Legislator Case Law & Legislation
III KK 243/06 AI generated

III KK 243/06 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 243/06
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

„Kurier Poranny”, pomówił Szymona S. o postępowanie i właściwości poniżające go w opinii publicznej i naraził go na utratę zaufania potrzebnego dla prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, przez to, że w Magazynie Kuriera Porannego z dnia 16 stycznia 2004 r. w artykule „Przekręt

Legislator headnote

AI generated

art. 212 § 2 k.k, art. 7 k.p.k, art. 47 Konstytucji, art. 14 Konstytucji, art. 54 Konstytucji, art. 212 § 1 k.k; III KK 243/06 · Sąd Najwyższy: komputerowe, akcesoria i podzespoły elektroniczne niewiadomego pochodzenia”, tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k.

Keywords

AI generated
art. 212 § 2 k.k art. 7 k.p.k art. 47 Konstytucji art. 14 Konstytucji art. 54 Konstytucji art. 212 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 212 § 2 k.k
o czyn z art. 212 § 2 k.k.
art. 7 k.p.k
prawa procesowego, a mianowicie art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.
art. 47 Konstytucji
Źródłem tej ochrony – o czym zwykle zapomina się – jest art. 47 Konstytucji, stanowiący, że każdy ma prawo do
art. 14 Konstytucji
środków społecznego przekazu – wynikającą z art. 14 Konstytucji – oraz
art. 54 Konstytucji
wolnością wyrażania poglądów i pozyskiwania oraz rozpowszechniania informacji gwarantowaną w art. 54 Konstytucji – a chronionymi w art.
art. 212 § 1 k.k
W dyspozycji art. 212 § 1 k.k.
art. 212 § 2 k.p.k
nie pozwalają jednak na uznanie, że oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 212 § 2 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated
V KK 195/03
POSTANOWIENIE Z DNIA 10 GRUDNIA 2003 R.
II KK 75/05
33; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., II KK 75/05, OSPriPr 2006 r.; zob.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

POSTANOWIENIE Z DNIA 7 LUTEGO 2007 R.

III KK 243/06

Artykuł 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) nie zawiera żadnej normy ograniczającej lub wykluczającej karalność zniesławienia, lecz jedynie statuuje obowiązki dziennikarza, które powinny być wypełnione ze szczególną starannością i rzetelnością, niezależnie od tego, czy ich niespełnienie pociągałoby za sobą odpowiedzialność karną, czy też nie.

Sformułowany w art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego wymóg

„szczególnej staranności” należy rozumieć jako zalecenie kierunkowe

wskazujące zasady oceniania staranności dziennikarza, m.in. przez sądy.

Wymóg ten zakłada każdorazowo potrzebę konstruowania modelu działania o szczególnie surowych i wymagających kryteriach, stanowiących wzorzec, z którym należy porównywać kwestionowane zachowanie dziennikarza podczas wykorzystywania zebranych informacji.

Przewodniczący; sędzia SN J. Sobczak (sprawozdawca).

Sędziowie: SN A. Tomczyk, SA (del. do SN) G. Salamon.

Sąd Najwyższy w sprawie Zbigniewa N., oskarżonego z art. 212 § 2

k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 7 lutego 2007 r.,

kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku

Sądu Okręgowego w B. z dnia 20 lutego 2006 r., utrzymującego w mocy

wyrok Sądu Rejonowego w B. z dnia 3 listopada 2005 r.,

o d d a l i ł kasację (...).

UZASADNIENIE

Zbigniew N. został oskarżony o to, że „w dniu 16 stycznia 2004 r. w

B., wykorzystując środek masowego komunikowania jakim jest dziennik

„Kurier Poranny”, pomówił Szymona S. o postępowanie i właściwości poniżające go w opinii publicznej i naraził go na utratę zaufania potrzebnego

dla prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, przez to, że w Magazynie Kuriera Porannego z dnia 16 stycznia 2004 r. w artykule „Przekręt

na czystego człowieka” określił Szymona S. jako członka szajki, wprowadzającego do obrotu „kradziony towar”, „lewy towar”, a nadto „programy

komputerowe, akcesoria i podzespoły elektroniczne niewiadomego pochodzenia”, tj. o czyn z art. 212 § 2 k.k.

Wyrokiem z dnia 3 listopada 2005 r., Sąd Rejonowy w B. uniewinnił

oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu oraz obciążył kosztami postępowania oskarżyciela prywatnego.

Powyższy wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył apelacją pełnomocnik

oskarżyciela prywatnego.

Wyrokiem z dnia 20 lutego 2006 r., Sąd Okręgowy w B. utrzymał w

mocy zaskarżony wyrok i zasądził od oskarżyciela prywatnego na rzecz

Skarbu Państwa kwotę 60 zł tytułem opłaty za postępowanie odwoławcze,

a nadto obciążył go kosztami wynagrodzenia ustanowionego w sprawie

obrońcy w wysokości 1 500 zł.

Od wspomnianego wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną

wniósł pełnomocnik oskarżyciela prywatnego, zarzucając powyższemu wyrokowi rażącą obrazę prawa materialnego, a mianowicie art. 212 § 2 k.k. w

zw. z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo prasowe, mającą istotny wpływ na

wynik sprawy, polegającą na przyjęciu, że oskarżonemu określającemu

Szymona S., w artykule „Przekręt na czystego człowieka”, jako członka

szajki, wprowadzającego do obrotu „kradziony towar”, „lewy towar” a ponadto „programy komputerowe, akcesoria i podzespoły elektroniczne niewiadomego pochodzenia” nie można przypisać bezprawności, gdyż opierał

się na informacjach funkcjonariuszy ABW i na akcie oskarżenia, podczas

gdy w rzeczywistości funkcjonariusz nie udzielał takich informacji, a akt

oskarżenia dotyczył jedynie występku przeciwko dokumentom, a nie działania w zorganizowanej grupie przestępczej, czy paserstwa, co sugeruje

oskarżony w inkryminowanej publikacji, a tym samym dowodzi, że oskarżony nie dochował szczególnej staranności i rzetelności wynikającej z art.

12 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo prasowe, czym naraził Szymona S. na poniżenie w opinii publicznej oraz na utratę zaufania potrzebnego w gospodarczej działalności handlowej i wyczerpał znamiona czynu z art. 212 § 2

k.k. Ponadto pełnomocnik oskarżyciela prywatnego zarzucił rażącą obrazę

prawa procesowego, a mianowicie art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k.

polegającą na niedokonaniu wszechstronnej kontroli odwoławczej orzeczenia w granicach wniesionej przez oskarżyciela prywatnego apelacji i

nierozważeniu zawartych w niej zarzutów, wskazujących na istnienie przesłanek uzasadniających przypisanie oskarżonemu popełnienie czynu z art.

212 § 2 k.k. Pełnomocnik oskarżyciela prywatnego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego okazała się bezzasadna i jako taką należało ją oddalić. Zważywszy, że w swojej treści zarówno sama sprawa, jak i sformułowane w kasacji zarzuty odnosiły się do

zakresu praw i obowiązków dziennikarzy, która to kwestia w praktyce środków społecznego przekazu jawi się jako głęboko kontrowersyjna i wywołująca poważne wątpliwości, należało w treści uzasadnienia podjąć tę problematykę.

Na wstępie wypowiedzi wypada zauważyć, że jakkolwiek na straży

czci i dobrego imienia – jako rodzajowego dobra chronionego prawem stoi

m. in. w art. 212 Kodeks karny, to jednak ochrona ta nie jest wyłączną domeną prawa karnego. Gwarantować ją mają także przepisy art. 23 i 24 k.c.

– jako jednego z dóbr osobistych. Źródłem tej ochrony – o czym zwykle zapomina się – jest art. 47 Konstytucji, stanowiący, że każdy ma prawo do

ochrony czci i dobrego imienia. Warto przy tym pamiętać, że Konstytucja

zapewnia równomierną ochronę swobody wypowiedzi (art. 14 i art. 54) oraz

dóbr osobistych (art. 30 i art. 47) – aczkolwiek przyznać należy, że wolność

prasy i innych środków społecznego przekazu, będąc pomieszczona w

rozdziale I Konstytucji zatytułowanym Rzeczpospolita, stanowi jedną z zasad ustrojowych. Na poziomie prawa międzynarodowego na straży wolności prasy stoją akty prawa międzynarodowego publicznego systemu ONZ,

wśród nich zaś m.in. przede wszystkim Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Na

gruncie systemu Rady Europy wolność tę gwarantuje art. 10 Europejskiej

Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a także

Europejska Konwencja o Telewizji Ponadgranicznej, odwołująca się w art.

4 wprost do art. 10 wspomnianej Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw

Człowieka. W systemie Unii Europejskiej wolność wypowiedzi i informacji

wywodzi się w pierwszym rzędzie z art. 11 Karty Praw Podstawowych Unii

Europejskiej, przy czym nie można zapominać, że dokument ten jest w

pierwszym rzędzie aktem o charakterze politycznym.

Wspomniane akty prawa międzynarodowego publicznego oraz obu

systemów europejskich (Rady Europy i Unii) gwarantują jednak z drugiej

strony cześć i godność człowieka. Warto podkreślić, że Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej z ludzkiej godności – którą w art. 1 traktuje

jako nienaruszalną, uznając, że powinna być ona szanowana i chroniona –

wywodzi w preambule wszelkie inne prawa.

Podkreślając wyraźną antynomię między wolnością prasy i innych

środków społecznego przekazu – wynikającą z art. 14 Konstytucji – oraz

wolnością wyrażania poglądów i pozyskiwania oraz rozpowszechniania informacji gwarantowaną w art. 54 Konstytucji – a chronionymi w art. 30 i 47

Konstytucji dobrami osobistymi należy skonstatować, że w „społeczeństwach informacyjnych”, a takim jest w perspektywie globalizacyjnej także

Rzeczpospolita Polska, zagrożeniem dla dóbr osobistych, a szczególnie

czci i godności człowieka może być wolna prasa. Właśnie z jej działalnością wiąże się w chwili obecnej większość spraw o zniesławienie, a w

płaszczyźnie cywilistycznej znacząca ilość procesów o ochronę dóbr osobistych. Z zagrożeń jakie działalność prasy może rodzić i rodzi dla dóbr

chronionych w postaci czci, honoru, dobrego imienia i godności osobistej

ustawodawca zdawał sobie w pełni sprawę, czego świadectwem stało się

stworzenie kwalifikowanego typu pomówienia – a mianowicie pomówienia

za pośrednictwem środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.).

Na marginesie wypada podkreślić, że Konstytucja z 1997 r. mówiąc o

„środkach społecznego przekazu” stoi wyraźnie na gruncie katolickiej nauki

społecznej, gdyż posługuje się terminem używanym m.in. w kanonie 822 i

823 Corpus Iuris Canonici, a także w szeregu dokumentów Kościoła katolickiego. Natomiast art. 212 § 2 k.k., posiłkując się określeniem „środki masowego komunikowania”, hołduje jednoznacznie jednej z liberalnych koncepcji prasy. W obiegu społecznym, a także w dokumentach urzędowych

ciągle jeszcze funkcjonuje wywodzące się z marksistowskoleninowskiej

koncepcji prasy pojęcie „środki masowego przekazu”. Różnice znaczeniowe tych określeń nie sprowadzają się jedynie od odcieni semantycznych,

lecz – jak zauważono w literaturze – są świadectwem systemów aksjologicznych, podzielonych przez ustawodawcę i użytkowników wspomnianych

terminów (por. J. Sobczak: Ustawa prawo prasowe. Komentarz, Warszawa

1999, s. 29).

Znamiona przestępstwa zniesławienia można wyczerpać tylko w ramach jednej postaci czynności sprawczej, a mianowicie poprzez „pomówienie”. W dyspozycji art. 212 § 1 k.k. brak bliższej charakterystyki czynności czasownikowej jaką jest „pomówienie”. Nie wyliczono też ani w sposób

enumeratywny, ani przykładowy, jakiego rodzaju czynności mogą być

uznane za takie, które mają charakter pomówienia. W znaczeniu potocznym „pomówienie” oznacza przypisanie komuś nieprawdziwych bądź niesłusznych zarzutów, bezpodstawne oskarżenie, bezzasadne posądzenie.

Zniesławiający zarzut nie musi mieć charakteru skonkretyzowanego, może

przybrać postać pogłoski, bądź twierdzeń wysoce ogólnikowych i niejednoznacznych. W takiej formie nader często zniesławienie następuje w środkach społecznego przekazu (masowego komunikowania). Zniesławiający

zarzut może być także formułowany hipotetycznie w formie podejrzeń, insynuacji lub tzw. pytań retorycznych zawierających w podtekście odpowiedź. Podkreślenia wymaga fakt, że wbrew potocznemu znaczeniu określenia „pomówienie” – zniesławieniem, a więc karalnym pomówieniem, może być – oczywiście nie zawsze a jedynie w określonych okolicznościach i

warunkach – podniesienie zarzutów prawdziwych. Warto przy tym zauważyć, że przekazywanie wypowiedzi innych osób, rozgłaszanie zarzutów

podniesionych przez inną osobę bądź osoby stanowi także karalne zniesławienie. Oczywiście nie dojdzie do niego wówczas, gdy osoba przytaczająca cudzą niezniesławiającą wypowiedź wyraźnie i jednoznacznie dystansuje się od jej treści lub przytacza ją jedynie po to, aby następnie wykazać

jej błędność bądź nonsensowność. Stwierdzając powyższe należało podzielić stanowisko zawarte w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z

dnia 17 kwietnia 1997 r., I KZP 5/97, OSNKW 1997, z. 5 – 6, poz. 44 oraz

jednoznaczne poglądy dotyczące tego, że powołanie się na „argument relata refero” jest niesłuszny, gdyż podanie źródła nie uwalnia od odpowiedzialności za zniesławienie (zob. J. Makarewicz: Kodeks karny z komenta-

rzem, Lwów 1938, s. 575; M. Sosnowska: Uwagi o kwalifikowanym typie

przestępstwa zniesławienia w: „Nowa kodyfikacja prawa karnego”, t. XI,

Wrocław 2002, s. 94; J. Raglewski w: A. Zoll red. Kodeks karny. Część

szczególna. Komentarz, t. 2, Kraków 2006, s. 775; J. Wojciechowski w: A.

Wąsek red.: Kodeks karny. Część szczególna, t. I. Komentarz do art. 171 –

221, Warszawa 2006, s. 1147 – 1148).

Od sytuacji, w której sprawca zniesławienia dopuszcza się go przytaczając cudze zniesławiające poglądy, należy jednak wyraźnie odróżnić taki

stan rzeczy, kiedy relacjonuje on jedynie przebieg czynności urzędowych,

mających charakter procesowy i przedstawia stawiane komuś przez organy

postępowania zarzuty. Tego typu relacje nie mogą stanowić zniesławienia

oczywiście pod warunkiem, że relacjonujący – najczęściej dziennikarz – nie

uchybi prawdzie i wywiąże się z ciążących na nim obowiązków, w tym

zwłaszcza z obowiązku szczególnej staranności o jakiej mowa w treści art.

12 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5,

poz. 24 ze zm.).

Warto w tym miejscu zauważyć, że w doktrynie jednoznacznie i stanowczo odrzucono pogląd, jakoby przepis art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego wyłączał w jakimkolwiek zakresie odpowiedzialność karną dziennikarza za zniesławienie oraz cywilną z racji naruszenia dóbr osobistych tylko z

tej racji, że podał on źródło przekazywanej wypowiedzi (por. W. Kulesza:

Zniesławienie i zniewaga, Warszawa 1984, s. 61; J. Sobczak: Ustawa prawo prasowe... s. 174; B. Kordasiewicz: Jednostka wobec środków masowego przekazu, Wrocław 1991, s. 29 i in.). W judykaturze głęboko ugruntowane jest stanowisko, że art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego nie zmienia ogólnych zasad odpowiedzialności prawnej, w tym także karnej za czyny popełnione przez opublikowanie materiału prasowego. Podkreśla się

przy tym, iż wspomniany przepis art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego nie

może być rozumiany jako lex specialis, czy przepis konkurencyjny w odnie-

sieniu do uregulowań prawa karnego określających zasady odpowiedzialności za zniesławienie za pomocą środków społecznego przekazu (masowego komunikowania) – art. 212 § 2 k.k. Zauważa się w orzecznictwie – a

poglądy te, wyrażone jeszcze na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r. zasługują na aprobatę także w obecnym stanie prawnym – że art. 12 ust. 1

pkt 1 prawa prasowego nie zawiera żadnej normy ograniczającej lub wykluczającej karalność zniesławienia, lecz jedynie statuuje obowiązki dziennikarza, które powinny być wypełnione ze szczególną starannością i rzetelnością niezależnie od tego, czy ich niespełnienie pociągałoby za sobą odpowiedzialność karną czy też nie. Tak więc, przepisy prawa prasowego nie

wiążą zakresu odpowiedzialności dziennikarza z faktem wskazania przez

niego źródła informacji. Wskazanie tego źródła nie ekskulpuje dziennikarza

(zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1997 r.,

I KZP 5/97, OSNKW 1997, z. 5 – 6, poz. 44).

Podzielając przywołane stanowisko judykatury wypada nadto zauważyć, że wymóg szczególnej staranności sformułowany w art. 12 ust. 1 pkt 1

prawa prasowego był kilkakrotnie przedmiotem analizy zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w doktrynie (por. J. Sobczak: Ustawa prawo prasowe..., s. 152; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia

2003 r., V KK 195/03; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2001, IV KKN 165/97, OSNKW 2002 z. 3 – 4, poz. 28; postanowienie Sądu Najwyższego z 13 października 2002, IV KKN 634/99,

OSNKW 2003, z. 3 – 4, poz. 33; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., II KK 75/05, OSPriPr 2006 r.; zob. też uzasadnienie

uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1997 r., I KZP 5/97,

OSNKW 1997, z. 5 – 6, poz. 44).

W świetle wspomnianych judykatów i współbrzmiących z nimi poglądów doktryny nie może budzić wątpliwości, że sformułowany w art. 12 ust.

1 pkt 1 prawa prasowego wymóg „szczególnej staranności” należy rozu-

mieć jako zalecenie kierunkowe wskazujące zasady oceniania staranności

dziennikarza m.in. przez sądy. Wymóg ten zakłada każdorazowo potrzebę

konstruowania modelu działania o szczególnie surowych i wymagających

kryteriach, stanowiących wzorzec, z którym należy porównywać kwestionowane zachowanie dziennikarza podczas wykorzystywania zebranych

informacji.

W odniesieniu do odpowiedzialności za zniesławienie, którego miałby

dopuścić się dziennikarz przytaczający w tekście, opublikowanym w środkach społecznego przekazu (masowego komunikowania), cudzą wypowiedź wypada zauważyć, że o braku odpowiedzialności decydować będzie

to, czy wypowiedź ta dotyczy spraw publicznych czy też nie. Tylko w pierwszej z tych sytuacji można mówić o braku odpowiedzialności. Spraw publicznych dotyczyć będą wypowiedzi osób pełniących funkcje publiczne w

tym funkcjonariuszy publicznych i osób będących autorytetami moralnymi

lub etycznymi, ewentualnie aspirujących do takowego miana, a także wypowiedzi o takich osobach, instytucjach i organizacjach publicznych. Taki

charakter niewątpliwie będą mieć także wypowiedzi w trakcie wszelkich

wydarzeń publicznych oraz podające o związku z takimi wydarzeniami. Cytowane przez dziennikarza wypowiedzi innych osób muszą być spersonifikowane, nie mogą być anonimowe, chyba że ustalenie autora jest niemożliwe, np. w sytuacji, gdy przytaczane jest zdanie rzucane z tłumu strajkujących, demonstrantów, itp. Przywoływana przez żurnalistę wypowiedź musi

być rzeczywistym cytatem, a nie tekstem mającym wspierać własną wypowiedź cytującego.

Niewątpliwie, oskarżony w tekście artykułu, którym miał zniesławić

oskarżyciela prywatnego opierał się na wypowiedziach funkcjonariuszy

Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, relacjonując toczące się przeciwko oskarżycielowi prywatnemu postępowanie i przedstawiając treść formułowanych w tej sprawie zarzutów. Wypowiedzi te bezsprzecznie odnosiły

się do spraw publicznych, gdyż analizowały funkcjonowanie gospodarki w

ramach jednego z sektorów. Tego typu relacje należały m.in. do ciążących

na oskarżonym – jako dziennikarzu  zadań. Zadaniem prasy, w myśl art.

10 ust. 1 prawa prasowego jest służba społeczeństwu i państwu. Wykonując to zadanie dziennikarz ma obowiązek postępowania zgodnego z etyką

zawodową i zasadami współżycia społecznego w granicach określonych

przepisami prawa. Oskarżony – wbrew wywodom i wnioskom kasacji –

granic tych nie przekroczył i nie dopuścił się zniesławienia, aczkolwiek w

całokształcie swojego postępowania, które nie może jednak mieć wpływu

na odpowiedzialność karną z tytułu zniesławienia, niebezpiecznie się do

nich zbliżył. Wadą postępowania oskarżonego – jako dziennikarza – było

zaniechanie przedstawienia racji oskarżyciela i pozbawienie go możliwości

sprostowania, a więc brak należytego obiektywizmu relacji, dalej dążenie

do sensacyjności, co zostało podkreślone materiałem rysunkowym ilustrującym artykuł, a wreszcie odmowa zamieszczenia sprostowania. Wszystkie

te okoliczności, jaskrawo obnażające brak profesjonalizmu po stronie

oskarżonego, niedostatki jego warsztatu i znamienną pogoń za sensacją

nie pozwalają jednak na uznanie, że oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 212 § 2 k.p.k. Być może powinny one zostać rozważone w

aspekcie cywilistycznym.

W tym stanie rzeczy zarzut kasacji podnoszący rażącą obrazę art.

212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego należało uznać

za bezzasadny.

Chybiony całkowicie okazał się także zarzut obrazy przepisów postępowania w postaci art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 2 i art. 7 k.p.k., mający

polegać – zdaniem wnoszącego kasację – na niedokonaniu wszechstronnej kontroli odwoławczej w granicach wniesionej apelacji i nierozważeniu

zawartych w apelacji zarzutów. Lektura uzasadnienia Sądu Okręgowego w

B. wskazuje jednoznacznie, że zarzut ten jest po prostu nieprawdziwy,

gdyż Sąd ten w treści uzasadnienia odniósł się, i to dość szczegółowo, do

podniesionych w apelacji zarzutów, nie podzielił jednak wywodów i wniosków apelacji.

W tym stanie rzeczy należało kasację jako bezzasadną oddalić.