Legislator Case Law & Legislation
III CSK 169/12 AI generated

III CSK 169/12 · Sąd Najwyższy

Case Number III CSK 169/12
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

po S. B., zmarłej dnia 22 listopada 2005 r., na podstawie testamentu notarialnego z dnia 11 października 2005 r. nabyli wprost synowie S. B. i J. B. po połowie. Ustalił –

Legislator headnote

AI generated

art. 960 k.c, art. 386 § 6 k.p.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 45 Konstytucji, art. 49 k.p.c, art. 961 k.c; III CSK 169/12 · Sąd Najwyższy: po S. B., zmarłej dnia 22 listopada 2005 r., na podstawie testamentu notarialnego z dnia 11 października 2005 r. nabyli wprost synowie S. B. i J. B. po połowie. Ustalił –

Keywords

AI generated
art. 960 k.c art. 386 § 6 k.p.c art. 233 § 1 k.p.c art. 45 Konstytucji art. 49 k.p.c art. 961 k.c

Cited Legislation

AI generated
art. 960 k.c
powołanych do dziedziczenia spadkobierców, zatem zgodnie z art. 960 k.c.
art. 386 § 6 k.p.c
powołał się m.in. na art. 386 § 6 k.p.c. i stwierdził, że Sąd pierwszej instancji był
art. 233 § 1 k.p.c
386 § 6 i art. 233 § 1 k.p.c.
art. 45 Konstytucji
znalazł się również zarzut naruszenia art. 45 Konstytucji, polegającego na tym, że
art. 49 k.p.c
wniosek o wyłączenie sędziego z rozpoznania sprawy na podstawie art. 49 k.p.c.,
art. 961 k.c
wartości całego spadku (niecałe 3%), co nie wyłączałoby stosowania art. 961 k.c.,
art. 948 k.c
k.c., a z drugiej stanowi podstawę zastosowanie zasady favor testamenti (art. 948
art. 13 § 2 k.p.c
39821, 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c.).

Cited Case Law

AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CSK 169/12

POSTANOWIENIE

Dnia 20 lutego 2013 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Irena Gromska-Szuster

w sprawie z wniosku S. B.

przy uczestnictwie M. B. i J.B .

o stwierdzenie nabycia spadku,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 20 lutego 2013 r.

skargi kasacyjnej uczestnika J. B.

od postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 7 grudnia 2011 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od uczestnika J. B. na

rzecz wnioskodawcy kwotę 270 zł (dwieście siedemdziesiąt zł)

tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 31 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy stwierdził, że spadek

po S. B., zmarłej dnia 22 listopada 2005 r., na podstawie testamentu notarialnego z

dnia 11 października 2005 r. nabyli wprost synowie S. B. i J. B. po połowie. Ustalił –

po wykluczeniu niezdolności spadkodawczyni do testowania, co było przedmiotem

zarzutu uczestników M. B. i J. B. – że zmarła nie określiła udziałów w spadku

powołanych do dziedziczenia spadkobierców, zatem zgodnie z art. 960 k.c.

nabywają oni spadek w częściach równych, czyli po połowie.

Na skutek apelacji wnioskodawcy S. B. Sąd Okręgowy, w którego składzie

zasiadała m.in. sędzia tego Sądu A. K. – orzeczeniem z dnia 29 kwietnia 2009 r. –

uchylił postanowienie Sądu pierwszej instancji i przekazał mu sprawę do

ponownego rozpoznania. Podzielając zarzuty apelacji, wytknął, że Sąd Rejonowy

pominął tę część testamentu S. B. (§ 2), w którym wskazała konkretne składniki

majątkowe przeznaczone konkretnym spadkobiercom, wyczerpujące cały spadek.

Wartość tych składników, a nie dyrektywy wynikające z art. 960 k.c., wyznaczają –

zdaniem Sądu Okręgowego – wysokość udziałów w spadku (art. 961 in fine k.c.).

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 4

marca 2011 r. stwierdził, że spadek po S. B. na podstawie wymienionego

testamentu nabyli wprost synowie S. B. w 663/1000 częściach i J. B. w 337/1000

częściach. Ustalił, że testatorka rozdysponowała w testamencie całością spadku; w

§ 1 testamentu oświadczyła, że do całości spadku powołuje swoich synów, a w § 2

– przez wskazania składników majątku spadkowego – określiła udziały spadkowe.

Następnie, posługując się opinią biegłego, wyliczył wysokość tych udziałów i

uwzględnił je w orzeczeniu co do istoty sprawy.

Sąd Okręgowy, w którego składzie także zasiadała sędzia tego Sądu A. K.,

oddalił apelację uczestnika J. B., nie aprobując w szczególności zarzutu, że

testament S. B. jest tzw. testamentem działowym (§ 2 testamentu), nieznanym

naszemu prawu, a więc testamentem w tym zakresie nieważnym. Sąd Okręgowy

powołał się m.in. na art. 386 § 6 k.p.c. i stwierdził, że Sąd pierwszej instancji był

związany uprzednim stanowiskiem zajętym przez Sąd Okręgowy co do ważności

testamentu oraz funkcji, jaką przy jego wykładni spełnia oświadczenie zawarte w §

2. Skarga kasacyjna uczestnika J. B. została oparta na obu podstawach, w

których ramach skarżący wymienił liczne zarzuty naruszenia art. 58 § 1 i 3, art. 941,

948, 959, 960 i 961 k.c., art. 80 i 81 w związku z art. 2 § 2 ustawy dnia 14 lutego

1991 r. - Prawo o notariacie (jedn. tekst: Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm.),

a także art. 386 § 6 i art. 233 § 1 k.p.c. W skardze kasacyjnej – na jej czele –

znalazł się również zarzut naruszenia art. 45 Konstytucji, polegającego na tym, że

przy ponownym rozpoznawaniu sprawy w postępowaniu apelacyjnym orzekała jako

sprawozdawca

sędzia

biorąca

udział

w

składzie

orzekającym,

który

postanowieniem z dnia 29 kwietnia 2009 r. uchylił postanowienie Sądu

Rejonowego. W ocenie skarżącego, w takiej sytuacji prawo do sądu jest

iluzoryczne, gdyż „zasady bezstronności i niezawisłości sądu uzasadniałyby

potrzebę wyłączenia się sędziego już raz orzekającego w sprawie, tak aby jego

dotychczasowe stanowisko nie przesądzało rozstrzygnięcia wydanego przez sąd

drugiej instancji”. „Takie działanie – zdaniem skarżącego – choć niesprzeczne

wprost z przepisami kodeksu postępowania cywilnego narusza prawo do sądu

gwarantowane przez art. 45 i 176 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a dobrą

praktyką powinno być wyłączanie się sędziego od ponownego orzekania w tej

samej sprawie, zwłaszcza jeżeli jest sędzią sprawozdawcą”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia 45 Konstytucji,

polegającego na tym, że przy ponownym rozpoznawaniu sprawy w postępowaniu

apelacyjnym orzekał sędzia biorący udział w składzie orzekającym, który wcześniej

uchylił postanowienie Sądu Rejonowego, zbiegł się z wyrokiem Europejskiego

Trybunału Praw Człowieka z dnia 24 lipca 2012 r., nr 29995/08, B. Toziczka

przeciwko Polsce. W wyroku tym stwierdzono – w nieco innym stanie faktycznym

niż występujący w niniejszej sprawie - że udział sędziego, który dokonał wykładni

spornego przepisu na etapie postępowania apelacyjnego, a więc wyraził określony

pogląd

prawny,

a

następnie

był

członkiem

składu

Sądu

Najwyższego

rozpoznającego to samo zagadnienie w ramach skargi kasacyjnej, mógł

powodować wątpliwości co do jego bezstronności, prowadząc tym samym do

uznania, iż obiektywne kryterium wymagane przy ocenie bezstronności sądu nie

zostało w spełnione. Wyrok ten koresponduje z wyrokiem z dnia 16 stycznia

2007 r., nr 2965/03, M. Warsicka przeciwko Polsce, w którym Trybunał uznał, że

ocena udziału sędziego w tej samej sprawie w różnych stadiach postępowania

może budzić wątpliwości z punktu widzenia kryterium bezstronności, powinna być

jednak ona dokonywana z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy

(por. także orzeczenia ETPCz z dnia 29 lipca 2004 r., nr 77562/01, San Leonard

Band Club przeciwko Malcie, z dnia 1 lutego 2005 r., nr 46845/99, Z. Indra

przeciwko Słowacji, oraz z dnia 3 lipca 2012 r., nr 66484/09, M. Lewandowski

przeciwko Polsce).

Z wymienionych orzeczeń wynika, że z punktu widzenia art. 6 konwencji

o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia

4 listopada 1950 r. (Dz.U. z 1992 r. Nr 85, poz. 427 – dalej: „konwencja”), nie ma

zasadniczych przeszkód do udziału tego samego sędziego w różnych stadiach

postępowania, ale nie można wyłączać sytuacji, w których bezstronność sędziego

okaże się wątpliwa. Zależy to od okoliczności konkretnej sprawy, przy czym trzeba

pamiętać, że w odniesieniu do bezstronności sędziego Trybunał zaleca

przeprowadzenie dwu testów: testu obiektywnego, a więc dokonania oceny, czy

niezależnie od indywidualnego zachowania się sędziego istnieją sprawdzalne fakty

rodzące wątpliwości co do jego bezstronności, a w tym względzie mogą mieć

również

znaczenie

uwzględnienia

atrybuty

osobistych

zewnętrzne,

oraz

walorów sędziego,

testu

jego

subiektywnego,

czyli

poglądów i przekonań

(por. orzeczenia z dnia 10 czerwca 1996 r., nr 22399/93, R. Pullar przeciwko

Zjednoczonemu Królestwu, z dnia 7 sierpnia 1996 r., nr 19874/92, V. Ferrantelli,

G. Santangelo przeciwko Włochom, oraz z dnia 28 października 1998 r.,

nr 28194/95, Castillo Algar przeciwko Hiszpanii).

Stanowisko Trybunału należy uzupełnić zastrzeżeniem, że w polskim

systemie prawnym z mocy ustawy niedopuszczalny jest udział sędziego

w sprawach, w których w niższej instancji uczestniczył w wydaniu zaskarżonego

orzeczenia, oraz w sprawach o wznowienie postępowania, jeżeli brał udział

w wydaniu orzeczenia objętego skargą o wznowienie (art. 48 § 1 pkt 5 i § 3 k.p.c.).

Należy jednak jednocześnie podkreślić, że kodeks postępowania cywilnego nie

przewiduje ustawowej podstawy wyłączenia sędziego ze składu sądu drugiej

instancji orzekającego w sprawie powtórnie, jeżeli zasiadał w składzie, który uchylił

orzeczenie sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Również w świetle przedstawionego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka, a także art. 6 konwencji oraz art. 45 i 176 Konstytucji nie ma podstaw

do tworzenia nowej, samoistnej, pozaustawowej przyczyny wyłączenia sędziego,

jak uczynił to Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 maja 2002 r., III CKN

948/00 (OSNC 2003, nr 5, poz. 68), stwarzając wówczas - nieprzewidzianą

w kodeksie – pozaustawową, „konstytucyjną” podstawę uchylenia orzeczenia

i gwarantując w ten sposób dwuinstancyjność postępowania.

W tym stanie rzeczy zarzut skargi kasacyjnej zmierzający do przyjęcia

„automatycznego” wyłączenia z rozpoznania niniejszej spraw na szczeblu

apelacyjnym sędzi A. K. nie może być uznany za trafny. Jego bezzasadność

wynika także z tego, że w kodeksie postępowania cywilnego funkcjonuje zasada

związania sędziego pierwszej instancji oceną prawną i wskazaniami co do dalszego

postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu drugiej instancji, któremu przekazano

sprawę do ponownego rozpoznania (art. 386 § 6 k.p.c.). Oznacza ona, że sąd

drugiej instancji, ergo sędziowie zasiadający w jego składzie, podlega temu

związaniu; dotyczyło to także sędzi A. K., więc to, że brała udział w uchyleniu

poprzedniego postanowienia Sądu pierwszej instancji i wyraziła określony pogląd

prawny nie może oznaczać, że z tego tylko powodu utraciła walor bezstronności.

Związanie to dotyczyłoby zresztą także każdego innego sędziego orzekającego w

sprawie.

Trzeba przy tym pamiętać, że celem art. 386 § 6 k.p.c. nie jest krępowanie

sądu, któremu sprawa została przekazana oraz sądu drugiej instancji przy

ponownym rozpoznawaniu sprawy, lecz zapobieżenie popełnianiu tych samych

błędów prawnych w kolejnych orzeczeniach (por. np. postanowienie Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 16 października 2012 r., P 14/12, nie publ.). Jest to ważny

element sprawności postępowania oraz daleko idąca gwarancja wydania

prawidłowego orzeczenia co do istoty sprawy. Związanie stanowiskiem sądu drugiej

instancji nie ma zresztą charakteru bezwzględnego, ponieważ przestaje działać w

razie zmiany prawa (por. art. 386 § 6 in fine k.p.c.). Nie działa także wtedy, gdy stan

faktyczny sprawy uległ zmianie (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada

1967 r., I CR 381/67, OSNC 1968, nr 7, poz. 122 oraz postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 9 września 2011 r., I CSK 248/11, OSNC-ZD 2012, nr D, poz.

72), gdy stanowisko sądu rozpoznającego apelację dotyczy oceny dowodów, a sąd

ponownie

rozpoznający

przeprowadził

nowe

dowody

lub

ponowił

już

przeprowadzone (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1975 r., III CRN

466/74, OSPiKA 1976, nr 3, poz. 63), gdy sąd ponownie rozpoznający sprawę

rozpoznaje sprawę w szerszym zakresie (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

14 stycznia 1963 r., II CR 1003/62, OSNCP 1964, nr 3, poz. 48), gdy wykładnia

prawa dokonana przez sąd rozpoznający apelację nie stanowiła logicznej

przesłanki pozytywnego lub negatywnego ustosunkowania się do zarzutów apelacji

ani do ewentualnych uchybień branych pod uwagę z urzędu (np. wyrok Sądu

Najwyższego z 14 stycznia 1963 r., II CR 1003/62, OSNCP 1964, nr 3, poz. 48),

a nawet także wtedy, gdy przy ponownym rozpoznawaniu sprawy – w związku

z przebiegiem postępowania i jego dynamiką – zmieniły się stanowiska stron.

Przegląd tych orzeczeń oraz treść przytoczonego postanowienia Trybunału

Konstytucyjnego

przekonuje,

że

przypadki

uwolnienia

się

od

związania

przewidzianego w art. 386 § 6 k.p.c. są liczne, nie może ono zatem stać sądowi

orzekającemu in merito na przeszkodzie do wydania prawidłowego, sprawiedliwego

orzeczenia.

Oczywiście,

w

sytuacjach

skrajnych

mogą

wystąpić

okoliczności

uzasadniające wyłączenie sędziego, który orzekał poprzednio i wyraził pogląd

rzutujący bezpośrednio na wynik sprawy, w związku z czym powstała uzasadniona

wątpliwość co do jego bezstronności przy powtórnym rozpoznawaniu sprawy na

skutek ponownego wniesienia apelacji. W takich sytuacjach strona może złożyć

wniosek o wyłączenie sędziego z rozpoznania sprawy na podstawie art. 49 k.p.c.,

należycie

go

uzasadniając

i

wykazując

swoje

racje.

Wprowadzanie

tu

jakiegokolwiek automatyzmu, niewnoszącego żadnej istotnej nowej wartości

ustrojowej lub procesowej, prowadziłoby w rzeczywistości do destabilizacji działań

jurysdykcyjnych sądów drugiej instancji. W konkluzji uzasadnione jest więc

zapatrywanie, że udział sędziego w składzie sądu drugiej instancji rozpoznającego

apelację, który uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę do

ponownego rozpoznania, nie stanowi samoistnej przyczyny włączenia go ze składu

tego sądu orzekającego w sprawie powtórnie. W sytuacji szczególnej, zwłaszcza

wtedy, gdy przestało działać związanie przewidziane w art. 386 § 6 k.p.c., możliwe

jest jednak wyłączenie sędziego na wniosek strony, jeżeli w konkretnej sprawie, na

skutek tego, że wyraził pogląd prawny rzutujący bezpośrednio na jej wynik,

powstała uzasadniona wątpliwość co do jego bezstronności przy powtórnym

rozpoznawaniu sprawy na skutek ponownego wniesienia apelacji dotyczącej tego

samego problemu prawnego (art. 49 k.p.c.).

Należy w związku z tym podkreślić, że w toku postępowania przed sądami

powszechnymi skarżący uczestnik J. B. w żaden sposób nie podważał ani nawet

nie sugerował braku bezstronności sędzi A.K . Z perspektywy Sądu Najwyższego

nie bez znaczenia jest także to, że orzeczenia zaskarżone skargą kasacyjną jest

prawidłowe, a leżące u jego podłoża poglądy prawne nie budzą wątpliwości.

Trafna jest przede wszystkim diagnoza Sądów meriti co do charakteru

testamentu S. B. Istotnie, polskie prawo spadkowe nie reguluje testamentu

działowego, nie oznacza to jednak, że spadkobierca nie może rozdysponować w

testamencie poszczególnymi składnikami majątkowymi. Jeżeli to uczyni, nie

sporządza testamentu działowego (legatowego) w jego prawnodogmatycznym

kształcie, a zatem jego decyzja działowa nie ma charakteru wiążącego ani dla

spadkobierców, ani dla sądu, ale nie pozostaje też bez jakichkolwiek skutków w

dziedzinie prawa spadkowego; z jednej strony pozwala na ocenę, czy doszło do

sporządzenia zapisów czy do powołania do spadku w sposób określony w art. 961

k.c., a z drugiej stanowi podstawę zastosowanie zasady favor testamenti (art. 948

k.c.) oraz cenną wskazówkę ułatwiającą dokonanie podziału spadku w naturze.

Należy przy tym pamiętać, że choć współcześnie nie obowiązuje odpowiednik art.

152 § 3 dekretu z dnia 8 listopada 1946 r. o postępowaniu spadkowym (Dz.U. Nr

63, poz. 346), to w piśmiennictwie i praktyce przyjmuje się trafnie, iż wola testatora

co do sposobu podziału spadku powinna być w miarę możności uszanowana. W tej

sytuacji twierdzenie skarżącego, że spadkodawca sporządził testament działowy

nieznany w polskim prawie spadkowym, a zatem jest on nieważny jako sprzeczny z

ustawą, należy uznać za chybiony.

Sądy meriti prawidłowo oceniły testament S. B.; jego wykładnia jako aktu

jednolitego, choć rozbitego na dwa odrębne segmenty, pozwala na tezę, że doszło

do powołania spadkobierców do całego spadku w częściach ułamkowych

odpowiadających stosunkowi wartości przeznaczonych im składników (art. 961

k.c.). Należy przy tym podkreślić, że zarzut skarżącego, iż wymienione

w testamencie składniki nie wyczerpują całego spadku okazał się chybiony; w toku

postępowania skarżący twierdził jedynie, że spadkodawca – oprócz rzeczy

wymienionych w testamencie – pozostawił jeszcze oszczędności w kwocie ok.

30 000 zł, ale tego twierdzenia nie próbował wykazać. Nawet zresztą, gdyby było

ono prawdziwe, wysokość oszczędności testatora stanowiłaby niewielki ułamek

wartości całego spadku (niecałe 3%), co nie wyłączałoby stosowania art. 961 k.c.,

w którym jest mowa o przedmiotach majątkowych wyczerpujących prawie cały

spadek.

W tym stanie rzeczy, skoro podniesione w skardze zarzuty okazały się

bezzasadne, nie zostały nieopatrzone żadnym uzasadnieniem lub w ogóle były

niedopuszczalne (zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.), należało orzec, jak na

wstępie (art. 39814 i art. 520 § 2 w związku z art. 39821, 391 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c.).