III PK 50/10 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedz unormowań dyrektywy Rady nr 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993r. i dyrektywy powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,
Legislator headnote
AI generatedart. 23 k.c, art. 448 k.c, art. 128 § 1 k.p, art. 133 § 1 k.p, art. 300 k.p, art. 24 k.c; III PK 50/10 · Sąd Najwyższy: i dyrektywy powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt III PK 50/10
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 marca 2011 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący)
SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec
SSA Krzysztof Staryk (sprawozdawca)
w sprawie z powództwa M. W. i in. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu
Zespołowi ZOZ
o zadośćuczynienie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 marca 2011 r.,
skargi kasacyjnej powoda S. F. od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w […]
z dnia 1 października 2009 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do
ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania
kasacyjnego.
Uzasadni enie
Pozwami z dnia 16 stycznia 2008 roku
powodowie:/.../,
wnieśli o
zasądzenie od Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej,
na rzecz każdego z nich, kwoty 4.000 zł tytułem uzupełniającego wynagrodzenia za
pracę w godzinach nadliczbowych, nakazanie udzielenia 600 płatnych dni wolnych
od pracy oraz zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu zgłoszonych żądań
wskazali, że powodowie od listopada 2004 roku do grudnia 2007 roku pełnili w
siedzibie pracodawcy dyżury medyczne, bez udzielenia wypoczynku, wynikającego
z unormowań dyrektywy Rady nr 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993r. i dyrektywy
nr 2003/88/WE.
Na rozprawie w dniu 14 sierpnia 2008 roku pełnomocnik powodów
zmodyfikował powództwo - wnosząc o zasądzenie od pozwanego na rzecz
powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,
związaną z naruszeniem prawa do wypoczynku, na podstawie przepisu art. 23 k.c.
w związku z art. 448 k.c.; natomiast w pozostałym zakresie pełnomocnik powodów
cofnął powództwo, na co pozwany wyraził zgodę.
W odpowiedzi pozwany wniósł o oddalenie tak zmodyfikowanych żądań wskazując m.in., że zgoda powodów na pełnienie dyżurów wyłącza bezprawność
zachowania pozwanego.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy - wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2009 r.,
Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od pozwanego
Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej tytułem
zadośćuczynienia na rzecz powodów: J. P. kwotę 7.672,49 zł netto, B. T. kwotę
108,59 zł netto, M. G. kwotę 2.228,55 zł netto, S. F. kwotę 10.378,22zł netto, W. P.
kwotę 5915,74 zł netto, K. S. kwotę 2.424,01 zł netto, M. G. kwotę 4.198,83 zł
netto, M. W. kwotę 1.933,87 zł netto. W pozostałych punktach sentencji Sąd oddalił
powództwo w pozostałej części, a także nadał rygor natychmiastowej wykonalności,
zniósł wzajemnie koszty postępowania pomiędzy stronami i odstąpił od obciążania
stron kosztami postępowania.
W ocenie Sądu I instancji żądanie powodów zasądzenia zadośćuczynienia
za doznaną krzywdę w związku z pełnieniem przez nich dyżurów medycznych w
zakresie przekraczającym dopuszczalne normy czasu pracy, przez co doszło do
naruszenia ich dobra osobistego w postaci prawa do wypoczynku oraz zagrożenia
ich zdrowia, co do zasady zasługiwało na uwzględnienie.
Czas pracy lekarza na dyżurze medycznym jest czasem pracy w rozumieniu
art. 128 § 1 k.p. Nie budzi wątpliwości, że lekarz pełniący dyżur pozostaje w
dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do
wykonywania pracy. Wprawdzie przepis art. 32j ust. 2 z dnia 30 sierpnia 1991 r.
ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (stanowiącej lex specialis w stosunku do
przepisów Kodeksu pracy, obejmujących regulację z art. 128 – 15112 ) - do dnia 31
grudnia 2007 r. - stanowił, że czasu pełnienia dyżuru medycznego, nie wlicza się do
czasu pracy, jednak Sąd uwzględnił normy wynikające z dyrektyw Rady 93/104/WE
z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy,
Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/34/WE oraz Parlamentu Europejskiego i
Rady 2003/88/WE z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów
organizacji czasu pracy. W świetle powyższych unormowań - przepis art. 32j ust. 2
ustawy o zakładach opieki zdrowotnej stanowiący, iż czasu pełnienia dyżuru
medycznego nie wlicza się do czasu pracy, jest oczywiście niezgodny z wykładnią
pojęcia "czas pracy", ustaloną w orzecznictwie ETS na gruncie dyrektywy 93/104,
pozostaje też w sprzeczności z normą art. 128 § 1 k.p.
Przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej nie zawierają unormowania o
minimalnych okresach odpoczynku dobowego i tygodniowego. W tym zakresie
znajdują zastosowanie do czasu pracy lekarzy przepisy art. 132-133 k.p., które
stanowią zarazem element prawa do ochrony zdrowia każdego pracownika w tym
również lekarza. Zgodnie z art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p. pracownikowi przysługuje
w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku,
obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego.
Dyżur medyczny nie może mieć miejsca w zakresie pozbawiającym pracownika
prawa do odpoczynku, wynikającego z art. 132 i 133 k.p. Tym samym naruszenie
prawa do odpoczynku stanowi naruszenie przez pracodawcę obowiązków ze
stosunku pracy.
Sąd Rejonowy uznał, że lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w okresie
do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie w razie
nieudzielenia
przez
pracodawcę
odpowiednich
okresów
nieprzerwanego
odpoczynku (art. 132 i 133 k.p.), niezależnie od wynagrodzenia wypłaconego z
tytułu dyżuru, natomiast nie wyłącza to możliwości dochodzenia roszczeń o
odszkodowanie lub zadośćuczynienie na zasadach ogólnych. Stanowisko to w
ocenie Sądu I instancji stanowi potwierdzenie ogólnego obowiązku pracodawcy
szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika. Nieudzielenie przez
pracodawcę przewidzianych prawem okresów odpoczynku stanowi naruszenie jego
obowiązków ze stosunku pracy. Co prawda Kodeks pracy nie definiuje pojęcia
dobra osobistego, jednakże w tym zakresie w związku z art. 300 k.p., zastosowanie
będzie miał art. 23 k.c. W ramach stosunku pracy dobra osobiste pracownika
wynikające z art. 23 i 24 k.c. należy rozumieć w sposób szczególny, przy
uwzględnieniu specyfiki więzi istniejącej między pracownikiem a pracodawcą. W
ocenie Sądu I instancji, poza zdrowiem pracownika, dobrem takim jest także prawo
do odpoczynku, w tym - przebywania w gronie rodziny, czy innego swobodnego
dysponowania
czasem
wolnym.
Bez
wątpienia
bowiem
pełnienie
dyżuru
lekarskiego powoduje, że lekarz nie może przebywać w środowisku rodzinnym, nie
może swobodnie dysponować swoim czasem, ponieważ pozostaje w dyspozycji
pracodawcy. Celem odpoczynku pracownika jest ochrona jego zdrowia, a
pracodawca naruszając prawo pracownika do odpoczynku pośrednio stwarza
również zagrożenie dla jego zdrowia.
Pozwany wyznaczając dyżury medyczne działał na podstawie ustawy o
zakładach opieki zdrowotnej, w brzemieniu do dnia 31 grudnia 2007 roku.
Przedmiotowa ustawa dopuszcza pełnienie przez lekarzy dyżurów medycznych,
określając zarazem ich wymiar miesięczny. Pozwany był świadomy ograniczeń
tego wymiaru, jednak nie zorganizował procesu świadczenia pracy, a w
szczególności nie dostosował obsady personalnej na oddziałach tak, aby zachować
normy wskazane ustawą. Rozwiązaniem takim z pewnością nie jest zawieranie
umów o dyżury medyczne, albowiem umowy te były zawierane z tymi samymi
pracownikami, którzy w ramach umowy łączącej ich z pozwanym wykonywali
czynności medyczne. Zawieranie kolejnych umów nie zmieniło tym samym sytuacji
pozwanego, ani powodów, albowiem w dalszym ciągu praca była świadczona przez
tych samych pracowników, a nie można tych dwóch umów traktować odrębnie i w
oderwaniu od siebie. Skutkiem dokonanego naruszenia prawa do odpoczynku jest
zagrożenie dla zdrowia powodów oraz naruszone prawo do życia rodzinnego i
osobistego, wynikającego z ograniczonego czasu, jaki powodowie, z uwagi na
pracę, mogli przebywać z rodziną, dysponować swobodnie swoim czasem.
Mając powyższe na względzie Sąd pierwszej instancji uznał, iż spełnione
zostały przesłanki odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 448 k.c. w zw. z
art. 300 k.p. Przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za
doznaną krzywdę, Sąd Rejonowy wziął pod uwagę rodzaj dobra, które zostało
naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania jej doznawania przez
osobę, której dobro zostało naruszone. Dla oceny tej nie jest też bez znaczenia
stopień winy osoby naruszającej dobra osobiste, cel który zamierzała ona osiągnąć,
podejmując działanie naruszające te dobra i korzyść majątkowa, jaką w związku z
tym działaniem uzyskała lub spodziewała się uzyskać. Nadto Sąd I instancji miał na
uwadze, że kwota zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może
być symboliczna, musi mieć charakter kompensacyjny, a jej wysokość winna mieć
zindywidualizowany charakter. Należało również uwzględnić, iż praca powodów
była wynagradzana zgodnie z zawartymi przez nich umowami z pozwanym.
Okoliczności te nie wyłączają odpowiedzialności pozwanego, jednakże skutkują
tym, że żądania powodów nie mogą być uwzględnione w całości. Należy także
mieć na uwadze sytuację finansową pozwanego, jako okoliczność wpływającą
także na wysokość zadośćuczynienia, a także zasadę utrzymania wysokości
zadośćuczynienia
w
rozsądnych
granicach.
Różnicując
wysokość
zadośćuczynienia - stosownie do stopnia, ciężaru gatunkowego, czasu trwania
naruszenia ich dóbr osobistych - Sąd orzekł jak w pkt I wyroku, przyjmując że
zasądzone kwoty wynagrodzą i złagodzą ujemne przeżycia powodów, związane z
naruszeniem ich dóbr osobistych.
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana - Samodzielny
Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej.
Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 1
października 2009 r. , zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwa.
Sąd Okręgowy zaakceptował ustalenia Sądu I instancji w zakresie przebiegu
pracy zawodowej powodów, łączących strony umów, zakresów obowiązków
powodów, świadczenia przez powodów pracy w ramach dyżurów medycznych,
liczby przepracowanych godzin, otrzymanego przez powodów wynagrodzenia za
pracę w ramach dyżurów medycznych. Dyżury były ustalane przez lekarza z
ordynatorem oddziału, w którym lekarz pracował i były pełnione zgodnie z
grafikiem. Lekarze przedstawiali ordynatorowi propozycję terminów dyżurów, który
w miarę możliwości je uwzględniał. Sąd drugiej instancji uznał, że prawidłowe są
ustalenia Sądu Rejonowego w części dotyczącej przekroczenia normy europejskiej
w związku z wykonywaniem pracy etatowej oraz pełnieniem dyżurów przez
powodów, a także otrzymanego przez powodów wynagrodzenia za dyżury pełnione
w okresie objętym sporem. Praca w ramach umowy etatowej różni się od czynności
wykonywanych w ramach umowy o dyżury medyczne. Lekarz, który odbywał
specjalizację, miał obowiązek wykazania się określoną liczbą pełnionych dyżurów.
Ustalenia Sądu w tym zakresie Sąd drugiej instancji przyjął jako własne.
Zdaniem Sądu drugiej instancji - czas pracy lekarza na dyżurze medycznym
jest czasem pracy w rozumieniu art. 128 § 1 k.p. Lekarz pełniący dyżur pozostaje
bowiem w dyspozycji pracodawcy. Należy uwzględnić normy wynikające z
dyrektywy Rady (Sąd Okręgowy nieprawidłowo wskazał Rady Europy) 93/104/WE z
23 listopada 1993 r. dotyczące niektórych aspektów organizacji czasu pracy,
Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/34/WE z 22 czerwca 2000 r. oraz
Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE z 4 listopada 2003 r. dotyczące
niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Nawet jeżeli dyrektywa 93/104
pozostawia państwom członkowskim pewien margines swobody przy wdrażaniu jej
postanowień,
co
dotyczy
w
szczególności
ustalenia
długości
okresu
rozliczeniowego w celu stosowania art. 6, a ponadto zezwala na wprowadzenie
odstępstw od stosowania tego artykułu, to okoliczności te nie naruszają
bezwarunkowego i precyzyjnego charakteru art. 6 pkt 2. Dyrektywa 2003/88
zawiera definicję czasu pracy w art. 2 pkt 1, z którego wynika, że czas pracy
oznacza każdy okres, podczas którego pracownik pracuje, jest do dyspozycji
pracodawcy oraz wykonuje swoje działania lub spełnia obowiązki, zgodnie z
przepisami krajowymi lub praktyką krajową. Definicja ta jest zbieżna z definicją
zawartą art. 128 § 1 k.p.
W ocenie Sądu drugiej instancji dobro chronione - zdrowie może być
zagrożone przez naruszenie prawa do odpoczynku.
Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany wykazał jednak okoliczności, które
wyłączają bezprawność jego działania. Bezprawnym jest każde działanie
naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych
okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających
bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: działanie w ramach
porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa,
wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego, działanie w ochronie
uzasadnionego interesu.
Ciężar dowodu braku bezprawności działania spoczywa na osobie, której
zarzucono naruszenie dobra osobistego, pozwany musi więc wykazać, że był do
tego uprawniony. Typowymi wypadkami braku bezprawności są: działanie w
ramach obowiązującego porządku prawnego, włączając w to zasady współżycia
społecznego, wykonywanie prawa podmiotowego, w warunkach niewskazujących
na jego nadużycie, zgoda pokrzywdzonego, brak zasługującego na ochronę
interesu, potrzeba ochrony wartości nadrzędnych, inne ujęcie zagadnienia w
przepisach szczególnych.
W ocenie Sądu Okręgowego powodowie wyrazili pisemną zgodę na pracę w
ramach dyżurów medycznych według grafiku, a zgoda ta wyłącza w każdym
przypadku bezprawność działania pozwanego. Pozwany wykazał również, iż
pełnienie dyżurów medycznych wymagane było programem specjalizacji powodów,
a także, iż o dyżurowaniu decydowały względy ekonomiczne powodów. Ponadto w
razie zaniechania przez powodów pracy w ramach dyżurów medycznych, pacjenci
w oddziałach, w których pracowali, byliby pozbawieni opieki lekarskiej, a tym
samym narażone zostałoby podstawowe dobro, jakim jest życie pacjentów, a także
ich zdrowie. W razie narażenia pacjentów, odpowiedzialność, w tym również
odszkodowawczą ponosiłby pozwany. Okoliczność powyższa nie może być
obojętna dla oceny zasadności żądania powodów o zasądzenie zadośćuczynienia.
Nie tylko bowiem zgoda na pełnienie dyżurów wyłącza bezprawność naruszenia
dóbr osobistych, okolicznością wyłączającą bezprawność naruszenia jest również
potrzeba ochrony wartości nadrzędnych (taką wartością jest życie i zdrowie
pacjentów), a także działanie w ochronie uzasadnionego interesu szpitala, jako
placówki medycznej mającej obowiązek zapewnić całodobową opiekę medyczną w
danym terenie.
Sąd
Okręgowy
uznał,
że
sąd
nie
ma
obowiązku
zasądzenia
zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w każdym przypadku naruszenia dóbr
osobistych. Przy stosowaniu tego przepisu sąd bierze pod uwagę całokształt
okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej
stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Sama bezprawność w przypadku
naruszenia dobra osobistego nie wystarcza do zasądzenia odpowiedniego
zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. Przepis ten nie może być
interpretowany w oderwaniu od zasad rządzących odpowiedzialnością cywilną oraz
systemem dóbr osobistych. Przepis art. 448 k.c. jest usytuowany w tytule VI księgi
III k.c. „czyny niedozwolone", a więc odpowiedzialność musi być poprzedzona
stwierdzeniem winy. Gdyby zamiarem ustawodawcy było, aby tylko bezprawność
była przesłanką odpowiedzialności z art. 448 k.c., umieściłby ten przepis w części
ogólnej Kodeksu cywilnego, w obrębie art. 24 k.c.
W ocenie Sądu Okręgowego - skoro powodowie wyrazili zgodę pisemną na
pracę w ramach dyżurów medycznych, to zgoda ta wyłącza w każdym przypadku
bezprawność działania pozwanego. Ponadto pozwany podpisując umowy o dyżury
z powodami, sporządzając grafik dyżurów działał w interesie pacjentów, bowiem był
zobowiązany do zapewnienia całodobowej opieki medycznej. Pozostawienie
pacjentów bez opieki stanowiłoby zagrożenie dla ich zdrowia, a nawet życia, a tylko
powodowie
-
biorąc
pod
uwagę
ich
wykształcenie,
wiedzę
medyczną,
doświadczenie zawodowe i niewątpliwe zaangażowanie - mogli tę opiekę zapewnić.
Nawet gdyby przyjąć, że powodowie nie wyrazili zgody na pracę w ramach
dyżurów z przekroczeniem norm czasowych, a pozwany nie działał w ochronie
uzasadnionego interesu, a nawet w potrzebie ochrony wartości nadrzędnych
(czego Sąd Okręgowy nie czyni), to sama bezprawność, w przypadku naruszenia
dobra osobistego, nie wystarcza do zasądzenia odpowiedniego zadośćuczynienia
na podstawie art. 448 k.c. Należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności
faktycznych, w tym również winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych, która
powinna być oceniona w aspekcie działania pozwanego w ochronie uzasadnionego
interesu, a nawet w celu ochrony wartości nadrzędnych. Z tych względów Sąd
uznał apelację strony pozwanej za uzasadnioną. Stwierdzając, iż Sąd pierwszej
instancji naruszył prawo materialne poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe
zastosowanie art. 23, 24 i 448 k.c., zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił
na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Od wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną wniósł w sposób skuteczny
pełnomocnik powoda S. F. (skargi kasacyjne pozostałych powodów były
niedopuszczalne z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia i zostały odrzucone),
zarzucając wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na
wynik sprawy, a to: art. 233 § 1 w związku z art. 328 § 2 k.p.c., a także art. 283
k.p.c.,
w
następstwie
którego
oraz
nieprzestrzegania
kompetencji
sądu
odwoławczego i nie spełnienia jego procesowej funkcji (art. 382 k.p.c.) doszło do
pominięcia części materiału zebranego w postępowaniu, braku wyczerpujących
ustaleń - i z obrazą przytoczonych przepisów - pominięcia odmiennych ustaleń
dokonanych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ze skutkami wskazanymi w art.
3983 § 2 pkt 2 k.p.c., w szczególności poprzez nie wykazanie powodów, dla których
uznano, że ustalenia Sądu I instancji są błędne w zakresie ustalenia, że pełnione
przez powodów dyżury medyczne w ramach zawartej umowy o pracę, na które
wyrazili zgodę, wyłącza bezprawność działania pozwanego.
Powołując się na przepis art. 3983 § 1 pkt. 1 k.p.c., pełnomocnik skarżącego
zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię, tj.
art. 448 k.c. w związku z art. 23 i art. 24 k.c., poprzez przyjęcie, że mimo
naruszenia dóbr osobistych bezprawność działania nie wystarcza do zasądzenia
odpowiedniego zadośćuczynienia.
Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku
w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu
oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania
kasacyjnego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o odmowę przyjęcia
skargi do rozpoznania, ewentualnie o jej oddalenie i zasądzenie kosztów
postępowania. Podniósł, że nie ponosi winy w naruszeniu prawa powodów do
odpoczynku, gdyż umowy o dyżury medyczne były odrębne i dotyczyły innego
rodzaju pracy, niż praca wykonywana w normalnym czasie pracy. Podejmując
dyżury powodowie działali we własnym interesie ekonomicznym oraz wspólnie z
pozwanym działali dla ochrony zdrowia i życia pacjentów, czyli w interesie
nadrzędnym. Zasądzenie zadośćuczynienia nie spełni właściwej mu funkcji
prewencyjnej, gdyż od około 2 lat pozwany nie zawiera z powodami umów o
pełnienie dyżurów. Powodowie nie korzystają jednak w tym okresie z odpoczynku,
gdyż nadal pełnią dyżury u pozwanego, tyle tylko, że odbywają je na podstawie
umowy z niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej. Brak winy pozwanego
uzasadnia oddalenie powództwa opartego na art. 448 k.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest uzasadniona, mimo że zarzuty określone jako
procesowe są sformułowane niejasno. Z uzasadnienia skargi wynika, że ustalenia
faktyczne nie są kwestionowane, natomiast podważa się wykładnię prawa
materialnego, prowadzącą do błędnego – zdaniem skarżącego – zastosowania art.
23, art. 24 i art. 448 k.c. Mimo, że nie jest to w skardze umotywowane, to jako
zasadny należy ocenić zarzut wobec poglądu Sądu Okręgowego o uchyleniu
bezprawności pozwanego przez zgodę powodów na pełnienie dyżurów i wynikającą
z tego rezygnację z prawa do odpoczynku określonego w art. 132 § 1 i art. 133 § 1
k.p.
Prawo pracownika do odpowiedniego odpoczynku jest uprawnieniem
wynikającym z art. 66 ust. 2 Konstytucji i zostało powtórzone jako podstawowa
zasada prawa pracy w art. 14 k.p.
Sąd Okręgowy nie kwestionował, że czas dyżurów pełnionych przez powoda
był czasem pracy, a więc doszło do przekroczenia obowiązujących norm czasu
pracy lekarzy. Zwykły czas pracy lekarza rozpoczynał się od godziny 7 35 i trwał do
godziny 1435, po czym następowało pełnienie dyżurów do godziny 7 00 rano, a
następnie podejmowanie ponownie pracy od godziny 7 35. Sąd Okręgowy wskazał,
że wprawdzie działanie pozwanego było bezprawne, jednak zgoda powodów na
takie działanie usprawiedliwiała tę bezprawność.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2011 r., sygn. akt III PK 32/10
(niepublikowany), dotyczącego takiej samej sprawy, zajął stanowisko, że pogląd
(przyjęty również w zaskarżonym
wyroku
Sądu
Okręgowego), iż zgoda
pokrzywdzonego na naruszenie jego dóbr osobistych uchyla bezprawność działania
sprawcy, co do zasady jest trafny i ma mocne podstawy w orzecznictwie i doktrynie.
Nie oznacza to jednak, że jest on słuszny w każdym przypadku. Jego podstawą jest
swoboda dysponowania przez pokrzywdzonego naruszonym dobrem osobistym.
Podstawa ta nie może mieć zastosowania do dysponowania przez pracownika
prawem do odpoczynku w odniesieniu do jego pracodawcy. Pracownik nie może
skutecznie zrzec się prawa do odpoczynku zagwarantowanego w art. 132 § 1 i art.
133 § 1 k.p. Zachodzi bowiem bliska analogia między prawem do odpoczynku i
prawem do urlopu, którego pracownik nie może się zrzec (art. 152 § 2 k.p.). Obie
instytucje służą ochronie zdrowia pracownika i jego bezpieczeństwa. Dzienne,
tygodniowe i roczne okresy (czyli urlopy) odpoczynku są analogicznie traktowane
przez dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. Nr
2003/88 WE dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.Urz.UE
L299 z dnia 18 listopada 2003 r., s. 9 – Dz.Urz.UE – sp. 05, t. 4 s. 381 – zob. w
szczególności pkt 2 i 5 preambuły). Z uwagi na jednakową funkcję tych trzech
okresów odpoczynku, do okresów określonych w art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.
należy w drodze analogii stosować art. 152 § 2 k.p., przewidujący zakaz zrzeczenia
się prawa do urlopu. Sąd Najwyższy, rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną, w
pełni podziela te konstatacje.
Jako drugą okoliczność uchylającą bezprawność zachowania pozwanego
Sąd Okręgowy wskazał ochronę dóbr wyższego rzędu, czyli zdrowia i życia
pacjentów. W całokształcie rozpoznawanej sprawy jest to istotny element, nie
przesądza jednak o braku bezprawności zachowania pozwanego. Trzeba mieć
bowiem na uwadze, że naruszone dobra pracowników są porównywalne z dobrem
pacjentów. Ponadto pozwany uczynił stałą praktyką pozbawianie lekarzy należnego
odpoczynku, przez co nie tylko naruszył ich dobra osobiste, ale także stworzył
niebezpieczeństwo nienależytej ochrony zdrowia i życia pacjentów szpitala.
W wyroku z dnia 18 sierpnia 2010 r., II PK 228/09 (niepublikowany) Sąd
Najwyższy stwierdził,
że
niezapewnienie pracownikowi pełniącemu dyżury
medyczne
nieprzerwanego
dobowego
i
tygodniowego
odpoczynku
gwarantowanego w art. 132 i art. 133 k.p. nie powinno pozostać bez jakichkolwiek
sankcji dla pracodawcy i rekompensaty dla pracownika. Uzasadnił ten pogląd
koniecznością zapewnienia skuteczności prawa unijnego, a te przepisy Kodeksu
pracy powstały wskutek implementacji art. 3 i art. 5 dyrektywy 1993/104/WE oraz
2003/88/WE. Stanowisko to należy podzielić, także dlatego, że w odniesieniu do
pracodawcy powodującego
obiektywnych
kryteriów
krzywdę
jego
winy.
pracownika
Wina
właściwe
sprawcy
jest
jest
stosowanie
przesłanką
jego
odpowiedzialności z art. 448 k.c., a zarazem jej stopień może być jednym z
kryteriów ustalenia wysokości zadośćuczynienia. W rozpoznawanej sprawie stopień
winy pozwanego był nieznaczny, gdyż działał on w interesie pacjentów, a nadto
obowiązująca w spornym okresie ustawa o zakładach opieki zdrowotnej stanowiła
w art. 32j, że czas dyżurów nie jest wliczany do czasu pracy lekarzy. Wydane w
późniejszym okresie orzecznictwo przyjęło jednak, iż ten przepis nie uchyla
obowiązku zapewnienia lekarzowi obligatoryjnego okresu odpoczynku (zob. w
szczególności uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13
marca 2008 r., I PZP 11/07, OSNP 2008 nr 17-18, poz. 247 i powołane tam
orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości). Zasadniczymi kryteriami
ustalenia wysokości zadośćuczynienia są jednak okoliczności leżące po stronie
pokrzywdzonego, a inaczej mówiąc – obiektywne okoliczności, przy pomocy
których ocenia się rozmiar jego krzywdy. Są to okoliczności bardziej związane z
życiem osobistym pracownika niż z jego pracą, stąd te nie wydaje się właściwie
przyjęcie wysokości wynagrodzenia pokrzywdzonego jako podstawowego kryterium
miary jego krzywdy. Orzekając w tym przedmiocie sąd pracy musi stosować takie
same lub zbliżone kryteria przeliczenia krzywdy na pieniądze, co sąd cywilny.
Wśród wszystkich okoliczności branych pod uwagę należy w szczególności zwrócić
uwagę na długość okresu, w czasie którego powodowie byli pozbawieni
obligatoryjnego okresu odpoczynku oraz na indywidualnie ocenione, związane z
tym uszczerbki w życiu rodzinnym, czy osobistym. Nie można przy tym
abstrahować od korzyści majątkowych i zawodowych odniesionych przez powodów
w tym okresie dzięki pełnieniu dyżurów kosztem należnego odpoczynku. Obok
uznania potrzeby sprawowania opieki nad pacjentami, te korzyści były motywem
dobrowolnego zawierania umów z pozwanym o pełnienie dyżurów medycznych.
Zgoda
powodów
na
dyżurowanie
nie
uchyliła
bezprawności
zachowania
pozwanego, ale ma istotne znaczenie dla określenia wysokości zadośćuczynienia.
O rozmiarze doznanej krzywdy można wnioskować także z zachowania
pokrzywdzonego po zakończeniu okresu, w którym była mu wyrządzona. Gdyby
zostało ustalone, że – jak twierdzi pozwany w odpowiedzi na skargę – powodowie
nadal pełnią dyżury u pozwanego, ale na podstawie umowy z innym zakładem
opieki zdrowotnej, to byłaby to okoliczność wskazująca na znikomy rozmiar ich
krzywdy doznanej w czasie pełnienia dyżurów na podstawie umowy z pozwanym.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w
sentencji wyroku - na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. w związku
art. 39821 k.p.c.