Legislator Case Law & Legislation
III KK 197/07 AI generated

III KK 197/07 · Sąd Najwyższy

Case Number III KK 197/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

tego samego sądu okręgowego, prezes sądu okręgowego nie uzyskał zgody kolegium sądu dotyczącej imiennie tego sędziego. r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich od wyroku Sądu Okręgowego w E. z dnia 28 września 2006 r., utrzymującego w mocy

Legislator headnote

AI generated

art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k, art. 35 § 1 k.k, art. 42 § 2 k.k, art. 63 § 2 k.k, art. 45 Konstytucji, art. 178 Konstytucji; III KK 197/07 · Sąd Najwyższy: Irena L., zaś członkami tego składu: SSO Ewa M. oraz sędzia Sądu Rejonowego w B. Katarzyna J.  zarazem wyznaczona sędzią sprawozdawcą.

Keywords

AI generated
art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k art. 35 § 1 k.k art. 42 § 2 k.k art. 63 § 2 k.k art. 45 Konstytucji art. 178 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k
uchybienie nienależytej obsady sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.
art. 35 § 1 k.k
k.k. i art. 35 § 1 k.k. wymierzył mu karę 4 miesięcy ograniczenia wolności,
art. 42 § 2 k.k
na podstawie art. 42 § 2 k.k.
art. 63 § 2 k.k
orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kategorii „T” w ruchu lądowym na okres 3 lat; na podstawie art. 63 § 2 k.k.
art. 45 Konstytucji
W myśl art. 45 Konstytucji R.P.
art. 178 Konstytucji
niezależny i niezawisły sąd”; w myśl zaś art. 178 Konstytucji R.P.

Cited Case Law

AI generated
V KK 114/02
także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 października 2002 r., V KK 114/02, niepublik.).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

WYROK Z DNIA 22 SIERPNIA 2007 R.

III KK 197/07

Sąd był nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2

k.p.k., jeżeli w jego składzie orzekał sędzia sądu rejonowego, na którego

delegowanie do pełnienia obowiązków sędziego na obszarze właściwości

tego samego sądu okręgowego, prezes sądu okręgowego nie uzyskał zgody kolegium sądu dotyczącej imiennie tego sędziego.

Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska.

Sędziowie: SN Z. Stefaniak, SA (del. do SN) R. Ponikowski

(sprawozdawca).

Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Drozdowska.

Sąd Najwyższy w sprawie Mirosława K., oskarżonego z art. 178a § 1

k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2007

r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich od wyroku Sądu Okręgowego w E. z dnia 28 września 2006 r., utrzymującego w mocy

wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 15 maja 2006 r.,

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę p r z e k a z a ł do ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu w E. w postępowaniu odwoławczym.

Z uzasadnienia:

Sąd Rejonowy w O. wyrokiem z dnia 15 maja 2006 r. uznał oskarżonego Tadeusza K. za winnego tego, że w dniu 28 grudnia 2005 r. prowadził

po drodze publicznej ciągnik rolniczy Ursus, będąc w stanie nietrzeźwości z

wynikiem 3,15 ‰ alkoholu w wydychanym powietrzu i 2,8 ‰ alkoholu etylowego we krwi, to jest za winnego popełnienia przestępstwa z art. 178a §

1 k.k. i za ten czyn, na podstawie art. 178a § 1 k.k., w zw. z art. 34 § 1 i 2

k.k. i art. 35 § 1 k.k. wymierzył mu karę 4 miesięcy ograniczenia wolności,

polegającej na wykonywaniu kontrolowanej nieodpłatnej pracy na rzecz

Urzędu Miasta i Gminy w M. w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Nadto,

Sąd Rejonowym. in. na podstawie art. 42 § 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kategorii „T” w ruchu lądowym na okres 3 lat; na podstawie art. 63 § 2 k.k. na poczet orzeczonego

środka karnego zaliczył oskarżonemu okres zatrzymania prawa jazdy od

dnia 28 grudnia 2005 r. (...).

Powyższy wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył w całości oskarżony

Tadeusz K. (...).

Wyrokiem z dnia 28 września 2006 r. Sąd Okręgowy w E. utrzymał

zaskarżony wyrok w mocy, uznając apelację oskarżonego za oczywiście

bezzasadną.

Kasację od powyższego wyroku Sądu Okręgowego wniósł Rzecznik

Praw Obywatelskich, który wyrokowi temu zarzucił m. in.:

1. naruszenie art. 77 § 8 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju

sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm., dalej u.s.p.) polegające na tym, że w składzie orzekającym Sądu Okręgowego w E.

uczestniczyła Sędzia Sądu Rejonowego w B. – Katarzyna J. delegowana przez Prezesa Sądu Okręgowego w E., celem uzupełnienia składu

sądzącego i wzięcia udziału w rozprawie wyznaczonej na dzień 28

września 2006 r., bez uprzedniej właściwej zgody Kolegium tego Sądu,

co stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą wskazaną w art. 439 §

1 pkt 2 k.p.k. (...)

i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi

Okręgowemu w E. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna wniesiona przez Rzecznika Praw Obywatelskich, w

zakresie zarzutu podniesionego w punkcie pierwszym, okazała się zasadna, a tym samym zawarty w niej wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku

Sądu Okręgowego w E. i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego

rozpoznania w postępowania odwoławczym, w pełni zasługiwał na

uwzględnienie.

W świetle okoliczności ustalonych w oparciu o dokumenty zawarte w

aktach sprawy oraz dokumenty włączone do materiału dowodowego na

wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich w toku postępowania kasacyjnego, bezsporne są następujące kwestie:

 na posiedzeniu w dniu 30 marca 2006 r. Kolegium Sądu Okręgowego w E. podjęło uchwałę, w treści której „...jednogłośnie wyraziło zgodę i

upoważniło Prezesa Sądu Okręgowego w E. do delegowania, na podstawie art. 77 § 8 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, sędziów

sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w Sądzie Okręgowym w E. oraz sędziów i asesorów sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w innych sądach rejonowych  jednodniowych, z tym,

że suma tych dni nie może przekroczyć miesiąca w roku”;

 sędzia Sądu Rejonowego w B. Katarzyna J. została delegowana

przez Prezesa Sądu Okręgowego w E. (zarządzeniem z dnia 7 lipca 2006

r.) do składu apelacyjnego VI Wydziału Karnego Odwoławczego Sądu

Okręgowego w E. „... celem uzupełnienia składu sądzącego i wzięcia

udziału w rozprawie wyznaczonej na dzień 28 września 2006 r.”, na podstawie art. 77 § 8 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych „...oraz na

podstawie upoważnienia Kolegium Sądu Okręgowego w E.”;

 wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 15 maja 2006 r. został zaskarżony przez oskarżonego Tadeusza K. Zarządzeniem Przewodniczącego VI Wydziału Odwoławczego Sądu Okręgowego w E. sprawa skierowana

została do rozpoznania na rozprawie wyznaczonej na dzień 28 września

2006 r. Przewodniczącym składu orzekającego wyznaczona zastała SSO

Irena L., zaś członkami tego składu: SSO Ewa M. oraz sędzia Sądu Rejonowego w B. Katarzyna J.  zarazem wyznaczona sędzią sprawozdawcą.

Zarzut podniesiony w skardze kasacyjnej Rzecznika Spraw Obywatelskich sprowadza się do przekonania, że sędzia Sądu Rejonowego, Katarzyna J., która w tej sprawie brała udział w składzie sądzącym Sądu Okręgowego, nie miała umocowania do orzekania w sądzie wyższego rzędu w

akcie delegacji, zgodnym z obowiązującymi przepisami prawa procesowego oraz prawa o ustroju sądów powszechnych – a tym samym, zaistniało

uchybienie nienależytej obsady sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.

Podejmując ocenę zasadności zarzutu niniejszej skargi kasacyjnej, w

pierwszym rzędzie przypomnieć należy fundamentalną i nie budzącą wątpliwości zasadę ustrojową dotyczącą sądownictwa powszechnego, zgodnie

z którą osoba powołana przez Prezydenta R.P. na stanowisko sędziego, z

mocy tego powołania, staje się sędzią i jest uprawniona do orzekania wyłącznie w sądzie wskazanym w akcie powołania. W akcie powołania bowiem, Prezydent R.P. wyznacza miejsce służbowe (siedzibę) sędziego.

Wyjątki od tej zasady unormowane zostały w ustawie – Prawo o ustroju

sądów powszechnych (ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Dz. U. Nr 98, poz.

1070, ze zm.), zawierającej w swej treści również przepisy o charakterze

procesowym, w tym odnoszące się do składu sądu. Dopuszczają one możliwość orzekania przez sędziego w innym sądzie, niż jego sąd macierzysty,

między innymi przez czasową delegację sędziego (w układzie poziomym

bądź pionowym sądów powszechnych) do pełnienia obowiązków sędziego

na obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego, bądź  odpo-

wiednio  na obszarze tego samego sądu apelacyjnego (por. w tej kwestii:

uchwała Sądu Najwyższy z dnia 21 listopada 2001 r., I KZP 28/0l, OSNKW

2002, z. 12, poz. 3; por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 października 2002 r., V KK 114/02, niepublik.).

Wyjątkowy charakter przepisów „delegacyjnych” normowanych w

ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych, determinuje ich interpretację ścisłą  wyłącza więc rozszerzanie ich mocy wiążącej w trybie wykładni prawa.

Podstawowym przepisem obowiązującej ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, od którego poprawnej interpretacji zależy rozwiązanie

analizowanego w tej sprawie spornego zagadnienia, jest § 8 art. 77 tej

ustawy  skoro na ten właśnie przepis powołało się Kolegium Sądu Okręgowego w E. w treści swojej uchwały z dnia 30 marca 2006 r., zawierającej

blankietową "zgodę i upoważnienie" dla Prezesa tego Sądu na „delegowanie sędziów sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w Sądzie Okręgowym w E. oraz sędziów i asesorów sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w innych sądach rejonowych (...)”. Przepisowi temu ustawodawca nadał następujące brzmienie: „Prezes sądu okręgowego po uzyskaniu zgody kolegium sądu okręgowego może delegować

sędziego sądu rejonowego albo sędziego sądu okręgowego do pełnienia

obowiązków sędziego na obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego, jednakże na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku. Prezes

sądu apelacyjnego, po uzyskaniu zgody kolegium sądu apelacyjnego, może delegować do sądu apelacyjnego sędziego sądu okręgowego z obszaru

właściwości danego sądu apelacyjnego również na czas nie dłuższy niż

miesiąc w ciągu roku”.

W przekonaniu Sądu Najwyższego, w składzie orzekającym w tej

sprawie, dla właściwego zrozumienia istotnego sensu znaczeniowego analizowanego przepisu (art. 77 § 8 u.s.p.) i jego funkcjonalnego zakresu, wy-

starczające powinno być odwołanie się do wykładni językowej (gramatycznej). Prawodawca użył liczby pojedynczej odnośnie do ustawowego wyrażenia "sędziego" i nic nie upoważnia do wnioskowania, że przyjęcie tej

formy językowej wynika tylko z semantycznych reguł techniki legislacyjnej.

U podstaw egzegezy dogmatycznej przepisów prawnych znajduje się założenie, że tekst normy prawnej w żadnym jego elemencie nie jest przypadkowy, żadne słowo nie jest zbędne, a całość tekstu prawnego, także ta ujęta w określonej jego jednostce redakcyjnej, pozostaje we wzajemnym logicznym powiązaniu. Wyłączone jest traktowanie działania prawodawcy

jako nieracjonalnego, chaotycznego, pozbawionego ściśle określonego celu przyjętego unormowania. Skoro więc ustawa stanowi, że prezes sądu

okręgowego może delegować sędziego sądu rejonowego do pełnienia obowiązków na obszarze właściwego sądu (analogicznie sędziego sądu apelacyjnego  w dalszych rozważaniach ta oczywista analogia nie będzie

podkreślana), za zgodą kolegium sądu okręgowego, a przepis ten wymaga

interpretacji ścisłej, to może on być odczytany wyłącznie jako uprawnienie

do wyjątkowej i czasowej zmiany miejsca wykonywania władzy sądowniczej przez konkretnego sędziego poza miejscem służbowym wyznaczonym

przez Prezydenta R.P. w akcie powołania. Zarazem jednak, ustawa warunkuje ważność (skuteczność) aktu delegacji od uzyskania zgody kolegium

na delegowanie sędziego. „Zgoda” na coś, to nie „przyjęcie do wiadomości”

określonych faktów lecz decyzja woli, która poprzedzona jest poznaniem

pewnego stanu rzeczy i powzięciem przekonania, że objęte propozycją,

zamierzone działanie lub zaniechanie (przedsięwzięcie, decyzja) jest

słuszne i zasługuje na akceptację. Udzielenie zgody może być, i częstokroć

jest, powiązane ze świadomością własnej odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za późniejsze efekty (skutki) zrealizowanego zamierzenia.

Zważyć tu także należy na szyk wyrażeń normatywnych w przepisie § 8 art.

77 u.s.p.  „(...) po uzyskaniu zgody kolegium sądu okręgowego, może de-

legować sędziego (...)". W przepisie tym prawodawca nie wpisał więc upoważnienia do "delegowania sędziów" (jak odczytał to skład Kolegium Sądu

Okręgowego w E., używając takiego właśnie zwrotu w treści swojej uchwały) uwarunkowanego zgodą kolegium. Zawarł natomiast uprawnienie dla

prezesa sądu okręgowego do delegowania sędziego sądu rejonowego

(okręgowego) po uzyskaniu zgody kolegium. Żadna z reguł interpretacji

tekstu prawnego nie upoważnia w tym przypadku do wnioskowania, że

zgoda ta nie musi poprzedzać każdego aktu delegowania i nie musi być

każdorazowo wyrażana (o ile propozycja zostanie zaaprobowana).

W każdym więc przypadku, propozycja delegowania sędziego, musi

uprzednio zostać przedstawiona kolegium sądu okręgowego, musi dotyczyć konkretnego sędziego (lub grupy konkretnych, imiennie przedstawionych sędziów), którego kandydatura będzie oceniana przez kolegium i na

którego delegację kolegium wyrazi zgodę. Warunek uzyskania zgody na

delegowanie sędziego przez prezesa sądu okręgowego do pełnienia obowiązków poza siedzibą sądu macierzystego, w żadnym razie nie może być

odczytywany jako „powinność wyrażenia zgody”, byłoby to bowiem wnioskowanie ad absurdum odnośnie do sensu znaczeniowego wyrażenia

„zgoda” zawartego w treści § 8 art. 77 u.s.p. Warunek uzyskania zgody

oznacza w sposób oczywisty, że kolegium może podjąć również decyzję

negatywną  nie udzielić zgody na delegowanie tego konkretnego sędziego. Realizacja wszakże tego uprawnienia – uprawnienia do niewyrażenia

zgody (przecież oczywistego)  jest możliwa wyłącznie wtedy, gdy kolegium będzie oceniało konkretnego, imiennie wskazanego sędziego (sędziów).

Zatem wykładnia językowa § 8 art. 77 u.s.p., w sposób jednoznaczny

i niebudzący wątpliwości prowadzi do wniosku, że prezes może delegować

do pełnienia obowiązków sędziowskich, poza siedzibą sądu macierzystego,

tylko imiennie wskazanego sędziego (sędziów), pod warunkiem, że

uprzednio, na delegowanie tego konkretnie wskazanego sędziego, kolegium wyrazi zgodę (czy też tych tylko konkretnych, imiennie wskazanych

sędziów, co do których kolegium zgodę wyrazi). Tylko taki akt delegowania

może być uznany za ważny i skuteczny, i tylko taki akt delegowania daje

uprawnienie sędziemu do orzekania w sądzie wyższego rzędu (czy też do

pełnienia innych obowiązków sędziowskich poza wyznaczonym miejscem

służbowym  jego siedzibą). Warto tu także przypomnieć, że dokument

stwierdzający fakt delegowania sędziego i umożliwiający sprawdzenie, czy

delegowania dokonano zgodnie z obowiązującymi przepisami, wprawdzie

nie musi być włączany do akt tej sprawy, w której orzeka sędzia delegowany, ale musi być włączony do akt osobowych tego sędziego (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. IwuIski: Komentarz do prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Krajowej radzie Sądownictwa, Warszawa 2002 r., s.

220)  powinien zatem w logicznej konsekwencji dotyczyć tego sędziego (a

nie któregokolwiek sędziego, czy en bloc np. sędziów sądów rejonowych w

okręgu danego sądu okręgowego).

Niezależnie od przekonania o dostateczności powyższej argumentacji, słuszna zapewne będzie nadto konstatacja, że odwołanie się do metod

wykładni systemowej i funkcjonalnej jedynie potwierdza do tej pory przedstawione wnioski.

Kolegium Sądu Okręgowego w E., udzielając Prezesowi tego Sądu

blankietowej „zgody i upoważnienia” do delegowania sędziów sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w Sądzie Okręgowym w E.

oraz sędziów i asesorów sądów rejonowych do pełnienia czynności sędziowskich w innych sądach rejonowych, jako podstawę swojej decyzji

wskazało art. 77 § 8 u.s.p. Problem jednak w tym, że przepis § 8 art. 77

u.s.p. nie zawiera upoważnienia dla kolegium sądu do zaniechania wypełniania swoich ustawowych obowiązków i do blankietowego, jednorazowego

udzielania zgody, czy też "upoważnienia" prezesowi sądu  udzielania mu

swoistej „stałej delegacji” do podejmowania decyzji, w kwestii delegowania

sędziów do pełnienia czynności sędziowskich poza ich macierzystą siedzibą. Przepis § 8 art. 77 u.s.p., ponad wszelką wątpliwość, nie może być

traktowany jako norma uprawniająca tej treści. Blankietowe udzielenie

upoważnienia prezesowi sądu, w trybie przepisu powołanego w cytowanej

tu uchwale Kolegium Sądu Okręgowego w E., obejmującego generalną

zgodę dotyczącą każdego, dowolnego sędziego sądu tego okręgu, którego

prezes będzie chciał w przyszłości delegować, nie znajduje w tym przepisie

podstawy prawnej. „Upoważnienie” zaś, pozbawione podstawy prawnej, nie

może być uznane za ważne i rodzące skutki prawne, zwłaszcza w tak ważnych sferach władzy sądowniczej jak niezależność, bezstronność i niezawisłość sądów i sędziów (o czym bliżej w dalszych rozważaniach).

Podstawy dla podjęcia tego rodzaju decyzji nie zawiera również żaden inny przepis prawa o stroju sądów powszechnych, w tym w szczególności przepisy art. 29 oraz art. 31 u.s.p., zawierające podstawowe rodzaje

zadań, które realizować mają kolegia sądów apelacyjnych oraz okręgowych. Wręcz przeciwnie  zarówno art. 29 w § 1 ust. 11, jak też art. 31 w §

1 ust. 11, normują kompetencje kolegiów (odpowiednio  sądu apelacyjnego i okręgowego) do wyrażania zgody na „delegowanie sędziego” (w tej

samej więc formie koniugacyjnej jaka użyta została w § 8 art. 77 tej ustawy

 „sędziego”, a nie „sędziów”). Wyrażanie zgody w tej kwestii należy do katalogu „zadań kolegium”  ich wypełnianie nie może więc być traktowane

jako formalne tylko uprawnienie kolegium. Ustawowe określenie kompetencji kolegiów mianem ich „zadań”, nakłada na kolegia powinności prawne, od wypełnienia których kolegium nie może się uchylić. W szczególności

zaś, dlatego kolegium nie może uchylić się od obowiązku udzielenia zgody

na indywidualne delegowanie każdego sędziego, że kolegium sądu jest odrębnym, autonomicznym, kolegialnym organem sądu, współdziałającym z

jego prezesem i zarazem pełniącym w znacznym zakresie rolę kontrol-

nogwarancyjną w odniesieniu do funkcjonowania sądu, sędziów i zarządzeń prezesa sądu, w pewnych zaś wypadkach jest wręcz swego rodzaju

instancją odwoławczą od decyzji prezesa sądu (por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. IwuIski, op. cit., s. 86). Kolegium nie jest jednak organem nadrzędnym wobec prezesa sądu i uprawnionym do udzielania mu substytucji

w zakresie swoich własnych zadań.

„Delegacja”  napisał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyżej powołanej uchwały z dnia 21 listopada 2001 r.  „...spełnia  co najistotniejsze 

funkcję uprawniającą, legitymującą, tego sędziego do orzekania w określonym, innym niż jego obecny macierzysty, sądzie. Delegacja ta nie jest więc

tylko aktem porządkowym, jak np. zarządzenie prezesa sądu o wyznaczeniu rozprawy, wskazujące imienny skład sądu spośród sędziów i ławników

tegoż sądu”. Delegacja stanowi poważne odstępstwo od prawnej zasady

związania sędziego z miejscem służbowym jego urzędowania i pełnienia

władzy sądowniczej. Wyżej już podkreślono, że związanie to wynika bezpośrednio z prezydenckiego aktu powołania na stanowisko sędziego. Stąd

też wskazanie innego miejsca, nawet czasowego pełnienia tej funkcji, jest

wyjątkiem, który musi być oparty na przepisach ustawy ściśle interpretowanych.

Sens jednak włączenia do zadań kolegiów sądów okręgowych i apelacyjnych powinności wyrażania zgody na delegowanie sędziego jest

znacznie głębszy i pozostaje w związku z najbardziej podstawowymi zasadami ustroju i funkcjonowania sądów  z zasadą niezawisłości i bezstronności. W myśl art. 45 Konstytucji R.P. „każdy ma prawo do sprawiedliwego

i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy,

niezależny i niezawisły sąd”; w myśl zaś art. 178 Konstytucji R.P. „sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”. Jedną z ważnych gwarancji sędziowskiej niezawisłości

Konstytucja ustanawia w art. 180, zgodnie z którym „złożenie sędziego z

urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na

inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić na mocy orzeczenia sądu i

tylko w przypadkach określonych w ustawie”. Zasada nieprzenoszalności

sędziego bez jego zgody, wyprowadzana z cytowanej normy, jest zatem

konstytucyjną gwarancją zarówno niezawisłości sędziego, jak też gwarancją bezstronnego sądu, której unormowanie koresponduje z unormowaniem zawartym w art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i

Podstawowych Wolności. Ścisłe przestrzeganie ustawowo przewidzianych

odstępstw od tej zasady, stanowi prawne zabezpieczenie gwarancji sędziowskiej niezawisłości, a co za tym idzie, zabezpieczenie interesów procesowych uczestników postępowania, w tym zwłaszcza stron tego postępowania (prawa do bezstronnego sądu). Każde wykroczenie poza ich granice, musi być wobec powyższego oceniane jako rażące przełamanie konstytucyjnych i ustawowych zasad normujących ustrój i funkcjonowanie sądów powszechnych.

Zgoda kolegium na delegowanie sędziego, przy uwzględnieniu całego kontekstu dotychczasowych rozważań, to ważna decyzja o charakterze

kontrolnym,

zapewniająca

(przez

aprobatę)

nie

tylko

formal-

nopragmatyczną zasadność propozycji prezesa sądu, ale również jej zasadność merytoryczną – odnośnie do słuszności delegowania tego konkretnego sędziego w ogóle, delegowania go w proponowanym okresie, delegowania go do pełnienia tych konkretnych czynności, do wskazanego sądu, czy składu orzekającego tego sądu. Dlatego też  zgoda lub jej odmowa, musi być udzielana w odniesieniu do każdego sędziego, a delegacja

wywołuje ustawowo określone skutki (w zakresie praw i obowiązków tego

sędziego oraz należytej obsady sądu) tylko wtedy, gdy ten konkretny sędzia został poprawnie delegowany, to jest wtedy, gdy na jego delegowanie

imiennie zgodę udzieliło kolegium sądu i gdy na tej podstawie, decyzją pre-

zesa sądu, został on delegowany do pełnienia określonych obowiązków

służbowych poza swoją stałą siedzibą.

Powstać może wszakże w tej sytuacji wątpliwość, czy w wypadku,

gdy akt delegowania sędziego, wskutek niespełnienia ustawowo określonych warunków, nie rodzi skutków prawnych wobec tego konkretnego sędziego, ale sędzia ten brał udział w orzekaniu, mamy tym samym do czynienia z sędzią nieuprawnionym do orzekania w rozumieniu art. 439 § 1 pkt

1 in princ. k.p.k., czy z nieprawidłową obsadą sądu w rozumieniu art. 439 §

1 pkt 2 k.p.k.. W tej jednak kwestii, to znaczy w kwestii prawnej oceny sytuacji, w której jeden z sędziów członków składu orzekającego nie był

uprawniony do orzekania w danym sądzie, Sąd Najwyższy wypowiedział

się już wielokrotnie, przyjmując, że brak byłoby racjonalnych i prawnych

podstaw do uznania, iż sędzia ten w ogóle nie był uprawniony do orzekania. Sędzia orzekający bez ważnej (zgodnej z przepisami ustawy) delegacji, jest uprawniony do orzekania, ale nie jest uprawniony do orzekania w

danym sądzie, niebędącym jego stałą siedzibą (por. między innymi orzeczenia Sądu Najwyższego: uchwała z dnia 21 listopada 2001 r., wyżej powołana; por. także: uchwała z dnia 17 listopada 2005 r., I KZP 43/05.

OSNKW 2005, z. 12, poz. 115; wyrok z dnia 3 lipca 2002 r., III KKN 489/99,

OSPriPr 2003, nr 1, poz. 18, wyrok z dnia 1 października 2002 r., V KK

114/02, niepublik.; postanowienie z dnia 24 czerwca 2004 r., III KO 40/03,

Lex nr 110551). W takim wypadku mamy zatem do czynienia z uchybieniem o bezwzględnym charakterze normowanym w art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.

Powstaje ono zarówno wtedy, gdy sędzia nie miał w ogóle delegacji do

orzekania w tym sądzie, gdy orzekał poza okresem objętym delegacją

(ważność delegacji wygasła wskutek upływu czasu), jak też wtedy, gdy jego delegacja nie spełniała ustawowych wymogów warunkujących ważność

i skuteczność aktu delegowania.

Uznać wobec powyższego należy, że „sąd był nienależycie obsadzony” w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., jeżeli w jego składzie orzekał sędzia sądu rejonowego, na którego delegowanie do pełnienia obowiązków

sędziego na obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego, prezes

sądu okręgowego nie uzyskał zgody kolegium sądu dotyczącej imiennie

tego sędziego. Taka właśnie sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie i powyższej oceny nie zmienia fakt, że uchybienie to jest skutkiem naruszenia

przepisów pozakodeksowych, skoro jest ono jednak następstwem naruszenia przepisów procesowych znajdujących się w innej ustawie, to jest w

ustawie Prawo o ustroju sądów powszechnych, których naruszenie rodzi te

same konsekwencje prawne.

Kwalifikacja analizowanego tu stanu rzeczy, jako rozpoznania sprawy

przez sąd, w którego składzie orzekał sędzia sądu rejonowego niemający

uprawnienia do orzekania w sądzie okręgowym, wobec faktu, że jego akt

delegacji nie spełniał ustawowych wymagań jego ważności, determinuje

stwierdzenie, że doszło do rażącego uchybienia przepisom prawa procesowego o charakterze uchybienia bezwzględnego, skutkującego koniecznością uchylenia wyroku i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym, w należytej,

zgodnej z obowiązującymi w tym przedmiocie przepisami, obsadzie składu

sądzącego. Doszło bowiem do uchybienia, które godzi w podstawowe reguły prawidłowego procedowania, a jego akceptowanie prowadziłoby do

kolizji z elementarnymi standardami procedury karnej demokratycznego

państwa.

Wobec takiej, jak wyżej przedstawiono, oceny prawnej i kwalifikacji

uchybienia objętego pierwszym z zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej, Sąd Najwyższy odstąpił od rozpoznania drugiego z podniesionych

zarzutów, w tej bowiem sytuacji jego rozpoznanie stało się bezprzedmiotowe.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.