Legislator Case Law & Legislation
III KK 317/05 AI generated

III KK 317/05 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 317/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Sąd Rejonowy w B. wyrokiem z dnia 2 września 2004 r. uznał Jerzego D. za winnego dokonania przestępstwa z art. 278 § 1 k.k., popełnionego w warunkach określonych w art. 64 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanych przepisów wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności.

Legislator headnote

AI generated

art. 479 k.p.k, art. 480 k.p.k, art. 278 § 1 k.k, art. 64 § 1 k.k, art. 535 § 3 k.p.k, art. 6 k.p.k; III KK 317/05 · Sąd Najwyższy: Sąd Rejonowy w B. wyrokiem z dnia 2 września 2004 r. uznał Jerzego D. za winnego dokonania przestępstwa z art. 278 § 1 k.k., popełnionego w warunkach określonych w art. 64 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanych przepisów wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności.

Keywords

AI generated
art. 479 k.p.k art. 480 k.p.k art. 278 § 1 k.k art. 64 § 1 k.k art. 535 § 3 k.p.k art. 6 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 479 k.p.k
nie jest obowiązkowa (art. 479 k.p.k.), ale nie oznacza to, że nie należy go
art. 480 k.p.k
na nią doprowadzić, gdy jest pozbawiony wolności, gdyż także w tym postępowaniu można prowadzić rozprawę pod nieobecność oskarżonego tylko wtedy, gdy nie stawi się on bez usprawiedliwienia (arg. z art. 480 k.p.k.)
art. 278 § 1 k.k
za winnego dokonania przestępstwa z art. 278 § 1 k.k., popełnionego
art. 64 § 1 k.k
z art. 64 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
art. 535 § 3 k.p.k
w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
art. 6 k.p.k
przepisów art. 6 k.p.k., art.
art. 479 § 1 k.p.k
6 k.p.k., art. 479 § 1 k.p.k.
art. 451 k.p.k
złożonego na podstawie art. 451 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
IV KK 434/03
choćby wyrok z dnia 20 stycznia 2004 r., IV KK 434/03 – Lex nr 84459, w
III KK 46/05
także wyrok z dnia 20 kwietnia 2005 r. III KK 46/05, Pr. i Pr. 2005, z. 11,
II KK 83/03
II KK 83/03 – LEX nr 78378 i

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 12 STYCZNIA 2006 R.

III KK 317/05

W postępowaniu uproszczonym obecność oskarżonego na rozprawie

nie jest obowiązkowa (art. 479 k.p.k.), ale nie oznacza to, że nie należy go

na nią doprowadzić, gdy jest pozbawiony wolności, gdyż także w tym postępowaniu można prowadzić rozprawę pod nieobecność oskarżonego tylko wtedy, gdy nie stawi się on bez usprawiedliwienia (arg. z art. 480 k.p.k.)

a nie wtedy, gdy stawiennictwo to w ogóle od niego nie zależy, gdyż jest

pozbawiony wolności.

Przewodniczący: sędzia SN P. Kalinowski (sprawozdawca).

Sędziowie SN: K. Cesarz, A. Deptuła.

Sąd Najwyższy w sprawie Jerzego D., oskarżonego z art. 278 § 1

k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu

w trybie art. 535 § 3 k.p.k. w dniu 12 stycznia 2006 r., kasacji, wniesionej

przez Prokuratora Generalnego na korzyść oskarżonego od wyroku Sądu

Okręgowego w B. z dnia 31 stycznia 2005 r., utrzymującego w mocy wyrok

Sądu Rejonowego w B. z dnia 2 września 2004 r.,

uznając kasację za oczywiście zasadną u c h y l i ł zaskarżony wyrok, a

także utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B. z dnia 2 września 2004 r. i

przekazał

ponownego rozpoznania.

sprawę temu ostatniemu sądowi w celu

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w B. wyrokiem z dnia 2 września 2004 r. uznał Jerzego D. za winnego dokonania przestępstwa z art. 278 § 1 k.k., popełnionego

w warunkach określonych w art. 64 § 1 k.k., i za to na podstawie powołanych przepisów wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności.

Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez prokuratora, który zarzucił wyrokowi sądu pierwszej instancji rażącą niewspółmierność

orzeczonej kary pozbawienia wolności i wniósł o jej podwyższenie do 2 lat i

6 miesięcy.

Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 31

stycznia 2005 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

Od tego ostatniego wyroku Prokurator Generalny wniósł kasację na

korzyść skazanego zarzucając rażące i mające wpływ na treść wyroku naruszenie prawa procesowego, tj. przepisów art. 6 k.p.k., art. 479 § 1 k.p.k. i

art. 451 k.p.k. poprzez:

- błędne uznanie, w oparciu o art. 139 § 1 k.p.k., że wezwania wysłane na

adres domowy oskarżonego zostały mu prawidłowo doręczone, i że istniały tym samym warunki określone w art. 479 § 1 k.p.k. do wydania wyroku zaocznego w sytuacji, gdy oskarżony przebywał w tym czasie w

areszcie śledczym,

- bezzasadne oddalenie wniosku oskarżonego pozbawionego wolności,

złożonego na podstawie art. 451 k.p.k. o doprowadzenie go na rozprawę apelacyjną, co w konsekwencji doprowadziło do uniemożliwienia

oskarżonemu skorzystania z przysługującego mu prawa do obrony.

W oparciu o tak sformułowany zarzut kasacyjny Prokurator Generalny wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w B. oraz utrzymanego

nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w B. i przekazanie niniejszej sprawy

do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Sąd Najwyższy zważył co następuje.

Kasacja Prokuratora Generalnego okazała się zasadna w stopniu o

jakim mowa w przepisie art. 535 § 3 k.p.k., a podniesione w niej zarzuty

zasługiwały na uwzględnienie w całej rozciągłości, co pozwalało na rozpoznanie jej na posiedzeniu. W świetle ustalonych okoliczności jest niewątpliwe, że w czasie postępowania przed sądem pierwszej instancji w niniejszej sprawie, ówcześnie oskarżony Jerzy D. był najpierw tymczasowo

aresztowany w sprawie Sądu Rejonowego w G. (od dnia 27 stycznia 2004

r. do dnia 27 kwietnia 2004 r.), a następnie odbywał kary pozbawienia wolności orzeczone w sprawach: Sądu Rejonowego w A., Sądu Rejonowego

w S., Sądu Rejonowego w G. Okoliczność powyższa nie była znana Sądowi Rejonowemu w B. i całą korespondencję dotyczącą tej sprawy kierowano do miejsca zamieszkania oskarżonego, skąd wracała jako nie podjęta w

terminie. W wyniku tego nie został on zawiadomiony o wniesieniu aktu

oskarżenia ani też nigdy nie doręczono mu odpisu tego pisma procesowego. Taka sytuacja uzasadniała podjęcie przynajmniej próby sprawdzenia,

czy nieobecność oskarżonego nie jest podyktowana przyczynami od niego

niezależnymi, czego jednak nie uczyniono. Stąd też samo wysłanie zawiadomienia o terminach rozpraw w dniach 26 lipca 2004 r. i 2 września 2004

r. na adres miejsca zamieszkania oskarżonego, a następnie uznanie ich za

prawidłowo doręczone, nie spełniało wymogu należytego powiadomienia

go o terminie czynności procesowej, w której miał on prawo uczestniczyć i

nie dawało jeszcze dostatecznych podstaw do zastosowania instytucji

przewidzianej w art. 139 § 1 k.p.k. Tym samym nie zostały zrealizowane

przesłanki do wydania wyroku zaocznego w tej sprawie przez sąd pierwszej instancji. Wprawdzie w postępowaniu uproszczonym obecność oskarżonego na rozprawie nie jest obowiązkowa (art. 479 k.p.k.), ale nie oznacza to wcale, że nie należy go na nią doprowadzić, gdy jest pozbawiony

wolności. Nadal bowiem pod nieobecność oskarżonego można prowadzić

rozprawę tylko wtedy, gdy nie stawi się on bez usprawiedliwienia (arg. z

art. 480 k.p.k.) a nie wtedy, gdy stawiennictwo to w ogóle od niego nie zależy, gdyż jest pozbawiony wolności (por. T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Kraków 2005, s. 1171).

W omawianej sytuacji, należy zgodzić się z wywiedzionym przez

Prokuratora Generalnego w kasacji poglądem, że nastąpiło tu rażące i mogące mieć istotny wpływ na treść wyroku naruszenie art. 479 § 1 k.p.k. oraz

art. 6 k.p.k., a przede wszystkim art. 139 § 1 k.p.k., polegające na rozpoznaniu sprawy przez sąd pierwszej instancji pod nieobecność oskarżonego

i wydaniu wyroku zaocznego w sytuacji, gdy nie był on prawidłowo powiadomiony o rozprawie, co w oczywisty sposób naruszało jego prawo do

osobistego uczestniczenia w rozprawie i podjęcia obrony.

Przypomnieć trzeba, że już w uchwale z dnia 23 maja 1974 r., VI

KZP 5/74 (OSNKW 1974, z. 7 – 8, poz. 130) Sąd Najwyższy stwierdził, że

pismo wysłane pod adresem ostatnio wskazanym przez stronę nie może

być uznane za doręczone, jeżeli została ona pozbawiona wolności i nie

podała swego miejsca pobytu w czasie pozbawienia wolności do wiadomości organu, przed którym toczy się postępowanie. O aktualności tego poglądu świadczą liczne wyroki Sądu Najwyższego dotyczące tej materii, jak

choćby wyrok z dnia 20 stycznia 2004 r., IV KK 434/03 – Lex nr 84459, w

którym stwierdzono, że „z użytego przez ustawodawcę w przepisie art. 139

§ 1 k.p.k. sformułowania «strona zmieniła miejsce zamieszkania» należy

wyprowadzić wniosek, że przepis ten ma na względzie takie zmiany miejsca zamieszkania albo pobytu przez stronę, które są następstwem swobodnie podejmowanych przez nią decyzji lub wypełnienia obowiązków

obywatelskich w czasie oraz miejscu dającym się łatwo przewidzieć i nie

ograniczających w żadnym stopniu swobody w podaniu do wiadomości organu, przed którym toczy się postępowanie, nowego miejsca pobytu. Z

samej zaś istoty pozbawienia wolności wynika natomiast, że jest ono nieza-

leżne od woli osoby pozbawionej wolności zarówno co do czasu trwania,

jak i miejsca pobytu, a ponadto, że niejednokrotnie może ono ograniczać

swobodę w podaniu do wiadomości wspomnianego organu miejsca pobytu

w czasie pozbawienia wolności, i dlatego nie może być utożsamiane ze

zmianą miejsca zamieszkania, o której mowa w art. 139 § 1 k.p.k.” (por.

także wyrok z dnia 20 kwietnia 2005 r. III KK 46/05, Pr. i Pr. 2005, z. 11,

poz. 7, postanowienie z dnia 16 maja 2003 r. II KK 83/03 – LEX nr 78378 i

in.). Pogląd ten w pełni akceptuje skład Sądu Najwyższego orzekający w

przedmiotowej sprawie. Nie wymaga bowiem szerszego uzasadnienia, że

brak prawidłowego powiadomienia oskarżonego o terminie rozprawy głównej powoduje, iż nie może on realizować jednego z najbardziej elementarnych uprawnień jakie ma zagwarantowane w procesie karnym, tj. osobistego uczestniczenia w postępowaniu sądowym, podejmowania obrony osobiście, a także ustanowienia obrońcy z wyboru lub uzyskania pomocy

prawnej z urzędu.

Zauważyć trzeba, że omówiona powyżej usterka w procedowaniu

sądu pierwszej instancji nie była wprawdzie przedmiotem zarzutów apelacyjnych (oskarżony Jerzy D. nie mógł zaskarżyć tego rozstrzygnięcia wobec braku doręczenia mu jakiejkolwiek informacji, że taki wyrok zapadł, i że

jest on kwestionowany na jego niekorzyść przez oskarżyciela publicznego),

ale sąd odwoławczy dysponował już informacjami dokumentującymi wadliwość orzekania wyrokiem zaocznym w tej sprawie. Nic zatem nie stało na

przeszkodzie aby wyjść poza granice środka odwoławczego, którego wniesienie umożliwiało przecież działanie również na korzyść oskarżonego (art.

434 § 2 k.p.k.). Jednak nawet w takiej sytuacji sąd odwoławczy nie

uwzględnił wniosku oskarżonego o doprowadzenie na rozprawę apelacyjną, a stanowisko stron wyrażone na tej rozprawie w przedmiocie braków

postępowania przed Sądem Rejonowym – po prostu zignorował. W realiach tej sprawy, tj. w warunkach wadliwego procedowania przez sąd

pierwszej instancji pod nieobecność oskarżonego, uniemożliwienie mu

osobistego udziału również w postępowaniu odwoławczym i posłużenie się

przez sąd drugiej instancji uprawnieniem do wyznaczenia obrońcy z urzędu

– trzeba ocenić jako rażące uchybienie naruszające art. 451 k.p.k.

W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że w postępowaniu

pierwszoinstancyjnym w sposób rażący naruszono dyspozycję art. 139 § 1

k.p.k. i art. 479 § 1 k.p.k., czego bezpośrednim następstwem było bezpodstawne wydanie wyroku zaocznego. Natomiast w postępowaniu odwoławczym, pomimo podniesienia tej okoliczności przez strony i obowiązku przeprowadzania kontroli również poza granicami środka odwoławczego, zostało to zignorowane, a dodatkowo nie uwzględniono wniosku oskarżonego o

umożliwienie mu osobistego stawiennictwa, pozbawiając prawa do uczestniczenia w rozprawie i podjęcia obrony. Konsekwencje tak daleko idących

uchybień, zwłaszcza w sferze prawa do obrony, są tego rodzaju, że mogły

one wywrzeć istotny wpływ na treść wydanych orzeczeń. W tej sytuacji,

uwzględniając kasację Prokuratora Generalnego, Sąd Najwyższy uchylił

zarówno zaskarżony wyrok, jak i wyrok Sądu Rejonowego w B., a sprawę

Jerzego D. przekazał do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

Mając to wszystko na uwadze orzeczono, jak w wyroku.