Legislator Case Law & Legislation
III CZP 22/02 AI generated

III CZP 22/02 · Sąd Najwyższy

Case Number III CZP 22/02
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała

Legislator summary

AI generated

podstawie ustawy córki spadkodawcy po 1/2 części. Rozstrzygniecie to uzasadnił stwierdzeniem, że skoro świadkami ostatniej woli Stanisława D. byli nie tylko Jan S.,

Legislator headnote

AI generated

art. 957 § 1 k.c, art. 952 § 2 k.c, art. 957 § 2 k.c, art. 957 k.c, art. 390 k.p.c; III CZP 22/02 · Sąd Najwyższy: Rozstrzygniecie to uzasadnił stwierdzeniem, że skoro świadkami ostatniej woli Stanisława D. byli nie tylko Jan S.,

Keywords

AI generated
art. 957 § 1 k.c art. 952 § 2 k.c art. 957 § 2 k.c art. 957 k.c art. 390 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 957 § 1 k.c
zgodnie z art. 956 i art. 957 § 1 k.c. – nie może być świadkiem przy
art. 952 § 2 k.c
wykładni pojęcia „świadkowie" w rozumieniu art. 952 § 2 k.c.
art. 957 § 2 k.c
art. 957 § 2 k.c., stwierdzającego, że „jeżeli świadkiem była jedna z osób
art. 957 k.c
W ocenie Sądu Najwyższego, z art. 957 k.c.
art. 390 k.p.c
Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 k.p.c.,

Cited Case Law

AI generated
III CRN 101/76
1976 r., III CRN 101/76 ("Monitor Prawniczy" 2000, nr 1, s.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Uchwała z dnia 26 kwietnia 2002 r., III CZP 22/02

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Iwona Koper

Sędzia SN Jan Górowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Andrzeja Ś. przy uczestnictwie Grażyny

J. i Kazimiery N. o stwierdzenie nabycia spadku po Stanisławie D., po

rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 26 kwietnia 2002 r.,

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Iwony Kaszczyszyn, zagadnienia

prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Świdnicy postanowieniem z

dnia z dnia 7 marca 2002 r.:

„Czy dopuszczalne jest stwierdzenie treści testamentu ustnego

sporządzonego w obecności sześciu świadków, z których trzech nie mogło być

świadkiem, przez spisanie po śmierci spadkodawcy jego oświadczenia i podpisaniu

przez trzech pozostałych świadków ?”.

podjął uchwałę:

Dla skuteczności pisma stwierdzającego treść testamentu ustnego nie

jest konieczny podpis osoby uczestniczącej w akcie testowania, która –

zgodnie z art. 956 i art. 957 § 1 k.c. – nie może być świadkiem przy

sporządzaniu testamentu.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich po rozpoznaniu wniosku Andrzeja Ś.

o stwierdzenie, że na podstawie testamentu ustnego nabył spadek po

Stanisławie D., zmarłym w dniu 27 grudnia 1998 r., stwierdził, że spadek nabyły na

podstawie ustawy córki spadkodawcy po 1/2 części. Rozstrzygniecie to uzasadnił

stwierdzeniem, że skoro świadkami ostatniej woli Stanisława D. byli nie tylko Jan S.,

Anna S. i Waldemar W., którzy podpisali pismo z dnia 6 stycznia 1999 r.,

utrwalające treść testamentu, ale także wnioskodawca i jego rodzice Janina i

Stanisław małżonkowie Ś., to dla skuteczności tego pisma i w konsekwencji

skuteczności testamentu również oni powinni to pismo podpisać, mimo że –

zgodnie z art. 957 § 1 k.c. – nie mogli być świadkami przy sporządzaniu

testamentu. Dokonując takiej oceny, Sąd Rejonowy wskazał na uregulowanie

zawarte w art. 952 § 2 in fine k.c., w świetle którego skuteczność pisma

stwierdzającego treść testamentu ustnego uzależniona jest od podpisania go przez

„wszystkich świadków".

Sąd Okręgowy w Świdnicy, rozpoznając apelację wnioskodawcy, powziął

wątpliwości, które stanowiły podstawę zagadnienia prawnego, przedstawionego

Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z dokonanych ustaleń wynika, że treść testamentu została spisana przez

osobę, która mogła być i była świadkiem oraz podpisana została przez trzy osoby,

które mogły być i były świadkami testamentu ustanego. Pismo nie zostało natomiast

podpisane przez pozostałe trzy osoby, które nie mogły być świadkami, ale były

obecne przy składaniu oświadczenia ostatniej woli spadkodawcy. W pierwszej

kolejności rozważenia wymagała zatem kwestia, czy udział w sporządzeniu

testamentu ustnego osób działających w charakterze świadka „nadliczbowego",

które nie mogą być świadkami przewidzianymi w art. 957 § 1 k.c., ma wpływ na

skuteczność testamentu. W tej kwestii, niejednolicie ocenianej w literaturze

prawniczej, wypowiedział się Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 28 czerwca

1976 r., III CRN 101/76 ("Monitor Prawniczy" 2000, nr 1, s. 41), uznając, że

nieważność testamentu szczególnego z przyczyn wynikających z art. 957 § 1 k.c.

zachodzi tylko wówczas, gdy liczba świadków niezbędnych dla sporządzenia

testamentu uległaby – wskutek wyłączenia – zmniejszeniu poniżej wymaganej

liczby (trzech). Podzielając to stanowisko, wypływające z wnioskowania opartego

na zasadzie argumentum a maiori ad minus, podkreślić należy, że znajduje ono

uzasadnienie także w świetle dyrektyw wykładni teleologicznej. Brak racji, aby z

obecności świadka „nadliczbowego", względnie niezdolnego, wywodzić skutki idące

dalej niż z obecności osoby bezwzględnie niezdolnej do bycia świadkiem

testamentu.

W judykaturze nie była dotychczas rozstrzygana kolejna kwestia, czy w

przypadku, gdy w sporządzeniu testamentu brała udział większa od minimalnej

liczba świadków, pismo stwierdzające treść testamentu podpisać mają wszyscy

świadkowie, czy też wystarczy podpis minimalnej liczby świadków (tzn. trzech).

Podzielając pogląd, zgodnie wyrażany w doktrynie, że termin „wszyscy”

interpretowany literalnie oznacza, iż pismo stwierdzające treść testamentu ustnego

powinni podpisać wszyscy obecni świadkowie, nawet jeżeli było ich więcej niż

trzech, wskazać przede wszystkim należy na istotę wymagania, aby pismo

stwierdzające treść testamentu podpisali wszyscy świadkowie. Ustawodawca

wprawdzie ustalił minimum trzech świadków, ale jednocześnie pozostawił

spadkodawcy swobodę w zakresie uznania tej liczby za wystarczającą. Jeżeli

spadkodawca powołuje większą liczbę świadków, to może to oznaczać, że swe

zaufanie wiąże z udziałem wszystkich tych osób. W takiej sytuacji do stwierdzenia

treści testamentu potrzebne są podpisy wszystkich świadków. Konkluzja ta nie

rozstrzyga przedstawionego zagadnienia prawnego. Niezbędne jest dokonanie

wykładni pojęcia „świadkowie" w rozumieniu art. 952 § 2 k.c.

W doktrynie i judykaturze nie zostało jednoznacznie przesądzone, czy

świadkiem w rozumieniu art. 952 § 2 k.c. jest także osoba niezdolna do bycia

świadkiem. Przyjmuje się, że świadkiem testamentu ustnego jest osoba, do której

spadkodawca kieruje swoje oświadczenie, niezależnie od tego, czy była wyraźnie

przywołana w charakterze świadka, mająca świadomość, że chodzi o sporządzenie

testamentu, rozumiejąca treść oświadczenia spadkodawcy oraz obecna przez cały

czas oświadczania woli przez testatora (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 21

marca 1966 r., III CO 9/66, OSNCP 1966, nr 9, poz. 146).

Dokonując interpretacji szerszej pojęcia „świadek", należy stwierdzić, że

pojęciem tym objęte są wszystkie osoby, spełniające wskazane wyżej warunki,

które uczestniczyły w sporządzeniu testamentu, a zatem także te, które zgodnie z

art. 956 i 957 k.c. nie mogą być świadkami. Zgodnie natomiast z interpretacją

węższą, status świadka mają tylko osoby, które spełniają podane wymogi i zgodnie

z prawem mogły być świadkami.

Analiza przepisów art. 956 i 957 § 1 k.c., w których pojęcie „świadka " również

występuje, nie prowadzi do jednoznacznego wyjaśnienia tej kwestii. Z jednej strony

zawarte w tych przepisach stwierdzenie, że określona osoba „nie może być

świadkiem" sugeruje, że osoba taka nie ma statusu „świadka", z drugiej strony

można jednak bronić poglądu, że złamanie zakazu ustawowego nie pozbawia

statusu świadka. Określenie „nie może być świadkiem" oznaczałoby wówczas „nie

można powoływać do pełnienia funkcji świadka, osoby, której...". Jeżeli jednak,

wbrew zakazowi, taka osoba została powołana na świadka, to jest świadkiem, a

skutki złamania zakazu ustala ustawodawca. Taka właśnie interpretacja wynika z

art. 957 § 2 k.c., stwierdzającego, że „jeżeli świadkiem była jedna z osób

wymienionych w paragrafie poprzedzającym..."; oznacza to, że ustawodawca

określa jako świadka także osobę, która świadkiem, zgodnie z § 1, być nie może.

W ocenie Sądu Najwyższego, z art. 957 k.c. wynika, że osoba wyłączona na

podstawie § 1 z możliwości działania w charakterze świadka, jest w § 2 określana

jako świadek z tego względu, że w pewnym zakresie ustawodawca zaakceptował

jej udział w sporządzeniu testamentu, a mianowicie, w zakresie w jakim testament

ten nie przewiduje dla tej osoby lub osób z nią związanych żadnych korzyści. W

takim zakresie ustawodawca uznał określoną osobę za wiarygodną i dlatego określił

ją jako „świadka".

Przeniesienie tej konwencji terminologicznej na grunt art. 952 § 2 k.c.

oznaczałoby, że pismo stwierdzające treść testamentu musi być podpisane przez

wszystkie osoby posiadające status świadka w wyżej wskazanym rozumieniu.

Pismo musiałyby podpisać również osoby, które – choć są wyłączone na mocy art.

957 § 1 k.c. – mogą jednak świadczyć, w zakresie w jakim nie są rozporządzeniem

bezpośrednio zainteresowane. Jeżeli jednak, jak w rozpatrywanej sprawie, treścią

testamentu jest przysporzenie korzyści wyłącznie określonej osobie, to osoba ta,

której poświadczenie jest całkowicie nieskuteczne (art. 957 § 2 k.c.), nie ma w ogóle

statusu świadka i tym samym jej podpis nie jest potrzebny.

Podkreślić należy, że skoro świadectwo osób wskazanych w art. 956 i 957 k.c.

nie ma dla ustawodawcy odpowiedniej wartości dowodowej (wyłącza te osoby jako

świadków), to trudno uzasadnić pogląd, że podpis takich osób jest potrzebny do

stwierdzenia treści testamentu ustnego. Dodać należy, że brak podpisu osób

wskazanych w art. 956 i 957 k.c., mimo że brały one udział w akcie testowania, nie

zagraża ustaleniu autentyczności treści testamentu ustnego, gdyż obowiązuje

wymóg podpisania pisma stwierdzającego tę treść przez wszystkie osoby, które

mogły być i były świadkami.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 k.p.c.,

rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne, jak w uchwale.