Legislator Case Law & Legislation
III CZP 142/07 AI generated

III CZP 142/07 · Sąd Najwyższy

Case Number III CZP 142/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome uchwała siedmiu sędziów

Legislator summary

AI generated

prezentowanych w piśmiennictwie (art. 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o w której udzielono zwolnienia od kosztów; świadczy o tym tożsamość przedmiotu i

Legislator headnote

AI generated

art. 91 k.p.c, art. 771 k.p.c, art. 91 pkt 1 k.p.c, art. 391 k.p.c, art. 176 ust. 1 Konstytucji, art. 78 Konstytucji; III CZP 142/07 · Sąd Najwyższy: 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o w której udzielono zwolnienia od kosztów; świadczy o tym tożsamość przedmiotu i

Keywords

AI generated
art. 91 k.p.c art. 771 k.p.c art. 91 pkt 1 k.p.c art. 391 k.p.c art. 176 ust. 1 Konstytucji art. 78 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 91 k.p.c
wniesieniem (art. 91 k.p.c.)?"
art. 771 k.p.c
się także na postępowanie egzekucyjne (art. 771 k.p.c.), należy uznać, że
art. 91 pkt 1 k.p.c
to za czynności procesowe łączące się ze sprawą w rozumieniu art. 91 pkt 1 k.p.c.
art. 391 k.p.c
88 in principio w związku z art. 391 k.p.c., udzielone „w sprawie” przed sądem
art. 176 ust. 1 Konstytucji
postępowania w kontekście konstytucyjnym (art. 176 ust. 1 Konstytucji).
art. 78 Konstytucji
art. 175 Konstytucji
Najwyższy, będący w ujęciu konstytucyjnym sądem szczególnym (art. 175
art. 183 ust. 1 Konstytucji
zakresie orzekania (art. 183 ust. 1 Konstytucji), nie rozstrzyga sprawy ani nie

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 5 czerwca 2008 r., III CZP 142/07

Prezes SN Tadeusz Ereciński (przewodniczący)

Sędzia SN Teresa Flemming-Kulesza

Sędzia SN Jacek Gudowski

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca, uzasadnienie)

Sędzia SN Romualda Spyt

Sędzia SN Tadeusz Wiśniewski

Sędzia SN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 5 czerwca

2008 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Piotra Wiśniewskiego, po

rozstrzygnięciu zagadnienia prawnego przedstawionego przez Pierwszego Prezesa

Sądu Najwyższego we wniosku z dnia 23 listopada 2007 r.:

"1. Czy zwolnienie od kosztów sądowych udzielone stronie w postępowaniu

rozpoznawczym obejmuje także postępowanie wszczęte wniesieniem skargi

kasacyjnej?

2. Czy pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do

wniesienia skargi kasacyjnej oraz występowania w postępowaniu wszczętym jej

wniesieniem (art. 91 k.p.c.)?"

podjął uchwałę:

1. Zwolnienie strony od kosztów sądowych w sprawie, przyznane w

postępowaniu przed sądem powszechnym, nie obejmuje postępowania

kasacyjnego.

2. Pełnomocnictwo procesowe nie obejmuje z samego prawa

umocowania do wniesienia skargi kasacyjnej i udziału w postępowaniu

kasacyjnym

i nadał jej moc zasady prawnej.

Uzasadnienie

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, przedstawiając do rozstrzygnięcia

przytoczone na wstępie zagadnienie prawne, wskazał na rozbieżności w

orzecznictwie i niejednolitość praktyki sądowej, a także różnicę poglądów

prezentowanych w piśmiennictwie (art. 60 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o

Sądzie Najwyższym, Dz.U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.).

Za poglądem, że zwolnienie od kosztów sądowych udzielone w toku

postępowania przed sądem pierwszej lub drugiej instancji rozciąga się także na

postępowanie wywołane skargą kasacyjną, przemawia – zdaniem Pierwszego

Prezesa Sądu Najwyższego – teza, iż choć postępowanie kasacyjne stanowi

szczególny „tryb” kontroli prawomocnego orzeczenia, to jednak toczy się w sprawie,

w której udzielono zwolnienia od kosztów; świadczy o tym tożsamość przedmiotu i

stron postępowania (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2007 r.,

III CZ 49/07, nie publ.). Ponadto, skoro zwolnienie od kosztów sądowych rozciąga

się także na postępowanie egzekucyjne (art. 771 k.p.c.), należy uznać, że

zwolnieniem tym objęte jest całe postępowanie rozpoznawcze, a zatem także

postępowanie kasacyjne, które również ma taki charakter. Pogląd ten harmonizuje z

zawartą w art. 91 k.p.c. regulacją dotyczącą pełnomocnictwa procesowego, które z

mocy samego prawa obejmuje umocowanie do czynności procesowych

wykraczających poza tok instancji w sprawie, w tym – choć nie zostało to wyraźnie

wysłowione – do wniesienia skargi kasacyjnej i jej popierania (por. postanowienie

Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 2007 r., III CZ 52/07, nie publ.).

Zdaniem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, można także bronić

poglądu przeciwnego. W orzeczeniach, w których uznano, że zwolnienie od

kosztów sądowych udzielone w toku postępowania przed sądem pierwszej lub

drugiej instancji nie obejmuje postępowania kasacyjnego, Sąd Najwyższy podniósł,

że postępowanie wszczęte wniesieniem skargi kasacyjnej nie stanowi prostej

kontynuacji postępowania, które toczyło się przed sądami pierwszej i drugiej

instancji, lecz stanowi nowe szczególne postępowanie kontrolne, uregulowane w

odrębnym dziale, poza unormowaniami zwykłych środków odwoławczych,

różniącym się w sposób zasadniczy od postępowań merytorycznych w sądach

pierwszej i drugiej instancji (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23

stycznia 2007 r., III CZ 3/07, nie publ., oraz z dnia 24 sierpnia 2007 r., I CZ 93/07,

nie publ.).

Sąd Najwyższy wskazał również, że w obowiązującym do 1996 r. systemie

dwuinstancyjnego rozpoznawania spraw cywilnych, w którym środkiem

odwoławczym była rewizja, udzielone w sprawie zwolnienie od kosztów sądowych

nie rozciągało się na skargę o wznowienie postępowania ani na rewizję

nadzwyczajną. Podkreślił, że nadzwyczajne środki zaskarżenia mogą być w

niektórych wypadkach wnoszone po upływie znacznego czasu, co sprawia, iż dane

stanowiące podstawę zwolnienia od kosztów sądowych tracą aktualność (por.

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2007 r., I CZ 88/07, nie publ.).

W ocenie Sądu Najwyższego prezentującego drugi pogląd, uregulowanie

zawarte w art. 771 k.p.c. ma charakter szczególny, odnoszący się tylko do

postępowania egzekucyjnego, zatem a contrario, przyznane w postępowaniu

rozpoznawczym zwolnienie od kosztów sądowych nie rozciąga się na żadne inne –

poza egzekucyjnym – postępowanie, np. wywołane skargą o wznowienie

postępowania lub skargą kasacyjną (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia

24 sierpnia 2007 r., I CZ 98/07, nie publ.). Skutki postępowania o zwolnienie od

kosztów sądowych, mającego charakter incydentalny i akcesoryjny, zostają

pochłonięte przez orzeczenie co do meritum. Wraz z zakończeniem sprawy odpada

cel zwolnienia od kosztów sądowych, chyba że przepis szczególny – taki jak art.

771 k.p.c. – nakazuje, aby zwolnienie od kosztów było uwzględniane w dalszych

samodzielnych fazach postępowania (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia

24 sierpnia 2007 r., I CZ 88/07, oraz z dnia 11 października 2007 r., IV CZ 67/07,

nie publ.).

W nielicznych wypowiedziach przedstawicieli doktryny prezentowany jest

pogląd, że za objęciem zwolnieniem od kosztów sądowych także postępowania

kasacyjnego przemawiają względy celowości.

Odnosząc się do drugiej kwestii objętej przedstawionym do rozstrzygnięcia

zagadnieniem prawnym, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego podniósł, że w

orzecznictwie wskazuje się, iż skoro wśród czynności procesowych objętych

zakresem pełnomocnictwa wymieniona została skarga o wznowienie postępowania,

to za czynności procesowe łączące się ze sprawą w rozumieniu art. 91 pkt 1 k.p.c.

należy uznać także czynności związane z innymi nadzwyczajnymi środkami

prawnymi przysługującymi od prawomocnych orzeczeń, w tym wniesienie skargi

kasacyjnej (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2005 r., II CZ

73/05, „Monitor Prawniczy” 2006, nr 23, s. 1276, i z dnia 29 listopada 2007 r., III CZ

52/07, nie publ.).

Podnosi się również, że wymienienie w art. 91 k.p.c. skargi o wznowienie

postępowania należy tłumaczyć szczególnym charakterem tego środka prawnego.

Ewentualne jej pominięcie – zważywszy, że w przeciwieństwie do skargi kasacyjnej

wszczyna ona nową, odrębną sprawę – mogłoby zrodzić wątpliwość, czy jest to

czynność „łącząca się ze sprawą” (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 7

kwietnia 2006 r., III CZ 13/06, OSNC 2006, nr 10, poz. 176, z dnia 23 stycznia

2007 r., III CZ 3/07, nie publ. oraz z dnia 14 marca 2007 r., I CZ 5/07, nie publ.).

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wskazał, że w praktyce Sądu

Najwyższego funkcjonuje także pogląd, iż pełnomocnictwo procesowe w rozumieniu

art. 88 in principio w związku z art. 391 k.p.c., udzielone „w sprawie” przed sądem

powszechnym, nie obejmuje z mocy samego prawa umocowania do występowania

przed Sądem Najwyższym w postępowaniu kasacyjnym, w związku z czym – w

wypadku takiego pełnomocnictwa – Sąd Najwyższy na podstawie art. 3986 § 3 in

fine k.p.c. zwraca sprawę sądowi drugiej instancji w celu usunięcia braku w zakresie

pełnomocnictwa (np. zarządzenia z dnia 12 stycznia 2006 r., III CSK 137/05, z dnia

10 maja 2006 r., III CSK 115/06, z dnia 16 lipca 2006 r., III CSK 139/06 lub z dnia

27 kwietnia 2007 r., III CSK 121/07).

W nielicznych wypowiedziach piśmiennictwa z jednej strony stwierdzono, że

skoro skarga o wznowienie postępowania i skarga kasacyjna są nadzwyczajnymi

środkami zaskarżenia i przysługują od prawomocnych orzeczeń, to nie ma

racjonalnych argumentów przemawiających za różnicowaniem umocowania

pełnomocnika do sporządzenia obu tych środków zaskarżenia; nieposzerzenie

zakresu umocowania określonego w art. 91 k.p.c. o skargę kasacyjną traktować

zatem należy jako przeoczenie ustawodawcy. Z drugiej strony podniesiono, że

gdyby ustawodawca – świadomie nadający skardze kasacyjnej nowy kształt

nadzwyczajnego środka zaskarżenia – chciał rozciągnąć zakres umocowania także

na ten środek, uczyniłby to wyraźnie, podobnie jak w przypadku skargi o

wznowienie postępowania, będącej środkiem prawnym od prawomocnych

orzeczeń, osobno wymienionym w art. 91. Według tego stanowiska, zawarte w tym

przepisie sformułowanie „nie wyłączając”, będące negatywnym wyliczeniem

przykładowym, nie powinno mylić, gdyż art. 91 pkt 1 wyraźnie dotyczy czynności

łączących się „ze sprawą”, natomiast skarga kasacyjna (podobnie skarga o

stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia) inicjuje odrębną w

znaczeniu technicznoprocesowym sprawę, toczącą się wyłącznie przed Sądem

Najwyższym, a więc poza strukturą sądów powszechnych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przedstawiony przegląd stanowisk zajmowanych w doktrynie oraz judykaturze

dostarcza podstaw do stwierdzenia, że źródeł rozbieżnej oceny obu kwestii

stanowiących przedmiot wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego należy

upatrywać przede wszystkim w odmiennych poglądach na istotę i charakter

postępowania kasacyjnego, ukształtowanego po wprowadzeniu – w miejsce kasacji,

będącej zwykłym środkiem odwoławczym – skargi kasacyjnej, stanowiącej

nadzwyczajny środek zaskarżenia.

Dokonując wykładni przepisów mających zastosowanie przy ocenie obu

zagadnień prawnych, nie można abstrahować od roli, jaką spełniał Sąd Najwyższy

w systemie rewizyjnym (obowiązującym do dnia 30 czerwca 1996 r.) oraz funkcji

ustrojowo-procesowych, jakie Sąd Najwyższy (sąd kasacyjny) spełnia w systemie

apelacyjno-kasacyjnym, szczególnie po zmianach dokonanych w latach 2000 i

2004. Z zagadnieniem tym wiąże się także problematyka instancyjności

postępowania w kontekście konstytucyjnym (art. 176 ust. 1 Konstytucji).

Wyjaśnienia wymaga również użyte w art. 91 i 117 § 4 k.p.c. oraz w art. 105 ustawy

z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167,

poz. 1398 ze zm. – dalej: „u.k.s.c.” lub „ustawa o kosztach sądowych”) pojęcie

„sprawa”, w której pełnomocnik procesowy podejmuje czynności procesowe, a

strona uzyskuje zwolnienie od kosztów sądowych.

1. Problematyka instancyjności postępowania sądowego w sprawach

cywilnych wynika z obowiązującego standardu konstytucyjnego (art. 176 ust. 1 i art.

78 Konstytucji), a także z całokształtu unormowań kodeksu postępowania

cywilnego, w których mówi się o „sądzie pierwszej lub drugiej instancji”, o „sądzie

wyższej instancji”, o „sądzie wyższego rzędu” względnie „sądzie równorzędnym”, a

także o „sądzie przełożonym”. Analizując formułowane w piśmiennictwie definicje

instancyjności – pominąwszy problem tzw. instancji poziomej (rozpoznanie środków

odwoławczych przez sąd tego samego szczebla) – należy zauważyć, że z punktu

widzenia problematyki objętej zagadnieniem prawnym przedstawionym do

rozstrzygnięcia istotne jest prezentowane w doktrynie stwierdzenie, iż konstytucyjną

zasadę co najmniej dwuinstancyjnego postępowania sądowego należy stosować

jedynie do orzeczeń wydawanych przez sądy pierwszej instancji, rozstrzygających

sprawę rozumianą jako przedmiot postępowania, dla którego postępowanie cywilne

zostało wszczęte. Mając to na względzie oraz biorąc pod uwagę istotę przepisów

Konstytucji dotyczących instancyjności należy dojść do wniosku, że w cywilnym

postępowaniu sądowym polega ona na dwukrotnym rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu

przez dwa różne sądy tej samej sprawy, której zakres wyznaczony został treścią

zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego,

rozporządzeń Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Prawo upadłościowe i prawo

o postępowaniu układowym, kodeksu postępowania administracyjnego, ustawy o

kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr

43, poz. 189) wprowadzono nowy model środków odwoławczych, oparty na dwóch

zwykłych środkach prawnych przysługujących stronom w toku instancji – apelacji i

kasacji. Wzorem kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r., kasacja, stanowiąc

połączenie tego środka z rewizją, odbiegała od kasacji tradycyjnej, będącej od

początku swego istnienia nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, stanowiącym

narzędzie kontroli prawomocnych orzeczeń wydawanych przez sądy meriti. System

dwuinstancyjny zastąpiony został systemem trójinstancyjnym, w którym Sądowi

Najwyższemu przyznana została rola sądu trzeciej instancji. Kasacja więc, będąc –

obok apelacji i zażalenia – środkiem odwoławczym, dostępnym w toku instancji,

przysługującym od orzeczeń nieprawomocnych, była zwyczajnym środkiem

zaskarżenia.

Po zmianach wprowadzonych ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. o zmianie ustawy

– Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 172,

poz. 1804) oraz ustawą z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks

postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych

(Dz.U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98), kasacja zastąpiona została skargą kasacyjną,

zbliżoną do dogmatycznego wzorca, stanowiącą nadzwyczajny środek zaskarżenia.

W następstwie tych zmian postępowanie kasacyjne utraciło charakter postępowania

w trzeciej instancji, a skarga kasacyjna wnoszona poza tokiem instancji stała się

instrumentem kontroli zgodności z prawem prawomocnych orzeczeń wydawanych

przez sądy powszechne, a tym samym legalności działania tych sądów. W tej

sytuacji jest oczywiste, że cel i przedmiot postępowania przed Sądem Najwyższym

jest inny niż przedmiot i cel postępowania przed sądem powszechnym. Sąd

Najwyższy, będący w ujęciu konstytucyjnym sądem szczególnym (art. 175

Konstytucji), sprawującym nadzór nad działalnością sądów powszechnych w

zakresie orzekania (art. 183 ust. 1 Konstytucji), nie rozstrzyga sprawy ani nie

osądza osób oraz zgłaszanych przez nie roszczeń, lecz – w zakresie określonym

przez skarżącego – wyłącznie kontroluje legalność zaskarżonego orzeczenia. Tej

oceny nie zmienia oczywiście art. 39816 k.p.c., umożliwiający Sądowi Najwyższemu

w określonych okolicznościach wydanie orzeczenia co do istoty sprawy, który jest

przepisem wyjątkowym, podyktowanym tradycją oraz względami ekonomii

procesowej.

2. Używany w kodeksie postępowania cywilnego oraz w języku prawniczym

termin „sprawa” ma kilka znaczeń. Na potrzeby rozważań koniecznych do

rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego niezbędne jest objaśnienie

terminu „sprawa” występującego w art. 91 i 117 § 4 k.p.c. oraz w art. 105 u.k.s.c.

Bez wątpienia chodzi tu o „sprawę” w znaczeniu technicznoprocesowym; w tym

sensie stanowi ją – jak powszechnie przyjmuje się w nauce prawa – zespół

czynności procesowych stron i sądu rozpoczętych wniesieniem pozwu (wniosku),

podejmowanych w celu merytorycznego rozstrzygnięcia o zasadności żądania

objętego treścią pozwu (wniosku), a więc w zasadzie zakończonych wydaniem

prawomocnego wyroku (postanowienia co do istoty sprawy). Orzeczenie takie ma

moc wiążącą wobec stron, sądów, organów administracyjnych, trybunałów, innych

organów państwowych, a nawet osób z poza kręgu stron postępowania (art. 365 §

1 k.p.c.). Uzyskanie przez orzeczenie rozstrzygające istotę sprawy przymiotu

prawomocności oznacza zakończenie sprawy poddanej pod osąd (por. np.

uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6

października 2000 r., III CZP 31/00, OSNC 2001, nr 2, poz. 22). W konsekwencji, z

chwilą uprawomocnienia się tego orzeczenia dochodzi także do spełnienia się celu

zwolnienia od kosztów sądowych udzielonego stronie w fazie rozpoznawczej oraz

wyczerpania kompetencji pełnomocnika procesowego strony.

3. W kodeksie postępowania cywilnego oraz w ustawie o kosztach sądowych

nie ma regulacji, z których można wywieść skuteczność sądowego zwolnienia od

kosztów także w postępowaniach wywołanych wniesieniem nadzwyczajnych

środków zaskarżenia. Postępowanie w przedmiocie zwolnienia od kosztów

sądowych może być wszczęte jako pomocnicze – przed wytoczeniem powództwa

(złożeniem wniosku w postępowaniu nieprocesowym) – lub jako wpadkowe, w toku

sprawy. Bez względu na to, czy ma ono charakter postępowania pomocniczego czy

wpadkowego, zawsze wszczynane jest na potrzeby postępowania w sprawie i pełni

w nim służebną rolę.

Przepisy ustawy o kosztach sądowych pośrednio zakreślają ramy czasowe

zwolnienia od kosztów, które można ustalić także uwzględniając cel i charakter

instytucji zwolnienia od kosztów. Z przepisów tych wynika, że zwolnienie od

kosztów przyznawane jest na potrzeby konkretnej sprawy i ma charakter

tymczasowy. Kwestia kosztów sądowych, których strona nie miała obowiązku

uiścić, zostaje ostatecznie „załatwiona” w orzeczeniu kończącym sprawę w

instancji, przez ich rozliczenie zgodnie z regułami wskazanymi w art. 113 u.k.s.c.

Orzeczenie merytoryczne kończące postępowanie w sprawie koncentruje w sobie

wyniki całego poprzedzającego je postępowania, stanowiąc wypadkową wszystkich

czynności procesowych. Należy do nich zaliczyć także przyznanie zwolnienia od

kosztów sądowych, które pochłonięte zostaje przez uprawomocnienie się

orzeczenia rozstrzygającego istotę sprawy. Wraz z uprawomocnieniem się

orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, co jest równoznaczne z jej

zakończeniem, odpada cel przyznania zwolnienia od obowiązku ponoszenia

kosztów sądowych. Innymi słowy, rozstrzygnięcie o kosztach w wyroku powoduje

bezprzedmiotowość udzielonego zwolnienia, chyba że z przepisu szczególnego,

mającego charakter wyjątkowy, wynika, że zwolnienie to – ze względów, które

ustawodawca uznaje za uzasadnione – działa także w innych, samodzielnych

fazach postępowania.

Takim przepisem szczególnym jest art. 771 k.p.c., który jednak nie może

stanowić argumentu na rzecz tezy, że zwolnieniem od kosztów objęte jest także

postępowanie kasacyjne. Teza ta pozostaje w jaskrawej kolizji z charakterem

postępowania kasacyjnego, a ponadto oparta jest na niemożliwym do

zaakceptowania założeniu, że postępowanie kasacyjne, będąc prostą kontynuacją

postępowania rozpoznawczego, toczy się w sprawie, w której udzielono zwolnienia

od kosztów. Jest ona sprzeczna nie tylko z ustrojową i procesową funkcją Sądu

Najwyższego, niebędącego sądem orzekającym „w toku instancji”, ale także

fundamentalnymi zasadami systemu apelacyjno-kasacyjnego. Przepis art. 771

k.p.c., jako szczególny, potwierdza regułę, że zwolnienie od kosztów sądowych

udzielone stronie w postępowaniu rozpoznawczym jest skuteczne do chwili

uprawomocnienia się orzeczenia, a zawarte w nim rozwiązanie usprawiedliwione

jest istotą i celem postępowania egzekucyjnego. Postępowanie egzekucyjne – w

przeciwieństwie do postępowania kasacyjnego – nie ma charakteru

nadzwyczajnego, lecz jest naturalnym następstwem oraz dopełnieniem

postępowania rozpoznawczego. Okoliczność, że postępowanie egzekucyjne bywa

niekiedy wszczynane dopiero po zakończeniu postępowania kasacyjnego, nie ma

żadnego znaczenia i nie może stanowić argumentu na rzecz tezy, iż

uregulowaniem, o którym mowa w art. 771 k.p.c., objęte jest także postępowanie

kasacyjne.

Przeciw rozciąganiu zwolnienia od kosztów przyznanego w postępowaniu

rozpoznawczym przed sądem powszechnym na postępowanie kasacyjne

przemawia także wyjątkowy charakter zwolnienia, będącego formą przejmowania

przez Skarb Państwa obowiązku strony. Nie bez znaczenia jest również fakt, że

nadzwyczajne środki prawne z reguły są wnoszone po upływie znacznego czasu od

chwili uzyskania zwolnienia, co wielokrotnie powoduje dezaktualizację przyczyn

usprawiedliwiających wniosek w tym przedmiocie.

Przedstawiony pogląd jest spójny systemowo z unormowaniem kodeksu

postępowania karnego w sprawach o odszkodowanie za niesłuszne skazanie,

tymczasowe aresztowanie lub zatrzymanie, a także przepisami ustawy z dnia 23

lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób

represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego

(Dz.U. Nr 34, poz. 149 – dalej: „ustawa z dnia 23 lutego 1991 r.”). W tych

postępowaniach, niezależnie od tego, czy są one wolne od kosztów z mocy ustawy

(art. 554 in fine i art. 527 § 2 i 3 k.p.k. oraz art. 13 ustawy z dnia 23 lutego 1991 r.),

czy też zwolnienia od kosztów sąd udzielił tymczasowo (art. 623 k.p.k.) lub trwale

(art. 624 § 1 k.p.k.), zgodnie przyjmuje się w doktrynie i judykaturze, że zwolnienie

działa do czasu prawomocnego zakończenia sprawy, a zatem nie rozciąga się na

postępowania wywołane kasacją i skargą o wznowienie.

Uregulowanie takie – jak podkreśla się w piśmiennictwie i orzecznictwie – ma

na celu powściąganie stron przed korzystaniem z nadzwyczajnego środka

zaskarżenia, niezależnie od tego, czy wnoszona kasacja jest zasadna. Rację tę

należy odnieść z jeszcze mocniejszym uzasadnieniem także do postępowania

cywilnego, w którym prawo do skargi kasacyjnej – służącej głównie ochronie

interesu publicznego przez zapewnienie jednolitości wykładni oraz wkład Sądu

Najwyższego w rozwój prawa i jurysprudencji (por. np. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC 2000, nr 7-8, poz. 147) –

jest względnie ograniczone (por. np. art. 3983 i 3989 k.p.c.).

Pogląd, że udzielone stronie zwolnienie od kosztów sądowych nie rozciąga się

na postępowanie kasacyjne uzasadniają także argumenty wynikające z wykładni

historycznej. Prawo ubogich przyznawane stronie na podstawie przepisów kodeksu

postępowania cywilnego z 1930 r. rozciągało się na postępowanie zabezpieczające

i egzekucyjne (art. 524 d.k.p.c.). W literaturze przyjmowano, że przepis ten miał

zastosowanie bez względu na okres, jaki upłynął między zakończeniem procesu a

wszczęciem egzekucji i podkreślono, że uzyskane w postępowaniu rozpoznawczym

prawo ubogich jest skuteczne w postępowaniu egzekucyjnym dopóty, dopóki go –

stosownie do art. 119 d.k.p.c. – wyraźnie nie cofnięto. Na podstawie art. 428 § 2

zdanie drugie d.k.p.c. strona zwolniona od opłat sądowych nie miała obowiązku

złożenia kaucji kasacyjnej, ustanowionej w celu zredukowanie liczby skarg

kasacyjnych i zapobieżenia przeciążeniu Sądu Najwyższego skargami

bezzasadnymi lub wnoszonymi pochopnie. Obok zatem art. 524 d.k.p.c., który nie

mógł – jak obecnie art. 771 k.p.c. – odnosić skutku na obszarze postępowania

kasacyjnego, ówczesny ustawodawca udzielił zwolnienia od obowiązku uiszczenia

kaucji kasacyjnej na podstawie szczególnego przepisu, tj. art. 428 § 2 zdanie drugie

d.k.p.c. Współczesny ustawodawca takiego przepisu nie wprowadził, uznając, że

instytucja sądowego zwolnienia od opłaty kasacyjnej gwarantuje pełną i właściwą

ocenę kwestii, czy na etapie postępowania mającego charakter nadzwyczajny, z

reguły odległego od chwili uzyskanego zwolnienia w postępowaniu przed sądem

pierwszej lub drugiej instancji, strona powinna korzystać ze zwolnienia.

Z przytoczonych względów należy uznać, że zwolnienie strony od kosztów

sądowych w sprawie przyznane w postępowaniu przed sądem powszechnym –

obejmujące postępowanie kasacyjne w modelu obowiązującym do dnia 6 lutego

2005 r., tj. do chwili wejścia w życie ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. – nie dotyczy

postępowania kasacyjnego inicjowanego skargą kasacyjną, będącą

nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia orzeczenia prawomocnego, wnoszonym

poza tokiem instancji.

4. Źródłem rozbieżnych poglądów doktryny oraz niejednolitej praktyki sądowej

dotyczącej stosowania art. 91 k.p.c., określającego zakres pełnomocnictwa

procesowego, jest – podobnie jak w wypadku oceny zakresu obowiązywania

zwolnienia od kosztów sądowych – różne pojmowanie terminu „sprawa”, a także

odmienne zapatrywania na charakter i istotę środków prawnych, spośród których w

art. 91 k.p.c. wymieniono tylko skargę o wznowienie postępowania.

Odwołując się do przedstawionej już definicji „sprawy” należy przyjąć jako

zasadę, że skoro pojęcie sprawy jako zespołu czynności procesowych stron i sądu

rozciąga się między wniesieniem pozwu (wniosku) a uprawomocnieniem się

orzeczenia co do istoty lub w inny sposób kończącego postępowanie, to do zakresu

pełnomocnictwa procesowego – którym zgodnie z art. 91 pkt 1 in principio k.p.c.

objęte są „wszystkie łączące się ze sprawą czynności procesowe” – nie wchodzą

czynności procesowe podejmowane po uprawomocnieniu się orzeczenia, a ściślej –

czynności dotyczące postępowania, które może się toczyć po uprawomocnieniu się

orzeczenia. Oczywiście, samo uprawomocnienie się orzeczenia kończącego

postępowania w sprawie nie stanowi przeszkody, aby ustanowiony w niej

pełnomocnik podejmował skutecznie działania związane z fazami postępowania,

poprzedzającymi uprawomocnienie się orzeczenia kończącego postępowanie jako

całość. Dopuszczalne, mieszczące się z mocy samego prawa w zakresie

pełnomocnictwa procesowego, jest zatem dokonywanie czynności przez

umocowanego w sprawie pełnomocnika – w sensie czasowym – już po

uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, ale – w

sensie merytorycznym – dotyczących wcześniejszych jego faz. Przykładowo,

pełnomocnik może w ramach umocowania określonego w art. 91 k.p.c. złożyć już

po prawomocnym zakończeniu sprawy wniosek o wydanie odpisu wcześniej

wydanego orzeczenia, wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia albo

wniosek o przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej itp.

W art. 91 k.p.c. przewidziano jeden wyjątek od zasady, że do zakresu

pełnomocnictwa procesowego nie wchodzą czynności procesowe podejmowane po

uprawomocnieniu się orzeczenia w znaczeniu wyżej opisanym; zakresem

pełnomocnictwa objęta została skarga o wznowienie postępowania. Takie

uregulowanie jest zrozumiałe i uzasadnione ze względu na istotę i charakter tego

środka prawnego. Zgodnie z art. art. 399 § 1 k.p.c., skargą objęte jest żądanie

wznowienia postępowania, które zakończyło się prawomocnym wyrokiem. Skarga o

wznowienie postępowania, nie mając charakterystycznych dla środków

odwoławczych cech suspensywności (art. 414 k.p.c.) i dewolutywności (art. 405

k.p.c.), nie może być zaliczana do środków odwoławczych. Brak tych cech czyni

nieprzydatną konstrukcję określającą wznowienie postępowania mianem

„nadzwyczajnego środka odwoławczego”. Nie jest też powództwem o

ukształtowanie prawa, gdyż skarga nie rozpoczyna nowego postępowania, ale

stanowi kontynuację procesu zakończonego prawomocnym wyrokiem. Skarga o

wznowienie postępowania jest środkiem nadzwyczajnym i wyjątkowym, mającym

cechy wspólne ze środkami odwoławczymi oraz cechy odrębne, zbliżające ją do

samodzielnych powództw. Wznowienie polega na ponownym rozpoznaniu i

rozstrzygnięciu sprawy zakończonej prawomocnym orzeczeniem co do istoty

sprawy, jeżeli zachodzą przyczyny oznaczone w ustawie.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego w okresie obowiązywania kodeksu

postępowania cywilnego z 1930 r., a nawet wcześniej, prezentowany był pogląd, że

postępowanie wszczęte na skutek skargi o wznowienie jest dalszym ciągiem sporu

głównego, zapoczątkowanego pozwem, i stanowi dalsze stadium tego

postępowania; spór wraca do tego stanu, w którym istniał przed wydaniem

prawomocnego wyroku. Sąd Najwyższy uznawał więc, że postępowanie wszczęte

na skutek skargi o wznowienie jest dalszym ciągiem postępowania głównego (por.

np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 1928 r., III. Rw. 1129/27,

„Przegląd Sądowy” 1928, poz. 757, z dnia 29 maja 1930 r., Rw. 944/29, "Ruch

Prawniczy Ekonomiczny i Socjologiczny" 1931, nr 2, s. 518, z dnia 17 października

1934 r., C.I. 811/34, Zb.Urz. 1935, poz. 226, z dnia 8 listopada 1935 r., C.II.

1284/35, Zb.Urz. 1936, poz. 208 lub z dnia 19 stycznia 1937 r., C.II. 1803/37,

„Przegląd Sądowy” 1938, nr 3, poz. 450).

Skoro skarga o wznowienie postępowania nie nosi wyłącznie cechy

charakterystycznej dla środków zaskarżenia, jaką jest uchylenie albo zmiana

orzeczenia sądowego, ani nie jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, takim jak

skarga kasacyjna, której celem jest wyłącznie uchylenie lub wyjątkowo zmiana

prawomocnego orzeczenia, to należy ją kwalifikować jako szczególny środek

prawny, w którym tkwią zarówno elementy środka zaskarżenia, jak i powództwa.

Skarga o wznowienie postępowania, jak każdy środek zaskarżenia, skierowana jest

przeciwko orzeczeniu, zmierza jednak – podobnie jak powództwo – do ponownego

rozpoznania sprawy według zasad obowiązujących w postępowaniu przed sądem

pierwszej instancji także wtedy, gdy zaskarżone zostało orzeczenie sądów różnych

instancji (art. 405-406 k.p.c.). Skarga o wznowienie jest więc środkiem prawnym o

charakterze opozycyjnym i reparacyjnym, wnoszonym w celu reasumpcji wadliwego

procesu i zastąpienia zapadłego orzeczenia orzeczeniem nowym, natomiast skarga

kasacyjna jest środkiem o charakterze wyłącznie kontrolnym. Uwagi te można

odpowiednio odnieść do skargi o wznowienie przewidzianej w art. 399 § 2 i art. 416 1

k.p.c.

W tym tkwi przyczyna wymienienia w art. 91 k.p.c. skargi o wznowienie

postępowania jako czynności „łączącej się ze sprawą”. Ustawodawca wyszczególnił

ją, a więc wzmocnił znaczeniowe oddziaływanie tego przepisu także dlatego, że

charakter skargi jest dogmatycznie skomplikowany, w związku z czym same zabiegi

interpretacyjne mogłyby nie gwarantować właściwego odczytania zamierzenia

ustawodawcy. Z tych samych względów ustawodawca wymienił w art. 91 k.p.c.

powództwo wzajemne oraz interwencję główną przeciwko mocodawcy; wymienienie

tych czynności uzasadnia także fakt, że mogą one być podjęte zarówno w

rozpoznawanej sprawie, jak i w sprawie odrębnej.

W tej sytuacji powtarzające się w orzecznictwie stwierdzenie, że wymienienie

w art. 91 k.p.c. skargi o wznowienie postępowania należy tłumaczyć szczególną

naturą tego środka prawnego, a ewentualne jej pominięcie mogłoby zrodzić

wątpliwość, czy jest to czynność „łącząca się ze sprawą”, nie osłabia więc – jak

nieprzekonująco przyjęto w postanowieniach Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia

2006 r., III CZ 13/06, z dnia 23 stycznia 2007 r., III CZ 3/07, oraz z dnia 14 marca

2007 r., I CZ 5/07 – lecz przeciwnie, wzmacnia tezę, iż czynnościami procesowymi

„łączącymi się ze sprawą” nie są objęte czynności związane z nadzwyczajnymi

środkami prawnymi przysługującymi od prawomocnych orzeczeń, w tym ze skargą

kasacyjną. Innymi słowy, skarga o wznowienie postępowania wymieniona została w

tym przepisie dlatego, aby nie było wątpliwości, że jest czynnością „łącząca się ze

sprawą”, mimo że skierowana jest przeciwko orzeczeniu, które stało się

prawomocne.

Wykładnia art. 91 pkt 1 k.p.c. nie może odbiegać od celu pełnomocnictwa

procesowego, którym jest umocowanie do dokonywania wszelkich czynności

procesowych służących rozpoznaniu sprawy (verba legis – łączących się ze

sprawą). Wątpliwość, że sformułowanie „łączących się ze sprawą czynności

procesowych” wskazuje na objęcie zakresem pełnomocnictwa procesowego także

łączących się ze sprawą czynności po jej zakończeniu (po uprawomocnieniu się

orzeczenia rozstrzygającego sprawę co do istoty), ustępuje, gdy się zważy, że

skoro ustawodawca nie wymienił czynności procesowych objętych umocowaniem

wynikającym z pełnomocnictwa procesowego, wskazując, że są to „wszystkie

łączące się ze sprawą czynności procesowe”, to z logicznego punktu widzenia nie

może ulegać wątpliwości, iż chodzi o czynności podejmowane w rozpoznawanej

sprawie, nie zaś pozostające jedynie w związku z tą sprawą. Inne rozumienie

prowadzi do niemożliwego do zaakceptowania wniosku, że zakresem

pełnomocnictwa objęte są tylko czynności mające związek ze sprawą, nie zaś

podejmowane w sprawie, w celu jej merytorycznego rozpoznania.

Zakresem pełnomocnictwa ze zrozumiałych względów objęte zostały także

wszelkie czynności dotyczące zabezpieczenia (art. 91 pkt 2 k.p.c.). Zabezpieczenie

może zostać udzielone przed wszczęciem postępowania w sprawie lub w jego toku.

Postępowanie zabezpieczające jest postępowaniem pomocniczym, zmierzającym w

sposób pośredni – przez udzielenie natychmiastowej i tymczasowej ochrony

prawnej – do realizacji celu postępowania w sprawie. W sposób nierozerwalny

wiąże się ono z postępowaniem w sprawie, z tego więc względu ustawodawca objął

zakresem pełnomocnictwa także czynności dotyczące zabezpieczenia. Zrozumiałe i

uzasadnione jest również rozszerzenie pełnomocnictwa na wszelkie czynności

dotyczące egzekucji, a więc podejmowane po rozpoznaniu sprawy. Przyczyny

takiego uregulowania są identyczne, jak w przypadku rozwiązania przyjętego w art.

771 k.p.c.

Zajmując stanowisko, że w pojęciu czynności procesowych „łączących się ze

sprawą” mieszczą się także nadzwyczajne środki zaskarżenia rozpoznawane poza

strukturą sądów powszechnych, należałoby uznać, że zakresem pełnomocnictwa

objęta jest skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego

orzeczenia. Skarga ta, przewidziana w art. 4241 i nast. k.p.c. jest szczególnym

(swoistym) nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, a jej podobieństwo ze skargą

kasacyjną – mimo różnic celu i funkcji – jest zgodnie podnoszone w doktrynie i

judykaturze. Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 23 listopada

2005 r., zasadzie prawnej, III BZP 2/05 (OSNC 2006, nr 3, poz. 41) – określając

granice podmiotowe postępowania wywołanego wniesieniem skargi – stwierdził, że

postępowanie wszczęte skargą toczy się z udziałem tylko stron procesu lub

uczestników postępowania nieprocesowego, w którym wydane zostało zaskarżone

orzeczenie i jest kontynuacją tego postępowania. Przyjmując, że Skarb Państwa nie

jest stroną w sprawie toczącej się na skutek jej wniesienia, Sąd Najwyższy w

sposób niewątpliwy kwalifikował tę sprawę – w technicznoprocesowym znaczeniu –

jako sprawę odrębną. Skoro więc celem postępowania wywołanego wniesieniem

zarówno skargi kasacyjnej, jak i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem

prawomocnego orzeczenia, jest wyłącznie kontrola legalności orzeczenia, nie zaś

rozpoznanie sprawy, w której zostało ono wydane, to – jak trafnie podkreśla się w

piśmiennictwie i judykaturze – jakkolwiek wniesienie tych skarg zaczyna

postępowanie będące kontynuacją postępowania zakończonego przez sądy

powszechne, to jednak w znaczeniu technicznoprocesowym wszczyna nową

sprawę (por. np. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca

2005 r., V CNP 19/05, nie publ.).

Podobnie traktowane było postępowanie wywołane wniesieniem rewizji

nadzwyczajnej od prawomocnego orzeczenia. W piśmiennictwie podnoszono, że

orzeczenie wydane w postępowaniu wszczętym rewizją nadzwyczajną, a więc po

uprawomocnieniu się orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej lub drugiej

instancji, zapadało nie „w toku sprawy”, lecz w „innej sprawie”. Sprawa zainicjowana

rewizją nadzwyczajną, tocząca się przed Sądem Najwyższym, była zatem także w

ówczesnym rozumieniu traktowana jako inna sprawa niż sprawa tocząca się

wcześniej przed sądami powszechnymi (por. m.in. glosy do wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 12 września 1990 r., I PRN 42/90, OSP 1991, nr 7-8, poz. 165).

Stanowisko to znajdowało oparcie także w treści art. 91 k.p.c., który wśród

czynności objętych umocowaniem wynikającym z pełnomocnictwa procesowego

dodatkowo wymieniał podanie o złożenie rewizji nadzwyczajnej i występowanie w

postępowaniu wywołanym jej wniesieniem. Obecnie art. 91 k.p.c. nie wymienia

skargi kasacyjnej.

Za przyjętą wykładnią przemawia także konieczność spełnienia szczególnych

wymagań formalnych i merytorycznych skargi kasacyjnej, co w praktyce prowadzi

do specjalizacji profesjonalnych pełnomocników w tym zakresie.

W tej sytuacji, w świetle wywodów dotyczących instancyjności, pojęcia

„sprawy”, istoty postępowania kasacyjnego oraz ustrojowej pozycji i funkcji Sądu

Najwyższego, rozstrzygnięcie obu przedstawionych zagadnień we wskazanym w

uchwale kierunku jest w pełni uzasadnione.

5. Rozstrzygnięcie zagadnień przedstawionych przez Pierwszego Prezesa

Sądu Najwyższego ma bardzo istotne znaczenie dla przebiegu postępowań oraz

ochrony interesów stron. Szczególnego znaczenia nabiera w tym wypadku także

jednolitość interpretacji oraz praktyki sądowej. Z tego względu Sąd Najwyższy dążył

do przyjęcia przejrzystego i jednoznacznego rozwiązania wyłaniających się

problemów, starając się o pełne zachowanie gwarancji procesowych stron, a także

o poszanowanie porządku ustrojowego, pozycji Sądu Najwyższego oraz ładu

procesowego, opartego m.in. na wyraźnym rozgraniczeniu zwyczajnych i

nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Uchwała, jednolicie rozstrzygająca obie

przedstawione przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego kwestie i

wyposażona w moc zasady prawnej (art. 61 § 6 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r.

o Sądzie Najwyższym), w sposób jednoznaczny usuwa dotychczasową chwiejność

praktyki oraz wątpliwości interpretacyjne. Spełnia tym samym także postulat

przejrzystości przebiegu postępowania oraz podejmowanych w jego ramach

czynności procesowych. Wbrew obawom wyrażanym w niektórych powołanych

orzeczeniach, przyjęte rozwiązanie nie komplikuje postępowania, nie pogarsza

sytuacji stron ani nie obniża skuteczności realizacji ich praw. Nie ma przeszkód, aby

strony już we wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych w sprawie domagały się

zwolnienia także od kosztów należnych w postępowaniu kasacyjnym, ani tym

bardziej by na początku postępowania (w pierwszym pełnomocnictwie) udzielały

umocowania także do wniesienia skargi kasacyjnej i występowania w postępowaniu

kasacyjnym. Względy celowości mogą także przemawiać za tym, by strona w

postępowaniu kasacyjnym korzystała z usług innego pełnomocnika,

wyspecjalizowanego we wnoszeniu nadzwyczajnych środków zaskarżenia.

Należy podnieść, że wykładnia przyjęta w uchwale nie ogranicza prawa do

sądu. Przepis art. 45 ust. 1 Konstytucji zapewniający każdemu prawo dostępu do

sądu gwarancji tej nie łączy z postępowaniem kasacyjnym, „prawo do kasacji” nie

ma bowiem charakteru prawa wynikającego z uregulowań Konstytucji, na co

wielokrotnie zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny (por. np. wyroki z dnia 10 lipca

2000 r., SK 12/99, OTK Zb.Urz. 2000, nr 5, poz. 143, oraz wyrok z dnia 6

października 2004 r., SK 23/02, OTK-A Zb.Urz. 2004, nr 9, poz. 89).

Dążąc do umocnienia oddziaływania podjętej uchwały oraz ujednolicenia

praktyki, a także do uniknięcia komplikacji, które mogłyby nastąpić na skutek

stosowania uchwały jako argumentu przy wnoszeniu skarg o wznowienie

postępowania zakończonego prawomocnymi orzeczeniami opartymi na wykładni

odmiennej niż w niej zastosowana, Sąd Najwyższy rozważył także zakres jej

związania – jako zasady prawnej – w czasie.

Podstawę do tych rozważań daje głoszony w literaturze oraz orzecznictwie

Trybunału Konstytucyjnego pogląd, że gdy występowały rozbieżności

interpretacyjne w praktyce funkcjonowania prawa – w zachowaniach podmiotów

zobowiązanych do przestrzegania norm prawnych oraz w działaniach organów

powołanych do ich stosowania – istnieje możliwość ograniczenia wstecznego

stosowania ustalonej interpretacji przepisu (uchwała Trybunału Konstytucyjnego z

dnia 7 marca 1995 r., W 9/94, OTK Zb.Urz. 1995, nr 1 poz. 20). Do rozważań tych

skłania także wnikliwa, zasługująca w pełni na akceptację, analiza dokonana przez

sędziów Sądu Najwyższego w uzasadnieniach zdań odrębnych do uchwały pełnego

składu Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2007 r., BSA I-4110-5/07 (OSNC

2008, nr 4, poz. 42).

Z tych względów Sąd Najwyższy stwierdza, że dokonana w uchwale

wykładnia ma zastosowanie na przyszłość, od dnia jej podjęcia.

Zdanie odrębne sędzi Sądu Najwyższego Teresy Flemming-Kuleszy do

uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2008 r.,

III CZP 142/07

Nie zgadzam się z treścią uchwały podjętej 5 czerwca 2008 r. przez skład

powiększony Sądu Najwyższego w obu jej punktach. Nie podzielam założeń,

wywodu i konkluzji przedstawionych w uzasadnieniu uchwały. W mojej ocenie, Sąd

Najwyższy nie rozważył też dostatecznie konsekwencji prawnych i faktycznych

przyjętych rozwiązań.

1. Punkt wyjścia rozważań przedstawionych zagadnień prawnych stanowi

pojęcie sprawy, w której udzielone zostało zwolnienie od kosztów sądowych (jeżeli

z postanowienia sądu nie wynika ograniczenie do pewnej fazy postępowania) i w

której udzielone zostało pełnomocnictwo procesowe (jeżeli z treści pełnomocnictwa

nie wynika ograniczenie do poszczególnych czynności lub stadiów postępowania).

W uzasadnieniu uchwały przyjmuje się na wstępie rozważań, że przez sprawę

należy rozumieć „przedmiot postępowania, dla którego postępowanie cywilne

zostało wszczęte”. Nie sprzeciwiając się temu rozumieniu uważam, że pod

pojęciem sprawy, w której udzielono zwolnienia od kosztów lub ustanowiono

pełnomocnika, należy rozumieć rozpoznawanie w postępowaniu cywilnym

zgłoszonego roszczenia, z czym związane jest rozważanie wszystkich kwestii

prowadzących do rozstrzygnięcia o przedstawionych pod osąd prawach i

obowiązkach. W ujęciu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2000 r.,

III CZP 31/00 (OSNC 2001, nr 2, poz. 22), sprawą jest poddany rozstrzygnięciu

sądu stosunek prawny regulowany przepisami prawa materialnego.

W takim rozumieniu użyte zostało pojęcie sprawy w art. 2 k.p.c., zgodnie z

którym, do rozpoznawania spraw cywilnych obok sądów powszechnych powołany

jest Sąd Najwyższy. W rozważaniach przedstawionych w uzasadnieniu uchwały z

dnia 5 czerwca 2008 r. skład siedmiu sędziów posłużył się pojęciem sprawy „w

znaczeniu technicznoprocesowym”. W tym znaczeniu, jak podano, sprawa stanowi

zespół czynności procesowych stron i sądu rozpoczętych wniesieniem pozwu

(wniosku) podejmowanych w celu merytorycznego rozstrzygnięcia o zasadności

żądania objętego treścią pozwu (wniosku). Sąd Najwyższy nie wyjaśnił, z jakiego

powodu przyjmuje, że pojęcie sprawy w tym („technicznoprocesowym”) znaczeniu

występuje „bez wątpienia” w przepisach art. 91 i 117 § 4 k.p.c. oraz art.105 u.k.s.c.

Gdyby nawet zgodzić się z tym stwierdzeniem nie można uznać za przekonującą

wyprowadzaną z niego tezę, że uzyskanie przez orzeczenie rozstrzygające istotę

sprawy przymiotu prawomocności oznacza zakończenie sprawy w tym znaczeniu, a

w konsekwencji „dochodzi do spełnienia się celu zwolnienia od kosztów sądowych

udzielonego stronie w fazie rozpoznawczej oraz wyczerpania kompetencji

pełnomocnika procesowego strony”.

Prawomocność orzeczenia nie zawsze powoduje zakończenia postępowania

w sprawie. Pamiętać należy, że prawomocne stają się nie tylko orzeczenia sądu

drugiej instancji. Orzeczenie sądu pierwszej instancji może również uprawomocnić

się, a następnie postępowanie może toczyć się nadal przed sądem powszechnym,

na przykład na skutek przywrócenia terminu do wniesienia nienadzwyczajnego

środka zaskarżenia (apelacji, sprzeciwu od wyroku zaocznego). Nie można

zasadnie utrzymywać, że w takim przypadku postępowanie, po skutecznym – mimo

uprawomocnienia się orzeczenia - wniesieniu środka zaskarżenia, toczy się w innej

sprawie, w której należy ponownie ubiegać się o zwolnienie od kosztów sądowych

lub ponownie ustanawiać pełnomocnika. Po uprawomocnieniu się orzeczenia, poza

czynnościami związanymi z jego wykonaniem, podejmowane są przez sąd i strony

różnorodne czynności polegające nie tylko na składaniu wniosków o doręczenie

orzeczenia i jego uzasadnienia, ale też na prostowaniu orzeczenia, jego wykładni

lub uzupełnieniu. Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że te czynności sądu i

stron podejmowane są w innej sprawie, chociaż mogą doprowadzić do zmiany

(treści lub rozumienia) albo uzupełnienia orzeczenia, które uzyskało wcześniej

walor prawomocności.

Reasumując, uważam, że żadna, wyprowadzona z przepisów kodeksu

postępowania cywilnego definicja sprawy nie uzasadnia tezy, że prawomocność

zapadłego merytorycznego orzeczenia powoduje niejako automatycznie upadek

udzielonego przez sąd zwolnienia od kosztów sądowych („ w sprawie”, bez

oddzielnego wymienienia postępowania kasacyjnego) oraz wygaśnięcie

kompetencji pełnomocnika (ustanowionego „ w sprawie” bez oddzielnego

wymienienia uprawnienia do wniesienia skargi kasacyjnej i zastępowania strony w

postępowaniu kasacyjnym).

2. Nie ma też przekonujących przesłanek dla przyjmowania, że Sąd

Najwyższy rozpoznaje w postępowaniu kasacyjnym inną sprawę niż ta, w której

zapadło prawomocne orzeczenie zaskarżone skargą kasacyjną. Skarga kasacyjna

jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia przysługującym od prawomocnego

orzeczenia. Nie wynika z tego jednakże, że postępowanie wywołane jej

wniesieniem toczy się w innej sprawie. Skarga kasacyjna nie inicjuje nowej sprawy.

Ze szczególnej roli Sądu Najwyższego w konstytucyjnym systemie władzy

sądowniczej ani ze szczególnego charakteru skargi kasacyjnej nie można

wyprowadzić wniosku o tym, że w postępowaniu kasacyjnym Sąd Najwyższy nie

rozpoznaje sprawy, tej samej sprawy, w której zapadło prawomocne orzeczenie.

Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym może orzec co do istoty sprawy (art.

39816 k.p.c.) i nie jest w tym skrępowany treścią zapadłych w dotychczasowym

postępowaniu orzeczeń (może na przykład uwzględnić powództwo mimo jego

oddalenia przez sąd pierwszej instancji i oddalenia apelacji powoda).

Poza rozważaniami Sądu Najwyższego, które legły u podstaw uchwały z dnia

5 czerwca 2008 r., znalazła się sytuacja powstała w wyniku uchylenia wyroku sądu

drugiej instancji (lub również poprzedzającego go wyroku sądu pierwszej instancji) i

przekazania „sprawy” do ponownego rozpoznania, opisana w art. 398 15 k.p.c.

Gdyby przyjąć tezę, że prawomocność orzeczenia oznacza zakończenie sprawy w

technicznoprocesowym rozumieniu, powstaje trudność w zaakceptowaniu sytuacji,

w której Sąd Najwyższy chociaż nie rozpoznawał sprawy, dokonał jej przekazania

do ponownego rozpoznania. Nie zostało też wyjaśnione, jak należy w tej sytuacji

określić ponownie toczone postępowanie. Czy mimo prawomocności zapadłego

uprzednio orzeczenia toczy się nadal (po przerwie przeznaczonej na postępowanie

kasacyjne) pierwotna sprawa, czy też na skutek orzeczenia Sądu Najwyższego

wszczynana jest nowa (druga lub trzecia) sprawa między tymi samymi stronami i o

tożsamym z prawomocnie rozstrzygniętym przedmiocie sporu. Te wątpliwości

powinny w mojej ocenie skłonić do przyjęcia, że toczy się ta sama sprawa w

znaczeniu technicznoprocesowym lub w znaczeniu istoty sporu zarówno przed jej

prawomocnym rozstrzygnięciem, w postępowaniu kasacyjnym, jak i po uchyleniu

orzeczenia i przekazaniu do ponownego rozpoznania. Nie zasługuje zatem na

aprobatę teza o zakończeniu sprawy na skutek uprawomocnienia się orzeczenia,

które to zakończenie miałoby uzasadniać pogląd o „pochłonięciu” przyznanego

zwolnienia od kosztów sądowych i „wyczerpanie kompetencji pełnomocnika

procesowego strony”.

3. Przechodząc do rozważania trafności przedstawionych motywów mających

uzasadnić udzieloną odpowiedź na pierwsze z przedstawionych zagadnień, trzeba

zauważyć, że nie można zaakceptować twierdzenia , iż „rozstrzygnięcie o kosztach

w wyroku powoduje bezprzedmiotowość udzielonego zwolnienia, chyba że z

przepisu szczególnego mającego charakter wyjątkowy, wynika, że zwolnienie to –

ze względów, które ustawodawca uznaje za uzasadnione – działa także w innych,

samodzielnych fazach postępowania”. O kosztach orzeka sąd w każdym orzeczeniu

kończącym postępowanie w instancji (art. 108 § 1 k.p.c.), co nie ma wpływu na

udzielone zwolnienie od kosztów sądowych w razie gdy nie było ono częściowe,

ograniczone do danej instancji. Zacytowana teza posłużyła do wywodu o braku

znaczenia (dla rozważanego zagadnienia zwolnienia od kosztów w postępowaniu

kasacyjnym) przepisu art. 771 k.p.c., w myśl którego przyznane w postępowaniu

rozpoznawczym zwolnienie od kosztów rozciąga się na postępowanie egzekucyjne.

Moim zdaniem uprawnione jest rozumowanie, które z treści art. 771 k.p.c.

wyprowadza wniosek potwierdzający twierdzenie o objęciu postępowania

kasacyjnego przez zwolnienie od kosztów sądowych udzielone „w sprawie” w

postępowaniu w pierwszej lub drugiej instancji bez ograniczenia do jednej lub

drugiej z nich. Skoro bowiem w myśl art. 771 k.p.c. zwolnienie rozciąga się na

postępowanie egzekucyjne, to tym bardzie rozciąga się na postępowanie

kasacyjne, które toczy się równolegle z postępowaniem egzekucyjnym lub

wcześniej. Postępowanie egzekucyjne może być bowiem uznane za fragment

postępowania „w sprawie” tylko w bardzo szerokim rozumieniu „sprawy”. Bez

unormowania z art. 771 k.p.c. rozciągnięcie udzielonego w postępowaniu

rozpoznawczym zwolnienia do kosztów sądowych na postępowanie egzekucyjne

byłoby zatem wątpliwe. Przepis art. 771 k.p.c. usuwa tę wątpliwość. Dopuszczenie

rozwiązania, zgodnie z którym całkowite zwolnienie udzielone „ w sprawie” w

postępowaniu w pierwszej lub drugiej instancji rozciąga się na postępowanie

egzekucyjne, a nie rozciąga się na toczące się równolegle lub wcześniej

postępowanie kasacyjne, jest nieracjonalne. Teza, że niezbędny byłby przepis

analogiczny do art. 771 k.p.c. w odniesieniu do postępowania kasacyjnego dla

udzielenia twierdzącej odpowiedzi na pierwsze z przedstawionych pytań wypływa

wyłącznie z niemożliwego do zaakceptowania założenia, że postępowanie

kasacyjne nie toczy się „ w sprawie”, w której udzielone zwolnienia, lecz w innej

sprawie.

Przedstawiony w uchwale pogląd prowadzi do nieuzasadnionego

zróżnicowania sytuacji osób zwolnionych od ponoszenia kosztów sądowych na

mocy ustawy i na mocy postanowienia sądu. Za niewłaściwe należy uznać

przedstawione w uzasadnieniu uchwały twierdzenie, że nadzwyczajne środki

prawne wnoszone są po upływie znacznego czasu od udzielenia zwolnienia, co

miałoby przemawiać za przeczącą odpowiedzią na pierwsze z pytań. Twierdzenie

to nie jest prawdziwe w odniesieniu do skargi kasacyjnej, do wniesienia której

obowiązuje dwumiesięczny termin od doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem. Sam

upływ czasu nie wywołuje zresztą żadnych skutków dla udzielonego przez sąd

zwolnienia od kosztów sądowych.

4. Dla uzasadnienia drugiej z tez podjętej uchwały Sąd Najwyższy sięgnął do

porównań skargi kasacyjnej z innymi nadzwyczajnym środkami odwoławczymi:

skargą o wznowienie postępowania i skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem

prawomocnego orzeczenia. Porównania te są zawodne i bynajmniej nie wspierają

przyjętego rozwiązania. Gdy chodzi o skargę o stwierdzenie niezgodności z

prawem prawomocnego orzeczenia, jest ona środkiem zaskarżenia tylko w tym

znaczeniu, że wszczyna postępowanie, w którym zaskarżone orzeczenie podlega

kontroli pod względem jego zgodności z prawem. Od skargi kasacyjnej różni ją

jednakże to, że uwzględnienie tej skargi – w przeciwieństwie do kasacyjnej – nie

może (poza nieistotnym wyjątkiem znanym poprzednio pod nazwą skargi w obronie

prawa, w którym to przypadku może dojść do uchylenia orzeczenia i odrzucenia

pozwu lub umorzenia postępowania) doprowadzić do zmiany prawomocnego

orzeczenia ani jego skutków. Celem tej skargi jest wyłącznie umożliwienie

dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa. Mimo to Sąd Najwyższy orzekł w

uchwale z dnia 23 listopada 2005 r., III BZP 2/05 (OSNP 2006 nr 7-8, poz. 106,

OSNC 2006, nr 3, poz. 41), mającej moc zasady prawnej, że postępowanie

wywołane wniesieniem tej skargi stanowi kontynuację postępowania zakończonego

prawomocnym wyrokiem. Tym bardziej należałoby zatem przyjąć, że postępowanie

wywołane wniesieniem skargi kasacyjnej stanowi taką kontynuację, a zatem

rozciąga się na nie udzielone zwolnienie od kosztów sądowych i jest ono objęte

pełnomocnictwem udzielonym w sprawie.

Natomiast wyeksponowane w uzasadnieniu uchwały porównania ze skargą o

wznowienie postępowania w kontekście rozważań drugiego zagadnienia wobec

wymienienia tej skargi w art. 91 k.p.c będącym przedmiotem wykładni, nie

prowadzą do żadnych przekonujących efektów, gdyż różnice między tą skargą a

kasacyjną są fundamentalne. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, że od

orzeczeń w przedmiocie skargi o wznowienie postępowania przysługują środki

zaskarżenia zwykłe i nadzwyczajne na ogólnych zasadach. Nie można zatem z

rozwiązań przyjętych w kodeksie postępowania cywilnego dla tej skargi

wyprowadzać istotnych wniosków dla drugiego z rozważanych zagadnień. Jeżeli

można by je dopuścić to z rezultatem przeciwnym do przyjętego. Skoro bowiem z

mocy wyraźnego uregulowania art. 91 pkt 1 k.p.c. udzielone pełnomocnictwo

obejmuje z mocy prawa postępowanie wywołane wniesieniem skargi o wznowienie

postępowania, a skarga ta - jak przyjmuje się w doktrynie – ma pewne cechy

pozwu, to tym bardziej przepis ten nie stoi na przeszkodzie objęciu postępowania

kasacyjnego udzielonym pełnomocnictwem, w sytuacji gdy skarga kasacyjna takich

cech nie ma.

5. Druga z tez uchwały pozostaje w mojej ocenie w sprzeczności z wynikami

językowej wykładni przepisu art. 91 k.p.c. W punkcie 1 tego przepisu wymieniono

„wszystkie łączące się ze sprawą” czynności procesowe „nie wyłączając” czynności

w nim dalej wymienionych, wśród których nie ma skargi kasacyjnej. Nie można

skutecznie bronić poglądu, że skarga kasacyjna nie łączy się ze sprawą. Natomiast

wyliczenie czynności w tym przepisie ma ewidentnie charakter przykładowy, skoro

użyte zostało wyrażenie „nie wyłączając”. Przyjęcie tezy, że skarga kasacyjna nie

łączy się ze sprawą w rozumieniu art. 91 k.p.c. jest bezpodstawne. Pojęcie

czynności „łączących się ze sprawą” wymaga wykładni, lecz nie budzi wątpliwości w

odniesieniu do skargi kasacyjnej. Przesądzenie, czy skarga o stwierdzenie

niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia łączy się ze sprawą w

rozumieniu art. 91 k.p.c., nie było zadaniem Sądu Najwyższego w tej sprawie. Jak

wyżej wspomniałam, z porównania trzech skarg stanowiących nadzwyczajne środki

zaskarżenia nie można wyprowadzić żadnych istotnych wniosków na użytek

rozważanych zagadnień, a poszukiwanie rozwiązań adekwatnych dla wszystkich z

nich może być skazane na niepowodzenie.

6. Na koniec należy, moim zdaniem, zwrócić uwagę na to, że Sąd Najwyższy

podejmując uchwałę z dnia 5 czerwca 2008 r. nie rozważył dostatecznie skutków

przyjętych rozwiązań. Postępowanie cywilne nie może stwarzać pułapek dla stron.

Strona uboga znajdzie się w pułapce, gdyż nawet działając z rozeznaniem nie

będzie zapewne wiedziała, że po wydaniu wyroku przez sąd drugiej instancji

powinna ponownie zwrócić się o zwolnienie od kosztów sądowych, mimo że już je

uzyskała. Skoro według uchwały z uprawomocnieniem się wyroku upadło

zwolnienie od kosztów sądowych, powstaje problem możliwości działania

pełnomocnika ustanowionego z urzędu dla strony korzystającej dotychczas z tego

zwolnienia. Chodzi o złożenie wniosku o doręczenie wyroku z uzasadnieniem (a

termin do dokonania tej czynności jest krótki) lub odebranie skargi kasacyjnej strony

przeciwnej. Sytuacja strony zamierzającej wnieść skargę kasacyjną czy też tej,

która skargę już wniosła jest w pewnym sensie łatwiejsza niż strony, która zamierza

podjąć obronę w postępowaniu kasacyjnym będąc przeciwnikiem wnoszącego

skargę kasacyjną. Nie będzie ona przygotowana na to, że doręczenie jej odpisu

skargi kasacyjnej oznacza, że nie otrzyma tego pisma ustanowiony przez nią „w

sprawie” pełnomocnik, który nie otrzymawszy odpisu nie wniesie odpowiedzi w

stosownym terminie. Nie będzie też przygotowana na niezawiadomienie tego

pełnomocnika o rozprawie kasacyjnej. Sytuacja strony będącej przeciwnikiem

wnoszącego skargę kasacyjną korzystającej ze zwolnienia od kosztów sądowych

lub pełnomocnika ustanowionego przez nią samą „ w sprawie” lub przez sąd nie

była w ogóle przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Strona aktywna w

postępowaniu kasacyjnym będzie wzywana przez sąd do uzupełnienia braków w

zakresie pełnomocnictwa natomiast strona przeciwna nie podejmie działań

zakładając, że działa jej pełnomocnik. Te przykładowo wymienione konsekwencje

przyjętych rozwiązań powodują, że należy je uznać za komplikujące postępowanie

kasacyjne w stopniu nieracjonalnym, podającym w wątpliwość zapewnienie przez

Państwo realizacji konstytucyjnie i konwencyjnie gwarantowanego prawa do sądu.

Zdanie odrębne sędzi Sądu Najwyższego Romualdy Spyt do uchwały

składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2008 r., III CZP

142/07

W myśl art. 1, kodeks postępowania cywilnego normuje postępowanie sądowe

w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego

oraz prawa pracy, jak również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych

oraz w innych sprawach, do których przepisy tego kodeksu stosuje się z mocy

ustaw szczególnych. Przepis określa "sprawę" jako poddany rozstrzygnięciu sądu

stosunek regulowany przepisami prawa materialnego (por. uzasadnienie uchwały

Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2000 r., III CZP 31/00 (OSNC 2001, nr 2,

poz. 22), przy czym poddanie pod rozstrzygnięcie sądu nie oznacza wyłącznie

poddania pod osąd merytoryczny, lecz także wszelkie inne sposoby załatwienia

sprawy wynikające z przepisów postępowania cywilnego, które decydują o wyniku

sprawy – w tym umorzenie postępowania, czy też odrzucenie pozwu. Zatem w tym

rozumieniu „sprawa" to przedmiot postępowania jurysdykcyjnego w sprawie

cywilnej. Przedmiot ten jest konkretyzowany poprzez określenie stron stosunku

prawnego będącego przedmiotem postępowania oraz na podstawie przedmiotu

roszczenia. Ta ostania przesłanka identyfikująca sprawę ma również istotne

znaczenie dla ustalenia wysokości opłaty sądowej.

Nie sposób negować stanowiska przedstawionego w uzasadnieniu uchwały o

usytuowaniu skargi kasacyjnej wśród nadzwyczajnych środków zaskarżenia

przysługujących od prawomocnych orzeczeń, a także o roli Sądu Najwyższego w

aktualnym systemie kasacyjnym, która w zasadzie sprowadza się do nadzoru

judykacyjnego nad sądami powszechnymi. Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę

kasacyjną, w istocie kontroluje legalność zaskarżonego orzeczenia w zakresie

określonym przez jej podstawy (z wyjątkiem oczywiście nieważności postępowania,

którą jest obowiązany brać pod uwagę z urzędu – art. 39813 k.p.c.). Nie rozstrzyga

więc sprawy w takim znaczeniu, jak czynią to sądy powszechne. Wyjątkiem od tej

zasady jest sytuacja, w której Sąd Najwyższy orzeka co do istoty sprawy (art. 398 16

k.p.c.). Już z tego powodu kategoryczne stwierdzenie, że Sąd Najwyższy nie

osądza osób oraz zgłaszanych przez nie żądań ulega osłabieniu. Trudno twierdzić,

że Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął o sprawie, która była uprzednio przedmiotem

wyrokowania sądów powszechnych, jeśli np. uchylił zaskarżony wyrok sądu drugiej

instancji oraz zmienił wyrok sądu pierwszej instancji oddalając powództwo, a więc

orzekając co do istoty sprawy. Niezależnie od tego, także w pozostałych

przypadkach – czy oddalenia skargi kasacyjnej (art. 39814 k.p.c.), czy uchylenia

zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (art. 39815

k.p.c.), czy uchylenia zaskarżonego wyroku i odrzucenia pozwu bądź umorzenia

postępowania (art. 39819 k.p.c.) – wszystkie te rozstrzygnięcia dotyczą wprost

sprawy, której tożsamość wyznaczają jej strony i przedmiot postępowania. Chociaż

nie rozstrzygają jej merytorycznie, to decydują one w różnoraki sposób o jej wyniku.

Wpływ ten jest bezpośredni w przypadku oddalenia skargi czy uchylenia

zaskarżonego wyroku i odrzucenia pozwu bądź umorzenia postępowania, a w

przypadku uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego

rozpoznania – pośredni – poprzez wiążącą wykładnię prawa (art. 39820 k.p.c.).

Zwrot „sprawa" jest wielokrotnie używany przez ustawodawcę w przepisach

tytułu VI działu Va kodeksu postępowania cywilnego. Skarga kasacyjna wnoszona

jest w konkretnej sprawie, identyfikowanej przez jej strony i przedmiot żądania

(który w większości przypadków stanowi o dopuszczalności jej wniesienia – art.

3982 k.p.c.), a także wyrok sądu drugiej instancji (zawierający rozstrzygnięcie

sprawy). Do sprawy w przedstawionym wyżej znaczeniu odwołują się także

podstawy kasacyjne skargi (art. 3983 § 1 k.p.c.). To w sprawie musi wystąpić istotne

zagadnienie prawne, potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne

wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów lub nieważność

postępowania (art. 3989 k.p.c.), aby Sąd Najwyższy przyjął skargę kasacyjną do

rozpoznania.

Ostatecznie zaś, skoro wyrok sądu drugiej instancji kształtuje w określony

sposób to, co jest objęte powagą rzeczy osądzonej (art. 366 k.p.c.), identyfikowanej

przez przedmiot rozstrzygnięcia oraz strony postępowania, a możliwe

rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego w ten kształt ingerują, nie sposób uznać, że

skarga kasacyjna nie stanowi czynności procesowej w tej samej sprawie, którą

rozstrzygnął uprzednio prawomocny wyrok sądu drugiej instancji.

Także prawomocność orzeczenia sądu drugiej instancji nie może stanowić

cezury, od której zaczyna się nowa „inna" sprawa (wywołana wniesieniem skargi

kasacyjnej). W aktualnym stanie prawnym prawomocność ta oznacza zakończenie

sprawy, ale przed sądem drugiej instancji – oczywiście w sprawach, w których

przysługuje skarga kasacyjna i w których, co ważniejsze, strona skargę taką

wniosła – a takie właśnie sprawy stanowią przedmiot rozważań Sądu Najwyższego

w przywoływanej uchwale. W rzeczywistości zatem dopiero oddalenie skargi, a

także uchylenie zaskarżonego wyroku i odrzucenie pozwu bądź umorzenie

postępowania – tak jak orzeczenie reformatoryjne co do istoty sprawy – oznacza

ostateczne zakończenie sporu między oznaczonymi co do tożsamości stronami o

konkretne roszczenie. Przy czym, w tych dwóch ostatnich przypadkach będzie to

rozwiązanie sporu w sposób przeciwny, niż uczynił to sąd drugiej instancji.

Argumenty te dowodzą, że uzyskanie przez wyrok sądu drugiej instancji przymiotu

prawomocności wcale nie oznacza ostatecznego zakończenia sporu między

stronami stosunku prawnego. Przymiot prawomocności wyroku sądu drugiej

instancji upada także wobec wyroku Sądu Najwyższego uchylającego zaskarżone

orzeczenie i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania sądowi

powszechnemu. Wynika z tego, iż choć postępowanie kasacyjne nie jest prostą

kontynuacją postępowania rozpoznawczego przed sądem powszechnym i cele obu

tych postępowań są różne, to jednak – przy tożsamości stron i przedmiotu

roszczenia – prowadzone jest w tej samej sprawie.

Ustawa z dnia z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach

cywilnych, określa zasady i tryb pobierania kosztów sądowych w sprawach

cywilnych, zasady ich zwrotu, wysokość opłat sądowych w sprawach cywilnych,

zasady zwalniania od kosztów sądowych oraz umarzania, rozkładania na raty i

odraczania terminu zapłaty należności sądowych (art. 1). Pojęcie „sprawa cywilna",

użyte w tym przepisie, ma tożsame znaczenie jak pojęcie „sprawy cywilnej" w ujęciu

art. 1 k.p.c., ponieważ ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych określa

koszty postępowania w sprawach, których przepis ten dotyczy. Zwolnienie od

kosztów sądowych udzielone stronie na pewnym etapie postępowania działa

również na przyszłość. Z tej przyczyny strona zwolniona w postępowaniu przed

sądem powszechnym od kosztów sądowych w całości na mocy art. 100 ust. 2 w

związku z art. 100 ust. 1 u.k.s.c. nie uiszcza opłat sądowych i nie ponosi wydatków,

które ją obciążają i mogą obciążyć w przyszłości w konkretnej sprawie – aż do jej

ostatecznego zakończenia. Koszty sądowe w sprawach cywilnych obejmują opłaty i

wydatki (art. 2 u.k.s.c.). Opłaty te dotyczą konkretnych czynności procesowych.

Wśród opłat objętych ustawą o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wymienia

się opłatę od skargi kasacyjnej (art. 3 ust. 2 pkt 3 u.k.s.c.) – obok innych opłat,

wszystkie zaś wnoszone są w skonkretyzowanych sprawach cywilnych w podanym

wyżej znaczeniu. Jak wskazano w uzasadnieniu uchwały, ramy czasowe zwolnienia

od kosztów wynikają z celu i charakteru tej instytucji. Udzielane jest ono na

potrzeby konkretnej sprawy, a więc obejmuje opłaty od wszystkich czynności

procesowych koniecznych w sprawie – w tym także opłatę od skargi kasacyjnej.

Nie można też twierdzić, że przepis art. 771 k.p.c. potwierdza regułę, że

zwolnienie od kosztów sądowych udzielone stronie w postępowaniu

rozpoznawczym jest skuteczne do chwili uprawomocnienia się orzeczenia, gdyż nie

z tego powodu znalazł się on wśród przepisów regulujących postępowanie

egzekucyjne. Zamieszczenie tego rodzaju uregulowania w części trzeciej kodeksu

postępowania cywilnego, dotyczącej postępowania egzekucyjnego, wynikało z

faktu, iż do dnia 1 marca 2005 r. przepisy dotyczące zwolnienia od kosztów

sądowych funkcjonowały w jego części pierwszej, księdze pierwszej dotyczącej

postępowania rozpoznawczego – procesu – art. 111-116 k.p.c. (z dniem 2 marca

2006 r. przepisy te zostały uchylone przez ustawę o kosztach sądowych w

sprawach cywilnych i instytucja zwolnienia od kosztów znalazła się właśnie tej

ustawie). Uprzednie usytuowanie przepisów o zwolnieniu od kosztów sądowych

prowadziło do ich odpowiedniego stosowania do postępowania egzekucyjnego na

mocy art. 13 § 2 k.p.c. (przepisy o procesie stosuje się odpowiednio do innych

rodzajów postępowań unormowanych w niniejszym kodeksie, chyba że przepisy

szczególne stanowią inaczej). Zatem, gdyby nie przepis szczególny – art. 771

k.p.c., odpowiednie stosowanie ówcześnie obowiązującego art. 113 k.p.c.

wymagałoby odrębnego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych w

postępowaniu egzekucyjnym.

Również wykładnia historyczna, do której odwołano się w uzasadnieniu

uchwały, nie prowadzi do tak jednoznacznego wniosku, jaki tam przedstawiono.

Wynika z niego, że ustawodawca w Kodeksie postępowania cywilnego z 29

listopada 1930r. (jedn. tekst: Dz.U. z 1932 r. Nr 112, poz. 934 ze zm. – dalej:

"d.k.p.c.") – w art. 428 § 2 zawarł przepis szczególny, dotyczący zwolnienia strony

wnoszącej skargę kasacyjną od obowiązku uiszczenia kaucji kasacyjnej. Miałoby to

dowodzić tego, że skoro w aktualnie obowiązującym stanie prawnym brak takiego

szczególnego unormowania, oznacza to, iż zwolnienie od kosztów sądowych

udzielone przed sądem powszechnym nie rozciąga się na postępowanie kasacyjne.

Jednakże ówczesne przepisy dotyczące kosztów postępowania i instytucji

zwolnienia od kosztów (prawa ubogich) nie regulowały tej materii w sposób

identyczny jak obecne. Mianowicie, zgodnie z przepisem art. 116 pkt 1 d.k.p.c.

strona, której przyznane zostało prawo ubogich, nie wnosiła na rzecz Skarbu opłat

sądowych ani nie uiszczała kosztów postępowania, które za nią wykładał Skarb

Państwa. W myśl art. 12 rozporządzenia Prezydenta R.P. z dnia 27 października

1932 r. – Przepisy o kosztach sądowych (Dz.U. Nr 93, poz. 803) w sprawach

spornych w postępowaniu przed sądami powszechnymi i sądami pracy oraz w

sprawach egzekucyjnych pobiera się następujące opłaty (stanowiące – obok

kosztów postępowania – koszty sądowe, zgodnie z art. 1 rozporządzenia): wpis,

opłatę od podań i załączników, opłatę kancelaryjną oraz kaucję kasacyjną. Kaucja

kasacyjna stanowiła swoiste zabezpieczenie kosztów postępowania kasacyjnego i

nie od razu przypadała Skarbowi Państwa. Zgodnie bowiem z art. 41

rozporządzenia kaucję zwracało się z urzędu stronie, jeżeli skarga kasacyjna

została uwzględniona w całości lub w części, jeżeli skarga kasacyjna została

zwrócona lub odrzucona z powodów formalnych, nie wyłączając przypadku

niedopuszczalności skargi kasacyjnej oraz jeżeli skarga kasacyjna została cofnięta

przed posiedzeniem, na którym miała być rozpoznana. W innych przypadkach

kaucję przelewało się do Skarbu Państwa.

Podobne uregulowanie znalazło się w art. 50 rozporządzenia Prezydenta R.P.

z dnia 24 października 1934 r. – Przepisy o kosztach sądowych (Dz.U. Nr 93, poz.

837 ze zm.). Pozwala to na stwierdzenie, że w momencie wnoszenia skargi

kasacyjnej należna od niej kaucja kasacyjna nie była opłatą wnoszoną na rzecz

Skarbu Państwa i przy rozstrzygnięciach objętych art. 40 pkt 1-3 nigdy się nie

stawała jego należnością. Dopiero konkretne rozstrzygnięcie – inne niż wymienione

w tym przepisie – stanowiło podstawę do zaliczenia kaucji kasacyjnej do należności

Skarbu Państwa, co następowało po zakończeniu postępowania kasacyjnego,

zgodnie z procedurą określoną w przepisie art. 42 rozporządzenia. Skoro art. 116

pkt 1 d.k.p.c. stanowił, że strona, której przyznane zostało prawo ubogich nie

wnosiła na rzecz Skarbu opłat sądowych, które za nią wykładał Skarb Państwa, a

więc sugerował, że zwolnienie dotyczy opłat wnoszonych bezpośrednio na rzecz

Skarbu Państwa i wykładanych przez Skarb Państwa za stronę, mogły zrodzić się

wątpliwości, czy zwolnienie od kosztów obejmuje także kaucję kasacyjną.

Wątpliwości te usuwał przepis art. 428 § 2 k.p.c. Obecnie zaś ustawa o kosztach

sądowych w sprawach cywilnych takiej odrębności co do opłaty kasacyjnej nie

przewiduje, zrównując ją z pozostałymi opłatami objętymi przepisem art. 3 ust. 2.

Przedstawione wyżej pojmowanie terminu „sprawa" – bez potrzeby jego

powielania – ma również znaczenie dla wykładni przepisu art. 91 k.p.c. dotyczącego

zakresu pełnomocnictwa procesowego, a to ze względu na treść art. 1 k.p.c.

Zgodność z poglądem przedstawionym w uchwale, iż z treści art. 91 k.p.c. wynika,

że „łączące się ze sprawą czynności" to czynności podejmowane w rozpoznawanej

sprawie, prowadzi zatem do odmiennego ostatecznego wniosku, niż wyrażony w jej

tezie. Skoro pojęcie „sprawa" tłumaczyć należy jako stosunek prawny między

konkretnymi stronami, regulowany przepisami prawa materialnego, poddany

rozstrzygnięciu przez sąd, to także skarga kasacyjna jest czynnością w niej

podejmowaną, a więc i ją obejmuje pełnomocnictwo procesowe udzielone w

sprawie.