Legislator Case Law & Legislation
III CKN 554/97 AI generated

III CKN 554/97 · Sąd Najwyższy

Case Number III CKN 554/97
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

usług maklerskich. Sąd ten nie miał również na uwadze postanowień regulaminu kupując akcje w dniu 17 marca 1994 r. działała nie tylko bez zlecenia ale wbrew

Legislator headnote

AI generated

III CKN 554/97 · Sąd Najwyższy: usług maklerskich. Sąd ten nie miał również na uwadze postanowień regulaminu kupując akcje w dniu 17 marca 1994 r. działała nie tylko bez zlecenia ale wbrew

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CKN 554/97

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 czerwca 1998 r.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSN - M. Wysocka

Sędziowie:

SN - K. Kołakowski (spraw.)

SN - H. Pietrzkowski

Protokolant: B. Nowicka

po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 1998 r.

na rozprawie sprawy z powództwa S. R.

przeciwko Bankowi […] S.A. w W.

o zapłatę

na skutek kasacji pozwanego

od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 11 lipca 1997 r., sygn. akt I ACa […]

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu

w

[…]

do

ponownego

rozpoznania

i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

W częściowym uwzględnieniu apelacji powoda Sąd Apelacyjny zmienił

wyrok Sądu I instancji i zasądził od pozwanego Banku dalszą kwotę 14.855,92

zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 marca 1994 r. Zdaniem tego Sądu

oddalając w tej części powództwo Sąd Wojewódzki dokonał błędnej oceny

prawidłowo ustalonego stanu faktycznego sprawy na skutek nie wzięcia pod

uwagę specyficznego charakteru przedmiotu zlecenia umowy o świadczenie

usług maklerskich. Sąd ten nie miał również na uwadze postanowień regulaminu

normującego warunki umowy stron w sposób ze specyfiki tej wynikający.

Tymczasem skoro powód zlecił dokonanie zakupu akcji wyłącznie w dniu

15 marca 1994 r. i strona pozwana w ogóle nie wykonała tego zlecenia, to

kupując akcje w dniu 17 marca 1994 r. działała nie tylko bez zlecenia ale wbrew

znanej jej woli powoda. Wyczerpywało to więc „znamiona z art. 754 kc i wobec

tego stosownie do art. 755 kc powód miał prawo żądać przywrócenia jego

rachunków papierów wartościowych i depozytu pieniężnego do stanu sprzed

dokonania zakupu akcji w dniu 17 marca 1994 r. tj. do stanu z dnia 1994r.”

W kasacji pozwanego Banku „zarzucono”: „błędną wykładnię art. 361 §

1 kc przez przyjęcie, że szkoda powoda wynosi 14.878,94 zł, gdy powód

otrzymał od pozwanego świadczenie wartości w dniu wykonania 14.855,92 zł,

a postępowanie dowodowe nie wykazało aby powód jakąkolwiek szkodę

poniósł; niewłaściwe zastosowanie art. 755 kc w sytuacji, gdy ustalony stan

faktyczny nie wykazał aby działania pozwanego podejmowane były bez

wyraźnej potrzeby lub korzyści powoda,

albo jego wyraźnej woli;

niezastosowanie art. 471 kc mimo ustalenia, że roszczenie powoda wynika

z wiążącej strony umowy zlecenia, a zatem, że dla odpowiedzialności

pozwanego niezbędne było wykazanie przez powoda poniesienia szkody w

wyniku nienależytego wykonania zobowiązania przez pozwanego; a nadto z

ostrożności procesowej: niezastosowanie art. 362 kc, w sytuacji gdy powód nie

tracąc żadnych uprawnień z tytułu reklamacji i dysponując zakupionymi

akcjami jako ich właściciel, nie sprzedał ich w najbliższym możliwym terminie,

odzyskując część kwoty, której w niniejszej sprawie dochodzi”.

W uzasadnieniu tej kasacji wskazano, że stosownie do umowy stron,

powód składając zlecenie na zakup 31 akcji Banku X. w dniu 15 marca 1994 r.

miał prawo oczekiwać, że za cenę obowiązującą w tym dniu uzyska (zgodnie z

regulaminem) najdalej w dniu 17 marca 1994 r. prawo dysponowania

zakupionymi akcjami. Jeśli zatem powód oświadczył, że akcje te chciał sprzedać

w dniu 16 marca 1994 r., to zlecenie takie nie mogło być zrealizowane. Zlecenie

powoda z dnia 18 marca 1994 r. sprzedaży tych akcji było realizowane, jednak

akcje te nie zostały sprzedane z powodu zbyt wysokiego limitu ceny sprzedaży

określonego przez powoda. Dopiero po 22 marca 1994 r., po otrzymaniu

wyciągu z rachunku papierów wartościowych i dowiedzeniu się, że akcje

zostały zakupione w dniu 17 marca 1994 r. powód zaczął składać reklamacje.

Zostały one w uzasadnionym zakresie przez Bank uwzględnione. Powód

dysponując od dnia 17 marca 1994 r. 31 akcjami Banku X. mógł je w każdej

chwili zbyć po kursie dnia i jeżeli taka transakcja nie przyniosłaby mu zysku

wykazywać, że bezpośrednią tego przyczyną było niewłaściwe zrealizowanie

zobowiązania przez pozwanego. Tymczasem powód, czego Sąd Apelacyjny nie

uwzględnił, wystąpił z roszczeniami po prawie dwóch latach, samemu

przyczyniając się do powiększenia szkody.

Uchylając zaskarżony wyrok zgodnie z wnioskiem zawartym w kasacji

Sąd Najwyższy miał na uwadze, co następuje:

Sąd Apelacyjny, odmiennie niż to przyjął Sąd Wojewódzki, uznał że

zakup 31 akcji BX. nie stanowił wykonania umowy, gdyż decydujące znaczenie

przypisał do samego faktu uchybienia terminu wykonania zlecenia. Sąd ten

uznał przy tym, że próba naprawienia tego uchybienia na następnej sesji była

działaniem bez zlecenia i wobec tego stosownie do art. 755 kc powód miał

prawo żądać przywrócenia jego rachunku do stanu sprzed 17 marca 1994 r. Sąd

ten bliżej nie wskazał, czy w ramach łączącej strony umowy i w jaki

ewentualnie sposób takie „przywrócenie” mogłoby być zrealizowane. Nie

wskazał również na czym w konkretnych okolicznościach tej sprawy oparł

ustalenie, że zasądzona na rzecz powoda kwota odpowiada co do wysokości

poniesionej przez niego szkodzie.

Trafnie wskazano w uzasadnieniu kasacji, że taka jedynie podstawa

uwzględnienia zasadniczych żądań powoda nie jest dostateczna, gdyż Sąd ten

nie miał na uwadze specyficznego charakteru wiążącej strony umowy.

W następstwie pominął prawidłowe ustalenia Sądu Wojewódzkiego, że wobec

braku możliwości zbycia akcji powoda we własnym imieniu Biura

Maklerskiego ostatecznie pozostały one na jego rachunku, z przelaniem na jego

konto kwoty 4.650.000 st. zł. odpowiadającej różnicy ceny zakupu wraz z

prowizją pomiędzy sesjami w dniach 15 i 17 marca 1994 r. (k. 121). Sąd

Apelacyjny dowolnie więc przyjął, że po dniu 15 marca 1994 r. nie było

potrzeby naprawienia uchybienia pozwanego Banku względnie, że działanie

takie nie tylko nie zmierzało do zapewnienia powodowi spodziewanych przez

niego korzyści ale dokonane było nawet wbrew jego wiadomej woli. Taka ocena

nie mogła być oparta na faktach znanych dopiero po latach, a mianowicie

spadku kursów akcji Banku X..

Trafności zaś przyjęcia takiego założenia w odniesieniu do stanu z daty

spornych w sprawie czynności, przeczy już sam fakt złożenia przez powoda

w dniu 18 marca 1994 r. zlecenia sprzedaży tych akcji w okresie do 21 marca

1994 r., na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji. Do ich sprzedaży na jedynej

sesji mającej miejsce w ostatnim dniu tego okresu nie doszło tylko dlatego, że

określony przez powoda limit ich ceny (co było już elementem ryzyka

związanego z grą giełdową) okazał się zbyt wysoki. Jednocześnie więc trafnie

Sąd Wojewódzki rozważał (do czego nawiązano również w uzasadnieniu

kasacji), że nienależyte wykonanie zobowiązania z przyczyn zawinionych przez

Biuro Maklerskie polegało na dopuszczeniu do zwłoki w spełnieniu świadczenia

w rozumieniu art. 477 kc. Powód zaś nie wykazał, ani że wskutek tego

świadczenie utraciło dla niego całkowicie lub w przeważającym stopniu

znaczenie (art. 477 § 2 kc), ani że spełnione zostało bez wyraźnej potrzeby albo

nie mogło przynieść korzyści (art. 755 zd. pierwsze kc). Spodziewany zysk

powód mógłby bowiem osiągnąć, gdyby jego akcje zostały z korzyścią

sprzedane w dniu 21 marca 1994 r. tj. jedynym terminie objętym zleceniem z

dnia 18 marca 1994 r. (por.: pominięte przez Sąd Apelacyjny - daty sesji i tym

samym notowań kursów giełdowych na k. 31). Zresztą po stronie pozwanego

Banku nic nie stało na przeszkodzie, aby powód nadal zrealizował swój zamiar

uzyskania korzyści z doraźnego obrotu tymi akcjami. Nawet dowiedziawszy się

w dniu 22 marca 1994 r. o sposobie zrealizowania jego zlecenia, i w tym (a nie

w zmianach kursu) upatrując przyczyny nie uzyskania korzyści oczekiwanych w

wyniku pierwotnego zlecenia, powinien - jak trafnie podniesiono w

uzasadnieniu kasacji - zlecić sprzedaż tych akcji po najbliższym możliwym

kursie dnia i dochodzić od pozwanego Banku jedynie wyrównania ewentualnej

różnicy, jeśliby wykazał, że oznacza ona dla niego szkodę powstałą wskutek

nienależytego realizowania umowy.

Tak jednak powód przez znaczny okres nie postąpił, zadowalając się

przyjętym przez pozwany Bank sposobem załatwienia składanych reklamacji.

Nie może to być przy ocenie istnienia szkody po stronie powoda pominięte.

Tymczasem w wyniku zaskarżonego kasacją rozstrzygnięcia powód - z jednej

strony miałby uzyskać tytułem wyrównania szkody znaczną kwotę stanowiącą

pełną równowartość akcji wraz z ustawowymi odsetkami za okres kilku lat,

z drugiej zaś - jak to prawidłowo ustalił Sąd Wojewódzki - nadal pozostałby

właścicielem tych akcji. Sąd Apelacyjny pominął bowiem, że przez cały czas

pozostają one nadal na rachunku powoda i dotychczas nie zadeklarował on

jakichkolwiek wzajemnych dyspozycji ze swojej strony.

Sprawia to, że uzasadniona jest powołana w kasacji podstawa naruszenia

przy wydaniu zaskarżonego wyroku przepisów prawa materialnego (art. 361,

471, 755, a także art. 362 kc) przez ich niewłaściwe zastosowanie (art. 393 1 pkt

2 kpc).

aw

er