Legislator Case Law & Legislation
III PK 50/10 AI generated

III PK 50/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III PK 50/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

z unormowań dyrektywy Rady nr 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993r. i dyrektywy powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,

Legislator headnote

AI generated

art. 23 k.c, art. 448 k.c, art. 128 § 1 k.p, art. 133 § 1 k.p, art. 300 k.p, art. 24 k.c; III PK 50/10 · Sąd Najwyższy: i dyrektywy powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,

Keywords

AI generated
art. 23 k.c art. 448 k.c art. 128 § 1 k.p art. 133 § 1 k.p art. 300 k.p art. 24 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 23 k.c
związaną z naruszeniem prawa do wypoczynku, na podstawie przepisu art. 23 k.c.
art. 448 k.c
w związku z art. 448 k.c.; natomiast w pozostałym zakresie pełnomocnik powodów
art. 128 § 1 k.p
art. 128 § 1 k.p. Nie budzi wątpliwości, że lekarz pełniący dyżur pozostaje w
art. 133 § 1 k.p
132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.
art. 300 k.p
dobra osobistego, jednakże w tym zakresie w związku z art. 300 k.p., zastosowanie
art. 24 k.c
ogólnej Kodeksu cywilnego, w obrębie art. 24 k.c.
art. 386 § 1 k.p.c
na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
art. 328 § 2 k.p.c
233 § 1 w związku z art. 328 § 2 k.p.c., a także art.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III PK 50/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 marca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący)

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

SSA Krzysztof Staryk (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa M. W. i in. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu

Zespołowi ZOZ

o zadośćuczynienie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 marca 2011 r.,

skargi kasacyjnej powoda S. F. od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w […]

z dnia 1 października 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadni enie

Pozwami z dnia 16 stycznia 2008 roku

powodowie:/.../,

wnieśli o

zasądzenie od Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej,

na rzecz każdego z nich, kwoty 4.000 zł tytułem uzupełniającego wynagrodzenia za

pracę w godzinach nadliczbowych, nakazanie udzielenia 600 płatnych dni wolnych

od pracy oraz zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu zgłoszonych żądań

wskazali, że powodowie od listopada 2004 roku do grudnia 2007 roku pełnili w

siedzibie pracodawcy dyżury medyczne, bez udzielenia wypoczynku, wynikającego

z unormowań dyrektywy Rady nr 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993r. i dyrektywy

nr 2003/88/WE.

Na rozprawie w dniu 14 sierpnia 2008 roku pełnomocnik powodów

zmodyfikował powództwo - wnosząc o zasądzenie od pozwanego na rzecz

powodów: J. P. - kwoty 30.689,96 zł, B. T. - 434,36 zł, M. S. - 9.154,23 zł, S. F. 41.512,89 zł, W. P. - 23.662,98 zł, K. B. - 9.696,05 zł, M. G. - 16.795,35 zł, M. W. 7.735,50 zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez powodów krzywdę,

związaną z naruszeniem prawa do wypoczynku, na podstawie przepisu art. 23 k.c.

w związku z art. 448 k.c.; natomiast w pozostałym zakresie pełnomocnik powodów

cofnął powództwo, na co pozwany wyraził zgodę.

W odpowiedzi pozwany wniósł o oddalenie tak zmodyfikowanych żądań wskazując m.in., że zgoda powodów na pełnienie dyżurów wyłącza bezprawność

zachowania pozwanego.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy - wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2009 r.,

Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od pozwanego

Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej tytułem

zadośćuczynienia na rzecz powodów: J. P. kwotę 7.672,49 zł netto, B. T. kwotę

108,59 zł netto, M. G. kwotę 2.228,55 zł netto, S. F. kwotę 10.378,22zł netto, W. P.

kwotę 5915,74 zł netto, K. S. kwotę 2.424,01 zł netto, M. G. kwotę 4.198,83 zł

netto, M. W. kwotę 1.933,87 zł netto. W pozostałych punktach sentencji Sąd oddalił

powództwo w pozostałej części, a także nadał rygor natychmiastowej wykonalności,

zniósł wzajemnie koszty postępowania pomiędzy stronami i odstąpił od obciążania

stron kosztami postępowania.

W ocenie Sądu I instancji żądanie powodów zasądzenia zadośćuczynienia

za doznaną krzywdę w związku z pełnieniem przez nich dyżurów medycznych w

zakresie przekraczającym dopuszczalne normy czasu pracy, przez co doszło do

naruszenia ich dobra osobistego w postaci prawa do wypoczynku oraz zagrożenia

ich zdrowia, co do zasady zasługiwało na uwzględnienie.

Czas pracy lekarza na dyżurze medycznym jest czasem pracy w rozumieniu

art. 128 § 1 k.p. Nie budzi wątpliwości, że lekarz pełniący dyżur pozostaje w

dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do

wykonywania pracy. Wprawdzie przepis art. 32j ust. 2 z dnia 30 sierpnia 1991 r.

ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (stanowiącej lex specialis w stosunku do

przepisów Kodeksu pracy, obejmujących regulację z art. 128 – 15112 ) - do dnia 31

grudnia 2007 r. - stanowił, że czasu pełnienia dyżuru medycznego, nie wlicza się do

czasu pracy, jednak Sąd uwzględnił normy wynikające z dyrektyw Rady 93/104/WE

z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy,

Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/34/WE oraz Parlamentu Europejskiego i

Rady 2003/88/WE z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów

organizacji czasu pracy. W świetle powyższych unormowań - przepis art. 32j ust. 2

ustawy o zakładach opieki zdrowotnej stanowiący, iż czasu pełnienia dyżuru

medycznego nie wlicza się do czasu pracy, jest oczywiście niezgodny z wykładnią

pojęcia "czas pracy", ustaloną w orzecznictwie ETS na gruncie dyrektywy 93/104,

pozostaje też w sprzeczności z normą art. 128 § 1 k.p.

Przepisy ustawy o zakładach opieki zdrowotnej nie zawierają unormowania o

minimalnych okresach odpoczynku dobowego i tygodniowego. W tym zakresie

znajdują zastosowanie do czasu pracy lekarzy przepisy art. 132-133 k.p., które

stanowią zarazem element prawa do ochrony zdrowia każdego pracownika w tym

również lekarza. Zgodnie z art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p. pracownikowi przysługuje

w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku,

obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego.

Dyżur medyczny nie może mieć miejsca w zakresie pozbawiającym pracownika

prawa do odpoczynku, wynikającego z art. 132 i 133 k.p. Tym samym naruszenie

prawa do odpoczynku stanowi naruszenie przez pracodawcę obowiązków ze

stosunku pracy.

Sąd Rejonowy uznał, że lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w okresie

do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie w razie

nieudzielenia

przez

pracodawcę

odpowiednich

okresów

nieprzerwanego

odpoczynku (art. 132 i 133 k.p.), niezależnie od wynagrodzenia wypłaconego z

tytułu dyżuru, natomiast nie wyłącza to możliwości dochodzenia roszczeń o

odszkodowanie lub zadośćuczynienie na zasadach ogólnych. Stanowisko to w

ocenie Sądu I instancji stanowi potwierdzenie ogólnego obowiązku pracodawcy

szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika. Nieudzielenie przez

pracodawcę przewidzianych prawem okresów odpoczynku stanowi naruszenie jego

obowiązków ze stosunku pracy. Co prawda Kodeks pracy nie definiuje pojęcia

dobra osobistego, jednakże w tym zakresie w związku z art. 300 k.p., zastosowanie

będzie miał art. 23 k.c. W ramach stosunku pracy dobra osobiste pracownika

wynikające z art. 23 i 24 k.c. należy rozumieć w sposób szczególny, przy

uwzględnieniu specyfiki więzi istniejącej między pracownikiem a pracodawcą. W

ocenie Sądu I instancji, poza zdrowiem pracownika, dobrem takim jest także prawo

do odpoczynku, w tym - przebywania w gronie rodziny, czy innego swobodnego

dysponowania

czasem

wolnym.

Bez

wątpienia

bowiem

pełnienie

dyżuru

lekarskiego powoduje, że lekarz nie może przebywać w środowisku rodzinnym, nie

może swobodnie dysponować swoim czasem, ponieważ pozostaje w dyspozycji

pracodawcy. Celem odpoczynku pracownika jest ochrona jego zdrowia, a

pracodawca naruszając prawo pracownika do odpoczynku pośrednio stwarza

również zagrożenie dla jego zdrowia.

Pozwany wyznaczając dyżury medyczne działał na podstawie ustawy o

zakładach opieki zdrowotnej, w brzemieniu do dnia 31 grudnia 2007 roku.

Przedmiotowa ustawa dopuszcza pełnienie przez lekarzy dyżurów medycznych,

określając zarazem ich wymiar miesięczny. Pozwany był świadomy ograniczeń

tego wymiaru, jednak nie zorganizował procesu świadczenia pracy, a w

szczególności nie dostosował obsady personalnej na oddziałach tak, aby zachować

normy wskazane ustawą. Rozwiązaniem takim z pewnością nie jest zawieranie

umów o dyżury medyczne, albowiem umowy te były zawierane z tymi samymi

pracownikami, którzy w ramach umowy łączącej ich z pozwanym wykonywali

czynności medyczne. Zawieranie kolejnych umów nie zmieniło tym samym sytuacji

pozwanego, ani powodów, albowiem w dalszym ciągu praca była świadczona przez

tych samych pracowników, a nie można tych dwóch umów traktować odrębnie i w

oderwaniu od siebie. Skutkiem dokonanego naruszenia prawa do odpoczynku jest

zagrożenie dla zdrowia powodów oraz naruszone prawo do życia rodzinnego i

osobistego, wynikającego z ograniczonego czasu, jaki powodowie, z uwagi na

pracę, mogli przebywać z rodziną, dysponować swobodnie swoim czasem.

Mając powyższe na względzie Sąd pierwszej instancji uznał, iż spełnione

zostały przesłanki odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 448 k.c. w zw. z

art. 300 k.p. Przy ocenie, jaka suma jest odpowiednia tytułem zadośćuczynienia za

doznaną krzywdę, Sąd Rejonowy wziął pod uwagę rodzaj dobra, które zostało

naruszone oraz charakter, stopień nasilenia i czas trwania jej doznawania przez

osobę, której dobro zostało naruszone. Dla oceny tej nie jest też bez znaczenia

stopień winy osoby naruszającej dobra osobiste, cel który zamierzała ona osiągnąć,

podejmując działanie naruszające te dobra i korzyść majątkowa, jaką w związku z

tym działaniem uzyskała lub spodziewała się uzyskać. Nadto Sąd I instancji miał na

uwadze, że kwota zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może

być symboliczna, musi mieć charakter kompensacyjny, a jej wysokość winna mieć

zindywidualizowany charakter. Należało również uwzględnić, iż praca powodów

była wynagradzana zgodnie z zawartymi przez nich umowami z pozwanym.

Okoliczności te nie wyłączają odpowiedzialności pozwanego, jednakże skutkują

tym, że żądania powodów nie mogą być uwzględnione w całości. Należy także

mieć na uwadze sytuację finansową pozwanego, jako okoliczność wpływającą

także na wysokość zadośćuczynienia, a także zasadę utrzymania wysokości

zadośćuczynienia

w

rozsądnych

granicach.

Różnicując

wysokość

zadośćuczynienia - stosownie do stopnia, ciężaru gatunkowego, czasu trwania

naruszenia ich dóbr osobistych - Sąd orzekł jak w pkt I wyroku, przyjmując że

zasądzone kwoty wynagrodzą i złagodzą ujemne przeżycia powodów, związane z

naruszeniem ich dóbr osobistych.

Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana - Samodzielny

Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej.

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 1

października 2009 r. , zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwa.

Sąd Okręgowy zaakceptował ustalenia Sądu I instancji w zakresie przebiegu

pracy zawodowej powodów, łączących strony umów, zakresów obowiązków

powodów, świadczenia przez powodów pracy w ramach dyżurów medycznych,

liczby przepracowanych godzin, otrzymanego przez powodów wynagrodzenia za

pracę w ramach dyżurów medycznych. Dyżury były ustalane przez lekarza z

ordynatorem oddziału, w którym lekarz pracował i były pełnione zgodnie z

grafikiem. Lekarze przedstawiali ordynatorowi propozycję terminów dyżurów, który

w miarę możliwości je uwzględniał. Sąd drugiej instancji uznał, że prawidłowe są

ustalenia Sądu Rejonowego w części dotyczącej przekroczenia normy europejskiej

w związku z wykonywaniem pracy etatowej oraz pełnieniem dyżurów przez

powodów, a także otrzymanego przez powodów wynagrodzenia za dyżury pełnione

w okresie objętym sporem. Praca w ramach umowy etatowej różni się od czynności

wykonywanych w ramach umowy o dyżury medyczne. Lekarz, który odbywał

specjalizację, miał obowiązek wykazania się określoną liczbą pełnionych dyżurów.

Ustalenia Sądu w tym zakresie Sąd drugiej instancji przyjął jako własne.

Zdaniem Sądu drugiej instancji - czas pracy lekarza na dyżurze medycznym

jest czasem pracy w rozumieniu art. 128 § 1 k.p. Lekarz pełniący dyżur pozostaje

bowiem w dyspozycji pracodawcy. Należy uwzględnić normy wynikające z

dyrektywy Rady (Sąd Okręgowy nieprawidłowo wskazał Rady Europy) 93/104/WE z

23 listopada 1993 r. dotyczące niektórych aspektów organizacji czasu pracy,

Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/34/WE z 22 czerwca 2000 r. oraz

Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE z 4 listopada 2003 r. dotyczące

niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Nawet jeżeli dyrektywa 93/104

pozostawia państwom członkowskim pewien margines swobody przy wdrażaniu jej

postanowień,

co

dotyczy

w

szczególności

ustalenia

długości

okresu

rozliczeniowego w celu stosowania art. 6, a ponadto zezwala na wprowadzenie

odstępstw od stosowania tego artykułu, to okoliczności te nie naruszają

bezwarunkowego i precyzyjnego charakteru art. 6 pkt 2. Dyrektywa 2003/88

zawiera definicję czasu pracy w art. 2 pkt 1, z którego wynika, że czas pracy

oznacza każdy okres, podczas którego pracownik pracuje, jest do dyspozycji

pracodawcy oraz wykonuje swoje działania lub spełnia obowiązki, zgodnie z

przepisami krajowymi lub praktyką krajową. Definicja ta jest zbieżna z definicją

zawartą art. 128 § 1 k.p.

W ocenie Sądu drugiej instancji dobro chronione - zdrowie może być

zagrożone przez naruszenie prawa do odpoczynku.

Zdaniem Sądu Okręgowego pozwany wykazał jednak okoliczności, które

wyłączają bezprawność jego działania. Bezprawnym jest każde działanie

naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych

okoliczności usprawiedliwiających takie działanie. Do okoliczności wyłączających

bezprawność naruszenia dóbr osobistych na ogół zalicza się: działanie w ramach

porządku prawnego, tj. działanie dozwolone przez obowiązujące przepisy prawa,

wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego, działanie w ochronie

uzasadnionego interesu.

Ciężar dowodu braku bezprawności działania spoczywa na osobie, której

zarzucono naruszenie dobra osobistego, pozwany musi więc wykazać, że był do

tego uprawniony. Typowymi wypadkami braku bezprawności są: działanie w

ramach obowiązującego porządku prawnego, włączając w to zasady współżycia

społecznego, wykonywanie prawa podmiotowego, w warunkach niewskazujących

na jego nadużycie, zgoda pokrzywdzonego, brak zasługującego na ochronę

interesu, potrzeba ochrony wartości nadrzędnych, inne ujęcie zagadnienia w

przepisach szczególnych.

W ocenie Sądu Okręgowego powodowie wyrazili pisemną zgodę na pracę w

ramach dyżurów medycznych według grafiku, a zgoda ta wyłącza w każdym

przypadku bezprawność działania pozwanego. Pozwany wykazał również, iż

pełnienie dyżurów medycznych wymagane było programem specjalizacji powodów,

a także, iż o dyżurowaniu decydowały względy ekonomiczne powodów. Ponadto w

razie zaniechania przez powodów pracy w ramach dyżurów medycznych, pacjenci

w oddziałach, w których pracowali, byliby pozbawieni opieki lekarskiej, a tym

samym narażone zostałoby podstawowe dobro, jakim jest życie pacjentów, a także

ich zdrowie. W razie narażenia pacjentów, odpowiedzialność, w tym również

odszkodowawczą ponosiłby pozwany. Okoliczność powyższa nie może być

obojętna dla oceny zasadności żądania powodów o zasądzenie zadośćuczynienia.

Nie tylko bowiem zgoda na pełnienie dyżurów wyłącza bezprawność naruszenia

dóbr osobistych, okolicznością wyłączającą bezprawność naruszenia jest również

potrzeba ochrony wartości nadrzędnych (taką wartością jest życie i zdrowie

pacjentów), a także działanie w ochronie uzasadnionego interesu szpitala, jako

placówki medycznej mającej obowiązek zapewnić całodobową opiekę medyczną w

danym terenie.

Sąd

Okręgowy

uznał,

że

sąd

nie

ma

obowiązku

zasądzenia

zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. w każdym przypadku naruszenia dóbr

osobistych. Przy stosowaniu tego przepisu sąd bierze pod uwagę całokształt

okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej

stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Sama bezprawność w przypadku

naruszenia dobra osobistego nie wystarcza do zasądzenia odpowiedniego

zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c. Przepis ten nie może być

interpretowany w oderwaniu od zasad rządzących odpowiedzialnością cywilną oraz

systemem dóbr osobistych. Przepis art. 448 k.c. jest usytuowany w tytule VI księgi

III k.c. „czyny niedozwolone", a więc odpowiedzialność musi być poprzedzona

stwierdzeniem winy. Gdyby zamiarem ustawodawcy było, aby tylko bezprawność

była przesłanką odpowiedzialności z art. 448 k.c., umieściłby ten przepis w części

ogólnej Kodeksu cywilnego, w obrębie art. 24 k.c.

W ocenie Sądu Okręgowego - skoro powodowie wyrazili zgodę pisemną na

pracę w ramach dyżurów medycznych, to zgoda ta wyłącza w każdym przypadku

bezprawność działania pozwanego. Ponadto pozwany podpisując umowy o dyżury

z powodami, sporządzając grafik dyżurów działał w interesie pacjentów, bowiem był

zobowiązany do zapewnienia całodobowej opieki medycznej. Pozostawienie

pacjentów bez opieki stanowiłoby zagrożenie dla ich zdrowia, a nawet życia, a tylko

powodowie

-

biorąc

pod

uwagę

ich

wykształcenie,

wiedzę

medyczną,

doświadczenie zawodowe i niewątpliwe zaangażowanie - mogli tę opiekę zapewnić.

Nawet gdyby przyjąć, że powodowie nie wyrazili zgody na pracę w ramach

dyżurów z przekroczeniem norm czasowych, a pozwany nie działał w ochronie

uzasadnionego interesu, a nawet w potrzebie ochrony wartości nadrzędnych

(czego Sąd Okręgowy nie czyni), to sama bezprawność, w przypadku naruszenia

dobra osobistego, nie wystarcza do zasądzenia odpowiedniego zadośćuczynienia

na podstawie art. 448 k.c. Należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności

faktycznych, w tym również winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych, która

powinna być oceniona w aspekcie działania pozwanego w ochronie uzasadnionego

interesu, a nawet w celu ochrony wartości nadrzędnych. Z tych względów Sąd

uznał apelację strony pozwanej za uzasadnioną. Stwierdzając, iż Sąd pierwszej

instancji naruszył prawo materialne poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie art. 23, 24 i 448 k.c., zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił

na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

Od wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną wniósł w sposób skuteczny

pełnomocnik powoda S. F. (skargi kasacyjne pozostałych powodów były

niedopuszczalne z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia i zostały odrzucone),

zarzucając wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na

wynik sprawy, a to: art. 233 § 1 w związku z art. 328 § 2 k.p.c., a także art. 283

k.p.c.,

w

następstwie

którego

oraz

nieprzestrzegania

kompetencji

sądu

odwoławczego i nie spełnienia jego procesowej funkcji (art. 382 k.p.c.) doszło do

pominięcia części materiału zebranego w postępowaniu, braku wyczerpujących

ustaleń - i z obrazą przytoczonych przepisów - pominięcia odmiennych ustaleń

dokonanych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym ze skutkami wskazanymi w art.

3983 § 2 pkt 2 k.p.c., w szczególności poprzez nie wykazanie powodów, dla których

uznano, że ustalenia Sądu I instancji są błędne w zakresie ustalenia, że pełnione

przez powodów dyżury medyczne w ramach zawartej umowy o pracę, na które

wyrazili zgodę, wyłącza bezprawność działania pozwanego.

Powołując się na przepis art. 3983 § 1 pkt. 1 k.p.c., pełnomocnik skarżącego

zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię, tj.

art. 448 k.c. w związku z art. 23 i art. 24 k.c., poprzez przyjęcie, że mimo

naruszenia dóbr osobistych bezprawność działania nie wystarcza do zasądzenia

odpowiedniego zadośćuczynienia.

Wskazując na powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu

oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o odmowę przyjęcia

skargi do rozpoznania, ewentualnie o jej oddalenie i zasądzenie kosztów

postępowania. Podniósł, że nie ponosi winy w naruszeniu prawa powodów do

odpoczynku, gdyż umowy o dyżury medyczne były odrębne i dotyczyły innego

rodzaju pracy, niż praca wykonywana w normalnym czasie pracy. Podejmując

dyżury powodowie działali we własnym interesie ekonomicznym oraz wspólnie z

pozwanym działali dla ochrony zdrowia i życia pacjentów, czyli w interesie

nadrzędnym. Zasądzenie zadośćuczynienia nie spełni właściwej mu funkcji

prewencyjnej, gdyż od około 2 lat pozwany nie zawiera z powodami umów o

pełnienie dyżurów. Powodowie nie korzystają jednak w tym okresie z odpoczynku,

gdyż nadal pełnią dyżury u pozwanego, tyle tylko, że odbywają je na podstawie

umowy z niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej. Brak winy pozwanego

uzasadnia oddalenie powództwa opartego na art. 448 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest uzasadniona, mimo że zarzuty określone jako

procesowe są sformułowane niejasno. Z uzasadnienia skargi wynika, że ustalenia

faktyczne nie są kwestionowane, natomiast podważa się wykładnię prawa

materialnego, prowadzącą do błędnego – zdaniem skarżącego – zastosowania art.

23, art. 24 i art. 448 k.c. Mimo, że nie jest to w skardze umotywowane, to jako

zasadny należy ocenić zarzut wobec poglądu Sądu Okręgowego o uchyleniu

bezprawności pozwanego przez zgodę powodów na pełnienie dyżurów i wynikającą

z tego rezygnację z prawa do odpoczynku określonego w art. 132 § 1 i art. 133 § 1

k.p.

Prawo pracownika do odpowiedniego odpoczynku jest uprawnieniem

wynikającym z art. 66 ust. 2 Konstytucji i zostało powtórzone jako podstawowa

zasada prawa pracy w art. 14 k.p.

Sąd Okręgowy nie kwestionował, że czas dyżurów pełnionych przez powoda

był czasem pracy, a więc doszło do przekroczenia obowiązujących norm czasu

pracy lekarzy. Zwykły czas pracy lekarza rozpoczynał się od godziny 7 35 i trwał do

godziny 1435, po czym następowało pełnienie dyżurów do godziny 7 00 rano, a

następnie podejmowanie ponownie pracy od godziny 7 35. Sąd Okręgowy wskazał,

że wprawdzie działanie pozwanego było bezprawne, jednak zgoda powodów na

takie działanie usprawiedliwiała tę bezprawność.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2011 r., sygn. akt III PK 32/10

(niepublikowany), dotyczącego takiej samej sprawy, zajął stanowisko, że pogląd

(przyjęty również w zaskarżonym

wyroku

Sądu

Okręgowego), iż zgoda

pokrzywdzonego na naruszenie jego dóbr osobistych uchyla bezprawność działania

sprawcy, co do zasady jest trafny i ma mocne podstawy w orzecznictwie i doktrynie.

Nie oznacza to jednak, że jest on słuszny w każdym przypadku. Jego podstawą jest

swoboda dysponowania przez pokrzywdzonego naruszonym dobrem osobistym.

Podstawa ta nie może mieć zastosowania do dysponowania przez pracownika

prawem do odpoczynku w odniesieniu do jego pracodawcy. Pracownik nie może

skutecznie zrzec się prawa do odpoczynku zagwarantowanego w art. 132 § 1 i art.

133 § 1 k.p. Zachodzi bowiem bliska analogia między prawem do odpoczynku i

prawem do urlopu, którego pracownik nie może się zrzec (art. 152 § 2 k.p.). Obie

instytucje służą ochronie zdrowia pracownika i jego bezpieczeństwa. Dzienne,

tygodniowe i roczne okresy (czyli urlopy) odpoczynku są analogicznie traktowane

przez dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. Nr

2003/88 WE dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.Urz.UE

L299 z dnia 18 listopada 2003 r., s. 9 – Dz.Urz.UE – sp. 05, t. 4 s. 381 – zob. w

szczególności pkt 2 i 5 preambuły). Z uwagi na jednakową funkcję tych trzech

okresów odpoczynku, do okresów określonych w art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.

należy w drodze analogii stosować art. 152 § 2 k.p., przewidujący zakaz zrzeczenia

się prawa do urlopu. Sąd Najwyższy, rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną, w

pełni podziela te konstatacje.

Jako drugą okoliczność uchylającą bezprawność zachowania pozwanego

Sąd Okręgowy wskazał ochronę dóbr wyższego rzędu, czyli zdrowia i życia

pacjentów. W całokształcie rozpoznawanej sprawy jest to istotny element, nie

przesądza jednak o braku bezprawności zachowania pozwanego. Trzeba mieć

bowiem na uwadze, że naruszone dobra pracowników są porównywalne z dobrem

pacjentów. Ponadto pozwany uczynił stałą praktyką pozbawianie lekarzy należnego

odpoczynku, przez co nie tylko naruszył ich dobra osobiste, ale także stworzył

niebezpieczeństwo nienależytej ochrony zdrowia i życia pacjentów szpitala.

W wyroku z dnia 18 sierpnia 2010 r., II PK 228/09 (niepublikowany) Sąd

Najwyższy stwierdził,

że

niezapewnienie pracownikowi pełniącemu dyżury

medyczne

nieprzerwanego

dobowego

i

tygodniowego

odpoczynku

gwarantowanego w art. 132 i art. 133 k.p. nie powinno pozostać bez jakichkolwiek

sankcji dla pracodawcy i rekompensaty dla pracownika. Uzasadnił ten pogląd

koniecznością zapewnienia skuteczności prawa unijnego, a te przepisy Kodeksu

pracy powstały wskutek implementacji art. 3 i art. 5 dyrektywy 1993/104/WE oraz

2003/88/WE. Stanowisko to należy podzielić, także dlatego, że w odniesieniu do

pracodawcy powodującego

obiektywnych

kryteriów

krzywdę

jego

winy.

pracownika

Wina

właściwe

sprawcy

jest

jest

stosowanie

przesłanką

jego

odpowiedzialności z art. 448 k.c., a zarazem jej stopień może być jednym z

kryteriów ustalenia wysokości zadośćuczynienia. W rozpoznawanej sprawie stopień

winy pozwanego był nieznaczny, gdyż działał on w interesie pacjentów, a nadto

obowiązująca w spornym okresie ustawa o zakładach opieki zdrowotnej stanowiła

w art. 32j, że czas dyżurów nie jest wliczany do czasu pracy lekarzy. Wydane w

późniejszym okresie orzecznictwo przyjęło jednak, iż ten przepis nie uchyla

obowiązku zapewnienia lekarzowi obligatoryjnego okresu odpoczynku (zob. w

szczególności uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13

marca 2008 r., I PZP 11/07, OSNP 2008 nr 17-18, poz. 247 i powołane tam

orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości). Zasadniczymi kryteriami

ustalenia wysokości zadośćuczynienia są jednak okoliczności leżące po stronie

pokrzywdzonego, a inaczej mówiąc – obiektywne okoliczności, przy pomocy

których ocenia się rozmiar jego krzywdy. Są to okoliczności bardziej związane z

życiem osobistym pracownika niż z jego pracą, stąd te nie wydaje się właściwie

przyjęcie wysokości wynagrodzenia pokrzywdzonego jako podstawowego kryterium

miary jego krzywdy. Orzekając w tym przedmiocie sąd pracy musi stosować takie

same lub zbliżone kryteria przeliczenia krzywdy na pieniądze, co sąd cywilny.

Wśród wszystkich okoliczności branych pod uwagę należy w szczególności zwrócić

uwagę na długość okresu, w czasie którego powodowie byli pozbawieni

obligatoryjnego okresu odpoczynku oraz na indywidualnie ocenione, związane z

tym uszczerbki w życiu rodzinnym, czy osobistym. Nie można przy tym

abstrahować od korzyści majątkowych i zawodowych odniesionych przez powodów

w tym okresie dzięki pełnieniu dyżurów kosztem należnego odpoczynku. Obok

uznania potrzeby sprawowania opieki nad pacjentami, te korzyści były motywem

dobrowolnego zawierania umów z pozwanym o pełnienie dyżurów medycznych.

Zgoda

powodów

na

dyżurowanie

nie

uchyliła

bezprawności

zachowania

pozwanego, ale ma istotne znaczenie dla określenia wysokości zadośćuczynienia.

O rozmiarze doznanej krzywdy można wnioskować także z zachowania

pokrzywdzonego po zakończeniu okresu, w którym była mu wyrządzona. Gdyby

zostało ustalone, że – jak twierdzi pozwany w odpowiedzi na skargę – powodowie

nadal pełnią dyżury u pozwanego, ale na podstawie umowy z innym zakładem

opieki zdrowotnej, to byłaby to okoliczność wskazująca na znikomy rozmiar ich

krzywdy doznanej w czasie pełnienia dyżurów na podstawie umowy z pozwanym.

Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w

sentencji wyroku - na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. w związku

art. 39821 k.p.c.