Legislator Case Law & Legislation
III CSK 28/09 AI generated

III CSK 28/09 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 28/09
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

uwzględniając wniosek M.F. stwierdził, że z dniem 1 stycznia 2001 r. nabyła ona w składający się z dwóch pokoi oraz kuchni oznaczony literą B, przy ul. G. w K. wraz

Legislator headnote

AI generated

art. 233 k.p.c, art. 328 § 2 k.p.c, art. 172 k.c, art. 336 k.c, art. 391 k.p.c, art. 510 § 2 k.p.c; III CSK 28/09 · Sąd Najwyższy: uwzględniając wniosek M.F. stwierdził, że z dniem 1 stycznia 2001 r. nabyła ona w składający się z dwóch pokoi oraz kuchni oznaczony literą B, przy ul. G. w K. wraz

Keywords

AI generated
art. 233 k.p.c art. 328 § 2 k.p.c art. 172 k.c art. 336 k.c art. 391 k.p.c art. 510 § 2 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 233 k.p.c
reguł przewidzianych w art. 233 k.p.c.
art. 328 § 2 k.p.c
Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c.
art. 172 k.c
art. 172 k.c. Nie jest też trafne twierdzenie skarżącego o wadliwej wykładni art. 336
art. 336 k.c
nieruchomości przez zasiedzenie; art. 336 k.c.
art. 391 k.p.c
przepisów postępowania: art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. poprzez brak
art. 510 § 2 k.p.c
poddaje się kontroli kasacyjnej; naruszenie art. 510 § 2 k.p.c., art.
art. 610 k.p.c
k.p.c. i art. 610 k.p.c. w związku z art. 677 § 1 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie
art. 677 § 1 k.p.c
w związku z art. 677 § 1 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CSK 28/09

POSTANOWIENIE

Dnia 17 listopada 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jacek Gudowski (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster

SSA Barbara Trębska (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku M.F.

przy uczestnictwie E.S., T.G. i M.G.

o zasiedzenie,

po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu niejawnym

w dniu 17 listopada 2009 r.,

skargi kasacyjnej uczestników

od postanowienia Sądu Okręgowego w K.

z dnia 20 maja 2008 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 20 września 2007 r. Sąd Rejonowy w K.,

uwzględniając wniosek M.F. stwierdził, że z dniem 1 stycznia 2001 r. nabyła ona w

drodze zasiedzenia

własność nieruchomości stanowiącej lokal mieszkalny

składający się z dwóch pokoi oraz kuchni oznaczony literą B, przy ul. G. w K. wraz

z udziałem we współwłasności nieruchomości wynoszącym 3/10 części.

Sąd ten ustalił, iż w budynku mieszkalnym przy ul. G. znajdują się trzy lokale

mieszkalne: A, B i 3. W 1959 r., właścicielka nieruchomości S.H. ustanowiła

odrębną własność lokali A i B, które przypadły odpowiednio jej pełnoletnim córkom:

D.G. (lokal A) i H.G. (lokal B), co zostało ujawnione w księdze wieczystej.

Wnioskodawczyni, A.L. oraz J.H. są pozostałymi dziećmi S.H. Na przełomie

1969/1970 r. H.G. wraz z mężem i córkami wyprowadziła się z lokalu B do

własnościowego mieszkania spółdzielczego. Przed opuszczeniem rodzinnego

domu, została spłacona przez matkę kwotą 30 000,- zł. Od wnioskodawczyni zaś

otrzymała 10 000,- zł „odstępnego". Po śmierci S.H. w 1978 r., do zajmowanego

przez nią lokalu A, stanowiącego własność D.H., zmarłej w 1970 r., zameldowała

się – za zgodą wnioskodawczyni i A.L. – H.G. Po jej śmierci lokal A nadal znajduje

się w posiadaniu rodziny G. (uczestników postępowania), która wykorzystuje go do

celów przechowawczych. W okresie od 1970 r. do 1978 r. podatek od

przedmiotowej nieruchomości płaciły wnioskodawczyni, A.L. i S.H., następnie od

1978 r. koszty związane z podatkiem pokrywały A.L. i wnioskodawczyni, a od 1992

r. partycypowała w nich także H.G. Przyjęty podział opłat był zależny od ilości

zajmowanych pomieszczeń, w wyniku czego G. opłacali 2/10, wnioskodawczyni

3/10, a A.L. 5/10. W podobny sposób były rozliczane inne należności, w tym

ubezpieczenie. Wnioskodawczyni zawarła szereg umów o dostarczanie mediów: w

1980 r. umowę o dostarczanie gazu ziemnego, w 1995 r. o dostarczanie wody i

odprowadzanie ścieków, a w 1994 r. uzyskała zezwolenie na rozbudowę miejskiej

sieci kanalizacji sanitarnej oraz przyłączy wodociągowego i kanalizacyjnego.

W przedmiotowym lokalu w okresie od 1955 r. zameldowani byli H.G. oraz

ich córki. Po ich wyprowadzeniu, począwszy od 19 stycznia 1970 r. do chwili

obecnej, zameldowana jest w nim wnioskodawczyni, jej mąż i córka, a od 1995 r.

także wnuczka. Stosunki rodzinne pomiędzy S.H. i jej dziećmi oraz między dziećmi

nawzajem były bardzo dobre.

Sąd Rejonowy uznał, że wnioskodawczyni spełniła przesłanki konieczne do

zasiedzenia. Posiadała ona przedmiotowy lokal od 1970 r., tj. od chwili

wyprowadzenia się z niego H.G., była tam zameldowana wraz z rodziną i

przebywała w nim z zamiarem stałego pobytu. O samoistnym posiadaniu

nieruchomości lokalowej przez wnioskodawczynię świadczy także okoliczność

„spłacenia" H.G. zarówno przez wnioskodawczynię, jak i matkę S.H., a także fakt,

że po śmierci S.H. H.G. wprowadziła się do budynku przy ul. G. jednakże nie do

mieszkania

B,

ale

do

lokalu

mieszkalnego

zajmowanego

przez

matkę,

a należącego prawnie do zmarłej wcześniej siostry D.G. Za samoistnością

posiadania przemawiają też fakty dotyczące dokonywania przez wnioskodawczynię

nakładów na nieruchomość przy ul. G., ponoszenie opłat za media, w tym płacenie

podatków, ubezpieczenia, zarządzania budynkiem oraz doprowadzenie do niego

mediów.

W ocenie Sądu pierwszej instancji wnioskodawczyni uzyskała posiadanie

w złej wierze, bowiem wiedziała, że właścicielem przedmiotowej nieruchomości

lokalowej była H.G., a zatem do zasiedzenia doszło po 30 latach samoistnego

posiadania nieruchomości. W konsekwencji Sąd ten uwzględnił wniosek i stwierdził

zasiedzenie nieruchomości lokalowej przez wnioskodawczynię.

Sąd Okręgowy oddalił apelację uczestników od powyższego orzeczenia.

Podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji przyjmując je

za własne oraz uznał trafność i poprawność oceny materiału dowodowego. Nadto,

na wniosek skarżących przeprowadził dowód z przesłuchania uczestnika T.G.,

który jednak w jego ocenie nie wniósł nowych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy

informacji.

Zdaniem

Sądu

Okręgowego

ocena

materiału

dowodowego

została

przeprowadzona rzetelnie i z zachowaniem zasad logicznego rozumowania

i doświadczenia życiowego, tj. reguł przewidzianych w art. 233 k.p.c. Dowody

zgromadzone w sprawie pozwoliły w sposób czytelny wyjaśnić kwestię zapisania

mieszkania H.G., a następnie przekazania go wnioskodawczyni i „wywianowania"

H.G. Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. uznał Sąd Okręgowy za bezpodstawny.

Przedstawienie bowiem własnej wersji zdarzeń przez skarżącego opartej na

dowodach, którym Sąd Rejonowy zasadnie odmówił wiarygodności, nie przesądza

o wadliwym stosowaniu reguł oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów.

Zgromadzony materiał dowodowy może dać asumpt do wyprowadzenia różnych

wersji i wniosków, jednakże podstawą wyrokowania mogą być tylko te ustalenia,

które są zgodne z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego.

Rozstrzygniecie zaś musi być oparte na wszechstronnej ocenie materiału

dowodowego, a nie na dowolnie wybranych dowodach, a tym bardziej na

wyrwanych z kontekstu fragmentach zeznań.

Sąd Okręgowy podzielił pogląd Sądu Rejonowego, że o samoistności

posiadania wnioskodawczyni świadczyło uiszczanie przez nią należnych opłat,

dokonywanie remontów, podłączanie mediów, zawieranie stosownych umów.

Wnioskodawczyni uważała się za posiadacza samoistnego przedmiotowej

nieruchomości lokalowej i tak też była traktowana przez osoby trzecie i sąsiadów.

Zdaniem Sądu Okręgowego, fakt pytania o zgodę na nadbudowę strychu

pozostałych współposiadaczy budynku, nie przesądza o braku przymiotu

posiadania samoistnego, bowiem przebudowa nie dotyczyła lokalu B, ale całego

budynku, którego wnioskodawczyni posiadaczem wyłącznym nie była. Również

brak zgody H.G. na zameldowanie męża córki wnioskodawczyni nie wyłącza

samoistności posiadania lokalu B, bowiem świadek B.N., na którego powołuje się

skarżący zeznała, że zameldowanie miało dotyczyć pokoju na górze, podczas gdy

przedmiotowa nieruchomość znajduje się na parterze. Także twierdzenie, że

oryginały dokumentów znajdują się w posiadaniu spadkobierców HG., a nie

wnioskodawczyni, nie dowodzi tego, że to H.G. była osobą ponoszącą wszelkiego

rodzaju opłaty. To ona bowiem, a nie wnioskodawczyni figurowała w księdze

wieczystej jako prawny właściciel nieruchomości lokalowej, a doświadczenie

życiowe pokazuje, że do takiej osoby kierowane są wezwania do zapłaty, o czym

świadczy fakt, iż na rachunkach widniało nazwisko S.H. także po jej śmierci. Samo

zatem posiadanie oryginałów rachunków i polis nie przesądza o tym, kto faktycznie

płacił należności, a jedynie wskazuje do kogo kierowane były wezwania. Sąd uznał,

że dodatkowym potwierdzeniem faktu samoistności posiadania jest to, że H.G. nie

wprowadziła się po śmierci matki do lokalu B, ale do lokalu należącego do D.G.

Za bezzasadne uznał Sąd Okręgowy także zarzuty dotyczące ustnej umowy

darowizny. Rozważania dotyczące tego, skąd S.H. i wnioskodawczyni mogły

zgromadzić kwoty na „spłacenie" H.G., Sąd odwoławczy uznał za nie poparte

żadnymi dowodami. Podobnie za niezrozumiałe uznał Sąd drugiej instancji wywody

apelacji, iż S.H. jako osoba wykształcona miałaby dokonać umowy darowizny w

formie pisemnej. Podkreślił, że tezie tej przeczą zeznania świadków, m. in. S.S., a

także okoliczność, iż pomimo swojego wykształcenia S.H. nie doprowadziła również

do uregulowania własności i rozliczeń z tytułu posiadania nieruchomości,

pozostawiając sprawy swojemu biegowi.

Sąd

Okręgowy

podkreślił,

że

zarzuty

dotyczące

błędnych

ustaleń

faktycznych stanowią w istocie własną ocenę apelującego. Uznał, że nie ma

istotnego znaczenia dla sprawy rozstrzygnięcie, czy S.H. wynajmowała mieszkanie

w budynku przy ul. G. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Sąd

Odwoławczy wskazał, że niewskazanie przyczyn, dla których niektórym dowodom

odmówiono wiarygodności, jest uchybieniem nie mającym istotnego wpływu na

rozstrzygniecie sprawy, które w swojej istocie było słuszne. Dlatego ogólne

stwierdzenie Sądu Rejonowego, iż pozostałe nieomówione dowody z dokumentów,

nie miały wpływu na rozstrzygnięcie sprawy, było wystarczające.

Uczestnicy E.S., T.G. i M.G. zaskarżyli powyższe postanowienie skargą

kasacyjną. Jako podstawy skargi wskazali błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie:

art.

k.c.

przez

uznanie,

że

M.F.

nabyła

własność

nieruchomości przez zasiedzenie; art. 336 k.c. przez nie uznanie, że faktyczne

władztwo nad rzeczą w rozumieniu właścicielskim musi być zamanifestowane dla

osób trzecich, aby uznać takie posiadanie za posiadanie oraz naruszenie

przepisów postępowania: art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. poprzez brak

wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia przyczyn, dla których

Sąd odmówił wiarygodności i mocy dowodowej dowodom zawnioskowanym przez

uczestników, nie ustosunkowanie się do wszystkich dowodów zgromadzonych

w sprawie, pominięcie szeregu dokumentów, zeznań świadków i nie wskazanie

w treści uzasadnienia przyczyny takiego stanu rzeczy, przez co orzeczenie to nie

poddaje się kontroli kasacyjnej; naruszenie art. 510 § 2 k.p.c., art. 609 § 2 i 3

k.p.c. i art. 610 k.p.c. w związku z art. 677 § 1 k.p.c. poprzez ich niezastosowanie

i nie ustalenie kręgu osób zainteresowanych w niniejszej sprawie; art. 379 pkt 5

k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. przez niestwierdzenie nieważności postępowania.

Skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia przez oddalenie

wniosku o

zasiedzenie

w całości ewentualnie o uchylenie orzeczenia i

przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W

pierwszej

kolejności

rozpoznania

wymaga

zarzut

nieważności

postępowania, której skarżący upatrują w pozbawieniu prawa do obrony (art. 379

pkt 5 k.p.c.), niebiorącego udziału w postępowaniu męża wnioskodawczyni M.F.,

a po jego śmierci (w czasie trwania postępowania odwoławczego) jego

spadkobierców. Zarzut ten połączony został w skardze z zarzutem naruszenia art.

510 § 2 k.p.c., art. 609 § 2 i 3 k.p.c. i art. 610 k.p.c. w zw. z art. 677 § 1 k.p.c.,

które w ocenie skarżącego polegało na niezastosowaniu i w konsekwencji

nieustaleniu kręgu osób zainteresowanych, a sprowadzało się do pominięcia M.F.

i jego spadkobierców jako zainteresowanych wynikiem sprawy. W istocie zatem

skarżący w niewezwaniu do udziału w sprawie męża wnioskodawczyni, a potem

jego następców konstruują dwa zarzuty: nieważności postępowania o jakiej

stanowi art. 379 pkt 5 k.p.c. oraz naruszenia przepisów procesowych obligujących

sąd w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia do ustalenia osób zainteresowanych

i wezwania ich do udziału w sprawie.

Rozważenia zatem wymaga kwestia, czy niewezwanie do udziału w

sprawie męża wnioskodawczyni stanowiło naruszenie przepisów procesowych

mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy i czy naruszenie takie pozbawiało

osobę niebędącą uczestnikiem postępowania prawa do obrony w rozumieniu art.

379 pkt 5 k.p.c., a zatem czy powodowało nieważność postępowania.

Podejmując to zagadnienie stwierdzić należy, iż wielokrotnie już było ono

przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, który w kwestii skutków naruszenia

art. 510 § 2 k.p.c. oraz art. 609 § 2 k.p.c. polegającego na nie wezwaniu

wszystkich zainteresowanych w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia,

zaprezentował dwa odmienne stanowiska. Według jednego, niewezwanie do

udziału w sprawie o stwierdzenie zasiedzenie właściciela nieruchomości, pociąga

za sobą nieważność postępowania (por. postanowienia Sądu Najwyższego:

z dnia 10 maja 1966 r., III CR 78/66, OSNC 1967/5/83, z dnia 2 września 1993 r.,

II CRN 89/93, niepubl., z dnia 10 listopada 2004 r., II CK 185/04, niepubl.).

Według drugiego, aprobowanego w piśmiennictwie i które podziela także Sąd

Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, zaniechanie wezwania do

udziału w sprawie o stwierdzenie zasiedzenia wszystkich zainteresowanych

stanowi uchybienie procesowe, które może mieć wpływ na wynik sprawy, ale nie

prowadzi do nieważności postępowania. Zainteresowany bowiem, niebędący

uczestnikiem postępowania, którego interesy narusza prawomocne postanowienie

stwierdzające nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie, może

dochodzić swych praw wyłącznie w drodze wznowienia postępowania na

podstawie art. 524 § 2 k.p.c., gdyż przepis art. 379 pkt 5 k.p.c. ma zastosowanie

tylko do naruszenia prawa do obrony strony procesu (a z mocy art. 13 ust. 2 k.p.c.

także uczestnika postępowania nieprocesowego), a nie osoby, która przymiotu

takiego nie posiada i w postępowaniu w ogóle nie brała udziału (por. uchwałę

Sądu Najwyższego z dnia 13 września 1967 r., III CZP 60/67, OSNC 1968/3/37,

postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 23 września 1999 r. III CKN 352/98,

OSNC 2000/3/62. z dnia 14 listopada 1996 r. l CKU 29/96, niepubl., z dnia 21

maja 1997 r., l CKN 39/97, OSNC 1997/12/197, z dnia 13 kwietnia 2000 r., III

CKN 737/98, niepubl., z uzasadnienia postanowienia z dnia 18 września 1998 r.,

III CKN 608/97, niepubl.).

O ile nieustalenie przez sąd w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia

poprzedniego właściciela, przeciwko któremu biegnie zasiedzenie i nie wezwanie

go do udziału w sprawie może skłaniać do wniosku zaprezentowanego w

pierwszej grupie orzeczeń odnośnie do pozbawienia takiego właściciela możności

obrony swych praw, a tym samym do nieważności postępowania, choć z uwagi na

treść art. 524 § 2 k.p.c. nie jest to oczywiste, o tyle nie budzi wątpliwości, że nie

prowadzi do wskazanej nieważności postępowania nie wezwanie do udziału w

sprawie małżonka posiadacza samoistnego nieruchomości (wnioskodawcy), na

rzecz którego jako współposiadacza sąd także mógłby orzec nabycie własności

nieruchomości w drodze zasiedzenia. Z uwagi na fakt, że postanowienie

stwierdzające zasiedzenie zapada po ustaleniu przez sąd z urzędu, niezależnie

od wniosków uczestników postępowania, wszystkich uprawnionych posiadaczy

samoistnych nieruchomości (art. 609 § 2 i 3 k.p.c. i art. 610 k.p.c. w zw. z art. 677

§ 1 k.p.c.), nie wezwanie do udziału w sprawie zainteresowanego , który nie jest

uczestnikiem postępowania, może uzasadniać podstawę skargi kasacyjnej

przewidzianą w art. 398 1 § 1 pkt 2 k.p.c., o ile zostanie wykazane, że uchybienie

to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 21 maja 1997 r., l CKN 39/97, OSNC 1997/12/197,

i postanowienie z dnia 23 września 1999 r., III CKN 352/98, OSNC 2000/3/62).

W rozpoznawanej sprawie skarżący zależności takiej nie wykazali,

ograniczając swój wywód w tym zakresie jedynie do przypuszczeń, że

uczestnictwo zainteresowanych pozwoliłoby sądowi na ocenę, czy istnieją

przesłanki do zasiedzenia lokalu. Sądy pierwszej i drugiej instancji kwestię tę

przesądziły w sposób pozytywny. Brak jest podstaw do twierdzenia, by udział

w sprawie męża wnioskodawczyni, a następnie jego następców prawnych

(do których należy wnioskodawczyni) wpłynął na wynik sprawy, w szczególności

z punktu widzenia interesów uczestników postępowania. Zgodnie z powołaną

przez skarżącego uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1978 r. (III CZP

7/78, OSNC 1978/9/153), własność nieruchomości nabyta przez jednego ze

współmałżonków w drodze zasiedzenia wchodzi w skład majątkowej wspólności

ustawowej, gdy bieg terminu zasiedzenia zakończył się w czasie trwania

wspólności ustawowej. Według zatem tezy skarżących o pozostawaniu przez

wnioskodawczynię w związku małżeńskim z M.F. także w dacie na jaką Sąd

Rejonowy stwierdził zasiedzenie (1 styczeń 2001 r.), fakt ten będzie miał to

znaczenie,

że własność

nieruchomości

nabyta

przez

zasiedzenie

przez

wnioskodawczynię będzie wchodziła w skład majątku dorobkowego małżonków F.

W rezultacie zatem okoliczność, czy M.F. (jego następcy prawni) brał udział

w niniejszym postępowaniu nie miał istotnego wpływu na wynik sprawy, gdyż

niezależnie od jego uczestnictwa, rezultat sprawy byłby taki sam.

Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c.

(stosowanego w postępowaniu apelacyjnym odpowiednio przez art. 391 § 1

k.p.c.), określającego konstrukcyjne elementy uzasadnienia orzeczenia. Zgodnie

z art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. naruszenie przepisów postępowania może być

podstawą skargi kasacyjnej tylko wówczas, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny

wpływ na wynik sprawy. Chodzi więc o wywiedzenie w skardze kasacyjnej, nie

tylko na czym – zdaniem skarżącego – polega obraza przez sąd drugiej instancji

konkretnych przepisów przytoczonych w ramach tej podstawy, ale nadto

wykazanie, że miała ona wpływ na rozstrzygnięcie sprawy w tym sensie,

że następstwa wadliwości postępowania kształtowały lub współkształtowały treść

kwestionowanego orzeczenia. Takiej konstrukcji podstawy skargi kasacyjnej

skarżący w niniejszej sprawie nie zastosowali i już tylko z tego względu zarzuty

naruszenia przytoczonych przez nich przepisów procesowych muszą być uznane

za chybione.

Nie podlegał też uwzględnieniu – w żaden sposób nieuzasadniony

w skardze – zarzut naruszenia prawa materialnego, art. 172 i art. 336 k.c.

Podstawa faktyczna zaskarżonego orzeczenia uzasadniała prawidłowo dokonaną

przez Sąd Okręgowy subsumcję prawa materialnego w postaci zastosowania

art. 172 k.c. Nie jest też trafne twierdzenie skarżącego o wadliwej wykładni art. 336

k.c. Sąd drugiej instancji podzielił w całości szeroko umotywowane stanowisko

Sądu Rejonowego odnośnie do manifestowania przez wnioskodawczynię swego

właścicielskiego posiadania przedmiotowej nieruchomości wobec osób trzecich

(strona 11 uzasadnienia).

Z przedstawionych przyczyn, Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 14 k.p.c.

oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.