Legislator Case Law & Legislation
III CSK 263/12 AI generated

III CSK 263/12 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 263/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

stwierdził, że R. N., nabyła przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1977 r. własność udziałów w wysokości 15/16 części nieruchomości położonej w K. przy ul. L.[…],

Legislator headnote

AI generated

art. 172 k.c, art. 336 k.c, art. 339 k.c, art. 140 k.c, art. 39813 § 2 k.p.c, art. 206 k.c; III CSK 263/12 · Sąd Najwyższy: stwierdził, że R. N., nabyła przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1977 r. własność udziałów w wysokości 15/16 części nieruchomości położonej w K. przy ul. L.[…],

Keywords

AI generated
art. 172 k.c art. 336 k.c art. 339 k.c art. 140 k.c art. 39813 § 2 k.p.c art. 206 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 172 k.c
naruszenia art. 172 k.c. przez przyjęcie, że matka wnioskodawcy była samoistną
art. 336 k.c
Uznając za trafny zarzut naruszenia art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c.,
art. 339 k.c
z domniemania objętego przepisem art. 339 k.c., co jest w pełni uzasadnione tym,
art. 140 k.c
przepisem art. 140 k.c., lecz niezbędne jest zamanifestowanie ich wykonywania
art. 39813 § 2 k.p.c
Najwyższego (art. 39813 § 2 k.p.c.).
art. 206 k.c
ale jak wynika z unormowania zawartego w art. 206 k.c.
art. 6 k.c
a skardze kasacyjnej nie został podniesiony zarzut obrazy art. 6 k.c.
art. 200 k.c
w zarządzaniu rzeczą wspólną (art. 200 k.c.) nie ma tu znaczenia gdyż pojęcie to

Cited Case Law

AI generated
III CZP 96/77
III CZP 96/77, OSNCP 1978, nr 11, poz.
II CSK 405/08
Sygn. akt II CSK 405/08 POSTANOWIENIE Dnia 7 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy w składzie : SSN Marian Kocon (przewodniczący) SSN Teresa Bielska-Sobkowicz SSN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca) w sprawie z wniosku R.G. i E.K. przy uczestnictwie [...] o zasiedzenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 7 stycznia 2009 r., skargi kasacyjnej uczestników postępowania J.M. i I.M. od postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 6 grudnia 2007 r., uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego Uzasadnienie Postanowieniem z dnia 12 czerwca 2007 r.
III CSK 300/09
Sygn. akt III CSK 300/09 POSTANOWIENIE Dnia 29 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Katarzyna Tyczka-Rote (przewodniczący, sprawozdawca) SSN Krzysztof Pietrzykowski SSN Krzysztof Strzelczyk w sprawie z wniosku E. D.-D. przy uczestnictwie J. Z., Skarbu Państwa - Starosty Grodzkiego-Prezydenta Miasta K. i J. S. - kuratora nieobjętego spadku po K. M. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 29 czerwca 2010 r., skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Okręgowego w K. z dnia 3 czerwca 2009 r., sygn. akt II Ca (…), II Cz (…) oddala skargę i zasądza od wnioskodawczyni na rzecz uczestników J.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CSK 263/12

POSTANOWIENIE

Dnia 15 maja 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (przewodniczący)

SSN Jan Górowski (sprawozdawca)

SSN Anna Owczarek

w sprawie z wniosku S. P.

przy uczestnictwie C. G. i innych, o zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 15 maja 2013 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy

od postanowienia Sądu Okręgowego w K.

z dnia 18 maja 2012 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 2 października 2006 r., Sąd Rejonowy w K.

stwierdził, że R. N., nabyła przez zasiedzenie z dniem 1 stycznia 1977 r. własność

udziałów w wysokości 15/16 części nieruchomości położonej w K. przy ul. L.[…],

dla której Sąd Rejonowy w K. prowadzi księgę wieczystą nr 230455, składającej się

z działki nr 66 o pow. 287 m2.

Jako niesporną w sprawie wskazał okoliczność, że R. N. była między innymi

żoną J. W., ojca trzech córek z pierwszego małżeństwa E. K., W. G. oraz A. S.,

które w postępowaniu przed Sądem Rejonowym nieznane były z miejsca pobytu i

zastępowane przez ustanowionego kuratora.

Ponadto ustalił, że w księdze wieczystej nr 230455, prowadzonej dla

nieruchomości położonej w K. przy ul. L. nr […], wpisani są jak współwłaściciele: E.

K. w 5/16 części, W. G. w 5/16 części, A. S. w 5/16 części, S. P. w 1/32 części oraz

J. P. w 1/32 części. W liście do R. N. z dnia 16 lipca 1946 r., uczestniczki E. K., W.

G. oraz A. S. zrzekły się na jej rzecz swoich udziałów.

R.

N. samodzielnie,

jak

właściciel

zajmowała

się

sprawami

całej

nieruchomości, gdyż opłacała podatki, ubezpieczała nieruchomość, płaciła składki

na rzecz Zrzeszenia właścicieli nieruchomości, zbierała czynsze, wykonywała

drobne remonty, ponosiła wydatki związane z należytym utrzymaniem kamienicy

(np. przeglądy kominiarskie) oraz sprzątała kamienicę. Nie była zatrudniona na

stanowisku dozorcy, czy też administratora nieruchomości położonej w K. przy ul.

L. nr […], a utrzymywała się jedynie z dochodów pochodzących z tej

nieruchomości. Matka wnioskodawcy zmarła 6 maja 1982 r., a spadek po niej nabył

w całości jej syn S. P.

Sąd pierwszej instancji dla ustalenia terminu zasiedzenia zastosował art. XLI

zd. ostatnie przepisów wprowadzających kodeks cywilny, zgodnie z którym, jeżeli

zasiedzenie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego

nastąpiłoby

przy

uwzględnieniu

terminu

określonego

w przepisach

dotychczasowych, zasiedzenie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.

W związku z tym wskazał, że skoro termin zasiedzenia rozpoczął się w dniu

1 stycznia 1947 r., a posiadanie miało charakter posiadania samoistnego w złej

wierze i według przepisów obowiązujących przed wejściem kodeksu cywilnego

w życie, tj. dekretu z dnia 11.10.1946 r. Prawo Rzeczowe (Dz.U. z 1946 r., Nr 57,

poz. 319) do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia konieczny był

upływ 30 lat, to nastąpiło to w dniu 1 stycznia 1977 r.

Ocenił, że R. N. była posiadaczem samoistnym całej nieruchomości. Jego

zdaniem nie można było stwierdzić, że w inny sposób władała udziałem w

nieruchomości, który wpisany był na jej rzecz w księdze wieczystej, a inaczej

udziałami swoich pasierbic pochodzących z pierwszego małżeństwa jej męża. W

szczególności brak było podstaw do przyjęcia, że R. N. rozliczała się z nimi

z dochodów z nieruchomości, składała im sprawozdania, czy też pytała je o zgodę

co do podstawowych kierunków sprawowania zarządu i administracji kamienicą.

Brak również jakichkolwiek dowodów, że osoby te interesowały się losem

przedmiotowej nieruchomości.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, objęcie całej nieruchomości w posiadanie

samoistne przez R. N. nastąpiło po otrzymaniu listu o „zrzeczeniu się własności”

przez pasierbice. Stanowił on – jego zdaniem - obiektywną przesłankę do przyjęcia,

że miała ona co najmniej od tego momentu wolę władania całą nieruchomością jak

właściciel, gdyż wiedziała, iż żadna z jej pasierbic nie rości sobie żadnych pretensji

do nieruchomości.

Odnosząc się do kwestii władania nieruchomością, Sąd pierwszej instancji

miał na uwadze ograniczenia właściciela w dysponowaniu nieruchomością

w okresie, w którym następowało zasiedzenie, co związane było z publiczną

gospodarką lokalami, dyktującą odgórnie wysokość czynszu za najmowane

mieszkania i uniemożliwiającą właścicielowi swobodne korzystanie z nieruchomości

oraz traktowanie jej jako rzeczy przynoszącej zyski w stopniu pozwalającym na

inwestowanie w nią. Na koniec zauważył, że nie dało się wyjaśnić, dlaczego na

trzech dowodach wpłat podatków figuruje nazwisko E.K., jednak jego zdaniem nie

może to stanowić podstawy do przyjęcia, że matka wnioskodawcy nie miała woli

władania całą nieruchomością jak właściciel.

Od powyższego rozstrzygnięcia apelację w imieniu nieznanych z miejsca

pobytu uczestniczek wniósł kurator. Po wezwaniu do udziału w sprawie dalszych

zainteresowanych uczestniczka C. B. w piśmie z dnia 28 sierpnia 2008 roku (k.585

akt) podniosła, że nieruchomość w K. została ich rodzinie „skradziona”. Uczestnik

F. K. wnosząc o oddalenie wniosku, przeczył temu aby córki K. W. zrzekły się

swoich praw na rzecz macochy oraz twierdził , że matka wnioskodawcy tylko za

zgodą pozostałych współwłaścicielek administrowała i zarządzała nieruchomością.

Sąd Okręgowy w K. uznając apelację za uzasadnioną postanowieniem z

dnia 18 maja 2012 r., zmienił zaskarżone orzeczenie i wniosek oddalił. Wskazał, że

trafny okazał się zarzut dokonania błędnych ustaleń faktycznych oraz zarzut

naruszenia art. 172 k.c. przez przyjęcie, że matka wnioskodawcy była samoistną

posiadaczką przedmiotowej nieruchomości. Podniósł, że skoro list z dnia 16 lipca

1946 roku podpisany został tylko przez A. S., to nie mógł stanowić podstawy

ustalenia o zrzeczeniu się prawa własności nieruchomości położonej w K. przy ul

L. […] na rzecz macochy przez pasierbice. Poza tym stwierdził, że zawiera on tylko

informację o takim zamiarze po stronie współwłaścicielek i to wyrażoną jedynie

przez jedną z nich. Zgodził się z uczestnikami, że zeznania świadków nie zawierają

treści pozwalających na ustalenie samoistności posiadania

nieruchomości

w częściach ułamkowych pasierbic przez matkę wnioskodawcy, a stanowią jedynie

dowód podejmowanych przez nią czynności o charakterze administracyjnym czy

zarządczym i to w ramach przysługującego jej prawa współwłasności.

Sąd drugiej instancji ustalił, że w aktach księgi wieczystej 23045 5/0 (k.22

akt) znajduje się pełnomocnictwo z dnia 20 grudnia 1970 r., pod którym

umieszczone są podpisy: „W. G.”, „A. S.” oraz „E. K.”, upoważniające

wnioskodawcę S. P. do reprezentowania osób pod nim podpisanych przed

organami władzy publicznej, prowadzenia w ich imieniu zarządu i administracji ich

posesji przy ul. L. […] w K., odbierania wszelkich pism urzędowych w ich imieniu,

odbierania komornego oraz załatwiania wszelkich innych bieżących spraw

związanych z ich własnością. Dokument ten znalazł się w aktach w toku tej sprawy

na wezwanie sądu z dnia 18 lutego 1997 roku o wskazanie adresów E. K., W. G.

i A. S. albo przedłożenia udzielonego przez te osoby wnioskodawcy (S. P.)

pełnomocnictwa dla doręczeń.

W piśmie procesowym złożonym do akt …2077/98/S, doręczonym do Sądu

Rejonowego w K. w dniu 8 września 1998 r., będący w tamtej sprawie pozwanym

S. P. oświadczył, że jako współwłaściciel w 1/16 części budynku przy ul. L. […] w

K., nie może sam wyrazić zgody na wstąpienie W. B.-S. w prawa najemcy lokalu w

tym budynku bez zgody pozostałych współwłaścicieli, gdyż ich nie reprezentuje, a

upoważnienie do ich reprezentacji posiada jego była żona St. P., która sądownie

została ustanowiona kuratorem dla pozostałych właścicieli budynku. W piśmie z

dnia 14 lipca 1998 r. także twierdził, że jest jedynie właścicielem udziału 1/15 części

a pozostałe współwłaścicielki mieszkające w USA powinny wiedzieć o sprawie gdyż

jest to także ich budynek .

R. N. do 1982 r., a po jej śmierci jej syn zajmowali się sprawami

nieruchomości ubezpieczając ją, opłacając składki na rzecz Zrzeszenia właścicieli

nieruchomości, zbierając czynsze od lokatorów. Z wyjątkiem lat 1966 i 1967

uiszczali podatek od tej nieruchomości. Za te dwa lata podatek uiściła

współwłaścicielka E. K. Matka wnioskodawcy, a potem on sam ponosili bieżące

wydatki

związane

z

należytym

utrzymaniem

kamienicy

(np. przeglądy

kominiarskie), R. N. sprzątała kamienicę, zamykała i otwierała bramę oraz

organizowała też przeprowadzanie drobnych remontów polegających na naprawie

schodów i parapetów. Ich koszty pokrywane były z czynszów, bądź z dodatkowych

kwot uzyskiwanych od lokatorów. Przez osoby tam mieszkające była postrzegana

jako

administrator

bądź

dozorczyni.

Na

przełomie

lat

1981/1982

wnioskodawcy nie mając już sił na dalsze „obrabianie kamienicy”

matka

obowiązki

dozorcy przekazała R. R., która po śmierci R. N. ustalała z wnioskodawcą

możliwość skorzystania z urlopów, a w 2003 roku zaprzestała dozorcostwa, na

skutek wypowiedzenia przez wnioskodawcę.

Matka wnioskodawcy zmarła dnia 6 maja 1982 r., a spadek po niej nabył

w całości jej syn S. P. R. N. nabyła w spadku po mężu J. W. zmarłym w 1941 r.

1/16 udziału w prawie własności nieruchomości objętej księgą wieczystą 230455/0.

Po dniu 16 lipca 1946 r. matka wnioskodawcy otrzymała list w treści którego

A. S. informowała o własnym oraz swoich sióstr zamiarze przekazania jej własności

nieruchomości w K.

Sąd Okręgowy dokonując odmiennych ustaleń dokonał na nowo oceny

całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Podkreślił,

że odmowa wiarygodności zeznań wnioskodawcy jest konsekwencją ujawnionych

w toku postępowania sprzeczności jego obecnych twierdzeń z treścią pisemnych

oświadczeń składanych w toku postępowania wieczystoksięgowego oraz w sprawie

cywilnej o sygn. akt …2077/98/S. Wezwany w sprawie wieczystoksięgowej

zarządzeniem z dnia 18 lutego 1997 r. o wskazanie adresów pozostałych

współwłaścicielek

(pasierbic

matki),

wnioskodawca

S.

P. złożył

do

akt

pełnomocnictwo z dnia 20 grudnia 1970 roku, z treści którego wynikało, że

wszystkie trzy pasierbice jego matki udzieliły mu umocowania do reprezentowania

ich przed wszelkimi organami władzy publicznej oraz do zarządu ich posesją przy

L.[…]. Zauważył, że autorstwo pełnomocnictwa jest przynajmniej w odniesieniu do

E. K. wielce wątpliwe, skoro zmarła ona w lutym 1970 r., a jego treść pozostaje w

rażącej sprzeczności z twierdzeniami wnioskodawcy dotyczącymi samoistności

posiadania nieruchomości przez matkę oraz dotyczącymi zrzeczenia się przez

pasierbice ich prawa własności na rzecz macochy. Podkreślił, że fakt jego złożenia

pozostawał w rażącej sprzeczności z zeznaniami wnioskodawcy złożonymi w dniu

2 grudnia 2009 r., w których stwierdził, że po otrzymaniu listu ze stycznia 1946 r.,

nie było już żadnego kontaktu z pasierbicami matki.

Sąd drugiej instancji podkreślił, że w sprawie z powództwa W. B.- S. o

ustalenie wstąpienia w stosunek najmu, S. P. oświadczył w piśmie z dnia 8

września 1998 r., że jest jedynie współwłaścicielem ułamkowego udziału i nie jest

nawet uprawniony do reprezentacji pozostałych współwłaścicieli, a co więcej nie

chce narazić się z ich strony na zarzut podejmowania nieuprawnionych decyzji za

kogoś. Taka postawa S. P. doprowadziła Sąd drugiej instancji do uznania zeznań i

twierdzeń wnioskodawcy jako całkowicie niewiarygodnych, zwłaszcza że zwrócił

uwagę także na ich wewnętrzną sprzeczność. Zeznał on bowiem, że dokument w

postaci projektu umowy darowizny został prawdopodobnie nadesłany wraz z listem

A. S., co rzeczywiście było sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym, gdyż

trudno racjonalnie przyjąć aby przy okazji listu pisanego wkrótce po wojnie

planowano dokonać czynności prawnej jedenaście lat później.

Dokonując oceny zeznań świadków zauważył między innymi, że potoczne

mówienie wśród znajomych czy członków rodziny, że ktoś jest właścicielem

nieruchomości dotyczyć może tak właściciela całości jak i współwłaściciela i nie

może być podstawą ustalenia samoistności posiadania cudzego idealnego udziału

w prawie własności.

Uznając za trafny zarzut naruszenia art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c.,

podniósł, że samoistne posiadanie (art. 336 k.c.) jest posiadaniem rzeczy takim

jakie wykonuje właściciel tj. wykonywaniem w stosunku do niej wszystkich

uprawnień, które składają się na treść prawa własności. Posiadanie samoistne

składa się z dostrzegalnego faktycznego władztwa (corpus), któremu towarzyszy

zamiar władania dla siebie (cum animo rem sibi habendi). Jednak sytuacja

współwłaściciela dążącego do nabycia przez zasiedzenie udziałów innego

współwłaściciela

przedstawia

się

odmiennie.

Nie

może

on

skorzystać

z domniemania objętego przepisem art. 339 k.c., co jest w pełni uzasadnione tym,

że każdemu współwłaścicielowi niezależnie od wielkości przysługującego mu

udziału, przysługuje prawo do współposiadania i korzystania z całości przedmiotu

współwłasności.

Posiadanie

samoistne

wymierzone

przeciwko

pozostałym

współwłaścicielom winno mieć cechę stanowczego „wyzucia” ich z tego prawa, co

może przybrać postać samodzielnego doprowadzenia do istotnej zmiany substancji

rzeczy bądź zmiany sposobu korzystania z niej. Wyraził zapatrywanie, że dla

nabycia prawa własności przez zasiedzenie nie wystarczy aby właściciel nie

wykonywał w stosunku do przedmiotu własności swoich praw określonych

przepisem art. 140 k.c., lecz niezbędne jest zamanifestowanie ich wykonywania

przez samoistnego posiadacza dążącego do zasiedzenia.

Postanowienie Sądu Okręgowego zostało zaskarżone skargą kasacyjną

przez wnioskodawcę S. P. w całości, w której wniósł on o jego uchylenie i

orzeczenie co do istoty sprawy. Skarga została oparta na podstawie naruszenia

przepisów prawa materialnego, tj. obrazie art. 172 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 336 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasiedzenie w stosunku do innych, czy pozostałych współwłaścicieli jest

dopuszczalne. Jedną z przesłanek takiego nabycia jest samoistne nieprzerwane

współposiadanie nieruchomości wspólnej. Może tu wchodzić w rachubę samoistne

posiadanie całości takiej rzeczy przez wnioskodawcę. Władanie rzeczą jak jedyny

właściciel tj. z wyłączeniem innych osób, wyłącza możliwość posiadania pełnego

prawa własności przez kilka osób, gdyż pełnia władztwa jednej osoby wyklucza

takie samo władztwo innej osoby. Z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy

mogłoby wynikać, że w wyniku otrzymanego z zagranicy listu z dnia 16 lipca 1946 r.

R. N. (W.) w taki rodzaj posiadania przekształciła swe władztwo nad

nieruchomością położoną w K. przy ul. L.[…]. Nie mogą one jednak stanowić

podstawy rozważań, skoro Sąd drugiej instancji uwzględniając zarzut obrazy 233 §

1 k.c. diametralnie je zmienił i ta właśnie podstawa faktyczna jest wiążąca dla Sadu

Najwyższego (art. 39813 § 2 k.p.c.).

Żądanie

dotyczyło

jednak

nabycia

przez

zasiedzenie

przez matkę

wnioskodawcy udziałów pasierbic. Nie budzi wątpliwości ani w judykaturze ani

w literaturze

pogląd,

że

dopuszczalne

jest

zasiedzenie

udziałów

we

współwłasności. Do nabycia przez zasiedzenie udziałów we współwłasności,

dochodzi, gdy nieruchomość była przedmiotem prowadzącego do zasiedzenia

współposiadania (por. np. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 1978 r.,

III CZP 96/77, OSNCP 1978, nr 11, poz. 195). Wykonywanie władztwa faktycznego

nad rzeczą przez kilka osób w taki sposób jak czynią to współwłaściciele

w częściach ułamkowych oznacza z jednej strony władanie rzeczą na wzór

współwłaścicieli (corpus), z drugiej strony wykonywanie takiego władztwa z wolą

posiadania pod tytułem współwłasności (animus).

Ten kto rzeczą włada (osobiście lub za pośrednictwem innej osoby) jak

współwłaściciel, jest jej współposiadaczem w części ułamkowej. Zasadniczym

sposobem tego współposiadania (pro indiviso) jest władanie całą rzeczą wspólną,

ale jak wynika z unormowania zawartego w art. 206 k.c. – w zakresie, który nie

wyłącza takiego władania wspólną rzeczą przez pozostałych współwłaścicieli. Takie

współposiadanie występuje także wtedy, gdy przedmiot współwłasności pozostaje

w administrowaniu jednego ze współposiadaczy, który te czynności wykonuje

w imieniu wszystkich, lub gdy rzecz znajduje się w zarządzie osoby trzeciej, lub

została wydzierżawiona przez współwłaścicieli osobie trzeciej. Wynik więc sprawy

zależał od tego czy władanie sporną nieruchomością przez R. N. odnoszące się do

udziałów pasierbic od 1 stycznia 1947 r. do 1 stycznia 1977 r. było

współposiadaniem samoistnym.

Sąd Najwyższy, co znalazło akceptację w literaturze, przyjął, że zmiana

charakteru posiadania zależnego współwłaściciela nieruchomości w częściach

ułamkowych w odniesieniu udziałów pozostałych (np. gdy współwłaściciel

administruje, bądź zarządza rzeczą imieniem pozostałych) w posiadanie samoistne

(np. gdy włada rzeczą wspólną tak jakby był współwłaścicielem i dalszych udziałów,

a więc we własnym imieniu i niezależnie od woli pozostałych), powinno nastąpić

w sposób widoczny dla dalszych współwłaścicieli. Takie wymaganie uzasadnił

bezpieczeństwem stosunków prawnych i ochroną własności, która byłaby narażona

na uszczerbek, gdyby współwłaściciel uprawniony do współposiadania całości mógł

łatwo doprowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli, powołując się tylko

na zmianę swej woli, a więc jedynie elementu subiektywnego (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 20 października 1997 r., II CKN 408/97, OSNC 1998, nr 4, poz.

61 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2009 r., II CSK 405/08,

LEX nr 577171). Kontynuacją tego nurtu orzecznictwa jest stanowisko, że

domniemanie ustanowione w art. 339 k.c. nie ma zastosowania w sprawie

o zasiedzenie przez współwłaściciela nieruchomości udziału należącego do innego

współwłaściciela (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r.,

Palestra 2011, nr 5-6, s. 154), czy też pogląd, że niewykonywanie posiadania przez

innych współwłaścicieli nie uprawnia do wniosku, że współwłaściciel posiadający

przejmuje rzecz w samoistne posiadanie w zakresie ich uprawnień. Współwłaściciel

żądający

zasiedzenia

idealnego

udziału

innego

współwłaściciela

powinien

udowodnić, że rozszerzył zakres swego samoistnego posiadania ponad realizację

uprawnienia określonego w art. 206 k.c. i uzewnętrznił tę zmianę wobec

współwłaścicieli (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 r.,

III CSK 300/09, LEX nr 852670).

Nienaruszalność prawa własności stanowi gwarancję konstytucyjną, od

której tylko ustawowo wprowadza się odstępstwa, a zasiedzenie jest poważnym

wyjątkiem od tej zasady . Dlatego też wszelkie wątpliwości powinny być tłumaczone

na korzyść ochrony własności bez względu na to czy chodzi o własność osób

fizycznych, jednostek samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa, czy też innych

podmiotów (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2003 r.,

P 3/03, OTK-A 2003 r., nr 8, poz. 82). Wprawdzie więc nie można wymagać

spełnienia od współwłaściciela, który domaga się zasiedzenia udziałów innych

współwłaścicieli dodatkowych wymagań, ale z drugiej strony nie wchodzą w tym

wypadku w rachubę żadne ułatwienia.

Według unormowania zawartego w art. 206 k.c. współwłaściciel, bez

względu na wielkość swego udziału, jest uprawniony do posiadania całej rzeczy

tylko z tym ograniczeniem, że do takiego samego współposiadania jest uprawniony

każdy inny jej współwłaściciel. Skoro wiec element „corpus” współwłaściciela rzeczy

może nie różnić się od władztwa jedynego właściciela, to właśnie z tego

unormowania wynika wniosek, że domniemanie ustanowione w art. 339 k.c. nie ma

zastosowania w sprawie o zasiedzenie przez współwłaściciela nieruchomości

udziału

należącego

do

innego

współwłaściciela. Wbrew więc

stanowisku

skarżącego nie jest to „obostrzenie” pozaustawowe, a tym bardziej sprzeczne

z funkcją

zasiedzenia.

Skoro

w

tym

wypadku

samoistność

posiadania

współwłaściciela nie jest objęta domniemaniem, to zgodnie z ogólnymi zasadami

rozkładu

ciężaru

dowodu

tę

przesłankę

winien

wykazać

wnioskodawca.

Tymczasem jak wynika z ustaleń i rozważań Sądu Okręgowego tego nie dokonał,

a skardze kasacyjnej nie został podniesiony zarzut obrazy art. 6 k.c.

Ponieważ rzeczywiście wchodzi, przy zmianie charakteru współposiadania

rzeczy przez współwłaściciela w odniesieniu do udziałów innych współwłaścicieli

w rachubę zmiana elementu „animus”, to do wykazania samoistnego takiego

władztwa rzeczy wspólnej, taka zmiana woli musi się uzewnętrznić i w sprawie

przejawy jej winny zostać wykazane. Odróżnić oczywiście należy wiedzę

współposiadacza od takiej uzewnętrznionej woli. Wiedza decyduje tylko o dobrej

lub złej wierze władającego rzeczą, natomiast wola o charakterze władztwa. Jak już

wynika z powyższych uwag, gdy współwłaściciel tylko administruje nieruchomością

wspólną i uznaje uprawnienie dalszych współwłaścicieli do władania rzeczą

określonego w art. 206 k.c., to bez względu czy oni je wykonują, w odniesieniu do

ich

udziałów

jest

współposiadania

współposiadaczem

przez

innych

zależnym.

Z

współwłaścicieli,

nie

faktu

niewykonywania

mogą

wynikać

dla

współwłaściciela wykonującego to władztwo, żadne ułatwienia w zasiedzeniu, skoro

jest to ich prawo, a nie obowiązek. Obowiązek natomiast współdziałania

w zarządzaniu rzeczą wspólną (art. 200 k.c.) nie ma tu znaczenia gdyż pojęcie to

jest związane z dzierżeniem rzeczy a nie jej posiadaniem

W sprawie powinno zostać wykazane, że R. N. podejmowała czynności

wskazujące na to, że traktowała faktyczny stosunek do kamienicy jako własną z

reguły nieograniczoną sferę dyspozycji. Sąd Okręgowy jako przykład zmiany

elementu „animus” w kierunku współposiadania samoistnego wskazał samodzielne

doprowadzenie

do

istotnej

zmiany

substancji

rzeczy

(np.

w

wyniku

przeprowadzonego bez uzgodnienia z pozostałymi współwłaścicielami zwłaszcza

z własnych środków remontu budynku, bądź samowolną zmianę sposobu

korzystania z rzeczy wspólnej).

W każdym razie gdy współwłaściciel skorzysta z niewykonywania władztwa

przez dalszych uprawnionych do rzeczy wspólnej i zajmuje ich miejsce

przekształcając swoją wolę władania rzeczą tylko dla siebie oraz gdyby uznać,

że w takim wypadku musi wykazać jej przejaw w sferze zewnętrznej, ale

niekoniecznie nakierowanej w stronę nieaktywnych dalszych współuprawnionych,

to i tak brak podstaw do odmiennej oceny stanu faktycznego sprawy, od dokonanej

przez Sąd Okręgowy.

W okresie władania nieruchomością przez R. N., w którym występowała tzw.

publiczna gospodarka lokalami, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji,

wysokość czynszu za najmowane mieszkania niewątpliwie nie pozwalała na

uzyskiwanie jej dochodu netto, z którego powinna była się rozliczać z pasierbicami.

Z wiążących ustaleń wynika, że matka wnioskodawcy wydatki z wiązane z

bieżącym utrzymaniem nieruchomości ponosiła nie ze środków własnych, lecz z

uzyskiwanego od lokatorów czynszu, podobnie jak z tego źródła dochodu

utrzymywała się sprzątając kamienicę. Charakterystyczne jest, że nawet drobne

wykonane wtedy naprawy (remont schodów i parapetów) były finansowane z

czynszu, bądź z dodatkowych środków wyegzekwowanych od lokatorów. W tym

stanie rzeczy było to administrowanie kamienicą sprowadzające się tylko do

wykonywania czynności zwykłego zarządu. Nie można przyjąć, że działania te

wykazują jej niezależne władztwo od dalszych współwłaścicielek, zwłaszcza, że nie

podjęła proponowanych w liście z dnia 16 lipca 1946 r. czynności zmierzających do

tego, aby pasierbice mogły się zrzec się swoich udziałów. Poza tym podatek od

nieruchomości za lata 1966 – 1967 zapłaciła inna współwłaścicielka E. K. W tym

stanie rzeczy brak podstaw do przyjęcia aby w sprawie zostało wykazane, że R. N.

miała wolę władania nieruchomością w odniesieniu do udziałów pasierbic jak

właściciel, a w rezultacie nieuzasadniony okazał się zarzut obrazy art. 172 § 1 i 2

k.c. w zw. z art. 336 k.c.

Ze wskazanych względów skarga kasacyjna uległa oddaleniu (art. 398 14

k.p.c.).