III CK 84/03 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedpozwanej Gminnej Spółdzielni „(...)” w J. od wyroku Sądu Okręgowego w N., którym ten Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powodów J. M. i A. M. 19 756,92 zł tytułem
Legislator headnote
AI generatedart. 180 § 1 pkt 4 k.p.c, art. 181 k.p.c, art. 224 § 1 k.p.c, art. 210 k.p.c, art. 3 k.p.c, art. 6 k.p.c; III CK 84/03 · Sąd Najwyższy: od wyroku Sądu Okręgowego w N., którym ten Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powodów J. M. i A. M. 19 756,92 zł tytułem
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III CK 84/03
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 maja 2004 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący)
SSN Teresa Bielska-Sobkowicz
SSN Marian Kocon (sprawozdawca)
Protokolant Bożena Nowicka
w sprawie z powództwa J. M.
przeciwko Gminnej Spółdzielni "(...)" w J.
o zapłatę,
po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 21 maja 2004 r.,
na rozprawie kasacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...)
z dnia 6 września 2002 r., sygn. akt I ACa (...),
oddala kasację; oddala wniosek powoda o zasądzenie kosztów
postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny w (...) wyrokiem z dnia 6 września 2002 r. oddalił apelację
pozwanej Gminnej Spółdzielni „(...)” w J. od wyroku Sądu Okręgowego w N., którym
ten Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powodów J. M. i A. M. 19 756,92 zł tytułem
wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z bliżej oznaczonej działki gruntu.
U podłoża tego rozstrzygnięcia legło stanowisko, iż pozwana nie wykazała, że
decyzja o wywłaszczeniu tego gruntu stała się ostateczna.
Kasacja pozwanej – w istocie rzeczy oparta na podstawie drugiej z art. 393 1
k.p.c. – zawierała zarzut naruszenia art. 177 § 1 pkt 1, 180 § 1 pkt 4, 328 § 2, 224
i 130 k.p.c., i zmierzała do uchylenia zaskarżonego wyroku oraz przekazania
sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 177 § 1 pkt 1 i 180 § 1 pkt 4 k.p.c.,
który w istocie sprowadza się do naruszenia art. 180 § 1 pkt 4 k.p.c. w drodze
zakwestionowania stanowiska prawnego Sądu Apelacyjnego, że istniały podstawy
z tego przepisu do podjęcia zawieszonego postępowania.
Kodeks
postępowania
cywilnego
przewiduje
różnorodne
przyczyny
zawieszenia postępowania (art. 173-178). Z instytucją zawieszenia postępowania
wiąże się jego podjęcie (art. 180 i art. 181 k.p.c.).
Wydanie przez sąd postanowienia o zawieszeniu postępowania nie wyłącza
jego późniejszej kontroli w zakresie podstawy zawieszenia lub czy została
zastosowana właściwa przyczyna zawieszenia oraz czy została ona prawidłowo
zakwalifikowana przez powołanie odpowiedniego przepisu kodeksu postępowania
cywilnego. Zagadnienie kontroli w tym sensie może wystąpić m.in. wtedy, gdy, jak
w sprawie, sąd podejmuje zawieszone postępowanie, stwierdzając, że nie było
podstawy do jego zawieszenia. Sąd Najwyższy w orzeczeniu 4 CZ 185/55 z dnia 7
października 1955 r. (PiP 1957, nr 3, s. 649) wyraził pogląd, który skład Sądu
Najwyższego rozpoznający sprawę niniejszą w pełni podziela, że sąd może
uwzględnić wniosek o podjęcie zawieszonego postępowania lub podjąć z urzędu
zawieszone postanowienie nie tylko wówczas, gdy ustała przyczyna zawieszenia
postępowania, ale także wtedy, gdy wbrew swemu postanowieniu o zawieszeniu
postępowania dojdzie do wniosku, że przyczyna taka w ogóle nie istniała.
Wskazane w kasacji okoliczności nie uzasadniają twierdzenia, że Sąd
Apelacyjny dopuścił się naruszenia art. 180 § 1 pkt 4 k.p.c., korzystając z
przewidzianej w tym przepisie możliwości podjęcia postępowania. W przyjętym
przez prawo polskie systemie wpis do księgi wieczystej, o jaki chodzi skarżącej, nie
stanowi samoistnej przesłanki nabycia prawa, co zdaje się zakładać skarżąca.
Nigdy nie powoduje zmiany stanu prawnego; sam przez się stwarza tylko
domniemanie jego zgodności z rzeczywistym stanem prawnym. Inaczej mówiąc,
wbrew zapatrywaniu skarżącej, rozstrzygnięcie niniejszej sprawy nie jest zależne
od wyniku postępowania wieczystoksięgowego, w którym wnioskowano dokonanie
wpisu prawa własności spornej działki gruntu na rzecz Skarbu Państwa.
Bezzasadny jest również zarzut naruszenia art. 224 § 1 k.p.c. Błędnie
bowiem skarżąca upatruje w tym przepisie obowiązku kontynuowania rozprawy do
chwili "wyjaśnienia" spornych okoliczności po jej myśli. Przepis art. 224 § 1 k.p.c.
dotyczy kompetencji przewodniczącego, określonych w art. 210 k.p.c., i podlega
wykładni w powiązaniu z innymi przepisami, zwłaszcza art. 3 k.p.c., zakładającym
aktywność stron, i art.
k.p.c., postulującym
sprawność postępowania.
Kontradyktoryjność procesu oraz obowiązek zapewnienia stronom możliwości
obrony swoich praw pozwala przewodniczącemu zamknąć rozprawę, gdy
wskazane, istotne dla sprawy dowody, zostały przeprowadzone, a strony miały
sposobność wyrażenia swojego stanowiska. Po spełnieniu tych wymagań sprawa
może być uznana za wyjaśnioną, a rozprawa zgodnie z art. 224 § 1 k.p.c.
zamknięta. Czynność ta nie zaskakuje stron, skoro – jak w rozpoznawanej sprawie
– udziela się im głosu. Ponadto, wbrew zapatrywaniu skarżącej, Sąd Apelacyjny nie
naruszył art. 224 k.p.c. przez to, że nie zwrócił się do właściwego organu
administracyjnego o zajęcie przez niego „miarodajnego dla rozstrzygnięcia sprawy
jego stanowiska w tej kwestii” /kwestii, czy decyzja o wywłaszczeniu stała się
ostateczna/, już choćby tylko dlatego, iż z przepisu tego, co jest oczywiste, taki
obowiązek nie wynika.
Nie jest również zasadny zarzut naruszenia przepisu art. 328 § 2 k.p.c. przez
dokonanie „ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie
materiału dowodowego (...)”. Przytoczone uzasadnienie tego zarzutu nie odnosi się
bowiem do treści powołanego przepisu. Trzeba tu zauważyć, że według
utrwalonego stanowiska Sądu Najwyższego naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. może
stanowić podstawę kasacji o tyle tylko, o ile uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia
nie pozwala na kontrolę kasacyjną tego orzeczenia. Tylko w takim wypadku
uchybienie art. 328 § 2 może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy
(art. 3931 pkt 2 k.p.c.).
I na koniec, z przyczyn oczywistych Sąd Apelacyjny nie naruszył art. 130
k.p.c. przez to, że, podług użytego określenia, rozpoznając apelację nie uwzględnił
powołanych w niej dowodów, których brak było z niewiadomych przyczyn przy tej
apelacji.
Z tych przyczyn orzeczono, jak w wyroku /art. 39312 k.p.c./.