Legislator Case Law & Legislation
III CSK 288/10 AI generated

III CSK 288/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 288/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Walerianie i Stanisławie B. oraz o zniesienie współwłasności bliżej wskazanej cztery lokale mieszkalne oraz trzy lokale użytkowe. W latach 1984 – 1985 dzieci

Legislator headnote

AI generated

art. 206 k.c, art. 224 § 2 k.c, art. 225 k.c, art. 3983 § 1 k.p.c, art. 207 k.c, art. 386 § 6 k.p.c; III CSK 288/10 · Sąd Najwyższy: Walerianie i Stanisławie B. oraz o zniesienie współwłasności bliżej wskazanej cztery lokale mieszkalne oraz trzy lokale użytkowe. W latach 1984 – 1985 dzieci

Keywords

AI generated
art. 206 k.c art. 224 § 2 k.c art. 225 k.c art. 3983 § 1 k.p.c art. 207 k.c art. 386 § 6 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 206 k.c
Jako podstawę rozliczeń Sąd Okręgowy wskazał art. 206 k.c., art.
art. 224 § 2 k.c
prawa materialnego zarzucili naruszenie art. 206 k.c. oraz art. 224 § 2 k.c. i art. 225
art. 225 k.c
i art. 225 k.c., odwołując się do uchwał Sądu Najwyższego z dnia 10 maja
art. 3983 § 1 k.p.c
postawach kasacyjnych, wymienionych w art. 3983 § 1 k.p.c.
art. 207 k.c
k.c., a także art. 207 k.c.
art. 386 § 6 k.p.c
382 i art. 386 § 6 k.p.c.
art. 13 § 2 k.p.c
1 i art. 13 § 2 k.p.c., a także art.
art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c
13 § 2 k.p.c., a także art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CSK 288/10

POSTANOWIENIE

Dnia 14 października 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak

SSA Marek Machnij (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku Józefa B.

przy uczestnictwie Małgorzaty B.-Z., Tomasza B., Ludmiły N.,

Jagny S., Witolda S., Macieja S., Stanisława S.,

Witolda W. i Marty J.

o dział spadku i zniesienie współwłasności,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 14 października 2011 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy oraz skarg kasacyjnych uczestników: Tomasza B.,

Jagny S. i Witolda S. oraz Macieja S.

od postanowienia Sądu Okręgowego

z dnia 11 marca 2010 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie w części zmieniającej

postanowienie Sądu Rejonowego z dnia 20 listopada 2008 r. w

zakresie punktów: IV (czwartego), V (piątego) i VI (szóstego) oraz

w części oddalającej apelacje wnioskodawcy Józefa B. i

uczestnika Tomasza B. w pozostałej części, a ponadto w części

rozstrzygającej o pobraniu nieuiszczonych kosztów sądowych

oraz o ponoszeniu przez wnioskodawcę i uczestników kosztów

postępowania apelacyjnego oraz przekazuje sprawę w tym

zakresie Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania,

pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wnioskodawca Józef B. wniósł o dokonanie działu spadku po zmarłych

Walerianie i Stanisławie B. oraz o zniesienie współwłasności bliżej wskazanej

nieruchomości, położonej w K., która obecnie zabudowana jest budynkiem

frontowym oraz budynkiem oficyny bocznej. W budynku frontowym znajdują się

cztery lokale mieszkalne oraz trzy lokale użytkowe. W latach 1984 – 1985 dzieci

wnioskodawcy, Małgorzata B. – Z. i Tomasz B., zajęły dwa lokale mieszkalne, trzeci

lokal mieszkalny zajmowany jest przez wnioskodawcę, czwarty znajduje się we

władaniu Tomasza B., który z niego nie korzysta. Spośród lokali użytkowych jeden

zajmowany jest przez Witolda i Jagnę S. na cele prowadzonej przez nich

działalności gospodarczej, z drugiego pożytki pobiera Maciej S., trzeci jest niezajętą

piwnicą.

W 1980 r. Józef B. został poinformowany przez Zarząd Rewaloryzacji

Zespołów Zabytkowych o konieczności opracowania dokumentacji w zakresie

remontu budynku frontowego oraz rozbiórki oficyn, a także wykonania na tej

podstawie robót budowlanych. Skarb Państwa nie wszczął jednak kroków

zmierzających do pozbawienia współwłaścicieli prawa własności tej nieruchomości.

W 1982 r. budynek frontowy z częścią południowej oficyny bocznej zostały wpisane

do rejestru zabytków.

Od dnia 1 lipca 1982 r. Józef B. przejął od Przedsiębiorstwa Gospodarki

Mieszkaniowej w K. administrację nieruchomością, zaś w dniu 25 maja 1983 r.

otrzymał pełnomocnictwo od Michaliny S., Ludmiły N. i Mieczysława B. do

administrowania

nieruchomością

w zakresie

czynności

zwykłego

zarządu,

obejmujących m.in. dokonywanie remontów oraz wynajmowanie lokali. Maciej S.

oraz Jagna S. w dniu 22 czerwca 1988 r. cofnęli to pełnomocnictwo, powierzając

administrowanie i zarząd nieruchomością Witoldowi S. Od dnia 31 października

2006 r. nieruchomość pozostaje w zarządzie sądowym.

W dniu 15 czerwca 1986 r. Józef B., działając jako zarządca nieruchomości,

zawarł ze Zbigniewem P. umowę najmu oficyn (tylnej i bocznej) na okres

dwudziestu lat, w ramach której najemca zobowiązał się do wyremontowania tych

budynków. Michalina S., Mieczysław B. oraz Ludmiła N. nie wyrazili zgody na

zawarcie tej umowy i jej warunki. Rozpoczęte prace remontowe zostały wstrzymane

w 1988 r. przez organ administracji, jednocześnie cofnięto także decyzję na

prowadzenie dalszych robót.

W latach 1992 - 1993 dokonano rozbiórki oficyny bocznej lewej, oficyny

tylnej oraz części oficyny bocznej prawej, na podstawie zgody Wydziału Ochrony

Zabytków wyrażonej w piśmie skierowanym do Jagny S. Po zakończeniu tych prac,

w związku z odwołaniem Józefa B. i Tomasza B., Urząd Wojewódzki w K. uchylił

decyzję o pozwoleniu na rozbiórkę. Józef B., Małgorzata B. – Z. i Tomasz B. nie

wyrazili zgodę na odbudowę i remont oficyn. Wnioskodawca oraz uczestnicy

Małgorzata B. – Z. i Tomasz B. odmawiali Jagnie S., Witoldowi S. oraz Maciejowi S.

dostępu do głównej klatki schodowej w budynku frontowym oraz (do 1991 r.) do

podwórza zabudowanego oficynami.

Podział fizyczny nieruchomości jest niedopuszczalny. Możliwe jest natomiast

wyodrębnienie czterech samodzielnych lokali mieszkalnych i trzech samodzielnych

lokali użytkowych.

Pierwsze postanowienie Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie zostało

uchylone postanowieniem Sądu Okręgowego z dnia 7 lipca 2006 r. sygn. akt II Ca

646/06. Rozpoznając sprawę ponownie, Sąd Rejonowy dokonał działu spadku i

zniesienia współwłasności oraz orzekł w przedmiocie rozliczeń pomiędzy

współwłaścicielami, zasądzając bliżej określone kwoty od wnioskodawcy Józefa B.

oraz uczestników Małgorzaty B. – Z. i Tomasza B. na rzecz uczestników Jagny i

Witolda małżonków S., Macieja S., Krystyny S. i Ludmiły N.

W wyniku apelacji wnioskodawcy oraz uczestników Małgorzaty B. – Z. i

Tomasza B. od tego postanowienia, Sąd Okręgowy zmienił je wyłącznie w zakresie

rozliczeń między współwłaścicielami w ten sposób, że zasądził należności z tego

tytułu na rzecz Macieja S. od Jagny S. i Witolda S. oraz na rzecz Józefa B. od

Jagny S., Małgorzaty B. – Z. i Tomasza B., a poza tym oddalił apelacje oraz orzekł

o nieuiszczonych kosztach sądowych i kosztach postępowania.

Sąd Okręgowy zakwestionował stanowisko Sądu Rejonowego, który uznał

za nieudowodnione, że zajęcie lokali mieszkalnych w latach 1984 – 1985 przez

Małgorzatę B. – Z. i Tomasza B. miało na celu przeciwdziałanie przejęciu

nieruchomości przez Skarb Państwa. Odmienna ocena tej okoliczności nie

pociągała jednak za sobą, zdaniem Sądu Okręgowego, roszczenia tych osób

i Józefa B. o rozliczenie różnicy między aktualną wartością nieruchomości

a wysokością odszkodowania, jakie zostałoby wypłacone w razie jej przejęcia na

własność przez Skarb Państwa.

Sąd drugiej instancji uznał za uzasadnione domaganie się rozliczenia

korzyści uzyskanych przez wnioskodawcę oraz Małgorzatę B. – Z. i Tomasza B. z

tytułu zajmowania tych lokali ponad przysługujący im udział we współwłasności

nieruchomości. Jako podstawę rozstrzygnięcia w tym zakresie Sąd Okręgowy

przyjął swoje wcześniejsze postanowienie z dnia 7 lipca 2006 r., stwierdzając, że

przesądzono w nim możliwość żądania rozliczenia korzyści uzyskanych przez te

osoby w związku z zaoszczędzeniem wydatków, jakie musiałyby ponieść, chcąc

wynająć lokale mieszkalne o powierzchni przewyższającej ich udział we

współwłasności. Sąd odwoławczy oparł wyliczenie tych korzyści na opinii biegłego

P. P. przeprowadzonej w postępowaniu apelacyjnym, nie uwzględnił natomiast

wcześniejszej opinii biegłego M. M., uznając ją za wadliwą i jednostronną.

Jako podstawę rozliczeń Sąd Okręgowy wskazał art. 206 k.c., art. 224 § 2

k.c. i art. 225 k.c., odwołując się do uchwał Sądu Najwyższego z dnia 10 maja

2006 r. sygn. akt III CZP 9/06 (OSNC 2007, nr 3, poz. 37) i z dnia 13 marca 2008 r.

sygn. akt III CZP 3/08 (OSNC 2009, nr 4, poz. 53).

Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdził, że to rozliczenie powinno nastąpić

za okres od dnia 22 czerwca 1988 r., ponieważ wcześniej współwłaściciele

nieruchomości

nie

zgłaszali

zastrzeżeń

do

sposobu

administrowania

nieruchomością przez Józefa B., w tym nie kwestionowali zajmowania lokali ponad

udział przysługujący wnioskodawcy i jego dzieciom.

Sąd drugiej instancji podtrzymał także swoje stanowisko, wyrażone

w postanowieniu z dnia 7 lipca 2006 r., co do niezasadności żądań wnioskodawcy

oraz Małgorzaty B. – Z. i Tomasza B., dotyczących rozliczenia wartości oficyn i

przyszłych pożytków utraconych w wyniku ich rozbiórki, wskazując, iż robót

wykonanych w tym zakresie przez Jagnę i Witolda S. nie można uznać za

samowolę budowlaną.

Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone skargami kasacyjnymi przez

wnioskodawcę Józefa B., uczestnika Tomasza B., uczestników Jagnę i Witolda

małżonków S. oraz uczestnika Macieja S. Skarżący podnieśli zarzuty oparte na obu

postawach kasacyjnych, wymienionych w art. 3983 § 1 k.p.c. W ramach obrazy

prawa materialnego zarzucili naruszenie art. 206 k.c. oraz art. 224 § 2 k.c. i art. 225

k.c., a także art. 207 k.c. Natomiast zarzuty procesowe dotyczyły naruszenia art.

378 § 1, art. 382 i art. 386 § 6 k.p.c. oraz art. 321 § 1, art. 328 § 2, art. 618 § 1 w

zw. art. 316 § 1, art. 217, art. 227, art. 233 § 1, art. 236, art. 286 w zw. z art. 391 §

1 i art. 13 § 2 k.p.c., a także art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c. Wszyscy skarżący wnieśli o

uchylenie

zaskarżonego

orzeczenia

i przekazanie

sprawy

do

ponownego

rozpoznania Sądowi Okręgowemu.

Wnioskodawca, w odpowiedzi na skargę kasacyjną Macieja S. oraz skargę

kasacyjną Jagny i Witolda S., a także uczestnik Maciej S., w odpowiedzi na skargi

kasacyjne Tomasza B. oraz Jagny i Witolda S., wnieśli o oddalenie tych skarg.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skargi podlegały uwzględnieniu, aczkolwiek tylko część podniesionych

w nich zarzutów była zasadna.

Zgodnie z art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być

zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. W świetle tego przepisu

niedopuszczalne

były

do zakwestionowania

zarzuty,

które

prawidłowości

wprost

ustaleń

lub

pośrednio

faktycznych,

zmierzały

przyjętych

przez

Sąd Okręgowy za podstawę wydania zaskarżonego postanowienia albo odnosiły

się do prawidłowości dopuszczenia przez ten Sąd dowodu z opinii biegłego P. P.

oraz oceny jej wiarygodności, a także podważenia oceny dowodu z opinii biegłego

M. M., przyjętej przez Sąd Rejonowy. Dotyczy to więc zarzutów naruszenia art.

217, art. 227, art. 233 § 1, art. 236, art. 286 w zw. z art. 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c., a

także art. 368 § 1 pkt 4 k.p.c., które nie mogą być brane pod uwagę przez Sąd

Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym.

Trafne są natomiast zarzuty naruszenia art. 618 § 1 i art. 321 § 1 k.p.c. w zw.

z art. 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c. Zgodnie z art. 618 § 1 k.p.c. w postępowaniu

o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga m.in. także o wzajemnych roszczeniach

współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy. W świetle art. 13 § 1 zd. 1 k.p.c.,

z którego wynika, że sąd rozpoznaje sprawy w procesie, chyba że ustawa stanowi

inaczej, powyższy przepis może zostać uznany za szczególną podstawę do

odstąpienia od rozpoznania powyższych roszczeń w trybie procesowym.

Oznacza to jednocześnie, że - oprócz odstępstwa od trybu procesowego –

do tych roszczeń zastosowanie mają przepisy, regulujące zagadnienia związane

ze sposobem ich dochodzenia i rozstrzygania o nich. Odnosi się to w szczególności

do rozstrzygania o nich tylko na żądanie uprawnionego i jedynie w granicach

zgłoszonego żądania, a ponadto do konieczności rozstrzygnięcia o nich w treści

orzeczenia, a nie jedynie w jego uzasadnieniu.

Pomijając wyjątkowy tryb orzekania o nich w ramach postępowania

nieprocesowego, te roszczenia zachowały charakter żądań, które – gdyby nie było

przepisów art. 618 § 1 - 3 k.p.c. - podlegałyby rozpoznaniu w trybie procesowym.

W takim wypadku byłoby to możliwe tylko na podstawie żądania zgłoszonego

w pozwie i w jego granicach, a rozstrzygnięcie o nich - zarówno pozytywne,

jak i negatywne – musiałoby znaleźć wyraz w sentencji wyroku przez ich

zasądzenie lub oddalenie. Wobec tego również w niniejszej sprawie, pomimo

orzekania o tych roszczeniach w postępowaniu nieprocesowym, przede wszystkim

niezbędne

było

zgłoszenie

konkretnych

żądań

przez

poszczególnych

zainteresowanych, i to zarówno pod względem podmiotowym (wobec kogo),

jak i przedmiotowym (z jakiego tytułu oraz w jakiej wysokości), a następnie sądy

powinny rozstrzygnąć o nich w treści orzeczenia.

Sąd Okręgowy dopuścił się zatem naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. w zw. z art.

391 § 1 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c. przez dokonanie takiej zmiany postanowienia Sądu

pierwszej instancji, która doprowadziła do tego, iż orzekł o roszczeniach

współwłaścicieli z tytułu korzystania z nieruchomości wspólnej w zupełnym

oderwaniu od podmiotowego i przedmiotowego zakresu zgłaszanych przez nich

żądań. Przybrało to szczególnie jaskrawy wyraz w zasądzeniu należności z tego

tytułu z jednej strony między uczestnikami Maciejem S. oraz Jagną i Witoldem

małżonkami S., a z drugiej strony między wnioskodawcą a jego dziećmi

uczestnikami Małgorzatą B. – Z. i Tomaszem B., pomimo że w żadnym z tych

wypadków te osoby nie zgłaszały wobec siebie jakichkolwiek roszczeń z

powyższego tytułu. Takie roszczenia były bowiem zgłaszane tylko przez

uczestników Macieja S. oraz Jagnę i Witolda małżonków S., ale jedynie wobec

wnioskodawcy oraz uczestników Małgorzaty B. – Z. i Tomasza B., którzy z kolei

konsekwentnie negowali możliwość ich zgłaszania, a sami nie zgłaszali ich wobec

pozostałych współwłaścicieli, tym bardziej - wzajemnie wobec siebie.

Sąd Okręgowy w rzeczywistości dokonał kompleksowego rozliczenia

wszystkich współwłaścicieli zarówno z tytułu ponadudziałowego posiadania

nieruchomości, jak i pobierania z niej pożytków, pomijając całkowicie kwestię,

którzy ze współwłaścicieli i wobec kogo oraz w jakiej wysokości domagali się

zasądzenia określonych należności. Sąd Okręgowy orzekł więc o tych rozliczeniach

z urzędu, analogicznie do zakresu swojej kognicji odnośnie do orzeczenia

działowego, nie biorąc pod uwagę odmiennego charakteru tych roszczeń.

O roszczeniach między współwłaścicielami, wynikających z posiadania rzeczy,

wymienionych w art. 618 § 1 k.p.c., orzekać można jednak wyłącznie na wniosek

zainteresowanych osób (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 stycznia

1970

r.

sygn.

akt

III

CRN

527/69,

OSNC

1970,

nr

9,

poz.

164).

Ostatecznie doprowadziło to nawet do tego, że Sąd odwoławczy obciążył

obowiązkiem zapłaty osoby, które same zgłaszały te roszczenia wobec innych

osób, a jednocześnie przyznał je osobom, które w ogóle ich nie zgłaszały. Już tylko

z tej przyczyny zaskarżone postanowienie wymaga uchylenia niezależnie od

pozostałych zarzutów kasacyjnych.

Ponadto na podstawie art. 618 § 1 k.p.c. dopuszczalne było dochodzenie

roszczeń jedynie przez współwłaścicieli, między którymi toczyło się postępowanie

działowe w niniejszej sprawie. Tylko oni są bowiem

uczestnikami tego

postępowania, a tym samym na mocy w/w przepisu wyjątkowe rozstrzyganie

o takich roszczeniach w tym postępowaniu zamiast w procesie obejmuje jedynie

spory między tymi uczestnikami. W związku z tym – niezależnie od innych

okoliczności – powyższy przepis nie odnosił się do możliwości występowania w tej

sprawie z roszczeniami z tytułu posiadania wspólnej nieruchomości przez takie

osoby, które w chwili wszczęcia postępowania (tj. w dniu 30 września 1988 r.)

nie były już współwłaścicielami tej nieruchomości, ponieważ na mocy umów z dnia

22 czerwca 1988 r. zbyły przysługujące im udziały we współwłasności na rzecz

innych uczestników.

Dotyczy to roszczeń zasądzonych od wnioskodawcy oraz Małgorzaty B. – Z.

i Tomasza B. na rzecz Krystyny S. i Ludmiły N., które były objęte punktami IV – VI

postanowienia Sądu Rejonowego, zmienionymi następnie przez Sąd Okręgowy

zaskarżonym obecnie postanowieniem. Ponieważ Krystyna S. i Ludmiła N. w toku

niniejszego postępowania nie były już współwłaścicielami danej nieruchomości,

więc swoich ewentualnych roszczeń z tytułu posiadania mogły dochodzić jedynie

na ogólnych zasadach, a więc w ramach odrębnego procesu, niepołączonego

z postępowaniem działowym.

Z zarzutów kasacyjnych, zawartych we wszystkich skargach, wynika, że na

obecnym etapie postępowania nie jest już w ogóle kwestionowane rozstrzygnięcie

o podziale nieruchomości. Odnosi się to do sposobu dokonania jej podziału, ilości

możliwych do wydzielenia odrębnych lokali mieszkalnych i użytkowych, sposobu ich

przyznania

na

rzecz uczestników oraz rozstrzygnięcia

o

przysługujących

im wzajemnie spłatach lub dopłatach z tego tytułu. Postanowienie Sądu

Okręgowego zaskarżone zostało jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o roszczeniach

z tytułu wynagrodzenia za korzystanie przez wnioskodawcę oraz uczestników

Małgorzatę B. – Z. i Tomasza B. z nieruchomości wspólnej ponad przysługujące im

udziały we współwłasności oraz z tytułu odszkodowania za obniżenie wartości

przedmiotu działu oraz utraty potencjalnych korzyści z nieruchomości, i o

wspomnianym wyżej odszkodowaniu, skarżący w ogóle nie objęli natomiast

skargami kasacyjnymi samego rozstrzygnięcia o dziale nieruchomości. W związku

z tym przedmiotem sporu pozostają w istocie tylko zagadnienia o charakterze

obligacyjnym, rozstrzygane w tej sprawie na podstawie art. 618 § 1 k.p.c.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 29 września 1969 r. sygn. akt

III CZP 48/69 (OSNC 1970, nr 4, poz. 58) dopuszczalne jest dochodzenie na

podstawie art. 618 § 1 k.p.c. w toku postępowania o zniesienie współwłasności

roszczeń między współwłaścicielami wynikających ze zburzenia przez jednego

z nich budynku znajdującego się na wspólnej nieruchomości. W niniejszej sprawie

dopuszczalne było więc również rozpoznanie takich roszczeń odszkodowawczych,

jakie zgłaszali wnioskodawca oraz uczestnicy Małgorzata B. – Z. i Tomasz B.

wobec uczestników Jagny i Witolda S.

Skarżący

Józef

B. i

Tomasz

B. zasadnie

zakwestionowali

brak

rozstrzygnięcia o tych żądaniach. Nie wynika to jednak z zarzucanego przez nich

naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. przez

brak ustosunkowania się do zarzutów podniesionych przez nich w swoich

apelacjach. Abstrahując od merytorycznej oceny stanowiska w tej kwestii, Sąd

Okręgowy w rzeczywistości odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia

do zasadności tych roszczeń. Zupełnie innym zagadnieniem jest natomiast

prawidłowość

tej

oceny,

która

nie

może

być

utożsamiana

z

brakiem

ustosunkowania się do zgłaszanych zarzutów apelacyjnych.

Przede

wszystkim

wziąć

trzeba

pod

uwagę

wskazywaną

przez

skarżących okoliczność, że ze względu na charakter zgłaszanych roszczeń

i niedopuszczalność – na mocy art. 618 § 3 k.p.c. – ich ponownego dochodzenia po

prawomocnym

zakończeniu

niniejszego

postępowania,

niezbędne

było

zamieszczenie rozstrzygnięcia o tych roszczeniach w treści sentencji orzeczenia,

a nie jedynie w jego uzasadnieniu. Takie stwierdzenie nie oznacza automatycznie

skuteczności zgłoszonych przez skarżących zarzutów. Zauważyć bowiem należy,

iż ten pogląd odnosi się w pierwszej kolejności do postanowienia wydanego przez

Sąd Rejonowy, które było kwestionowane w apelacjach wnioskodawcy oraz

uczestników Małgorzaty B. – Z. i Tomasza B. Powyższy pogląd jest następnie

podtrzymywany w skargach kasacyjnych wnioskodawcy i uczestnika Tomasza B.

Pogląd skarżących o konieczności rozstrzygnięcia o tych roszczeniach

bezpośrednio w sentencji orzeczenia jest trafny. W związku z tym powstaje pytanie,

czy ci skarżący – kwestionując w swoich skargach kasacyjnych oddalenie apelacji

co do tych roszczeń – mogą obecnie domagać się merytorycznej oceny zasadności

swoich roszczeń. Przede wszystkim pojawia się bowiem kwestia, czy Sąd

Okręgowy, rozpoznając ich apelacje w części dotyczącej tych roszczeń, miał

podstawy do ich merytorycznej oceny, czy też powinien uznać, iż w tym zakresie

apelacje zostały wniesione od nieistniejącego orzeczenia, a tym samym podlegały

odrzuceniu jako niedopuszczalne. Dodać należy, że wnioskodawca oraz uczestnicy

Małgorzata B. – Z. i Tomasz B. nie domagali się uzupełnienia postanowienia Sądu

Rejonowego o brakujące ich zdaniem rozstrzygnięcia o zgłaszanych przez nich

roszczeniach, o których obecnie mowa.

Oznacza to, że Sąd Okręgowy, orzekając o ich apelacjach w tej części,

w pierwszej kolejności powinien rozważyć, czy są one dopuszczalne z uwagi na

brak odrębnego rozstrzygnięcia o powyższych roszczeniach. Skoro bowiem

skarżący twierdzą, że Sąd Rejonowy wadliwie nie orzekł o tym żądaniu w sentencji

wydanego postanowienia, to nie mogą jednocześnie domagać się, aby Sąd

Najwyższy

merytorycznie

ocenił

prawidłowość

uznania

tych

roszczeń

za nieuzasadnione, ponieważ w istocie o tych żądaniach dotychczas w ogóle

jeszcze nie rozstrzygnięto.

Gdyby

Sąd

Okręgowy

możliwość wniesienia apelacji

uznał,

pomimo

że

istnieje

braku

w

tym

stosownego

zakresie

rozstrzygnięcia

w sentencji orzeczenia Sądu Rejonowego, wskazać należy, że prawidłowe

rozstrzygnięcie o tych roszczeniach powinno opierać się na całkowicie odmiennych

ocenach faktycznych i prawnych od tych, które dotychczas były przyjmowane jako

podstawa orzeczenia. W związku z tym nie mają znaczenia zarzuty skarżących,

dotyczące wadliwej oceny przez Sąd Okręgowy bezprawności zachowania

uczestników S., zwłaszcza w zakresie ustaleń odnoszących się do treści decyzji

administracyjnych w przedmiocie pozwoleń na rozbiórkę oficyn znajdujących się

na nieruchomości,

o

jaką

chodzi w tej

sprawie.

Te

zarzuty

zresztą,

w niedopuszczalny w świetle art. 3983 § 3 k.p.c. sposób, zmierzają w istocie do

kwestionowania ustaleń faktycznych przyjętych przez Sąd Okręgowy za podstawę

rozstrzygnięcia o omawianych obecnie roszczeniach.

Dla

ewentualnej

odpowiedzialności

odszkodowawczej

między

współwłaścicielami podstawowe znaczenie ma ocena bezprawności zachowania

uczestników S. w świetle przepisów o współwłasności, w szczególności

regulujących zasady zarządu rzeczą wspólną i korzystania z niej, zwłaszcza

art. 199 – 209 k.c. Fakt uzyskania decyzji administracyjnych, zezwalających na

dokonanie rozbiórki oficyn, nie może przesądzać o braku bezprawności

zachowania tych uczestników w relacjach z innymi współwłaścicielami, gdyż cel

i rola tych decyzji odnoszą się do zupełnie innych zagadnień, a mianowicie

zgodności zachowania tych osób z przepisami prawa administracyjnego.

Nie jest to równoznaczne z jego zgodnością z prawem w sferze prawa cywilnego.

Podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej współwłaścicieli wobec

innych współwłaścicieli – abstrahując od oceny istnienia w tej sprawie

merytorycznych przesłanek takiej odpowiedzialności – nie może stanowić

wskazywany przez wnioskodawcę oraz uczestników Małgorzatę B. – Z. i Tomasza

B. przepis art. 415 k.c., regulujący odpowiedzialność z tytułu szkody wyrządzonej

innej osobie w wyniku czynu niedozwolonego. W doktrynie i orzecznictwie

przyjmuje się bowiem, że ten przepis ma zastosowanie w takich wypadkach, w

których do wyrządzenia szkody dochodzi poza istniejącymi między danymi osobami

stosunkami prawnymi, a zdarzenie wywołujące szkodę jest jednocześnie źródłem

powstania zobowiązania, którego treść ab initio sprowadza się do obowiązku

naprawienia wyrządzonej tym zdarzeniem szkody. Ten przepis na ogół nie

obejmuje natomiast obowiązku naprawienia szkody, wyrządzonej w ramach

istniejącego już między stronami stosunku prawnego.

Przy ocenie bezprawności zachowania współwłaścicieli, którzy podjęli

decyzję

o

rozbiórce

niektórych

obiektów

znajdujących

się

na

wspólnej

nieruchomości, kierować się trzeba zatem przepisami regulującymi współwłasność.

Wiąże się to m.in. z koniecznością oceny charakteru określonej czynności,

zwłaszcza czy mieści się ona w granicach zwykłego zarządu oraz czy wymaga

zgody większości współwłaścicieli albo ich jednomyślności, względnie może być

dokonana samodzielnie przez jednego ze współwłaścicieli jako czynność

o charakterze zachowawczym. Wziąć też można pod uwagę, czy ze względu na

zakres umocowania konkretnego współwłaściciela do wykonywania zarządu (w tym

wypadku Witolda S. na podstawie pełnomocnictw udzielonych w dniu 22 czerwca

1988 r. przez współwłaścicieli dysponujących łącznie większością udziałów) mogła

być ona dokonana pomimo nieuzyskania zgody wnioskodawcy i uczestników,

dysponujących razem mniejszością udziałów.

Pojawia się też konieczność rozważenia, czy ewentualna odpowiedzialność

odszkodowawcza między współwłaścicielami może obejmować również obowiązek

naprawienia szkody, wynikającej z wcześniejszego rozwiązania umowy najmu

zawartej przez wnioskodawcę, jako zarządcę nieruchomości na podstawie

pełnomocnictwa udzielonego mu w dniu 25 maja 1983 r., oraz z przerwania przez

najemcę remontu oficyn wykonywanego na mocy tej umowy. Wymaga to oceny,

czy z kolei wnioskodawca, jako zarządca, był w ogóle uprawniony do

samodzielnego zawarcia takiej umowy najmu bez uzyskania zgody pozostałych

współwłaścicieli, a tym samym – czy nieuzyskanie korzyści zamierzonych

w związku z zawarciem tej umowy może być traktowane jako szkoda.

Istotne jest również, czy z uwagi na obiektywnie zły stan techniczny

spornych oficyn oraz wymagania wyrażane przez organy administracyjne

można przyjąć, że dokonanie rozbiórki tych oficyn rzeczywiście może być uważane

za źródło szkody współwłaścicieli. Inaczej rzecz ujmując, czy bez decyzji o ich

rozbiórce

można

w

ogóle

mówić,

że

ich

stan

zwiększałby

obecną

wartość nieruchomości lub pozwalałby na osiąganie korzyści z tych oficyn.

Powstaje

też

konieczność

rozważenia,

czy

ewentualna

odpowiedzialność

odszkodowawcza współwłaścicieli może iść tak daleko, że obejmuje nie tylko

działania, podjęte bez zgody wszystkich współuprawnionych, jeśli oczywiście była

ona w konkretnej sytuacji wymagana, lecz rozciąga się także na zaniechania

współwłaścicieli, na co wskazywali wnioskodawca oraz uczestnicy Małgorzata B. –

Z. i Tomasz B., domagając się, aby małżonkowie S. odpowiadali również za

niepodjęcie czynności, mających zapobiec dewastacji oficyn i konieczności

ich rozbiórki.

Kwestionowane rozstrzygnięcie o tych roszczeniach odszkodowawczych

zarówno z przyczyn formalnych, jak i merytorycznych nie odpowiadało zatem

omówionym wyżej przepisom, wobec czego skargi kasacyjne wnioskodawcy

i Tomasza B. zasługiwały w tej części na uwzględnienie.

Przechodząc do oceny zarzutów, dotyczących roszczenia o zapłatę

wynagrodzenia za korzystanie przez wnioskodawcę oraz uczestników Małgorzatę

B. – Z. i Tomasza B. z nieruchomości wspólnej ponad przysługujące im udziały w

jej współwłasności, wskazać należy w pierwszej kolejności, że nie zasługiwał na

uwzględnienie zarzut naruszenia art. 386 § 6 k.p.c., którego uchybienia skarżący

dopatrywali się zresztą z całkowicie odmiennych przyczyn. I tak, wnioskodawca

oraz uczestnik Tomasz B. prezentują pogląd, że Sąd Okręgowy naruszył ten

przepis, dlatego że błędnie przyjął związanie swoim wcześniejszym stanowiskiem,

wyrażonym w postanowieniu z dnia 7 lipca 2006 r. sygn. akt II Ca 646/06, pomimo

iż dokonał odmiennych ustaleń faktycznych. Z kolei, uczestnicy Maciej S. oraz

Jagna i Witold małżonkowie S. wręcz przeciwnie uważali, że naruszenie tego

przepisu wynikało z przyjęcia przez Sąd odwoławczy innej podstawy prawnej

rozstrzygnięcia o tych roszczeniach, a mianowicie art. 206 w zw. z art. 224 i art.

225 k.c. zamiast art. 207 k.c.

Przepis art. 386 § 6 k.p.c. nie ogranicza Sądu Najwyższego w postępowaniu

kasacyjnym, ponieważ wynikające z niego związanie dotyczy wyłącznie sądu

pierwszej

instancji,

któremu

sprawa

została

przekazana

do

ponownego

rozpoznania oraz sądu odwoławczego w toku ponownego rozpoznania sprawy.

W istocie decydujące znaczenie ma więc merytoryczna ocena dopuszczalności

domagania się przez nieposiadającego współwłaściciela zapłaty wynagrodzenia

za korzystanie z rzeczy wspólnej od współwłaściciela, który posiada tą rzecz

ponad przysługujący mu udział we współwłasności oraz prawidłowej podstawy

prawnej takiego roszczenia.

W niniejszej sprawie wchodziły w rachubę generalnie dwa przepisy: art. 206

k.c. lub art. 207 k.c. Mają one charakter dyspozytywny, w związku z czym

nie wyłączają odmiennego uregulowania przez współwłaścicieli zakresu i sposobu

posiadania wspólnej rzeczy lub korzystania z niej i wzajemnych rozliczeń z tego

tytułu. Z ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych wynika, że aktualnie takie

porozumienie niewątpliwie nie istnieje między stronami. Zaakceptować można

jednak stanowisko Sądu Okręgowego, że w początkowym okresie wnioskodawca

i jego dzieci korzystali z całej nieruchomości za zgodą pozostałych współwłaścicieli,

a taki stan istniał do chwili cofnięcia wnioskodawcy umocowania do zarządu

nieruchomością, co nastąpiło w dniu 22 czerwca 1988 r. Co do zasady nie budzi

zatem zastrzeżeń przyjęte przez Sąd Okręgowy ograniczenie rozliczeń między

współwłaścicielami za okres zaczynający się dopiero od w/w daty.

Przepis art. 206 k.c. reguluje uprawnienie do współposiadania i korzystania

z rzeczy wspólnej. Zgodnie z tym przepisem każdy ze współwłaścicieli jest

uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej oraz do korzystania z niej w takim

zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez

pozostałych współwłaścicieli. Zasadą jest więc istnienie uprawnienia do posiadania

rzeczy wspólnej i korzystania z niej przez każdego ze współwłaścicieli, które jest

niezależne od wielkości przysługujących im udziałów we współwłasności.

Ograniczeniem tego uprawnienia jest konieczność respektowania istnienia takich

samych uprawnień po stronie innych współwłaścicieli. Przepis ten nie reguluje

jednak rozliczeń między współwłaścicielami z tytułu posiadania lub korzystania

z rzeczy wspólnej.

Przepis art. 207 k.c. reguluje natomiast uprawnienia współwłaścicieli do

udziału w pożytkach i innych przychodach z rzeczy wspólnej oraz obowiązek

ponoszenia przez nich wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną.

Dotyczy zatem rozliczeń między współwłaścicielami jedynie z niektórych tytułów,

a mianowicie pożytków lub innych przychodów z rzeczy wspólnej oraz poniesionych

na nią wydatków lub innych ciężarów. Nie może więc stanowić kompleksowej

podstawy do dokonania wszelkich rozliczeń między współwłaścicielami z tytułu

posiadania rzeczy i korzystania z niej. Z tej przyczyny pojawiła się trudność

w rozstrzygnięciu problemu możliwości dokonania między współwłaścicielami

takich rozliczeń, o jakie chodziło w niniejszej sprawie.

Omawiane roszczenia niewątpliwie nie wiążą się z pożytkami lub innymi

przychodami, uzyskanymi z rzeczy wspólnej. Znajduje to zresztą potwierdzenie

w stanowisku, wyrażonym przez Sąd Okręgowy w postanowieniu z dnia 7 lipca

2006 r. sygn. akt II Ca 646/06, zgodnie z którym rozliczenie na podstawie art. 207

k.c. miało dotyczyć wydatków zaoszczędzonych przez wnioskodawcę oraz

uczestników Małgorzatę B. – Z. i Tomasza B., a nie uzyskanych przez nich

pożytków lub innych przychodów z rzeczy wspólnej. Chodziło więc o zastosowanie

art. 207 k.c. do sytuacji, które nie były w nim wprost objęte.

Możliwość jednakowego i równoprawnego posiadania oraz korzystania

z rzeczy wspólnej przez wszystkich współwłaścicieli zgodnie z art. 206 k.c. nie

obejmuje wszystkich sytuacji, lecz dotyczy tylko wypadków, w których wchodzi

w rachubę zgodne współposiadanie oraz współkorzystanie z rzeczy wspólnej przez

wszystkich uprawnionych. Na jego podstawie nie można natomiast rozwiązać

sytuacji, w których z uwagi na naturę (właściwości) rzeczy wspólnej lub stosunki

panujące między współwłaścicielami wszyscy uprawnieni nie mogą zgodnie

współposiadać i współkorzystać z rzeczy wspólnej. Odnosi się to również do

sytuacji faktycznej istniejącej w niniejszej sprawie, w której jedynie część

współwłaścicieli

korzystała

z

wydzielonych

fizycznie

części

nieruchomości

wspólnej, natomiast pozostali współwłaściciele nie tylko w ogóle nie posiadali tej

nieruchomości, ale pomimo zgłaszanych żądań nie byli dopuszczani do jej

współposiadania przez wnioskodawcę i jego dzieci, którzy do 1991 r. negowali

nawet możliwość wstępu pozostałych uczestników na teren nieruchomości

wspólnej.

Nie można zaakceptować poglądu wnioskodawcy i uczestnika Tomasza B.,

że oceny ich zachowania należy dokonać wyłącznie w oparciu o przepis art. 206

k.c., i to w ten sposób, aby uznać, iż ich zachowanie było zgodne z prawem,

ponieważ ten przepis nie ogranicza posiadania i korzystania z rzeczy wspólnej

jedynie do wielkości udziału przysługującego współwłaścicielowi. Takie podejście

pomija bowiem okoliczność, że mogłoby ono odnosić się tylko do sytuacji, w której

wszyscy współwłaściciele mają możliwość równoprawnego posiadania i korzystania

z całej rzeczy wspólnej. Z ustalonych w tej sprawie okoliczności faktycznych, które

po myśli art. 39813 § 2 k.p.c. są wiążące przy rozpoznawaniu skarg kasacyjnych

przez Sąd Najwyższy, wynika, że taka sytuacja nie miała w tym wypadku miejsca,

ponieważ tylko część współwłaścicieli (wnioskodawca i jego dzieci) posiadała rzecz

wspólną i korzystała z niej, a pozostali współwłaściciele nie posiadali jej, przy czym

przez pewien okres nie posiadali jej w ogóle, a następnie wprawdzie ją posiadali,

ale w zakresie nieodpowiadającym wielkości przysługujących im udziałów we

współwłasności.

Proponowana przez wnioskodawcę i uczestnika Tomasza B. wykładnia art.

206 k.c. nie prowadzi więc w tej sprawie do satysfakcjonującego rezultatu, gdyż

wbrew

treści

tego

przepisu

zmierza

do

zaakceptowania

i

petryfikacji

nierównego traktowania współwłaścicieli w zakresie uprawnienia do posiadania

i korzystania z rzeczy wspólnej. Ponadto, jak już wyżej wspomniano, podstawy

rozliczenia zainteresowanych nie może stanowić w takim wypadku również przepis

art. 207 k.c.

Pojawia się jednak pytanie, czy w sytuacjach, w których nie jest możliwe

zgodne współposiadanie rzeczy wspólnej przez wszystkich współwłaścicieli, można

uwzględnić zawartą w tym przepisie zasadę, zgodnie z którą współwłaściciele

uzyskują korzyści z rzeczy wspólnej i ponoszą związane z nią obciążenia

odpowiednio do wielkości przysługujących im udziałów we współwłasności.

Wielkość udziałów we współwłasności wyznaczałaby zatem zakres uprawnionego

posiadania i korzystania z rzeczy wspólnej w wypadkach, w których nie byłoby

możliwości zastosowania ogólnej reguły, wynikającej z art. 206 k.c. Inaczej mówiąc,

w sytuacjach, w których nie ma możliwości posiadania rzeczy wspólnej

i korzystania z niej w sposób określony w tym przepisie, kolizję sprzecznych

interesów współuprawnionych – w razie braku odmiennej umowy współwłaścicieli –

należy rozwiązywać odpowiednio do wielkości ich udziałów we współwłasności.

W konsekwencji, zakres zgodnego z prawem posiadania i korzystania z rzeczy

byłby determinowany przez wielkość przysługującego udziału we współwłasności.

Przepis art. 206 k.c. stanowi zatem podstawę do określenia zakresu

uprawnionego posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej zarówno w sytuacji,

w której możliwe jest zgodne współposiadanie i korzystanie z całej rzeczy

przez wszystkich uprawnionych bez względu na wielkość ich udziałów we

współwłasności, jak i w sytuacji, w której z jakichkolwiek przyczyn (np. ze względu

na charakter rzeczy lub faktyczny sposób władania nią) nie jest to możliwe.

W tym drugim wypadku użyte w tym przepisie sformułowanie „w zakresie, jaki daje

się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych

współwłaścicieli”

oznacza

konieczność

uwzględnienia

wielkości

udziałów

przysługujących poszczególnym współwłaścicielom. Jeżeli bowiem tylko niektórzy

współwłaściciele posiadają rzecz wspólną i korzystają z niej z naruszeniem

wynikających z art. 206 k.c. analogicznych uprawnień innych współwłaścicieli,

to taka sytuacja nie jest zgodna z tym przepisem, który nakazuje jednakowe

traktowanie wszystkich uprawnionych. Granice zgodnego z prawem zakresu

posiadania wyznaczyć trzeba w takim wypadku odpowiednio do wielkości ich

udziałów we współwłasności.

Taka wykładnia w/w przepisu umożliwia równe traktowanie wszystkich

współwłaścicieli:

posiadających

rzecz

wspólną

oraz

nieposiadających

jej.

Koresponduje także z treścią art. 207 k.c., gdyż prowadzi do tego, że nie tylko

pożytki i inne przychody z rzeczy wspólnej, ale generalnie wszelkie korzyści z niej

przypadają wszystkim uprawnionym odpowiednio do wielkości ich udziałów

we współwłasności. Z tego punktu widzenia uznać należy, że współwłaściciel, który

posiada rzecz wspólną w szerszym zakresie, niż mogą to czynić inni

współwłaściciele, uzyskuje korzyść, która powinna zostać między nimi rozliczona.

Kryterium tego rozliczenia powinna być w takiej sytuacji wielkość przysługujących

im udziałów.

Taka kwestia była już rozważana w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

W niektórych orzeczeniach przyjmowano, że na tle art. 206 k.c. w ogóle nie można

mówić o istnieniu uprawnienia do posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej

jedynie w granicach przysługującego udziału we współwłasności (zob. np. wyrok

z dnia 27 kwietnia 2001 r. sygn. akt III CKN 21/99, niepubl.). W postanowieniu

z dnia 5 lutego 2010 r. sygn. akt III CSK 195/09 (niepubl.) wskazano, że w świetle

art. 206 k.c. nie można mówić o uprawnieniu współwłaścicieli do korzystania

z rzeczy wspólnej jedynie w granicach udziału, a zatem samo twierdzenie

współwłaściciela o korzystaniu przez innego ze współwłaścicieli z rzeczy wspólnej

w zakresie przewyższającym przysługujący mu udział nie może dawać podstaw do

dochodzenia od niego jakiegokolwiek roszczenia z tego tytułu.

W innych orzeczeniach Sąd Najwyższy uznał, że współwłaściciel może

domagać się od pozostałych współwłaścicieli, korzystających z rzeczy wspólnej

z naruszeniem art. 206 k.c. w sposób wykluczający jej współposiadanie,

wynagrodzenia za korzystanie z tej rzeczy według zasad określonych w art. 224 § 2

k.c. lub art. 225 k.c. (zob. uchwałę z dnia 10 maja 2006 r. sygn. akt III CZP 9/06,

OSNC 2007, nr 3, poz. 37 i uchwałę z dnia 13 marca 2008 r. sygn. akt III CZP 3/08,

OSNC 2009, nr 4, poz. 53).

W uzasadnieniu uchwały z dnia 14 grudnia 1972 r. sygn. akt III CZP 85/72

(OSNC 1973, nr 7 – 8, poz. 127) stwierdzono, że współwłaściciel, który wyłącznie

korzysta z całej nieruchomości, ma obowiązek rozliczenia się – na podstawie art.

206 k.c. i art. 618 k.p.c. – z tego tytułu z pozostałymi współwłaścicielami.

W postanowieniu z dnia 11 lutego 2009 r. sygn. akt V CSK 311/08 (niepubl.)

wskazano, iż korzystanie z rzeczy wspólnej wykraczające poza granice określone

w art. 206 k.c. jest posiadaniem nieuprawnionym, które daje podstawę do żądania

rozliczenia się z uzyskanych w ten sposób korzyści. Podobnie w postanowieniu

z dnia 22 października 2010 r. sygn. akt III CSK 331/09 (niepubl.) stwierdzono,

że posiadanie rzeczy wspólnej i korzystanie z niej uzależnione jest od możliwości

pogodzenia z posiadaniem i korzystaniem z tej rzeczy przez pozostałych

współwłaścicieli, a elementem oceny tej możliwości jest wielkość udziału

współwłaściciela, w związku z czym posiadanie i korzystanie z rzeczy poza zakres

oznaczony wielkością udziału jest nieuprawnionym posiadaniem i korzystaniem.

Natomiast w wyroku z dnia 23 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 32/10

(OSNC - ZD 2011, nr 2, poz. 27) Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 206 k.c.

stwarza kompetencje do korzystania przez wszystkich współwłaścicieli z rzeczy

jako całości, a nie do korzystania z niej lub jej części z jednoczesnym wyłączeniem

innych uprawnionych, gdyż takie korzystanie stanowi naruszenie uprawnień

pozostałych współwłaścicieli do posiadania rzeczy i korzystania z niej w zakresie,

jaki daje się pogodzić z korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli,

w związku z czym w razie wykazania przesłanek zastosowania art. 224 § 2 k.c. lub

art. 225 k.c. współwłaściciele pozbawieni możliwości korzystania z rzeczy mogą

żądać wynagrodzenia od tego współwłaściciela, który wyłącznie korzystał z całości

lub części przedmiotu współwłasności.

Z cytowanych orzeczeń wynika, że nawet te z nich, które akcentują brak

powiązania między uprawnieniem do posiadania rzeczy wspólnej i korzystania

z niej na podstawie art. 206 k.c. a wielkością udziału we współwłasności,

nie wyłączają możliwości domagania się rozliczenia między współwłaścicielami,

jeżeli zakres posiadania jest niezgodny z treścią tego przepisu. Wyraźnie jest o tym

mowa w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 2011 r. sygn. akt III CSK 191/10

(niepubl.), w którym Sąd Najwyższy uznał, iż z przepisu art. 206 k.c. nie wynika

uprawnienie współwłaściciela do korzystania z rzeczy wspólnej jedynie w granicach

udziału, więc sam ten przepis nie może uzasadniać możliwości żądania od innych

współwłaścicieli wynagrodzenia z tytułu posiadania rzeczy wspólnej „ponad udział”.

Jednocześnie

wskazano,

że

naruszenie

art.

k.c.

podlega

ochronie

na podstawie przepisów art. 222 i nast. k.c., ponieważ współwłasność jest postacią

własności, a w konsekwencji współwłaściciel, którego uprawnienia wynikające

ze współwłasności zostały naruszone przez innego współwłaściciela, może

dochodzić od niego wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy na zasadach

określonych w art. 618 k.p.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. lub art. 225 k.c.

Przepis art. 206 k.c. nie stanowi zatem samodzielnej podstawy roszczenia

o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z rzeczy przez współwłaściciela. Służy

jednak do oceny sposobu posiadania rzeczy wspólnej i korzystania z niej. W razie

uznania, że ustalony w danej sprawie sposób jest niezgodny z tym przepisem,

wyznaczenie zakresu uprawnionego posiadania i korzystania z rzeczy wspólnej

następuje odpowiednio do wielkości udziałów we współwłasności. Taka sytuacja –

w zależności od spełnienia dalszych przesłanek – może dawać podstawy

do zastosowania art. 224 § 2 k.c. lub art. 225 k.c. Stwierdzenie bowiem,

że niektórzy

współwłaściciele

władali

nieruchomością

wspólną

niezgodnie

z granicami wynikającymi z art. 206 k.c., pozwala uznać ich w zakresie niezgodnym

z wielkością przysługujących im udziałów we współwłasności za posiadaczy bez

tytułu prawnego zobowiązanych do zapłaty za korzystanie z niej na rzecz

tych współwłaścicieli, którzy zostali pozbawieni możliwości współposiadania rzeczy

wspólnej i korzystania z niej odpowiednio do wielkości swoich udziałów.

W świetle ustalonych okoliczności faktycznych taka sytuacja istniała

w niniejszej sprawie, ponieważ wnioskodawca oraz uczestnicy Małgorzata B. – Z. i

Tomasz B. w okresie objętym żądaniami uczestników Macieja S. oraz Jagny i

Witolda małżonków S. niewątpliwie posiadali nieruchomość wspólną w zakresie

przekraczającym wielkość przysługujących im udziałów we współwłasności. Nie

było też sporne, że taki sposób władania nieruchomością w tym okresie nie wynikał

z porozumienia stron ani nie był akceptowany przez pozostałych współwłaścicieli.

Można zatem uznać, że w zakresie przekraczającym wielkość ich udziałów

posiadali oni nieruchomość wspólną w sposób niezgodny z art. 206 k.c., wobec

czego byli nieuprawnionymi posiadaczami.

Podniesione

w

skargach

kasacyjnych

zarzuty

naruszenia

prawa

materialnego, zarówno w odniesieniu do naruszenia art. 206 k.c. w zw. z art. 224

§ 2 k.c. i art. 225 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie, jak i naruszenia art. 207

k.c. przez jego niezastosowanie, są więc chybione, ponieważ wbrew skarżącym

właściwą

podstawę

współwłaścicielami

a

prawną

dokonania

nieposiadającymi

rozliczeń

między

współwłaścicielami

posiadającymi

rzeczy

stanowią

przepisy art. 206 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. lub art. 225 k.c., a nie art. 207 k.c.

Podstawy tych rozliczeń nie może natomiast stanowić wskazywany

w skardze kasacyjnej wnioskodawcy przepis art. 405 k.c., gdyż reguluje on

obowiązek zwrotu korzyści uzyskanej bez podstawy prawnej w wypadkach,

w których nie ma szczególnej regulacji prawnej. Z tego punktu widzenia ewentualna

ocena zgodności zachowania posiadających współwłaścicieli z uprawnieniami

przysługującymi im na mocy art. 206 k.c. wyłączałaby uznanie, że bez podstawy

prawnej uzyskali oni korzyść z tytułu posiadania rzeczy wspólnej. Ich zachowanie

nie może być bowiem jednocześnie zgodne z art. 206 k.c., ale pomimo tego

uznawane za bezprawne i prowadzące do tego, że uzyskane w wyniku posiadania

rzeczy wspólnej korzyści byłyby uznawane za pozbawione podstawy prawnej.

Zarzuty

naruszenia

prawa

materialnego

generalnie

okazały

się

więc bezpodstawne. Zaskarżone postanowienie podlegało natomiast uchyleniu

z uwagi na zasadność zarzutów naruszenia prawa procesowego, zwłaszcza

art. 618 § 1 i art. 321 § 1 k.p.c., ponieważ rozstrzygnięcie o zgłoszonych

roszczeniach dopuszczalne jest wyłącznie z uwzględnieniem ich podmiotowego

i przedmiotowego zakresu. Można bowiem orzec o nich jedynie na żądanie

uprawnionego właściciela, a nie z urzędu, jak w gruncie rzeczy uczynił Sąd

Okręgowy.

Ponieważ uczestniczka Małgorzata B. – Z. nie złożyła skargi kasacyjnej,

zaskarżone postanowienie uprawomocniło się w zakresie dotyczącym zgłaszanych

przez nią wobec uczestników Macieja S. oraz Jagny i Witolda małżonków S.

roszczeń odszkodowawczych z tytułu obniżenia wartości przedmiotu działu i

utraconych korzyści z tego przedmiotu. To roszczenie ma bowiem samodzielny

charakter, odrębny od orzeczenia w przedmiocie podziału rzeczy wspólnej, a

jedynie na podstawie art. 618 § 1 k.p.c. podlegało rozpoznaniu w toku

postępowania działowego. Tym samym postanowienie Sądu Okręgowego nie

mogło

zostać

uchylone

do jej odpowiedzialności

w

z

tej

tytułu

części.

Nie

wynagrodzenia

odnosi

za

się

to

korzystanie

natomiast

z

rzeczy

ponad przysługujący jej udział, ponieważ w tej części postanowienie Sądu

Okręgowego zostało zaskarżone przez wnioskodawcę i pozostałych uczestników.

Ta kwestia wymaga więc łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia w stosunku do

wszystkich zainteresowanych.

Z tych względów Sąd Najwyższy na mocy art. 398 15 § 1 k.p.c. i art. 108 § 2

k.p.c. orzekł jak w sentencji postanowienia.