Legislator Case Law & Legislation
III CK 690/04 AI generated

III CK 690/04 · Sąd Najwyższy

Case Number III CK 690/04
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome wyrok

Legislator summary

AI generated

Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2002 r. Sąd Okręgowy w L. zasądził od pozwanych Z. i H. C. solidarnie na rzecz powodowej Gminy L. kwotę 392 100 zł. z ustawowymi

Legislator headnote

AI generated

art. 226 §1 k.c, art. 233 § 1 k.p.c, art. 382 k.p.c, art. 381 k.p.c, art. 226 k.c, art. 3931 k.p.c; III CK 690/04 · Sąd Najwyższy: Sąd Okręgowy w L. zasądził od pozwanych Z. i H. C. solidarnie na rzecz powodowej Gminy L. kwotę 392 100 zł. z ustawowymi

Keywords

AI generated
art. 226 §1 k.c art. 233 § 1 k.p.c art. 382 k.p.c art. 381 k.p.c art. 226 k.c art. 3931 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 226 §1 k.c
targowe są daniną publicznoprawną a nie korzyścią, w rozumieniu art. 226 §1 k.c., który
art. 233 § 1 k.p.c
zw. z art. 233 § 1 k.p.c. wskazując, iż Sąd odwoławczy dokonując na podstawie
art. 382 k.p.c
art. 382 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, że
art. 381 k.p.c
Sąd Apelacyjny uznał go za spóźniony w świetle postanowień art. 381 k.p.c.
art. 226 k.c
uzasadnia jej roszczenia w świetle art. 226 k.c., bowiem w ocenie Sądu Apelacyjnego
art. 3931 k.p.c
podstawie wskazanej w art. 3931 k.p.c., bowiem jedynie prawidłowo ustalony stan
art. 278 § 1 k.p.c
one ich wartość, naruszenie art. 381 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. przez uznanie
art. 386 § 1 k.p.c

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III CK 690/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 sierpnia 2005 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący)

SSN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

SSN Maria Grzelka

w sprawie z powództwa Gminy L.

przeciwko G. Z. i H. C.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 4 sierpnia 2005 r., kasacji strony

powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 22 września 2004 r., sygn. akt I ACa

(...),

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11 stycznia 2002 r. Sąd Okręgowy w L. zasądził od pozwanych

G. Z. i H. C. solidarnie na rzecz powodowej Gminy L. kwotę 392 100 zł. z ustawowymi

odsetkami i kosztami procesu a w pozostałej części oddalił powództwo.

Sąd ten ustalił między innymi, iż na podstawie orzeczenia nr 62 Ministra

Przemysłu i Handlu z dnia 27 grudnia 1948 r. oraz orzeczenia tego Ministra z dnia 5

października 1950 r. przeszło na własność Skarbu Państwa Przedsiębiorstwo „P.(…)” w

L. W wyniku tego Skarb Państwa został wpisany jako właściciel nieruchomości tego

przedsiębiorstwa w księdze wieczystej Kw nr (…). Decyzjami z dnia 14 i 19 stycznia

1993 r. wydanymi na podstawie art. 5 i art. 18 ust.1 ustawy z dnia 10 maja 1990 r. przepisy

wprowadzające

ustawę

o

samorządzie

terytorialnym

i

pracownikach

samorządowych (Dz. U. Nr 32, poz.191) Wojewoda X. stwierdził, że z dniem 27 maja

1990 r. Gmina L. nabyła z mocy prawa nieodpłatnie własność powyższych

nieruchomości.

W dniu 19 października 1990 r. strona powodowa wydzierżawiła nieruchomości

Komunalnemu Przedsiębiorstwu Robót Drogowych w L. z przeznaczeniem pod budowę

parkingów oraz prowadzenie targowiska i płatnego parkingu. Umowa dzierżawy została

zawarta na okres do dnia 20 października 1993 r. Przewidywała między innymi, że

dzierżawca zbuduje targowisko i parkingi a 50% uzyskanych przez niego wpływów z

tytułu należnej Gminie opłaty targowej zostanie skompensowane z poniesionymi przez

niego kosztami budowy tych urządzeń, które po rozwiązaniu umowy przejmie Gmina. W

okresie obowiązywania umowy dzierżawca w uzgodnieniu ze stroną powodową dokonał

na nieruchomościach trwałych inwestycji na kwotę 406 400 zł., obejmujących między

innymi utwardzenie

terenu, budowę

ciągów pieszych,

parkingów,

oświetlenia,

sanitariatów, instalacje straganów i lad. Powyższa umowa dzierżawy przestała

obowiązywać faktycznie od dnia 31 grudnia 1993 r. i wówczas nastąpiło kompleksowe

rozliczenie stron.

Decyzją z dnia 9 sierpnia 1993 r. Minister Przemysłu i Handlu stwierdził

nieważność orzeczenia nr 62 z dnia 27 grudnia 1948 r. i z dnia 5 października 1950 r., w

wyniku których wskazane wyżej nieruchomości przeszły na rzecz Skarbu Państwa.

Strona powodowa zwróciła pozwanym nieruchomości w dniu 1 czerwca 1997 r.

Oceniając roszczenie Gminy o zwrot równowartości nakładów poczynionych

przez nią na nieruchomościach nr (…)/5 i (…)/6, zwróconych pozwanym, Sąd Okręgowy

uznał powództwo w znacznej części za uzasadnione. Stwierdził, że strona powodowa

dokonała z własnych środków określonych nakładów wskazanych i wycenionych w

złożonym do akt operacie szacunkowym sporządzonym przez J. K. Uznał, że w chwili

ich dokonywania Gmina była samoistnym posiadaczem nieruchomości w dobrej wierze,

nakłady te po wygaśnięciu umowy dzierżawy przeszły na jej rzecz, nie znalazły pokrycia

w korzyściach, które Gmina uzyskała z posiadanych nieruchomości, bowiem opłaty

targowe są daniną publicznoprawną a nie korzyścią, w rozumieniu art. 226 §1 k.c., który

stanowi podstawę rozliczenia nakładów z pozwanymi. Z tych względów Sąd Okręgowy

zasądził od pozwanych na rzecz powódki kwotę wskazaną w wyroku, oddalając

powództwo jedynie w zakresie 14 300 zł. poniesionych na budowę ogrodzenia terenu z

bramami, bowiem nakład ten nie został poczyniony na spornym gruncie.

W wyniku apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 3 kwietnia 2002 r.

zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo w całości uznając, że

powodowa Gmina nie udowodniła poniesienia nakładów ani ich wartości.

Na skutek kasacji strony powodowej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 17 lutego

2004 r. uchylił orzeczenie Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę temu Sądowi do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy uznał za uzasadnione kasacyjne zarzuty naruszenia art. 382 w

zw. z art. 233 § 1 k.p.c. wskazując, iż Sąd odwoławczy dokonując na podstawie

materiału dowodowego zgromadzonego przed Sądem pierwszej instancji ustaleń innych

niż ten Sąd, nie ocenił całego materiału zgodnie z regułami art. 233 § 1 k.p.c.,

ograniczając się jedynie do oceny operatu szacunkowego sporządzonego przez J. K.

Sąd Najwyższy wskazał dowody pominięte przez Sąd Apelacyjny, które bezpośrednio

lub pośrednio mogą dowodzić poczynienia nakładów przez stronę powodową i

stwierdził, że obowiązek dokonania ich oceny przez Sąd odwoławczy wynika z art. 382

k.p.c.

W toku ponownego rozpoznania sprawy przez Sąd Apelacyjny, strona powodowa

zgłosiła wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego

celem

oszacowania

wartości

nakładów

Gminy

poczynionych

na

spornych

nieruchomościach w latach 1990- 1993 na urządzenie tam targowiska i parkingów oraz

określenie wartości tych nakładów na dzień 1 czerwca 1997 r.

Sąd Apelacyjny oddalił ten wniosek i zaskarżonym wyrokiem z dnia 22 września

2004 r. ponownie zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo.

Uzasadniając odmowę uwzględnienia wniosku dowodowego strony powodowej

Sąd Apelacyjny uznał go za spóźniony w świetle postanowień art. 381 k.p.c. wskazując,

że nie został on złożony przed Sądem pierwszej instancji a dopiero po uchyleniu wyroku

Sądu Apelacyjnego przez Sąd Najwyższy, choć strona powodowa mogła dowód ten

powołać w postępowaniu przed Sądem Okręgowym i nie wykazała, że potrzeba

powołania go wynikła później. Stwierdził, że powódka potrzebę zgłoszenia dowodu z

opinii biegłego uzasadniła faktem, iż Sąd Apelacyjny nie dysponował przy rozstrzyganiu

sprawy wszystkimi złożonymi przez nią przy piśmie procesowym z dnia 30 października

1998 r. dowodami, które zaginęły i gdyby ich odnalezienie było niemożliwe, dowód z

opinii biegłego miał zastąpić te dowody. Tymczasem, jak wskazał Sąd Apelacyjny,

orzekając ponownie dysponował dokumentami złożonymi przez stronę powodową przy

wskazanym piśmie i dokonał ich oceny a zatem potrzeba powołania dowodu z opinii

biegłego uzasadniona w powyższy sposób stała się nieaktualna.

Oceniając

roszczenia

strony

powodowej

Sąd

Apelacyjny

stwierdził,

że

okoliczność, iż czyniła ona nakłady na nieruchomościach powódek nie może budzić

wątpliwości w świetle powołanych przez Sąd w uzasadnieniu dowodów, w tym protokołu

przekazania pozwanym nieruchomości, umowy dzierżawy z dnia 19 października 1990

r., pism, protokołów i faktur wskazujących na nakłady na budowę targowiska i parkingu

oraz zeznań świadków. Nie może też budzić wątpliwości, zdaniem Sądu, że inwestycje

te były finansowane ze środków Gminy a nie Skarbu Państwa oraz że powódka czyniąc

nakłady była posiadaczem samoistnym w dobrej wierze. Wszystko to jednak nie

uzasadnia jej roszczenia w świetle art. 226 k.c., bowiem w ocenie Sądu Apelacyjnego

nakłady poczynione przez Gminę na nieruchomościach pozwanych były nakładami

użytecznymi a nie koniecznymi, zmieniającymi przeznaczenie nieruchomości i

tworzącymi targowisko, którego przedtem tam nie było. W związku z takim charakterem

nakładów powódka zgodnie z art. 226 k.c. mogłaby żądać zwrotu ich równowartości o

tyle, o ile zwiększały one wartość nieruchomości w chwili jej wydania pozwanym, to jest

w dniu 6 czerwca 1997 r. Tymczasem, zdaniem Sądu Apelacyjnego, powódka nie

udowodniła w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji o ile zwiększyła się

wartość nieruchomości pozwanych w wyniku nakładów a przede wszystkim nie

wykazała, jakie poczyniła na tych nieruchomościach nakłady, bowiem złożone przez nią

dokumenty nie pozwalają na ustalenie tej okoliczności. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny

oddalił powództwo.

W kasacji od powyższego wyroku, opartej na obu podstawach wskazanych w art.

3931 k.p.c., strona powodowa zarzuciła naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 i

art. 382 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, że

powódka nie udowodniła jakie poczyniła nakłady na nieruchomościach i o ile zwiększyły

one ich wartość, naruszenie art. 381 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. przez uznanie

wniosku dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego za spóźniony, mimo że

potrzeba przeprowadzenia tego dowodu wyniknęła dopiero w postępowaniu przed

Sądem Apelacyjny po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy, bowiem pozwane ani

Sąd Okręgowy nie kwestionowali faktu poczynienia przez powódkę nakładów, ich

charakteru jako nakładów koniecznych ani ich wartości. Zarzuciła także naruszenie art.

386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. przez uwzględnienie apelacji pozwanych mimo jej

bezzasadności a w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej naruszenie art. 226 k.c.

przez uznanie, że poczynione przez nią nakłady miały charakter nakładów użytecznych

a nie koniecznych.

W oparciu o powyższe wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie

apelacji, ewentualnie uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu

do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu w obu wypadkach wniosku o

zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania odwoławczego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Z uwagi na to, że zaskarżony wyrok zapadł przed dniem 6 lutego 2005 r.,

stanowiącym datę wejścia w życie ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy- prawo o ustroju sądów powszechnych

(Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98), do rozpoznania kasacji stosuje się, zgodnie z art. 3

ustawy, przepisy dotychczasowe i w takim brzmieniu będą one powoływane w

uzasadnieniu.

W pierwszej kolejności wymagają oceny zarzuty kasacyjne oparte na drugiej

podstawie wskazanej w art. 3931 k.p.c., bowiem jedynie prawidłowo ustalony stan

faktyczny, z zachowaniem wymogów procedury cywilnej, może stanowić podstawę

oceny prawidłowości zastosowania prawa materialnego.

Po raz wtóry należy uznać za uzasadniony kasacyjny zarzut naruszenia art. 233 §

1 w zw. z art. 382 k.p.c. Rozpoznając sprawę ponownie Sąd Apelacyjny wprawdzie

stwierdził, że okoliczność, iż strona powodowa czyniła nakłady na nieruchomościach

powódek nie może budzić wątpliwości w świetle dowodów wskazanych uprzednio przez

Sąd Najwyższy a następnie opisanych szczegółowo w uzasadnieniu zaskarżonego

wyroku, jednak jednocześnie stwierdził także, iż powódka nie udowodniła, jakie to były

nakłady, bowiem, w ocenie Sądu, na podstawie przedstawionych przez nią dokumentów

nie da się tego ustalić. Taka konstatacja, poczyniona w sytuacji, gdy Sąd uznał za

wiarygodne i miarodajne wymienione w uzasadnieniu dowody z dokumentów

szczegółowo wskazujące jakie nakłady poczyniła powódka na nieruchomościach

pozwanych, narusza zasadę swobodnej oceny dowodów a w szczególności wynikający

z niej wymóg wyprowadzenia z zebranego materiału dowodowego wniosków logicznie

prawidłowych. Z opisanych przez Sąd Apelacyjny na karcie 5 i 6 uzasadnienia

zaskarżonego wyroku dokumentów złożonych przez stronę powodową, które Sąd uznał

za stanowiące dowód uczynienia przez Gminę nakładów na nieruchomościach

powódek, wynika jakie to były nakłady. Przykładowo można tylko wskazać, iż w

przywołanym jako pierwszy dokument protokole z dnia 6 czerwca 1997 r. przekazania

pozwanym nieruchomości wskazano te nakłady (na przykład: utwardzenie nawierzchni,

budowa chodników, ogrodzenia, przyłączy wodno- kanalizacyjnych i inne wymienione

tam urządzenia), podobnie wskazano je w protokole z dnia 1 kwietnia 1995 r.

zawierającym spis składników majątkowych przejętych od KPRD (pozycja 7 w

uzasadnieniu) oraz w pozostałych wymienionych w uzasadnieniu dokumentach. Ich

analiza, której Sąd Apelacyjny nie dokonał, mogła prowadzić do ustalenia jakie nakłady

poczyniła powodowa Gmina na nieruchomościach pozwanych a zatem brak było

podstaw do stwierdzenia, że powyższe dowody nie pozwalają na dokonanie tych

ustaleń.

Zasadność kasacyjnego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie wyżej

wskazanym przesądza także o zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego –

art. 226 §1 k.c. przez jego przedwczesne zastosowanie. Nie ustalenie bowiem, jakie

nakłady poniosła powódka na nieruchomościach pozwanych, uniemożliwia ocenę

charakteru nakładów i stwierdzenie, czy były to nakłady konieczne czy użyteczne. Sąd

Apelacyjny

bez

ustalenia

jakie

nakłady

poczyniła

powódka

na

powyższych

nieruchomościach, nie miał zatem podstaw do stwierdzenia, że były to nakłady

użyteczne a nie konieczne, jak przyjął Sąd pierwszej instancji. Stwierdzić też trzeba, że

skoro nakłady konieczne to wydatki niezbędne do utrzymania rzeczy w należytym

stanie, umożliwiające normalne korzystanie z niej a nakłady użyteczne to wydatki na

ulepszenie rzeczy, podnoszące jej funkcjonalność, to ocena charakteru nakładów nie

jest także możliwa bez ustalenia rodzaju i przeznaczenia nieruchomości, na której

zostały dokonane a tych ustaleń w sprawie nie poczyniono. Nie ustalono w

szczególności jaki był stan, charakter i przeznaczenie nieruchomości w chwili objęcia ich

w posiadanie samoistne przez powodową Gminę. Jak wynika z decyzji z dnia 18 maja

2000 r., pozwanym przyznano odszkodowanie w wysokości 2 789 147 zł. za rozebrane

przez Skarb Państwa budynki przejętej piekarni i utratę jej urządzeń a zatem zmiana

przeznaczenia nieruchomości nastąpiła, jak się wydaje, już w okresie posiadania jej

przez Skarb Państwa a nie powodową Gminę i została pozwanym zrekompensowana.

Brak ustaleń Sądu w tym przedmiocie nie pozwala jednak na szersze rozważanie tej

kwestii, poza ogólnym stwierdzeniem, że charakter nakładów zależy od rodzaju i

przeznaczenia nieruchomości w chwili objęcia jej w posiadanie przez samoistnego

posiadacza, który nakładów tych dokonał a zatem, bez ustalenia tych okoliczności każda

ocena charakteru nakładów musi być uznana za dowolną a przez to naruszającą art.

226 § 1 k.c.

Nie można także odmówić słuszności kasacyjnemu zarzutowi naruszenia art. 381

k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. Jak wskazał już Sąd Najwyższy w

uzasadnieniu poprzedniego wyroku z dnia 17 lutego 2004 r., zasady postępowania

apelacyjnego określone w art. 381 i 382 k.p.c. decydują o tym, że ma ono charakter

apelacji nieograniczonej, co oznacza, że sąd apelacyjny ma prawo i obowiązek

ponownego, w zasadzie niczym nie ograniczonego, badania sprawy i przeprowadzenia

dowodów, które są niezbędne do jej merytorycznego rozstrzygnięcia. Jedynie w sytuacji

określonej w art. 381 k.p.c., sąd apelacyjny może, choć nie musi, pominąć nowe fakty i

dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej

instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Sąd drugiej instancji

zatem w zasadzie zawsze powinien uwzględnić nowe wnioski dowodowe zgłoszone

dopiero w apelacji, jeśli ich przeprowadzenie jest konieczne ze względu na przyjętą

przezeń inną ocenę prawną roszczeń, jak również wówczas, gdy z innych przyczyn ich

powołanie przez stronę w pierwszej instancji nie było konieczne a stało się takie w

postępowaniu apelacyjnym. Przepis art. 381 k.p.c. godzi potrzebę koncentracji materiału

dowodowego przed sądem pierwszej instancji z dopuszczalnością, co do zasady,

przedstawiania nowych dowodów w postępowaniu apelacyjnym i ma na celu przede

wszystkim dyscyplinowanie stron. Nie ma zatem zastosowania, gdy nie powołanie

dowodu w pierwszej instancji nie wynikało z braku dyscypliny procesowej strony a było

usprawiedliwione

przebiegiem

procesu

(porównaj

między

innymi

wyrok

Sądu

Najwyższego z dnia 30 czerwca 2000 r. II UKN 620/99, OSNP 2002/1/29).

Taka sytuacja wystąpiła w rozpoznawanej sprawie, w której strona powodowa nie

miała potrzeby zgłaszania w pierwszej instancji wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii

biegłego celem wyceny poczynionych przez nią nakładów, skoro Sąd Okręgowy, mając

na uwadze cały materiał dowodowy a także stanowiska procesowe stron, uznał za

wystarczający w tym zakresie przedstawiony dowód z operatu szacunkowego J. K. i

jego zeznania w charakterze świadka i na ich podstawie ustalił wartość nakładów

uznając je za konieczne i nie mające pokrycia w dochodach z nieruchomości. Dopiero

po wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 3 kwietnia 2002 r., który uznał dowody te za

niemiarodajne, zgłoszenie dowodu z opinii biegłego stało się konieczne zaś dopiero po

wyroku Sądu Najwyższego z dnie 17 lutego 2004 r., strona powodowa miała możliwość

to uczynić. Trzeba przy tym stwierdzić, że wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego,

wniosek ten nie został uzasadniony jedynie potrzebą zastąpienia nim dowodów z

dokumentów, które zaginęły z akt sprawy a następnie odnalazły się, na co wskazała

strona powodowa dopiero na wezwanie Sądu Apelacyjnego do złożenia tych

dokumentów. Natomiast zgłaszając w piśmie procesowym z dnia 16 czerwca 2004 r.

wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego, strona

powodowa uzasadniła go między innymi koniecznością oszacowania wartości nakładów

poniesionych przez Gminę na nieruchomościach pozwanych w latach 1990 - 1993 oraz

określenia ich wartości na dzień 1 czerwca 1997 r., to jest na chwilę zwrotu

nieruchomości pozwanym. Był to zatem wniosek uzasadniony w tym okresie stanem

sprawy a w szczególności faktem, że Sąd pierwszej instancji uznał nakłady za

konieczne, co nie było przedmiotem oceny żadnego z później orzekających Sądów. W

tym stanie rzeczy wniosek, wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego, nie był spóźniony i

nie zachodziły podstawy z art. 381 k.p.c. do jego oddalenia. Wniosek ten, co najwyżej,

mógł być uznany przez Sąd Apelacyjny za bezprzedmiotowy ze względu na zakreśloną

w nim tezę dowodową nieprzydatną do rozstrzygnięcia sprawy w sytuacji, gdy Sąd

Apelacyjny uznał nakłady za użyteczne a nie konieczne. Jednakże o takiej ocenie przez

Sąd charakteru nakładów strony dowiedziały się dopiero z uzasadnienia zaskarżonego

wyroku a zatem strona powodowa w toku dotychczasowego postępowania nie miała

podstaw do uznania za konieczne udowodnienia o ile, w wyniku dokonania nakładów,

zwiększyła się wartość nieruchomości w chwili ich wydania. Należy podkreślić, iż

możliwość zmiany oceny prawnej charakteru nakładów przez Sąd Apelacyjny powinna

zostać zasygnalizowana stronom w taki sposób, by ich prawa procesowe zostały

zachowane a w szczególności, by mogły przedstawić swoje stanowisko i ewentualne

dowody w tym przedmiocie. W przeciwnym wypadku prawo do rzetelnego procesu przy

zachowaniu gwarancji procesowych i prawa do udowodnienia zgłaszanych twierdzeń

jest naruszone. W takiej zaś sytuacji Sąd odwoławczy nie mógł oddalić powództwa z

powodu nie udowodnienia roszczeń, jak to uczynił w rozpoznawanej sprawie, skoro

praktycznie uniemożliwił stronie powodowej ich udowodnienie, nie uprzedzając o

możliwości zmiany oceny charakteru nakładów, dotychczas nie kwestionowanego.

Wobec tego, że wskazane wyżej zarzuty kasacji okazały się usprawiedliwione,

Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 w zw. z art. 393 18

k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.