Legislator Case Law & Legislation
III KK 228/07 AI generated

III KK 228/07 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 228/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Organ procesowy, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego z 1997 r., nie określa metody badania, o czym decyduje biegły, wykorzystując wiadomości specjalne (art. 193 § 1 k.p.k.). zw. z art. 200 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5

Legislator headnote

AI generated

art. 193 § 1 k.p.k, art. 200 § 1 k.k, art. 72 § 2 k.k, art. 197 § 1 k.k, art. 12 k.k, art. 71 § 1 k.k; III KK 228/07 · Sąd Najwyższy: wpływ na treść orzeczenia, a przecież tylko taka obraza może być podstawą kasacji (art. 523 § 1 k.p.k.).

Keywords

AI generated
art. 193 § 1 k.p.k art. 200 § 1 k.k art. 72 § 2 k.k art. 197 § 1 k.k art. 12 k.k art. 71 § 1 k.k

Cited Legislation

AI generated
art. 193 § 1 k.p.k
Organ procesowy, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego z 1997 r., nie określa metody badania, o czym decyduje biegły, wykorzystując wiadomości specjalne (art. 193 § 1 k.p.k.).
art. 200 § 1 k.k
z art. 200 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5
art. 72 § 2 k.k
orzeczenia na podstawie art. 72 § 2 k.k.
art. 197 § 1 k.k
podstawie art. 197 § 1 k.k.
art. 12 k.k
podstawie art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 200 § 1 k.k. i art. 12 k.k. skazał go
art. 71 § 1 k.k
69 § 1 i art. 71 § 1 k.k.
art. 523 § 1 k.p.k
wpływ na treść orzeczenia, a przecież tylko taka obraza może być podstawą kasacji (art. 523 § 1 k.p.k.).
art. 200 § 2 k.p.k
też wymogi, jakie dla opinii wyznacza przepis art. 200 § 2 k.p.k.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 5 SIERPNIA 2008 R.

III KK 228/07

Organ procesowy, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego z 1997 r., nie określa metody badania, o czym decyduje biegły, wykorzystując wiadomości specjalne (art. 193 § 1 k.p.k.).

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk.

Sędziowie: SN A. Deptuła (sprawozdawca), SA (del. do SN) J. Śpiechowicz.

Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Siejbik.

Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja K., skazanego z art. 197 § 1 w

zw. z art. 200 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5

sierpnia 2008 r., kasacji, wniesionej przez obrońców skazanego od wyroku

Sądu Okręgowego w S. z dnia 3 listopada 2006 r., zmieniającego wyrok

Sądu Rejonowego w M. z dnia 27 czerwca 2006 r.,

I. u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części dotyczącej utrzymania w mocy

wyroku Sądu Rejonowego w M. z dnia 27 czerwca 2006 r., w zakresie

orzeczenia na podstawie art. 72 § 2 k.k. o naprawieniu szkody.

II. o d d a l i ł obie kasacje w pozostałym zakresie. (...)

Z uzasadnienia:

Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 27 czerwca 2007 r. – uznał Andrzeja K. za winnego tego, że w okresie od sierpnia 1989 r. do sierpnia

1992 r. w D., działając z góry powziętym zamiarem, przemocą polegającą

na przytrzymywaniu i groźbą bezprawną zabójstwa rodziców, wielokrotnie

doprowadził małoletnią Naomi B. do obcowania płciowego (...) i za to na

podstawie art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 200 § 1 k.k. i art. 12 k.k. skazał go

na 2 lata pozbawienia wolności. Na podstawie art. 69 § 1 i art. 71 § 1 k.k.

wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone, na okres próby 5 lat,

orzeczona została grzywna w wysokości 180 stawek dziennych po 50 zł.

Sąd Rejonowy orzekł także na podstawie art. 72 § 2 k.k. obowiązek częściowego naprawienia przez oskarżonego szkody, przez wypłacenie na

rzecz pokrzywdzonej 10 000 zł.

Wyrok ten zaskarżyli: prokurator, obrońca oskarżonego oraz sam

oskarżony.

Prokurator zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozbawienia wolności i wniósł o jej zaostrzenie do 6 lat.

Obrońca zarzucił obrazę prawa materialnego, przez „zastosowanie

kwalifikacji z art. 197 § 1 i 200 § 1 k.k. i 12 k.k. podczas, gdy brak jest podstaw do przyjęcia, że działanie oskarżonego wypełniało ustawowe znamiona tych przepisów” oraz obrazę przepisów postępowania – art. 2 § 1, 4, 5 §

2, 7, 170, 193, 196, 198, 200 § 2 i 3 i innych, m.in. art. 410, 424 § 1 i 442 §

3 k.p.k., przez to, że Sąd nie dostosował się do fundamentalnych zasad

procesowych dotyczących metody oceny dowodów i wymogów rzetelnego

procesu, a także błąd w ustaleniach faktycznych. Obrońca domagał się

uniewinnienia oskarżonego względnie uchylenia wyroku i przekazania

sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w M.

Oskarżony we własnej apelacji kwestionował ustalenie faktyczne

przyjęte za podstawę jego winy, negował wiarygodność zeznań pokrzywdzonej, zarzucał nieprofesjonalizm opinii biegłych i wnosił o uniewinnienie.

Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 3 listopada 2006 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uchylił orzeczenie o warunkowym zawie-

szeniu wykonania kary pozbawienia wolności oraz towarzyszące temu

orzeczenie o karze grzywny, orzeczoną karę pozbawienia wolności podwyższył do 4 lat, zaliczając na jej poczet okres w jakim oskarżony przebywał w tymczasowym aresztowaniu. W pozostałej części zaskarżony wyrok

został utrzymany w mocy.

Skargi kasacyjne złożyli obrońcy Andrzeja K. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Z wysuniętych przez obrońców skazanego zarzutów zasadny był tylko zarzut obrazy art. 72 § 2 k.k., przez to, że Sąd Okręgowy w S. w pkt. I

wyroku nie objął uchyleniem, w konsekwencji uchylenia orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary, także orzeczenia nakładającego

na skazanego obowiązek „naprawienia szkody wyrządzonej przypisanym

czynem przez zapłacenie na rzecz Naomi B. kwoty 10 000 zł ...”. Błąd Sądu Okręgowego jest tu oczywisty, co zresztą Sąd ten przyznał w końcowym

akapicie pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Jedynie w tej materii konieczna była „interwencja” sądu kasacyjnego, co z kolei determinowało formę orzeczenia kasacyjnego. Wyraziło się to zmianą pkt. III zaskarżonego wyroku przez orzeczenie, że utrzymanie wyroku sądu pierwszej

instancji „w pozostałej zaskarżonej części” nie odnosi się do nałożonego na

skazanego obowiązku częściowego naprawienia szkody, przez „zapłacenie

na rzecz Naomi B. kwoty 10 000 zł.” Byłoby rzeczą skrajnie nieracjonalną,

wręcz dysfunkcjonalną, gdyby dla wyeliminowania tego oczywistego błędu

uchylać zaskarżony wyrok, choćby w tej tylko części i przekazywać sprawę

do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w S.

Pozostałe zarzuty były całkowicie bezzasadne, zaś mająca je wspierać argumentacja w wielu miejscach nosiła cechy oczywistej niezasadności.

Zresztą jeśli idzie o kasację pierwszego obrońcy to jest ona wewnętrznie niespójna. Metodologicznie wadliwe jest stawianie w środku od-

woławczym, czy też w nadzwyczajnym środku zaskarżenia zarzutu obrazy

prawa materialnego, gdy skarżący jednocześnie kwestionuje ustalenia faktyczne. W tej kwestii wielokrotnie już wypowiadał się Sąd Najwyższy, by

wymienić tylko wyrok z dnia 10 maja 2002 r., IV KKN 61/69 – Lex 53906;

postanowienie z dnia 27 maja 2002 r., V KKN 314/01 – Lex 53334, czy też

postanowienie z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04 –OSNKW-R z 2004,

poz. 1075, i stanowisko to w opracowaniach komentatorskich do Kodeksu

postępowania karnego uznane zostało za w pełni poprawne.

Taką właśnie niepoprawnością obarczony jest wysunięty przez

obrońcę zarzut „rażącej obrazy prawa materialnego – art. 197 § 1 i 2 k.k.”

w sytuacji, gdy skarżący kontestuje podstawę faktyczną rozstrzygnięcia

merytorycznego, kwestionuje bowiem zaistnienie faktów o których zeznała

pokrzywdzona. Przy czym odbywa się to przez negowanie wiarygodności

zeznań Naomi B. i odwoływanie się do przepisów procesowych obejmujących sferę oceny dowodów (art. 4, 5 § 2, 7 k.p.k. i 424 § 1 k.p.k.) bądź sposób przeprowadzenia dowodów (art. 170, 190 § 2 i 3, 200 § 2 pkt 3 i 5, 201

k.p.k., a także art. 9).

Tymczasem analiza przebiegu postępowania sądowego w obu instancjach absolutnie nie uzasadnia przyjęcia by zaistniał jakikolwiek fakt

procesowy potwierdzającym, że doszło do rażącego naruszenia któregokolwiek z tych przepisów prawa procesowego, mogącego mieć istotny

wpływ na treść orzeczenia, a przecież tylko taka obraza może być podstawą kasacji (art. 523 § 1 k.p.k.).

Gdy idzie o wysunięty także w kasacjach zarzut, że Sąd odwoławczy

niewłaściwie i błędnie przeprowadził kontrolę instancyjną wyroku pierwszoinstancyjnego, czego ma dowodzić treść uzasadnienia orzeczenia tego sądu to zarzut ten jawi się jako wręcz oczywiście bezzasadny. Rzecz bowiem

w tym, że treść tego dokumentu procesowego bezdyskusyjnie przekonuje,

że Sąd Okręgowy w S. odniósł się do wszystkich wątków tematycznych po-

ruszonych w apelacjach obrońcy skazanego i apelacji samego Andrzeja K.

i bardzo obszernie, wręcz wzorowo, umotywował swoje stanowisko. Przy

czym ustalenia i oceny tego Sądu do takich kwestii jak: skład sądu orzekającego w pierwszej instancji (a to wobec zarzutu obrońcy, iż naruszone zostały przepisy proceduralne przy rozpoznaniu wniosku oskarżonego o wyłączenie sędziów i ławników Sądu Rejonowego), czy też naruszenie prawa

oskarżonego do obrony są na tyle pełne, ze nie wymagają jakiegokolwiek

uzupełnienia. Tylko na marginesie zauważyć trzeba, że zarzut bazujący na

art. 41 § 1 i 42 § 3 k.p.k. był o tyle niezrozumiały (już w apelacjach), że

stawiając go, „w perspektywie” wyłączenia całego Sądu Rejonowego w M.

od orzekania, obrońca skazanego wnosił o uchylenie wyroku tego sądu,

ale zarazem wnosił o przekazanie sprawy temu właśnie sądowi, wykazując

tym samym oczywistą niekonsekwencję.

W obu kasacjach podniesione zostały zarzuty dotyczące opinii biegłych psychologów. Skarżący argumentowali, że biegli nie zastosowali właściwych metod (testów) badawczych (zarzut ten kierowano do biegłej A.

R.), nie złożyli pełnej dokumentacji z badań (co miało dotyczyć biegłych: M.

A. i M. M.), nie wypowiedzieli się w kwestii wiarygodności pokrzywdzonej.

Sąd Okręgowy w S. nie pozostawił tych zarzutów poza rozważaniami o

czym jasno przekonuje uzasadnienie zaskarżonego wyroku.

Skoro jednak autorzy kasacji po raz kolejny powracają do tej kwestii

to należy stwierdzić, że przepisy procedury karnej nie określają i nie mogą

określać zakresu i metod badań specjalistycznych przeprowadzonych

przez biegłych, w tej bowiem materii zasadnicze znaczenie mają specjalistyczne kwalifikacje biegłych. W orzecznictwie i piśmiennictwie procesowym ugruntowane jest stanowisko, że o zastosowaniu zakresu i metod badawczych decydują autonomicznie biegli. Organ procesowy może wprawdzie sugerować przeprowadzenie określonych badań uzupełniających (dodatkowych), ale czynić to może tylko wtedy, gdy w świetle okoliczności

sprawy nasuwają się rozsądne wątpliwości co do tego, czy rezygnacja z

przeprowadzenia określonych badań nie wpłynęła negatywnie na oceny i

wnioski przedstawione przez biegłych. Jeżeli natomiast in concreto biegli

rzeczowo oraz przekonywująco uzasadniają zbędność określonych badań

specjalistycznych, to nie ma żadnych sensownych powodów, by narzucać

biegłym przeprowadzenie takich badań. A właśnie taka sytuacja zaistniała

w tej sprawie, gdy chodzi o niezastosowanie sugerowanych w kasacji Testu Apercepcji Tematycznej Murraya, czy też Testu Rorchacha. Niczemu

sensownemu nie służyło też ciągłe mnożenie przez samego oskarżonego

pytań do biegłych.

Opinie biegłych – wbrew wywodom skarżących – w pełni spełniają

też wymogi, jakie dla opinii wyznacza przepis art. 200 § 2 k.p.k. Nie mają

też racji autorzy kasacji, gdy twierdzą, że biegli nie odnieśli się do tzw. syndromu ADHD, istnienia którego u pokrzywdzonej w okresie lat dziecięcych

podejrzewała (tylko podejrzewała, a nie kategorycznie stwierdzała) świadek

L. Zupełnie też nie przekonuje stanowisko skarżących, że biegli nie wypowiedzieli się co do wiarygodności pokrzywdzonej. Skarżący błądzą tu

wręcz fundamentalnie.

Psychologia jest nauką zajmującą się badaniem mechanizmów i praw

rządzących procesami i cechami psychicznymi człowieka oraz jego zachowaniem. Przedmiotem ocen biegłych z tej dziedziny wiedzy jest zatem poziom rozwoju umysłowego i emocjonalnego człowieka oraz próba wyjaśnienia pobudek, które kierują jego zachowaniami. Kwestia wiarygodności

może być przedmiotem ocen biegłego tylko w kontekście zaobserwowania

u badanego jakiegoś defektu psychicznego (np. brak zdolności do zapamiętywania przebiegu zdarzenia, czy niezrozumienia jego znaczenia i wypełnienia powstałych w ten sposób luk konfabulacją). Występujący w tej

sprawie biegli nie dostrzegli u pokrzywdzonej niczego, co pozwalałaby

wątpić w rzetelność relacji pokrzywdzonej, zaś sądy orzekające (a one tylko są uprawnione do oceny wiarygodności lub niewiarygodności określonego dowodu) w ramach przysługującej im prerogatywy z art. 7 k.p.k. oceniły zeznania N. B., jako w pełni wiarygodne. Stanowisko to musi pozostawać pod ochroną tego przepisu procesowego.

W najmniejszym stopniu nie przekonują też wywody pierwszego

obrońcy o tym, że „pokrzywdzona i wspierający ją świadkowie przyłapani

zostali na kłamstwach” oraz „że pokrzywdzona jest modelowym przykładem świadka wątpliwego”. Jest faktem, że świadkowie ci błędnie usytuowali w czasie funkcjonowanie kiosku „Ruchu” w miejscowości W. Obrońca

zdecydowanie wyolbrzymia znaczenie tego faktu o ile na jego podstawie

buduje omawiany tu zarzut, była to bowiem okoliczność zupełnie peryferyjna, o nieistotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia o winie Andrzeja K.

W perspektywie ustawowych podstaw kasacyjnych (a więc tylko rażące naruszenie prawa, jeżeli mogło ono mieć wpływ na treść orzeczenia –

art. 523 § 1 k.p.k.) w żadnej mierze nie może być oceniany też zarzut odnoszący się do protokołów rozpraw w Sądzie Rejonowym w M. (...). Do zarzutu tego odniósł się trafnie Sąd Okręgowy. Dodać tu tylko można, że protokoły te rejestrowały nawet tak mało sensowne wnioski oskarżonego jak

np. żądanie „przeprowadzenia ekspertyzy wyjaśnień oskarżonego”. Dodać

także trzeba, że wnioski o sprostowanie tych protokołów jak również protokołu z rozprawy w dniu 16 czerwca 2004 r. poddane zostały procedurze

przewidzianej dla tych wniosków.

Podobnie ocenić trzeba zarzuty związane z oddaleniem wniosku o

przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków A. B. i K. S. W tej kwestii

Sąd Okręgowy wypowiedział się wystarczająco obszernie słusznie stwierdzając, że nie może być tu mowy o obrazie art. 170 § 1 pkt 2 i 3 k.p.k. Argumenty Sądu Okręgowego są wystarczająco kompletne i nie wymagają

uzupełnienia.

Za oczywiście bezzasadny uznać trzeba podniesiony przez pierwszego obrońcę skazanego zarzut obrazy prawa materialnego – art. 197 § 1

i 2 k.k. na tej podstawie, że „z ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego w M.

nie wynika aby zostały wypełnione co najmniej dwa znamiona czynnościowe obu tych typów rodzajowych” (cytat z kasacji). Mniejsza o to, że nie

wiadomo z jakiego powodu skarżący mówi o obrazie § 2, choć przepis ten

nie stanowił podstawę subsumcji czynu przypisanego Andrzejowi K. Rzecz

jednak w tym, że nie wiadomo brak jakich znamion ma na myśli skarżący

formułując zarzut obrazy prawa materialnego, gdy w następnym zdaniu pisze „podanie, że skazany w trakcie stosunku oralnego trzymał Naomi B. za

włosy i tym zmusił ją do wzięcia do ust jego penisa, nie oznacza jeszcze

możliwości przypisania, że miała miejsce przemoc, albowiem samo trzymanie za włosy nie oznacza fizycznego oddziaływania na osobę, której

uniemożliwia opór lub go przełamuje”. Twierdzenie, że taka postać działania i to wobec 10-letniego dziecka nie jest objęta normą art. 197 § 1 k.k.

może jedynie zdumiewać. Tym silniej, że Sąd Rejonowy ustalił także, że

działania skazanego przybierały również postać gróźb zabójstwa rodziców

pokrzywdzonej.

Jako skuteczna podstawa kasacyjna w najmniejszym stopniu nie

przekonuje też zarzut naruszenia przez sąd w postępowaniu pierwszoinstancyjnym zasady ciągłości rozprawy. Reguła, że odroczoną rozprawę

prowadzi się w nowym terminie od początku, nie jest regułą „sztywną”, o

czym przecież jasno przekonuje zd. 2 § 2 art. 404 k.p.k. W tej sprawie

skład sądu nie ulegał zmianie, strony (w tym obrona oskarżonego) nie

zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do prowadzenia rozpraw odroczonych „w

dalszym ciągu” (a więc tak jak zapisano to w powołanym wyżej przepisie

proceduralnym), zupełnie wręcz niezrozumiały jest wysunięty obecnie zarzut, a jego oczywistą bezzasadność wywołuje fakt, że skarżący w ogóle

nie podjęli nawet próby umotywowania swojego stanowiska w kontekście

ustawowego wymogu dla podstawy kasacyjnej (rażące naruszenie prawa,

jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 523 § 1

k.p.k.).

Z kolei zarzut naruszenia art. 4 § 1 k.k. nie został w ogóle umotywowany, zaś Sąd Okręgowy w S. w uzasadnieniu zaskarżonego wy roku zasadnie wykazał brak podstaw do stawiania zarzutu obrazy prawa intertemporalnego.

Z powołanych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w części

dyspozytywnej.