Legislator Case Law & Legislation
III CKN 948/00 AI generated

III CKN 948/00 · Sąd Najwyższy

Case Number III CKN 948/00
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

uwzględniając wniosek Piotra M. – ustanowił na rzecz stanowiącej jego własność przedmiotem współwłasności uczestników Krystyny K. i Janusza P. (wariant I,

Legislator headnote

AI generated

art. 176 ust. 1 Konstytucji, art. 145 k.c, art. 3931 k.p.c, art. 13 § 2 k.p.c, art. 510 § 1 k.p.c, art. 176 Konstytucji; III CKN 948/00 · Sąd Najwyższy: – ustanowił na rzecz stanowiącej jego własność przedmiotem współwłasności uczestników Krystyny K. i Janusza P. (wariant I,

Keywords

AI generated
art. 176 ust. 1 Konstytucji art. 145 k.c art. 3931 k.p.c art. 13 § 2 k.p.c art. 510 § 1 k.p.c art. 176 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 176 ust. 1 Konstytucji
naruszenia art. 176 ust. 1 Konstytucji, art.
art. 145 k.c
naruszenia art. 176 ust. 1 Konstytucji, art. 198 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 145 §
art. 3931 k.p.c
niej obydwie podstawy przewidziane w art. 3931 k.p.c., a w ich ramach zarzuty
art. 13 § 2 k.p.c
198 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c.
art. 510 § 1 k.p.c
osób, których uczestnictwo uzasadnia art. 510 § 1 k.p.c.
art. 176 Konstytucji
W związku postawieniem w kasacji zarzutu obrazy art. 176 Konstytucji,
art. 510 k.p.c
zgodne z art. 510 k.p.c., pozostaje także w zgodzie z przepisami Konstytucji.
art. 78 Konstytucji
W tej kwestii należy przypomnieć, że stosownie do art. 78 Konstytucji każda

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 21 maja 2002 r., III CKN 948/00

Wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w

postępowaniu apelacyjnym (art. 510 § 1 zdanie pierwsze in fine k.p.c.),

powodujące – w okolicznościach sprawy – pozbawienie go prawa do

zaskarżenia orzeczenia sądu drugiej instancji (art. 78 w związku z art. 176 ust.

1 Konstytucji), stanowi podstawę uchylenia zaskarżonego postanowienia

sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Józef Frąckowiak

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Piotra M. przy uczestnictwie Mariana i

Krystyny małżonków M., Zofii K., Janusza P., Krystyny K., Andrzeja R., Ryszarda i

Stanisławy małżonków B., Renaty F., Dariusza F. i Aliny J. o ustanowienie drogi

koniecznej, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej na rozprawie w dniu 21 maja 2002 r.

kasacji wnioskodawców oraz uczestników Aliny J., Renaty F. i Stanisławy B. od

postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 11 stycznia 2000 r.

uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w

Lublinie do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 6 stycznia 1999 r. Sąd Rejonowy w Lublinie –

uwzględniając wniosek Piotra M. – ustanowił na rzecz stanowiącej jego własność

nieruchomości służebność drogi koniecznej, obciążającej nieruchomość będącą

przedmiotem współwłasności uczestników Krystyny K. i Janusza P. (wariant I,

oznaczony kolorem żółtym na mapie sporządzonej przez biegłego Jana Z.).

Rozpoznając apelację uczestników, Sąd Okręgowy w Lublinie wezwał do

udziału w sprawie Alinę J., a następnie – uzupełniwszy postępowanie dowodowe –

postanowieniem z dnia 11 stycznia 2000 r. zmienił zaskarżone postanowienie w ten

sposób, że służebnością drogi koniecznej na rzecz nieruchomości wnioskodawcy

obciążył nieruchomości stanowiące własność uczestników Stanisławy i Ryszarda

małżonków B., Renaty F. i Aliny J. (wariant oznaczony na mapie sporządzonej

przez biegłego kolorem pomarańczowym).

W ocenie Sądu drugiej instancji, Sąd Rejonowy nieprawidłowo zastosował art.

145 k.c. i w konsekwencji przyjął niewłaściwy wariant przebiegu drogi koniecznej.

Zdaniem Sądu odwoławczego, który rozważał inne warianty ustanowienia

służebności i w związku z tym przeprowadził dowód z uzupełniającej opinii biegłego

geodety, uzasadnione jest obciążenie działek nr 20, 21, 22. Zważywszy na fakt, że

działka nr 22 stanowi własność Aliny J., która dotychczas nie brała udziału w

postępowaniu, Sąd Okręgowy wezwał ją do udziału w sprawie.

Kasacja od postanowienia Sądu Okręgowego został wniesiona przez

wnioskodawcę oraz uczestników Alinę J., Renatę F. i Stanisławę B. Podniesiono w

niej obydwie podstawy przewidziane w art. 3931 k.p.c., a w ich ramach zarzuty

naruszenia art. 176 ust. 1 Konstytucji, art. 198 § 1 i art. 13 § 2 k.p.c. oraz art. 145 §

2 i 3 k.c. Jednocześnie, w ramach podstawy drugiej, skarżący podnieśli zarzut

nieważności postępowania, wypływający ze stwierdzenia, że uczestniczka Alina J.

została pozbawiona możliwości obrony jej praw, skoro wezwano ją do udziału w

postępowaniu dopiero na drugim szczeblu instancji, na ostatnim posiedzeniu, bez

możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wszystkimi pismami oraz bez

możliwości wniesienia środka odwoławczego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 510 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., zainteresowany może

przystąpić do sprawy rozpoznawanej w trybie nieprocesowym aż do chwili jej

prawomocnego zakończenia, może więc uczynić to także w sytuacji, gdy sprawa –

na skutek środka odwoławczego – znajduje się już na wyższym szczeblu instancji.

W orzecznictwie przyjęto zresztą jednoznacznie, że samo przystąpienie do udziału

w sprawie może nastąpić także przez wniesienie przez osobę zainteresowaną

środka odwoławczego (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 21 października

1948 r., C 678/48, „Państwo i Prawo” 1949, nr 2, s. 127, z dnia 29 października

1948 r., Lu.C. 498/48, „Państwo i Prawo” 1949, nr 9-10, s. 167, z dnia 18 listopada

1948 r., Po.C. 341/48, „Przegląd Notarialny” 1949, nr 3-4, s. 308, a także wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1997 r., I CZ 82/97, OSNC 1997, nr 12, poz.

209).

Poza tym, ze względu na występujący w sprawach nieprocesowych element

interesu publicznego, sąd z urzędu obowiązany jest czuwać nad tym, żeby wszyscy

zainteresowani byli uczestnikami postępowania; powinien w związku z tym w trakcie

całego postępowania zważać, czy poza występującymi w sprawie nie ma innych

osób, których uczestnictwo uzasadnia art. 510 § 1 k.p.c. Jest jasne, że i w tym

wypadku wezwanie osoby zainteresowanej może mieć miejsce na drugim szczeblu

instancji, dopiero przy rozpoznawaniu apelacji.

W rozpoznawanej sprawie uczestniczka Alina J. została wezwana do udziału

w charakterze uczestniczki przez Sąd Okręgowy rozpoznający apelację od

postanowienia Sądu Rejonowego, gdy okazało się, że służebność drogi koniecznej

powinna, według ustaleń i koncepcji Sądu drugiej instancji, obciążać jej

nieruchomość, czego nie brał pod rozwagę Sąd pierwszej instancji. Po wezwaniu

Aliny J., Sąd Okręgowy – uwzględniając apelację – zmienił zaskarżone orzeczenie

w ten sposób, że ustanowił służebność drogi koniecznej wzdłuż szlaku biegnącego

m.in. przez jej nieruchomość.

W związku postawieniem w kasacji zarzutu obrazy art. 176 Konstytucji,

wymaga rozważenia, czy postępowanie przez Sądem Okręgowym, bez wątpienia

zgodne z art. 510 k.p.c., pozostaje także w zgodzie z przepisami Konstytucji.

W tej kwestii należy przypomnieć, że stosownie do art. 78 Konstytucji każda

ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej

instancji, a zgodnie z art. 176 ust. 1 Konstytucji, postępowanie sądowe jest co

najmniej dwuinstancyjne. Połączenie tych przepisów tworzy konstytucyjną zasadę

kontroli orzeczeń i postępowania sądowego (określaną niekiedy niezbyt precyzyjnie

jako zasada sprawiedliwości proceduralnej), stanowiącą rozwinięcie prawa do sądu,

ustanowionego w art. 45 ust. 1 Konstytucji. Trzeba jednak z całym naciskiem

podkreślić, że zarówno prawo do zaskarżenia orzeczenia, jak i związana z nim

dwuinstancyjność, muszą się urzeczywistniać nie in abstracto, ale w odniesieniu do

każdego, kto w danej sytuacji prawnoprocesowej realizuje przysługujące mu prawo

do sądu. Samo więc strukturalne zagwarantowanie co najmniej dwu instancji oraz

ustanowienie przez prawodawcę powszechnego środka odwoławczego

(zaskarżenia) nie może być z punktu rozważanych przepisów Konstytucji

wystarczające, jeżeli w określonej sytuacji prawnej, wynikającej z unormowań

prawa procesowego, strona nie może z tych gwarancji skorzystać. W związku z tym

przy rozpoznawaniu kasacji uczestniczki nie może mieć istotnego znaczenia fakt,

że w niniejszej sprawie, ujmując problem w ramach istniejącego modelu

postępowania, postępowanie w sprawie, jak każde postępowanie nieprocesowe

unormowane w kodeksie postępowania cywilnego, było postępowaniem co najmniej

dwuinstancyjnym (odmiennie np. w art. 110 ust. 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. –

Prawo o notariacie, jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 369, albo w art. 13 ust. 4

ustawy z dnia 12 kwietnia 2001 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej

Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Dz.U. Nr 46, poz. 499 ze zm.).

Można więc stwierdzić, że – podobnie jak prawo do sądu – prawo do kontroli

sądowej ma na gruncie Konstytucji charakter autonomiczny. Nie chodzi zatem o

formalne istnienie w danej sprawie co najmniej dwu instancji sądowych oraz

ustanowienie powszechnie dostępnego środka odwoławczego, ale o realne

zagwarantowanie „każdemu” możliwości skorzystania z tego środka, przeniesienia

sprawy do wyższej instancji i przeprowadzenia merytorycznej kontroli wydanego

orzeczenia.

W sprawie niniejszej możliwość ta w odniesieniu do uczestniczki Aliny J. nie

została zagwarantowana, gdyż sąd wezwał ją do udziału w sprawie dopiero w

postępowaniu odwoławczym, w wyniku którego zapadło niekorzystne dla niej

orzeczenie co do istoty sprawy. Niczego w tej ocenie nie zmienia fakt, że

uczestniczce przysługuje kasacja, którą zresztą wniosła, gdyż nie jest to środek

gwarantujący możliwość kontroli sądowej orzeczenia w zwykłym trybie

instancyjnym. Jest tak z kilku powodów.

Przede wszystkim kasacja, jakkolwiek jest środkiem odwoławczym

zwyczajnym w ujęciu systematyki kodeksu postępowania cywilnego, to jednak

pozostaje środkiem szczególnym, o ograniczonej dostępności i ograniczonym

zakresie kontroli instancyjnej (por. np. art. 3921, 393, 3931, 39311 oraz art. 5191

k.p.c.). Pomijając specjalne wymagania konstrukcyjne tego środka, ograniczenia

dopuszczalności, w tym instytucję tzw. przedsądu, oraz reglamentację podstaw

zaskarżenia, należy wskazać na fakt, że kasacja jest środkiem ściśle kontrolnym,

mającym charakter publiczny, w związku z czym niedopuszczalne jest przy jej

rozpoznawaniu uwzględnianie zagadnień czysto faktycznych, w tym zwłaszcza

nowych faktów i dowodów. Tymczasem z punktu widzenia unormowań

konstytucyjnych (art. 78), środek odwoławczy lub środek zaskarżenia powinien

gwarantować merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu odwoławczym,

a więc dawać stronie możliwość ponownego, także z uwzględnieniem zagadnień

stanu faktycznego, rozpoznania sprawy. Chodzi m.in. o to, żeby zapobiegać

pomyłkom i arbitralności decyzji sądowych podejmowanych w pierwszej instancji

(por. np. wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 maja 2000 r., SK 29/99, OTK

Zb.Urz. 2000, nr 4, poz. 110 oraz z dnia 2 kwietnia 2001 r. SK 10/00, OTK Zb.Urz.

2001, nr 3, poz. 52). Jeżeli zatem nawet w konkretnej sprawie stronie

(uczestnikowi) przysługuje kasacja i nie odmówiono przyjęcia jej do rozpoznania, to

nie można uznać, że ma ona zagwarantowaną możliwość zaskarżenia orzeczenia

w rozumieniu – wynikającej z art. 78 i 176 Konstytucji – zasady kontroli orzeczeń i

postępowania sądowego.

Tak więc, choć w sprawie niniejszej, z punktu widzenia poprawności

postępowania apelacyjnego, nie można Sądowi Okręgowemu stawiać jakichkolwiek

zarzutów, gdyż postąpił zgodnie z art. 510 § 1 k.p.c., a następnie – realizując

dyrektywy postępowania apelacyjnego – po uzupełnieniu dowodów orzekł

reformatoryjnie co do istoty sprawy (por. art. 386 § 1 k.p.c.), to jednak w efekcie

tego orzeczenia doszło do pozbawiania uczestniczki praw konstytucyjnie

gwarantowanych; Alina J. nie tylko utraciła prawo do zaskarżenia orzeczenia, ale

także wpływ na jego przebieg, przy czym postępowanie – w jej sytuacji procesowej i

z jej punktu widzenia – miało charakter jednoinstancyjny.

Oczywiście, inna byłaby sytuacja, gdyby Alina J. brała udział w sprawie już w

postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, gdyż miałaby wówczas wpływ na

przebieg wszystkich czynności sądowych, mogłaby wnioskować dowody i wnosić

środki odwoławcze, i nawet wtedy, gdyby służebność drogi koniecznej została

ustanowiona na nieruchomościach do niej nie należących, miałaby możność w

postępowaniu apelacyjnym, gdyby takie zostało wszczęte, bronić się przed

orzeczeniem dla niej niekorzystnym. W postępowaniu przed Sądem pierwszej

instancji nie brała jednak udziału, gdyż – według stanu sprawy na tym etapie – nie

była jeszcze zainteresowaną w rozumieniu art. 510 § 1 k.p.c.

Z powyższych rozważań wypływa wniosek, że jakkolwiek nie można mówić o

sprzeczności przepisu art. 510 § 1 k.p.c. – w części w której dotyczy on możliwości

wzywania do udziału w sprawie w postępowaniu odwoławczym – z przepisami art.

78 i 176 ust. 1 Konstytucji, to jednak na skutek jego stosowania, w odniesieniu do

konkretnych osób, mogą powstać sytuacje, w których konstytucyjne prawo kontroli

orzeczeń i postępowania sądowego zostanie naruszone lub odjęte; niniejsza

sprawa taką sytuację ilustruje. W związku z tym, ilekroć sąd drugiej instancji

stwierdzi, że wstąpienie zainteresowanego do udziału w sprawie dopiero w

postępowaniu apelacyjnym, może spowodować pozbawianie go prawa do

zaskarżenia orzeczenia (oczywiście przy uwzględnieniu elementu gravamen),

tylekroć powinien, zamiast wydawać orzeczenie reformatoryjne, uchylić

postanowienie sądu pierwszej instancji i przekazać sprawę do ponownego

rozpoznania.

Powyższy postulat nie narusza ograniczeń kasatoryjnych sądu drugiej

instancji, przewidzianych art. 368 § 4 k.p.c., gdyż w tym konkretnym wypadku

trzeba przyznać pierwszeństwo argumentom wypływającym wprost z Konstytucji.

Mówiąc inaczej, mamy tutaj do czynienia z pozakodeksową, wypływającą wprost z

Konstytucji, podstawą uchylenia zaskarżonego orzeczenia (por. art. 8 ust. 2

Konstytucji).

W konsekwencji, skoro podstawa oparta na zarzucie naruszenia przepisów

Konstytucji została uznana za usprawiedliwioną, należało orzec, jak w sentencji (art.

39313 § 1 k.p.c.).