III KK 484/07 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedSądu Okręgowego w E. z 19 września 2007 r. w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu Rejonowego w O. z 11 czerwca 2007 r., skazujący oskarżonego za dokonanie w
Legislator headnote
AI generatedart. 279 § 1 k.k, art. 64 § 2 k.k, art. 64 § 1 k.k, art. 5 § 2 k.p.k, art. 7 k.p.k, art. 457 § 3 k.p.k; III KK 484/07 · Sąd Najwyższy: Sądu Okręgowego w E. z 19 września 2007 r. w części utrzymującej w mocy wyrok Sądu Rejonowego w O. z 11 czerwca 2007 r., skazujący oskarżonego za dokonanie w
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III KK 484/07
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 marca 2008 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Rafał Malarski – sprawozdawca (przewodniczący)
SSN Halina Gordon–Krakowska
SSN Antoni Kapłon
Protokolant Jolanta Włostowska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Zbigniewa Goszczyńskiego
w sprawie J. T. D.
skazanego z art. 279 § 1 k.k. i in.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 28 marca 2008 r.
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w E.
z dnia 19 września 2007 r., sygn. akt VI Ka […],
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w O.
z dnia 11 czerwca 2007 r., sygn. akt II K […],
I. uchyla wyroki sądów obu instancji w części dotyczącej skazań za
przestępstwa i uniewinnia oskarżonego od zarzutów popełnienia tych
przestępstw;
II. obciąża Skarb Państwa kosztami procesu.
UZASADNIENIE
Obrońca z urzędu skazanego J. D. złożył kasację od prawomocnego wyroku
Sądu Okręgowego w E. z 19 września 2007 r. w części utrzymującej w mocy wyrok
Sądu Rejonowego w O. z 11 czerwca 2007 r., skazujący oskarżonego za dokonanie w
dniach od 1 do 6 kwietnia 2005 r. na szkodę M. B. kradzieży z włamaniem 5 ton
zboża wartości 2000 zł w warunkach art. 64 § 2 k.k. (rok i 2 miesiące pozbawienia
wolności) i kradzieży 2,5 ton ziemniaków wartości 1000 zł w warunkach art. 64 § 1
k.k. (rok pozbawienia wolności), oraz w części orzekającej nową karę łączną roku i 2
miesięcy pozbawienia wolności. Skarżący zarzucił rażące naruszenie przepisów
postępowania, które miało istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 5 § 2
k.p.k. i art. 7 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., przez bezkrytyczne podzielenie
stanowiska sądu a quo o winie oskarżonego, mimo że brak było wystarczających
dowodów do przyjęcia, iż popełnił on zarzucane mu czyny. W konsekwencji obrońca
wniósł „o uchylenie zaskarżonego wyroku w części utrzymującej w mocy wyrok
Sądu I instancji i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w E. do ponownego
rozpoznania w postępowaniu apelacyjnym, ewentualnie – na zasadzie art. 537 § 2
k.p.k. – uniewinnienie oskarżonego”.
Prokurator Okręgowy w E. zażądał w odpowiedzi na kasację jej
uwzględnienia. W uzasadnieniu pisma poparł sformułowany w kasacji wniosek o
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w
postępowaniu odwoławczym. Stanowisko to zyskało akceptację obecnego na
rozprawie kasacyjnej prokuratora Prokuratury Krajowej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja zasługiwała na uwzględnienie, gdyż podniesione w niej zarzuty
okazały się zasadne.
Sformułowana w art. 2 § 2 k.p.k. zasada prawdy materialnej wprowadza w
procesie karnym wymóg opierania wszelkich rozstrzygnięć na zgodnych z prawdą
ustaleniach faktycznych, przez które rozumie się ustalenia udowodnione, czyli takie,
gdy w świetle przeprowadzonych dowodów fakt przeciwny dowodzonemu jest
niemożliwy lub wysoce nieprawdopodobny. Obowiązek udowodnienia odnosić
należy jednak tylko do ustaleń niekorzystnych dla oskarżonego, jako że on sam
korzysta z domniemania niewinności (art. 5 § 1 k.p.k.), a nie dające się usunąć
wątpliwości rozstrzyga się na jego korzyść (art. 5 § 2 k.p.k.). Ze względu na te
zasady wydanie wyroku uniewinniającego jest konieczne zarówno wówczas, gdy
wykazano niewinność oskarżonego, jak i wtedy – co chyba częściej ma miejsce – gdy
nie udowodniono, że jest on winny popełnienia zarzucanego mu czynu przestępnego.
W tym ostatnim wypadku wystarczy zatem, że twierdzenia oskarżonego, negujące
tezy aktu oskarżenia, zostaną uprawdopodobnione. Wyrok uniewinniający musi
jednak zapaść również i w takiej sytuacji, gdy wskazywana przez oskarżonego teza
jest co prawda nieuprawdopodobniona, ale też nie zdołano udowodnić mu sprawstwa
i winy. Należy podkreślić, że walor prawny uniewinnień z różnych powodów jest taki
sam, ponieważ polskie prawo karnoprocesowe nie przewiduje tzw. wyroków
pośrednich, czyli pozostawiających daną osobę w stanie ciągłego podejrzenia
(absolutio ab instantia).
Przechodząc na grunt konkretnej sprawy, trzeba powiedzieć, że J. D. nie
udowodniono winy. Nie chodzi przy tym o to, że dysponowano dowodami, iż
oskarżony nie dopuścił się przestępstw na szkodę M. B., ale o to, że zabrakło w
sprawie dostatecznych dowodów jego winy i że do końca utrzymywały się realne
wątpliwości w kwestii jego odpowiedzialności karnej. Innymi słowy: kwestia
sprawstwa połączonej z włamaniem kradzieży zboża oraz zwykłej kradzieży
ziemniaków nie została w toku procesu w pełni wyświetlona.
Sąd Najwyższy, pozostając w przekonaniu, że ocena poszczególnych
dowodów nie nosi cech dowolności i pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., stwierdza,
że nawet krytyczne odniesienie się do wyjaśnień oskarżonego o wcześniejszym
zbyciu przedmiotowych płodów rolnych przez samego pokrzywdzonego nie
uprawniało jeszcze do wydania wyroku skazującego, skoro – co przecież nie budzi
wątpliwości – na dobrą sprawę tezę oskarżenia wspierały tylko dwie okoliczności:
zamieszkiwanie J. D. tempore criminis na terenie posesji, z której skradziono zboże i
ziemniaki, oraz głębokie przeświadczenie pokrzywdzonego i jego żony, że sprawcą
zaboru ich mienia musiał być oskarżony. Bez wpływu na ustalenie w przedmiocie
winy pozostawał styl życia oskarżonego, w tym także jego wcześniejsza karalność.
Dobitnie wypada w tym miejscu zauważyć, że w świetle mających obciążyć
oskarżonego dowodów, których ocena nie nasuwała zastrzeżeń, konkurencyjnej do
prokuratorskiej wersji zdarzenia (a więc tej zakładającej, że kradzieży dokonała inna
osoba) nie dało się wyłączyć. Nie miało znaczenia, że wariant korzystny dla
oskarżonego był nieco mniej prawdopodobny (trzeba to przyznać) niż wariant
forsowany przez oskarżyciela publicznego. Wynikająca z gwarancji procesowych
dyrektywa in dubio mitius nakazywała jednak w niniejszej sprawie, gdy zachodziła
dwojaka możliwość rozstrzygnięcia (w świetle tych samych dowodów umotywowana
i nie dająca się wykluczyć), wybrać tę możliwość, która dla oskarżonego J. D. była
łagodniejsza.
W tych warunkach, podzielając wysunięte w kasacji zarzuty, Sąd Najwyższy
uchylił wyroki sądów obu instancji w zaskarżonym zakresie i – uznając skazania za
oczywiście niesłuszne – uniewinnił oskarżonego (art. 537 § 2 k.p.k.). O kosztach
procesu orzeczono po myśli art. 632 pkt 2 k.p.k.