III CZP 34/97 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generated(Dz.U. Nr 53, poz. 345, ze zm.) 2. uposażenie za okres choroby na podstawie art. 121 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. Nr 30, poz. 179
Legislator headnote
AI generatedart. 369 k.c, art. 441 § 1 k.c, art. 380 § 1 k.c, art. 105 § 2 k.p.c, art. 441 § 3 k.c; III CZP 34/97 · Sąd Najwyższy: (Dz.U. Nr 53, poz. 345, ze zm.) 2. uposażenie za okres choroby na podstawie art. 121 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. Nr 30, poz. 179
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedCited Case Law
AI generatedFull text
Sygn. akt III CZP 34/97
UCHWAŁA
Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego
Dnia 21 października 1997 r.
Sąd Najwyższy w składzie następującym:
Przewodniczący Prezes SN
- T. Ereciński
S. Dąbrowski
A. Górski
Sędziowie SN
- J. Gudowski
B. Myszka
A. Wypiórkiewicz
M. Wysocka (sprawozdawca)
Protokolant: M. Prusaczyk
przy udziale Prokuratora Prokuratury Krajowej - Jana Szewczyka
w sprawie z powództwa Skarbu Państwa - Komendy Wojewódzkiej Policji
w […]
przeciwko M. K.
o zapłatę
po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 21 października 1997 r.
zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Najwyższy
postanowieniem z dnia 27 maja 1997 r., sygn. akt III CKU 17/97
do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Sądu Najwyższego
„Czy w sytuacji, gdy wypadek powodujący szkodę w związku z
ruchem pojazdu mechanicznego był jednocześnie wypadkiem w
drodze
ze
służby,
Skarbowi
Państwa,
który
wypłacił
funkcjonariuszowi za zniszczoną odzież odszkodowanie na podstawie
ustawy
z
dnia
grudnia
1972
r.,
o
odszkodowaniach
przysługujących w razie wypadków i chorób pozostających w
związku ze służbą w Milicji Obywatelskiej (Dz.U. Nr 53, poz. 345, ze
zm.) oraz wynagrodzenie za okres zwolnienia lekarskiego na
podstawie ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r., o Policji (Dz.U. Nr 30,
poz. 179), przysługuje do sprawcy wypadku roszczenie o zwrot
równowartości tych świadczeń?”
p o d j ą ł następującą uchwałę:
Jeżeli wypadek funkcjonariusza Policji, pozostający w związku z
pełnieniem służby, był jednocześnie wypadkiem powodującym
szkodę wynikłą z ruchu pojazdu mechanicznego, Skarbowi
Państwa, który wypłacił temu funkcjonariuszowi odszkodowanie
za zniszczoną odzież na podstawie art. 10 ustawy z dnia 16
grudnia 1972 r. o odszkodowaniach przysługujących w razie
wypadków i chorób pozostających w związku ze służbą w Milicji
Obywatelskiej (Dz.U. Nr 53, poz. 345, ze zm.) oraz uposażenie
należne w razie choroby na podstawie art. 121 ust. 1 ustawy z dnia
6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. Nr 30, poz. 179 ze zm.),
przysługuje
do
sprawcy
wypadku
równowartości tych świadczeń.
UZASADNIENIE
roszczenie
o
zwrot
Skarb Państwa reprezentowany przez Komendę Wojewódzką Policji
w […] wystąpił przeciwko M. K. o zapłatę kwoty odpowiadającej wartości
świadczeń
wypłaconych
funkcjonariuszowi
Policji
poszkodowanemu
w pozostającym w związku z pełnieniem służby wypadku komunikacyjnym
spowodowanym
przez
pozwanego.
Na
świadczenia
te
złożyły
się:
1. odszkodowanie jednorazowe za uszczerbek zdrowia i odszkodowanie
za zniszczoną odzież - odpowiednio na podstawie art. 5 i 10 ustawy z dnia
16 grudnia 1972 r. o odszkodowaniach przysługujących w razie wypadków
i chorób pozostających w związku ze służbą w Milicji Obywatelskiej
(Dz.U. Nr 53, poz. 345, ze zm.) 2. uposażenie za okres choroby na podstawie
art. 121 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. Nr 30, poz. 179
ze zm.). Orzekający w pierwszej instancji Sąd Rejonowy w P. i w drugiej
instancji Sąd Wojewódzki w […] przyjęły, że powodowi przysługuje roszczenie
zwrotne w stosunku do pozwanego sprawcy wypadku komunikacyjnego,
w wyniku czego doszło do prawomocnego zasądzenia odeń całej wypłaconej
poszkodowanemu kwoty. Rozpoznając sprawę - na skutek kasacji wniesionej
przez Ministra Sprawiedliwości - Sąd Najwyższy przekazał do rozstrzygnięcia
powiększonemu składowi tego Sądu zagadnienie, czy w odniesieniu
do wypłaconych w omówionych okolicznościach świadczeń z tytułu szkód
rzeczowych i uposażenia za czas choroby, pracodawcy (Skarbowi Państwa)
przysługuje roszczenie zwrotne do sprawcy wypadku. Właściwe rozstrzygnięcie
tej kwestii wymaga, zdaniem składu orzekającego, zajęcie stanowiska
w kwestiach natury ogólniejszej dotyczących zwłaszcza zasad ewentualnej
współodpowiedzialności zobowiązanych do zapłaty z różnych tytułów i podstaw
ich wzajemnych rozliczeń po spełnieniu świadczenia, a także odniesienia się do
niejednolitych w tej materii poglądów doktryny i orzecznictwa Sądu
Najwyższego.
Postawiona kwestia jest jednym z aspektów ogólnego zagadnienia sytuacji prawnej powstającej przy wielości osób zobowiązanych. Na sytuację tę
wpływają takie m.in. czynniki jak zastrzeżenie solidarności oraz podzielny lub
niepodzielny charakter świadczenia (instytucje uregulowane kodeksowo odpowiednio w art. 366 - 378 k.c. i art. 379 - 383 k.c.), nie są one jednak
wystarczające dla rozstrzygnięcia wszystkich stanów faktycznych i prawnych, w
których występuje wielość dłużników.
Nadanie odpowiedzialności kilku zobowiązanych charakteru solidarnego
jest sformalizowane w tym znaczeniu, że stosownie do art. 369 k.c.
„zobowiązanie jest solidarne, jeżeli wynika to z ustawy lub czynności prawnej”;
oznacza to, że u źródeł solidarności znajdować się musi konkretny przepis
prawa (jak np. art. 441 § 1 k.c.) lub zastrzeżenie umowne. Istotny problem
wyłania się wtedy, gdy brak jest podstaw do przyjęcia odpowiedzialności
solidarnej na podstawie ustawy lub umowy, a podzielny charakter świadczenia
sprzeciwia się zastosowaniu reguł dotyczących świadczenia niepodzielnego (art.
380 § 1 k.c.).
Wielości
podmiotów
zobowiązanych
odpowiada
po
stronie
poszkodowanego sytuacja wyrażająca się w tym, że może on uzyskać tylko
jedno odszkodowanie, chociaż przysługuje mu ono od różnych osób, z tego
samego lub z różnych tytułów prawnych (ale zmierzających do naprawienia
jednej szkody) oraz że z reguły dochodzić on może według swego wyboru
całego odszkodowania od jednego zobowiązanego.
W takim stanie rzeczy nieuniknione staje się pytanie o wzajemne relacje
pomiędzy zobowiązanymi wówczas, gdy zobowiązania te wynikają z różnych
tytułów, po pierwsze w zakresie ich (współ)odpowiedzialności, po drugie w
zakresie rozliczeń, gdy dojdzie do spełnienia świadczenia przez jednego z nich.
Solidarna odpowiedzialność ex lege wynikająca z art. 441 § 1 k.c. dotyczy
wprost tylko sytuacji, gdy źródłem odpowiedzialności każdego z dłużników jest
czyn niedozwolony. Wymykają się spod tej regulacji (a ściśle - spod stosowania
tej
regulacji
bezpośrednio)
wszystkie
te
stany,
w
których
źródła
odpowiedzialności dłużników są odmienne, przy czym taka postać wielości
dłużników pojawić się może w różnych wersjach:
1. jeden z dłużników odpowiada z tytułu własnego czynu niedozwolonego, a
drugi z tytułu umowy (sytuacja sprawcy wypadku komunikacyjnego i
zakładu ubezpieczeń); tutaj odpowiedzialność każdego z dłużników wynika
z prawa cywilnego (choć z różnych tytułów);
2. jeden z dłużników odpowiada z tytułu czynu niedozwolonego, drugi z mocy
ustawy szczególnej (sytuacja odpowiedzialności sprawcy szkody i zakładu
pracy, zobowiązanego wobec poszkodowanego pracownika do świadczeń
związanych z wypadkiem przy pracy); tutaj nie tylko odpowiedzialność
wynika z różnych tytułów, ale nadto tylko jeden z dłużników jest
odpowiedzialny na podstawie prawa cywilnego;
3. jeden z dłużników odpowiada na podstawie stosunku ubezpieczenia, drugi
na podstawie ustawy szczególnej (sytuacja zakładu ubezpieczeń i zakładu
pracy zobowiązanego do świadczeń związanych z wypadkiem przy pracy);
tutaj również tylko jeden z dłużników jest odpowiedzialny na podstawie
prawa cywilnego, ale nadto źródłem odpowiedzialności żadnego z
dłużników nie jest czyn niedozwolony.
Pobieżne nawet spojrzenie na to wyliczenie stanów, w których wielości
podmiotów
zobowiązanych
do
świadczenia
na
rzecz
tego
samego
poszkodowanego, nie towarzyszą reguły odpowiedzialności solidarnej, stanowi
sygnał, iż nawet jeśli możliwe okaże się znalezienie właściwej formuły
rządzącej tymi stosunkami, nie będzie miała ona charakteru uniwersalnego.
Stan faktyczny, na tle którego postawione zostało pytanie będące
przedmiotem rozważań, ogniskuje w sobie wszystkie elementy, które skłaniają
do poszukiwania rozwiązania sytuacji charakteryzującej się tym, że wierzyciel
może żądać spełnienia świadczenia od kilku dłużników, z których każdy
odpowiada wobec wierzyciela za całość tego świadczenia, a zaspokoiwszy go -
zwalnia pozostałych, ale brak jest podstawy do przyjęcia solidarnego charakteru
odpowiedzialności dłużników (brak umocowania ustawowego i umownego).
Chociaż, jak już wspomniano, taki rodzaj stosunków nie został ustawowo
unormowany, w nauce prawa nie budzi zasadniczo wątpliwości, że brak
solidarnej odpowiedzialności dłużników nie sprzeciwia się przyjęciu, że
występuje
między
nimi
innego
rodzaju
powiązanie
w
zakresie
odpowiedzialności wobec wierzyciela, a w następstwie także w zakresie ich
wzajemnych rozliczeń. Ogólnie można stwierdzić, że formuły najczęściej
używane dla kwalifikowania opisanych stanów to solidarność niewłaściwa lub
nieprawidłowa, solidarność przypadkowa, odpowiedzialność in solidum. Pojęcie
solidarności niewłaściwej ma w teorii prawa zarówno przeciwników, jak i
zwolenników. Te koncepcje nauki prawa, które odrzucają tworzenie odrębnej
kategorii solidarności (najczęściej zwanej solidarnością niewłaściwą) skłaniają
się ku konstrukcji odpowiedzialności in solidum, o cechach odrębnych w
stosunku do solidarności; występują także poglądy poszukujące zbieżności obu
pojęć. Waga tego rozróżnienia polega między innymi na odmiennym
postrzeganiu możliwości i zakresu odpowiedniego stosowania przepisów o
solidarności. Nie uwidacznia się ona jednak z taką ostrością w orzecznictwie
Sądu Najwyższego, który posługuje się oboma tymi pojęciami, niejednokrotnie
zamiennie (znalazło to wyraz między innymi w uchwale z dnia 7 kwietnia 1975
r. - III CZP 6/75 - N.P. z 1977 r. nr 2 str. 260, w wyroku z dnia 18 grudnia 1968
r. - II CR 409/68 - OSNCP z 1969 r. nr 11, poz. 207).
W każdym razie stwierdzić należy wyraźnie, że w orzecznictwie Sądu
Najwyższego konstrukcja odpowiedzialności in solidum stosowana była w
licznych sytuacjach wymagających określenia wzajemnych relacji pomiędzy
współodpowiedzialnymi z różnych tytułów. Przytoczyć tu w szczególności
należy, jako charakterystyczne dla sposobu postrzegania tej kwestii:
− wyrok z dnia 28 czerwca 1977 r. - I CR 185/77 - OSNCP z 1978 r. nr 10, poz.
174 i uchwałę z dnia 15 listopada 1983 r. - II CZP 53/85 - OSNCP z 1984 r.
nr 6, poz. 92 (które bardziej szczegółowo będą omówione przy analizowaniu
kwestii regresu);
− powołaną wyżej uchwałę z dnia 7 kwietnia 1975 r., w której w oparciu o
konstrukcję odpowiedzialności in solidum dopuszczono odpowiednie
zastosowanie art. 105 § 2 k.p.c. przewidującego solidarny obowiązek zwrotu
kosztów procesu od posiadacza pojazdu i zakładu ubezpieczeń na rzecz
poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym;
− wyrok z dnia 18 grudnia 1968 r. - II CR 409/68 - OSNCP z 1969 r. nr 11, poz.
207, w którym zaakceptowano stosowanie odpowiedzialności in solidum do
sytuacji, gdy każdy z zobowiązanych odpowiada na innej podstawie prawnej;
− wyrok z dnia 14 listopada 1961 r. - III CR 306/61 - OSPiKA z 1962 r. poz.
255, w którym stwierdzono, że „... przy istnieniu zobowiązań kilku osób,
których przedmiotem jest to samo świadczenie, a tylko każda z osób
odpowiada w oparciu o inny tytuł, zobowiązania te powinny być traktowane
jako tzw. zobowiązania in solidum”;
− uchwałę z dnia 20 września 1996 r. - III CZP 103/96 - OSP z 1997 r. nr 5,
poz. 92, w której przy prawomocnym zasądzeniu zadośćuczynienia od
nieubezpieczonego
sprawcy
wypadku
komunikacyjnego
dopuszczono
możliwość późniejszego dochodzenia od Ubezpieczeniowego Funduszu
Gwarancyjnego zadośćuczynienia w kwocie wyższej, z zachowaniem zasad
odpowiedzialności in solidum.
W rezultacie - przy uwzględnieniu przedstawionych poglądów i orzeczeń
poszukujących rozwiązania problemu wielości podmiotów zobowiązanych nie
odpowiadających solidarnie - należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu
Najwyższego
rozpoznającego
sprawę,
że
sytuację
Skarbu
Państwa
odpowiadającego z mocy przepisów szczególnych za szkodę doznaną przez jego
funkcjonariusza w wypadku komunikacyjnym w powiązaniu z sytuacją
obarczonego odpowiedzialnością deliktową sprawcy tego wypadku można
potraktować jako źródło powstania zobowiązania in solidum.
Określenie wzajemnych relacji powstałych pomiędzy dłużnikami
zobowiązanymi z różnych tytułów wymaga sięgnięcia do pojęcia roszczenia
regresowego, bowiem aby rozstrzygnąć o tych relacjach przesądzić trzeba czy i
w jakim zakresie osobie, która spełniła świadczenie przysługuje przeciwko
pozostałym zobowiązanym in solidum roszczenie o jego zwrot. Natura
roszczenia regresowego nie jest w nauce postrzegana jednolicie, a pojęcie to
bywa używane w rozumieniu ścisłym bądź szerokim.
Regres w ścisłym tego słowa znaczeniu przewidziany jest w kodeksie
cywilnym w przepisach dotyczących odpowiedzialności solidarnej (art. 376, 441
k.c.). Przysługuje on dłużnikowi solidarnemu, który spełnił świadczenie, a jego
funkcją jest rozłożenie ciężaru długu w stosunku wewnętrznym. Najlapidarniej
rzecz
ujmując,
chodzi
tu
o
roszczenia
pomiędzy
uczestnikami
odpowiedzialności solidarnej.
Dominującym w doktrynie i orzecznictwie jest pogląd, że brak wyraźnych
przepisów przewidujących roszczenie regresowe nie oznacza, że istnienie
takiego roszczenia należy wykluczyć. Wówczas w grę wchodzić będzie regres w
znaczeniu szerszym. Pojęciem tym obejmuje się wszystkie te przypadki, w
których dłużnik zaspokoiwszy wierzyciela domaga się od innej osoby zwrotu
swego świadczenia, niezależnie od tytułu uzasadniającego to prawo; wspólną
cechą tych sytuacji jest to, że jedna osoba spełniła świadczenie, które w całości
lub w części obciążało inną.
W odniesieniu do zobowiązań in solidum nie może być mowy o regresie
sensu stricto (brak podstawy ustawowej bądź umownej), a jedynie o regresie w
szerszym znaczeniu. Wymaga to zajęcia stanowiska w kwestii dopuszczalności
stosowania do roszczeń regresowych pomiędzy zobowiązanymi in solidum - w
drodze analogii - zasad rządzących regresem pomiędzy dłużnikami solidarnymi.
W nauce prawa wyrażano zarówno poglądy negujące taką możliwość, jak i
dopuszczające ją.
Większą zgodność poglądów, aczkolwiek także nie bez wyjątków można
stwierdzić w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Istotne znaczenie ma tu
wyrażany pogląd natury ogólniejszej, a mianowicie dotyczący w ogóle
odpowiedniego stosowania przepisów o solidarności do zobowiązań in solidum.
Za reprezentatywne dla tego kierunku wykładni uznać można:
− wyrok z dnia 18 grudnia 1968 r. - II CR 409/68 - OSNCP 1969 r. nr 11 poz.
207, w którym stwierdzono, iż przy braku solidarności, a w sytuacji
odpowiadającej cechom odpowiedzialności in solidum, należy w drodze
analogii stosować „... te elementy przepisów o solidarności, które są
najbardziej zbliżone i odpowiadają celowi i charakterowi społecznogospodarczego stosunku prawnego...”;
− uchwałę z dnia 7 kwietnia 1975 r. - III CZP 6/75 - NP 1977 r. nr 2 s. 260 w
uzasadnieniu
której
stwierdzono,
że
„...
instytucja
solidarności
nieprawidłowej in solidum polega na odpowiednim stosowaniu przepisów o
solidarności uregulowanej w kodeksie cywilnym...” oraz że przy braku
podstaw odpowiedzialności solidarnej należy stosować „... w drodze analogii
te elementy przepisów o solidarności, które odpowiadają celowi i
charakterowi danego stosunku prawnego...”.
Orzeczenia te, odstępujące od wcześniejszego stanowiska, krytycznie
odnoszącego się do możliwości analogicznego stosowania przepisów o
solidarności do zobowiązań in solidum (wyrok z dnia 14 lutego 1961 r. OSPiKA 1962 r. poz. 255), spotkały się z aprobatą przedstawicieli nauki i mogą
być uznane za przejaw tendencji nowszej i bardziej nośnej z punktu widzenia
praktycznego rozwiązywania problemów związanych z tym szczególnym
splotem praw i obowiązków, jakie przyjęto określać mianem odpowiedzialności
in solidum.
Pomimo możliwych zastrzeżeń natury teoretycznej, trudne byłoby do
zaaprobowania wyłączenie spod dopuszczalności tej analogii - generalnie, co do
zasady - roszczeń zwrotnych pomiędzy współodpowiedzialnymi (jest to wszak
tylko jeden z aspektów zarówno odpowiedzialności solidarnej, jak i
odpowiedzialności in solidum). Nie dopatrzył się podstaw takiego wyłączenia
Sąd Najwyższy, dopuszczając sięganie do analogii w stanach bardzo zbliżonych
do będącego źródłem obecnych rozważań i dając temu stanowczy wyraz w
orzeczeniach wcześniej już przytoczonych (na które powołuje się Sąd w
uzasadnieniu przedstawionego pytania), w których:
− przyjęto, że poprzez analogiczne zastosowanie art. 441 § 3 k.c. Skarb Państwa
wypłacający funkcjonariuszowi odszkodowanie na podstawie cytowanej na
wstępie ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. jest upoważniony do zwrotnego
dochodzenia świadczenia od sprawcy szkody (wyrok z dnia 28 czerwca
1977 r. - I CR 185/77);
− uznano, że zastosowanie w drodze analogii art. 441 § 3 k.c. jest podstawą
dochodzenia
przez
zakład
pracy,
który
wypłacił
odszkodowanie
pracownikowi, zwrotu odszkodowania od osoby trzeciej będącej sprawcą
czynu powodującego konieczność tego świadczenia (uchwała z dnia 15
listopada 1983 r. - III CZP 53/83).
Nie tracąc z pola widzenia zróżnicowania przesłanek faktycznych i
prawnych decydujących o zastosowanej formie współodpowiedzialności można
w sposób uzasadniony stwierdzić, że zasadniczo w orzecznictwie Sądu
Najwyższego
dopuszcza
się
roszczenie
zwrotne
pomiędzy
współodpowiedzialnymi z różnych tytułów poprzez analogiczne zastosowanie
art. 441 § 3 k.c.
Tego uogólniającego stwierdzenia nie można pozostawić bez odniesienia
się do uchwały Składu Siedmiu Sędziów z dnia 25 marca 1994 r. - III CZP 5/94
- OSNCP z 1994 r. nr 7-8, poz. 145, wyrażone w niej bowiem stanowisko
negujące
dopuszczalność
współodpowiedzialnymi
z
roszczenia
różnych
tytułów
regresowego
stanowiło
pomiędzy
główny
motyw
wystosowania przez zwykły skład Sądu Najwyższego zapytania prawnego.
Analizę tego stanowiska poprzedzić należy oczywistym, lecz istotnym
przypomnieniem, że pogląd prawny został sformułowany w tej Uchwale na tle
konkretnych przesłanek podmiotowych i przedmiotowych, i do tych
skonkretyzowanych przesłanek odnoszą się jej motywy. Sąd Najwyższy
stwierdził mianowicie, że gdy wypadek przy pracy był jednocześnie wypadkiem
komunikacyjnym,
zakładowi
pracy,
który
wypłacił
poszkodowanemu
pracownikowi jednorazowe odszkodowanie z tytułu doznanego uszczerbku
zdrowia nie przysługuje roszczenie o zwrot tego świadczenia w stosunku do
zakładu
ubezpieczeń
odpowiedzialności
odpowiadającego
cywilnej
posiadacza
z
pojazdu
tytułu
ubezpieczenia
mechanicznego.
Skład
orzekający trafnie akcentuje podobieństwo stanów występujących w obu
sprawach polegające na tym, że w obu wypadkach ten kto szkodę naprawił
(zakład pracy) nie był za nią odpowiedzialny na podstawie przepisów prawa
cywilnego, które stanowią źródło odpowiedzialności drugiego zobowiązanego
(sprawcy szkody lub zakładu ubezpieczeń). Ta kwestia - nie tylko różne tytuły,
ale i
różne reżimy odpowiedzialności oraz odmienny
charakter
tej
odpowiedzialności - sprzeciwia się, w myśl omawianej uchwały, przyjęciu
istnienia roszczenia zwrotnego. Jednakże gdy dostrzeże się w obu sprawach
istotne różnice co do pozostałych przesłanek, każą one ocenić ewentualne
rozbieżności stanowisk jako o wiele łagodniejsze, aniżeli można by wnosić z
samej treści uchwały.
Negując dopuszczalność zastosowania w drodze analogii regresu z art.
441 § 3 k.c. uchwała z 25 marca 1994 r. akcentuje, że przy odpowiedzialności
zakładu pracy i zakładu ubezpieczeń żaden z nich nie odpowiada z tytułu czynu
niedozwolonego, co pozbawia tę sytuację przesłanek stosowania w drodze
analogii przepisu odnoszącego się ściśle do czynów niedozwolonych. Ten stan
wyraźnie różni się od istniejącego pomiędzy zakładem pracy, a sprawcą
wypadku, bowiem tutaj przynajmniej jeden z zobowiązanych odpowiada z
tytułu czynu niedozwolonego, co znacznie przybliża możliwość sięgnięcia do
analogii. Istotna różnica dotyczy także strony przedmiotowej obu spraw.
Odszkodowanie wypłacane na podstawie ustawy wypadkowej z tytułu
uszczerbku zdrowia nie jest w orzecznictwie traktowane jako podlegające
bezpośredniemu zaliczeniu na poczet świadczenia o charakterze cywilnym, lecz
jedynie jako wymagające uwzględnienia (wzięcia pod uwagę) przy określaniu
wysokości zadośćuczynienia; ów brak „tożsamości” świadczeń sprzeciwia się
przyjęciu tego rodzaju więzi pomiędzy zobowiązanymi z różnych tytułów, która
mogłaby prowadzić do powstania między nimi wewnętrznych rozliczeń,
poprzez roszczenie zwrotne. Taka przeszkoda nie dotyczy świadczeń będących
przedmiotem rozważań w sprawie niniejszej, które niewątpliwie podlegają
bezpośredniemu zaliczeniu. Uchwała z 25 marca 1994 r. wskazuje wreszcie na
różne funkcje świadczeń obu zobowiązanych. Można jednak spojrzeć na te
funkcje nie z punktu widzenia zobowiązanych, lecz z punktu widzenia
uprawnionego, a wówczas postrzega się je jednakowo - jako zadośćuczynienie
usprawiedliwionemu roszczeniu poszkodowanego. Wreszcie, odnosząc się do
treści omawianej uchwały, nie można nie zauważyć, iż Sąd Najwyższy
generalnie pozytywnie odniósł się do możliwości poszukiwania regresu poprzez
analogiczne zastosowanie art. 441 § 3 k.c., a jedynie zanegował takie
rozwiązanie w odniesieniu do konkretnego świadczenia i układu podmiotowego.
Gdy uwzględni się wszystkie omówione aspekty, okaże się, że uchwała z 25
marca 1994 r. nie pozostaje w sprzeczności ze stanowiskiem, któremu dał wyraz
Sąd Najwyższy występujący z zagadnieniem prawnym, ani nie odbiega
radykalnie od głównej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego w rozważanych
kwestiach. Natomiast różnice poglądów w odniesieniu do szczegółowych
rozwiązań są przede wszystkim konsekwencją braku konkretnej podstawy
normatywnej dającej się wprost zastosować do zakwalifikowania określonego
stosunku prawnego.
Zmierzając ku konkluzji powyższych rozważań stwierdzić należy, co
następuje.
Brak
ustawowego
uregulowania
kwestii
wielości
osób
zobowiązanych wobec tego samego wierzyciela, który może uzyskać tylko
jedno odszkodowanie, gdy tytuły odpowiedzialności są różne, nie stoi na
przeszkodzie uznaniu - przy uwzględnieniu natury konkretnych stosunków
prawnych - że pomiędzy zobowiązanymi powstaje więź prawna, będąca źródłem
uprawnień i obowiązków w tym stosunku wewnętrznym. Za dopuszczoną przez
naukę prawa i orzecznictwo Sądu Najwyższego formułę charakteryzującą
opisany stan rzeczy przyjąć można odpowiedzialność in solidum. Jako
dominujący, przy istnieniu odmiennych stanowisk, można ocenić pogląd o
dopuszczalności stosowania do tej odpowiedzialności w drodze analogii
niektórych przepisów o solidarności, w tym przepisów regulujących roszczenia
regresowe pomiędzy zobowiązanymi powstałe w wyniku spełnienia świadczenia
przez jednego z nich. Gdy więc możliwe okaże się takie właśnie
zakwalifikowanie konkretnego stosunku pomiędzy zobowiązanymi, z których
jeden spełnił świadczenie zwalniając tym samym drugiego z zobowiązania
wobec wierzyciela, dopuścić należy rozliczenie w tym stosunku wewnętrznym
pomiędzy dłużnikami; rozliczenie to przybierze formę roszczenia regresowego zwrotu tego, co zostało świadczone. Wobec braku normy dającej podstawę
takiego świadczenia wprost, należy jej poszukiwać w drodze analogii. Gdy
świadczenie spełnione zostało przez odpowiedzialnego na podstawie ustawy
szczególnej, zaś szkoda została spowodowana przez sprawcę w wyniku jego
czynu niedozwolonego, analogię tę można odnaleźć w art. 441
§ 3 k.c.
Przeniesienie tej ogólnej tezy na kanwę sprawy niniejszej uzasadnia
stwierdzenie, że gdy funkcjonariusz Policji uległ, pozostającemu w związku ze
służbą
wypadkowi
powodującemu
szkodę
wynikłą
z
ruchu
pojazdu
mechanicznego, Skarbowi Państwa, który wypłacił temu funkcjonariuszowi
odszkodowanie za zniszczoną odzież na podstawie art. 10 ustawy z dnia 16
grudnia 1972 r. o odszkodowaniach przysługujących w razie wypadków i
chorób pozostających w związku ze służbą w Milicji Obywatelskiej (Dz.U. Nr
53, poz. 345 ze zm.) oraz uposażenie należne w razie choroby na podstawie art.
121 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. Nr 30, poz. 179 ze
zm.), przysługuje do sprawcy wypadku roszczenie o zwrot równowartości tych
świadczeń.
Z tych względów Sąd Najwyższy, orzekając w trybie art. 394 14 § 1 k.p.c. podjął
uchwałę jak w sentencji.
aw
jb.