III SK 38/04 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedpodstawie art. 9 w związku z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o pobieranie przez PKP-Intersity Sp. z o.o. z siedzibą w W. (nadal jako: PKP-I.) od
Legislator headnote
AI generatedart. 156 § 1 pkt 2 k.p, art. 10 k.p, art. 232 k.p.c, art. 328 k.p.c, art. 231 k.p.c, art. 2 Konstytucji; III SK 38/04 · Sąd Najwyższy: podstawie art. 9 w związku z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o pobieranie przez PKP-Intersity Sp. z o.o. z siedzibą w W. (nadal jako: PKP-I.) od
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III SK 38/04
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 maja 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Jerzy Kwaśniewski
SSN Andrzej Wasilewski
Protokolant Halina Kurek
w sprawie z powództwa PKP I. Spółki z o.o. w W.
przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
o ochronę konkurencji,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw
Publicznych w dniu 7 maja 2004 r.,
kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W. - Sądu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów
z dnia 4 sierpnia 2003 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Okręgowemu w W. - Sądowi Ochrony Konkurencji i
Konsumentów do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o
kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (nadal jako: Prezes
UOKiK) decyzją nr DDI-63/2002 z dnia 7 sierpnia 2002 r., wydaną w wyniku
przeprowadzenia wszczętego z urzędu postępowania antymonopolowego na
podstawie art. 9 w związku z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o
ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. Nr 122, poz. 1319 ze zm. –
powoływanej nadal jako: ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów) uznał
pobieranie przez PKP-Intersity Sp. z o.o. z siedzibą w W. (nadal jako: PKP-I.) od
pasażerów uprawnionych do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu, a nie
posiadających w trakcie podróży dokumentów poświadczających ich uprawnienia,
opłaty manipulacyjnej w wysokości 49,94 zł za praktykę ograniczającą konkurencję,
określoną w art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która
polega na narzucaniu nadmiernie wygórowanych cen oraz nakazał jej zaniechanie.
Na podstawie art. 101 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów
nałożył na PKP-I. Sp. z o.o. z siedzibą w W. karę pieniężną w wysokości 49 658, 79
zł (stanowiących równowartość 14 100,- EURO) za naruszenie zakazu określonego
w art. 8 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i
konsumentów. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Prezes UOKiK stwierdził w
szczególności, że:
PKP-I. powstała w wyniku wydzielania z PKP S.A. spółek realizujących
przewozy pasażerskie i prowadzi swą działalność w zakresie przewozów
pasażerskich koleją na terenie całego kraju. Począwszy od dnia 1 września 2001 r.
PKP – I. realizuje tzw. przewozy kwalifikowane, obejmujące pociągi E., I.,
ekspresowe oraz wagony sypialne lub z miejscami do leżenia. Zgodnie z art. 14
ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji
Przedsiębiorstwa Państwowego Polskie Koleje Państwowe (Dz. U. Nr 84, poz. 948
ze zm.), PKP-Przewozy Regionalne wstąpiła w prawa i obowiązki dawnego PKP
S.A. jako przewoźnika krajowego i w konsekwencji stosuje ona na podstawie
załącznika do Taryfy Osobowej i Bagażowej PKP (nadal jako: TOB) tzw. opłatę
manipulacyjną w kwocie 49,94 zł w sytuacji, gdy podróżny oświadczy, że posiada
uprawnienia do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu, ale nie okaże w pociągu
ważnego dokumentu poświadczającego to uprawnienie – wówczas podróżny może
uzyskać w drodze reklamacji zwrot (umorzenie) zapłaconych w pociągu
(wykazanych w wezwaniu do zapłaty) opłat taryfowych i opłaty dodatkowej,
jednakże
po
potrąceniu
(uiszczeniu)
wymienionej
wyżej
kwoty
opłaty
manipulacyjnej. Nota bene, powyższa opłata manipulacyjna została pierwotnie
wprowadzona przez PKP S.A. w dniu 1 stycznia 2001 r., co wiązało się częściowo
z prawomocną obecnie decyzją Prezesa UOKiK z dnia 28 listopada 2000 r. nr DDI20/2000. W decyzji tej Prezes Urzędu nakazał zaniechania stosowania przez PP
PKP z siedzibą w W. praktyki monopolistycznej polegającej na narzucaniu
uciążliwych
warunków
umów
przynoszących
temu
przedsiębiorstwu
nieuzasadnione korzyści, poprzez nieuwzględnianie w drodze reklamacji zwrotu
(umarzaniu) dopłat do biletów i opłat dodatkowych podróżnym uprawnionym do
ulgowych
bądź
bezpłatnych
przejazdów,
a
nieposiadających
dokumentów
poświadczających ich uprawnienia w trakcie kontroli biletów. Mając na uwadze
przesłanki prawne zakazu określonego w art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów, Prezes UOKiK ustalił, że PKP-I. posiada pozycję
dominującą, a nawet pozycję monopolistyczną na rynku przewozów pasażerskich
koleją w zakresie przewozów kwalifikowanych - pociągi E., I., ekspresowe oraz
wagony sypialne lub z miejscami do leżenia
(art. 4 pkt 9 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów), a pobierana przez nią tzw. opłata manipulacyjna ma
znamiona tzw. ceny nadmiernie wygórowanej, która została narzucona pasażerom
z racji posiadanej siły rynkowej przewoźnika i jest ceną rażąco zawyżoną w
stosunku do wartości świadczenia oraz narusza zasadę ekwiwalentności świadczeń
uczestników umowy przewozu. Prezes UOKiK dokonał w tym zakresie ustaleń w
drodze porównania wysokości opłat manipulacyjnych pobieranych przez PKP-I. z
takimi opłatami stosowanymi przez innych przewoźników (stwierdzając, że „opłata
manipulacyjna pobierana przez PKP-I. jest około 6 razy wyższa niż średnia opłata
pobierana przez innych przewoźników”).
W wyniku odwołania PKP-I., Sąd Okręgowy w W. – Sąd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2003 r.
zmienił
zaskarżoną decyzję Prezesa UOKiK w ten sposób, że nadał jej następujące
brzmienie: „Nie stwierdza się stosowania przez PKP I. Spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością
w
W. stosowania
praktyki
ograniczającej
konkurencję
polegającą na nadużyciu pozycji dominującej na rynku pasażerskich przewozów
kwalifikowanych koleją (EruoCity, I., ekspresowe oraz wagony sypialne i z
miejscami do leżenia) poprzez narzucenie nadmiernie wygórowanych cen opłaty
manipulacyjnej w wysokości 49,94 zł. tj. praktyki określonej w art. 8 ust. 2 pkt 1
ustawy z dnia 15.12.2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów”.
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Okręgowy w W. stwierdził
w
szczególności, że zaskarżona decyzja wydana została z rażącym naruszeniem
prawa, co oznacza, że jest ona dotknięta wadą nieważności (art. 156 § 1 pkt 2
k.p.a.), bowiem w danym wypadku przeprowadzone przez Prezesa UOKiK
postępowanie dotyczyło zarzutu naruszenia art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów, czyli nadużycia pozycji dominującej. W takim wypadku,
zdaniem Sądu, postanowienie, wydawane w trybie art. 84 tej ustawy musi zawierać
m.in. określenie rynku, na którym podmiot, przeciwko któremu toczy się
postępowanie, posiada pozycję dominującą. Brak określenia rynku właściwego w
treści rozstrzygnięcia ogranicza stronie możliwość czynnego udziału w sprawie, a w
szczególności składania zarzutów i wniosków dowodowych. Narusza to przepis art.
10 k.p.a. Podkreślenia wymaga fakt, że określenie rynku właściwego nastąpiło
jedynie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uzasadnienie nie może jednak
zastępować rozstrzygnięcia. Ponadto Sąd wskazał, że obowiązkiem Prezesa
UOKiK było wykazanie przedsiębiorcy, że stosuje on praktykę monopolistyczną
(art. 232 k.p.c. w związku z art. 81 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów).
Także w rozpoznawanej sprawie Prezes UOKiK zarzucając powodowi naruszenie
art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, winien wykazać,
że nadużywa on pozycji dominującej przez bezpośrednie lub pośrednie narzucanie
nieuczciwych cen, w tym cen nadmiernie wygórowanych albo rażąco niskich.
Pozwany winien zatem wykazać m.in., że opłata manipulacyjna pobierana przez
powoda w wysokości 49,94 zł. jest ceną nieuczciwą lub nadmiernie wygórowaną.
Pozwany oparł się w tym zakresie na ustaleniu, że opłata stosowana przez powoda
jest znacząco wyższa od stosowanych przez 7 innych podmiotów i uznając za
niemiarodajną, przedstawioną przez powoda kalkulację. Pozwany nie próbował
zweryfikować przedstawionej kalkulacji, chociażby ustalając, jakie czynności są w
ramach postępowania weryfikującego fakt posiadania przez pasażera zniżki, ile
czasu przeciętnie to zajmuje, ilu pracowników dokonuje weryfikacji, jaka jest
niezbędna do tego infrastruktura i związane z tym koszty itd. Wreszcie, konieczna
byłaby w takim przypadku ocena zasadności ponoszenia tych kosztów. Porównanie
wysokości opłat manipulacyjnych stosowanych przez inne podmioty ma sens,
zdaniem Sądu, tylko wtedy, gdy spełnione są dwa warunki: - porównywalne warunki
działania tych podmiotów, - opłaty porównywalnych podmiotów pokrywają
uzasadnione koszty. Porównanie dokonane przez pozwanego warunków tych nie
spełnia. Sąd stwierdził, że w przypadku opłat objętych taryfami (stanowiących
zbiory cen), konieczne jest również analizowanie ich wysokości w odniesieniu do
całej taryfy. Taryfy mogą być kalkulowane w różny sposób. Dopuszczalne jest także
subsydiowanie skrośne poszczególnych pozycji taryfowych. Sąd uznał, że w danym
wypadku brak jest dowodów stosowania przez powoda zarzucanej mu praktyki, a to
oznacza, że nie zostały spełnione przesłanki prawne uzasadniające zastosowanie
wobec powoda kary pieniężnej na podstawie art. 101 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów. Sąd podniósł również, iż pozwany w istocie nie podjął
żadnych czynności dla ustalenia rynku właściwego. W aktach postępowania
antymonopolowego, a w konsekwencji i w uzasadnieniu decyzji, brak jest w ocenie
Sądu dowodów świadczących, że pasażerowie (konsumenci) uznają za substytuty
wyłącznie pociągi E., I., ekspresowe oraz wagony sypialne i z miejscami do leżenia,
a nie uznają za substytutywne przewozów pociągami pośpiesznymi, autobusami
lub samolotem. Zestawienie substytutów przedstawione w decyzji, w ocenie Sądu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zostało dokonane wbrew elementarnej
logice. W toku procesu, pozwany powoływał się na różne kryteria: czasu przejazdu,
komfortu, częstości połączeń i ceny. Do rynku właściwego zaliczono przewozy
wagonami sypialnymi (istotnie droższe i rzadko kursujące), a nie zaliczono
przewozów realizowanych pociągami pośpiesznymi (tańsze od I. i wagonów
sypialnych i częściej niż wagony sypialne kursujące). Pozwany też nie zaprzeczył,
że na niektórych trasach (zwłaszcza krótszych) czas przejazdu kolejowego i
autobusowego jest na tyle zbliżony, że nie odgrywa znaczącej różnicy. Gołosłowne,
zdaniem Sądu, jest również twierdzenie, że przejazd kolejowy jest bardziej
komfortowy. Powszechnie są bowiem znane fakty, oferowania przez wielu
przewoźników autobusowych przewozów pojazdami klimatyzowanymi, a także
wyższe zagrożenie przestępczością w pociągach. Jest też powszechnie znane, że
ceny przejazdu wagonem sypialnym 1 klasy nie jest znacząco niższa od biletu
lotniczego, mimo, że czas podróży w tym drugim przypadku jest znacząco krótszy.
Powyższe okoliczności świadczą, że nie podobna wskazać logicznych i
przekonywujących argumentów dla wyodrębnienia rynku właściwego w sposób
wskazany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W kasacji od powyższego wyroku pełnomocnik strony pozwanej – Prezesa
UOKiK zarzucił: naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 w związku z art. 107 § 1, art. 124 § 1
oraz art. 10 k.p.a. poprzez przyjęcie, iż wydana przez organ antymonopolowy
decyzja rażąco narusza prawo, bowiem nie zawiera części rozstrzygnięcia
określającego rynek właściwy oraz przyjęcie, iż ograniczona została stronie
powodowej możliwość czynnego udziału w sprawie, w szczególności składania
zarzutów i wniosków dowodowych; naruszenie art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i
uznanie, że PKP-I. nie stosują praktyki ograniczającej konkurencję; naruszenie art.
4 pkt 8 i 9 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów poprzez uznanie, iż brak
jest przesłanek ku temu aby wyodrębnić rynek pasażerskich przewozów
kwalifikowanych koleją (E., I., ekspresowe oraz wagony sypialne i z miejscami do
leżenia), i że PKP I. nie posiada na tym rynku pozycji dominującej; naruszenie art.
101 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów poprzez
stwierdzenie, że brak było przesłanki do nałożenia kary pieniężnej nałożonej na ten
podmiot,
ponieważ
PKP-Przewozy
Regionalne
nie
stosowały
praktyki
ograniczającej konkurencję. Skarżący zarzucił także naruszenie art. 233, art. 232,
art. 235 i art. 328 k.p.c. przez oparcie rozstrzygnięcia na stwierdzeniu, że organ
antymonopolowy nie zebrał dostatecznych dowodów uzasadniających zarzucenie
PKP-I. stosowania praktyki ograniczającej konkurencję oraz art. 230 i art. 231 k.p.c.
przez błędne przyjęcie, że strona powodowa posiada szczegółową kalkulację
kosztów. W konsekwencji, w kasacji strony pozwanej sformułowany został wniosek
o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie odwołania PKP-I. lub
o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W. – Sądowi Ochrony Konkurencji i
Konsumentów oraz zasądzenie od powoda na rzecz Prezesa UOKiK kosztów
postępowania kasacyjnego i kosztów postępowania przed Sądem Okręgowym.
W odpowiedzi na kasację pełnomocnik powoda wniosła o jej oddalenie i
zasądzenie
od
strony
pozwanej
na
rzecz
powoda
kosztów
zastępstwa
procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 12 czerwca 2002 r. (sygn. P. 13/01
– opublikowanym w: Dz. U. z 2002 r. Nr 84, poz. 764 z dnia 12 czerwca 2002 r.), po
rozpoznaniu
pytania
prawnego
Sądu
Okręgowego
w
W. –
Sądu
Antymonopolowego z dnia 29 sierpnia 2001 r. orzekł, że art. 479 31 k.p.c.
(stanowiący: „§ 1. Sąd antymonopolowy oddala odwołanie od decyzji Prezesa
Urzędu, jeżeli nie ma podstaw do jego uwzględnienia. § 2. Sąd antymonopolowy
odrzuca
odwołanie
wniesione
po
upływie
terminu
do
jego
wniesienia,
niedopuszczalne z innych przyczyn, a także wtedy, gdy nie uzupełniono w
wyznaczonym
terminie
braków
odwołania.
§
3. Sąd
antymonopolowy,
uwzględniając odwołanie od decyzji, zmienia decyzję w całości lub w części i
orzeka co do istoty sprawy.”): po pierwsze – „jest niezgodny z art. 78 w związku z
art. 176 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że ustalając
katalog
rozstrzygnięć
zawierających
zarówno
cechy
postępowania
pierwszoinstancyjnego, jak i odwoławczego uniemożliwia właściwą kontrolę
instancyjną, pozbawiając stronę apelacyjnego środka odwoławczego od orzeczenia
Sądu Antymonopolowego wydanego w pierwszej instancji”; oraz po drugie – że
przepis ten traci moc z dniem 30 listopada 2003 r. W uzasadnieniu tego
rozstrzygnięcia Trybunał Konstytucyjny stwierdził przy tym między innymi, iż: „W
niniejszej sprawie nie jest możliwe rozstrzygnięcie przez wskazanie, że w ramach
postępowania o ochronę konkurencji należy uznać dopuszczalność uchylenia
decyzji UOKiK przez Sąd Antymonopolowy i przekazania sprawy do ponownego
rozpoznania stosując odpowiednio art. 386 § 2 k.p.c. Rozstrzygnięcie takie nie
rozwiązuje szeregu problemów wiążących się z orzekaniem przez ten Sąd w toku
instancji. Ponadto, taka wykładnia tego przepisu mogłaby prowadzić do
ugruntowania niewłaściwego, mając na uwadze całokształt regulacji tego
postępowania, przekonania, iż odwołania od decyzji Prezesa UOKiK są
rozpatrywane w drugiej instancji.” Dlatego, jakkolwiek orzeczenie to weszło w życie
z dniem 30 listopada 2003 r. i tym samym dopiero od tej daty nabrało mocy
powszechnie obowiązującej (art. 190 ust. 1 i ust. 3 Konstytucji RP), to jednak,
zważywszy na to, że od chwili jego publikacji w Dzienniku Ustaw (dnia 12 czerwca
2002 r.) publicznie znane były już motywy tego rozstrzygnięcia, należało zasadnie
oczekiwać, że Sąd Okręgowy w W. – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w
okresie po opublikowaniu tego orzeczenia, a przed datą jego wejścia w życie, czyli
przed datą utraty mocy obowiązującej art. 479 31 k.p.c., będzie stosował ten przepis
ze szczególną przezornością, zwracając uwagę na to, aby – zwłaszcza w wypadku
podejmowania orzeczeń zmieniających (w całości lub w części) decyzję Prezesa
UOKiK i orzekania co do istoty sprawy – dołożyć szczególnej staranności zarówno
na etapie postępowania sądowego w celu zgromadzenia niezbędnego dla
rozstrzygnięcia sprawy materiału dowodowego,
korzystając także z możliwości
dopuszczenia dowodów z własnej inicjatywy, jeżeli nie zostały one wskazane przez
strony, a dla wyjaśnienia sprawy okażą się niezbędne (art. 232 k.p.c.), jak i na
etapie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (art. 233 k.p.c.),
oraz przy sporządzaniu uzasadnienia wyroku, zwłaszcza poprzez wyraźne
wskazanie nie tylko przyczyn, dla których określonym dowodom odmówił
wiarygodności, lecz także i tych, na których oparł swe rozstrzygnięcie (art. 328 § 2
k.p.c.).
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w W. – Sąd Ochrony Konkurencji i
Konsumentów zmienił decyzję Prezesa UOKiK z dnia 7 sierpnia 2002 r.
Rozstrzygnięcie to nie czyni zadość wskazanym wyżej wymaganiom, skoro Sąd
Okręgowy podjął je bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. W
uzasadnieniu wydanego wyroku Sąd stwierdził, że:
„Przeprowadzone
przez
pozwanego
postępowanie
antymonopolowe
dotyczyło zarzutu naruszenia art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 15.12.2000 r. o
ochronie konkurencji i konsumentów (...), a więc nadużycia pozycji dominującej.
Postanowienie, wydawane w trybie art. 84 ustawy musi zatem zawierać m.in.
określenie rynku, na którym podmiot, przeciwko któremu toczy się postępowanie,
posiada pozycję dominującą. (...) Brak określenia rynku właściwego w treści
rozstrzygnięcia ogranicza stronie możliwość czynnego udziału w sprawie, a w
szczególności składania zarzutów i wniosków dowodowych. (...) Podkreślenia
wymaga fakt, że określenie rynku właściwego nastąpiło jedynie w uzasadnieniu
zaskarżonej decyzji. Uzasadnienie nie może jednak zastępować rozstrzygnięcia.”
Tymczasem, tak sformułowany zarzut nie jest zasadny, bowiem art. 84 ust. 3
ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów stanowi jedynie o obowiązku
Prezesa UOKiK zawiadomienia strony o wszczęciu postępowania, co też w danym
wypadku miało miejsce. W postępowaniu tym Prezes UOKiK zarzucił PKP-I.
nadużycie pozycji dominującej, polegającej na narzucaniu nieuczciwych cen, w tym
cen nadmiernie wygórowanych w związku z pobieraniem od pasażerów
uprawnionych do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu, a nie posiadających w
trakcie
podróży
dokumentów
poświadczających
ich
uprawnienia,
opłaty
manipulacyjnej w wysokości 49,94 zł, tzn. praktykę ograniczającą konkurencję, o
której mowa jest w art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Dowiedzenie zasadności takiego zarzutu wymaga oczywiście wykazania w
konkretnym wypadku, że określony podmiot – w danym wypadku PKP-I. posiada
tzw. pozycję dominującą (art. 4 pkt 9 ustawy o ochronie konkurencji i
konsumentów), o której z kolei przesądza pozycja danego przedsiębiorcy na tzw.
rynku właściwym (art. 4 pkt 8 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów),
natomiast – wbrew stwierdzeniu zawartemu w uzasadnieniu wyroku Sądu
Okręgowego, art. 84 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów w ogóle nie
wymaga, aby określenie rynku właściwego musiało nastąpić już w postanowieniu o
wszczęciu postępowania antymonopolowego – co więcej, zwykle przesłanka ta
stanowi dopiero przedmiot ustalenia w tym postępowaniu, a więc przy udziale
strony. Dlatego właśnie określenie rynku właściwego w odniesieniu do pozycji
dominującej konkretnego przedsiębiorcy możliwe jest zwykle dopiero w decyzji
wydawanej w wyniku wszczętego postępowania i to w jej uzasadnieniu, a nie w
sentencji tej decyzji.
Z tych samych względów, o których wyżej była mowa, nie jest zresztą
zasadna sformułowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocena prawna,
wedle której pominięcie określenia tzw. rynku właściwego w treści samego
rozstrzygnięcia, a określenie go dopiero w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji,
przesądza o tym, że decyzja ta dotknięta jest wadą nieważności na podstawie art.
156 § 1 pkt 2 k.p.a. Równocześnie, nie jest jednak także zasadny podniesiony w
tym kontekście zarzut kasacji dotyczący naruszenia przez Sąd Okręgowy
przekroczenia zakresu przysługujących mu kompetencji, wobec zastosowania art.
156 § 1 pkt 2 k.p.a., skoro przepis ten nie stanowił podstawy prawnej wydanego
wyroku i wyrokiem tym nie została stwierdzona nieważność zaskarżonej decyzji
Prezesa UOKiK. Tę, sformułowaną przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku
(nota bene, nietrafną) ocenę prawną zaskarżonej decyzji także w nawiązaniu do
art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. należy zatem traktować wyłącznie jako ocenę
wypowiedzianą jedynie przy sposobności, która skądinąd nie miała znaczenia dla
rozstrzygnięcia w sprawie.
Sąd Okręgowy stwierdził również, iż pozwany, zarzucając powodowi
naruszenie art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, winien
wykazać, że nadużywa on pozycji dominującej . W rozpoznawanej sprawie,
pozwany winien zatem wykazać między innymi, że opłata manipulacyjna pobierana
przez powoda w wysokości 49,95 zł. jest ceną nieuczciwą lub nadmiernie
wygórowaną a tego nie wykazał.
Związane z tą kwestią konstatacje Sądu Okręgowego zawarte w treści
uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie są ścisłe i są niekonsekwentne, bowiem: z
jednej strony – Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę tego, że strona powodowa była
wzywana w czasie postępowania antymonopolowego do przestawienia kalkulacji
pobieranych opłat manipulacyjnych, jednakże jej nie przedstawiła. W związku z tym
za taką kalkulację można było uznać jedynie kalkulację przesłaną przez powoda
przy piśmie z dnia 7 marca 2002 r.; z drugiej strony zaś – krytycznie
ustosunkowując się do dokonanej przez Prezesa UOKiK oceny zebranego w
sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy stwierdza, że pozwany nie
próbował zweryfikować przedstawionej kalkulacji opłat manipulacyjnych, że
konieczna byłaby w takim przypadku ocena zasadności ponoszenia tych kosztów
oraz że nie jest wystarczające wykazanie przez stronę pozwaną, iż zakres zniżek
na przejazd udzielanych przez inne podmioty jest porównywalny, ale pomimo to
Sąd ten podjął w niniejszej sprawie apriorycznie
rozstrzygnięcie o tym, że nie
stwierdza się stosowania praktyki ograniczającej konkurencję, chociaż nie
przeprowadził uzupełniającego postępowania dowodowego w celu uprzedniego
wyjaśnienia powyższych kwestii. Tym samym, ta część uzasadnienia zaskarżonego
wyroku jednoznacznie wskazuje na to, że podejmując rozstrzygnięcie w
rozpoznawanej sprawie Sąd Okręgowy: ani nie rozważył wszechstronnie
zebranego w sprawie materiału dowodowego i nie dokonał jego właściwej oceny
(art. 233 § 1 i § 2 k.p.c.); ani też nie przeprowadził z urzędu w niezbędnym zakresie
uzupełniającego postępowania dowodowego, co w tym wypadku było szczególnie
uzasadnione, a w świetle podnoszonych przez Sąd Okręgowy wątpliwości wręcz
konieczne (art. 232 zdanie ostatnie k.p.c.); ani też nie wyjaśnił w rezultacie,
dlaczego określonym dowodom zgromadzonym w postępowaniu przed organem
antymonopolowym odmówił wiarygodności (art. 328 § 2 k.p.c.).
Ponadto, zdaniem Sądu Okręgowego, w przypadku opłat objętych taryfami
(stanowiącymi zbiory cen), konieczne jest również analizowanie ich wysokości w
odniesieniu do całej taryfy. Taryfy komunikacyjne mogą być kalkulowane w różny
sposób, a poszczególne koszty ujmowane mogą być w wyodrębnionych pozycjach
lub wliczane do innych stawek jako element kosztów ogólnych. Dopuszczalne jest
także subsydiowanie skrośne poszczególnych pozycji taryfowych. Z powyższych
względów, niemiarodajne dla porównania są podmioty, które analogicznych opłat
manipulacyjnych nie pobierają (MPK Łódź sp. z o.o. i Zarząd Dróg i Komunikacji we
Wrocławiu). Należy bowiem przyjąć, że również i te podmioty ponoszą z tytułu
weryfikacji przysługującej zniżki określone koszty, gdyż związane jest to z
wykonaniem określonej, choćby najprostszej pracy. Koszt ten musi być więc
pokrywany
z
innych
źródeł.”
Przedstawiona
w
tej
części
uzasadnienia
zaskarżonego wyroku argumentacja jest wadliwa co najmniej z dwóch powodów:
po pierwsze - dlatego, że jest ona oparta na zupełnie dowolnie przyjętym przez Sąd
Okręgowy założeniu, wedle którego na gruncie obowiązującego prawa polskiego
jest w ogóle dopuszczalne konstruowanie taryf opłat komunikacyjnych przy
założeniu tzw. subsydiowania skrośnego poszczególnych pozycji taryfowych, w tym
– jak można domniemywać – dotyczyć to może w szczególności także tzw. opłat
manipulacyjnych – tymczasem możliwość taką należałoby naprzód wykazać; po
drugie - nasuwa się ponadto zasadnicza wątpliwość, a mianowicie: ponieważ Sąd
Okręgowy stanął na stanowisku, że w danym wypadku (niezależnie od
zgromadzonego już w postępowaniu antymonopolowym prowadzonym przez
Prezesa UOKiK materiału dowodowego) konieczne było także przeanalizowanie
wysokości
opłat
objętych
taryfami
(w
rozpoznawanej
sprawie:
opłat
manipulacyjnych) w odniesieniu do całej taryfy, to powstaje podstawowe pytanie o
to, na jakiej podstawie Sąd w zaskarżonym wyroku orzekł, że nie stwierdza się
stosowania przez PKP-I. zarzucanej praktyki ograniczającej konkurencję, skoro
sam takiej analizy nie przeprowadził.
W konsekwencji, bez uprzedniego uzupełnienia przez Sąd Okręgowy
postępowania dowodowego w rozpoznawanej sprawie, co najmniej przedwczesne
okazała się zawarta także w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku konkluzja, że
skoro w danym wypadku nie stwierdzono naruszenia art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o
ochronie konkurencji i konsumentów, to tym samym nie było podstaw do nałożenia
na PKP-I. kary pieniężnej na podstawie art. 101 ust. 2 pkt 1 ustawy o ochronie
konkurencji i konsumentów.
Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, iż wbrew stanowisku Sądu Okręgowego
zachodziły przesłanki ku temu aby wyodrębnić rynek pasażerskich przewozów
kwalifikowanych koleją (E., I., ekspresowe oraz wagony sypialne i z miejscami do
leżenia) i, że PKP I. posiada na tak wyodrębnionym rynku pozycję dominującą. W
tym zakresie Sąd Najwyższy w pełni podzielił argumentację zawartą w
uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezesa UOKiK i powtórzoną w kasacji
pozwanego.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 13 § 1
k.p.c. orzekł jak w sentencji.