Legislator Case Law & Legislation
III KK 363/07 AI generated

III KK 363/07 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 363/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

w dniu 19 grudnia 2003 r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu z innymi, dotychczas nieustalonymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, dokonał napadu rabunkowego w punkcie gastronomicznym, w ten sposób, że po uprzednim przewróceniu na ziemię sprzedawczyń – Wioletty K. i Bożeny S. oraz kopiąc nogami po całym ciele, doprowadził je do stanu bezbronności, a następnie dokonał zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 1 400 zł na szkodę właściciela baru Marka

Legislator headnote

AI generated

art. 91 § 1 k.k, art. 60 § 3 k.k, art. 57 § 2 k.k, art. 53 k.k, art. 280 § 1 k.k, art. 410 k.p.k; III KK 363/07 · Sąd Najwyższy: reguł interpretacyjnych, w tym wypadku zasady a maiori ad minus, do czego sąd orzekający jest nie tylko uprawniony, lecz wręcz zobowiązany.

Keywords

AI generated
art. 91 § 1 k.k art. 60 § 3 k.k art. 57 § 2 k.k art. 53 k.k art. 280 § 1 k.k art. 410 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 91 § 1 k.k
przestępstw (art. 91 § 1 k.k.), przy czym co do niektórych z tych przestępstw zachodziły przesłanki przewidziane w art.
art. 60 § 3 k.k
91 § 1 k.k.), przy czym co do niektórych z tych przestępstw zachodziły przesłanki przewidziane w art. 60 § 3 k.k., sąd, orzekając jedną karę na podstawie przepisu, którego znamiona każde z tych
art. 57 § 2 k.k
przestępstw wyczerpuje, może – na podstawie art. 57 § 2 k.k.
art. 53 k.k
dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k.
art. 280 § 1 k.k
Sąd Najwyższy w sprawie Adama W., skazanego z art. 280 § 1 k.k.,
art. 410 k.p.k
orzeczenia, a mianowicie art. 92 i art. 410 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. w
art. 174 k.p.k
orzeczenia, a mianowicie art. 92 i art. 410 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. w
art. 7 k.p.k
zw. z art. 7 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k., wynikające z oparcia istotnych ustaleń o wybiórczo potraktowany materiał dowodowy z pominięciem dowodów

Cited Case Law

AI generated
III KK 166/06
przez skarżącego – fakt, że przeprowadzenie przez Sąd Apelacyjny, w ramach postępowania odwoławczego, uzupełniającego postępowania dowodowego było, wiążącym ten sąd, wskazaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 6 grudnia 2006 r., III KK 166/06 (art.
IV KK 252/05
Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2005 r., IV KK 252/05, LEX nr
V KK 188/02
Sądu Najwyższego (postanowienie z dnia 19 marca 2003 r., V KK 188/02,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 4 LUTEGO 2008 R.

III KK 363/07

W sytuacji, gdy sprawca popełnił przestępstwa w warunkach ciągu

przestępstw (art. 91 § 1 k.k.), przy czym co do niektórych z tych przestępstw zachodziły przesłanki przewidziane w art. 60 § 3 k.k., sąd, orzekając jedną karę na podstawie przepisu, którego znamiona każde z tych

przestępstw wyczerpuje, może – na podstawie art. 57 § 2 k.k. – albo zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, albo wymierzyć karę z nadzwyczajnym jej obostrzeniem, albo orzec karę w granicach „zwyczajnego”

ustawowego zagrożenia, natomiast przy podejmowaniu decyzji, którą z

możliwości wybrać i w jakiej wysokości orzec karę, powinien kierować się

dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k.

Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska.

Sędziowie SN: T. Artymiuk (sprawozdawca), Z. Stefaniak.

Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie Adama W., skazanego z art. 280 § 1 k.k.,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 lutego 2008 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w

B. z dnia 12 czerwca 2007 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w B.

z dnia 21 kwietnia 2005 r.

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Okręgowego w B. z dnia 21 kwietnia 2005 r., Adam

W. uznany został za winnego tego, że:

1) w dniu 19 grudnia 2003 r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu z innymi, dotychczas nieustalonymi osobami, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, dokonał napadu rabunkowego w punkcie gastronomicznym, w ten sposób, że po uprzednim przewróceniu na ziemię sprzedawczyń – Wioletty K. i Bożeny S. oraz kopiąc nogami po całym ciele, doprowadził je do stanu bezbronności, a następnie dokonał zaboru w celu przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 1 400 zł na szkodę właściciela baru Marka

P., oraz telefonu komórkowego marki Motorola i portmonetki z dokumentami i pieniędzmi o łącznej wartości 260 zł na szkodę Wioletty K. – tj. przestępstwa określonego w art. 280 § 1 k.k.,

2) w dniu 3 stycznia 2004 r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu

z Jackiem K., Adamem Ł. i Marcinem W., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, dokonał napadu rabunkowego w sklepie, w ten sposób, że posługując się przedmiotem przypominającym broń palną doprowadził do stanu

bezbronności pracownice sklepu, a następnie dokonał zaboru w celu przywłaszczenia kasy fiskalnej SHARP o wartości 2 000 zł na szkodę Jadwigi

S. – tj. przestępstwa określonego w art. 280 § 1 k.k.

i przyjmując, że czyny te popełnione zostały w warunkach ciągu przestępstw (w wyroku omyłkowo napisano – czynu ciągłego), na podstawie

art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 1 k.k. skazany na karę 3 lat pozbawienia

wolności.

Wyrok ten zaskarżył obrońca oskarżonego, co do czynu opisanego w

pkt 1 (pkt XX aktu oskarżenia) – w całości, natomiast co do czynu opisanego w pkt 2 (pkt XXI aktu oskarżenia) – w części dotyczącej orzeczenia o

karze, zarzucając:

1) w odniesieniu do czynu z pkt XX aktu oskarżenia:

a) naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść

orzeczenia, a mianowicie art. 92 i art. 410 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k. w

zw. z art. 7 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k., wynikające z oparcia istotnych ustaleń o wybiórczo potraktowany materiał dowodowy z pominięciem dowodów

świadczących na korzyść oskarżonego, a mianowicie treści złożonych

przez niego wyjaśnień, brak ustaleń co do czasu powstania linii papilarnej

na obudowie kasy fiskalnej w punkcie gastronomii, zastąpienia dowodu z

zeznań świadka Marka P. czynnościami pozaprocesowymi odnotowanymi

jedynie w treści protokołu rozprawy, co w konsekwencji doprowadziło do

dowolnych ustaleń faktycznych i rozstrzygnięcia nie dających się usunąć

wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, wbrew zasadzie in dubio pro reo,

b) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, wynikający z bezpodstawnego przyjęcia, że ślad linii papilarnej ujawniony na kasie fiskalnej w punkcie gastronomicznym pozostawiony został w czasie napadu dokonanego w dniu 19

grudnia 2003 r., pomimo braku podstaw do takiego wniosku,

2) w odniesieniu do czynów z pkt XX i XXI aktu oskarżenia:

a) obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 60 § 3 k.k., wynikającą z niezastosowania wobec oskarżonego Adama W. obligatoryjnego

nadzwyczajnego złagodzenia kary, pomimo że z ustaleń faktycznych stanowiących podstawę orzeczenia wynika, iż oskarżony ujawnił w toku postępowania przygotowawczego informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu szeregu przestępstw objętych aktem oskarżenia w niniejszej sprawie (między innymi czynu opisanego w pkt XXI aktu oskarżenia) oraz istotne okoliczności ich popełnienia,

b) rażącą niewspółmierność (surowość) kary, której orzeczenie w

wymiarze 3 lat pozbawienia wolności nastąpiło bez uwzględnienia ustawowych zasad wymiaru kary i bez rozważenia wszystkich istotnych okoliczno-

ści świadczących na korzyść oskarżonego, do których należy przede

wszystkim fakt ujawnienia przed organami ścigania okoliczności popełnienia przestępstwa opisanego w pkt XXI aktu oskarżenia oraz informacji dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu szeregu innych przestępstw

i okoliczności ich popełnienia, przez złożenie szczegółowych i wyczerpujących wyjaśnień, na podstawie których poczynione zostały najistotniejsze

ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie, co wskazuje na zasadność zastosowania wobec oskarżonego Adama W. nadzwyczajnego złagodzenia kary

oraz warunkowego zawieszenia jej wykonania.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty autor apelacji wniósł:

1) o zmianę wyroku w zaskarżonej części, przez uniewinnienie

oskarżonego Adama W. od zarzutu popełnienia czynu opisanego w pkt XX

aktu oskarżenia oraz orzeczenie za czyn opisany w pkt XXI aktu oskarżenia, na podstawie art. 60 § 3 k.k., kary pozbawienia wolności z zastosowaniem nadzwyczajnego złagodzenia kary i warunkowe zawieszenie jej wykonania tytułem próby, ewentualnie

2) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w B.

Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny w B. wyrokiem z dnia 29 listopada 2005 r., zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do Adama W. w ten

sposób, że złagodził orzeczoną wobec niego karę pozbawienia wolności do

2 lat, utrzymując wyrok w mocy w pozostałej części.

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego i zarzucając rażące naruszenie:

„- art. 60 § 3 k.k. poprzez niezastosowanie (…) przewidzianego tym przepisem obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary w sytuacji, gdy z

ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia wynika, że skazany ujawnił w toku postępowania przygotowawczego informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu zarzucanego mu prze-

stępstwa (czyn XXI) oraz istotne okoliczności jego popełnienia, a także

wskazał informacje dotyczące szeregu innych przestępstw objętych aktem

oskarżenia w niniejszej sprawie,

- art. 5 § 2, 7, 92 i 410 k.p.k. w zw. z art. 174 k.p.k., art. 433 § 2 k.p.k. i art.

457 § 3 k.p.k., wynikające z zaakceptowania przez Sąd Apelacyjny ustaleń

(…) Sądu Okręgowego, dokonanych w oparciu o dowolną ocenę materiału

dowodowego, bez należytego rozpoznania wszystkich zarzutów apelacji i

bez odniesienia się (…) do poszczególnych argumentów apelacji, która

kwestionowała brak ustalenia czasu powstania śladu linii papilarnych skazanego na obudowie kasy fiskalnej w punkcie gastronomicznym, w sytuacji, gdy żaden dowód (…) nie potwierdza, że został on zostawiony w czasie

napadu – a nadto naruszenie art. 174 k.p.k. przez pominięcie, że dowód z

ewentualnego przesłuchania Marka P. został zastąpiony czynnościami

przeprowadzonymi poza rozprawą, odnotowanymi jedynie w treści protokołu rozprawy, co skutkowało naruszeniem zasady bezpośredniości i doprowadziło do rozstrzygnięcia nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść skazanego”,

wnosząc w konkluzji o uchylenie wyroków sądów pierwszej oraz drugiej

instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w B.

Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2006 r., Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w B. z dnia 29 listopada 2005 r. w stosunku

do Adama W. i w tym zakresie przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Powodem takiego rozstrzygnięcia było uznanie trafności kasacyjnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, a w szczególności obrazy – na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego – przepisu art. 174 k.p.k. polegającej na

zastąpieniu dowodu z protokolarnego przesłuchania świadka (Marka P.)

treścią notatki urzędowej, które to uchybienie, podniesione w skardze ape-

lacyjnej, zostało zignorowane przez Sąd Apelacyjny. Sąd Najwyższy przekazując sprawę do ponownego rozpoznania wskazał więc na konieczność

przeprowadzenia dowodów w zakresie sprawdzenia obrony oskarżonego

(przesłuchanie osób zatrudnionych w przedmiotowym lokalu w krytycznym

czasie, w tym właściciela lokalu, co „nie wykracza poza określone w art.

452 § 2 k.p.k. granice czynności dowodowych sądu odwoławczego”), a

nadto zalecił, wobec przeciwstawnych wypowiedzi prezentowanych w

orzecznictwie i doktrynie, pogłębienie analizy prawnej w zakresie apelacyjnego zarzutu obrazy prawa materialnego, a to art. 60 § 3 k.k.

Procedując powtórnie Sąd Apelacyjny w B., realizując wytyczne Sądu

Najwyższego, uzupełnił postępowanie dowodowe przez dopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze świadków: (...) zatrudnionych w lokalu

gastronomicznym Marka P., a także właściciela tych lokali – Marka P. oraz

odebrał uzupełniające wyjaśnienia od oskarżonego Adama W., a następnie

wyrokiem z dnia 12 czerwca 2007 r., zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w B. z dnia 21 kwietnia 2005 r., w ten sposób, że orzeczoną

oskarżonemu Adamowi W. karę pozbawienia wolności złagodził do 2 lat, w

pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymując w mocy.

W wywiedzionej od wyroku Sądu Apelacyjnego kasacji, obrońca

oskarżonego orzeczenie to zaskarżył w całości zarzucając:

1) rażące naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na treść

orzeczenia, a mianowicie art. 60 § 3 k.k. w zw. z art. 57 § 2 k.k., wynikające

z niezastosowania wobec skazanego Adama W. przewidzianego w art. 60

§ 3 k.k. nadzwyczajnego złagodzenia kary, pomimo że spełnił on ustawowe

wymogi do zastosowania dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary, a Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do nadzwyczajnego zaostrzenia

kary przy zastosowaniu art. 91 § 1 k.k.,

2) rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, mające istotny

wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 5 § 2, art. 7, art. 92 w zw. z

art. 410 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k., a nadto art. 452 § 2

k.p.k. wobec:

a) braku należytego rozpoznania wszystkich zarzutów apelacji, bez odniesienia się w uzasadnieniu orzeczenia, stosownie do wymagań z art. 457 §

3 k.p.k. do poszczególnych argumentów apelacji, która kwestionowała nie

tylko ustalenia faktyczne, ale przede wszystkim sposób ich dokonania,

b) przyjęcie przez Sąd Apelacyjny błędnych logicznie wniosków, że zeznania świadków przesłuchanych na rozprawie odwoławczej oraz dowód z

identyfikacji linii papilarnej, dają podstawę do ustalenia winy skazanego

Adama W., pomimo, iż są to wyłącznie dowody pośrednie, które nie wykluczają wersji korzystnej dla skazanego, skutkiem czego za podstawę orzeczenia zostały przyjęte dowolne ustalenia faktyczne, pomijające całokształt

materiału dowodowego oraz oparte na najmniej korzystnej dla skazanego

wersji, pomimo braku możliwości wyjaśnienia wątpliwości co do czasu i

okoliczności pozostawienia śladu linii papilarnych,

c) przekroczenie przez Sąd Apelacyjny zakresu postępowania dowodowego w drugiej instancji, skutkiem czego doszło do naruszenia prawa oskarżonego do obrony wobec braku możliwości poddania oceny dowodów kontroli instancyjnej w ramach zwykłego środka odwoławczego.

W konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w B. oraz wyroku Sądu Okręgowego w B. i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji.

W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Apelacyjny w B.

wniósł o uznanie jej za nieuzasadnioną, a stanowisko to podtrzymał w toku

rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej, wnosząc o oddalenie

kasacji jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Przedstawiony we wstępnej części niniejszego uzasadnienia, i to w

sposób rozbudowany, przebieg dotychczasowego postępowania karnego

prowadzonego przeciwko Adamowi W. i innym oskarżonym w tej sprawie,

w tym szczegółowe odwołanie się do treści wnoszonych przez obrońcę

oskarżonego środków zaskarżenia, pozwala już w tym miejscu wyrazić

ocenę o oczywistej bezzasadności większości ze sformułowanych w tej kasacji zarzutów, zwłaszcza tych, w których skarżący wskazuje na naruszenie, jego zdaniem, przepisów prawa procesowego wymienionych w pkt 2 lit.

a i b jej petitum. Od tej też części, a więc pkt 2 skargi kasacyjnej, rozpocząć należy rozważania, co do oceny wniesionego na korzyść Adama W.

nadzwyczajnego środka zaskarżenia, bowiem analiza podniesionego w pkt

1 zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to art. 60 § 3 k.k. w zw. z art.

57 § 2 k.k., z uwagi na materię której dotyczy, zaktualizować się może tylko

w wypadku uznania, że zarzucone (i trafnie przypisane) oskarżonemu czyny popełnione zostały w warunkach uprawniających do zastosowania instytucji ciągu przestępstw (art. 91 § 1 k.k.), gdyż wtedy dopiero może wchodzić w grę kwestia odwołania się do reguły kolizyjnej, o której mowa w art.

57 § 2 k.k.

Za całkowicie chybione uznać należy twierdzenia obrońcy o obrazie

przez Sąd Apelacyjny przepisów art. 5 § 2, art. 7, art. 92 k.p.k. w zw. z art.

410 k.p.k. Całość tego zarzutu i jego porównanie z zarzutem podniesionym

w pkt 1 lit. a i b skargi apelacyjnej, nie tylko świadczy o tym, że w rzeczywistości stanowi on powielenie zarzutu podniesionego wcześniej w zwykłym

środku odwoławczym (z przyczyn oczywistych pominięty został w kasacji

jedynie przepis art. 174 k.p.k., a to wobec przesłuchania w postępowaniu

odwoławczym w charakterze świadka Marka P., którego to zeznania zastąpione zostały przez Sąd pierwszej instancji czynnościami pozaprocesowymi odnotowanymi jedynie w protokóle rozprawy, co było jedną z przyczyn

uwzględnienia poprzednio wniesionej kasacji), lecz przede wszystkim, że

jest to pozorny zarzut naruszenia prawa procesowego, służący wyłącznie

zakamuflowaniu faktycznego, a niedopuszczalnego w postępowaniu kasa-

cyjnym, zarzutu opartego o treść art. 438 pkt 3 k.p.k. Temu też jedynie celowi, a więc uprawdopodobnieniu, że w postępowaniu przed Sądem odwoławczym doszło do rażącego naruszenia prawa, sprzyjać bez wątpienia

miało jedynie formalne odwołanie się przez autora kasacji do rzekomej obrazy przepisów art. 433 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k., o których naruszeniu w realiach przedmiotowej sprawy w ogóle nie mogło być mowy. Taki

wniosek jest w pełni uprawniony jeżeli zważy się, że pisemne motywy wyroku Sądu ad quem, odnoszą się do wszystkich wniosków i zarzutów

wskazanych w środku odwoławczym, czyniąc również zadość wymogom

stawianym uzasadnieniu Sądu drugiej instancji, przez przepis art. 457 § 3

k.p.k. Co więcej, szczegółowa analiza skargi kasacyjnej nie pozostawia

wątpliwości, że jej autor nie pokusił się nawet o próbę wykazania, do których to wniosków i zarzutów apelacji Sąd Apelacyjny nie ustosunkował się

w ogóle lub też omówił je (w kontekście zasadności lub niezasadności) w

sposób pobieżny albo nietrafny.

W tożsamy sposób ocenić należy tę część kasacji, w której skarżący

podnosi okoliczność poczynienia ustaleń (przez Sąd Apelacyjny) z naruszeniem reguł z art. 5 § 2 i art. 7 k.p.k. oraz art. 92 i art. 410 k.p.k., a to w

wyniku pominięcia – jego zdaniem – całokształtu materiału dowodowego,

nie wskazując przy tym, jakie to dowody przy dokonywaniu ustaleń faktycznych zostały pominięte. Uzasadniając tak sformułowany zarzut, obrońca poza wyłącznie polemicznymi, w stosunku do poczynionych ustaleń,

twierdzeniami o braku dowodów świadczących o tym, że ślad linii papilarnej ujawniony na kasie fiskalnej w punkcje gastronomicznym pozostawiony

został przez oskarżonego właśnie w czasie napadu w dniu 19 grudnia 2003

r., nie przedstawił jakiejkolwiek przekonującej argumentacji mogącej

świadczyć o popełnionym w tym zakresie przez Sąd pierwszej instancji

(przy ocenie dowodów) błędzie, a w szczególności o naruszeniu reguł oceny dowodów przez Sąd drugiej instancji, w zakresie zaaprobowania oceny

dokonanej przez Sąd a quo, w tym przez pryzmat dowodów uzupełniających przeprowadzonych przed sądem ad quem. Poglądu powyższego nie

mogą zmienić podnoszone przez obrońcę takie okoliczności, jak brak obowiązku po stronie oskarżonego dowodzenia swojej niewinności (art. 74 § 1

k.p.k.), istnienie jego zdaniem sprzeczności pomiędzy ustaleniami poczynionymi przez Sąd Okręgowy a tymi, jakie z dowodów, w tym przeprowadzonych w oparciu o przepis art. 452 § 2 k.p.k., wywiódł Sąd Apelacyjny, a

wreszcie nie ustalenie motywów zaprzeczania przez oskarżonego udziałowi w zdarzeniu w dniu 19 grudnia 2003 r. w sytuacji, gdy przyznał się do

uczestnictwa w innym napadzie w dniu 3 stycznia 2004 r. w sklepie oraz

przekazał informacje dotyczące innych przestępstw popełnionych przez

współoskarżonych, co uprawniało go do skorzystania z dobrodziejstwa art.

60 § 3 k.k., a co (zaprzeczanie udziałowi w jednym czynie), wobec przyznania się do innego zarzutu byłoby, zdaniem obrońcy, postępowaniem

irracjonalnym.

Taka redakcja zarzutów i ich uzasadnienie świadczy jednak o tym, że

autor kasacji, wbrew własnej deklaracji, iż przedmiotem ataku niniejszej

skargi kasacyjnej nie są same ustalenia faktyczne, lecz wyłącznie dokonany z rażącym naruszeniem prawa sposób przeprowadzenia ich kontroli instancyjnej, w rzeczywistości wprost zakwestionował właśnie te ustalenia,

zaś przytoczona przez niego na poparcie zarzutu argumentacja nie ma nic

wspólnego z wykazaniem naruszenia wymienionych w kasacji przepisów

prawa procesowego, stanowiąc dowolną polemikę z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez sądy.

Rację ma wprawdzie skarżący, że oskarżony w procesie karnym nie

ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności (art. 74 § 1 k.p.k.). W ramach przysługującego mu prawa do obrony może on również odmówić

(bez podania powodów) odpowiedzi na poszczególne pytania oraz odmówić składania wyjaśnień (art. 175 § 1 k.p.k.) i sam fakt skorzystania z tego

uprawnienia nie może dla niego powodować żadnych negatywnych następstw (P. Hofmański red.: Kodeks postępowania karnego. Komentarz,

Warszawa 2004, t. 1, s. 728). Jeżeli jednak – jak w tej sprawie – na składanie wyjaśnień (co również jest jego prawem) oskarżony się zdecydował,

to wyjaśnienia te podlegają takiej samej ocenie, jak każdy inny dowód.

Uznanie ich niewiarygodności nie oznacza wcale, że na oskarżonego przerzucony został, z naruszeniem art. 74 § 1 k.p.k., ciężar dowodzenia jego

niewinności. W tym wypadku, wbrew twierdzeniom obrońcy, co w sposób

oczywisty wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, to przecież nie

fakt, że oskarżony nie potrafił przedstawić przekonywujących wyjaśnień w

takim ujęciu, jak to zaprezentował autor kasacji, skutkował odrzuceniem tej

wersji powstania przedmiotowego śladu linii papilarnych (przypadkowo i nie

w krytycznym dniu), którą w toku procesu prezentował oskarżony. Odmawiając waloru wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego nie uczyniono bowiem tego z powodu niewskazania przez niego okoliczności, w jakich pozostawił odcisk palca na kasie w miejscu popełnienia przestępstwa, lecz z

tej prostej przyczyny, że była to wersja sprzeczna z zeznaniami przesłuchanych świadków, nielogiczna i niewytrzymująca krytyki w świetle zasad

doświadczenia życiowego. Oskarżony w swoich wyjaśnieniach, również

tych złożonych na etapie postępowania odwoławczego, był nie tylko niekonsekwentny, lecz również popadał w sprzeczności, których w żaden

sposób nie był w stanie wytłumaczyć, a udzielając odpowiedzi na stawiane

mu pytania dostosowywał je do sytuacji wynikającej z innych dowodów, w

tym zeznań pracownic przedmiotowego punktu gastronomicznego i ich

właściciela. Powyższe nie mogło doprowadzić Sądu Apelacyjnego do innego wniosku niż ten, że Sąd pierwszej instancji trafnie ustalił, iż oskarżony

Adam W. ujawniony w trakcie oględzin ślad linii papilarnych swego palca

na obudowie kasy fiskalnej w punkcie gastronomicznym mógł pozostawić

jedynie w czasie dokonanego w dniu 19 grudnia 2003 r. napadu rabunko-

wego oraz że pozostawienie tego odcisku w innym czasie i okolicznościach

nie było możliwe. To ostatnie ustalenie, wbrew stanowisku wyrażonemu w

kasacji, nie jest przy tym sprzeczne z oceną tych samych dowodów dokonaną przez Sąd Okręgowy. Twierdzenie autora kasacji oparte zostało bowiem na wyrwanym z kontekstu zdaniu, pomijając jednoznaczne przecież

ustalenie sądu meriti, że „w sytuacji, gdy potwierdzono, że oskarżony Adam W. nie mógł pozostawić tego śladu przypadkowo, dalszy wniosek jest

oczywisty – to oskarżony Adam W. z innymi nieustalonymi osobami brał

udział w napadzie rabunkowym na punkt gastronomiczny”.

W tym układzie, dla oceny wyjaśnień oskarżonego nie miało znaczenia ustalenie motywów, jakimi kierował się zaprzeczając swojemu udziałowi

w czynie zarzuconym mu w pkt XX aktu oskarżenia, aczkolwiek kwestią tą

Aądy obu instancji rzeczywiście się nie zajęły. Stanowcze ustalenia sądów

wynikały z omówionych wyżej przyczyn odrzucenia wersji Adama W., a

przede wszystkim z innych dowodów uznanych za wiarygodne, co mieściło

się w granicach swobodnej ich oceny zakreślonej treścią art. 7 k.p.k., skutkując jednocześnie brakiem w sprawie tego rodzaju niedających się usunąć wątpliwości, które wskazywałyby na konieczność zastosowania reguły

określonej w art. 5 § 2 k.p.k., co zasadnie skonstatował w swoim uzasadnieniu Sąd drugiej instancji.

Podsumowując tę część rozważań stwierdzić więc należy, że wywiedzione w pkt 2 lit. a i b zarzuty (obrazy przepisów art. 5 § art. 2, art. 7, art.

92, art. 410, art. 433 § 2 i art. 457 § 3 k.p.k), jako de facto kwestionujące,

pod pozorem „naruszenia prawa”, wyłącznie ustalenia faktyczne, musiały

zostać uznane za oczywiście bezzasadne w rozumieniu art. 535 § 3 k.p.k.

Nietrafny okazał się także, sformułowany w pkt 2 lit. c dyspozytywnej

części kasacji zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji przepisu art.

452 § 2 k.p.k., a to w kontekście ograniczenia, jak twierdzi obrońca, ustawowego prawa oskarżonego do obrony związanego z gwarancją dwuin-

stancyjności postępowania. Pomijając – bez wątpienia jedynie przeoczony

przez skarżącego – fakt, że przeprowadzenie przez Sąd Apelacyjny, w ramach postępowania odwoławczego, uzupełniającego postępowania dowodowego było, wiążącym ten sąd, wskazaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 6 grudnia 2006 r., III KK 166/06 (art. 442 § 3 k.p.k.),

stwierdzić należy, iż o obrazie wskazanego przepisu w znaczeniu nadanym

przez autora kasacji w ogóle nie może być mowy. Pogląd obrońcy opiera

się na założeniu, że przeprowadzone przed Sądem ad quem dowody były

dowodami co do istoty sprawy, czemu na przeszkodzie stoi kategoryczny

zakaz określony w art. 452 § 1 k.p.k. Tymczasem, żaden z tychże dowodów, aczkolwiek ważkich, nie był dowodem „co do istoty”, wszystkie one

miały bowiem li tyko charakter uzupełniający materiał dowodowy zgromadzony przed sądem a quo, a ich celem było przede wszystkim zweryfikowanie zarzutów podniesionych w środku odwoławczym (por. postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2005 r., IV KK 252/05, LEX nr

164276). Ponieważ spełnione zostały też pozostałe przesłanki określone w

art. 452 § 2 k.p.k. (przyczyniło się to do przyspieszenia postępowania i nie

było konieczne przeprowadzenie na nowo przewodu sądowego w całości

lub części), Sąd odwoławczy miał pełne prawo wyjątkowo, uznając potrzebę uzupełnienia przewodu sądowego, dowody takie na rozprawie apelacyjnej przeprowadzić. Nie może przy tym budzić wątpliwości, że powodem

podjęcia decyzji o uzupełnieniu na tym etapie procesu postępowania dowodowego było, jak to zasygnalizowano już wyżej, wyłącznie zweryfikowanie twierdzeń oskarżonego, iż zabezpieczenie kasy fiskalnej znajdującej

się w lokalu gastronomicznym w B., a uniemożliwiające skutecznie dostęp

do tej kasy ze strony klientów, zamontowane zostało po dacie dokonania

napadu rabunkowego tj. 19 grudnia 2003 r. Kwestia ta była przedmiotem

rozważań Sądu Okręgowego w B., który ustaleń w tym zakresie dokonał

częściowo w oparciu o zeznania świadków, głównie jednak na podstawie

relacji właściciela lokalu Marka P., i to w sposób naruszający zakaz określony w art. 174 k.p.k. Tym samym, przesłuchanie w charakterze świadka

tego ostatniego oraz odebranie uzupełniających zeznań od przesłuchanych

już przed Sądem pierwszej instancji pracownic przedmiotowego punktu gastronomicznego, służyło jedynie bądź potwierdzeniu apelacyjnego zarzutu

błędu w ustaleniach faktycznych, bądź potwierdzeniu zasadności ustaleń

przyjętych przez Sąd meriti i w konsekwencji, wobec takiej a nie innej treści

zeznań przesłuchanych świadków, zdecydowało o zasadnym utrzymaniu w

tym zakresie w mocy zaskarżonego wyroku.

Oczyściwszy w ten sposób przedpole, możliwe stało się odniesienie,

do aktualizującego się w tej sytuacji zarzutu naruszenia prawa materialnego – art. 60 § 3 k.k. w zw. z art. 57 § 2 k.k. Obrońca, obrazy powołanych

wyżej przepisów upatruje w niezastosowaniu wobec oskarżonego instytucji

nadzwyczajnego obligatoryjnego złagodzenia kary, przewidzianej w art. 60

§ 3 k.k., pomimo spełnienia przesłanek określonych w tym przepisie, w zakresie czynu zarzuconego oskarżonemu w pkt XXI aktu oskarżenia. Odwołując się do treści art. 57 § 2 k.k. autor kasacji wywiódł, że ustawodawca

określając w tym ostatnim przepisie zasady wymiaru kary w przypadku

norm kolizyjnych – obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia oraz nadzwyczajnego zaostrzenia kary – zobowiązał sąd orzekający wyłącznie do

dokonania wyboru pomiędzy tymi dwoma instytucjami, a więc nadzwyczajnym złagodzeniem kary albo jej nadzwyczajnym obostrzeniem, innej możliwości nie przewidując. Jeżeli więc sąd nie dostrzegł powodów do zaostrzenia kary, w tym wypadku w oparciu o przepis art. 91 § 1 k.k., a tak

właśnie było w przedmiotowej sprawie, to zastosować powinien – zdaniem

skarżącego – obligatoryjnie art. 60 § 3 k.k., czego również, orzekając wobec Adama W. karę, nie uczynił, dopuszczając się tym samym obrazy powołanych na wstępie przepisów prawa materialnego.

Kwestia przeprowadzenia rozważań w szerszym zakresie niż to

uczyniono – a to w związku z zarzutem sformułowanym w pkt 2 lit.a apelacji – w uzasadnieniu uchylonego wyroku Sądu Apelacyjnego w B., co do

możliwości zastosowania w wobec oskarżonego Adama W. przewidzianej

w art. 60 § 3 k.k. instytucji nadzwyczajnego obligatoryjnego złagodzenia

kary, była jednym ze wskazań Sądu Najwyższego kierującego sprawę, w

wyniku uwzględnienia poprzednio wniesionej kasacji, do ponownego rozpoznania. Nie przesądzając o trafności, dotyczącego tego zagadnienia,

wywiedzionego również wtedy zarzutu kasacyjnego oraz zauważając istniejące rozbieżności w orzecznictwie i doktrynie (co do uznania ciągu przestępstw, jako jednej z instytucji nadzwyczajnego obostrzenia kary oraz dopuszczalności nadzwyczajnego złagodzenia kary w wypadku takiego ciągu

przestępstw, w którym podstawa do złagodzenia dotyczy niektórych tylko

zachowań objętych tą konstrukcją), Sąd Najwyższy zalecił powtórne, wyczerpujące uzasadnienie stanowiska sądu co do zasadności lub niezasadności podniesionego w zwykłym środku odwoławczym zarzutu naruszenia

przez Sąd a quo art. 60 § 3 k.k., a polegającego na jego niezastosowaniu.

Z obowiązku tego Sąd odwoławczy, w uzasadnieniu zaskarżonego

niniejszą kasacją wyroku, wywiązał się, opierając swoje rozstrzygnięcie na

poglądzie wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia

1999 r., I KZP 24/99, (OSNKW 1999, z. 9-10, poz. 48), akceptowanym

również (pomimo odmiennego stanowiska wyrażanego w piśmiennictwie –

por. glosy do powołanej uchwały: J. Majewski, OSP 2000, nr 5, poz. 73

oraz A. Rybak, PiP 2000, nr 6, s. 99 i nast.), tak w kolejnych orzeczeniach

Sądu Najwyższego (postanowienie z dnia 19 marca 2003 r., V KK 188/02,

LEX nr 77024), jak i sądów apelacyjnych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 października 2004 r., II AKa 252/04, Prok. i Pr. 2005, nr 7-8,

poz. 22; odmiennie – wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 lipca

2002 r., II AKa 166/02, KZS 2002, nr 9, poz. 10). Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę nie znajduje powodów tak faktycznych,

jak i prawnych, aby od poglądu wyrażonego w powołanej wyżej uchwale z

dnia 19 sierpnia 1999 r., I KZP 24/99, odstępować, a tym samym w pełni

akceptuje stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku, że w niniejszej

sprawie nie doszło do obrazy art. 60 § 3 k.k. w zw. z art. 57 § 2 k.k., co

przesądza o nietrafności zarzutu wywiedzionego w pkt 1 petitum kasacji

wniesionej przez obrońcę na korzyść oskarżonego Adama W.

Oczywistym dla Sądu Najwyższego jest, że konstrukcję ciągu przestępstw traktować należy, co słusznie podniesiono w powołanej uchwale,

jako podstawę nadzwyczajnego obostrzenia kary. Wprawdzie w piśmiennictwie pojawiło się również stanowisko przeciwne (J. Majewski w: A. Zoll

red.: Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 2004, t. I, s. 665666; tamże: W. Wróbel, s. 876-877, Z. Ćwiąkalski, s. 933-934 oraz P. Kardas, s. 1231-1232), zgodnie z którym unormowanie z art. 91 § 1 k.k. należy

do sfery „zwykłego” wymiaru kary, jednak dominuje w nim (piśmiennictwie)

pogląd zbieżny z tym, który, jak to wskazano wyżej, wyraża konsekwentnie

Sąd Najwyższy (K. Buchała w: K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny. Część

ogólna. Komentarz, Kraków 1998, t. I, s. 426; A. Marek: Kodeks karny.

Komentarz, Warszawa 2004, s. 239; L. Tyszkiewicz w: O. Górniok red.:

Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 2005, s. 707; Patrycja Kozłowska – Kalisz w: M. Mozgawa red.: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków

2006, s. 191; P. Hofmański, L. K. Paprzycki w: O. Górniok red.: Kodeks

karny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 338). Przemawia za nim już sama

treść przepisu, zgodnie z którym efektem przyjęcia w konkretnej sprawie

instytucji ciągu przestępstw jest przecież, jak i w innych przewidzianych w

Kodeksie karnym wypadkach nadzwyczajnego obostrzenia kary, modyfikacja granic (np. dolnej – art. 57a § 1 k.k. lub górnej – art. 64 § 1 k.k.) ustawowego zagrożenia, co nie pozwala na sprowadzenie tego unormowania

do problematyki „zwykłego” wymiaru kary. Ponadto, nie znajduje żadnego

uzasadnienia założenie, stanowiące podstawę wyrażenia pierwszego z zaprezentowanych poglądów, że ustawodawca chciał zastosować konstrukcję nadzwyczajnego obostrzenia kary wyłącznie w przypadku popełnienia

jednego przestępstwa. Nie ma przeszkód, aby nadzwyczajne obostrzenie

kary w pewnych sytuacjach wiązać także z popełnieniem dwóch lub więcej

przestępstw, zwłaszcza, gdy tworzą one ciąg. Okolicznością uzasadniającą

obostrzenie jest w tym wypadku nie ilość przestępstw, lecz podobny sposób ich popełnienia, krótkie odstępy czasu oraz tożsamość kwalifikacji

prawnej popełnionych czynów (tak – G. Łabuda w: J. Giezek red.: Kodeks

karny. Część ogólna. Komentarz, Warszawa 2007, s. 419-420). Wreszcie,

stanowisko wyrażane w orzecznictwie znajduje oparcie w regułach wykładni systemowej. Po pierwsze – gdyby przyjąć, że w przypadku art. 91 § 1

k.k. mamy do czynienia ze zwykłym a nie nadzwyczajnym obostrzeniem

kary – zmarginalizowaniu uległaby regulacja wynikająca z art. 57 § 1 k.k.,

mająca zapobiegać swoistej multiplikacji obostrzeń górnej granicy kary. Nie

byłoby bowiem wówczas przeszkód, wynikających właśnie z treści art. 57 §

1 k.k., by w razie zaktualizowania się jakiejkolwiek podstawy nadzwyczajnego obostrzenia (np. recydywy specjalnej) zwiększoną już o połowę górną

granicę ustawowego zagrożenia zwiększyć (na podstawie art. 64 § 1 lub 2

k.k.) raz jeszcze o połowę (tamże: J. Giezek, Komentarz, s. 596-597). Byłaby to więc w takim wypadku niewątpliwie, i to w zakresie wymiaru kary,

interpretacja na niekorzyść. Po wtóre, wykładnia, zgodnie z którą art. 91 §

1 k.k. nie określa podstawy do nadzwyczajnego obostrzenia kary, stawiałaby pod znakiem zapytania założenie o racjonalności ustawodawcy, który

wprawdzie w innym akcie prawnym, bo Kodeksie karnym skarbowym (art.

37 § 1 pkt 3 k.k.s.), tworząc w założeniach tożsamą z zawartą w art. 91 § 1

k.k. (popełnienie dwóch lub więcej przestępstw skarbowych zanim zapadł

pierwszy wyrok, chociażby nieprawomocny, co do któregokolwiek z nich i

każdy z tych czynów wyczerpuje znamiona przestępstwa skarbowego

określonego w tym samym przepisie, a odstępy czasu między nimi nie są

długie) konstrukcję ciągu przestępstw (do której nota bene stosuje się odpowiednio art. 57 k.k. – art. 20 § 2 k.k.s.), uznał ją za podstawę właśnie do

obligatoryjnego nadzwyczajnego obostrzenia kary.

Zasadnie także przyjął Sąd Apelacyjny w B., w ślad za powołaną już

uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 19 sierpnia 1999 r., I KZP 24/99, że

nadzwyczajne obligatoryjne złagodzenie kary, o którym mowa w art. 60 § 3

k.k. możliwe jest także wówczas, gdy podstawa do nadzwyczajnego złagodzenia kary zachodzi tylko w stosunku do jednego lub kilku składających

się na ciąg przestępstw, odrzucając tym samym odmienne poglądy, które

pojawiły się w piśmiennictwie (powołane już wyżej glosy J. Majewskiego i

A. Rybak) i orzecznictwie (cytowany wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie

z dnia 18 lipca 2002 r., II AKa 166/02) oraz, że w takim wypadku możliwe

jest również wymierzenie kary z nadzwyczajnym jej obostrzeniem albo

orzeczenie kary w granicach zwyczajnego ustawowego zagrożenia, zaś

przy podejmowaniu decyzji w tym przedmiocie (którą z trzech konkurencyjnych możliwości wybrać i w jakiej wysokości orzec karę) – a to w oparciu o

przepis art. 57 § 2 k.k. – sąd powinien kierować się zasadami wymiaru kary, o których mowa w art. 53 k.k.

I tak, przyjmując, że oskarżony popełnił przestępstwa w warunkach,

określonego w art.. 91 § 1 k.k., ciągu przestępstw, wymierza się jedną karę

za tych kilka pozostających w ciągu przestępstw. W wypadku tych czynów

branych łącznie istnieje więc podstawa do fakultatywnego nadzwyczajnego

obostrzenia kary. Okoliczność, że co do niektórych z nich istnieje podstawa

do nadzwyczajnego obligatoryjnego złagodzenia kary nie oznacza, iż obligatoryjne jest złagodzenie kary za całość, w tym za czyny, co do których w

ogóle nie zachodzi podstawa nadzwyczajnego złagodzenia. Nie może budzić bowiem wątpliwości, że czyny te, w takim układzie, w pewnym sensie

umknęłyby ocenie prawnokarnej. Z drugiej strony nie można pomijać i tego,

że w odniesieniu do części zachowań, objętych wszak jedną karą, taka

podstawa nadzwyczajnego złagodzenia przecież istnieje (B. Budyn – Kulik

w: M. Mozgawa red.: Kodeks karny..., s. 138). Uwzględnienie obu tych

czynników możliwe jest wyłącznie w wypadku zastosowania rozwiązania

przyjętego przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 sierpnia 1999 r., I

KZP 24/99, gdyż jedynie wtedy, w ramach sędziowskiego wymiaru kary, w

oparciu o przepis art. 57 § 2 k.k. i przy zastosowaniu dyrektyw wymiaru kary wskazanych w art. 53 k.k., istnieje możliwość określenia kary, uwzględniającej wszystkie wskazane wyżej okoliczności, co in concreto prowadzić

może do wymierzenia, za całość zachowań oskarżonego, jednej kary bądź

z zastosowaniem instytucji nadzwyczajnego jej złagodzenia, bądź nadzwyczajnego obostrzenia, bądź wreszcie w zwykłych granicach ustawowego

zagrożenia.

Wbrew twierdzeniom autora kasacji, treść art. 57 § 2 k.k. nie ogranicza również sądu do dokonania wyboru jedynie pomiędzy dwiema alternatywami, tj. nadzwyczajnym złagodzeniem albo obostrzeniem kary, nie dając

możliwości jej orzeczenia w granicach ustawowego zagrożenia. Trafnie

Sąd drugiej instancji wywiódł, że skoro pomimo jednoczesnego istnienia

przesłanki do nadzwyczajnego złagodzenia kary, ustawa zezwala na ”więcej” (tj. na nadzwyczajne obostrzenie kary), nieracjonalne byłoby przyjęcie

założenia, iż nie zezwala na „mniej” (tj. na wymierzenie kary w granicach

zwyczajnego ustawowego zagrożenia), za czym przemawia użycie w art.

57 § 2 k.k. zwrotu „sąd może”, co skutkuje tym, że w wypadku zbiegu nadzwyczajnego obostrzenia i złagodzenia kary tracą one obligatoryjny charakter przewidziany przepisem szczególnym. Taka interpretacja nie jest więc,

jak to sugeruje skarżący „poprawianiem ustawodawcy”, lecz wyłącznie dokonaniem wykładni przepisu prawa, przy zastosowaniu obowiązujących

reguł interpretacyjnych, w tym wypadku zasady a maiori ad minus, do czego sąd orzekający jest nie tylko uprawniony, lecz wręcz zobowiązany.

Konkludując, potwierdzić więc należy wyrażany konsekwentnie w

orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, że w sytuacji, gdy sprawca popełnił przestępstwa w warunkach ciągu przestępstw (art. 91 § 1 k.k.), przy

czym co do niektórych z tych przestępstw zachodziły przesłanki przewidziane w art. 60 § 3 k.k., sąd, orzekając jedną karę na podstawie przepisu,

którego znamiona każde z tych przestępstw wyczerpuje, może – na podstawie art. 57 § 2 k.k. – albo zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary,

albo wymierzyć karę z nadzwyczajnym jej obostrzeniem, albo wreszcie

orzec karę w granicach zwyczajnego ustawowego zagrożenia, zaś przy

podejmowaniu decyzji, którą z trzech konkurencyjnych możliwości wybrać i

w jakiej wysokości orzec karę, powinien kierować się zasadami wymiaru

kary określonymi w art. 53 k.k.

Mając na uwadze powyższe, a więc nietrafność wszystkich podniesionych w kasacji zarzutów oraz brak podstaw do rozpoznania sprawy w

zakresie szerszym, poza granicami zaskarżenia i podniesionymi zarzutami

(art. 536 k.p.k.), Sąd Najwyższy kasację w niniejszej sprawie oddalił.