Legislator Case Law & Legislation
III CZP 16/10 AI generated

III CZP 16/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III CZP 16/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała siedmiu sędziów

Legislator summary

AI generated

Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r.

Legislator headnote

AI generated

art. 401 pkt 2 k.p.c, art. 401 k.p.c, art. 4171 § 2 k.c, art. 241 Konstytucji, art. 91 ust. 2 Konstytucji, art. 4011 k.p.c; III CZP 16/10 · Sąd Najwyższy: 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r.

Keywords

AI generated
art. 401 pkt 2 k.p.c art. 401 k.p.c art. 4171 § 2 k.c art. 241 Konstytucji art. 91 ust. 2 Konstytucji art. 4011 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 401 pkt 2 k.p.c
powodu jego nieważności (art. 401 pkt 2 k.p.c.), przy czym regułę tę należy
art. 401 k.p.c
tożsame z przyczynami wznowienia określonymi w art. 401 k.p.c., a
art. 4171 § 2 k.c
Jednocześnie wyrok taki może stanowić przewidziane w art. 4171 § 2 k.c.
art. 241 Konstytucji
ratyfikowanym za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (art. 241 Konstytucji), stąd
art. 91 ust. 2 Konstytucji
także zasada określona w art. 91 ust. 2 Konstytucji, że – jeżeli postanowień
art. 4011 k.p.c
postępowania, o której mowa w art. 4011 k.p.c., uznając, że stwierdzenie przez
art. 9 Konstytucji
naruszenia prawa skarżącego do rzetelnego procesu sądowego (art. 9 Konstytucji
art. 417 k.c
przed dniem 1 września 2004 r., w którym art. 417 k.c., po uprzedniej derogacji art.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 30 listopada 2010 r., III CZP 16/10

Prezes SN Tadeusz Ereciński (przewodniczący)

Sędzia SN Jacek Gudowski

Sędzia SN Zbigniew Hajn

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski

Sędzia SN Jolanta Strusińska-Żukowska

Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski (sprawozdawca, uzasadnienie)

Sędzia SN Andrzej Wróbel (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 30

listopada 2010 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Piotra

Wiśniewskiego, po rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego przedstawionego przez

Rzecznika Praw Obywatelskich we wniosku z dnia 1 lutego 2010 r.:

"Czy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdzający

naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd,

gwarantowanego przez art. 6 ust. 1 konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.), stanowi podstawę

do żądania wznowienia postępowania z powodu jego nieważności (art. 401 pkt 2

k.p.c.) czy też stanowi on stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego

orzeczenia (art. 4171 § 2 zdanie pierwsze k.c.) uzasadniające żądanie naprawienia

szkody?"

podjął uchwałę:

Ostateczny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym

stwierdzono naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez

sąd, zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności, sporządzonej dnia 4 listopada 1950 r. w Rzymie

(Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.), nie stanowi podstawy wznowienia

postępowania cywilnego;

odmówił podjęcia uchwały w pozostałym zakresie.

Uzasadnienie

Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z

dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (jedn. tekst: Dz.U. z 2001 r.

Nr 14, poz. 147 ze zm.), wystąpił do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie

zagadnienia prawnego przytoczonego na wstępie. Zdaniem Rzecznika, zagadnienie

procesowego znaczenia wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (dalej:

„Trybunał”) stwierdzającego naruszenie w krajowym postępowaniu cywilnym prawa

do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd budzi poważne wątpliwości, a

jednocześnie wywołuje rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W

orzecznictwie tym, ujmując kwestię generalnie, ukształtowały się w tym względzie

trzy zapatrywania. W myśl pierwszego, wyrok Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka, którym stwierdzono naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji o ochronie praw

człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej dnia 4 listopada 1950 r. w

Rzymie (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. – dalej: „konwencja”), nie stanowi

podstawy wznowienia postępowania cywilnego. Stosownie do poglądu

przeciwnego, rozstrzygnięcie Trybunału uzasadnia wznowienie postępowania z

powodu jego nieważności, według natomiast trzeciego, wyrok Trybunału

stwierdzający naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji jest równoznaczny ze

stwierdzeniem materialnoprawnej przesłanki bezprawności, co może pociągać za

sobą odpowiedzialność odszkodowawczą władzy publicznej. Rzecznik wyraził

pogląd, że wyrok Trybunału stwierdzający naruszenie prawa do sprawiedliwego

rozpoznania sprawy przez sąd nie może stanowić podstawy wznowienia

postępowania z powodu nieważności. Za takim zapatrywaniem przemawia, w

ocenie Rzecznika, przede wszystkim wzgląd na sytuację przeciwnika procesowego

strony skarżącej, gdyby bowiem przyjąć, że wyrok stwierdzający naruszenie prawa

do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd stanowi przyczynę wznowienia

postępowania z powodu nieważności, mogłoby dojść do naruszenia zasady

równości. Naruszenie tej zasady byłoby efektem założenia, że jedynie naruszenie

gwarancji określonych w art. 6 ust. 1 konwencji stwarzałoby podstawę wznowienia

postępowania, w innych natomiast wypadkach wznowienie takie byłoby

niedopuszczalne. W ocenie Rzecznika, nie ma jednak przeszkód, aby uznać, że w

rozumieniu art. 4171 § 2 zdanie pierwsze k.c. właściwym postępowaniem, w którym

dochodzi do stwierdzenia niezgodności prawomocnego orzeczenia z konwencją,

jest postępowanie przed Trybunałem. W konsekwencji omawiany wyrok należy

traktować jako tożsamy z wyrokiem zawierającym stwierdzenie materialnoprawnej

przesłanki bezprawności uzasadniającej roszczenie o naprawienie szkody.

Prokurator Prokuratury Generalnej opowiedział się za podjęciem uchwały, że

wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdzający naruszenie prawa do

sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, gwarantowanego przez art. 6 ust. 1

konwencji, może stanowić podstawę żądania wznowienia postępowania cywilnego

z powodu jego nieważności, jeżeli stwierdzone w tym wyroku naruszenia są

tożsame z przyczynami wznowienia określonymi w art. 401 k.p.c., a

dopuszczalności wznowienia nie wyłączają inne przeszkody procesowe.

Jednocześnie wyrok taki może stanowić przewidziane w art. 4171 § 2 k.c.

stwierdzenie we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem prawomocnego

orzeczenia.

Według natomiast stanowiska Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, wyrok

Trybunału stwierdzający naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy

przez sąd (art. 6 konwencji) sam przez się nie stanowi podstawy ani wznowienia

prawomocnie zakończonego postępowania, ani stwierdzenia niezgodności z

prawem prawomocnego orzeczenia.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

I. Przedstawione zagadnienie prawne, ujęte jako jedno pytanie, składa się w

rzeczywistości z dwóch odrębnych kwestii, których związek polega tylko na tym, że

dotyczą sfery skutków wyroku Trybunału w polskim porządku prawnym. Pierwsza

wymaga poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy wyrok Trybunału stwierdzający

naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji może stanowić podstawę wznowienia

postępowania cywilnego z powodu nieważności, a druga związana jest z pytaniem,

czy taki wyrok można potraktować jako stwierdzenie, w rozumieniu art. 417 1 § 2

zdanie pierwsze k.c. niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, co

otwierałoby zainteresowanej stronie drogę do sprawy odszkodowawczej przeciwko

Skarbowi Państwa. Przedstawione zagadnienia, pomimo ich funkcjonalnego i

merytorycznego związku, muszą zatem zostać zanalizowane odrębnie.

Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego zgodnie

przyjmuje się, że pozycja prawna konwencji o ochronie praw człowieka i

podstawowych wolności w polskim porządku prawnym odpowiada umowom

ratyfikowanym za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (art. 241 Konstytucji), stąd

też konwencja ta jest częścią wewnętrznego porządku prawnego Rzeczypospolitej

Polskiej oraz – niezależnie od pełnienia roli wskazówki interpretacyjnej przy

podejmowaniu rozstrzygnięć na podstawie prawa wewnętrznego – może stanowić

bezpośrednią podstawę decyzji organów krajowych, w tym sądów. Znacząca jest

także zasada określona w art. 91 ust. 2 Konstytucji, że – jeżeli postanowień

konwencji nie da pogodzić z ustawą – ma ona pierwszeństwo przed przepisami

ustawy. Stosownie do art. 1 konwencji, umawiające się państwa zobowiązane są

zapewnić każdemu człowiekowi, podlegającemu ich jurysdykcji, prawa i wolności

określone w rozdziale I. W konsekwencji, odmiennie niż w wypadku klasycznych

umów międzynarodowych, konwencja nie rodzi wyłącznie zobowiązań

międzypaństwowych, lecz ustanawia też negatywne i pozytywne obowiązki

umawiających się państw wobec podlegających ich jurysdykcji podmiotów. Inaczej

mówiąc, sądy są zobligowane do dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnie

przepisami tej konwencji.

Analiza orzecznictwa wskazuje, że Sąd Najwyższy kilkakrotne wypowiadał się

co do problemu oddziaływania wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na

prawomocnie ukończone postępowanie cywilne. W postanowieniu z dnia 19

października 2005 r., V CO 16/05 (nie publ.), przyjął, że nieważność postępowania

stanowi podstawę skargi o wznowienie tylko wówczas, gdy została spowodowana

jedną z okoliczności wymienionych w art. 401 pkt 1 i 2 k.p.c., natomiast orzeczenie

Trybunału nie stanowi żadnej z tych okoliczności. Postanowienie to zostało wydane

w sprawie ze skargi o wznowienie postępowania zakończonego oddaleniem przez

Sąd Najwyższy kasacji powoda wniesionej od postanowienia sądu drugiej instancji

odrzucającego apelację powoda z powodu jej nieopłacenia. W następstwie skargi

indywidualnej złożonej przeciwko Polsce na podstawie art. 34 konwencji, Trybunał

uznał, że Polska dopuściła się naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji z tego powodu, iż

w okolicznościach sprawy nałożenie na skarżącego opłaty sądowej stanowiło

nieproporcjonalne ograniczenie prawa dostępu do sądu (Podbielski i PPU Polpure

przeciwko Polsce, wyrok z dnia 26 lipca 2005 r., nr 39199/98).

Idące w przeciwnym kierunku zapatrywanie zostało wyrażone w

postanowieniu z dnia 17 października 2007 r., I PZ 5/07 (OSNP 2008, nr 13-14,

poz. 196), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że wyrok Trybunału uznający, iż doszło

do naruszenia prawa strony do rzetelnego procesu sądowego (art. 6 ust. 1

konwencji), może stanowić okoliczność uzasadniającą wznowienie postępowania z

powodu jego nieważności (art. 401 pkt 2 k.p.c.), przy czym regułę tę należy

stosować nawet wtedy, gdy postępowanie nie zakończyło się wyrokiem, lecz

postanowieniem o charakterze formalnym. Stanowisko Sądu Najwyższego łączyło

się z wyrokiem Trybunału, którym uwzględniono skargę indywidualną skierowaną

przeciwko Polsce. Z uzasadnienia tego wyroku wynika, że sposób, w jaki sąd

krajowy rozpoznał wniosek skarżącego o ustanowienie kwalifikowanego

pełnomocnika w postępowaniu kasacyjnym, nie odpowiadał wymaganiom należytej

staranności, odmowa bowiem udzielenia pomocy prawnej nie została uzasadniona,

a sam wniosek został rozpatrzony już po upływie terminu do wniesienia kasacji

(Tabor przeciwko Polsce, wyrok z dnia 27 czerwca 2006 r., nr 12825/02).

Powołując się na przewidzianą w art. 401 pkt 2 k.p.c. podstawę skargi o

wznowienie postępowania zakończonego postanowieniem o odrzuceniu kasacji,

skarżący wskazał, że wnosząc kasację (obecnie skargę kasacyjną) nie był

reprezentowany przez kwalifikowanego pełnomocnika na skutek sprzecznej z art. 6

ust. 1 konwencji odmowy jego ustanowienia. Sąd Najwyższy nie podzielił

stanowiska skarżącego co do istnienia podstawy skargi o wznowienie

postępowania, o której mowa w art. 4011 k.p.c., uznając, że stwierdzenie przez

Trybunał naruszenia prawa skarżącego do rzetelnego procesu sądowego w

związku z brakiem pisemnych motywów odmowy ustanowienia pełnomocnika przez

sąd oraz ze względu na rozpoznanie jego wniosku po upływie terminu do

wniesienia kasacji, powinno zostać potraktowane w kategoriach pozbawienia

możności działania. Według Sądu Najwyższego, przeszkodą do wznowienia

postępowania nie powinna być okoliczność, że w kodeksie postępowania

cywilnego, odmiennie aniżeli w odniesieniu do wyroków Trybunału Konstytucyjnego,

nie wymienia się wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jako podstawy

wznowienia postępowania cywilnego. Wyrok Trybunału wiąże Rzeczpospolitą

Polską, dlatego sąd ma obowiązek takiego zinterpretowania zawartych w kodeksie

przepisów o wznowieniu postępowania, aby możliwe było usunięcie skutków

naruszenia prawa skarżącego do rzetelnego procesu sądowego (art. 9 Konstytucji

w związku z art. 46 i 41 konwencji). Zdaniem Sądu Najwyższego, zastosowanie art.

401 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 8 i 9 Konstytucji pozwala zharmonizować

konstytucyjne i prawnomiędzynarodowe powinności obciążające Polskę jako stronę

konwencji z krajowym porządkiem prawnym.

Do innego wniosku doszedł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 listopada 2008

r., V CSK 271/08 (OSNC-ZD 2009, nr C, poz. 78), chociaż został on wydany w

sprawie o zbliżonych okolicznościach. W tej sprawie Trybunał uznał, że sądy

polskie niewłaściwie oceniły zasadność wniosku skarżącego o zwolnienie od

kosztów sądowych w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji i tym samym

Polska dopuściła się naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji (Teltronic-CATV przeciwko

Polsce, wyrok z dnia 10 stycznia 2006 r., nr 48140/99). Z tego względu skarżący

wytoczył następnie przeciwko Skarbowi Państwa powództwo o naprawienie szkody,

domagając się zasądzenia kwoty, która była uprzednio dochodzona pozwem

zwróconym wskutek nieuiszczenia opłaty sądowej. Rozpoznając skargę kasacyjną

od wyroku oddalającego powództwo, Sąd Najwyższy podkreślił, że stosownie do

art. 46 konwencji, ostateczny wyrok Trybunału uwzględniający skargę wiąże

państwo, przeciwko któremu została ona skierowana, a obowiązek jego

respektowania obciąża także sądy. Chodzi tu również o podjęcie konkretnych

działań zmierzających do zadośćuczynienia wyrokowi Trybunału, których

konieczność wynika z art. 9 Konstytucji. Sąd Najwyższy podkreślił, że chociaż

Trybunał nie kontroluje zgodności orzeczeń sądów krajowych z konwencją, to

jednak orzeka, czy w konkretnym stanie faktycznym zachowanie państwa mieści się

w granicach jego konwencyjnych zobowiązań. Wprawdzie sam wyrok Trybunału nie

ma bezpośredniego wpływu na prawomocność krajowego orzeczenia sądowego, a

konwencja nie nakłada obowiązku ponownego osądzenia sprawy, jeżeli okaże się,

że prawomocne orzeczenie wydano z jej naruszeniem, niemniej jednak

każdorazowo, po szczegółowej analizie wyroku Trybunału, należy ustalić, czy

źródłem stwierdzonego przez Trybunał naruszenia praw gwarantowanych

konwencją było istotnie orzeczenie sądu krajowego. Dokonując tego ustalenia, sąd

krajowy nie może przyjąć odmiennej wykładni konwencji od dokonanej w wyroku

Trybunału. W rozważanym wypadku, w ocenie Trybunału, nałożenie na skarżącego

obowiązku uiszczenia opłaty sądowej stanowiło in casu nieproporcjonalne

ograniczenie dostępu do sądu. Skoro zaś źródłem naruszenia konwencji nie były

krajowe regulacje prawne, lecz orzeczenie sądu odmawiające skarżącemu

zwolnienia od kosztów sądowych, to – według Sądu Najwyższego – wyrok

Trybunału, ze względu na jego moc wiążącą, należy uznać za „równoznaczny ze

stwierdzeniem materialnoprawnej przesłanki bezprawności”.

Sąd Najwyższy rozstrzygnął to zagadnienie nie z punktu widzenia instytucji

wznowienia postępowania, lecz w aspekcie odpowiedzialności odszkodowawczej

Państwa za tzw. bezprawie sądowe. Trzeba zaznaczyć, że Sąd Najwyższy,

zajmując takie stanowisko, miał na względzie założenie, iż sądy powszechne

orzekające w sprawie o naprawienie szkody przeciwko Skarbowi Państwa dokonują

co do zasady samodzielnej oceny niezgodności z prawem prawomocnego

orzeczenia. W okolicznościach sprawy miarodajny był stan prawny obowiązujący

przed dniem 1 września 2004 r., w którym art. 417 k.c., po uprzedniej derogacji art.

418 k.c., nie uzależniał naprawienia przez Skarb Państwa szkody wyrządzonej

wydaniem prawomocnego orzeczenia sądowego od żadnych szczególnych

przesłanek (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 grudnia 2001 r., SK

18/00, OTK Zb.Urz. 2001, nr 8, poz. 256). Orzeczenie to dotyczy zatem stanu

prawnego odmiennego niż obowiązujący w chwili złożenia wniosku przez

Rzecznika.

Nie może także ujść uwagi znowelizowanie z dniem 25 września 2010 r.

kodeksu postępowania cywilnego, dotyczące instytucji skargi o stwierdzenie

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia oraz art. 4171 § 2 k.c. (ustawa z

dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks

postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze; Dz.U. Nr

155, poz. 1037). W obowiązującym stanie prawnym, skarga o stwierdzenie

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia przysługuje jedynie od

prawomocnego wyroku sądu drugiej instancji (wyjątkowo od wyroku pierwszej

instancji) kończącego postępowanie w sprawie (art. 4241 k.p.c.) oraz od

postanowienia co do istoty sprawy kończącego postępowanie w sprawie, wydanego

przez sąd drugiej instancji w postępowaniu nieprocesowym (art. 5192 k.p.c.). Poza

tym skarga ta jest dopuszczalna w postępowaniu o uznanie i stwierdzenie

wykonalności orzeczeń sądów państw obcych (art. 11481 § 3 i art. 11511 § 3 k.p.c.)

oraz w postępowaniu o uznanie i stwierdzenie wykonalności wyroku sądu

polubownego wydanego za granicą lub ugody zawartej przed sądem polubownym

za granicą (art. 1215 § 3 k.p.c.). W wypadku prawomocnych orzeczeń, od których

skarga nie przysługuje, odszkodowania z tytułu szkody wyrządzonej przez wydanie

prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem można domagać się bez

uprzedniego stwierdzenia niezgodności orzeczenia z prawem w postępowaniu ze

skargi, chyba że strona nie skorzystała z przysługujących jej środków prawnych

(art. 4241b k.p.c.).

Należy stwierdzić, że również w doktrynie dochodzi do rozbieżności poglądów

w kwestii uznania wyroku Trybunału wydanego przeciwko Polsce za okoliczność

uzasadniającą wznowienie postępowania cywilnego. Spotyka się poglądy

aprobujące wzruszenie, w drodze wznowienia postępowania, prawomocnego

orzeczenia sądowego wydanego w sprawie cywilnej tylko ze względu na wyrok

Trybunału, stwierdzający naruszenie przez Polskę konwencji z 1950 r. Według

innych, zaakceptowanie takiego rozwiązania jest niewłaściwe. Nieraz jednak

podkreśla się jednocześnie, że postępowanie przed Trybunałem i treść wydanego

orzeczenia mogą ujawnić okoliczności pozwalające stwierdzić, iż występuje jedna z

podstaw wznowienia postępowania wyraźnie przewidzianych w kodeksie

postępowania cywilnego. Stwierdzone w sposób wiążący przez Trybunał

naruszenie przepisów postępowania może więc stanowić podstawę wznowienia

postępowania, jeżeli wyczerpuje określone ustawowo przesłanki wznowienia.

Przystępując do oceny pierwszego zagadnienia, należy zauważyć, że na

gruncie kodeksu postępowania cywilnego instytucja wznowienia postępowania

cywilnego jest szczególnym instrumentem eliminowania z obrotu prawnego

wadliwych prawomocnych orzeczeń sądowych, w procesie z reguły wyroków lub

nakazów zapłaty, w postępowaniu nieprocesowym postanowień co do istoty

sprawy, a wyjątkowo także postanowień kończących sprawę w sposób formalny

(art. 399 § 2 w związku z art. 4011 k.p.c.). Jest to instrument procesowy wyjątkowy,

ponieważ prowadzi do podważenia stabilności prawomocnych orzeczeń w

sprawach cywilnych przede wszystkim orzeczeń dotyczących istoty sprawy.

Wskazana reguła należy w sądowym postępowaniu cywilnym do istotnych założeń

tego postępowania; zmierza do ochrony zaufania do obowiązującego porządku

prawnego w ogólności i ma na celu zapewnienie stronom ochrony nabytych przez

nie praw. Wyrazem tego jest powaga rzeczy osądzonej (res iudicata) przysługująca

prawomocnym wyrokom i nakazom zapłaty, a w postępowaniu nieprocesowym

postanowieniom orzekającym co do istoty sprawy (zob. art. 3532 i art. 518 k.p.c.),

oraz zakaz ne bis in idem. Wniesienie pozwu, mimo powagi rzeczy osądzonej,

oznacza ujemną bezwzględną przesłankę procesową i sąd powinien pozew

odrzucić (art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c.).

Reasumując, wyrok zapadły w sprawie cywilnej, chociażby z punktu widzenia

prawa materialnego błędny, wydany nawet w postępowaniu dotkniętym

uchybieniem, w imię stabilności i pewności obrotu prawnego uzyskuje powagę

rzeczy osądzonej, która z upływem określonego czasu – poza niektórymi

wypadkami nieważności postępowania – nie pozwala na jego podważanie z

powodu naruszenia prawa.

Znaczący jest fakt, że także Trybunał w swoim orzecznictwie dostrzega

znaczenie prawomocności orzeczenia sądowego wydanego w postępowaniu

cywilnym i jego skutków prawnych, niejednokrotnie bowiem odnośnie do tej kwestii

wypowiadał się wprost i jednoznacznie. Wypowiedzi tych nie można pomijać przy

rozpatrywaniu przedstawionego przez Rzecznika zagadnienia, czy wyrok

Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdzający naruszenie prawa do

sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, gwarantowanego przez art. 6 ust. 1

konwencji, stanowi podstawę żądania wznowienia postępowania z powodu jego

nieważności, tym bardziej że również znaczenie uprawomocnienia się orzeczenia

sądu cywilnego rozpatrywane jest przez Trybunał z punktu widzenia treści tego

przepisu konwencji. Według Trybunału, pojęcie prawa do sprawiedliwego

rozpatrzenia sprawy, wynikające z art. 6 ust. 1 konwencji, powinno być

interpretowane m.in. w powiązaniu z preambułą, stosownie do której, istotną

częścią wspólnego dziedzictwa i tradycji państw – stron jest zasada rządów prawa.

Pochodną tej zasady jest zasada pewności prawnej, która wymaga, aby

prawomocne orzeczenie sądowe definitywnie rozstrzygające sprawę co do jej istoty

nie podlegało dalszemu kwestionowaniu. Inaczej mówiąc, zasada pewności

prawnej determinuje konieczność respektowania prawomocności i powagi rzeczy

osądzonej (Brumarescu przeciwko Rumunii, wyrok z dnia 24 stycznia 2001 r., nr

28342/95, Ryabykh przeciwko Rosji, wyrok z dnia 23 lipca 2003 r., nr 52854/99).

Zasada ta oznacza, że żadna ze stron nie jest uprawniona do tego, by żądać

ponownego przeprowadzenia postępowania tylko w celu powtórnego rozpoznania i

rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli spór został już prawomocnie osądzony. Ponowne

wyjaśnienie sprawy powinno mieć na celu wyłącznie eliminowanie nieprawidłowości

i błędów sądowych, dlatego – zdaniem Trybunału – nadzwyczajne procedury

sądowe wchodzące w rachubę w odniesieniu do prawomocnego orzeczenia

merytorycznego celem ewentualnego jego wzruszenia powinny być dopuszczalne

tylko wówczas, gdy jest to nieodzowne ze względu na okoliczności o dużym

ciężarze gatunkowym i o charakterze wręcz przymusowym (Pravednaya przeciwko

Rosji, nr 69529/01, wyrok z dnia 18 listopada 2004 r.). W takich wypadkach

uprawnienie do przeprowadzania kontroli musi być wykonywane w taki sposób,

ażeby w maksymalnym stopniu została zachowana równowaga między interesem

jednostki a koniecznością zapewnienia prawidłowego wymiaru sprawiedliwości

(Prisyazhnikova i Dolgopolov, wyrok z dnia 28 września 2006 r., nr 2424-7/04).

Stanowisko Trybunału w tym zakresie wskazuje więc, że wynikające z art. 6

ust. 1 konwencji reguły związane z realizacją prawa do sprawiedliwego procesu

cywilnego powinny aktualizować się w zasadzie przed prawomocnym

zakończeniem postępowania.

Wobec takiego pojmowania treści normatywnej art. 6 ust. 1 konwencji, należy

stwierdzić, że na gruncie tej konwencji konstrukcja „prawa do sprawiedliwego

procesu cywilnego” to konstrukcja złożona, obejmująca zespół uprawnień

podmiotów uczestniczących w obrocie prawnym, które przysługują im w obrębie

postępowania w sprawach cywilnych. Konstrukcja ta jest kilkuczłonowa, zatem jest

oczywiste, że zagadnienia wznowienia postępowania cywilnego w rezultacie wyroku

Trybunału stwierdzającego określone naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji nie można

rozpatrywać autonomicznie, lecz z uwzględnieniem wzajemnej relacji

poszczególnych jej elementów. Uprzedzając dalsze wywody należy podkreślić, że

stwierdzenie to musi rzutować na próbę adaptacji „prawa do sprawiedliwego

procesu cywilnego”, o którym mowa w art. 6 ust. 1 konwencji, do instytucji skargi o

wznowienie postępowania cywilnego obowiązującej w systemie polskiego prawa.

Z drugiej strony, niezależnie od sposobu rozumienia przewidzianego w art. 6

ust. 1 konwencji prawa do sprawiedliwego procesu cywilnego, nie ulega

wątpliwości, że także motywy i cele, tkwiące u podstaw stworzenia instytucji skargi

o wznowienie postępowania cywilnego, dyktują taką wykładnię wchodzących w

rachubę przepisów prawa, która nie będzie prowadzić, poza nieodzownymi

wypadkami, do pozbawienia strony przeciwnej zagwarantowanej ochrony

wynikającej ze stabilności wydanego orzeczenia. Siłą rzeczy nie jest w tym zakresie

pożądana wykładnia rozszerzająca odnośnych przepisów procesowych, a skoro

tak, to i podstawy wznowienia postępowania muszą być pojmowane ściśle. Jedynie

szczególny charakter zaistniałej wadliwości prawnej może uzasadniać naruszenie

zasady stabilności rozstrzygnięcia, dlatego ustawodawca ogranicza krąg sytuacji, w

których kosztem tej zasady premiuje się inne wartości, w szczególności zasadę

prawdy materialnej, zasadę sprawiedliwości proceduralnej i zasadę równości.

Zamknięty katalog podstaw wznowienia sprawia, że omawiana instytucja stanowi

kompromis między koniecznością ochrony porządku prawnego a zasadą ochrony

praw nabytych.

Nie ma potrzeby wskazywania intencji ustawodawcy w odniesieniu do

ustanowienia poszczególnych podstaw wznowienia, wystarczy ograniczyć się do

spostrzeżenia, że jeżeli chodzi o podstawę wznowienia z powodu nieważności

postępowania (art. 401 k.p.c.), to wynika ona z ciężaru gatunkowego i charakteru

zaistniałego uchybienia procesowego. Wyrok wydany w rezultacie postępowania

dotkniętego tego rodzaju wadą procesową, mimo uzyskania cechy prawomocności,

nie powinien się ostać, przy czym bez znaczenia jest nawet wpływ uchybienia na

wynik sprawy. Co więcej, w razie nieważności postępowania przewidzianej w

ramach instytucji wznowienia postępowania (strona była pozbawiona możności

działania lub nie była należycie reprezentowana; art. 408 k.p.c.) dochodzi do

odstępstwa od generalnej zasady, że z punktu widzenia skargi o wznowienie

postępowania, zważywszy na ustawowy ogólny termin określony dla złożenia tej

skargi, wyrok prawomocny uzyskuje pełną stabilność po upływie pięciu lat od daty

prawomocności.

Przy analizie rozpatrywanego zagadnienia trudno też abstrahować od

charakteru przepisów prawa procesowego. Przepisy kodeksu postępowania

cywilnego należą do dziedziny prawa publicznego, a sama jurysdykcja jest funkcją

publiczną, mimo że celem postępowania jest zastosowanie prawa prywatnego. Z tej

dwoistości trzeba sobie zdawać sprawę decydując się na ewentualne

„skorygowanie” – w drodze wykładni stosownych przepisów tego kodeksu –

mechanizmu osądzania spraw. Poza tym trzeba uwzględnić, że sądowe stosowanie

prawa, ze względów gwarancyjnych, znamionuje najwyższy stopień uregulowania,

co oznacza, że dopuszczalne są jedynie czynności procesowe wyraźnie

przewidziane w ustawie. W odniesieniu do przestrzegania podstawy procesowej

korzystania z nadzwyczajnego środka zaskarżenia (a takim środkiem jest właśnie

skarga o wznowienie postępowania), a następnie także podstawy samego

orzekania przez sąd nie ma w zasadzie miejsca na jakąkolwiek dowolność.

Gwarancyjny charakter procesu cywilnego sprawia, że normy, które ten proces

regulują, inaczej niż w prawie cywilnym materialnym, zasadniczo mają charakter

imperatywny.

W tej sytuacji, skoro ustawodawca polski nie wprowadził do kodeksu

postępowania cywilnego wprost podstawy wznowienia ze względu na określoną

treść wyroku Trybunału, należy rozważyć, czy podstawa taka wynika –

bezpośrednio lub pośrednio – z postanowień konwencji. Chodzi jednocześnie o

uwzględnienie wypowiedzi orzeczniczych Trybunału jako międzynarodowego sądu

powołanego do kontroli wywiązywania się przez sygnatariuszy konwencji z

obowiązków nałożonych przez tę konwencję, a zatem sądu powołanego do

dokonywania autorytatywnej wykładni tej konwencji i ustalania, czy zaskarżony

wyrok sądu państwa – sygnatariusza pozostaje w zgodzie z założeniami i celami

konwencji.

Kontrola Europejskiego Trybunału Praw Człowieka realizowana jest m.in.

przez rozpoznawanie skarg składanych przez osoby, organizacje pozarządowe lub

grupy jednostek, pokrzywdzone naruszeniem praw zawartych w konwencji lub jej

protokołach. Uwzględniając skargę, Trybunał wydaje wyrok, którego charakter, jak

uważa się w doktrynie procesu cywilnego, odpowiada znanemu polskiemu

postępowaniu cywilnemu wyrokowi ustalającemu, uwzględnienie bowiem skargi

sprowadza się do ustalenia przez Trybunał, że działanie państwa okazało się

sprzeczne z obowiązkami wynikającymi z postanowień konwencji.

Zasadniczo, skoro dochodzi do deklaratywnego ustalenia naruszenia

konwencji w wyniku działania państwa – sygnatariusza, wyrok taki sam przez się

nie przysparza skarżącemu nowych uprawnień. Inaczej jest, jeżeli skarżącemu

przyznano słuszne zadośćuczynienie pieniężne na podstawie art. 41 konwencji,

gdyż przysługuje mu wówczas roszczenie o wypłatę tego zadośćuczynienia. W tej

materii wypowiedział się już Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia

17 kwietnia 2007 r., I PZ 5/07 (OSNP 2008, nr 13-14, poz. 196); wychodząc z

założenia, że z art. 46 konwencji wynika obowiązek przestrzegania ostatecznego

wyroku Trybunału, przyjął, iż wyrokom Trybunału przysługuje moc wiążąca, którą

można rozpatrywać dwojako. Pierwszy aspekt wyraża się w tym, że państwo nie

może negować tego, iż do naruszenia konwencji rzeczywiście doszło. Po drugie,

państwo jest prawnie zobowiązane do przedsięwzięcia określonych kroków w celu

zadośćuczynienia wyrokowi Trybunału uwzględniającemu skargę.

Należy podkreślić, że regulacja zawarta w art. 46 konwencji opatrzona została

tytułem „Moc obowiązująca oraz wykonanie wyroków”, natomiast z samego tego

artykułu wynika, iż strony konwencji są zobowiązane do przestrzegania

ostatecznego wyroku we wszystkich sprawach, w których występowały jako strony

(ust. 1), ostateczny zaś wyrok Trybunału przekazuje się Komitetowi Ministrów, który

czuwa nad jego wykonaniem (ust. 2).

Sprawą otwartą jest, czy moc wiążąca dotyczy wyłącznie państwa jako

podmiotu prawa międzynarodowego, czy też, podobnie jak postanowienia

konwencji, przenika do polskiego krajowego porządku prawnego i dotyczy także

jego poszczególnych organów, w tym organów władzy sądowniczej. Za tym

poglądem opowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 listopada

2008 r., V CSK 271/08. Według Sądu Najwyższego, chodzi tu nie tylko o

uwzględnienie wyroków Trybunału przy wykładni postanowień konwencji i

tłumaczenie przepisów prawa krajowego w zgodzie z tą wykładnią, lecz także o

podjęcie konkretnych działań zmierzających do zadośćuczynienia wyrokowi

Trybunału.

Do przytoczonego poglądu należy poczynić jednak zastrzeżenie. Ewentualne

wznowienie przez sąd postępowania „z powodu jego nieważności” musiałoby być

każdorazowo konsekwencją mocy wiążącej wyroku Trybunału, co oznacza, że w

rachubę wchodzi tylko wyrok, który ma przymiot ostateczności (art. 46 konwencji) i

został wydany w sprawie ze skargi przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. W

aspekcie podmiotowym bowiem moc wiążąca wyroków Trybunału obejmuje

wyłącznie strony, które brały udział w postępowaniu przed Trybunałem, a zatem

skarżącego i pozwane państwo. Na szczególną uwagę zasługuje okoliczność, że

ani w art. 46, ani w pozostałych przepisach konwencji nie mówi się wyraźnie o

konieczności wznowienia postępowania sądowego w razie wydania przez Trybunał

wyroku uwzględniającego skargę.

Analiza orzecznictwa Trybunału w rozważanym zakresie prowadzi do wniosku,

że Trybunał wymaga ponownego rozpoznania sprawy jako konsekwencji

dopuszczenia się przez umawiające się państwo naruszenia art. 6 konwencji

jedynie w odniesieniu do spraw karnych. Trybunał stwierdzał, że jeżeli naruszenie

konwencji polegało na skazaniu określonej osoby przez organ, który nie był

niezależny i bezstronny w rozumieniu art. 6 konwencji lub – ogólniej – jeżeli doszło

do naruszenia gwarancji określonych w tym przepisie, wówczas najlepszym co do

zasady środkiem zaradczym jest zapewnienie, by został on ponownie osądzony

(Gençel przeciwko Turcji, wyrok z dnia 23 października 2003 r., nr 53431/99; Alfatlı

and Others przeciwko Turcji, wyrok z dnia 30 października 2003 r., nr 32984/96;

Leşker Acar przeciwko Turcji, wyrok z dnia 22 czerwca 2004 r., nr 39678/98; Aksaç

przeciwko Turcji, wyrok z dnia 15 lipca 2004 r., nr 41956/98; Çaplik przeciwko

Turcji, wyrok z dnia 15 lipca 2005 r., nr 57019/00; Kepeneklioğlu and Canpolat

przeciwko Turcji, wyrok z dnia 6 września 2005 r., nr 35363/02; Kılınç przeciwko

Turcji, wyrok z dnia 15 marca 2005 r., nr 48083/99; zob. też orzeczenia w sprawach

Abbasov przeciwko Azerbejdżanowi, z dnia 17 stycznia 2008 r., nr 24271/05;

Shulepov przeciwko Rosji, nr 15435/03, z dnia 26 czerwca 2008 r., § 46; Krasniki

przeciwko Republice Czeskiej, z dnia 28 lutego 2006 r., nr 51277/99, § 93,

Pishchalnikov przeciwko Rosji, z dnia 24 września 2009 r., nr 7025/04, § 99,

Panovits przeciwko Cyprowi, z dnia 11 grudnia 2008 r., nr 4268/04, § 103; Laska i

Lika przeciwko Albanii, z dnia 20 kwietnia 2010 r., nr 12315/04 i 17605/04, § 74-77).

W sprawach cywilnych tego typu poglądy wyrażane są przez Trybunał w

sposób bardziej stonowany i można je określić jako niekategoryczne. W sprawie

San Leonard Band Club przeciwko Malcie, nr 77562/01, § 70 (ECHR 2004-IX),

Trybunał lakonicznie tylko stwierdził, że jeżeli doszło do naruszenia art. 6 ust. 1

konwencji przez niezapewnienie osądzenia sprawy przez bezstronny sąd, to

najlepszym wyjściem jest rozpoznanie sprawy po raz wtóry. W sprawie Lungoci

przeciwko Rumunii, z dnia 26 stycznia 2006 r., nr 62710/00, podkreślił rolę

ponownego rozpoznania sprawy jako optymalnego środka przywrócenia sytuacji

sprzed naruszenia i odwołał się do art. 322 § 9 rumuńskiego k.p.c., który dopuszcza

wznowienie postępowania po wyroku Trybunału. Uznał że, jeżeli powód został

pozbawiony dostępu do sądu, ponowne otwarcie postępowania lub ponowne

osądzenie sprawy jest najlepszym sposobem restytucji stanu sprzed naruszenia.

Na tej podstawie przesądził, że skarżone państwo powinno w ciągu sześciu

miesięcy, jeżeli skarżący tego zażąda, wznowić postępowanie w sprawie i wypłacić

zadośćuczynienie. Również w sprawie Yanakiev przeciwko Bułgarii z dnia 10

sierpnia 2006 r., nr 40476/98, Trybunał skonstatował, że w sprawach dotyczących

art. 6 ust. 1 konwencji skarżącemu należy, jeżeli jest to możliwe, przywrócić

sytuację, w której by się znalazł, gdyby wymagania konwencji zostały dochowane.

Zwracając uwagę na art. 231 bułgarskiego k.p.c., który zezwala na wznowienie

postępowania po wyroku Trybunału, Trybunał zadeklarował, że rozwiązanie takie

jest optymalnym środkiem zadośćuczynienia, jeżeli naruszenie art. 6 ust. 1

konwencji polega na zamknięciu skarżącemu dostępu do sądu. Tę samą formułę

powtórzył Trybunał w sprawie Paykar Yev Haghtanak Ltd przeciwko Armenii z dnia

20 grudnia 2006 r., nr 21638/03, zwracając także uwagę na przewidzianą w prawie

krajowym możliwość ponownego rozpoznania sprawy cywilnej po wyroku

Trybunału.

Z tym zapatrywaniem Trybunału harmonizuje treść zalecenia Rec(2000)2

Komitetu Ministrów Rady Europy z dnia 19 stycznia 2000 r., w którym uznano, że w

wyjątkowych okolicznościach ponowne rozpatrzenie sprawy lub wznowienie

postępowania są najbardziej skutecznym, jeśli nie jedynym, środkiem „osiągnięcia

restitutio in integrum”. W związku z tym wezwano państwa – strony konwencji do

zapewnienia w krajowym systemie prawnym „odpowiednich możliwości uzyskania,

jeśli tylko jest to możliwe, restitutio in integrum” oraz zachęcono państwa do

zbadania swoich krajowych systemów prawnych w celu zapewnienia odpowiednich

możliwości ponownego rozpatrzenia sprawy, łącznie ze wznowieniem

postępowania, w wypadkach, w których Trybunał stwierdził naruszenie konwencji.

Trzeba jednak podkreślić, że Trybunał wielokrotnie stwierdzał, iż konwencja

nie stwarza uprawnień do nakazania państwu, względem którego skarga została

uwzględniona, uchylenia orzeczenia wydanego przez organ krajowy (Albert i Le

Compte przeciwko Belgii, Art. 50, z dnia 24 października 1983 r., § 13, Seria A nr

68; Belilos przeciwko Szwajcarii, z dnia 29 kwietnia 1988 r., § 75, Seria A nr 132.),

wstrzymania jego wykonania (Pelladoah przeciwko Holandii, z dnia 22

września1994 r., § 44, Seria A nr 297-B.) lub ponownego przeprowadzenia

postępowania w sprawie (H.E. przeciwko Federalnej Republice Niemiec, nr

12866/87, z dnia 9 grudnia 1987 r.; Saïdi przeciwko Francji, z dnia 20 września

1993 r., § 47, Seria A nr 261-C). W efekcie takiego stanowiska skargi wnoszone

przez skarżących w tego rodzaju sytuacjach uznawane były za niedopuszczalne.

Przykładowo, w sprawie H.E. przeciwko Republice Federalnej Niemiec skarżący

wniósł o wznowienie postępowania przed sądem krajowym, uznawszy, że

stwierdzenie naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji stanowi „nowy fakt”, co w świetle

prawa krajowego otwierało drogę do wznowienia postępowania. Skarga wniesiona

do Trybunału po odmowie wznowienia postępowania przez sądy krajowe została

uznana za niedopuszczalną m.in. dlatego, że uprawnienie do żądania wznowienia

postępowania sądowego nie jest gwarantowane postanowieniami konwencji.

Podsumowując należy stwierdzić, że w dotychczasowej interpretacji art. 6 ust.

1 konwencji Trybunał nie wykazał skłonności do jednoznacznego i zdecydowanego

opowiedzenia się za koncepcją bezwzględnego wprowadzenia przez państwa –

sygnatariuszy konwencji do swoich systemów prawnych instytucji wznowienia

sądowego postępowania cywilnego w związku z jego ostatecznym wyrokiem, mimo

że niejednokrotnie, przy innych okazjach, wypowiadał się za zapewnieniem

efektywności postanowieniom konwencji i konkretyzującym te postanowienia

orzecznictwu Trybunału.

Charakterystyczne jest poza tym, że Trybunał ostrzej traktuje te państwa,

które wprowadziły do swego systemu prawnego wyraźną podstawę wznowienia

postępowania cywilnego w związku z jego wyrokiem. W takich wypadkach, jak to

wynika z orzecznictwa Trybunału, do sankcji dochodzi ze względu na niewłaściwe

zastosowanie przepisów regulujących to postępowanie, natomiast państwom, które

tego nie uczyniły, nie wytyka się ponownie naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji

jedynie dlatego, że do wznowienia postępowania, mimo określonego wyroku

Trybunału, nie doszło.

Wprowadzenie takiej podstawy z punktu widzenia wymagań konwencji nie jest

nieodzowne, oceniając bowiem zakres prawa chronionego przez art. 6 ust. 1

konwencji, trzeba brać pod rozwagę możliwość kolizji sytuacji prawnej podmiotów,

będących stronami sprawy cywilnej, w której nastąpiło naruszenie prawa do

sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd. Powściągliwość Trybunału

dotycząca zniweczenia skutków naruszenia tego prawa w drodze wznowienia

postępowania jest uzasadniona, gdyż w następstwie usunięcia tych skutków w tej

drodze może dojść do kolejnego naruszenia art. 6 ust. 1, z tym że pod inną postacią

i wobec drugiej strony sprawy cywilnej. Kolejne naruszenie dotyczyłoby zasady

ochrony praw nabytych i zasady pewności prawnej, powiązanych ściśle z

konsekwencjami prawomocności wyroku, o czym była wcześniej mowa. Stabilność

prawomocnych wyroków wydanych w sprawach cywilnych to wartość w polskim

porządku prawnym chroniona konstytucyjnie, nie można zatem abstrahować także

od sytuacji przeciwnika procesowego strony skarżącej. Rzecznik trafnie podniósł,

że przyjęcie, iż wyrok Trybunału stwierdzający naruszenie prawa do sprawiedliwego

rozpatrzenia sprawy przez sąd powinien zawsze stanowić przyczynę wznowienia

postępowania, prowadziłoby do naruszenia zasady równości.

Powstaje poza tym wątpliwość, czy w ogóle wyrok taki należy łączyć, jak

uczynił Rzecznik, z podstawą skargi o wznowienia postępowania w postaci

nieważności, czy też nie należy raczej – przynajmniej de lege lata – skutki tego

wyroku niwelować przez rozszerzającą wykładnię art. 399 § 2 w związku z art. 401 1

k.p.c., zwłaszcza że postacie naruszenia art. 6 ust. 1 konwencji mają zróżnicowany

charakter i nie zawsze związane są z okolicznościami, które według prawa

krajowego stanowią podstawę przyjęcia nieważności postępowania. Założenie, że

taka właśnie podstawa wznowienia postępowania jest mimo wszystko właściwsza,

pozwoliłoby zarazem uniknąć chaosu, jaki powstawałby w związku z dokonywaniem

przez sąd oceny, czy dane naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji powinno zostać

potraktowane jako okoliczność świadcząca o nieważności postępowania w ujęciu

art. 401 k.p.c., a po upływie pięciu lat od prawomocności wyroku, że chodzi o

pozbawienie strony możności działania lub należytej reprezentacji (art. 408 k.p.c.).

Powstaje także istotne pytanie, dlaczego podstawę wznowienia ma stanowić

tylko wyrok, którym stwierdzono naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji, skoro

orzecznictwo Trybunału obejmuje też inne wypadki naruszenia prawa przez sąd, w

szczególności naruszenia innych praw i wolności wynikających z konwencji, takich

jak np. wolność wyrażania opinii (art. 10 konwencji) lub gwarancja ochrony

własności (art. 1 ust. 1 protokołu nr 1 do konwencji, sporządzonego w Paryżu, dnia

20 marca 1952 r., Dz.U. z 1995 r. Nr 36, poz. 175). Oznacza to, że uwzględnienia

wymaga też specyfika zobowiązań konwencyjnych, która jest pochodną

wieloaspektowej treści konwencji. Prima facie można stwierdzić, że w wielu

wypadkach wyroki stwierdzające naruszenie konwencji w ogóle nie nadają się do

wykonania przez wykorzystanie instytucji wznowienia postępowania. Możliwość

taka, przy założeniu prawidłowo ukształtowanego stanu prawnego, nie wchodzi w

grę, przykładowo, w razie skutecznej skargi na nierozpoznanie sprawy w

rozsądnym terminie. W innych wypadkach stwierdzone przez Trybunał naruszenie

może być wynikiem niewłaściwego ustawodawstwa krajowego, sprzecznego z

konwencją. Celowa byłaby wówczas inicjatywa ustawodawcza w kierunku

znowelizowania prawa krajowego i doprowadzenia do jego zgodności z konwencją.

Poza tym, jeżeli nawet źródłem naruszenia konwencji nie było bezpośrednie

działanie ustawodawstwa krajowego kolidującego z konwencją, lecz orzeczenie

sądowe, to w pewnych sytuacjach właściwym instrumentem mogą być inne środki

prawne, np. powództwo przeciwegzekucyjne, skarga o stwierdzenie niezgodności z

prawem prawomocnego orzeczenia lub powództwo odszkodowawcze wobec

Skarbu Państwa z tytułu tzw. deliktu sądowego. Wznowieniu postępowania, jak

stwierdzono, może też przeciwstawiać się konieczność respektowania powagi

rzeczy osądzonej i tkwiącej u jej podstawy zasady stabilności prawnej, a także

ochrony nabytego w dobrej wierze prawa przez stronę przeciwną.

Prowadzi to do wniosku, że skoro ani w przepisach kodeksu postępowania

cywilnego, ani w przepisach konwencji nie przewidziano wprost odpowiedniej

podstawy wznowienia postępowania cywilnego w związku z wyrokiem Trybunału

stwierdzającym naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji, to na pierwsze pytanie należy

udzielić odpowiedzi negatywnej.

Inną kwestią jest, że w konkretnych okolicznościach, niezależnie od treści

wyroku Trybunału, może niekiedy wystąpić podstawa wznowienia przewidziana w

art. 401 k.p.c. (ewentualnie w związku z art. 408 k.p.c.). W takim wypadku, jeżeli

nawet okoliczności te doprowadziły do uchybienia procesowego, które zostało

wytknięte Polsce jako naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji, podstawa wznowienia

postępowania ma jednak charakter autonomiczny i nie polega na tym, że Trybunał

wydał korzystne dla skarżącego orzeczenie. O istnieniu podstawy wznowienia

przesądzałoby to, że przyczyny, dla których Trybunał stwierdził naruszenie prawa

do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, spowodowały jednocześnie

nieważność postępowania. Należy zresztą podkreślić, że niekiedy tylko niektóre

elementy sytuacji uznanej przez Trybunał za naruszenie art. 6 ust. 1 konwencji

mogą wystarczyć do przyjęcia, iż istnieje podstawa wznowienia w postaci

nieważności postępowania.

Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 41 konwencji, jeśli Trybunał stwierdzi,

iż nastąpiło naruszenie konwencji lub jej protokołów, a prawo wewnętrzne

zainteresowanego państwa pozwala tylko na częściowe usunięcie konsekwencji

tego naruszenia, Trybunał, w razie potrzeby, przyznaje pokrzywdzonej stronie

słuszne zadośćuczynienie. Z prac przygotowawczych do konwencji wynika, że

regulacja ta jest podyktowana okolicznością, iż konwencja nie uprawnia Trybunału

do uchylania orzeczeń sądów krajowych, a jednocześnie mogą istnieć sytuacje, w

których – wobec niewzruszalności prawomocnego orzeczenia w danym krajowym

systemie prawnym – uzyskanie pełnej restytucji nie będzie możliwe. Sygnatariusze

konwencji godzili się zatem z takim stanem rzeczy i przewidzieli z tego powodu

możliwość przyznania skarżącemu zadośćuczynienia. Trzeba jednak zaznaczyć, co

trafnie podkreśla się w doktrynie, że jeżeli sąd krajowy w ramach przewidzianych

przepisami ustawy ma możliwość orzekania w sprawie, w której wcześniej zapadł

wyrok Trybunału, to jest on zobowiązany uwzględnić treść konwencji jako jedną z

podstaw orzekania w takim znaczeniu, jakie nadał jej w odniesieniu do konkretnej

sprawy Trybunał i podjąć działania w celu zrealizowania pozytywnych zobowiązań

wynikających z naruszenia konwencji, włącznie z przywróceniem skarżącemu

sytuacji prawnej sprzed naruszenia, tak dalece, jak tylko okaże się to możliwe. Sąd

krajowy powinien zatem nie dopuścić do powtórnego naruszenia konwencji.

Wskazówka ta dotyczy zwłaszcza takich spraw, których przedmiot wymaga

zapewnienia ciągłej ochrony prawnej, a tym samym potrzeba poszanowania

stabilności prawomocnych orzeczeń sądowych schodzi na dalszy plan. Granicę

tego rodzaju prokonwencyjnego postępowania, oprócz ram prawnych

ograniczających możliwość ponownego orzekania w sprawie prawomocnie

osądzonej, stanowią także niezmienione okoliczności sprawy, ich modyfikacja może

bowiem prowadzić do uchylenia mocy wiążącej wyroku Trybunału.

Podsumowując, skoro ustawodawca nie wprowadził do kodeksu postępowania

cywilnego samoistnej podstawy wznowienia postępowania w postaci wydania przez

Europejski Trybunał Praw Człowieka wyroku stwierdzającego naruszenie art. 6 ust.

1 konwencji, a jednocześnie z konwencji nie wynika bezwzględna konieczność

wznowienia postępowania w razie wydania przez Trybunał takiego wyroku, gdyż

ustawodawcom krajowym pozostawiono w tym zakresie swobodny wybór, to

przedstawione zagadnienie prawne należało rozstrzygnąć jak w uchwale.

II. Przechodząc do analizy drugiej kwestii wynikającej z przedstawionego

zagadnienia, należy zwrócić uwagę, że Rzecznik Praw Obywatelskich odwołał się

do art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku, zgodnie z którym,

w związku z rozpatrywanymi sprawami, Rzecznik może występować z wnioskami

do Sądu Najwyższego o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów

prawnych budzących wątpliwości w praktyce lub których stosowanie wywołało

rozbieżności w orzecznictwie. Wyłania się więc pytanie, czy istnieje w ogóle

podstawa do podjęcia uchwały co do drugiej kwestii.

Należy zwrócić uwagę na rozbieżność orzecznictwa Sądu Najwyższego co do

rozumienia art. 60 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U.

Nr 240, poz. 2052). Stosownie do § 1, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych,

sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego ujawnią się rozbieżności w wykładni

prawa, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego może przedstawić wniosek o ich

rozstrzygnięcie Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub innym

odpowiednim składzie, w myśl zaś § 2, z wnioskiem, o którym mowa w § 1, mogą

wystąpić również Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny oraz, w

zakresie swojej właściwości, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego i

Rzecznik Ubezpieczonych.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd, że art. 60 § 1 ustawy z

dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym określa jedynie przedmiot wniosku,

z którym może wystąpić Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego i nie uchyla

kompetencji podmiotów wskazanych w § 2 do występowania o podjęcie uchwał

abstrakcyjnych, w zakresie, w jakim wynika to z przepisów ustrojowych

regulujących działanie tych podmiotów (por. m.in. uzasadnienia postanowień Sądu

Najwyższego z dnia 22 września 2004 r., III CZP 25/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz.

146 oraz z dnia 17 kwietnia 2003 r., WZP 1/03, OSNKW 2003, nr 7-8, poz. 62). Inne

zapatrywanie wypowiedziano w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., I KZP 38/05 (OSNKW 2005, nr

11, poz. 103; por. też uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 30

października 2008 r., I KZP 17/08, OSNKW 2008, nr 11, poz. 87), w której przyjęto,

że art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy o Rzeczniku należy odczytywać z uwzględnieniem

obecnego brzmienia ustawy o Sądzie Najwyższym, a tym samym tzw. uchwała

abstrakcyjna może być podjęta na wniosek Rzecznika tylko w wypadku wystąpienia

w orzecznictwie rozbieżności w zakresie wykładni prawa. Przyjęcie takiego

stanowiska oznacza brak podstawy do podjęcia uchwały co do drugiej kwestii

objętej przedstawionym zagadnieniem, w obowiązującym bowiem stanie prawnym

możliwość przedstawiania Sądowi Najwyższemu abstrakcyjnych zagadnień

prawnych została w znacznym stopniu ograniczona pod względem przedmiotowym;

zagadnienie prawne może powstać wyłącznie na tle rozbieżności w orzecznictwie

sądów (zob. uzasadnienie postanowienia składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 22 września 2004 r., III CZP 25/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz.

146).

Zestawienie art. 60 ustawy o Sądzie Najwyższym z art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy

o Rzeczniku uwidacznia, że przesłanki przedmiotowe dopuszczalności

podejmowania uchwał w związku z wnioskami Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego i Rzecznika Praw Obywatelskich zostały zróżnicowane, Rzecznik

bowiem może występować z wnioskiem o podjęcie uchwały mającej na celu

wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości w praktyce lub których

stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie. Należy podkreślić, że Rzecznik

nie umotywował bliżej swojego wniosku z punktu widzenia sposobu dokonywania

wykładni art. 4171 § 2 zdanie pierwsze k.c., w ogóle zaś nie wskazał na

dotychczasową rzekomo budzącą wątpliwości praktykę (sądową) lub rozbieżność

orzecznictwa. W tym względzie powołał się jedynie na wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 28 listopada 2008 r., V CSK 271/08 (OSNC-ZD 2009, nr C, poz. 78), w którym

wypowiedziano pogląd, że w sprawie przeciwko Skarbowi Państwa o naprawienie

szkody wyrządzonej ograniczeniem prawa dostępu do sądu, spowodowanym

odmową zwolnienia od kosztów sądowych, sąd polski jest związany wykładnią art. 6

ust. 1 konwencji dokonaną w wyroku Trybunału stwierdzającym naruszenie tego

przepisu przez Polskę. Trudno zatem mówić o wyczerpaniu przesłanek

przewidzianych w art. 16 ust. 2 pkt 4 ustawy o Rzeczniku, skoro poza tą

jednostkową sprawą opisaną we wniosku wątpliwość nie była w orzecznictwie

rozważana. W uzasadnieniu wniosku uprawnionego organu o podjęcie stosownej

uchwały należy zobrazować praktykę sądową, na tle której wystąpiły wątpliwości

wymagające wyjaśnienia przepisów prawnych, lub też wskazać – przez

przytoczenie konkretnych rozstrzygnięć – rozbieżność w orzecznictwie. Takie

stanowisko, jakkolwiek na gruncie poprzedniego stanu prawnego, zajął Sąd

Najwyższy w postanowieniu składu siedmiu sędziów z dnia 18 lutego 1994 r., III

CZP 173/93 ("Biuletyn SN" 1994, nr 5, s. 21). Jeszcze dobitniej w tym względzie

Sąd Najwyższy wypowiedział się w postanowieniu składu siedmiu sędziów z dnia

30 stycznia 1996 r., III CZP 172/95 (OSNC 1996, nr 7-8, poz. 92), stwierdzając –

pod rządem art. 13 pkt 3 ustawy z dnia 20 września 1984 r. o Sądzie Najwyższym

(jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 101, poz. 924 ze zm.) – że Sąd Najwyższy

uprawniony jest do dokonania wykładni abstrakcyjnej tylko wtedy, gdy powstaną

rozbieżności w orzecznictwie lub wątpliwości w praktyce. Przesłanką zastosowania

tego przepisu jest istnienie wątpliwości w praktyce, a nie wyłącznie w teorii, za

niemożliwą zatem należy uznać wykładnię całkowicie abstrakcyjną, oderwaną od

konkretnych spraw i stanów faktycznych, znajdującą uzasadnienie wyłącznie w

niejasnym brzmieniu przepisów.

Nie można również pomijać zmiany stanu prawnego dokonanej po złożeniu

wniosku przez Rzecznika. Na podstawie ustawy z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie

ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy –

Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. Nr 155, poz. 1037) znowelizowano

zarówno przepisy kodeksu postępowania cywilnego dotyczące instytucji skargi o

stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, jak i art. 417 1 § 2

k.c. W obowiązującym stanie prawnym, jak już podniesiono, skarga o stwierdzenie

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia zasadniczo przysługuje jedynie

od prawomocnych orzeczeń kończących postępowanie w sprawie w sposób

merytoryczny. Od pozostałych prawomocnych orzeczeń, w tym orzeczeń wydanych

w postępowaniu egzekucyjnym oraz upadłościowym i naprawczym (art. 767 4 § 3

k.p.c. oraz art. 33 ust. 3 i art. 2231 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo

upadłościowe i naprawcze, jedn. tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 175, poz. 1361 ze zm.),

skarga nie przysługuje, a jeżeli przez ich wydanie została wyrządzona szkoda,

strona może dochodzić jej wyrównania bez potrzeby wcześniejszego stwierdzenia

niezgodności orzeczenia z prawem w postępowaniu ze skargi, a zatem

bezpośrednio przed sądem powszechnym w drodze powództwa przeciwko

Skarbowi Państwa o zapłatę odszkodowania. Wobec tak zmienionego stanu

prawnego nie można oczywiście mówić w kontekście wniosku Rzecznika o

przepisach prawnych budzących wątpliwości w praktyce lub których stosowanie

wywołało rozbieżności w orzecznictwie.

Jeżeli więc z jednej strony sam sposób zredagowania – w omawianym

zakresie – wniosku przez Rzecznika Praw Obywatelskich nie odpowiada

ustawowym wymaganiom, które muszą być spełnione przy przedstawianiu Sądowi

Najwyższemu zagadnienia prawnego do rozstrzygnięcia, a z drugiej strony trzeba

uwzględnić zasadniczą zmianę stanu prawnego, która czyni ten wniosek co

najmniej przedwczesnym, to w konsekwencji należy uznać, że do podjęcia

odpowiedniej uchwały nie ma podstawy prawnej. Z tego względu co do tej części

wniosku należało odmówić podjęcia uchwały (art. 61 § 1 ustawy z dnia 23 listopada

2002 r. o Sądzie Najwyższym).