Legislator Case Law & Legislation
III CSK 251/10 AI generated

III CSK 251/10 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 251/10
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Rejonowego z dnia 28 marca 2008 r. w ten sposób, że stwierdził, iż wnioskodawca nabył z dniem 1 października 1989 r. przez zasiedzenie własność bliżej opisanej

Legislator headnote

AI generated

art. 328 § 2 k.p.c, art. 351 k.c, art. 348 k.c, art. 176 § 1 k.c, art. 172 k.c, art. 336 k.c; III CSK 251/10 · Sąd Najwyższy: w ten sposób, że stwierdził, iż wnioskodawca nabył z dniem 1 października 1989 r. przez zasiedzenie własność bliżej opisanej

Keywords

AI generated
art. 328 § 2 k.p.c art. 351 k.c art. 348 k.c art. 176 § 1 k.c art. 172 k.c art. 336 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 328 § 2 k.p.c
art. 328 § 2 k.p.c. oraz niedokonania przez Sąd pierwszej instancji istotnych dla
art. 351 k.c
mogło nastąpić jedynie w sposób określony w art. 351 k.c., tj.
art. 348 k.c
posiadacza, gdyż odpowiada to konstrukcji wydania rzeczy w trybie art. 348 k.c.
art. 176 § 1 k.c
niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c. w zw. z art. 176 k.c. w wyniku błędnego
art. 172 k.c
niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c.
art. 336 k.c
niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c. wskutek przyjęcia,
art. 176 k.c
niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c. w zw. z art. 176 k.c. w wyniku błędnego
art. 121 pkt 4 k.c
niezastosowanie art. 121 pkt 4 k.c.

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CSK 251/10

POSTANOWIENIE

Dnia 14 października 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Katarzyna Tyczka-Rote (przewodniczący)

SSN Józef Frąckowiak

SSA Marek Machnij (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku Teatru

w K.

przy uczestnictwie Skarbu Państwa-Prezydenta Miasta K., M. B. i innych, o

zasiedzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 14 października 2011 r.,

skargi kasacyjnej uczestników E. W., M. W. i P. S. od postanowienia Sądu

Okręgowego

z dnia 9 lutego 2010 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu

Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 9 lutego 2010 r. w wyniku

uwzględnienia apelacji wnioskodawcy Teatru w K., zmienił postanowienie Sądu

Rejonowego z dnia 28 marca 2008 r. w ten sposób, że stwierdził, iż wnioskodawca

nabył z dniem 1 października 1989 r. przez zasiedzenie własność bliżej opisanej

działki nr 30/4 o powierzchni 0,1125 ha, a ponadto orzekł o kosztach postępowania.

Sąd

Okręgowy uznał

za

uzasadniony zarzut

sprzeczności

ustaleń

faktycznych, dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, z treścią zebranego

w sprawie materiału dowodowego, stwierdzając, że Sąd Rejonowy nie uwzględnił

bliżej wskazanych dowodów, z których wynikało, że osoby reprezentujące

wnioskodawcę dokonywały aktów władania nieruchomością już od 1954 r.

i w następnych latach sukcesywnie rozszerzały zakres tego władztwa, a począwszy

od października 1969 r. cały teren, objęty wnioskiem, był już zajęty przez

wnioskodawcę, przy czym do 1984 r. brama istniejąca w ogrodzeniu była otwarta,

ale przedostające się przez nią osoby były przeganiane z tego terenu przez

pracowników wnioskodawcy.

Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione również zarzuty naruszenia przepisu

art. 328 § 2 k.p.c. oraz niedokonania przez Sąd pierwszej instancji istotnych dla

rozstrzygnięcia ustaleń faktycznych z uwagi na przyjmowanie dwóch różnych dat

początkowych

biegu

uniemożliwia

to

terminu

jednak

zasiedzenia.

kontroli

Jednocześnie

instancyjnej

wskazał,

zaskarżonego

że

nie

postanowienia,

w związku z czym dokonał we własnym zakresie odmiennych ustaleń faktycznych

co do charakteru posiadania tej nieruchomości przez wnioskodawcę, rozpoczęcia

biegu terminu zasiedzenia oraz pozostałych przesłanek zasiedzenia.

Sąd Okręgowy przyjął przede wszystkim, że posiadanie nieruchomości przez

wnioskodawcę nie odpowiadało treści prawa użytkowania lub służebności, lecz

miało charakter samoistny. W szczególności wziął pod uwagę fakt objęcia

nieruchomości przez wnioskodawcę w posiadanie w październiku 1969 r.,

wskazując, że zakres jego władztwa nad nieruchomością, począwszy od 1959 r.,

niewątpliwie miał charakter eskalujący, zarówno w odniesieniu do intensywności

tego władztwa, jak i sukcesywnego obejmowania nim coraz większej powierzchni,

co ostatecznie w październiku 1969 r. doprowadziło do objęcia przez niego

w posiadanie samoistne całej spornej działki. Jednocześnie Sąd odwoławczy

stwierdził, że Sąd Rejonowy błędnie uważał, iż dostępność działki dla osób trzecich

wykluczała możliwość przyjęcia jej samoistnego posiadania przez wnioskodawcę,

zwłaszcza że ich obecność nie była przez niego akceptowana.

Przyjmując

samoistny

charakter

posiadania

nieruchomości

przez

wnioskodawcę od października 1969 r., Sąd Okręgowy zaakceptował jednocześnie

stanowisko i argumentację Sądu Rejonowego co do biegu terminu zasiedzenia do

dnia 1 lutego 1989 r. na rzecz Skarbu Państwa, ale nie podzielił poglądu w/w Sądu,

że przeniesienie posiadania nieruchomości po tej dacie na rzecz wnioskodawcy

mogło nastąpić jedynie w sposób określony w art. 351 k.c., tj. w drodze umowy.

W ocenie Sądu odwoławczego, przeniesienie posiadania na rzecz wnioskodawcy

mogło nastąpić w każdy ze sposobów, przewidzianych w przepisach art. 348 – 351

k.c., w związku z czym, pomimo że w tej sprawie nie zostało wykazane zawarcie

w/w umowy, nie można wyłączyć przeniesienia posiadania nieruchomości na rzecz

wnioskodawcy. Nastąpiło to w drodze zaprzestania faktycznego wykonywania

władztwa przez poprzedniego posiadacza i objęcia tegoż władztwa przez kolejnego

posiadacza, gdyż odpowiada to konstrukcji wydania rzeczy w trybie art. 348 k.c.

(traditio longa manu). W tym zakresie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to, że

uczestniczący w tej sprawie Skarb Państwa (poprzedni posiadacz) poparł wniosek

o stwierdzenie zasiedzenia. W konsekwencji wnioskodawca może na podstawie art.

176 § 1 k.c. doliczyć do okresu własnego posiadania okres posiadania tej

nieruchomości

przez

swojego

poprzednika,

skoro

nastąpiło

przeniesienie

posiadania.

W tej sytuacji Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawca nabył zgodnie z art.

172 k.c., w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 października 1990 r., własność

nieruchomości z upływem dwudziestoletniego okresu jej samoistnego posiadania,

ponieważ był jej posiadaczem w złej wierze.

Powyższe postanowienie zostało zaskarżone skargami kasacyjnymi przez

uczestników E. i M. W. oraz uczestniczkę P. S.

Uczestnicy E. i M. W. oparli swoją skargę na obu podstawach kasacyjnych.

W ramach pierwszej podstawy zarzucili naruszenie prawa materialnego przez:

1) niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c. wskutek przyjęcia,

że władanie nieruchomością przez Skarb Państwa miało charakter posiadania

samoistnego,

które

prowadziło

do

zasiedzenia,

pomimo

że

działania

wnioskodawcy do 1984 r. (tj. wydania pozwolenia na budowę) odpowiadały co

najwyżej treści służebności, użytkowania lub prawa obligacyjnego, a dopiero

w późniejszym okresie nastąpiło zamanifestowanie w sposób widoczny dla

otoczenia zmiany charakteru posiadania, a ponadto pomimo tego, że Skarb

Państwa zwracał się do właścicieli z ofertą kupna nieruchomości, a następnie

wydano decyzję o wywłaszczeniu, co oznacza, iż nie miał on woli władania

rzeczą jak właściciel, a więc nie spełnił przesłanki posiadania samoistnego,

ponieważ uznawał prawa właścicieli,

2) niewłaściwe zastosowanie art. 172 k.c. w zw. z art. 176 k.c. w wyniku błędnego

przyjęcia, że upłynął przepisany ustawowo okres posiadania samoistnego

niezbędny do zasiedzenia z uwagi na doliczenie do okresu posiadania

wnioskodawcy okresu posiadania nieruchomości przez jego poprzednika (Skarb

Państwa), pomimo że nie doszło do przeniesienia posiadania,

3) niewłaściwe zastosowanie art. 348 k.c. wskutek przyjęcia, iż nastąpiło powyższe

przejście posiadania w ten sposób, że poprzedni posiadacz zaprzestał

faktycznego władztwa nad rzeczą, a wnioskodawca objął władztwo nad nią i że

przeniesienie posiadania mogło nastąpić jedynie w wyniku wydania przedmiotu

posiadania w trybie art. 348 k.c., podczas gdy powinno to nastąpić na podstawie

umowy między stronami (traditio brevi manu),

4) niezastosowanie art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c. wskutek

nieuwzględnienia przesłanek zawieszenia biegu terminu zasiedzenia pomimo

istnienia stosownych okoliczności, a mianowicie tego, że Skarb Państwa objął

nieruchomość w posiadanie w ramach wykonywania władztwa publicznego na

podstawie

decyzji

z

dnia

października

1973

r.

o

wywłaszczeniu

nieruchomości, od której to decyzji jeden ze współwłaścicieli wniósł odwołanie,

które nie zostało rozpoznane aż do 2001 r., a na podstawie tej decyzji wydano

następnie pozwolenie na budowę i wybudowano budynek, w związku z czym

należało przyjąć, iż właściciele – z uwagi na uwarunkowania polityczne przed

1989 r. – nie mieli możliwości skutecznego dochodzenia jej wydania, co powinno

skutkować zawieszeniem biegu zasiedzenia od dnia 17 października 1973 r.

W ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny

wpływ na wynik sprawy, skarżący powołali się na naruszenie art. 328 § 2 k.p.c.

w zw. z 391 § 1 k.p.c. przez brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego

postanowienia konkretnych zdarzeń, które Sąd Okręgowy uznał za określające

początek posiadania samoistnego prowadzącego do zasiedzenia oraz okoliczności,

które uzasadniały przyjęcie, że w październiku 1969 r. nastąpiło objęcie

nieruchomości w posiadanie samoistne, a także przez brak wskazania, na jakiej

podstawie Sąd uznał za udowodnione przeniesienie posiadania ze Skarbu Państwa

na wnioskodawcę, wskutek czego nie jest możliwe dokonanie kontroli kasacyjnej

zaskarżonego postanowienia, a ponadto art. 6 k.c. przez przyjęcie za udowodnione,

że

nastąpiło

przeniesienie

posiadania,

pomimo

nieprzedstawienia

przez

wnioskodawcę jakiegokolwiek dowodu na tę okoliczność.

Na

tych

podstawach

skarżący

wnieśli

o

uchylenie

zaskarżonego

postanowienia oraz orzeczenie co do istoty przez jego zmianę i oddalenie apelacji

wnioskodawcy,

ewentualnie

i

sprawy

przekazania

domagali

Sądowi

się

uchylenia

Okręgowemu

do

tego

postanowienia

ponownego

rozpoznania

i zasądzenia na ich rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

Uczestniczka P. S. oparła skargę kasacyjną na zarzutach:

1) naruszenia prawa materialnego:

- przez niezastosowanie art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. i art. 124 § 2 k.c.

oraz art. 209 k.c., z których wynika, iż wniesienie odwołania od decyzji

o wywłaszczeniu nieruchomości przez jednego z jej współwłaścicieli przerwało

bieg terminu jej zasiedzenia, który następnie nie rozpoczął ponownie biegu

z uwagi na to, że postępowanie administracyjne, w którym złożono to odwołanie,

nie zostało jeszcze zakończone, a to z kolei wykluczyło możliwość nabycia

własności nieruchomości przez zasiedzenie,

- przez niezastosowanie art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c. i art. 172 k.c.,

z których wynika, że bieg zasiedzenia nie rozpoczyna się, jeżeli z powodu siły

wyższej właściciel nie może dochodzić swoich roszczeń z zakresu ochrony prawa

własności, w sytuacji, w której przed 1989 r. nie istniała realna możliwość

skutecznego wystąpienia z roszczeniem windykacyjnym przeciwko Skarbowi

Państwa w razie występowania w obrocie prawnym decyzji o wywłaszczeniu

nieruchomości lub jej części,

2) naruszenia przepisów postępowania:

- art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. przez dowolne i nieznajdujące pokrycia

w zebranym materiale dowodowym ustalenie, że już od października 1969 r.

wnioskodawca posiadał nieruchomość jako posiadacz samoistny, które to

ustalenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ przyjęcie takiej daty

początku biegu terminu nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie

spowodowało, że bieg tego terminu zakończył się przed dniem 1 października

1990 r., podczas gdy z uwagi na zmianę treści przepisu art. 172 § 2 k.c. nabycie

własności nieruchomości w drodze zasiedzenia przez posiadacza samoistnego

w złej wierze mogłoby nastąpić dopiero po upływie trzydziestu lat,

- art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 244 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c. przez

nieuwzględnienie w swoich ustaleniach treści dowodu z dokumentu urzędowego,

tj. pisma z dnia 20 listopada 1973 r. skierowanego przez Dyrekcję Inwestycji

Miejskich w K. do Komisji Odwoławczej ds. Wywłaszczeń przy Ministrze

Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, powołanego przez Sąd pierwszej

instancji, z którego to dowodu wynika, że ta nieruchomość jeszcze w 1973 r. nie

znajdowała się w posiadaniu samoistnym Skarbu Państwa, ponieważ była

„wysypiskiem śmieci i zbędnego sprzętu domowego z okolicznych posesji”.

W związku z tym skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonego

postanowienia

oraz

przekazania

sprawy

do

ponownego

rozpoznania

i rozstrzygnięcia o kosztach procesu, ewentualnie – uchylenia tego postanowienia

oraz wydania orzeczenia co do istoty i zasądzenia od wnioskodawcy na jej rzecz

zwrotu kosztów postępowania za wszystkie instancje.

Wnioskodawca oraz uczestnik Skarb Państwa wnosili o odrzucenie obu

skarg kasacyjnych, ewentualnie o odmowę przyjęcia ich do rozpoznania lub ich

oddalenie, a także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Pozostali

uczestnicy nie ustosunkowali się do skarg kasacyjnych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Obie skargi kasacyjne zasługiwały na uwzględnienie, pomimo że jedynie

część ich zarzutów okazała się uzasadniona.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że chybione są zarzuty obu skarg

kasacyjnych, odnoszące się do zawieszenia lub przerwania biegu terminu

zasiedzenia spornej nieruchomości z uwagi na toczące się postępowanie o jej

wywłaszczenie. Przede wszystkim zwrócić trzeba uwagę na zupełnie odmienny

charakter i cel postępowania wywłaszczeniowego w stosunku do nabycia własności

w drodze zasiedzenia. Wspólne dla nich jest jedynie to, że zmierzają one do

pozbawienia własności dotychczasowego właściciela i do jej nabycia przez inną

osobę. Całkowicie odmienny jest jednak tryb i przesłanki każdego z tych sposobów

nabycia własności. W związku z tym, nie wdając się w zbędną w tej sprawie

szczegółową analizę tych zagadnień, wystarczy obecnie stwierdzić, że nabycie

własności nieruchomości w drodze wywłaszczenia nastąpiłoby na podstawie

całkowicie odrębnej i niezależnej od przesłanek nabycia jej własności przez

zasiedzenie. Ponadto wywłaszczenie nieruchomości skutkowałoby nabyciem jej

własności przez Skarb Państwa, a w konsekwencji bezprzedmiotowe stałoby się

istnienie lub brak przesłanek do jej nabycia w drodze zasiedzenia. Inaczej rzecz

ujmując, gdyby doszło do skutecznego wywłaszczenia nieruchomości (na mocy

decyzji z dnia 17 października 1973 r.), to w ogóle zbędne stałoby się rozważanie,

czy i kiedy mogłoby dojść do jej ewentualnego nabycia w drodze zasiedzenia.

Z tych przyczyn nietrafne są wywody skarżących, odnoszące się do

znaczenia faktu wniesienia przez jednego ze współwłaścicieli odwołania od w/w

decyzji oraz nierozpoznania tego odwołania przez około 28 lat i niezakończenia

postępowania

wywłaszczeniowego

do

chwili

obecnej.

Zaskarżenie

decyzji

o wywłaszczeniu zmierzało bowiem do zapobiegnięcia skutkowi w postaci utraty

prawa własności nieruchomości w drodze wywłaszczenia. Nie miało natomiast

żadnego związku z biegiem terminu zasiedzenia i nie zmierzało do przerwania jego

biegu. Były to dwie zupełnie odrębne kwestie. Gdyby decyzja o wywłaszczeniu

stała się ostateczna, to nabycie własności objętej nią nieruchomości – bez względu

na jej procesową lub materialnoprawną prawidłowość – nastąpiłoby na mocy tej

decyzji, a nie w drodze zasiedzenia. Dopóki nie nastąpiło uprawomocnienie się tej

decyzji, dopóty nie było wyłączone wystąpienie z powództwem windykacyjnym.

W związku z tym skarżący błędnie twierdzą, że wniesienie odwołania od decyzji

o wywłaszczeniu skutkowało również przerwaniem biegu terminu zasiedzenia,

skoro ta czynność zostało podjęta z uwagi na zupełnie inne zdarzenia, niezwiązane

z zasiedzeniem.

W tej sytuacji zarzut naruszenia przepisów art. 175 k.c. w zw. z art. 123 § 1

pkt 1 k.c., art. 124 § 2 k.c. i art. 209 k.c. jest nieuzasadniony, ponieważ wniesienie

odwołania od decyzji o wywłaszczeniu nieruchomości nie stanowiło czynności

przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub

egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym,

przedsięwziętej bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia

lub zabezpieczenia roszczenia, lecz było czynnością podjętą w postępowaniu

administracyjnym w celu zapobiegnięcia ostateczności decyzji, skutkującej utratą

własności tej nieruchomości.

Podkreślić ponadto można, że według dominującego poglądu doktryny

i orzecznictwa skutek w postaci przerwania biegu terminu zasiedzenia mogą

wywołać jedynie czynności zaczepne, a nie obronne właściciela, i to wyłącznie

takie, które wprost lub pośrednio zmierzają do pozbawienia posiadacza władania

rzeczą,

co

do

której

biegnie

zasiedzenie.

Wobec

tego

obrona

przed

wywłaszczeniem nie może być uważana za czynności skutkujące jednocześnie

przerwaniem biegu terminu zasiedzenia.

W tym kontekście wskazać następnie należy, że ani skarżący, ani pozostali

współwłaściciele nigdy – tak przed wydaniem decyzji o wywłaszczeniu, jak

i w późniejszym okresie – nie występowali do sądu z powództwem windykacyjnym

lub z innymi roszczeniami przeciwko wnioskodawcy, które mogłyby zostać uznane

za czynności, wymienione w art. 123 § 1 pkt 1 k.c.

W tej sytuacji pozostaje jeszcze stwierdzić, że nie zasługują na akceptację

wywody skarżących, z których miałoby wynikać, że brak takich czynności był

usprawiedliwiony niemożnością dochodzenia na drodze sądowej roszczeń

przeciwko Skarbowi Państwa w okresie przed 1989 r.

Takie twierdzenie jest z jednej strony w niniejszej sprawie zbyt ogólnikowe,

ponieważ skarżący nie przedstawili w toku postępowania żadnych konkretnych

okoliczności

przemawiających

za

jego

prawdziwością,

w

szczególności

wskazujących na to, że zrezygnowali z dochodzenia jakichkolwiek roszczeń,

związanych z tą nieruchomością z powodu szykan ze strony organów państwowych

lub uzasadnionych obaw przed negatywnymi skutkami takich żądań albo żeby

w inny sposób uniemożliwiono im to lub odwiedziono ich od takiego zamiaru.

Z drugiej strony znajomość ówczesnych warunków społeczno – prawnych nie

uzasadnia przyjęcia generalnego poglądu, że przed 1989 r. całkowicie wyłączone

było dochodzenie jakichkolwiek roszczeń windykacyjnych wobec Skarbu Państwa

w stopniu, który dawałby podstawę do przyjęcia, iż odpowiadało to stanowi siły

wyższej w rozumieniu art. 121 pkt 4 k.c., z powodu której uprawniony nie może

swoich roszczeń dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do

rozpoznawania spraw danego rodzaju. W konsekwencji ten zarzut nie został przez

skarżących wykazany, więc nie można uznać, że zaskarżone postanowienie

zostało wydane z naruszeniem przepisów art. 121 pkt 4 k.c. w zw. z art. 175 k.c.

i art. 172 k.c.

Nie zasługują na uwzględnienie również zarzuty, dotyczące naruszenia art.

172 w zw. z art. 176 k.c. i art. 348 k.c. W tym zakresie podkreślić najpierw wypada,

że po myśli art. 39813 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami

stanowiącymi podstawę wydania zaskarżonego postanowienia. W związku z tym za

punkt wyjścia dla oceny tych zarzutów przyjąć należy ustalenie dokonane przez

Sąd Okręgowy, zgodnie z którym począwszy od dnia 1 lutego 1989 r.

wnioskodawca przestał władać nieruchomością w imieniu i na rzecz Skarbu

Państwa oraz zaczął wykonywać władztwo faktyczne nad nią we własnym imieniu

i na swoją rzecz. Podstawę takiego wniosku stanowiło ustalenie, że Skarb

Państwa, jako dotychczasowy posiadacz, przestał władać nieruchomością,

a jednocześnie zaczął nią władać wnioskodawca. W okolicznościach niniejszej

sprawy nie budziło przy tym wątpliwości, że nie wynikało to z zawarcia między

wnioskodawcą

a

Skarbem

Państwa

umowy

przeniesienia

posiadania

nieruchomości. W związku z tym istotna była okoliczność, że Skarb Państwa, jako

dotychczasowy posiadacz, z jednej strony wiedział o tym, że od dnia 1 lutego

1989 r. podmiot, który do tamtej pory władał nieruchomością w jego imieniu i na

jego rzecz, nadal nią włada, ale już we własnym imieniu i na swoją rzecz,

a z drugiej strony nie tylko nie sprzeciwiał się temu, lecz akceptował tą sytuację,

czemu ewidentny wyraz dał w niniejszej sprawie, popierając żądanie wnioskodawcy

w przedmiocie stwierdzenia nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie

bezpośrednio na jego rzecz.

Przyjęta

przez

Sąd

Okręgowy

interpretacja

ustalonych

okoliczności

faktycznych może zostać uznana za zgodną z konstrukcją przeniesienia posiadania

w drodze wydania rzeczy, uregulowaną w art. 348 k.c. Za takim poglądem

przemawia analiza uregulowań prawnych, w jakich doszło do przejęcia posiadania

nieruchomości przez wnioskodawcę. W pierwszej kolejności wskazać należy, że

przed dniem 1 lutego 1989 r. obowiązywał przepis art. 128 k.c. w brzmieniu „§ 1.

Socjalistyczna własność ogólnonarodowa (państwowa) przysługuje niepodzielnie

Państwu. § 2. W granicach swej zdolności prawnej państwowe osoby prawne

wykonywają w imieniu własnym względem zarządzanych przez nie części mienia

ogólnonarodowego uprawnienia płynące z własności państwowej”. Na tle tej

regulacji dominował pogląd, że ten przepis formułował zasadę jednolitej własności

państwowej, zgodnie z którą właścicielem cywilnoprawnym mienia państwowego

był wyłącznie Skarb Państwa, a państwowe osoby prawne jedynie wykonywały

uprawnienia płynące z tej własności, ale nie były właścicielami zarządzanego

mienia państwowego.

Następnie na mocy art. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. o zmianie ustawy

– Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 3, poz. 11) art. 128 k.c. otrzymał brzmienie „Własność

ogólnonarodowa

państwowym

(państwowa)

osobom

przysługuje

prawnym”.

Według

Skarbowi

zgodnego

Państwa

albo

stanowiska

innym

doktryny

i orzecznictwa nowe brzmienie w/w przepisu nie skutkowało uwłaszczeniem ex lege

państwowych osób prawnych w odniesieniu do mienia państwowego, które

znajdowało się w ich zarządzie w dniu wejścia w życie tej ustawy, tj. 1 lutego

1989 r., lecz oznaczało tylko tyle, iż z tą datą państwowe osoby prawne uzyskały

zdolność do nabywania praw i obowiązków bezpośrednio w swoim imieniu i na

swoją rzecz, czyli do swojego własnego majątku. Jeśli natomiast chodzi o nabycie

uprawnień do mienia państwowego, które znajdowało się w ich dyspozycji przed

zmianą tego przepisu, to taki skutek nastąpił dopiero na mocy innych przepisów,

a mianowicie w odniesieniu do nieruchomości – na mocy przepisów ustawy z dnia

29 września 1990 r. o zmianie ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu

nieruchomości (Dz.U. Nr 79, poz. 464 ze zm.), a co do innych składników

majątkowych – na podstawie przepisów ustaw, określających ustrój majątkowy

państwowych osób prawnych (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 8 czerwca 1991 r. sygn. akt III CZP 38/91, mającą moc zasady

prawnej, OSNC 1991, nr 10 – 12, poz. 118).

W świetle tych uwag stwierdzić ponadto można, iż zmiana przepisów

regulujących zasadę jednolitej własności państwowej nie mogła samodzielnie

skutkować również w odniesieniu do posiadania nieruchomości przez państwowe

osoby prawne przed dniem 1 lutego 1989 r., a mianowicie nie mogła spowodować

przejścia tego posiadania z mocy prawa ze Skarbu Państwa na rzecz państwowych

osób prawnych, które przed tą datą władały faktycznie nieruchomością na rzecz

Skarbu Państwa. W tym zakresie Sąd Najwyższy w składzie orzekającym

w niniejszej sprawie podziela pogląd i przytoczoną na jego poparcie argumentację,

zawartą w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 2006 r. sygn. akt I

CSK 11/05 (Biul. SN 2006, nr 5, str. 11), zgodnie z którą osoba prawna, która przed

dniem 1 lutego 1989 r., mając status państwowej osoby prawnej, nie mogła nabyć

(także w drodze zasiedzenia) własności nieruchomości, może do okresu

samoistnego posiadania, wykonywanego po dniu 1 lutego 1989 r., zaliczyć okres

posiadania Skarbu Państwa sprzed tej daty, jeżeli nastąpiło przeniesienie

posiadania.

Jednocześnie zauważyć warto, że w powołanym orzeczeniu Sąd Najwyższy,

wbrew skarżącym, wcale nie ograniczył przeniesienia posiadania do postaci,

przewidzianej w art. 351 k.c., tj. do przeniesienia posiadania na rzecz posiadacza

zależnego lub dzierżyciela na mocy samej umowy między stronami (traditio brevi

manu), lecz wyraźnie stwierdził w końcowej części uzasadnienia postanowienia, że

chodzi o różne sposoby pochodnego nabycia posiadania, określone w przepisach

art. 348 – 351 k.c., a rzeczą wnioskodawcy jest wykazanie faktu przeniesienia

posiadania. W związku z tym skarżący błędnie twierdzą, iż przeniesienie

posiadania, stanowiące przesłankę doliczenia okresu posiadania poprzedniego

posiadacza na podstawie art. 176 k.c., obejmuje jedynie sytuację, unormowaną

w art. 351 k.c.

Tym samym Sąd Okręgowy nie mógł dopuścić się naruszenia przepisu art.

348 k.c. jedynie przez to, że uznał, iż może mieć on zastosowanie w niniejszej

sprawie z uwagi na ustalone okoliczności faktyczne, pozwalające przyjąć, że doszło

do przeniesienia posiadania ze Skarbu Państwa na wnioskodawcę przez zwykłe

wydanie przedmiotu posiadania. Zresztą, skarżący wydają się nie dostrzegać, że

eksponowany przez nich przepis art. 351 k.c. nie ma charakteru uniwersalnego i nie

może odnosić się do każdej postaci umownego przeniesienia posiadania, lecz

jedynie do takiego przeniesienia, które następuje na rzecz dotychczasowego

posiadacza zależnego lub dzierżyciela. Jego zastosowanie wymagałoby więc

ustalenia, że wnioskodawca przed dniem 1 lutego 1989 r. był posiadaczem

zależnym lub dzierżycielem nieruchomości, ale taka okoliczność w ogóle nie była

przedmiotem twierdzeń i dowodów stron w tej sprawie.

Inną kwestią jest natomiast ustalenie, czy doszło do wydania nieruchomości

na rzecz wnioskodawcy w trybie art. 348 k.c. Takie ustalenie nie może być jednak

badane w postępowaniu kasacyjnym, gdyż zgodnie z art. 398 3 § 3 k.p.c. podstawą

skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny

dowodów. W konsekwencji Sąd Najwyższy nie może oceniać, czy Sąd Okręgowy –

na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego – zasadnie stwierdził,

że można uznać, iż doszło do przeniesienia posiadania nieruchomości ze Skarbu

Państwa na wnioskodawcę w sposób odpowiadający treści art. 348 k.c.

Skoro zarzut naruszenia w/w przepisu nie mógł być skuteczny w świetle

wiążących w tej sprawie ustaleń faktycznych, to bezpodstawny był również

połączony z nim zarzut naruszenia przepisów art. 176 k.c. i art. 172 k.c.

Zaakceptowanie możliwości przeniesienia posiadania na mocy art. 348 k.c.

powoduje bowiem, że chybione jest kwestionowanie prawidłowości zastosowania

art. 176 k.c. i doliczenia okresu samoistnego posiadania nieruchomości przez

Skarb Państwa do okresu jej posiadania przez wnioskodawcę niezbędnego do

nabycia własności na podstawie art. 172 k.c.

Jeżeli chodzi o pozostałe zarzuty kasacyjne, zawarte w obu skargach, to

przede wszystkim wskazać należy, iż nie mogą one zostać uwzględnione

w zakresie, w jakim de facto w niedopuszczalny, bo sprzeczny z art. 3983 § 3

k.p.c.,

sposób

faktycznych,

zmierzają

przyjętych

za

do

zakwestionowania

podstawę

poszczególnych

zaskarżonego

postanowienia.

ustaleń

Takie

stanowisko odnosi się przede wszystkim do tych zarzutów, w których skarżący

wprost zakwestionowali bliżej wskazane ustalenia faktyczne. Dotyczy to zwłaszcza

zarzutów, podniesionych przez uczestników E. i M. W. w ramach drugiej podstawy

kasacyjnej, w których mowa jest w gruncie rzeczy o wadliwym lub bezpodstawnym

ustaleniu niektórych okoliczności faktycznych bez odpowiedniego oparcia w

zebranym materiale dowodowym lub bez należytego wyjaśnienia w treści

pisemnego uzasadnienia zaskarżonego postanowienia.

W ramach tej podstawy nieuzasadnione było poza tym podniesienie zarzutu

naruszenia

art.

k.c.,

który

nie

jest

przepisem

procesowym,

lecz

materialnoprawnym, a jego regulacja ogranicza się do określenia zasad rozkładu

ciężaru. Z tego punktu widzenia Sąd Okręgowy niewątpliwie nie dokonał wadliwej

wykładni powyższego przepisu, jak również nie dopuścił się jego wadliwego

zastosowania przez błędne określenie zasad rozkładu ciężaru dowodu w niniejszej

sprawie. Naruszenie tego przepisu nie mogło natomiast nastąpić przez zarzucane

przyjęcie określonej okoliczności (faktu przeniesienia posiadania nieruchomości ze

Skarbu Państwa na wnioskodawcę) za udowodnioną pomimo nieprzedstawienia

przez wnioskodawcę jakiegokolwiek dowodu na tę okoliczność. Takie zagadnienie

nie mieści się w dyspozycji tego przepisu. O ile zatem można byłoby nawet

dopatrywać się jakiegoś znaczenia art. 6 k.c. dla kwestii procesowych, to

sprowadza się ono przede wszystkim do prawidłowego rozłożenia w danej sprawie

ciężaru dowodów między stronami, a nie do oceny, czy konkretna okoliczność

została należycie wykazana przez stronę, która zgodnie z tym przepisem była

zobowiązana do jej udowodnienia. Ta ostatnia kwestia podlega bowiem ocenie

według właściwych przepisów kodeksu postępowania cywilnego.

Także zarzuty uczestniczki P. S., odnoszące się do naruszenia art. 233 § 1

k.p.c. przez dowolne i nieznajdujące poparcia w zebranym materiale dowodowym

ustalenia wskazanych przez tą skarżącą okoliczności odnoszą się w istocie do

niedopuszczalnego w świetle art. 3983 § 3 k.p.c. kwestionowania ustaleń

faktycznych, stanowiących podstawę zaskarżonego postanowienia.

Niemniej nie można skarżącym całkowicie odmówić racji co do tego, że

z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia nie wynika dostatecznie i przekonująco,

na jakich podstawach Sąd Okręgowy uznał, że właśnie w październiku 1969 r.

rozpoczęło się samoistne posiadanie nieruchomości przez wnioskodawcę (najpierw

jako państwową jednostkę organizacyjną działającą na rzecz Skarbu Państwa), od

którego należy liczyć bieg terminu zasiedzenia tej nieruchomości. Zauważyć

zwłaszcza można, że takie stanowisko jest oparte na bardzo ogólnikowych

ustaleniach faktycznych, a ponadto jest niekonsekwentne i wewnętrznie sprzeczne.

Opierając się bowiem na tych ustaleniach, które – jak już wcześniej wspomniano –

są stosownie do art. 39813 § 2 k.p.c. wiążące dla Sądu Najwyższego, wskazać

można, że Sąd Okręgowy uzasadnił pogląd o istnieniu posiadania samoistnego po

stronie wnioskodawcy już w październiku 1969 r. tym, iż od wielu lat umieszczał on

na tej nieruchomości dekoracje (w pisemnym uzasadnieniu jest omyłkowo użyte

słowo „deklaracje”) o rozmiarach zajmujących całą powierzchnię, wycinał drzewa

oraz przechowywał na niej żywe zwierzę.

Skarżący trafnie zarzucali, że te ustalenia nie zostały skonkretyzowane,

a tym bardziej nie zostały bliżej określone pod względem chronologicznym.

Ponadto z przytoczonych przez Sąd Okręgowy ustaleń Sądu pierwszej instancji

wynika, że wycięcie drzew przez pracowników teatru (wnioskodawcy) nastąpiło

w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku w związku z realizacją

spektaklu „Wiśniowy sad” oraz że postawiono na nieruchomości – bez bliższego

podania okresu – prowizoryczną szopę dla konia, będącego rekwizytem w produkcji

„Opera za trzy grosze”. Jednocześnie z przytoczonych przez Sąd odwoławczy

ustaleń Sądu Rejonowego wynikało, że jeszcze w latach sześćdziesiątych

i z początkiem lat siedemdziesiątych na tej nieruchomości znajdował się zadbany

ogród i bawiły się tam dzieci z okolicznych domów, a ogrodem zajmował się

dozorca działający na zlecenie jednych ze współwłaścicieli, a dopiero od końca lat

sześćdziesiątych – również rekwizytora teatru.

W świetle takich ustaleń nie można obecnie odeprzeć zarzutu, że Sąd

Okręgowy z naruszeniem art. 328 § 2 k.p.c. nie wyjaśnił należycie, na jakich

podstawach i z jakich przyczyn przyjął ustalenia, częściowo wyraźnie odmienne od

ustaleń dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, co do początku biegu terminu

zasiedzenia nieruchomości na rzecz wnioskodawcy. Wiąże się to również z trafnym

zarzutem naruszenia art. 382 k.p.c. przez nieuwzględnienie całości zebranego

materiału dowodowego z uwagi na niedokonanie analizy treści i znaczenia

powołanego przez skarżącą P. S. dowodu z pisma Dyrekcji Inwestycji Miejskich w

K. z dnia 20 listopada 1973 r. pod kątem oceny początku posiadania samoistnego

nieruchomości przez wnioskodawcę.

W tej sytuacji nie można odmówić racji również zarzutowi naruszenia art.

172 k.c. w zw. z art. 336 k.c., ponieważ wobec braków uzasadnienia zaskarżonego

postanowienia oraz nieuwzględnienia przez Sąd Okręgowy całości zebranego

w sprawie

materiału

dowodowego

nie

można

aktualnie

wiążąco

ocenić

w postępowaniu kasacyjnym, czy posiadanie nieruchomości przez wnioskodawcę

już od października 1969 r. odpowiadało posiadaniu samoistnemu w rozumieniu art.

336 k.c., a w konsekwencji – czy upłynął termin niezbędny do nabycia jej własności

przez wnioskodawcę w drodze zasiedzenia, określony w art. 172 k.c. w brzmieniu

obowiązującym przed dniem 1 października 1990 r., ewentualnie wprawdzie

w nowym brzmieniu, ale w takim terminie, który upłynął przed dniem końcowego

orzekania w niniejszej sprawie.

Nieuzasadnione jest natomiast kwestionowanie prawidłowości zastosowania

art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c. ze względu na to, że dopiero od 1984 r. Skarb

Państwa

zamanifestował

w

sposób

jawny

dla

otoczenia

wolę

władania

nieruchomością jak właściciel w ten sposób, że przystąpił do realizacji inwestycji

budowlanej na tej nieruchomości, podczas gdy wcześniej zwracał się do właścicieli

z ofertą jej kupna, a następnie wydano decyzję o jej wywłaszczeniu. W tym

zakresie podkreślić należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono już –

podzielany przez Sąd Najwyższy w obecnej sprawie – pogląd, iż samoistny

posiadacz nieruchomości, znajdujący się na drodze do jej zasiedzenia, nie traci

cech takiego posiadacza przez to, że zwraca się do właściciela z ofertą kupna

nieruchomości, ponieważ takie zachowanie nie wpływa na zamiar władania nią

w charakterze właściciela, lecz świadczy jedynie o tym, iż posiadacz ma

świadomość braku tytułu prawnego do nieruchomości i zmierza do jego

wcześniejszego

uzyskania

niezależnie

od

jej

ewentualnego

zasiedzenia

w przyszłości, a zatem może to wpływać tylko na ocenę jego złej lub dobrej wiary.

W braku innych okoliczności nie wpływa to jednak na przesłanki, od których zależy

nabycie własności w drodze zasiedzenia (zob. np. post. Sądu Najwyższego z dnia

5 grudnia 2002 r. sygn. akt I CKN 1182/00, niepubl. oraz z dnia 15 października

2010 r. sygn. akt V CSK 65/10, Palestra 2010, nr 11 – 12, str. 179).

Podobnie ocenić można znaczenie wydania decyzji administracyjnej z dnia

17 października 1973 r. w przedmiocie wywłaszczenia nieruchomości. Nie wynika

z niej, że Skarb Państwa nie miał woli władania tą nieruchomością jak właściciel lub

rezygnował z takiego władania nią. Ta decyzja zmierzała jedynie do nabycia

własności nieruchomości na wskazanej w niej podstawie prawnej. Co więcej,

wbrew skarżącym, wręcz przeciwnie jej wydanie potwierdza prawidłowość

stanowiska, że Skarb Państwa – niezależnie od podstawy prawnej – miał zamiar

władania tą nieruchomością w charakterze właściciela. Wydanie tej decyzji jest

więc w gruncie rzeczy okolicznością obojętną dla biegu zasiedzenia.

Co najwyżej – ze względu na ustalone w sprawie okoliczności dotyczące

zaskarżenia tej decyzji i niezakończenia postępowania wywłaszczeniowego –

można wziąć pod uwagę, że dotychczas nie doszło do nabycia przez Skarb

Państwa własności nieruchomości w drodze wywłaszczenia, więc ustalenie, czy na

podstawie tej decyzji – o ile nie nastąpiło to wcześniej – wnioskodawca zaczął

samoistnie władać nieruchomością, może mieć znaczenie dla treści rozstrzygnięcia

o nabyciu jej własności w drodze zasiedzenia jedynie w kontekście ustalenia

początku biegu terminu zasiedzenia.

Z powyższych uwag wynika, że zarzuty naruszenia art. 172 k.c. i art. 336

k.c. są skuteczne, ponieważ na podstawie ustaleń faktycznych, stanowiących

podstawę zaskarżonego postanowienia i jednocześnie wyznaczających granice

orzekania przez Sąd Najwyższy, nie można jednoznacznie i stanowczo

rozstrzygnąć, czy uzasadnione jest uznanie, że wnioskodawca był posiadaczem

samoistnym nieruchomości przez okres wymagany do nabycia jej własności

w drodze zasiedzenia na mocy art. 172 k.c., oczywiście z dodatkową koniecznością

uwzględnienia kwestii, czy był posiadaczem w dobrej lub złej wierze.

W tym stanie rzeczy zaskarżone postanowienie należało uchylić na

podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 2 k.p.c.