Legislator Case Law & Legislation
III CZP 78/13 AI generated

III CZP 78/13 · Sąd Najwyższy

Case Number III CZP 78/13
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała

Legislator summary

AI generated

pełnomocnictwa. Także w postępowaniu apelacyjnym pozwany kilkakrotnie wnosił uniemożliwiającej udział w rozprawie, został prawidłowo, z zachowaniem art. 214 1

Legislator headnote

AI generated

art. 214 § 1 k.p.c, art. 212 § 2 k.p.c, art. 379 pkt 5 k.p.c, art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 9 k.p.c, art. 148 § 1 k.p.c; III CZP 78/13 · Sąd Najwyższy: pełnomocnictwa. Także w postępowaniu apelacyjnym pozwany kilkakrotnie wnosił uniemożliwiającej udział w rozprawie, został prawidłowo, z zachowaniem art. 214 1

Keywords

AI generated
art. 214 § 1 k.p.c art. 212 § 2 k.p.c art. 379 pkt 5 k.p.c art. 45 ust. 1 Konstytucji art. 9 k.p.c art. 148 § 1 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 214 § 1 k.p.c
wywołanej jej chorobą (art. 214 § 1 k.p.c.), gdy strona pomimo
art. 212 § 2 k.p.c
art. 379 pkt 5 k.p.c
pozbawienia strony możności obrony swych praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.).
art. 45 ust. 1 Konstytucji
Prawo do sądu, statuowane w art. 45 ust. 1 Konstytucji R.P.
art. 9 k.p.c
postępowania cywilnego (art. 9 k.p.c.) przejawia się między innymi w tym,
art. 148 § 1 k.p.c
że posiedzenia sądowe są jawne, a sąd rozpoznaje sprawy na rozprawie (art. 148
art. 210 § 1 k.p.c
§ 1 k.p.c.), z zachowaniem zasady ustności (art. 210 § 1 k.p.c.).
art. 6 § 1 k.p.c
do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie, a w art. 6 § 1 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CZP 78/13

UCHWAŁA

Dnia 11 grudnia 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Iwona Koper

SSN Kazimierz Zawada

Protokolant Hanna Kamińska

w sprawie z powództwa M. C. i L. C.

przeciwko Z. M.

o zapłatę

oraz z powództwa wzajemnego Z. M.

przeciwko M. C. i L. C.

o zapłatę,

po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym

w dniu 11 grudnia 2013 r.,

zagadnienia prawnego

przedstawionego przez Sąd Okręgowy w G.

postanowieniem z dnia z dnia 4 czerwca 2013 r.,

"Czy rozprawa ulega odroczeniu z powodu nieobecności strony

wywołanej jej chorobą (art. 214 § 1 k.p.c.), gdy strona pomimo

długotrwałej

choroby

uniemożliwiającej

jej

osobisty

udział

w rozprawie i zwróceniu jej uwagi przez przewodniczącego na

celowość

ustanowienia

pełnomocnika

nie ustanowiła pełnomocnika?"

(art.

§

k.p.c.),

podjął uchwałę:

Nieobecność strony wywołana długotrwałą chorobą nie

uzasadnia

odroczenia

rozprawy,

jeżeli

w

okolicznościach

sprawy wniosek o odroczenie rozprawy stanowi nadużycie praw

procesowych.

Uzasadnienie

Poważne wątpliwości uzasadniające przedstawienie Sądowi Najwyższemu

do

rozstrzygnięcia

zagadnienia

prawnego

Sąd

Okręgowy

powziął

przy

rozpoznawaniu apelacji, w której podniesiono zarzut nieważności postępowania

spowodowanej pozbawieniem skarżącego możności obrony swych praw (art. 379

pkt 5 k.p.c.), mającym polegać na oddaleniu jego wniosku o odroczenie rozprawy

pomimo wykazania, że nieobecność na rozprawie była wywołana chorobą.

Nieuwzględniony tym razem wniosek był kolejnym wnioskiem pozwanego

o odroczenie rozprawy z powodu długotrwałej choroby, złożonym w postępowaniu

przed Sądem pierwszej instancji. W postępowaniu tym pozwany ustanawiał

pełnomocników procesowych, lecz następnie dochodziło do wypowiedzenia

pełnomocnictwa. Także w postępowaniu apelacyjnym pozwany kilkakrotnie wnosił

o

odroczenie

rozprawy

z

powodu

choroby.

Fakt

przewlekłej

choroby,

uniemożliwiającej udział w rozprawie, został prawidłowo, z zachowaniem art. 214 1

§ 1 k.p.c., wykazany. W toku całego postępowania pozwany składał liczne pisma

procesowe oraz wnioski.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Prawo do sądu, statuowane w art. 45 ust. 1 Konstytucji R.P. oraz w art. 6

Konwencji

o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej

w dniu 4 listopada 1950 r. w Rzymie (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.,

„EKPC”), obejmuje między innymi prawo do ukształtowania procedury sądowej

zgodnie z postulatami sprawiedliwości i jawności, ujmowane także jako prawo do

rzetelnego procesu. Gwarancje realizacji prawa do rzetelnego procesu są zawarte

w zasadach procesowych i konkretnych unormowaniach Kodeksu postępowania

cywilnego.

Jawność

postępowania

cywilnego,

zaliczana

do

naczelnych

zasad

postępowania cywilnego (art. 9 k.p.c.) przejawia się między innymi w tym,

że posiedzenia sądowe są jawne, a sąd rozpoznaje sprawy na rozprawie (art. 148

§ 1 k.p.c.), z zachowaniem zasady ustności (art. 210 § 1 k.p.c.). Prawo

do osobistego udziału w czynnościach procesowych jest istotnym elementem

sprawiedliwej procedury sądowej (por. m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego

z dnia 11 czerwca 2002 r., SK 5/02, OTK-A 2002, nr 4, poz. 41). Pozostaje ono

w związku z nieodłącznym elementem rzetelnego procesu, jakim jest prawo do

wysłuchania (prawo do bycia wysłuchanym).

Jedną z gwarancji realizacji tych uprawnień zawiera art. 214 § 1 k.p.c.,

przewidujący obligatoryjne odroczenie rozprawy w razie zaistnienia przeszkód

do uczestniczenia przez stronę w rozprawie, jeżeli przyczyną nieobecności była

nieprawidłowość w doręczeniu wezwania lub nadzwyczajne wydarzenie albo inna

znana sądowi przeszkoda, której nie można przezwyciężyć.

Długotrwała choroba uniemożliwiająca stawienie się w sądzie, prawidłowo

wykazana, odpowiada ostatniej z tych przesłanek. Przeszkoda w osobistym udziale

w rozprawie stanowi formalną podstawę jej odroczenia niezależnie od tego, czy

strona jest w postępowaniu reprezentowana przez pełnomocnika procesowego.

Ustanowienie pełnomocnika procesowego jest suwerenną decyzją strony, chociaż

w razie uzasadnionej potrzeby przewodniczący może zwrócić jej uwagę na

celowość ustanowienia pełnomocnika (art. art. 86 i 212 zdanie drugie k.p.c.),

a korzystanie z zastępstwa procesowego sprawowanego przez pełnomocnika nie

pozbawia strony prawa osobistego uczestniczenia w rozprawie.

Znaczenie

uprawnienia

strony

do

osobistego

udziału

w

rozprawie

i rygorystyczne jego przestrzeganie znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie

Sądu Najwyższego, w którym przyjmuje się, że wykazana w wymagany sposób

choroba strony, uniemożliwiająca stawienie się w sądzie, pociąga za sobą

konieczność odroczenia rozprawy. Przeprowadzenie rozprawy pomimo takiej

przeszkody stanowi uchybienie procesowe, a w określonych okolicznościach może

nawet zostać uznane za pozbawienie strony możności obrony jej praw. Tak zostały

zakwalifikowane sytuacje, gdy strona w następstwie choroby nie mogła wziąć

udziału w jedynej lub bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku rozprawy,

przed

sądem

reprezentowana

pierwszej

przez

lub

drugiej

profesjonalnego

instancji,

zwłaszcza

pełnomocnika

(por.

gdy

nie

była

wyroki

Sądu

Najwyższego z dnia 18 marca 1981 r., I PRN 8/81, OSNC 1981, nr 10, poz. 210,

z dnia 10 maja 2000 r., III CKN 416/98, OSNC 2000, nr 2, poz. 220, z dnia

28 listopada 1997 r., I CKU 175/97, niepubl., z dnia 15 stycznia 2004 r., II CK

343/02, niepubl., z dnia 16 kwietnia 2008 r., V CSK 564/07, niepubl. i z dnia

15 marca 2012 r., I CSK 321/11, niepubl.).

Orzeczenia, w których Sąd Najwyższy uznał, że nieobecność strony na

rozprawie spowodowana niedającą się usunąć przeszkodą zobowiązuje sąd do

odroczenia rozprawy tylko wtedy, gdy sąd zarządził osobistą obecność strony lub

gdy jest ona związana z czynnościami, których nie może podjąć jej pełnomocnik

(tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 2003 r., I PK 213/02, OSNP

2004, nr 17, poz. 295 i w postanowieniu z dnia 26 stycznia 2012 r., I UK 272/11,

niepubl.), pozostały odosobnione, zapewne z tej przyczyny, że zostały oparte na

odbiegającym od przyjmowanego powszechnie rozumienia charakteru uprawnienia

stron do osobistego udziału w postępowaniu.

Rację więc ma Sąd Okręgowy wskazując, że zgodnie z miarodajnym

stanowiskiem judykatury i piśmiennictwa,

udokumentowana choroba strony

stanowi „inną znaną sądowi przeszkodę, której nie można przezwyciężyć”,

nakładającą na sąd - na podstawie art. 214 § 1 k.p.c. - obowiązek odroczenia

rozprawy. Niezastosowanie się przez sąd do dyspozycji tego przepisu może

w niektórych przypadkach prowadzić

do nieważności postępowania z powodu

pozbawienia strony możności obrony swych praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.).

Należy jednak zastrzec, że podobnie, jak w każdym wypadku badania określonej

sytuacji procesowej pod kątem tej ogólnie ujętej przesłanki, ostateczna ocena jest

zawsze dokonywana przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności sprawy.

Stosowanie przez sąd konkretnego przepisu postępowania następuje

w danym kontekście normatywnym, a urzeczywistnienie celu rzetelnego procesu

nakłada określone obowiązki na sąd oraz określone ciężary procesowe na strony.

Na oceniane z tej perspektywy obowiązki sądu składa się między innymi

powinność respektowania i realizowania zasady efektywności postępowania oraz

zasady równouprawnienia stron.

Efektywność postępowania należy do podstawowych założeń postępowania

sądowego i stanowi konieczny warunek rzetelnego procesu. Zapewnienie

efektywności postępowania wymaga pogodzenia podstawowego celu procesu,

jakim jest wydanie sprawiedliwego orzeczenia, z postulatem rozpatrzenia sprawy

jak najszybciej, a na pewno bez nieuzasadnionej zwłoki. Skuteczność ochrony

sądowej w znacznym stopniu zależy od tego, jak szybko zostanie udzielona.

Nakaz rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki ma rangę konstytucyjną

(art. 45 ust. 1 Konstytucji), w art. 6 EKPC został ujęty jako prawo każdego

do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie, a w art. 6 § 1 k.p.c. jest wyrażony

przez nałożenie na sąd obowiązku przeciwdziałania przewlekaniu postępowania.

Zapewnienie efektywnego - możliwie najszybszego, a jednocześnie respektującego

gwarancje procesowe – postępowania należy do sądu, który realizując ten cel

powinien umiejętnie stosując przepisy postępowania zapewnić mu właściwy

przebieg.

Do

sądu

należy

również

czuwanie

nad

przestrzeganiem

zasady

równouprawnienia stron, zgodnie z którą przepisy prawa procesowego normujące

prawa i obowiązki stron w sposób jednakowy, zapewniający sprawiedliwe i równe

warunki prowadzenia sporu, mają gwarantować obu stronom rzeczywistą

i jednakową możliwość uzyskania ochrony prawnej. Na sądzie ciąży obowiązek

urzeczywistniania tej zasady, między innymi przez takie stosowanie przepisów,

które zapobiegnie sytuacji, w której strona zostałaby pozbawiona prawa

do rzetelnego procesu na skutek działania przeciwnika procesowego.

Ostatecznie o toku postępowania zawsze decyduje sąd i do niego należy

właściwe korzystanie z uprawnień w zakresie kierowania postępowaniem,

stosownie do tego, jak wymagają tego okoliczności i przy uwzględnieniu zasady

efektywności postępowania oraz równouprawnienia stron.

Zasada rzetelnego postępowania obowiązuje także strony. Od dnia 3 maja

2012 r., czyli od chwili wejścia w życie ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie

ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U.

Nr 233, poz. 1381), kierowany pod adresem stron

postulat rzetelnego

postępowania uzyskał status normatywny. Obecnie w art. 3 k.p.c. nakaz rzetelnego

postępowania

został

sformułowany

postępowania dokonywania

obyczajami,

co

obejmuje

jako

obowiązek

stron

i

czynności

procesowych

zgodnie

także

nienadużywanie

praw

uczestników

z

dobrymi

procesowych.

Ten obowiązek, określany w piśmiennictwie jako „ciężar procesowy”, nie został

co prawda powiązany z żadną ogólną sankcją, jednak jeżeli strona się z niego

nie wywiąże, powinna liczyć się z niekorzystnym skutkiem procesowym, gdyż sąd

może taką sytuację uwzględnić przy podejmowaniu decyzji procesowych.

Ogólnie rzecz ujmując, działanie niezgodne z dobrymi obyczajami może polegać

na tym, że czynności, które są przewidziane przez ustawę i formalnie

dopuszczalne, w okolicznościach sprawy są wykorzystywane niezgodnie z funkcją

przepisu,

w sposób

nieodpowiadający

rzeczywistemu

celowi

przyznanego

uprawnienia i naruszający prawo drugiej strony do uzyskania efektywnej ochrony

prawnej.

Powinność rzetelnego działania przez strony postępowania cywilnego nie

jest zagadnieniem nowym, podobnie jak nie jest nowe twierdzenie, że bycie

podmiotem konkretnego prawa nie jest tożsame z możliwością dowolnego z niego

korzystania, w tym korzystania niezgodnego z celem, dla którego prawo zostało

przyznane.

Ten

aspekt

oceny

czynności

stron

był

brany

pod

uwagę

już we wcześniejszych (sprzed noweli z dnia 16 września 2011 r.) orzeczeniach,

w których Sąd Najwyższy stwierdzał, że środki procesowe mające na celu

zagwarantowanie

stronom

ich

uprawnień,

powinny

być

wykorzystywane

w sposób właściwy, służący rzeczywiście realizacji tych uprawnień, a nierzetelne

postępowanie

strony

może

uzasadniać

odpowiednią

reakcję

sądu

(por. postanowienie z dnia 23 lutego 1999 r., I CKN 1064/97, OSNC 1999, nr 9,

poz. 153 oraz wyroki z dnia 1 czerwca 2000 r., I CKN 64/00, OSNC 2012, nr 12,

poz. 227, z dnia 8 marca 2002 r., III CKN 461/99, niepubl. i z dnia 16 lipca 2009 r.,

I CSK 30/09, niepubl.).

W orzeczeniach tych pośrednio znalazł odzwierciedlenie wzbudzający żywe

zainteresowanie judykatury i nauki prawa problem, czy w dziedzinie prawa

procesowego, a więc prawa publicznego, dopuszczalne jest ocenianie czynności

procesowych stron na płaszczyźnie zakazu nadużycia praw; konkretyzując,

problem ten ujmowano w formie pytania, czy korzystanie z przysługujących

stronie uprawnień procesowych można, na podstawie ich oceny pod kątem

zgodności z celem, dla którego zostały przyznane, zakwalifikować jako nadużycie

praw, z określonymi tego konsekwencjami procesowymi. Pierwotnie dyskusja

ogniskowała się wokół pytania o dopuszczalność stosowania do oceny czynności

procesowych art. 5 k.c., a istotne tło dyskusji na tym tle stanowiły zasadniczo

dopuszczające taką możliwość orzeczenia Sądu Najwyższego , między innymi

uchwała z dnia 7 czerwca 1971 r., III CZP 87/70 (OSNC 1972, nr 3, poz. 42)

i postanowienie z dnia 26 lipca 1978 r., II CR 248/78 (Państwo i Prawo 1981 r.,

nr 1, s. 141, teza). Chociaż stanowisko to znalazło zwolenników w doktrynie,

to ostatecznie zdominował je pogląd odrzucający możliwość przenoszenia art. 5

k.c. do czynności procesowych, reprezentowany zarówno w piśmiennictwie,

jak i w nowszym orzecznictwie (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia

14 marca 2000 r., II CKN 483/00, niepubl., z dnia 19 maja 2006 r., III CZ 28/06,

niepubl. i z dnia 26 listopada 2009 r., I CZ 77/09, niepubl.).

Ten spór stracił

na znaczeniu, gdy ostatecznie utorowała sobie drogę

autonomiczna konstrukcja nadużycia prawa na gruncie prawa procesowego.

Chociaż zakaz naruszania praw procesowych nie uzyskał dotychczas statusu

normatywnego, konstrukcja ta jest współcześnie w nauce prawa powszechnie

uznawana za obowiązującą zasadę prawa procesowego, a wyprowadza się

ją z zasady rzetelnego procesu, obowiązku uczciwego (zgodnego z dobrymi

obyczajami) działania uczestników postępowania oraz celu (istoty) procesu, którym

jest rzeczywista ochrona praw podmiotowych wynikających z prawa materialnego.

Zasada ta może znaleźć zastosowanie w sytuacji, w której określone uprawnienie

mieści się w dyspozycji normy procesowej, lecz skorzystanie z niego służy innemu

celowi niż uzyskanie ochrony praw podmiotowych, a skutek wykonania tego

uprawnienia byłby sprzeczny z przeznaczeniem procesowym przepisu i z ekonomią

procesową.

Zakaz

nadużywania

praw

procesowych

umożliwia

więc

przeciwdziałanie wykorzystywaniu prawa w sposób sprzeczny z funkcją przepisów

oraz może mieć znaczenie dla wykładni i stosowania przepisów postępowania

przez sąd. Zasada zakazująca nadużycia praw procesowych, formułowana przed

zmianą art. 3 k.p.c., znajduje w nim obecnie mocne oparcie, gdyż z zawartej

w przepisie klauzuli dobrych obyczajów wynika nałożenie na strony powinności

rzetelnego wykorzystywania swoich uprawnień, a zatem nienadużywania ich. Ma to

istotne znaczenie także z tej przyczyny, że ustawa nie przewiduje żadnej ogólnej

sankcji stosowanej w wypadku nadużycia praw procesowych, a szczególne

regulacje, które można uznać za wprowadzające rodzaj sankcji, pozostają

jednostkowe (np. art. 103 § 1, 213 § 2, 531 zdanie pierwsze k.p.c.).

Zakaz nadużycia praw procesowych należy zatem uznać, obok zasady

efektywności i równouprawnienia stron, za istotny element rzetelnego procesu.

Sąd może i powinien przeciwdziałać podejmowaniu przez stronę czynności

paraliżujących tok postępowania i tym samym pozbawiających przeciwnika

procesowego możliwości uzyskania efektywnej ochrony. Prawidłowe zastosowanie

tej zasady wymaga pogodzenia jej z gwarancjami procesowymi i poszanowaniem

prawa do sądu. Z tego względu uznanie przez sąd, że wykonanie przez stronę

uprawnienia procesowego stanowi nadużycie praw procesowych, może nastąpić

tylko w na podstawie wnikliwej oceny okoliczności sprawy, w pełni uzasadniającej

stwierdzenie, że działanie strony jest podyktowane nierzetelnym - odmiennym

od przewidzianego i akceptowanego przez ustawę - celem, w szczególności

zamiarem utrudnienia lub przedłużenia postępowania. Przydatnym kryterium oceny

jest porównanie, przy uwzględnieniu miernika obiektywnego, celu uprawnienia

procesowego z odpowiedniością wykorzystania go w konkretny sposób.

Jedną

z

uniemożliwiających

najczęstszych

rozpatrzenie

przyczyn

sprawy

bez

przedłużania

nieuzasadnionej

postępowania,

zwłoki,

jest

odraczanie rozpraw na podstawie art. 214 § 1 k.p.c. z powodu nieobecności strony

wywołanej długotrwałą chorobą. Powołanie się na taką przyczynę odroczenia

rozprawy jest niewątpliwie uprawnieniem procesowym strony, co jednak nie

wyłącza możliwości dokonania przez sąd kontroli pod kątem ewentualnego

nadużycia tego uprawnienia, dokonanej w kontekście całościowej postawy strony

w postępowaniu.

W każdym przypadku istotne znaczenie ma to, czy korzystanie z tej

przyczyny odroczenia następuje dla realizacji celu, jakiemu przepis ten służy, czyli

prawa do wysłuchania oraz czy nieodroczenie rozprawy w takiej sytuacji

procesowej spowoduje naruszenie tego prawa. Należy w związku z tym stwierdzić,

że prawo do bycia wysłuchanym to przede wszystkim prawo do przedstawienia

swoich racji, możliwość powołania argumentów i dowodów oraz wypowiedzenia się

co do argumentów i dowodów drugiej strony, a także ustosunkowanie się do decyzji

procesowych sądu. Jeżeli choroba strony stanęła na przeszkodzie jedynie jej

obecności na rozprawie, a nie ograniczyła aktywności w postępowaniu, wyrażającej

się w składaniu pism przedstawiających stanowisko w sprawie, w zgłaszaniu

wniosków i dowodów oraz wypowiadaniu się co do twierdzeń i dowodów drugiej

strony, to można zasadnie twierdzić, że jej prawo do wysłuchania zostało

zrealizowane. Gdy z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, że strona zajęła

stanowisko co do wszystkich kwestii materialnoprawnych i procesowych, zgłosiła

wszystkie dowody na poparcie swych twierdzeń, ustosunkowała się do twierdzeń

drugiej strony i do przeprowadzonych dowodów, żądanie odroczenia rozprawy

z powodu okoliczności usprawiedliwiającej jej niestawiennictwo, może zostać

uznane za nadużycie jej uprawnień procesowych (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 16 lipca 2009 r., I CSK 30/09).

Sąd Okręgowy nadał szczególną wagę kwestii zastępowania strony przez

pełnomocnika procesowego, a ściśle temu, czy z punktu widzenia podstaw do

odroczenia rozprawy istotne znaczenie ma nieustanowienie przez stronę

pełnomocnika procesowego, i to pomimo zwrócenia przez sąd uwagi na celowość

jego ustanowienia w sytuacji, w której długotrwała choroba uniemożliwia jej

osobisty udział w rozprawie.

Świadome

zaniechanie

przez

stronę

ustanowienia

pełnomocnika

procesowego (ubiegania się o ustanowienie pełnomocnika) nie usuwa formalnej

podstawy odroczenia ujętej w art. 214 § 1 in fine k.p.c., ale może stanowić

okoliczność istotną dla oceny działania strony pod kątem rzetelności i zgodności

z dobrymi obyczajami, a ostatecznie pod kątem nadużycia praw procesowych.

To, czy strona była zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika, stanowiło

w orzeczeniach Sądu Najwyższego mających za przedmiot skutki nieodroczenia

rozprawy pomimo usprawiedliwionej nieobecności strony na rozprawie, istotny

element

oceny,

czy

doszło

do

naruszenia

prawa

do

obrony.

Wynika

to ze znaczenia, jakie udział pełnomocnika procesowego, zastępującego stronę

w podejmowaniu

czynności,

ma

w

realizacji

jej

uprawnień

i

osiągnięciu

zamierzonego celu procesu. Nie ma podstaw, by twierdzić, że osiągnięcie tego celu

zapewnia tylko osobisty udział strony we wszystkich rozprawach, niezależnie

od udziału

w nich

pełnomocnika.

Zaniechanie

ustanowienia

pełnomocnika

w sytuacji długotrwałej przeszkody do stawienia się na rozprawę może być uznane

za zaniechanie podjęcia czynności mogących usunąć lub ograniczyć występującą

po jej stronie przeszkodę do prowadzenia postępowania, której skutkiem jest

niemożność uzyskania ochrony prawnej przez drugą stronę. Elementem oceny

sytuacji jest także to, czy strona działa z rozeznaniem co do toku postępowania

i sytuacji procesowej. W takim kontekście zaniechanie przez stronę ustanowienia

pełnomocnika procesowego może stanowić okoliczność braną pod uwagę przy

badaniu ewentualnego nadużycia praw procesowych przez uporczywe ponawianie

wniosków o odroczenie kolejnych rozpraw z powodu niemożności osobistego

wzięcia w nich udziału.

Te wszystkie względy uzasadniają stanowisko, że sąd może nie odroczyć

rozprawy pomimo nieobecności strony wywołanej długotrwałą chorobą, jeżeli

w okolicznościach sprawy stwierdzi, że korzystanie przez stronę z tej podstawy

odroczenia stanowi nadużycie praw procesowych. Uzasadniało to orzeczenie,

jak w uchwale.