Legislator Case Law & Legislation
III KK 297/05 AI generated

III KK 297/05 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 297/05
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Wyrokiem Sądu Rejonowego w T. z dnia 22 listopada 2004 r. Ryszard G. został uznany za winnego popełnienia, w okresach od września 2002 r. do dnia 26 sierpnia 2003 r. oraz od dnia 10 grudnia 2003 r. do dnia

Legislator headnote

AI generated

art. 182 § 1 k.p.k, art. 79 § 3 k.p.k, art. 396 § 2 k.p.k, art. 91 § 1 k.k, art. 191 § 2 k.p.k, art. 79 k.p.k; III KK 297/05 · Sąd Najwyższy: są one dotknięte wadliwością, nie przesądza jeszcze  zdaniem sądu odwoławczego – o niemożliwości ich wykorzystania w procesie.

Keywords

AI generated
art. 182 § 1 k.p.k art. 79 § 3 k.p.k art. 396 § 2 k.p.k art. 91 § 1 k.k art. 191 § 2 k.p.k art. 79 k.p.k

Cited Legislation

AI generated
art. 182 § 1 k.p.k
przed sądem, o treści art. 182 § 1 k.p.k.
art. 79 § 3 k.p.k
Wynikający z art. 79 § 3 k.p.k.
art. 396 § 2 k.p.k
w art. 396 § 2 k.p.k., a zatem jego nieobecność nie stanowi wówczas
art. 91 § 1 k.k
z art. 91 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4
art. 191 § 2 k.p.k
(a w uzasadnieniu tej skargi także art. 191 § 2
art. 79 k.p.k
Sam oskarżony w piśmie do Sądu Najwyższego podniósł obrazę art. 79 k.p.k.
art. 233 k.k
odmowy zeznań, a ściślej  co wynika z akt sprawy  z odnotowaniem jedynie pouczenia o obowiązku mówienia prawdy pod rygorem odpowiedzialności karnej za czyn z art. 233 k.k.
art. 171 § 7 k.p.k

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 4 KWIETNIA 2006 R.

III KK 297/05

1. Jeżeli osoba najbliższa dla podejrzanego, przesłuchiwana w postępowaniu przygotowawczym, złożyła zeznania nie będąc pouczona o

prawie do odmowy ich złożenia, ale następnie pouczona, w postępowaniu

przed sądem, o treści art. 182 § 1 k.p.k. nie korzysta z tego prawa i decyduje się na składanie zeznań, to konsekwencją tego jest także możliwość

odczytania, w razie rozbieżności między obecnymi a poprzednimi oświadczeniami dowodowymi tej osoby, protokołu jej przesłuchania i z postępowania przygotowawczego, dla wyjaśnienia tych różnic.

2. Wynikający z art. 79 § 3 k.p.k. obowiązek udziału obrońcy niezbędnego w rozprawie i w niektórych posiedzeniach nie odnosi się do

czynności dowodowych, przeprowadzanych przez sąd w trybie wskazanym

w art. 396 § 2 k.p.k., a zatem jego nieobecność nie stanowi wówczas

uchybienia, o jakim mowa w art. 439 § 1 pkt 10 in fine k.p.k.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk (sprawozdawca).

Sędziowie: SN K. Cesarz, WSO (del. do SN) T. Artymiuk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Mik.

Sąd Najwyższy w sprawie Ryszarda G., skazanego z art. 207 § 3 w

zw. z art. 91 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4

kwietnia 2006 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku

Sądu Okręgowego w T. z dnia 11 maja 2005 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w T. z dnia 22 listopada 2004 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Wyrokiem Sądu Rejonowego w T. z dnia 22 listopada 2004 r. Ryszard G. został uznany za winnego popełnienia, w okresach od września

2002 r. do dnia 26 sierpnia 2003 r. oraz od dnia 10 grudnia 2003 r. do dnia

26 lutego 2004 r., w ramach ciągu przestępstw czynów znęcania się fizycznego i psychicznego nad swoją matką Ireną G., czego następstwem

były próby targnięcia się pokrzywdzonej na własne życie w dniu 9 stycznia

2003 r. i w dniu 20 lutego 2004 r., tj. przestępstw z art. 207 § 1 i 3 w zw. z

art. 91 § 1 k.k., i skazany za to na karę 3 lat pozbawienia wolności. Od

orzeczenia tego apelacje wywiedli sam oskarżony oraz jego obrońca, a po

ich rozpoznaniu Sąd Okręgowy w T., wyrokiem z dnia 11 marca 2005 r.,

zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Od prawomocnego orzeczenia Sądu

odwoławczego wniósł kasację obrońca oskarżonego, podnosząc zarzut obrazy art. 182 § 1 k.p.k. (a w uzasadnieniu tej skargi także art. 191 § 2

k.p.k.), przez niepouczenie matki oskarżonego o przysługującym jej prawie

odmowy zeznań, które to zeznania przyczyniły się w istotny sposób do

uznania wyjaśnień oskarżonego za niewiarygodne i nietrafne uznanie

przez sąd odwoławczy, że sąd pierwszej instancji konwalidował tę wadliwość. Wysuwając powyższe skarżący wniósł o uchylenie obu wydanych w

sprawie wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w

pierwszej instancji. Sam oskarżony w piśmie do Sądu Najwyższego podniósł obrazę art. 79 k.p.k. (jak należy rozumieć § 3 tego przepisu) przez to,

że podczas przesłuchania pokrzywdzonej w postępowaniu sądowym poza

rozprawą w miejscu jej pobytu w czynności tej nie uczestniczył ani on ani

jego obrońca, choć obrona formalna była obowiązkowa. Prokurator Okręgowy w T. w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście

bezzasadnej, a podobnie wnioskowała na rozprawie kasacyjnej prokurator

Prokuratury Krajowej podnosząc też, że nie doszło w sprawie również do

obrazy art. 79 § 3 k.p.k., gdyż przesłuchanie odbywało się poza rozprawą.

Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.

Prawdą jest, że  jak ustalił to sąd meriti  pokrzywdzona po złożeniu

zawiadomień o popełnieniu wobec jej osoby przez oskarżonego przestępstw znęcania się była trzykrotnie przesłuchiwania w postępowaniu

przygotowawczym bez odnotowania w protokole pouczenia jej o prawie do

odmowy zeznań, a ściślej  co wynika z akt sprawy  z odnotowaniem jedynie pouczenia o obowiązku mówienia prawdy pod rygorem odpowiedzialności karnej za czyn z art. 233 k.k. Rzecz jednak w tym, że  jak wywodził ten sąd  przesłuchani na ową okoliczność funkcjonariusze policji

sporządzający te protokoły zgodnie twierdzili, że pokrzywdzona miała wolę

złożenia zeznań, a ponadto pokrzywdzona już wcześniej była przesłuchiwana jako świadek w postępowaniach przeciwko osobom jej najbliższym,

w tym i przeciwko oskarżonemu, a więc wiedziała o prawie do odmowy zeznań, gdyż z niego korzystała w tych postępowaniach. Sąd pierwszej instancji wskazał także, że pokrzywdzona pouczona na rozprawie o prawie

do odmowy zeznań nie odmówiła ich złożenia, lecz złożyła zeznania, tyle

że odmiennej treści. To zaś jak, wywodził ów sąd, upoważniało go do odczytywania zeznań z postępowania przygotowawczego i wprowadzania ich

w ten sposób do materiału dowodowego rozprawy oraz stosownej ich oceny. Sąd odwoławczy wypowiadając się w przedmiocie apelacyjnego zarzutu obrazy art. 182 § 1 k.p.k. wskazał w związku z tym, że prawo do odmowy zeznań ustanowione jest nie w interesie oskarżonego, ale w interesie

świadka, aby nie zmuszać go do zeznania przeciwko najbliższemu. Przeto

jeżeli świadek taki pouczony przez sąd o prawie do odmowy zeznań nie

korzysta z tego prawa, lecz składa zeznania, ale odmiennej treści niż w postępowaniu przygotowawczym, gdzie nie odnotowano takiego pouczenia,

nie ma przeszkód do odczytania protokołów tamtych zeznań, bowiem to, że

są one dotknięte wadliwością, nie przesądza jeszcze  zdaniem sądu odwoławczego – o niemożliwości ich wykorzystania w procesie.

I z takim rozumowaniem sądów należy się zgodzić. Pokrzywdzona

była przesłuchiwana w postępowania przygotowawczym w charakterze

świadka po i w związku ze złożeniem zawiadomień o przestępstwach znęcania się nad nią syna i złożyła wówczas szczegółowe zeznania go obciążające. Protokoły te podpisała po zapoznaniu się z ich treścią. Rzeczywiście nie odnotowano na nich, przez stosowne zakreślenia, pouczenia

świadka o prawie do odmowy zeznań, ale po pouczeniu o nim przez sąd

na rozprawie, pokrzywdzona oświadczyła wyraźnie m.in.: „zeznawałam

przeciwko memu synowi i to jest prawda (…). Prawdą jest, że Ryszard

używał wobec mnie słów wulgarnych (…) nadużywał alkoholu”, z tym, że

następnie twierdziła, iż to ona była agresywna wobec syna, a nie on w stosunku do niej. Po przerwaniu tego przesłuchania z uwagi na stan zdrowia

świadka i potrzebę udzielenia mu pomocy lekarskiej oraz zarządzenia na

wniosek obrońcy i prokuratora, że dalsze przesłuchanie odbywać się będzie w miejscu pobytu pokrzywdzonej, została tam znów pouczona o treści

art. 182 § 1 k.p.k. i ponownie oświadczyła, że chce zeznawać, przy czym w

zeznaniach tych znów oświadczała odmiennie niż w postępowaniu przygotowawczym, co spowodowało, że sąd odczytywał jej wówczas protokoły

poprzednich przesłuchań. Fakt nieodnotowania w protokole przesłuchania

świadka pouczenia go o prawie do odmowy zeznań, gdy prawo takie mu

służy, jest bez wątpienia naruszeniem prawa i oznacza wadliwość przeprowadzenia dowodu z jego zeznań, także wtedy, gdy świadek ten jako

pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie, odnośnie do którego

ma zeznawać. Wadliwość ta nie eliminuje jednak automatycznie i ex lege

tego dowodu. Jeżeli bowiem ustawodawca chce, aby określone oświadczenie dowodowe z uwagi na uchybienia prawne nie stanowiło dowodu w

sprawie, to wyraźnie to zaznacza, czego przykładem może być przepis art.

171 § 7 k.p.k., jako że w Polsce nie obowiązuje generalna reguła tzw. zakazu spożywania owocu z drzewa zatrutego. Jeżeli świadek będący osobą

najbliższą dla oskarżonego nie chce składać zeznań, w tym obciążających

tegoż oskarżonego, może skorzystać z owego prawa, a wówczas eliminuje

z postępowania także swoje wcześniejsze zeznania, bez względu na to,

czy był czy też nie był wtedy pouczony o tym uprawnieniu. Jeżeli jednak

zostawszy pouczony przez sąd o prawie do odmowy zeznań nie korzysta z

tego uprawnienia i zeznaje, to z wszelkimi tego procesowymi konsekwencjami. Tym samym, gdy świadek taki zeznaje obecnie odmiennie niż poprzednio, to stosownie do art. 391 § 1 k.p.k. sąd ma nie tylko prawo, ale

obowiązek  z uwagi na dążenie do poznania prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) 

odczytać mu poprzednie zeznania z żądaniem ustosunkowania się świadka do zachodzących sprzeczności. Przyczyna braku odnotowania w protokole odczytywanych zeznań pouczenia o treści art. 182 § 1 k.p.k. może i

powinna być przedmiotem czynności dowodowych przewodu sądowego,

ale skoro brak ów sam w sobie nie eliminuje dowodu z owych zeznań, to

nie wyłącza też możliwości ich odczytania w warunkach art. 391 § 1 k.p.k.

Odczytana treść zeznań staje się dowodem przeprowadzonym w tym zakresie (pośrednio) na rozprawie. Ujawnione w ten sposób zeznania podlegają na zasadach ogólnych swobodnej ocenie sądu wraz z zeznaniami

złożonymi bezpośrednio na rozprawie i to, którym z nich sąd da wiarę, zależy od owej oceny dokonanej z uwzględnieniem powodów podanych

przez świadka dla wyjaśnienia różnic między treścią jego kolejnych

oświadczeń dowodowych i w aspekcie całego materiału ujawnionego na

rozprawie.

Reasumując, należy stwierdzić, że jeżeli osoba najbliższa dla podejrzanego, przesłuchiwana w postępowaniu przygotowawczym złożyła zeznania nie będąc pouczona o prawie do odmowy ich złożenia, ale następ-

nie pouczona w postępowaniu przed sądem o treści art. 182 § 1 k.p.k. nie

korzysta z tego prawa i decyduje się na składanie zeznań, to konsekwencją tego jest także możliwość odczytania, w razie rozbieżności między

obecnymi a poprzednimi oświadczeniami dowodowymi tej osoby, protokołu

jej przesłuchania i z postępowania przygotowawczego, dla wyjaśnienia

tych różnic. Wprowadzone w ten sposób do materiału dowodowego rozprawy zeznania złożone w przygotowawczym stadium procesu podlegają

swobodnej ocenie sądu, w której ramach należy uwzględniać zarówno okoliczności podawane przez świadka dla wyjaśnienia rozbieżności między

poprzednimi i obecnymi zeznaniami, jak i inne dowody zgromadzone na

rozprawie. I tak też stało się w tej sprawie, sąd bowiem bardzo dokładnie

analizował owe zeznania i wyjaśnił, bez naruszenia art. 7 k.p.k., dlaczego i

które z tych zeznań pokrzywdzonej obdarza wiarygodnością. Każde przy

tym oparte na nich ustalenie sądu znalazło swoje oparcie także w zeznaniach innych świadków, tyle tylko, że oświadczali oni odnośnie poszczególnych faktów, a pokrzywdzona co do całokształtu zachowań oskarżonego

składających się na czyn polegający na znęcaniu się. Wyjaśnienia samego

oskarżonego były zatem oceniane w kontekście wszystkich dowodów, a nie

tylko zeznań pokrzywdzonej. Nie można więc przyjąć, iżby w sprawie niniejszej miała miejsce w postępowaniu przez sądem meriti, zaakceptowana

jakoby wadliwie przez sąd odwoławczy, rażąca obraza prawa procesowego

mogąca mieć istotny wpływ na treść wyroku, przez naruszenie w postępowaniu przygotowawczym wymogów art. 191 § 1 w zw. z art. 182 § 1 k.p.k.

Natomiast, gdy chodzi o podniesiony przez samego skazanego zarzut obrazy art. 79 k.p.k. na skutek przeprowadzenia poza rozprawą przesłuchania pokrzywdzonej pod nieobecność jego obrońcy, który był obrońcą

obowiązkowym, to jego uwzględnienie wchodziłoby w rachubę tylko wtedy,

gdyby oznaczało to naruszenie wymogu płynącego z § 3 tego przepisu.

Stanowiłoby to bowiem uchybienie, o którym mowa w art.439 § 1 pkt 10 in

fine k.p.k., a więc naruszenie prawa uwzględniane przez Sąd Najwyższy

także z urzędu. Wymaga to zatem ustosunkowania się przez sąd kasacyjny

i do tej kwestii.

W sprawie tej obrona formalna była obowiązkowa z uwagi na to, że

biegli psychiatrzy, tak w postępowaniu przygotowawczym jak i przed sądem, uznając wprawdzie, że oskarżony tempore criminis nie miał zniesionej ani znacznie ograniczonej poczytalności i może uczestniczyć w postępowaniu wskazali jednocześnie, iż ze względu na swój stan zdrowia psychicznego powinien on w tym postępowaniu korzystać z pomocy obrońcy.

Obrońca obowiązkowy powinien, jak wiadomo, uczestniczyć w rozprawie

oraz w tych posiedzeniach sądu, podczas których obecność oskarżonego

jest obowiązkowa (art. 79 § 3 k.p.k.). Zarządzone w tej sprawie, na zgodny

wniosek obrońcy i prokuratora, przesłuchanie pokrzywdzonej w miejscu jej

pobytu, nie było jednak dokonywane ani na rozprawie ani na posiedzeniu.

Odbywało się ono poza rozprawą w trybie art. 396 § 2 k.p.k., po wydaniu

przez sąd stosownego postanowienia. O terminie tej czynności powiadomiono zarówno obrońcę oskarżonego jak i prokuratora, a także samego

oskarżonego nie zarządzając jednak jego sprowadzenia, co było możliwe

(art. 396 § 3 zdanie drugie), tym bardziej, że podczas przesłuchiwania pokrzywdzonej na rozprawie oskarżonego wydalono z sali rozpraw na czas

tego przesłuchania z uwagi na obawę krępującego jego oddziaływania na

zeznania świadka (art. 390 § 2 k.p.k.). Ani obrońca, ani prokurator nie stawili się jednak na omawiane przesłuchanie, ale też po ujawnieniu protokołu

tej czynności na samej rozprawie nie wnosili żadnych zastrzeżeń. Sam

oskarżony zaś, po zapoznaniu się z treścią protokołu owego przesłuchania,

oświadczył jedynie, że niedopuszczenie go do tej czynności uniemożliwiło

mu zadawanie matce pytań, co „jest niepowetowaną stratą do poznania

przez sąd prawdy”, nie wskazując jednak o jakie pytania chodzi; nie miał

ich zresztą również podczas przesłuchania pokrzywdzonej na rozprawie,

gdy po powrocie na salę rozpraw odczytano mu treść jej zeznań.

Istota analizowanego problemu sprowadza się jednak nie do tego,

czy strony wnosiły zastrzeżenia odnośnie omawianej czynności, lecz do

ustalenia, na jakim forum dokonuje się w sądowym stadium procesu przesłuchania świadka, jeżeli jest to przesłuchanie w miejscu jego zamieszkania, a tym samym, czy odnoszą się do niego wymogi wynikające z art. 79 §

3 k.p.k. Mogłoby się wydawać, że skoro czynność ta dokonywana jest poza

rozprawą, ale niejako „w miejsce” czynności owej rozprawy, czy też „zamiast” przeprowadzenia jej na tej rozprawie, a udział obrońcy obligatoryjnego w rozprawie jest obowiązkowy (art. 79 § 3 k.p.k.), to dotyczyć to powinno także wskazanej czynności. Jednak w art. 396 § 3 k.p.k. wyraźnie

zastrzega się, że w przesłuchaniu takim strony, obrońcy i pełnomocnicy

mają jedynie prawo wziąć udział. Nie można przy tym zakładać, że wskazany przepis dotyczy jedynie tych stron i ich przedstawicieli procesowych,

którzy mogą uczestniczyć w rozprawie, a więc że nie odnosi się on do

uczestników postępowania, których udział w samej rozprawie jest obowiązkowy, a która to powinność rozszerza się automatycznie także na przesłuchanie świadka poza rozprawą. Po pierwsze, dlatego że w tym samym § 3

art. 396 k.p.k. udział oskarżonego, który na rozprawie jest obowiązkowy,

uzależniono od decyzji sądu. Po wtóre, że dla stron i ich reprezentantów,

którzy mają jedynie prawo, a nie obowiązek, uczestniczenia w rozprawie,

przepis byłby zbędny, gdyż prawo to rozciągałoby się i tak na czynności

sądu dokonywane „w miejsce” czynności, jakie powinny być przeprowadzone na samej rozprawie. Przepis art. 396 § 3 k.p.k. musi być zatem odczytany jako stwarzający samodzielną podstawę uczestnictwa każdej strony i jej procesowego przedstawiciela w czynności dokonywanej przez sąd

wyjątkowo poza rozprawą zamiast na rozprawie, i przyjmujący, że uczestnicy ci mają jedynie prawo wzięcia w niej udziału, bez względu na to, czy w

samej rozprawie udział ten jest tylko prawem, czy także obowiązkiem danego uczestnika. Nie ma tu zatem zastosowana art. 79 § 3 k.p.k. Należy w

tym miejscu, dla ustalenia pełnego obrazu omawianej czynności sądowej,

rozważyć także, czy forum, na jakim dochodzi do omawianego przesłuchania, nie jest posiedzenie sądu. Zauważyć należy, że w art. 95 k.p.k. zastrzega się jedynie, iż rozprawa i posiedzenie to forum, na jakim sąd „orzeka”. Przy orzekaniu takim sąd oczywiście prowadzi, gdy wynika to z przepisów prawa, poprzedzające owo orzekanie, różne czynności procesowe, w

tym i dowodowe. Nie wymaga się jednak generalnie, aby każda czynność

dowodowa sądu dokonywana była co najmniej na forum będącym posiedzeniem w rozumieniu przepisów proceduralnych. Wskazuje na to także

treść art. 97 k.p.k., który zezwala sądowi, gdy na posiedzeniu przed wydaniem orzeczenia dostrzeże potrzebę sprawdzenia okoliczności faktycznych,

na dokonanie stosownych czynności dowodowych już niekoniecznie na

tym posiedzeniu, jako że może to uczynić także przez sąd wezwany lub

sędziego wyznaczonego. Jedynie zatem, gdy ustawa wyraźnie przyjmie, że

określoną czynność dowodową sąd przeprowadza jednak na posiedzeniu,

procesowo miejscem tej czynności jest owo posiedzenie (tak np. w art.

185a § 2 i art. 185b § 1 k.p.k.). Wymogu takiego brak jednak w art. 396

k.p.k. Tym samym, przesłuchanie świadka, o jakim mowa w § 2 art. 396 (co

odnieść należy też do czynności określonej w § 1 tego przepisu), odbywa

się poza rozprawą, ale nie stanowi też czynności, która dokonywana jest

wówczas na posiedzeniu w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania

karnego. Także zatem w tym aspekcie nie może odnosić się do niej wymóg

obecności obrońcy niezbędnego wynikający z art. 79 § 3 k.p.k. Zresztą nawet, gdyby przyjąć, że jest to posiedzenie sądu, to § 3 art. 79 wymaga

obecności obrońcy obligatoryjnego jedynie w tych z nich, w których udział

samego oskarżonego jest obowiązkowy. Wskazano zaś wcześniej, że treść

art. 396 § 3 zd. 2 k.p.k. wyklucza obowiązkowy udział tego podmiotu w

omawianej czynności. W konsekwencji należy przyjąć, że wynikający z art.

79 § 3 k.p.k. obowiązek udziału obrońcy niezbędnego w rozprawie, i w niektórych posiedzeniach, nie odnosi się do czynności dowodowych przeprowadzanych przez sąd w trybie wskazanym w art. 396 § 2 k.p.k., a zatem

jego nieobecność nie stanowi wówczas uchybienia, o jakim mowa w art.

439 § 1 pkt 10 in fine k.p.k. Jeżeli nieobecność taka byłaby wynikiem niepowiadomienia obrońcy o miejscu i czasie czynności, uchybienie to może

być oceniane tylko od strony art. 438 pkt 2 k.p.k. Tym samym, także obraza

prawa podnoszona przez skazanego nie miała miejsca w niniejszej sprawie. (...)