Legislator Case Law & Legislation
III CSK 61/07 AI generated

III CSK 61/07 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 61/07
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

599/6, stanowiących własność uczestniczki Haliny B. oraz uczestników Lidii i Józefa na pozostałej długości – przęsła metalowe bez podmurówki. Wnioskodawczyni nie

Legislator headnote

AI generated

art. 3983 § 3 k.p.c, art. 382 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 386 § 4 k.p.c, art. 391 k.p.c, art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c; III CSK 61/07 · Sąd Najwyższy: oraz uczestników Lidii i Józefa na pozostałej długości – przęsła metalowe bez podmurówki. Wnioskodawczyni nie

Keywords

AI generated
art. 3983 § 3 k.p.c art. 382 k.p.c art. 381 k.p.c art. 386 § 4 k.p.c art. 391 k.p.c art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 3983 § 3 k.p.c
ograniczeń wynikających z art. 3983 § 3 k.p.c.
art. 382 k.p.c
3983 § 3 k.p.c.), usprawiedliwiona jest taka wykładnia art. 382 k.p.c., według której
art. 381 k.p.c
przeprowadzeniu – na podstawie art. 381 k.p.c.
art. 386 § 4 k.p.c
charakteryzuje też art. 386 § 4 k.p.c., zgodnie z którym, poza wypadkami
art. 391 k.p.c
przez odesłanie ujęte w art. 391 k.p.c., różne przepisy o postępowaniu przed sądem
art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c
skargi kasacyjnej określonej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c., wówczas jednak nie
art. 233 § 1 k.p.c
zarzutu naruszenia przez ten sąd art. 233 § 1 k.p.c., skarżący może uzasadniać
art. 391 § 1 k.p.c
przez odesłanie ujęte w art. 391 k.p.c., różne przepisy o postępowaniu przed sądem

Cited Case Law

AI generated
III CZP 59/98
marca 1999 r., mającej moc zasady prawnej, III CZP 59/98, (OSNC 1999, nr 7-8,

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Dokonanie przez sąd drugiej instancji odmiennej – w stosunku do

przyjętej przez sąd pierwszej instancji – oceny dowodów nie narusza zasady

bezpośredniości, chyba że ze względu na szczególne okoliczności zachodziła

konieczność ponowienia lub uzupełnienia postępowania dowodowego.

Sędzia SN Marek Sychowicz (przewodniczący)

Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (sprawozdawca)

Sędzia SN Dariusz Zawistowski

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Ireny B. przy uczestnictwie Haliny B.,

Lidii Z. i Józefa Z. o rozgraniczenie, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na

posiedzeniu niejawnym w dniu 22 sierpnia 2007 r. skargi kasacyjnej

wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 29

września 2006 r.

oddalił skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w Chrzanowie postanowieniem z dnia 8 listopada 2005 r.

dokonał rozgraniczenia działki wnioskodawczyni nr 599/7 oraz działki nr 599/5 i

599/6, stanowiących własność uczestniczki Haliny B. oraz uczestników Lidii i Józefa

małżonków Z. W wyniku rozgraniczenia nakazał uczestnikom, aby wydali

wnioskodawczyni szczegółowo opisane pasy gruntu.

Sąd Rejonowy ustalił, że granice w terenie stanowi, będące własnością

uczestników, ogrodzenie metalowe na podmurówce na długości 2/3 ogrodzenia, a

na pozostałej długości – przęsła metalowe bez podmurówki. Wnioskodawczyni nie

wyrażała zgody na stawianie ogrodzenia, twierdząc, że narusza posiadanie jej

działki. W dniu sporządzania szkicu polowego dla celów uwłaszczeniowych, tj. dnia

27 grudnia 1976 r. ogrodzenie to nie istniało. Między działkami wnioskodawczyni i

uczestników znajdowało się ogrodzenie drewniane, którego czasu powstania strony

nie potrafiły wskazać.

Sąd nie dał wiary uczestnikom i zgłoszonym przez nich świadkom na

okoliczności, które miałyby wskazywać na zasiedzenie przygranicznego pasa

gruntu, a mianowicie, że ogrodzenie postawione zostało w 1976 r., skoro na

wspominanym szkicu polowym sporządzonym w 1976 r. ogrodzenie nie zostało

naniesione. W ocenie Sądu Rejonowego, za początek biegu terminu zasiedzenia

można przyjąć najwcześniej rok 1977. Ponadto – zdaniem Sądu – trzydziestoletni

termin zasiedzenia został przerwany w 2000 r. wskutek złożenia przez

wnioskodawczynię wniosku o rozgraniczenie. Sąd Rejonowy uznał za

niewiarygodne także te dowody, z których wynika, że wnioskodawczyni wyraziła

zgodę na granice wyznaczoną postawionym płotem.

Sąd Okręgowy w Krakowie po rozpoznaniu apelacji uczestników zmienił

zaskarżone postanowienie (...). Ustalił, że już w latach pięćdziesiątych granice

między nieruchomościami stanowiącymi obecnie własność wnioskodawczyni oraz

uczestników wyznaczała miedza o szerokości 0,5 m. W 1951 r. postawiony został

przez poprzedników prawnych uczestników płot drewniany, który stoi do chwili

obecnej i oddziela działki od strony ul. M. Płot ten ciągnął się do połowy długości

działki wnioskodawczyni, a w dalszej części granicę wyznaczała miedza. W 1976 r.

uczestniczka Halina B. postawiła – po konsultacji z geodetą – ogrodzenie

metalowe, na co wyraziła zgodę wnioskodawczyni i jej mąż, który nawet pomagał

przy stawianiu płotu.

Dokonując takich ustaleń Sąd Okręgowy – odmiennie niż Sąd Rejonowy –

ocenił dowody z zeznań przesłuchanych świadków i uczestników. Dając wiarę

zeznaniom uczestników oraz świadków potwierdzających wersję przedstawioną

przez uczestników oraz odmawiając wiary zeznaniom wnioskodawczyni oraz

świadków, którzy potwierdzali jej wersję, Sąd Okręgowy wskazał, że z niespornych

okoliczności, które pominął Sąd Rejonowy, wynika, iż płot drewniany istnieje już od

1954 r. i on wyznacza zakres użytkowania nieruchomości na spornym odcinku.

Podniósł ponadto, że Sąd Rejonowy pominął istnienie miedzy, rozgraniczającej

nieruchomości i wyznaczającej zakres korzystania z nich, o której zeznały wszystkie

przesłuchane osoby, z wyjątkiem wnioskodawczyni i jej siostry Stanisławy L. (...)

W konsekwencji takiej oceny dowodów Sąd Okręgowy uznał, że termin zasiedzenia

spornego pasa gruntu rozpoczął bieg od dnia 31 grudnia 1956 r. Powołując się na

dekret z dnia 11 października 1946 r. – Prawo rzeczowe (Dz.U. Nr 57, poz. 319 ze

zm.), kodeks cywilny oraz art. XLI § 1 i 2 p.w.k.c., Sąd Okręgowy uznał, że

zasiedzenie spornych pasów gruntu nastąpiło już z dniem 1 stycznia 1977 r.

Skarga kasacyjna wnioskodawczyni została oparta na podstawie naruszenia

przepisów postępowania – art. 233 § 1, art. 235 i 328 § 2 oraz art. 382 w związku z

art. 386 § 1 i 4 k.p.c. przez dokonanie odmiennej w stosunku do przyjętej przez Sąd

Rejonowy oceny dowodów bez zachowania zasady bezpośredniości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zdaniem skarżącej, w sytuacji, w której ocena dowodów i ustalenia sądu

drugiej instancji nie mogą być przedmiotem zarzutów w skardze kasacyjnej (art.

3983 § 3 k.p.c.), usprawiedliwiona jest taka wykładnia art. 382 k.p.c., według której

w razie stwierdzenia przez sąd drugiej instancji wadliwości w zakresie dokonanej

przez sąd pierwszej instancji oceny dowodów i poczynionych ustaleń zachodzi

konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do

ponownego rozpoznania. Innymi słowy, skarżąca zakwestionowała możliwość

dokonania przez sąd odwoławczy zmiany korzystnych dla niej ustaleń faktycznych

bez przeprowadzania dalszego postępowania dowodowego, uzasadniającego

przeciwne, samodzielne ustalenia. Stanowisko zaprezentowane w skardze

kasacyjnej zmierza więc – w związku z wejściem w życie z dniem 6 lutego 2005 r.

ograniczeń wynikających z art. 3983 § 3 k.p.c. – do podważenia wykładni art. 382

k.p.c., dokonanej w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23

marca 1999 r., mającej moc zasady prawnej, III CZP 59/98, (OSNC 1999, nr 7-8,

poz. 124), w której Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd drugiej instancji może zmienić

ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania wyroku sądu pierwszej instancji

bez przeprowadzenia postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne

ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienia

tego postępowania.

Nie podzielając stanowiska zaprezentowanego przez skarżącą należy

stwierdzić, że wyłączenie możliwości powoływania w skardze kasacyjnej zarzutów

dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów nie pozostaje w kolizji z

podstawowymi zasadami obowiązującymi w systemie apelacyjno-kasacyjnym.

W systemie tym, opartym na apelacji pełnej, nieograniczonej (cum beneficio

novorum), sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w

postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym (art. 382

k.p.c.). Sąd drugiej instancji ma obowiązek dokonania własnej oceny wyników

postępowania dowodowego, niezależnie od tego, czy ustaleń dokonał po

przeprowadzeniu – na podstawie art. 381 k.p.c. – nowych dowodów bądź

ponowieniu dotychczasowych, a także w sytuacji, w której podziela ustalenia

dokonane przez sąd pierwszej instancji. Istotę postępowania apelacyjnego

charakteryzuje też art. 386 § 4 k.p.c., zgodnie z którym, poza wypadkami

określonymi w § 2 i 3, sąd drugiej instancji może uchylić zaskarżony wyrok i

przekazać sprawę do ponownego rozpoznania tylko w razie nierozpoznania przez

sąd pierwszej instancji istoty sprawy albo gdy wydanie wyroku wymaga

przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. Na żadną z tych

okoliczności, która uzasadniałaby zastosowanie przez Sąd Okręgowy art. 386 § 4

k.p.c., skarżąca się nie powołała.

Taka konstrukcja postępowania apelacyjnego umożliwia stronie wzruszenie

krzywdzącego i zapadłego z naruszeniem prawa wyroku sądu pierwszej instancji, a

także chroni wymiar sprawiedliwości przed mnożeniem zbędnych czynności

procesowych i ogranicza przekazywanie spraw do ponownego rozpoznania jedynie

do przypadków koniecznych. Podstawowym założeniem postępowania

apelacyjnego jest dążenie do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia, opartego na

materiale zebranym przez sąd pierwszej instancji i sąd odwoławczy, który musi

samodzielnie ocenić całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego z

uwzględnieniem faktów z zakresu notoryjności powszechnej i urzędowej, faktów

przyznanych lub niezaprzeczonych, a także domniemań prawnych. Merytoryczny

charakter postępowania apelacyjnego sprawia, że sąd drugiej instancji zmierza do

naprawienia błędów popełnionych przez sąd pierwszej instancji; w tym znaczeniu

postępowanie apelacyjne jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego

przed sądem pierwszej instancji. Skoro postępowanie odwoławcze ma przede

wszystkim charakter merytoryczny, a dopiero w drugiej kolejności kontrolny, to

trzeba uznać, że rozstrzygając sprawę sąd drugiej instancji może oprzeć się na

własnych ustaleniach dokonanych nawet na podstawie zeznań świadków i stron

przesłuchanych w trakcie postępowania pierwszoinstancyjnego, które mogą być

sprzeczne z ustaleniami leżącymi u podstaw wyroku sądu pierwszej instancji.

Trzeba też zaznaczyć, że – jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z

dnia 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99 (OSNC 2000, nr 1, poz. 17) – art. 382 k.p.c. nie

stanowi samodzielnej podstawy działania sądu drugiej instancji, gdyż swą funkcję

merytoryczną (rozpoznawczą) sąd ten spełnia, w zależności od potrzeb oraz

wniosków stron, posługując się różnymi instrumentami procesowymi i stosując,

przez odesłanie ujęte w art. 391 k.p.c., różne przepisy o postępowaniu przed sądem

pierwszej instancji (np. przepisy o rozprawie, o dowodach, o orzeczeniach itd.).

Jeżeli więc przy stosowaniu tych przepisów sąd dopuści się uchybienia, które mogło

mieć istotny wpływ na wynik sprawy, strona może uczynić je podłożem podstawy

skargi kasacyjnej określonej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c., wówczas jednak nie

wystarcza wskazanie – jako naruszonego – ogólnego przepisu art. 382 k.p.c., lecz

konieczne jest przytoczenie także tych konkretnych przepisów normujących

postępowanie rozpoznawcze, z wyłączeniem art. 233 § 1 w związku z art. 391 § 1 i

art. 3983 § 3 k.p.c., którym sąd drugiej instancji, rozpatrując apelację, uchybił. Tylko

wyjątkowo, gdyby skarżący zdołał wykazać, że sąd drugiej instancji pominął część

"zebranego materiału", przy tym uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy,

przepis art. 382 k.p.c. mógłby stanowić samodzielną, usprawiedliwioną podstawę

kasacyjną.

W tak ukształtowanym systemie apelacyjno-kasacyjnym sąd kasacyjny nie jest

sądem trzeciej instancji powołanym do badania podstawy faktycznej zaskarżonego

wyroku, ustalonej w wyniku oceny dowodów, przeprowadzonej w dwóch

merytorycznych instancjach sądowych, lecz jest sądem prawa, powołanym m.in. do

zbadania – w ramach zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej – czy sąd

drugiej instancji, dokonując własnych ustaleń albo akceptując lub korygując te,

których dokonał sąd pierwszej instancji, naruszył przepisy postępowania w stopniu

mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.). Tylko

zatem przez wykazanie naruszenia przez sąd drugiej instancji przepisów

postępowania, nie zaś przez powołanie niedopuszczalnego w skardze kasacyjnej

zarzutu naruszenia przez ten sąd art. 233 § 1 k.p.c., skarżący może uzasadniać

wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku sądu drugiej instancji i przekazanie

sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania. Tę klasyczną zasadę

postępowania kasacyjnego potwierdził w sposób kategoryczny art. 398 3 § 3 k.p.c.,

wyłączając możliwość opierania skargi kasacyjnej na zarzutach dotyczących

ustalenia faktów lub oceny dowodów. (...)

Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, że odmienna ocena dowodów

przeprowadzona została przez Sąd Okręgowy z pogwałceniem zasady

bezpośredniości, co miałoby uzasadniać zarzut naruszenia art. 235 w związku z art.

391 § 1 k.p.c., należy stwierdzić, iż zasada ta nie została sformułowana wprost w

ustawie, lecz wynika z całokształtu unormowań kodeksu postępowania cywilnego.

Doktrynalnie oznacza, że sąd powinien opierać się przede wszystkim na dowodach

pierwotnych i zarazem unikać dowodów pochodnych (np. bezpośrednio przesłuchać

świadka zamiast korzystać z protokołu jego przesłuchania). Może być też

rozumiana jako postulat, aby sąd stykał się z dowodami bezpośrednio, a więc

zaznajamiał się z materiałem dowodowym "osobiście".

Rozważając znaczenie tej zasady w obu jej aspektach nie sposób nie

zauważyć, że jej normatywnym wyrazem są zarówno przepisy określające pewne

nakazy, jak i przepisy zawierające istotne odstępstwa. Do pierwszej grupy zaliczyć

należy art. 323 w związku z art. 316 k.p.c., nakazujący wydanie wyroku jedynie

przez sędziów, przed którymi odbyła się rozprawa poprzedzająca bezpośrednio

wydanie wyroku, a także art. 235 w związku z art. 210 i 216 k.p.c., zgodnie z którym

postępowanie dowodowe odbywa się – z wyjątkami – przed sądem orzekającym.

Odnośnie do pierwszego nakazu trzeba jednak wskazać, że zasada

bezpośredniości jest w nim uwzględniona w ograniczonym zakresie, ustawodawca

nie przewidział bowiem jako obligatoryjnej reguły niezmienności składu

orzekającego, co sprawia, iż np. dowody z zeznań świadków przeprowadzane są

przed zmieniającymi się składami orzekającymi, a zatem sędziowie wydający wyrok

mogą w ogóle nie zetknąć się bezpośrednio z przeprowadzonymi dowodami. Od

drugiego nakazu, który stanowi przejaw zasady bezpośredniości, przewidziane są

wyjątki, np. w art. 235, 310-315 i 1133 k.p.c. Do odstępstwa od zasady

bezpośredniości może dojść także w razie przekazania sprawy sądowi pierwszej

instancji do ponownego rozpoznania, jeżeli tylko nie zajdzie bezwzględna potrzeba

procesowa powtórzenia, przeprowadzonego już raz w pewnym zakresie

postępowania dowodowego. Przytoczone przykłady świadczą o względnym

charakterze zasady bezpośredniości w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

W postępowaniu apelacyjnym zasada ta jest – na podstawie art. 382 k.p.c. –

jeszcze bardziej ograniczona, skoro sąd rozpoznający apelację może oprzeć się na

materiale dowodowym zgromadzonym przez sąd pierwszej instancji. Ograniczenie

zasady bezpośredniości w postępowaniu apelacyjnym należy do jego istoty, samo

więc odwołanie się do niej nie może uzasadniać zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c.

w sytuacji, w której sąd drugiej instancji zmienił ustalenia faktyczne stanowiące

podstawę wydania wyroku sądu pierwszej instancji bez przeprowadzenia

postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne ustalenia. Zarzut

naruszenia art. 382 k.p.c. mógłby być uzasadniony, gdyby skarżąca wykazała, że w

sprawie wystąpiły szczególne okoliczności wymagające ponowienia lub

uzupełnienia postępowania dowodowego przed sądem drugiej instancji (np.

popełnione zostały uchybienia procesowe przy przeprowadzaniu dowodów, sąd

dysponował wyłącznie dowodami osobowymi o niejednoznacznej wartości i

wymowie lub pominięty został materiał dowodowy o istotnym znaczeniu), ale

skarżąca nawet o ich istnieniu nie twierdziła, ograniczając się do zarzutu dokonania

przez Sądy orzekające oceny dowodów diametralnie różnej. Należy zatem uznać,

że sprzeczność między ustaleniami przyjętymi przez sąd pierwszej i drugiej

instancji, powstała w wyniku dokonanej przez sąd drugiej instancji odmiennej oceny

dowodów przeprowadzonych przez sąd pierwszej instancji, nie może uzasadniać

zarzutu naruszenia art. 382 k.p.c., chyba że w skardze kasacyjnej zostanie

wykazane, iż ze względu na szczególne okoliczności zachodziła konieczność

ponowienia lub uzupełnienia postępowania dowodowego.

Z tych względów skargę kasacyjną oddalono (art. 39814 k.p.c.).