przez Aleksandra Kwaśniewskiego wyższego wykształcenia mogła nawet zmienić ostateczną kolejność kandydatów. Takie

rozumowanie nie jest jednak uprawnione. Legitymowany do wniesienia protestu jest

bowiem wyborca, który w dniu wyborów był umieszczony w spisie wyborców. Nie można

zatem wykluczyć, że protesty wnieśli również wyborcy faktycznie nie uczestniczący w

drugiej turze głosowania. Ci natomiast, którzy w dniu 19 listopada 1995 r. brali udział w

głosowaniu, najczęściej znali wątpliwości co do wyższego wykształcenia Aleksandra

Kwaśniewskiego, gdyż w niektórych środkach masowego przekazu była już o tym mowa

przed pierwszą turą wyborów, a w okresie poprzedzającym drugą turę wyborów, sprawa

ta została upowszechniona i nagłośniona, zwłaszcza przez telewizję.

Protestów z powodu głosowania na Aleksandra Kwaśniewskiego w związku z

wprowadzeniem w błąd, że ma on wyższe wykształcenie należałoby więc racjonalnie

oczekiwać tylko ze strony wyborców nie korzystających ze środków masowego przekazu, względnie wyborców, którzy kwestionowanie jego wyższego wykształcenia traktowali do końca jako element politycznej gry wyborczej.

Powyższe rozumowanie wzmacnia hipotezę, że naruszenie przepisów ustawy

mogło wywrzeć wpływ na wynik wyborów rozumiany jako różnica pomiędzy liczbą głosów rzeczywiście oddanych na Aleksandra Kwaśniewskiego, a liczbą głosów jaką uzyskałby ten kandydat, gdyby sprawa jego wykształcenia została autorytatywnie rozstrzygnięta przed drugą turą głosowania. Powyższe rozumowanie wyklucza równocześnie możliwość sformułowania stanowczej konkluzji, że byłaby to różnica odwracająca ostateczną kolejność kandydatów.

c) w postanowieniu z dnia 4 grudnia 1995 r., sygn. akt III SW 50/95, Sąd Najwyższy uznając zarzut protestu za zasadny z powodu naruszenia przepisów ustawy o

wyborze Prezydenta, które mogło mieć wpływ na wynik wyborów, w uzasadnieniu podkreślił, że wpływu tego nie da się ustalić ani oszacować, nie można tym samym stwierdzić, że analizowane tu naruszenie przepisów wpłynęło na wynik wyborów.

Stwierdzając w sentencji postanowienia, że ustalone naruszenie przepisów

ustawy o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej mogło mieć wpływ na wynik

wyborów Sąd Najwyższy dał więc w tej sprawie wyraz jedynie stanowisku, że nie da się

ustalić jaki wpływ na wynik wyborów miało to naruszenie oraz że w pewnym zakresie co wynika chociażby z doświadczenia życiowego - zadecydowało ono o wyborze

dokonanym przez niektórych wyborców i tylko w tym znaczeniu mogło mieć wpływ na to,

iż wybrany został Aleksander Kwaśniewski.

d) w postanowieniu z dnia 5 grudnia 1995 r., sygn. akt III SW 247/95, Sąd Najwyższy stwierdził naruszenie art. 41 ust. 1 pkt 1 i art. 43 ustawy o wyborze Prezydenta

zarówno w zgłoszeniu Komitetu Wyborczego Aleksandra Kwaśniewskiego jak i na liście

wyborczej Państwowej Komisji Wyborczej, podając w uzasadnieniu, że rozpatrując tę

grupę protestów, Sąd Najwyższy podjął próbę ukazania pewnych uwarunkowań ogólnych, dotyczących zależności między aktem dezinformacji zawartej w dokumentach

publicznych dotyczących osoby Aleksandra Kwaśniewskiego, a procesem indywidualnych ocen i podjętych na tej podstawie decyzji wyborczych. Krytyczna weryfikacja

tej zależności nie daje jednak podstaw do wniosku, że związek między tymi wydarzeniami jest prosty i bezpośredni, albowiem procesy motywacyjne poprzedzające

decyzję wyborczą nieomal w każdym indywidualnym wypadku były złożone, niemożliwe

obecnie do odtworzenia. Stwierdzenie tego związku wymagałoby jednak jeżeli nie

dowodów bezpośrednich, to w każdym bądź razie przesłanek motywacyjnych o większej

wartości dowodowej niż indywidualny pogląd przedstawiciela socjologii nie będący przy

tym reasumpcją własnych badań empirycznych. Jedynie w takiej sytuacji uprawniony

byłby wniosek ogólny, że w skali masowej wyborcy głosując w drugiej turze uznawali

czynnik wykształcenia kandydatów za rozstrzygający. Podejmując bowiem decyzje

wyborcze nie byli poinformowani o wątpliwościach dotyczących tej cechy w stosunku do

Aleksandra Kwaśniewskiego, a dokonując wyboru między kandydatami w drugiej turze

działali wyłącznie w zaufaniu do informacji zawartych na liście wyborczej Państwowej

Komisji Wyborczej.

e) w postanowieniu wydanym w sprawie o sygn. akt III SW 43/95, obejmującym

także dalszych 30 spraw, Sąd Najwyższy stwierdził naruszenie przepisu art. 41 ust. 1

ustawy o wyborze Prezydenta nie orzekając jednak w sentencji postanowienia o jego

wpływie na wynik wyborów. Uzasadnienie tego postanowienia stwierdza, że informacja

o wyższym wykształceniu kandydata zawarta w obwieszczeniu Państwowej Komisji

Wyborczej mogła mieć wpływ na ukształtowanie decyzji wyborcy, ale skoro nie jest

możliwa rzetelna ocena rozmiaru tego wpływu nie można stwierdzić, by mogła ona

wpłynąć na wynik wyborów. Rozstrzygnięcie o spełnieniu drugiej przesłanki z art. 72 ust.

1 nie może opierać się na odczuciach i przypuszczeniach co do konsekwencji naruszenia przepisów ustawy.

2. Wyprowadzając wnioski z postanowień Sądu Najwyższego wydanych po

rozpoznaniu protestów oraz ze sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej, Izba

Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego stwierdza co

następuje. Pomimo rozbieżnych stanowisk składów orzekających, co do obowiązku

Państwowej Komisji Wyborczej badania prawdziwości danych zawartych w zgłoszeniu

kandydata na Prezydenta nie ma podstaw do kwestionowania zgodności przeprowadzonych wyborów z ustawą i wiarygodności ich końcowych wyników, zawartych w

części III obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 20 listopada 1995 r. o

wynikach głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w drugiej

turze głosowania, przeprowadzonej w dniu 19 listopada 1995 r. (Dz. U. Nr 131, poz.

636).

Sąd Najwyższy orzeka o ważności wyborów na podstawie przesłanek wymienionych w art. 76 ustawy o wyborze Prezydenta biorąc pod uwagę rozpoznane protesty

jako jedną z podstaw uchwały. Materiały i dowody, jak i wnioski składów orzekających

Sądu Najwyższego, podlegają powtórnej ocenie całej Izby Administracyjnej, Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych. W granicach tej generalnej oceny konieczne było także

dokonanie krytycznej weryfikacji podanych wyżej stwierdzeń i konkluzji, co do wpływu

stwierdzonych przypadków naruszenia ustawy na wynik wyborów Prezydenta. Dotyczyło

to w szczególności zależności między stwierdzonymi naruszeniami tej ustawy a

wynikami wyborów.

Odnosząc się do tej kwestii Sąd Najwyższy w składzie całej Izby stwierdza, że w

żadnym z postanowień składów orzekających Sądu Najwyższego w sprawach protestów

nie uznano wymiernego i sprawdzalnego wpływu stwierdzonych naruszeń prawa

wyborczego na wynik wyborów.

Pomimo różnic w rozumieniu tej zależności, żaden ze składów orzekających Sądu Najwyższego nie uznał, że wykazane naruszenia prawa wyborczego zmieniły lub

chociażby mogły zmienić w decydującym stopniu, wzajemne proporcje co do liczby

głosów oddanych na dwóch pretendentów do urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej. Wpływ tych naruszeń rozumiany był jako pośredni dowód pewnych potencjalnych preferencji przy podejmowaniu decyzji wyborczych w drugiej turze głosowania, jednakże bez możliwości stwierdzenia jego rzeczywistego wpływu na bezwzględny wymiar, jak i wzajemną konfigurację liczb podanych w pkt III obwieszczenia

Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 20 listopada 1995 r. Zdaniem Sądu Najwyższego

jedynie wiarygodny, udokumentowany i sprawdzalny wpływ naruszeń prawa na wynik

wyborów daje podstawę do ich unieważnienia. Wyniki postępowania toczącego się

przed Sądem Najwyższym w granicach zakreślonych w rozdziale 10 ustawy o wyborze

Prezydenta nie dają jednak podstaw do takiego wniosku.

3. Nie stanowią uzasadnionych podstaw do unieważnienia wyboru Prezydenta

także i inne zarzuty zawarte w pewnej części protestów wyborczych.

Zarzut niezgodności ustawy o wyborze Prezydenta z Konstytucją mógłby być zasadny, jeżeli porówna się wynikające z art. 95 Konstytucji powszechne prawo wybierania zagwarantowane dla ogółu obywateli, z ograniczeniami wynikającymi z art. 70 ust.

1 pkt 2 ustawy o wyborze Prezydenta. Jednakże stwierdzenie nieważności ustawy z

powodu jej sprzeczności z Konstytucją przekracza kompetencje Sądu Najwyższego.

Podstawą protestów wyborczych, a zatem także i tej uchwały, mogą być wyłącznie

zarzuty naruszenia ustawy wyborczej o takiej treści i w takim zakresie w jakim stanowi

ona część systemu prawa Rzeczypospolitej Polskiej.

Zarzuty naruszenia art. 51 ustawy o wyborze Prezydenta, wyrażające się w

twierdzeniu, że sprzeczne z prawem wyborczym było nieprzestrzeganie zasady, by

wyborcy potwierdzali fakt otrzymania karty do głosowania własnoręcznym podpisem na

spisie wyborców, wykraczają poza treść tego przepisu. Ustawa wymaga jedynie, by

komisja wyborcza w spisie zaznaczyła fakt wydania karty do głosowania znakiem "V"

przy nazwisku wyborcy. Możliwość potwierdzenia otrzymania karty do głosowania własnym podpisem stanowi jedynie dodatkowe, nie przewidziane ustawą, a wynikające z

wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej, uprawnienie wyborców. Niejednolitość

praktyki obwodowych komisji wyborczych w tym zakresie nie stanowi naruszenia warunków określonych w ustawie wyborczej.

Zawarte w niektórych protestach zarzuty nieprawdziwości danych dotyczących

stanu majątkowego wybranego Prezydenta, a podanych w jego oświadczeniu złożonym

Marszałkowi Sejmu, dotyczyły jego obowiązków poselskich. Dane te nie stanowiły integralnej części dokumentów ustalonych przepisami ustawy wyborczej i aczkolwiek ich

ewentualna niezgodność z rzeczywistością charakteryzuje osobę, która złożyła takie

oświadczenie, to jednak nie może ona stanowić podstawy protestów wyborczych, ani

tym bardziej prowadzić do stwierdzenia nieważności wyborów.

Nie dają także podstaw do kwestionowania ważności wyborów stwierdzone w

postanowieniach poszczególnych składów orzekających Sądu Najwyższego przypadki

naruszenia ustawy wyborczej, polegające na pominięciu niektórych wyborców w spisach, dwukrotnym głosowaniu przez poszczególne osoby, niewłaściwym lub wręcz

nierzetelnym sposobie obliczania wyników głosowania w obwodach, braku pełnej reprezentacji poszczególnych komitetów wyborczych w obwodowych komisjach wyborczych, jak również na inaczej kwalifikowanych działaniach lub zachowaniach niezgodnych z regulacjami ustawy o wyborze Prezydenta. Ogólna liczba takich stwierdzonych przez składy orzekające Sądu Najwyższego przypadków, uznanych za naruszające ustawę wyborczą i ich z natury rzeczy ograniczony wpływ na wynik głosowania

w poszczególnych obwodach - oceniana całościowo - nie daje podstaw do kwestionowania wyników wyborów.

Biorąc pod rozwagę całokształt okoliczności wynikających z dokumentów określonych w art. 76 ustawy o wyborze Prezydenta, a także dokonując oceny treści postanowień wydanych przy rozpoznawaniu poszczególnych protestów wyborczych przez

składy orzekające Sądu Najwyższego, z uwzględnieniem całego zebranego w tych

sprawach materiału dowodowego, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdza ważność wyboru Aleksandra Kwaśniewskiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z treścią pkt III obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 20 listopada 1995 r. o wynikach

głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w drugiej turze

głosowania, przeprowadzonej w dniu 19 listopada 1995 r.

Sąd Najwyższy podkreśla, że uchwała ta jest tylko stwierdzeniem braku podstaw

prawnych do zakwestionowania ważności wyborów. Poza zakresem kompetencji Sądu

Najwyższego pozostaje zatem, podnoszona w protestach, ocena przymiotów osobistych

i cech moralnych osoby wybranej na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.