Legislator Case Law & Legislation
III KK 293/11 AI generated

III KK 293/11 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 293/11
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Mirosław T. został uznany za winnego zbrodni z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k. polegającej na tym, że

Legislator headnote

AI generated

art. 148 § 1 k.k, art. 197 § 2 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 64 § 2 k.k, art. 148 § 2 pkt 2 k.k, art. 64 § 1 k.k; III KK 293/11 · Sąd Najwyższy: Mirosław T. został uznany za winnego zbrodni z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k. polegającej na tym, że

Keywords

AI generated
art. 148 § 1 k.k art. 197 § 2 k.k art. 11 § 2 k.k art. 64 § 2 k.k art. 148 § 2 pkt 2 k.k art. 64 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 148 § 1 k.k
Sąd Najwyższy w sprawie Mirosława T., skazanego z art. 148 § 1 k.k.
art. 197 § 2 k.k
w zw. z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k., po
art. 11 § 2 k.k
w zw. z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k., po
art. 64 § 2 k.k
w zw. z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k., po
art. 148 § 2 pkt 2 k.k
został uznany za winnego zbrodni z art. 148 § 2 pkt 2 k.k.
art. 64 § 1 k.k
będąc uprzednio skazanym w warunkach z art. 64 § 1 k.k.
art. 11 § 3 k.k
pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazano go na karę dożywotniego
art. 148 § 2 k.k
nowe brzmienie przepisowi art. 148 § 2 k.k.

Cited Case Law

AI generated
V KK 102/06
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2007 r., V KK 102/06,
IV KK 148/08
WYROK Z DNIA 12 LISTOPADA 2008 R.
II KK 244/10
POSTANOWIENIE Z DNIA 2 MARCA 2011 R.
V KK 193/11
46, z dnia 18 października 2011 r., V KK 193/11,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 4 KWIETNIA 2012 R.

III KK 293/11

Instytucja względnej prawomocności wyroku (art. 442 § 1 zd. 2 k.p.k.)

ma charakter wyjątkowy, zasadą jest bowiem związanie sądu ponownie

rozpoznającego sprawę granicami przekazania. Warunkiem przełamania

tego zakresu prawomocnego rozstrzygnięcia jest tylko ujawnienie się w

toku ponownego postępowania takich okoliczności, czy dowodów, w świetle

których zasadnie można byłoby wnosić, że gdyby doszło do ich ujawnienia

przed wydaniem orzeczenia, doszłoby do uniewinnienia oskarżonego albo

umorzenia postępowania.

Przewodniczący: sędzia SN W. Płóciennik.

Sędziowie: SN M. Gierszon, SN T. Grzegorczyk, SN J. Szewczyk,

SA (del. do SN) A. Stępka (sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Generalnej: J. Engelking.

Sąd Najwyższy w sprawie Mirosława T., skazanego z art. 148 § 1 k.k.

w zw. z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k., po

rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2012 r., kasacji,

wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w L. z

dnia 13 kwietnia 2011 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego

w L. z dnia 29 grudnia 2010 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

z uzasadnienia:

Wyrokiem Sądu Okręgowego w L. z dnia 25 października 2006 r.

Mirosław T. został uznany za winnego zbrodni z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art.

197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 64 § 2 k.k. polegającej na tym, że

w dniu 13 kwietnia 2004 r. w K. działając z zamiarem bezpośrednim

dokonał zabójstwa Jadwigi G. w ten sposób, że zaatakował ją, kiedy ta

jechała rowerem do pracy, a następnie w celu zgwałcenia przeciągnął ją do

pobliskiego

rowu,

tam

obnażył,

a

następnie

używając

przemocy

doprowadził do jej zgonu, przy czym zarzucanego mu czynu dopuścił się,

będąc uprzednio skazanym w warunkach z art. 64 § 1 k.k. przed upływem

pięciu lat od odbycia w okresie od dnia 10 stycznia 1996 r. do dnia 9

kwietnia 2003 r. kary 7 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności za umyślne

przestępstwo przeciwko życiu – i za to przestępstwo na mocy art. 148 § 2

pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. skazano go na karę dożywotniego

pozbawienia wolności.

Wyrok ten został zaskarżony apelacją przez obrońcę oskarżonego.

Sąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 28 lutego 2007 r. utrzymał w

mocy wyrok Sądu pierwszej instancji.

Z kolei wniesioną przez obrońcę skazanego kasację od wyroku Sądu

odwoławczego Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 12 grudnia 2007 r.

oddalił jako oczywiście bezzasadną.

Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2009 r. orzekł o

niezgodności z Konstytucją RP art. 1 pkt 15 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o

zmianie ustawy Kodeks karny i innych ustaw, który to przepis nadał od dnia

26 września 2005 r. nowe brzmienie przepisowi art. 148 § 2 k.k.

ograniczając przewidziane w nim sankcje do 25 lat pozbawienia wolności i

dożywotniego pozbawienia wolności, poprzez brak dochowania trybu

wymaganego do uchwalenia zmiany przepisu kodeksu karnego.

W związku z tym obrońca skazanego Mirosława T. złożył wniosek o

wznowienie postępowania w przedmiotowej sprawie, uchylenie wyroków

obu instancji i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w L. do

ponownego rozpoznania.

Rozpoznając ten wniosek Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 9 września

2010 r., wznowił postępowanie przeciwko Mirosławowi T., uchylił wyroki

sądów obu instancji w części dotyczącej kwalifikacji prawnej czynu

przypisanego skazanemu oraz wymierzonej mu kary i w tym zakresie

sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w L.

Rozpoznając ponownie sprawę w granicach przekazania Sąd

Okręgowy w L. wyrokiem z dnia 29 października 2010 r. przypisany

oskarżonemu Mirosławowi T. prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego

w L. z dnia 25 października 2006 r. czyn zakwalifikował z art. 148 § 1 k.k. i

art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. – i za to na

mocy art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. i art. 64 § 2 k.k. skazał go na

karę dożywotniego pozbawienia wolności.

Na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary pozbawienia

wolności zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 31

grudnia 2004 r. do dnia 3 marca 2005 r. i od dnia 29 stycznia 2008 r. do

dnia 29 grudnia 2010 r. Zasądził od Skarbu Państwa na rzecz adwokata

Karola K. kwotę 878,40 zł. tytułem wynagrodzenia za obronę oskarżonego

z urzędu i zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych, a wydatkami

postępowania obciążył Skarb Państwa.

Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego. Opierając jej

podstawy o przepis art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k. zarzucił wyrokowi:

a) obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść

orzeczenia, a mianowicie art. art. 4, 5 § 2, 7 i 410 k.p.k., polegającą na

błędnym uznaniu, iż wina oskarżonego została w pełni udowodniona i nie

budzi wątpliwości, w sytuacji, gdy Sąd w swoich rozważaniach uwzględnił

tylko materiał dowodowy o charakterze poszlakowym, z którego wynika, że

oskarżony Mirosław T. dopuścił się przypisanego mu przestępstwa,

podczas gdy prawidłowa analiza i ocena zgromadzonego materiału

dowodowego prowadzona zgodnie ze wskazanymi w apelacji przepisami

oraz w powiązaniu z wyjaśnieniami oskarżonego – który zarówno w

postępowaniu przygotowawczym jak i w postępowaniu przed sądem

kategorycznie nie przyznawał się do winy – prowadzi do wniosku, iż

Mirosław T. nie dokonał przypisanego mu czynu zabronionego;

b) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku,

mający wpływ na jego treść, będący następstwem selektywnej i

jednostronnej

oceny

materiału

dowodowego,

a

wyrażający

się

w

niesłusznym przyjęciu przez Sąd, iż oskarżony doprowadził pokrzywdzoną

do poddania się innej czynności seksualnej, a następnie dokonał jej

zabójstwa, w sytuacji, gdy szczegółowa analiza zebranych w sprawie

dowodów z zachowaniem wskazanych przepisami prawa zasad wiedzy i

doświadczenia życiowego – pozwala na przyjęcie stwierdzenia, iż

oskarżony nie popełnił przypisanego mu czynu zabronionego.

W konkluzji obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i

uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu,

ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do

ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w L.

Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny w L. wyrokiem z dnia 13

kwietnia 2011 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Kasację od tego wyroku wniósł obrońca skazanego, który na

podstawie art. 523 § 1 k.p.k. (chociaż wprost tego przepisu nie wskazano)

zarzucił rażące naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ

na treść orzeczenia, a mianowicie:

a) art. 433 § 1 k.p.k. oraz 440 k.p.k., polegające na zaniechaniu przez

Sąd drugiej instancji wszechstronnej kontroli odwoławczej wyroku Sądu

pierwszej instancji, na skutek czego doszło do utrzymania w mocy rażąco

niesprawiedliwego wyroku Sądu Okręgowego, wydanego z rażącym

naruszeniem przepisów art. 6 k.p.k., art. 156 § 1 k.p.k., art. 6 ust. 1

Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

polegającym na nierozpoznaniu wniosku oskarżonego i zaniechaniu

zapoznania oskarżonego z aktami sprawy przed rozpoczęciem przewodu

sądowego przed Sądem Okręgowym w L.;

b) art. 394 § 2 k.p.k., poprzez zaniechanie odczytania materiałów

znajdujących się w aktach sprawy, o odczytanie których oskarżony wniósł

na rozprawie w dniu 22 listopada 2010 roku.

W konkluzji autor kasacji wniósł o uchylenie wyroków sądów obydwu

instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Okręgowemu w L.

W odpowiedzi na kasację Prokurator Apelacyjny w L. wniósł o jej

oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.

Z kolei do tej odpowiedzi ustosunkował się w dodatkowym piśmie z

dnia 11 sierpnia 2011 r. obrońca skazanego, w którym w całości podtrzymał

stanowisko wyrażone w kasacji, rozwijając uzasadnienie podniesionych w

niej zarzutów. Również skazany Mirosław T. złożył pisemne oświadczenie,

w którym zarzucił, iż nie udzielono mu akt sprawy do wglądu, a nadto Sądy

obydwu instancji bezpodstawnie oddaliły jego wnioski dowodowe. Analiza

stanowiska skazanego dowodzi, że uważa się za niewinnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie, zaś podniesione w niej

zarzuty były bezpodstawne.

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że zgodnie z treścią art. 523

§ 1 k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko z powodu uchybień

wymienionych w art. 439 k.p.k. – a więc bezwzględnych przyczyn

odwoławczych – lub innego rażącego naruszenia prawa, jeśli mogło ono

mieć istotny wpływ na treść orzeczenia.

O rażącym naruszeniu prawa w znaczeniu tego przepisu można

mówić tylko w odniesieniu do jego bardzo poważnego naruszenia, wręcz

zbliżonego do znaczenia o randze bezwzględnej przyczyny odwoławczej.

Te wymogi, aby uchybienia powyższego rodzaju były rażące oraz by mogły

mieć

istotny

wpływ

na

treść

orzeczenia,

muszą

być

spełnione

kumulatywnie. A zatem nie jest podstawą uwzględnienia kasacji samo

stwierdzenie, iż Sąd dopuścił się rażącego naruszenia prawa, jeżeli w

realiach danej sprawy nie da się wykazać, że uchybienie to mogło mieć

wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia.

Również

nie

jest

wystarczające

dla

uwzględnienia

kasacji

stwierdzenie, że uchybienie mogło lub nawet miało istotny wpływ na treść

orzeczenia, jeśli nie można tego uchybienia zakwalifikować jako rażącego.

Należy przypomnieć, że podstawy kasacji zostały ujęte bardziej

wąsko od podstaw zwykłych środków odwoławczych. Jest to konsekwencją

nadzwyczajnego charakteru kasacji, celem której jest podważenie już

prawomocnego orzeczenia sądowego. Podkreślenia wymaga fakt, że przy

tym wszystkim chodzi również o konieczność zapewnienia ochrony tym

orzeczeniom

oraz

stabilności

prawomocnych

rozstrzygnięć

(por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2007 r., V KK 102/06,

OSPriPr 2007, nr 9, poz. 16).

Wbrew pozorom w przedmiotowej sprawie autor kasacji nie wykazał

związku pomiędzy podnoszonymi uchybieniami, a treścią zaskarżonego

wyroku. Nie wykazano, by uchybienie po stronie Sądu pierwszej instancji,

czy tym bardziej Sądu Odwoławczego utrzymującego w mocy wyrok Sądu

Okręgowego, miało charakter rażący i w dodatku mogło mieć istotny wpływ

na treść tego wyroku. Skarżący co prawda zarzucił Sądowi odwoławczemu

obrazę art. 433 § 1 k.p.k. i art. 440 k.p.k., lecz w istocie rzeczy oparł skargę

na zarzucie naruszenia art. 156 § 1 k.p.k., polegającego na tym, że pomimo

złożenia przez skazanego stosownego wniosku w tym względzie, Sąd

pierwszej instancji nie udostępnił mu akt sprawy celem zapoznania się z

nimi.

Obrońca powołał się również w tym kontekście na naruszenie art. 6

k.p.k. oraz art. 6 ust. 1 (wydaje się jednak, że właściwym byłoby wskazanie

przepisu art. 6 ust. 3 lit. b) Konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności, lecz należy stwierdzić, że ich podniesienie jedynie

uzupełnia opis samego zarzutu, skoro przepisy te formułują zasady

generalne, a zatem nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej.

Natomiast tym przepisem szczególnym, który w niniejszej sprawie

miałby zostać naruszony, co z kolei miało skutkować ograniczeniem prawa

skazanego do obrony, jest przepis art. 156 § 1 k.p.k.

Jest faktem, że w dniu 27 września 2010 r. w toku postępowania

przed Sądem pierwszej instancji, prowadzonego w wyniku wznowienia

postępowania przez Sąd Najwyższy, skazany złożył pisemny wniosek o

udzielenie mu akt sprawy do wglądu, czego jednak nie uczyniono. W

pierwszej bowiem kolejności akta sprawy przesłano do Sądu Najwyższego

celem

rozpoznania

zażalenia

oskarżonego

na

postanowienie

w

przedmiocie tymczasowego aresztowania, zaś po zwrocie akt przez Sąd

Najwyższy wniosek o ich udostępnienie został przeoczony przez Sąd

Okręgowy.

Należy zgodzić się z obrońcą, że w tej sytuacji doszło do naruszenia

art. 156 § 1 k.p.k. Nie ulega bowiem wątpliwości, że skoro oskarżony zgłosił

potrzebę zapoznania się z aktami sprawy, powinno to zostać mu

umożliwione. Jednak mimo tego, w realiach przedmiotowej sprawy to

uchybienie Sądu nie miało charakteru rażącego, nie miało istotnego wpływu

na treść wydanego orzeczenia i nie ograniczało w tym wypadku prawa

oskarżonego do obrony.

Nie tylko autor kasacji, ale również Mirosław T. nie wskazali na

jakiekolwiek konkretne dowody, czy inne materiały, z którymi skazany

chciał zapoznać się i które byłyby mu nieznane. Autor kasacji nie wykazał w

żaden sposób, by skazany miał jakiekolwiek trudności z przygotowaniem

się do udziału w sprawie, zwłaszcza w zakresie, w jakim nastąpiło

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Należy zwrócić uwagę, iż niezależnie od faktu, że skazany został

zapoznany z materiałami postępowania przygotowawczego, sprawa toczyła

się dwukrotnie przed Sądem pierwszej instancji, kiedy to Mirosława T.

skazano za przypisaną zbrodnię, dwukrotnie też badał sprawę Sąd

odwoławczy.

W tej sytuacji należy zwrócić uwagę na okoliczności świadczące

dodatkowo o bardzo dobrej znajomości akt sprawy i zgromadzonych w nich

dowodów przez oskarżonego, a mianowicie: (...)

Wreszcie na zakończenie tych rozważań należy stwierdzić, iż

zarówno treść pisemnego wniosku skazanego o udostępnienie mu akt

sprawy, jak również analiza jego licznych pisemnych bądź zgłaszanych

ustnie do protokołu rozprawy oświadczeń, w tym pisemne stanowisko

zaprezentowane

w postępowaniu

kasacyjnym,

jasno

wskazują,

że

skazanemu nie chodziło o ewentualne przygotowanie się do obrony w

zakresie, w jakim nastąpiło przekazanie sprawy – a więc co do kwalifikacji

prawnej czynu oraz kary – ale w zakresie objętym prawomocnym już

rozstrzygnięciem.

Jednakże ani skazany, ani jego obrońca w toku całego postępowania

nie

uprawdopodobnili

w

najmniejszym

nawet

stopniu,

by

istniały

jakiekolwiek nowe fakty lub dowody mogące świadczyć o niewinności

Mirosława T.

A zatem podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że

uchybienie Sądu Okręgowego w postaci nieudostępnienia akt sprawy

skazanemu, w realiach procesowych niniejszej sprawy nie ograniczało w

sposób rzeczywisty jego prawa do obrony i nie miało istotnego wpływu na

treść wydanego wyroku.

Jako oczywiście bezzasadny należało uznać kolejny zarzut kasacji

dotyczący obrazy art. 394 § 2 k.p.k., poprzez zaniechanie przez Sąd

Okręgowy odczytania wszystkich dowodów, o co wnosił skazany pismem z

dnia 22 listopada 2010 r.

Analiza zarówno tego wniosku, jak i stanowiska wyrażonego w kasacji

prowadzi do konstatacji, iż żądanie odczytania zgromadzonych dowodów

miało służyć próbie wykazania błędności prawomocnego rozstrzygnięcia

Sądu Okręgowego w przedmiocie sprawstwa i winy skazanego. Dodatkowo

przekonuje o tym chociażby stanowisko skazanego wyrażone na rozprawie

w dniu 22 grudnia 2010 r. wyrażające się w wypowiedzi, iż „chodzi mu o

zwrócenie uwagi na dowody, które świadczą o jego niewinności”.

W tej sytuacji należy przypomnieć, iż w sytuacji ponownego

rozpoznania sprawy w wyniku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do

ponownego rozpoznania w części obejmującej kwalifikację prawną oraz

wymierzoną karę, właściwe procedowanie przez Sąd pierwszej instancji

winno ograniczać się do przeprowadzenia tylko tych dowodów, które miały

wpływ na wymiar kary, czy ewentualnie na kwalifikację prawną czynu.

Sąd Najwyższy wznawiając przedmiotowe postępowanie i uchylając

wyroki obu instancji w takim właśnie zakresie wyraźnie stwierdził, iż

przesłanka wznowienia postępowania związana jest wyłącznie ze stanem

prawnym określającym podstawę odpowiedzialności skazanego i podstawę

wymierzonej mu kary, przy czym wadą determinującą konieczność

wznowienia nie był dotknięty proces rozpoznawania sprawy i kształtowania

jej podstawy faktycznej.

Zgodnie z przepisem art. 442 § 2 k.p.k. w wypadku przekazania

sprawy do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji, Sąd któremu

sprawę przekazano orzeka w granicach, w jakich nastąpiło przekazanie, a

przeprowadzając postępowanie dowodowe w zakresie dowodów, które nie

miały wpływu na uchylenie wyroku, może poprzestać na ich ujawnieniu. W

tej sytuacji przedmiotem postępowania po jego wznowieniu nie jest

zagadnienie wiążące się z potrzebą przeprowadzenia na nowo całej

procedury badania faktycznych i prawnych przesłanek odpowiedzialności

oskarżonego, a więc jego sprawstwa i winy. W ponownie prowadzonym

postępowaniu Sąd powinien wykorzystać zgromadzony materiał dowodowy

i ustalenia faktyczne prawomocnie ustalone, orzekając na nowo tylko o

kwalifikacji prawnej czynu i wymierzając na nowo karę.

A zatem, w przypadku, gdy orzeczenie zostanie uchylone tylko co do

kary i kwalifikacji czynu, i w tym zakresie sprawa zostanie przekazana do

ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, Sąd ten w ponownym

postępowaniu, co do zasady, jest związany rozstrzygnięciem w zakresie

ustaleń faktycznych i wykładni prawa zawartymi w prawomocnej części

wyroku. To prawda, że jest to tzw. prawomocność względna, skoro przepis

art. 442 § 1 zd. 2 k.p.k. zawiera regulację, zgodnie z którą uchylenie wyroku

w zakresie rozstrzygnięcia o karze albo innym środku nie stoi na

przeszkodzie uniewinnieniu oskarżonego lub umorzeniu postępowania.

Trzeba jednak podkreślić, że nie chodzi w tym przypadku o bezkrytyczne i

automatyczne powtarzanie całości postępowania dowodowego, bez

względu na zakres uchylenia. Rozwiązanie z art. 442 § 1 zd. 2 k.p.k. ma

charakter wyjątkowy, zasadą jest bowiem związanie Sądu ponownie

rozpoznającego sprawę granicami przekazania. W przypadku uchylenia

orzeczenia tylko co do kwalifikacji prawnej i kary Sąd pierwszej instancji nie

może niejako z góry zakładać, iż związanie granicami przekazania nie ma

charakteru bezwzględnego i przystępować do badania sprawy na zasadach

ogólnych, także w zakresie zawinienia. Warunkiem przełamania tego

zakresu prawomocnego rozstrzygnięcia jest tylko ujawnienie się w toku

ponownego postępowania takich okoliczności, czy dowodów, w świetle

których zasadnie można byłoby wnosić, że gdyby doszło do ich ujawnienia

przed wydaniem orzeczenia, doszłoby do uniewinnienia oskarżonego lub

umorzenia postępowania. (por.: T. Grzegorczyk: Kodeks Postępowania

Karnego.

Komentarz.

Warszawa

2008,

s.

957-958,

wyroki

Sądu

Najwyższego: z dnia 8 lipca 2009 r., II KO 22/09, OSNKW 2009, z. 11, poz.

98; z dnia 12 listopada 2008 r., IV KK 148/08, OSNKW 2009, z. 2, poz. 16;

postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 2 marca 2011 r., II KK 244/10,

OSNKW 2011, z. 5, poz. 46, z dnia 18 października 2011 r., V KK 193/11,

LEX Nr 1044072).

Należy podkreślić, że w przedmiotowej sprawie, w ponownie

prowadzonym postępowaniu wobec Mirosława T. nie wskazano żadnych

tego rodzaju faktów, czy dowodów, które mogłyby w jakimkolwiek stopniu

uprawdopodobnić możliwość uniewinnienia oskarżonego lub umorzenia

postępowania. Zarówno autor kasacji, jak i skazany w swoim oświadczeniu

prezentowali tego rodzaju stanowisko, że ponowna analiza dowodów

zebranych

w

sprawie,

a

dotyczących

części

orzeczenia

objętej

prawomocnym rozstrzygnięciem powinna doprowadzić Sądy obu instancji

do przekonania o braku winy po stronie skazanego. Bezpodstawność tego

poglądu jest aż nadto oczywista.

Jest faktem, iż Sąd pierwszej instancji nie wypowiedział się formalnie

w przedmiocie wniosku Mirosława T. o odczytanie zeznań świadków, opinii

oraz innych dokumentów, gdyż poprzestał na odebraniu stanowisk stron i

odroczeniu decyzji do następnej rozprawy. Nie ma jednak racji autor

kasacji, gdy wywodzi, że stanowisko skazanego w tym zakresie było

niezmienne i stanowcze do końca, zaś protokół rozprawy z dnia 22 grudnia

2010 r. nie oddawał rzeczywistych stanowisk oskarżonego oraz jego

obrońcy. Należy zatem przypomnieć, że na rozprawie w tym dniu

oskarżony w rzeczywistości podtrzymał tylko jeden wniosek dowodowy o

dołączenie do akt sprawy i przeprowadzenie dowodu z wydruków mapek

satelitarnych miejsca przestępstwa.

Sąd Okręgowy słusznie wniosek ten oddalił na podstawie art. 170 § 1

pkt. 2 i 3 k.p.k. stwierdzając, że jest on nieprzydatny do stwierdzenia

istotnych okoliczności sprawy, a nadto nie ma on znaczenia dla

rozstrzygnięcia sprawy.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że skazany wnioskował

przeprowadzenie tego dowodu przede wszystkim na okoliczność, iż rzeka

do której wrzucono ciało ofiary oraz należące do niej przedmioty posiada

„meandry”, czyli zakola. W tej sytuacji nie sposób czynić zasadnie Sądowi

pierwszej instancji zarzut, jakoby bezpodstawnie oddalił ów wniosek. Żadne

też logiczne argumenty nie uprawniają do postawienia tezy, że dowód w

postaci mapek satelitarnych miejsca przestępstwa miałby świadczyć o

niewinności skazanego. Nadto na rozprawie w dniu 22 grudnia 2010 r.

oskarżony wypowiadając się co do wniosku o odczytanie zebranych

dowodów oświadczył wprost, iż nie żąda bezpośredniego przesłuchania

świadków, lecz jego zamiarem jest zwrócenie uwagi Sądu na dowody – w

szczególności zeznania świadków oraz opinie biegłych – które w jego

przekonaniu świadczą o jego niewinności.

Można zgodzić się z obrońcą, że stanowisko to nie zostało wyrażone

precyzyjnie i było dość ogólnikowe. Jednakże analiza pozostałych zapisów

w protokole rozprawy nie pozostawia wątpliwości, jakie ostatecznie

stanowisko zajął oskarżony w przedmiocie wcześniejszego wniosku o

odczytanie zgromadzonych dowodów. Z protokołu bowiem wynika, że

strony zgodnie wniosły o uznanie pozostałych dowodów za ujawnione bez

ich odczytywania, co też Sąd Okręgowy uczynił. Nadto strony dwukrotnie

oświadczyły, że nie składają żadnych wniosków dowodowych i nie wnoszą

o uzupełnienie przewodu sądowego.

Nie ma zatem racji autor kasacji, jakoby pomiędzy stanowiskami

oskarżonego oraz jego obrońcy w tym zakresie zachodziła jakakolwiek

sprzeczność. Za dowolną należy uznać sugestię obrońcy, że nie jest pewne

– „czy to oskarżony sam wyraził zgodę na ujawnienie materiałów bez

odczytywania, czy też zrobił to jego obrońca”. Protokół rozprawy oddaje

bowiem wiernie rodzaj przeprowadzonych przed Sądem czynności, a żadna

ze stron nie wystąpiła nigdy z wnioskiem o jego sprostowanie bądź

uzupełnienie.

Reasumując należy stwierdzić, że w przedmiotowej sprawie nie

doszło do obrazy art. 394 § 2 k.p.k.

Wszystkie

wskazane

powyżej

okoliczności

doprowadziły

Sąd

Najwyższy do wniosku o bezzasadności kasacji obrońcy skazanego

Mirosława T., a w konsekwencji do jej oddalenia./…/