III KK 151/05 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedJ. A. tego, że w dniu 8 lipca 2000 r. w miejscowości H., gm. M., naruszył i za czyny te na podstawie art. 177 § 2 k.k. skazał każdego z oskarżonych na
Legislator headnote
AI generatedart. 177 § 2 k.k, art. 69 k.k, art. 71 § 1 k.k, art. 437 § 1 k.p.k, art. 4 k.p.k, art. 7 k.p.k; III KK 151/05 · Sąd Najwyższy: J. A. tego, że w dniu 8 lipca 2000 r. w miejscowości H., gm. M., naruszył i za czyny te na podstawie art. 177 § 2 k.k. skazał każdego z oskarżonych na
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III KK 151/05
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 1 grudnia 2005 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jadwiga Żywolewska – Ławniczak (przewodnicząca)
SSN Krzysztof Cesarz (sprawozdawca)
SSN Antoni Kapłon
Protokolant Rafał Rychlicki
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Staszaka
w sprawie W. O.
skazanego z art. 177 § 2 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 1 grudnia 2005 r.,
kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich
na korzyść (RPO – […])
od wyroku Sądu Okręgowego w L.
z dnia 28 lutego 2003 r., sygn. akt V Ka [...]
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w R.
z dnia 13 maja 2002 r., sygn. akt II K [...]
1) uchyla zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu
Rejonowego w R. co do W. O. i uniewinnia go od popełnienia
przypisanego mu czynu;
2) kosztami procesu w części dotyczącej W. O. obciąża Skarb
Państwa.
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy w R. wyrokami z dnia 13 maja 2002 r., sygn. akt II K [...],
uznał za winnych:
1. J. A. tego, że w dniu 8 lipca 2000 r. w miejscowości H., gm. M., naruszył
zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując
samochodem osobowym marki „Mercedes” wyprzedzał na skrzyżowaniu
autobus marki „Autosan”, kierowany przez W. O., w czasie gdy pojazd ten
rozpoczął manewr skrętu w lewo, w wyniku czego doszło do zderzenia obu
pojazdów, na skutek którego pasażer samochodu marki „Mercedes” – H. M.
poniósł śmierć, zaś drugi pasażer tego pojazdu – W. Ś. doznał ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu;
2. W. O. tego, że w tym samym miejscu i czasie naruszył zasady
bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując autobusem marki
„Autosan” rozpoczął wykonywanie manewru skrętu w lewo bez uprzedniego
upewnienia się co do możliwości jego wykonania, w wyniku czego zajechał
drogę
wyprzedzającemu
autobus
samochodowi
marki
„Mercedes”,
kierowanemu przez J. A., przez co spowodował zderzenie obu pojazdów,
wywołujące skutki opisane w pkt. 1 oraz uszczerbek na zdrowi J. A. na czas
powyżej 7 dni;
i za czyny te na podstawie art. 177 § 2 k.k. skazał każdego z oskarżonych na
kary po 2 lata pozbawienia wolności, których wykonanie na podstawie art. 69
k.k. i 70 § 1 k.k. warunkowo zawiesił obu oskarżonym na okres próby po 5 lat,
na podstawie art. 71 § 1 k.k. orzekł wobec obu po 100 stawek dziennych
grzywny po 20 zł za stawkę oraz obciążył oskarżonych kosztami sądowymi.
Apelację od tego wyroku złożył osobiście tylko oskarżony W. O.,
zarzucając:
„− niewłaściwą ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkującą
przyjęciem, iż dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu
drogowym przez wykonanie manewru skrętu bez zachowania należytej
ostrożności,
− błędne przyjęcie, iż przed podjęciem manewru skrętu do osi jezdni nie
upewnił się czy nie jest wyprzedzany”.
W konkluzji odwołujący się wniósł o uniewinnienie go od popełnienia
zarzucanego mu czynu.
Wyrokiem z dnia 28 lutego 2003 r., sygn. akt V Ka [...], Sąd Okręgowy w
L. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.
Od wyroku Sądu odwoławczego kasację wywiódł Rzecznik Praw
Obywatelskich, zarzucając „rażącą i mogącą mieć istotny wpływ na jego treść
obrazę art. 437 § 1 k.p.k., polegającą na utrzymaniu w mocy wyroku Sądu
Rejonowego w R. pomimo, iż wydany został z rażącym naruszeniem art. 4
k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k., polegającym na błędnej i dowolnej
ocenie istotnych okoliczności sprawy, a zwłaszcza na nierozważeniu i
nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego
wynikających z sytuacji drogowej oraz pominięciu w tej części stosownych
przepisów ruchu drogowego określających powinności uczestników ruchu
drogowego, co doprowadziło do utrzymania w mocy oczywiście wadliwego
wyroku opartego na dowolnej ocenie materiału dowodowego”.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz utrzymanego nim
w mocy wyroku Sądu I instancji w części dotyczącej W. O. i uniewinnienie go
od przypisanego mu czynu.
Na rozprawie kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej przyłączył się
do kasacji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Wbrew zarzutowi kasacji, Sąd odwoławczy nie dopuścił się obrazy art.
437 § 1 k.p.k., skoro wybrał, przewidziany w tym przepisie, i odpowiedni, do
oceny wyroku Sądu I instancji, rodzaj rozstrzygnięcia. Nie ulega natomiast
wątpliwości, że Sąd Okręgowy z naruszeniem art. 7 k.p.k. zaaprobował oraz
dodał własną, błędną ocenę prawną zachowania W. O., co doprowadziło – jak
słusznie tym razem stwierdza się w skardze kasacyjnej – „do utrzymania w
mocy oczywiście wadliwego wyroku ...” Trafnie podnosi się w niej, że punktem
wyjścia dla oceny, czy W. O. naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu
lądowym, powinny być prawidłowe ustalenia o zachowaniu współoskarżonego
J. A., zawarte w opisie przypisanego mu czynu. Do tych ustaleń dodać należy i
takie, przyjęte oraz niekwestionowane przez oba Sądy fakty, że W. O. najpierw
włączył lewy kierunkowskaz (uczynił to około 50 metrów od skrzyżowania –
jego wyjaśnienia z rozprawy na k. 203), a dopiero później przystąpił do
wykonywania sygnalizowanego manewru (uzasadnienie wyroku Sądu I instancji
– k. 214). Ustalenia faktyczne, opisujące zachowanie J. A., bazowały na opinii
biegłego ds. techniki samochodowej i ruchu drogowego. Stwierdził on najpierw,
że oskarżony ten przystąpił do wyprzedzania „w sytuacji, kiedy zachowanie się
kierującego pojazdem wyprzedzanym wskazywało, iż może on wykonać
manewr skrętu w lewo” (opinia – k. 59). Opinia ta znalazła uznanie również w
oczach Sądu odwoławczego, który z niej oraz rzeczowego materiału
dowodowego wywiódł kluczową, przesądzającą o odpowiedzialności karnej W.
O., tezę, że „w momencie przekroczenia osi jezdni oskarżony nie
obserwował tejże jezdni. Wcześniej być może patrzył w lusterko wsteczne,
lecz czynił to w niewłaściwym momencie” (motywy – k. 259, podkr. SN).
Rzecz w tym, że W. O. w wyeksponowanym wyżej momencie nie miał
obowiązku patrzyć w lusterko wsteczne. Stosownie do dyspozycji art. 22 ust. 1
ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym – p.r.d. (tekst
jedn. – Dz. U. Nr 108 z 2005 r., poz. 908 ze zm.), kierujący pojazdem może –
tak samo jak pod rządami art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 1 lutego 1983 r. – Prawo o
ruchu drogowym (tekst jedn. – Dz. U. Nr 11 z 1992 r., poz. 41 ze zm.) –
„zmienić kierunek jazdy (...) tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności”, ale
już nie „pod warunkiem, że nie spowoduje to zajechania drogi innym
kierującym”, który był zawarty w zacytowanym przepisie dawnego kodeksu
drogowego. Ratio legis pominięcia takiego zastrzeżenia w nowym kodeksie
wydaje się oczywista. Nie chodziło o to, że ów warunek mieści się w wymogu
zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy, a więc
pozostawienie tegoż warunku byłoby zbędne (jako superfluun). Zamierzeniem
racjonalnego ustawodawcy było jasne określenie obowiązków i praw
uczestników ruchu przy uwzględnieniu wzrastającego natężenia ruchu
drogowego i dążeniu do zapewnienia jego bezkolizyjności. Jeżeli zamierzający
zmienić kierunek jazdy postąpi zgodnie z art. 22 ust. 5 p.r.d., czyli zawczasu i
wyraźnie zasygnalizuje ten manewr, to w momencie jego wykonywania nie ma
obowiązku
upewniać
się,
czy
nie
zajedzie
drogi
nieprawidłowo
wyprzedzającemu go. Skręcający w lewo ma – w myśl art. 25 ust. 1 i 3 p.r.d. –
obowiązek ustąpić pierwszeństwa przejazdu jadącemu z kierunku przeciwnego.
Musi więc przede wszystkim baczyć, aby nie zajechał drogi temu pojazdowi, a
nie zaś kierującemu, który nie zachowuje się w sposób nakazany przez art. 24
ust. 5 p.r.d. (ten może wyprzedzać uprzednio sygnalizującego skręt w lewo tylko
z jego prawej strony). Inaczej mówiąc, kierującemu nie można zarzucić
naruszenia zasad ruchu drogowego, jeżeli postępuje zgodnie z nimi; o ile nie
zajdzie wyjątek wyłączający prawo do postąpienia w myśl obowiązujących
zasad. Stosownie do dyspozycji art. 4 p.r.d., kierujący ma prawo liczyć, że inni
uczestnicy ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że
okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania. Sądy, w
szczególności Sąd odwoławczy, nie wykazały, że takie okoliczności były lub
powinny się znaleźć w polu uwagi W. O.. Według ustaleń faktycznych, pionowy
znak ostrzegawczy uprzedzający o skrzyżowaniu dróg i poziomy znak w postaci
podwójnej białej linii ciągłej, były usytuowane w odległości 150 metrów od
skrzyżowania (motywy – k. 215) i odpowiednio sygnalizowały, także
oskarżonemu W. O., że na tym skrzyżowaniu nikomu nie wolno go wyprzedzać
(art. 24 ust. 7 pkt 3 p.r.d. zabrania wyprzedzania na skrzyżowaniu) ani
przejeżdżać przez tę linię (§ 86 ust. 5 ówczesnego rozporządzenia z dnia 21
czerwca 1999 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych – Dz. U. Nr 58, poz.
622 ze zm.). Żadnych okoliczności z przewidzianych w art. 4 p.r.d., nie da się
wysnuć z wyjaśnień J. A., który nawet nie dostrzegł wymienionych znaków. Nie
dostarcza tych okoliczności opinia biegłego. Ze stwierdzenia w niej zawartego,
że „samochód osobowy był widoczny z odległości 58 m w lusterku wstecznym
autobusu”, nie wynika, aby pojazd J. A. znajdował się w tej odległości w chwili
włączenia kierunkowskazu przez W. O., ani, tym bardziej, że oskarżony mimo
dostrzeżenia manewru J. A., zaczął jednak skręcać w lewo. Oczywiste mijanie
się z prawdą W. O. co do miejsca zderzenia nie zmienia też faktu, że
bezpośrednio przed włączeniem kierunkowskazu oskarżony spojrzał w lusterko
wsteczne i nie dostrzegł w nim samochodu J. A.. Po prostu, fakt ten wynika z
wyjaśnień W. O. i nie został obalony żadnymi innymi dowodami. Dlatego
zacytowane wyżej przypuszczenia Sądu odwoławczego (że W. O. „wcześniej
być może patrzył w lusterko wsteczne, lecz czynił to w niewłaściwym
momencie”) pozostało w kręgu niedopuszczalnej spekulacji.
Natomiast upatrywanie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu
lądowym przez W. O. w fakcie, że „wykonując manewr skrętu w lewo uczynił
to bez upewnienia się czy nie jest wyprzedzany (Sąd Rejonowy – k. 217) już to,
że „w momencie przekroczenia osi jezdni oskarżony nie obserwował tejże
jezdni” (Sąd Okręgowy – k. 259), bez wskazania zresztą przez oba Sądy, jakie
przepisy obowiązującego Prawa o ruchu drogowym zostały przez niego
złamane, pomija brak takiego nakazu w przytoczonych wyżej przepisach art. 22
ust. 1 i 2 oraz art. 25 ust. 1 i 3 p.r.d., jak i w powiązanym z nimi art. 22 ust. 4
p.r.d., który dotyczy tylko zmieniającego pas ruchu, a nie – kierunek jazdy. Oba
Sądy pominęły więc, że wymóg zachowania szczególnej ostrożności,
określony w art. 22 ust. 1 p.r.d., przez zmieniającego kierunek jazdy w
lewo, nie obejmuje obowiązku upewnienia się w chwili wykonywania tego
manewru, czy nie zajeżdża on drogi nieprawidłowo (z lewej strony)
wyprzedzającemu
go
(patrz
analogiczne
stanowisko
wyrażone
w
piśmiennictwie: W. Kotowski, Ustawa – Prawo o ruchu drogowym. Komentarz
praktyczny, Warszawa 2004, s. 405, konsekwentnie R. A. Stefański, Prawo o
ruchu drogowym. Komentarz, Warszawa 2005, s. 215 – 218).
Zarzut kasacji w swej węzłowej części (pominięcie stosownych przepisów
ruchu drogowego) okazał się więc trafny, a jej żądanie, ze względu na oczywistą
niesłuszność skazania W. O., zasługujące na uwzględnienie.
Z tych wszystkich powodów i na podstawie art. 537 § 2 k.p.k. w zw. z art.
414 § 1 k.p.k. i art. 17 § 1 pkt 2 zd. I k.p.k. a nadto na podstawie art. 632 pkt 2
k.p.k. orzeczono jak w części dyspozytywnej wyroku.