III KK 313/05 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedzostał skazany za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k., polegające do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że zażądał wydania
Legislator headnote
AI generatedart. 13 § 1 k.k, art. 282 k.k, art. 7 k.p.k, art. 6 k.p.k, art. 366 k.p.k, art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k; III KK 313/05 · Sąd Najwyższy: 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k., polegające do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że zażądał wydania
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III KK 313/05
POSTANOWIENIE
Dnia 6 kwietnia 2006 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jadwiga Żywolewska−Ławniczak (przewodniczący)
SSN Feliks Tarnowski
SSN Andrzej Tomczyk (sprawozdawca)
Protokolant Rafał Rychlicki
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Małgorzaty Wilkosz−Śliwy
w sprawie A. S.
skazanego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 6 kwietnia 2006 r.
kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Okręgowego w S.
z dnia 3 marca 2005 r.,
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w B.
z dnia 19 listopada 2004 r.,
oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, a kosztami sądowymi
postępowania kasacyjnego obciąża skazanego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z dnia 19 listopada 2004 r.
A. S.
został skazany za przestępstwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 282 k.k., polegające
na tym, że w dniach 8 i 9 marca 2004 r. w B., w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, używając groźby bezprawnej, usiłował doprowadzić H. D.–R. i F.
R. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w ten sposób, że zażądał wydania
mu pieniędzy w kwocie 4000 zł w zamian za odstąpienie od udziału w licytacji
lokalu mieszkalnego, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na
zatrzymanie go przez funkcjonariuszy policji. Za tak opisane i zakwalifikowane
przestępstwo wymierzono mu karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia
wolności oraz stu stawek dziennych grzywny, przyjmując, iż jedna stawka
dzienna jest równoważna kwocie pięćdziesięciu złotych.
Wyrok ten zaskarżył apelacją obrońca oskarżonego, stawiając zarzuty
obrazy przepisu prawa materialnego – art. 13 § 1 k.k. jak i przepisów
postępowania karnego – w szczególności art. 7 k.p.k., a nawet błędu w
ustaleniach faktycznych polegającego na błędnym przyjęciu, iż A. S. usiłował
doprowadzić pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
W wyniku rozpoznania sprawy z powodu tej apelacji, Sąd Okręgowy w
S., wyrokiem z dnia 3 marca 2005 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok,
uznając apelację za oczywiście bezzasadną.
Ten z kolei wyrok zaskarżył kasacją obrońca skazanego i zarzucił „...
rażące naruszenie prawa, które miały istotny wpływ na treść orzeczenia, i tak:
I. obrazie art. 6 k.p.k. przez pozbawienie oskarżonego możności obrony
swych praw z uwagi na rozpoznanie sprawy pod nieobecność
oskarżonego i jego obrońcy, który wnosił o odroczenie rozprawy z
dnia 3 marca 2005 roku z przyczyn niezależnych od niego, które
winny zostać uwzględnione;
obrazie art. 7 k.p.k. przez przekształcenie swobodnej oceny dowodów
II. w ich dowolną ocenę;
a) przez przyjęcie przez Sąd II instancji za wiarygodne, iż oskarżony
A. S. w dniu 8 i 9 marca 2004 roku usiłował doprowadzić H. D.–R.
oraz F. R. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie
4000 złotych,
b) pominięcie okoliczności wynikających z zeznań świadka W. D. i M.
M., którzy w swoich zeznaniach uwiarygodnili wyjaśnienia A. S., co
nie znalazło jednak zupełnie odzwierciedlenia w ocenie materiału
dowodowego treści uzasadnienia Sądu I instancji;
III. obrazie art. 366 k.p.k. przez nie wyjaśnienie wszystkich istotnych
okoliczności sprawy, a zarazem obrazie art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. przez
niedostateczne odniesienie się do zeznań komornika W. D. i M.M., a
także kwestii w jakim celu skazany, mający w ocenie Sądu zamiar
dopuścić się wymuszenia rozbójniczego, miałby udzielać adwokatowi
zlecenia na pomoc prawną w zakresie nabycia mieszkania i
samodzielnie sprawdzać inne lokale,
IV. obrazie art. 4 i 5 k.p.k. poprzez zaniechanie wszechstronnego zbadania
i
uwzględnienia
okoliczności
przemawiających
na
korzyść
oskarżonego oraz rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości
na niekorzyść oskarżonego i naruszenie tym samym zasady
domniemana niewinności”.
Formułując powyższe zarzuty, Autor kasacji wniósł o „... uchylenie (...)
wyroku i:
1) Uniewinnienie oskarżonego;
2) Rozstrzygnięcie o kosztach według norm przepisowych, z uwzględnieniem
zwrotu wpłaty kwoty 750 zł opłaty kasacyjnej w znakach sądowych”.
W wystąpieniu na rozprawie przed Sądem Najwyższym skorygował
wniosek z punktu pierwszego oraz sprostował fragment uzasadnienia zarzutu I
kasacji zawierający nieprawdziwe fakty, spowodowane – jak stwierdził –
przekłamaniem komputera.
W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w S. wniósł
o jej oddalenie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest niezasadna i to w stopniu oczywistym.
Odnośnie do zarzutu obrazy art. 6 k.p.k. należy stwierdzić, że w
postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Sł. nie doszło do pozbawienia
oskarżonego możności obrony swych praw. Przeciwnie – Sąd ten wykazał wiele
dobrej woli odraczając rozprawę apelacyjną, wyznaczoną na dzień 27 stycznia
2005 r., uznając wniosek obrońcy oskarżonego powołującego się na kolizję
terminów, jako uzasadniający takie postąpienie. Jednak na kolejny termin,
wyznaczony na dzień 3 marca 2005 r., nie stawił się ani oskarżony, ani jego
obrońca. Jak wynika z protokołu rozprawy, obrońca przysłał fax, w którym
zawiadomił, że nie może przybyć na rozprawę z powodu złych warunków
atmosferycznych. Sąd odwoławczy odnotował, że warunki atmosferyczne
panujące tego dnia nie uniemożliwiały stawienia się na rozprawę i wskazał
przykładowo, iż w innych sprawach strony tego dnia stawiły się, mimo że
dojeżdżały spoza siedziby sądu. Dołączony do kasacji wydruk stanu pogody z
dnia 3 marca 2005 r. wymownie przeczy tezie lansowanej w kasacji, określając
temperaturę powietrza na – 7o C, widzialność na 8 km, siłę wiatru na 14,4 km/h,
a wilgotność na 63%. W zaistniałej sytuacji zarzut ten i jego zmodyfikowane
uzasadnienie należy oceniać jako zupełnie nieudolną próbę wykazania
niewłaściwego postąpienia sądu odwoławczego. Ta konstatacja zwalnia Sąd
Najwyższy od ustosunkowywania się do wywodów uzasadnienia kasacji
szermujących argumentami natury konstytucyjnej i obrony praw człowieka.
Odnosząc się do zarzutów opisanych w punkcie II i III petitum kasacji,
należy na wstępie stwierdzić, że kasacja jest nadzwyczajnym środkiem
zaskarżenia, przysługującym stronom od orzeczenia sądu odwoławczego i
obwarowanym szczególnymi wymogami, wskazanymi m.in. w art. 520 § 2 i 523
k.p.k. To przypomnienie wydaje się niezbędne, bowiem zarzuty określone w
punkcie II b i III wyroku odnoszą się do orzeczenia sądu pierwszej instancji, na
co wskazuje nie tylko ich stylizacja i powołane przepisy, ale werbalne
odniesienie się do treści uzasadnienia wyroku tego sądu. Natomiast zarzut
opisany w punkcie II a, pod pozorem naruszenia przez sąd odwoławczy przepisu
art. 7 k.p.k., atakuje ustalenie faktyczne (podobnie jak zarzut pierwszy apelacji),
co w postępowaniu kasacyjnym nie jest przedmiotem bezpośredniej kontroli.
Tym niemniej, zupełnie na marginesie, podkreślić należy, że sąd pierwszej
instancji uczynił podstawą ustaleń m.in. zeznania M. M. i W. D., odnosząc się
do nich w uzasadnieniu.
Formułując zarzut obrazy art. 4 i 5 k.p.k. (pkt IV kasacji), Autor
nadzwyczajnego środka zaskarżenia nie wskazał żadnych okoliczności
pozwalających na ocenę jego zasadności, czy choćby polemikę z jego treścią. Za
takie bowiem nie można uznać dwuzdaniowej wypowiedzi na ostatniej stronie
uzasadnienia kasacji, a tym bardziej sformułowania samego zarzutu, który
okoliczności tych nie precyzuje.
W zaistniałej więc sytuacji kasację należało oddalić, uznając ją za
oczywiście bezzasadną z przyczyn omówionych wyżej.
Na zakończenie należy się odnieść do jednozdaniowej wypowiedzi,
zawartej w końcowej części uzasadnienia kasacji, a nawiązującej do
lakoniczności uzasadnienia orzeczenia sądu odwoławczego. Rzeczywiście jest
ono bardzo lakoniczne. Nie należy jednak tracić z pola widzenia, że apelacja
została uznana przez sąd odwoławczy za oczywiście bezzasadną. Analiza
stawianych w niej zarzutów – nawet bardzo pobieżna – wskazuje, że obrońca
oskarżonego wykorzystał wszystkie – poza niewspółmiernością kary – względne
przyczyny odwoławcze, popadając w wewnętrzną sprzeczność. Trudno więc z
taką argumentacją rzeczowo polemizować. Ponadto nieprawdziwe jest
stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu kasacji, że sąd odwoławczy w ogóle nie
odniósł się do treści pisma, będącego uzupełnieniem apelacji. Mimo tego, że nie
miał takiego obowiązku (wszak tego rodzaju pismo nie jest częścią środka
zaskarżenia), odniósł się pośrednio – oceniając zarzuty apelacji – do problemu
podnoszonego w punkcie pierwszym tego pisma, zaś wprost zajął stanowisko
odnośnie do kwestii poruszonej w jego punkcie drugim.
Reasumując, ani zarzuty, ani uzasadnienie, ani wnioski kasacyjne nie
zawierały treści uzasadniających pożądane przez skarżącego rozstrzygnięcie i
dlatego Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.