Legislator Case Law & Legislation
III CZP 67/03 AI generated

III CZP 67/03 · Sąd Najwyższy

Case Number III CZP 67/03
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

uzupełnioną tzw. aneksem, na podstawie której przekazała stronie pozwanej dwa uprawnienie do ich rozliczenia po rozwiązaniu umowy. Wyrażał przekonanie, że

Legislator headnote

AI generated

art. 875 k.c, art. 618 § 1 k.c, art. 860 k.c, art. 778 k.p.c, art. 3531 k.c, art. 875 § 1 k.c; III CZP 67/03 · Sąd Najwyższy: uzupełnioną tzw. aneksem, na podstawie której przekazała stronie pozwanej dwa uprawnienie do ich rozliczenia po rozwiązaniu umowy. Wyrażał przekonanie, że

Keywords

AI generated
art. 875 k.c art. 618 § 1 k.c art. 860 k.c art. 778 k.p.c art. 3531 k.c art. 875 § 1 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 875 k.c
Przepis art. 875 k.c. nie ma zastosowania do rozliczeń między stronami
art. 618 § 1 k.c
przepisu art. 618 § 1 k.c., nakazującego rozpoznawanie w postępowaniu o
art. 860 k.c
spełnia essentialia negotii spółki cywilnej zawarte w art. 860 k.c.
art. 778 k.p.c
209 ze zm.) oraz art. 778 k.p.c., które mimo trafnie
art. 3531 k.c
stosunków stron w granicach swobody przyznanej w art. 3531 k.c.
art. 875 § 1 k.c
863 i art. 875 § 1 k.c.).

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 24 października 2003 r., III CZP 67/03

Przepis art. 875 k.c. nie ma zastosowania do rozliczeń między stronami

umowy spółki cichej.

Sędzia SN Józef Frąckowiak (przewodniczący)

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster

Sędzia SN Zbigniew Strus (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku „B.", spółki z o.o. w W. przy uczestnictwie

Zbigniewa F. i Marka R. o podział majątku spółki cywilnej, po rozpoznaniu w Izbie

Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 24 października 2003 r., przy udziale

prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka, zagadnienia prawnego

przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Toruniu postanowieniem z dnia 17

czerwca 2003 r.:

"Czy w przypadku rozwiązania spółki cywilnej o charakterze wewnętrznym,

która nie utworzyła wspólnego majątku, wszelkie roszczenia wspólników związane z

uczestnictwem w spółce winny być dochodzone w trybie procesu ?"

odmówił podjęcia uchwały.

Uzasadnienie

Postępowanie wszczęła spółka z o.o. „B.” w W. żądając zasądzenia kwoty

12 191,40 zł z tytułu bezprawnego używania lokali użytkowych przez pozwanych,

określonych w pozwie jako Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe,

spółka cywilna w W. Powódka powoływała się na umowę z dnia 26 maja 1992 r.

uzupełnioną tzw. aneksem, na podstawie której przekazała stronie pozwanej dwa

lokale, za które miała ona płacić miesięcznie kwotę 800 zł. Następnie

wypowiedziała tę umowę w sposób określony w umowie, ale pozwana wydała

lokale dopiero po upływie kilkunastu miesięcy i za ten okres nie uiszczała

umówionej należności.

Powództwo wzajemne o kwotę 5087,45 zł wniósł Zbigniew F., wspólnik

pozwanej spółki cywilnej występującej pod nazwą „K.”. Wskazywał, że strona

pozwana

dokonała

nakładów

na

przystosowanie

lokalu

do

prowadzenia

przewidzianej w umowie wspólnej działalności gospodarczej oraz na umowne

uprawnienie do ich rozliczenia po rozwiązaniu umowy. Wyrażał przekonanie, że

kwota 800 zł wypłacana miesięcznie stanowiła udział powodowej spółki w zysku ze

wspólnego przedsięwzięcia, natomiast lokale zostały mu oddane do bezpłatnego

używania .

Sąd Rejonowy Gospodarczy wyrokiem z 25 czerwca 1997 r uwzględnił

powództwo główne, a oddalił powództwo wzajemne.

W ocenie Sądu Okręgowego rozpoznającego apelację pozwanego od tego

wyroku, ustalenia Sądu pierwszej instancji wskazujące na zawarcie umowy o

prowadzeniu wspólnej działalności handlowej określającej wzajemne obowiązki, tj.

dostarczenia lokalu i wniesienia środków finansowych na jego remont, wypłacanie z

zysku określonej kwoty miesięcznie stronie powodowej, rozliczanie nakładów

finansowych po zakończeniu umowy oraz potrącanie kwoty wydatkowanej na

remont

z

kwot

podlegających

miesięcznej

zastosowania – jako podstawy prawnej

wypłacie,

nie

usprawiedliwiały

– przepisów o najmie wraz z

konsekwencjami w postaci obowiązku odszkodowania za bezumowne korzystanie z

lokalu po wygaśnięciu najmu. Z tego względu Sąd drugiej instancji uchylił

wymieniony wyrok stwierdzając, że umowa łącząca strony miała charakter umowy

spółki cywilnej, wobec czego roszczenia zgłoszone w pozwie wzajemnym mogą być

rozpoznawane tylko w ramach postępowania o podział majątku wspólnego w trybie

postępowania nieprocesowego.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy skierował ją do

postępowania nieprocesowego, określając jej przedmiot jako podział majątku, i

postanowieniem

z

dnia

listopada

2002 r.

oddalił

wniosek.

Z

części

sprawozdawczej uzasadnienia postanowienia wynika, że wnioskodawca w toku

postępowania

zgłosił

liczne

roszczenia

obejmujące

należność

z

tytułu

bezumownego korzystania z lokali przez uczestników, kosztów przywrócenia stanu

poprzedniego lokalu, opłat za ogrzewanie, wodę i wywóz śmieci, czynszu

uiszczanego zarządcy budynku przez wnioskodawcę. Uczestnicy Zbigniew F.,

Włodzimierz F. i Marek R., jako wspólnicy spółki cywilnej pod nazwą „K.”, domagali

się natomiast zwrotu kwot z tytułu wynagrodzenia wypłaconego pracownikom,

kosztów wyposażenia i remontu lokali, kosztów zakupu towarów w okresie

obowiązywania umowy, opłat za telefony z tego okresu i kwot uiszczonych na

ubezpieczenie lokali.

Sąd przychylił się do oceny, że wnioskodawcę i uczestników łączyła umowa

spółki cywilnej rozwiązana z w sposób przewidziany w umowie. Rozważając

istnienie wspólnego majątku stwierdził, że spółka nie ma zobowiązań wobec osób

trzecich i nie zgromadziła kapitału ani rzeczy, które byłyby jej własnością. Dodał

jednak, że na majątek składają się nakłady poczynione przez wnioskodawcę i

uczestnika na prowadzenie wspólnej działalności oraz roszczenia, których

podstawą są łączące strony umowy. Roszczenia o zwrot nakładów w ocenie tego

Sądu podlegają rozliczeniu zgodnie z art. 618 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., nie

zostały one jednak udowodnione zarówno przez wnioskodawcę, jak i przez

uczestników.

Od tego postanowienia apelacje wnieśli obydwaj uczestnicy, domagając się

zasądzenia od wnioskodawcy kwoty 220 052, 80 zł wraz z ustawowymi odsetkami.

Rozpoznając te apelacje, Sąd Okręgowy powziął wątpliwości, których źródłem

jest stwierdzenie, że spółka nie utworzyła wspólnego majątku. Dostrzegając

przedstawione wyżej niekonsekwentne stanowisko Sądu Rejonowego, Sąd drugiej

instancji wyłączył możliwość uznania za majątek spółki (wspólny majątek

wspólników) „nakładów na lokal gminy” lub roszczeń z tytułu podziału zysku

wypłacanego wnioskodawcy. Brak takiego majątku nie daje podstaw do stosowania

przepisu art. 618 § 1 k.c., nakazującego rozpoznawanie w postępowaniu o

zniesienie współwłasności roszczeń współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy

wspólnej. W uzasadnieniu postanowienia o przedstawieniu do rozpoznania

zagadnienia prawnego Sąd Okręgowy zaakcentował wewnętrzny charakter spółki

zawiązanej umową z dnia 26 maja 1992 r., wyrażając zapatrywanie, że

dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego wyjaśniające reguły likwidacji

majątku wspólnego dotyczyło spółki zewnętrznej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wątpliwości budzi wniosek o zawarciu w dniu 26 maja 1992 r. między spółką z

o.o. „B.”, uzupełnionej tzw. aneksem, a wspólnikami spółki cywilnej pod nazwą ”K.”

umowy spółki cywilnej uregulowanej przepisami art. 860-875 k.c. Sąd Okręgowy

oparł taką ocenę umowy na sformułowaniach umowy, w których jest mowa o

prowadzeniu wspólnej działalności gospodarczej, wkładach i udziale w zysku,

potwierdzając jednocześnie ustalenie, że na zewnątrz występowali jedynie

wspólnicy spółki cywilnej „K.”, którzy finansowali przedsięwzięcie i prowadzili handel

oraz jego obsługę księgową. Uznanie takiej wspólnoty za spółkę cywilną było

możliwe przy posłużeniu się przeniesionym z obcej doktryny prawa pojęciem spółki

wewnętrznej. Według głoszonych w tej kwestii zapatrywań, spółka wewnętrzna

spełnia essentialia negotii spółki cywilnej zawarte w art. 860 k.c. sprowadzające się

do określenia wspólnego celu gospodarczego, którym może być jedynie zysk

przedsiębiorstwa oraz współdziałanie przez wniesienie wkładów. W takim ujęciu

spółka określona w przepisach kodeksu cywilnego staje się tylko typowym

modelem, dopuszczającym odmienne umowne rozwiązania.

Stanowiska tego nie można podzielić. Kwalifikacja typologiczna umowy polega

albo na przypisaniu jej do określonego typu umów nazwanych, albo na uznaniu jej

za umowę nienazwaną lub mieszaną. Przez nazwane stosunki zobowiązaniowe

rozumie się zarazem takie stosunki prawne, których co najmniej essentialia negotii

są ustalone przez przepisy prawa. Nie budzi też sprzeciwu pogląd, że

konstruowanie samoistnych typów umów nazwanych jest suwerennym prawem

ustawodawcy

(por.

uzasadnienie

uchwały

składu

siedmiu

sędziów

Sądu

Najwyższego z dnia 11 stycznia 2002 r., III CZP 63/01, OSNC 2002, nr 9, poz. 106).

Analizując umowę zawartą między uczestnikami nie można pominąć

rozbieżności między deklaracją wspólnego przedsięwzięcia a szczegółowymi

postanowieniami wskazującymi raczej, że nawiązany stosunek prawny odpowiada

właściwościom spółki cichej, uregulowanej w przeszłości jako odrębny typ umowy w

przepisach kodeksu handlowego. Spółka cicha różniła się istotnie od spółki

unormowanej szczegółowo w przepisach art. 546-591 k.z., będącej prototypem

obecnej spółki cywilnej. Dążenie wspólników do osiągnięcia wspólnego celu

gospodarczego było zastąpione działaniem „kupca” w imieniu własnym i

uczestnictwem wspólnika jedynie przez wniesienie wkładu. W języku współczesnym

wspólnik „cichy”, dokonujący wkładu finansowego, mógłby być określony mianem

„inwestora”, a nie przedsiębiorcy. Wspólnik ten nie wchodził w stosunki prawne z

kontrahentami kupca, w związku z czym nie odpowiadał za zobowiązanie

przedsiębiorcy, co różniło tę spółkę od spółki uregulowanej wówczas w kodeksie

zobowiązań (art. 567), a obecnie w kodeksie cywilnym (art. 864). Taka właśnie

postać działania „wspólników” – mimo deklaracji wspólnej działalności – została

przewidziana w umowie.

Dalsze

postanowienia

umowy

również

odpowiadają

rozwiązaniom

normatywnym przyjętym dla spółki cichej. Uprawnienie do wypowiedzenia umowy, a

nie wystąpienia ze spółki jednego z kilku wspólników (należy pamiętać, że spółka

działająca pod nazwą „K.” nie miała podmiotowości prawnej, wobec czego umowę

zawierali jej wspólnicy) odpowiadało unormowaniu z art. 688 pkt 6 k.h. Przyznane

spółce z o.o. „B.” świadczenie pieniężne nie zostało ściśle powiązane z wysokością

zysku osiągniętego z działalności handlowej oraz z kwotą zysku przypadającą

pozostałym podmiotom i nie zabezpieczało ich nawet przed obowiązkiem

uiszczania umówionej kwoty w razie ponoszenia strat. Również prawo wglądu do

dokumentów placówki handlowej prowadzonej przez wspólników spółki „K.” nie jest

charakterystyczne dla spółki cywilnej, gdyż wspólnicy mają szersze uprawnienie

prowadzenia spraw spółki, natomiast przewidywał je art. 686 § 1 k.h.

Spółka cicha została wyeliminowana jako umowa typowa z porządku

prawnego wraz z wejściem w życie kodeksu cywilnego. Według intencji

ustawodawcy, segmenty życia gospodarczego obsługiwane przez spółki osobowe

nie rejestrowane przejęły spółki cywilne uregulowane szczątkowo ze względu na

ówczesny system ekonomiczny. Obecnie spółka cywilna jest nadal związkiem osób

nie mającym podmiotowości prawnej, ale o jawnej dla osób trzecich strukturze

podmiotowej. Potwierdzają to przepisy art. 2 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 19 listopada

1999 r. – Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.), art. 38

pkt 1 lit. 9 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (jedn.

tekst: Dz.U. 2001 r. Nr 17, poz. 209 ze zm.) oraz art. 778 k.p.c., które mimo trafnie

podnoszonych usterek legislacyjnych tworzą system zmierzający do zapewnienia

osobom trzecim bezpieczeństwa obrotu przez wspomnianą jawność i utrzymaną

odpowiedzialność wszystkich wspólników. Nie odpowiada tym uregulowaniem

spółka wewnętrzna skonstruowana na wzór cichej, w której na zewnątrz występuje

przedsiębiorca w swoim imieniu, wyłączając odpowiedzialność „cichego” wspólnika.

Powyższe uwagi nie oznaczają dezaprobaty dla możliwości zawarcia ważnej

umowy odpowiadającej cechom spółki cichej i ukształtowania wzajemnych

stosunków stron w granicach swobody przyznanej w art. 3531 k.c. Będzie to jednak

umowa nienazwana podlegająca ogólnym regułom zobowiązań. Najistotniejszym

skutkiem związanym z przedmiotem rozstrzygnięcia będzie jednak w takim

wypadku brak podstaw do stosowania konstrukcji majątku wspólnego wspólników

(art. 863 i art. 875 § 1 k.c.).

W razie podtrzymania przez Sąd Okręgowy dotychczasowej oceny umowy

jako kreującej spółkę cywilną, należy zwrócić uwagę na błędność kolejnego

założenia – braku majątku wspólnego. Nie chodzi tu o istnienie takiego majątku w

chwili orzekania, ponieważ w postanowieniu zakłada się jako oczywistą hipotezę

jego nieutworzenia i taki stan został wymieniony w treści zagadnienia prawnego.

Oczywistość ta doprowadziła zresztą do skrótowego uzasadnienia omawianej

kwestii.

Nieprawidłowe jest ograniczenie pojęcia majątku wspólnego do rzeczy i

kapitału – jak to zdaje się czynić Sąd Rejonowy – przy braku krytycznej oceny

takiego zapatrywania ze strony Sądu drugiej instancji. Sposób myślenia o majątku

wspólnym

zaciążył

również

na

treści

postanowienia

Sądu

Okręgowego

rozpatrującego roszczenie o zwrot nakładów na płaszczyźnie stosunków między

wspólnikami spółki cywilnej „K.” jako czyniącymi nakłady „na lokal gminy”.

Tymczasem wymienione przepisy art. 863 § 1 i art. 875 § 1 k.c., w zgodzie z

obligacyjnym charakterem spółki cywilnej stanowią, że jest to majątek wspólny

wspólników, co rozszerza jego przedmiotowy zakres i pozwala utożsamiać go z

mieniem obejmującym rzeczy i inne prawa majątkowe, w tym obligacyjne.

Konsekwentnie, w art. 875 § 1 k.c. nakazuje się odpowiednie stosowanie przepisów

o współwłasności w częściach ułamkowych do majątku wspólnego wspólników.

Uproszczeniem byłoby zatem określanie wspólników spółki cywilnej w czasie jej

istnienia tylko jako współwłaścicieli łącznych (art. 196 § 1 in fine k.c.), gdy w skład

masy majątkowej, do której mają wspólne uprawnienia, wchodzą nie tylko rzeczy

lecz inne prawa, bezwzględne lub obligacyjne.

W razie przyjęcia koncepcji istnienia spółki cywilnej, w świetle tego, co wyżej

stwierdzono, nie można zaprzeczyć, że jej działalność opierała się na istnieniu

pewnego

majątku

utworzonego

przez

wnioskodawcę

wnoszącego

bliżej

nieokreślone prawo „używania lokali” sklepowych mające swoją wartość (argument

z art. 862 in fine k.c.) oraz przez wspólników spółki cywilnej „K.” w postaci środków

finansowych na przystosowanie tych sklepów do działalności oraz wyposażenie w

urządzenia i towary.

Dotychczasowe ustalenia nie pozwalają stwierdzić, czy dokonanie nakładów

na lokale sklepowe skuteczne w ramach umowy z dnia 26 maja 1992 r. między jej

stronami doprowadziło do powstania roszczenia wszystkich wspólników spółki

zawiązanej tą umową wobec właściciela nieruchomości, ale są wystarczające do

zakwestionowania podstawowego założenia przyjętego przez Sąd Okręgowy, że

majątek wspólny nie został nawet utworzony. Ustalenie takie spowodowało

zaniechanie Sądu meriti dalszego rozważania, czy majątek ten istniał jeszcze w

chwili orzekania, a jeśli został zużyty lub utracony, jakie są konsekwencje dla

rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku zasadniczego o podział i o roszczenia

uzupełniające.

Dopuszczalność

stosowania

przepisów

o

współwłasności

w

zakresie

materialnoprawnym ( art. 195 i nast. k.c.) do wspólności ułamkowej istniejącej

między byłymi wspólnikami spółki cywilnej prowadzi do rozpoznawania w

postępowaniu o podział, stanowiącym fragment szerszego postępowania likwidacji

majątku spółki, także roszczeń wzajemnych wspólników z tytułu posiadania rzeczy

objętych

wspólnością

oraz

dysponowania

(zarządzania)

innymi

prawami

składającymi się na majątek wspólny (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6

września 1996 r., III CZP 98/96, OSNC 1996, nr 12, poz. 159 oraz wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 9 lutego 2000 r., III CKN 599/98, OSNC 2000 nr 10, poz. 179).

Wymienione dwie kategorie nie wyczerpują wszystkich roszczeń, które mogą być

zgłaszane w stosunkach miedzy wspólnikami lub miedzy nimi a spółką przy

likwidacji jej majątku.

Sąd Okręgowy, formułując zagadnienie prawne, jednak ich nie skonkretyzował

i ograniczył się do pytania, czy wszystkie roszczenia związane z uczestnictwem w

spółce, która nie utworzyła majątku powinny być dochodzone w procesie.

Rozległość

pojęcia

uczestnictwem

nie

"wszystkich

pozwala

roszczeń"

objąć

pozostających

syntetyczną

w

odpowiedzią

związku

z

wszystkich

hipotetycznych stanów faktycznych, które mogłyby wypełnić przedstawione

zagadnienie prawne.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 61 § 1 ustawy z

dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. Nr 240, poz. 2052) odmówił

podjęcia uchwały.