III RN 36/98 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generateddnia 9 września 1997 r. oddalił skargę Michała D. na decyzję Okręgowego Inspektora Sanitarnego PKP w G. utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji o
Legislator headnote
AI generatedart. 2 Konstytucji; III RN 36/98 · Sąd Najwyższy: wskazującej na to, że Michał D. doznał obustronnego osłabienia słuchu typu odbiorczego i nie jest zdolny do wykonywania pracy na stanowisku maszynisty kolejowego.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Wyrok z dnia 4 czerwca 1998 r.
III RN 36/98
Brak jest podstaw prawnych do wyłączenia z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu, ze względu na stopień
tego uszkodzenia.
Przewodniczący SSN: Andrzej Wróbel, Sędziowie SN: Jerzy Kwaśniewski
(sprawozdawca), Andrzej Wasilewski.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 4 czerwca 1998 r. sprawy ze skargi
Michała D. na decyzję Okręgowego Inspektora Sanitarnego PKP w G. z dnia 15 listopada 1996 r. [...] w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej, na skutek rewizji
nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego [...] od wyroku Naczelnego
Sądu Administracyjnego-Ośrodka Zamiejscowego w Gdańsku z dnia 9 września
1997 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu-Ośrodkowi Zamiejscowemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny-Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku wyrokiem z
dnia 9 września 1997 r. oddalił skargę Michała D. na decyzję Okręgowego Inspektora
Sanitarnego PKP w G. utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji o
niestwierdzeniu choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem
hałasu na stanowisku pracy. Z uzasadnienia tego wyroku wynika, że Naczelny Sąd
Administracyjny uznał, że zawarta w zaskarżonej decyzji ocena prawna zgodna jest z
§ 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), pomimo dokumentacji lekarskiej
wskazującej na to, że Michał D. doznał obustronnego osłabienia słuchu typu odbiorczego i nie jest zdolny do wykonywania pracy na stanowisku maszynisty kolejowego.
Decydujące znaczenie dla tej oceny ma ustalony stopień utraty słuchu Michała D., to
jest, że nie osiągnął on trwałego progu niesłyszalności w uchu lepiej słyszącym powyżej 30 dB. Powołując się na ugruntowane orzecznictwo, bez jednakże wskazania
konkretnego orzeczenia NSA uznał, że należy podzielić praktykę orzeczniczą, która
uwzględnia wskazówki interpretacyjnie zamieszczone w wytycznych metodologicznych Ministerstwa Zdrowia w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych, według
których zawodowe uszkodzenie słuchu typu odbiorczego u pracowników przewlekle
narażonych na poziomy hałasu, uznane wskutek współczesnego stanu wiedzy za
stwarzające ryzyko utraty słuchu, zachodzi dopiero w przypadku stwierdzenia ubytku
słuchu o wielkości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym. Taka sytuacja nie zachodzi w rozpatrywanej sprawie skoro specjalistyczne badania wykonane u Michała
D. wykazały, że uszkodzenie składu ucha prawego, lepiej słyszącego wynosi 20,6 dB
dla ucha lewego 25,6 dB.
Od powyższego wyroku wniósł rewizję nadzwyczajną Pierwszy Prezes Sądu
Najwyższego zarzucając rażące naruszenie art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie
chorób zawodowych w związku z pkt 15 wykazu chorób zawodowych, stanowiącym
załącznik do tego rozporządzenia. Według wnoszącego rewizję nadzwyczajną rozmiar uszkodzenia słuchu oraz jego charakter (stały, długotrwały) może mieć znaczenie jedynie w ocenie skutków w zakresie zdolności do pracy i przy ustalaniu wysokości odszkodowania. W żadnym jednak razie nie można przyjąć rozmiaru doznanego uszczerbku jako kryterium kwalifikacji prawnej choroby zawodowej. Wprawdzie
to rozmiar ubytku słuchu mógłby być kryterium uznania tego czy nastąpiło zachorowanie,, jednakże nie można przyjmować, że utrata słuchu poniżej 30 dB jest bez
znaczenia dla sprawności słuchu. Kwestię tę zresztą przesądza to, że Michał D. został uznany za niezdolnego do pracy na stanowisku maszynisty i otrzymał III grupę
inwalidów. Inwalidztwo to, chociaż błędnie zakwalifikowane: „z ogólnego stanu
zdrowia, wynikło z wykonywania pracy w warunkach hałasu... . Sprzeczna ze wskazanymi przepisami decyzja Inspektora Sanitarnego stanowi istotną przeszkodę w
ubieganiu się przez zainteresowanego o rentę inwalidzką z tytułu choroby zawodowej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Stosownie do § 1 ust. 1 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów w
sprawie chorób zawodowych: „Za choroby zawodowe uważa się choroby określone
w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli
zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących
w środowisku pracy”. Wynika stąd, że definicja prawna choroby zawodowej składa
się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy sytuacji określonego związku przyczynowego objętej wykazem
choroby z warunkami wykonywanej pracy, których bardziej szczegółowe określenie
zawarte jest w ustępie 2 wymienionego wyżej przepisu. W pozycji 15 przedmiotowego wykazu chorób zawodowych znajduje się: „uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu”. W takim określeniu zawarte zostało pewne ograniczenie chorób polegających na uszkodzeniu słuchu, ale jest ono ściśle określone związkiem z hałasem.
Brak jest natomiast podstaw prawnych do tego, ażeby z prawnego pojęcia choroby
zawodowej eliminować: „uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu” ze
względu na stopień uszkodzenia słuchu. Takiego ograniczenia omawianej choroby
nie przewidują przepisy prawa materialnego, w związku z czym odmienna praktyka
orzecznicza, na którą powołał się Naczelny Sąd Administracyjny pozostaje w
sprzeczności z prawem. Podzielić należy wyrażony w rewizji nadzwyczajnej pogląd
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, że resortowe zalecenia metodologiczne nie
będące w przedmiotowym zakresie źródłem prawa, nie mogą stanowić podstawy
rozstrzygnięcia rozpatrywanego w sprawie problemu prawnego. Należy podkreślić,
że przedmiotem oceny prawnej w rozważanej sprawie jest to, czy Michał D. zachorował na chorobę zawodową. Poza zakresem tej sprawy pozostają natomiast wynikające z innych regulacji prawnych wymagania, które powinny zachodzić ażeby pracownik dotknięty chorobą zawodową uzyskał określone świadczenia.
Z powyższych przyczyn uznając, że zarzuty rewizji nadzwyczajnej okazały się
usprawiedliwione, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku, stosownie do art.
39313 § 1 KPC w związku z art. 10 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu
postępowania cywilnego... (Dz. U. Nr 43, poz. 189).