Legislator Case Law & Legislation
III CK 53/02 AI generated

III CK 53/02 · Sąd Najwyższy

Case Number III CK 53/02
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Outcome postanowienie

Legislator summary

AI generated

Centrum Organizacji i Promocji Zdrowia w K. domagała się ustalenia, że strona pozwana “powinna przyznać jej specjalizację lekarza rodzinnego”. Twierdziła, że

Legislator headnote

AI generated

art. 1 k.p.c, art. 177 Konstytucji, art. 189 k.p.c, art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c, art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 45 Konstytucji; III CK 53/02 · Sąd Najwyższy: domagała się ustalenia, że strona pozwana “powinna przyznać jej specjalizację lekarza rodzinnego”. Twierdziła, że

Keywords

AI generated
art. 1 k.p.c art. 177 Konstytucji art. 189 k.p.c art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c art. 45 ust. 1 Konstytucji art. 45 Konstytucji

Cited Legislation

AI generated
art. 1 k.p.c
rozstrzygnięcia nie jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c., lecz
art. 177 Konstytucji
1 i art. 177 Konstytucji).
art. 189 k.p.c
1 w związku z art. 189 k.p.c.
art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c
określenie żądania (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), co zresztą powódka uczyniła, a zatem
art. 45 ust. 1 Konstytucji
właściwości rozpoznanie tej sprawy zostało ustawowo zastrzeżone (art. 45
art. 45 Konstytucji
gwarantowane przepisem art. 45 Konstytucji prawo do sądu nosi charakter
art. 1 k.p.k
się według przepisów kodeksu postępowania karnego (art. 1 k.p.k.).
art. 39312 k.p.c
kasacyjnej, orzekł, jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Postanowienie z dnia 21 maja 2002 r., III CK 53/02

Sąd – odrzucając pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej –

nie może poprzestać na stwierdzeniu, że sprawa przedstawiona do

rozstrzygnięcia nie jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c., lecz

zobowiązany jest w uzasadnieniu uzasadnienia wskazać sąd, dla którego

właściwości rozpoznanie tej sprawy zostało ustawowo zastrzeżone (art. 45

ust. 1 i art. 177 Konstytucji).

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Józef Frąckowiak

Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii R.-W. przeciwko Małopolskiemu

Centrum Organizacji i Promocji Zdrowia w K. o ustalenie, po rozpoznaniu w Izbie

Cywilnej na posiedzeniu niejawnym w dniu 21 maja 2002 r., kasacji powódki od

postanowienia Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 20 sierpnia 2001 r.

oddalił kasację i zasądził od powódki na rzecz strony pozwanej kwotę 1000 zł

tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powódka Maria R.-W. w pozwie skierowanym przeciwko Małopolskiemu

Centrum Organizacji i Promocji Zdrowia w K. domagała się ustalenia, że strona

pozwana “powinna przyznać jej specjalizację lekarza rodzinnego”. Twierdziła, że

jest neurologiem z drugim stopniem specjalizacji zawodowej oraz długoletnim

stażem pracy w tej dziedzinie, spełniającym wszystkie wymagania przewidziane dla

uzyskania specjalizacji lekarza rodzinnego (otrzymała tzw. kartę specjalizacyjną), a

mimo to strona pozwana zawiadomiła ją, że w związku ze zmniejszeniem limitu

miejsc powódka powinna poddać się dodatkowej weryfikacji.

Postanowieniem z dnia 16 maja 2000 r. Sąd Rejonowy dla KrakowaŚródmieścia w Krakowie pozew odrzucił, albowiem uznał, że sprawa zainicjowana

przez powódkę nie jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c. W ocenie Sądu

pierwszej instancji, żądanie powódki zmierza do uzyskania w drodze procesu

sądowego specjalizacji lekarza rodzinnego, co jest niedopuszczalne, gdyż

nadawanie tej specjalizacji – zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki

Społecznej z dnia 25 marca 1999 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy

stomatologów (Dz.U. Nr 31, poz. 302 ze zm.) – jest czynnością z dziedziny prawa

administracyjnego.

Sąd Okręgowy w Krakowie – orzeczeniem z dnia 20 sierpnia 2001 r. – oddalił

zażalenie powódki od postanowienia Sądu Rejonowego, podzielając stanowisko

tego Sądu co do charakteru sprawy i niedopuszczalności drogi sądowej.

W kasacji powódki, opartej na podstawie przewidzianej w art. 393 1 pkt 2 k.p.c.,

został postawiony zarzut naruszenia art. 1 w związku z art. 189 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Jest faktem, któremu nie można zaprzeczyć, że powódka żądała w pozwie

„ustalenia, że pozwany winien przyznać powódce specjalizację lekarza rodzinnego”,

uzasadniając to żądanie m.in. twierdzeniem, iż „gdy na drodze administracyjnozawodowej (...) nie może skutecznie wykorzystać przyznanej karty specjalizacyjnej,

wystąpienie z niniejszym powództwem stało się konieczne”. Żądanie to zostało

podtrzymane w zażaleniu na postanowienie Sądu Rejonowego dla KrakowaŚródmieścia z dnia 16 maja 2000 r., w którym powódka podniosła ponadto, że

celem pozwu jest „odblokowanie” wykonania przez pozwanego decyzji

administracyjnej, mocą której właściwy organ przyznał jej kartę specjalizacyjną.

Powódka stwierdziła także, że art. 189 k.p.c. wyposaża ją w prawo „domagania się

ustalenia, iż na podstawie decyzji administracyjnej (...) powódka winna być przez

pozwanego dopuszczona do odbycia stażu specjalizacyjnego”.

W tym stanie rzeczy bezzasadny jest zarzut, że Sąd drugiej instancji dopuścił

się obrazy art. 1 w związku z art. 189 k.p.c. „przez dokonanie błędnej wykładni i

uznanie wbrew treści pism powódki, iż przedmiotem jej żądania jest domaganie się

przyznanie specjalizacji lekarza rodzinnego, a nie jak wynika z treści jej pism, że

strona pozwana jest zobowiązana do przeprowadzenia szkolenia w trybie

określonym w rozporządzeniu Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 25 marca

1999 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy stomatologów (Dz.U. Nr 31, poz.

302 ze zm.)”. Należy przy tym pamiętać, że obowiązkiem powoda jest dokładne

określenie żądania (art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), co zresztą powódka uczyniła, a zatem

nie może skutecznie powoływać się w kasacji, iż jej żądanie zostało wadliwie

zinterpretowane. Trzeba również zaznaczyć, że w sprawach o ustalenie istnienia

lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa wymagana jest od powoda

szczególna precyzja, gdyż sąd nie ma możliwości – przez swoje orzeczenie –

modelować zgłoszonego żądania. Żądanie powoda, w kształcie, jaki został mu

nadany w pozwie, jest bowiem uzasadnione albo nieuzasadnione, nadaje się do

rozpoznania przez sąd albo nie, a stany pośrednie nie zachodzą (por. uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 1998 r., II CKN 96/98, OSNC 1999, nr

5, poz. 98).

Tak więc omawiany zarzut kasacyjny należy uznać za bezzasadny,

niezależnie od tego, że został wadliwie umotywowany prawnie. Jest jasne, że

domniemana błędna interpretacja żądania powódki nie mogła być uzasadniana

obrazą art. 1 k.p.c. w związku z art. 189 k.p.c.

Zarzut naruszenia art. 1 k.p.c. można natomiast uznać za relewantny, jeżeli

uznać go za próbę podważenia trafności dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny

sprawy wszczętej przez powódkę jako sprawy cywilnej i – co za tym idzie –

trafności przyjęcia niedopuszczalności drogi sądowej. W uzasadnieniu kasacji

znajdują się argumenty kwestionujące stanowisko Sądów orzekających w tym

zakresie.

Argumenty te nie mogą być jednak uznane za przekonywające.

Jest oczywiste, a Sąd Rejonowy prawidłowo to ocenił, że żądanie powódki

zmierzało do uzyskania w drodze procesu sądowego specjalizacji lekarza

rodzinnego. Tymczasem sposób uzyskiwania tej specjalizacji jest unormowany w

prawie administracyjnym, a mianowicie, w przepisie art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 5

grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (jedn. tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 21, poz. 204)

oraz w rozporządzeniu wykonawczym wydanym na podstawie upoważnienia

ustawowego zawartego w ustępie 3 tego przepisu. W chwili wydawania

zaskarżonego postanowienia obowiązywało rozporządzenie Ministra Zdrowia i

Opieki Społecznej z dnia 25 marca 1999 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy

stomatologów (Dz.U. Nr 31, poz. 302 ze zm.). Zgodnie z § 18 i nast. tego

rozporządzenia, lekarz uzyskiwał tytuł specjalisty w określonej dziedzinie medycyny

po otrzymaniu potwierdzenia odbycia szkolenia specjalizacyjnego i złożeniu

egzaminu państwowego, poprzedzonego spełnieniem innych, dodatkowych

formalności (obecnie: rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 sierpnia 2001 r. w

sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy stomatologów, Dz.U. Nr 83, poz. 905 ze zm.).

Nie ma więc wątpliwości, że nadawanie specjalizacji lekarskiej jest czynnością

dokonywaną przez organy administracyjne, w postępowaniu administracyjnym,

w związku z czym spór, który powstał na tym tle, nie może być uznany za sprawę

cywilną w znaczeniu materialnym, ani – wobec braku ku temu podstawy prawnej –

za sprawę cywilną w znaczeniu formalnym (art. 1 in fine k.p.c.); droga sądowa w

tych sprawach jest zatem niedopuszczalna, a po wyczerpaniu środków

odwoławczych w postępowaniu administracyjnym właściwym do rozpoznania

sprawy będzie Naczelny Sąd Administracyjny (art. 16 i nast. oraz art. 33 i nast.

ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym (Dz.U. Nr 74,

poz. 368 ze zm.)

W tym stanie rzeczy należy uznać, że prawna ocena przedstawionego przez

powódkę żądania, dokonana przez Sądy obydwu instancji, jest prawidłowa. Trzeba

także zaznaczyć, że – dokonując tej oceny i odrzucając pozew – Sądy nie

ograniczyły się do stwierdzenia, iż sprawa zainicjowana żądaniem powódki nie jest

sprawą cywilną w ujęciu art. 1 k.p.c., ale określiły także charakter tej sprawy

(sprawa administracyjna w znaczeniu prawnomaterialnym) oraz wskazały, na jakiej

drodze może ona być dochodzona. Tym samym, choć nie zostało to expressis

verbis w uzasadnieniu zaskarżonego wysłowione, ale wynika wprost z

przeprowadzonego wywodu, Sądy miały na względzie, że – w po wyczerpaniu toku

instancji w postępowaniu administracyjnym – sprawa powódki może trafić przed

Naczelny Sąd Administracyjny, a tym samym prawo do sądu (art. 45 ust. 1

Konstytucji) jest realnie zapewnione i może zostać urzeczywistnione.

Poruszona wyżej kwestia ma obecnie bardzo istotne znaczenie, albowiem

gwarantowane przepisem art. 45 Konstytucji prawo do sądu nosi charakter

autonomiczny; przyjmuje się, że jest ono prawem podmiotowym obywatela,

tworzącym podstawę roszczenia, a zatem stanowi odrębne i niezależne od innych

powiązań normatywnych prawo przysługujące jednostce w stosunku do państwa

(por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2000 r., II

CKN 285/00, OSNC 2000, nr 10, poz.188). W praktyce oznacza to, że sprawa

przedstawiona do rozstrzygnięcia musi być przez sąd (powszechny lub inny)

rzeczywiście rozpoznana. Zważywszy ponadto, że zgodnie z art. 177 Konstytucji

domniemywa się właściwość sądu powszechnego we wszystkich sprawach,

z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów, sąd

powszechny (cywilny) – odrzucając pozew z powodu niedopuszczalności drogi

sądowej – nie może poprzestać na stwierdzeniu, że sprawa przedstawiona do

rozstrzygnięcia nie jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c., lecz zobowiązany

jest także wskazać sąd, dla którego właściwości rozpoznanie tej sprawy, na

którymkolwiek jej etapie, zostało ustawowo zastrzeżone (por. również uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1997 r., I CKN 370/97, OSNC 1998,

nr 7-8, poz. 116). Sądem tym, innym niż sąd powszechny, będzie w większości

wypadków Naczelny Sąd Administracyjny, rzeczą sądu powszechnego będzie

jednak wskazanie w każdym konkretnym przypadku podstawy prawnej właściwości

sądu administracyjnego, bo tylko wówczas konstytucyjne prawo do sądu zostanie w

sposób konkretny i poddający się kontroli określone i zapewnione. Także tylko

wówczas w sposób dostateczny skonkretyzuje się także ewentualny spór

kompetencyjny.

Oczywiście, może się zdarzyć, że sprawa przedstawiona do rozstrzygnięcia

przez sąd powszechny nie będzie sprawą cywilną ani w ujęciu materialnym, ani

formalnym, ani też nie będzie sprawą toczącą się według przepisów kodeksu

postępowania karnego, ale jednocześnie ustawa nie zastrzeże dla jej rozpoznania

właściwości sądu administracyjnego; wówczas, zgodnie z art. 177 Konstytucji,

sprawę tę – mimo niedostatków unormowań prawnoprocesowych – rozpozna sąd

powszechny w postępowaniu cywilnym. W takiej sprawie – „niecywilnej” z natury lub

z woli ustawodawcy, ale nie będącej także sprawą karną – poszczególne instytucje

procesu cywilnego będą, w zależności od przedmiotu i charakteru żądania oraz

konfiguracji podmiotowej, stosowane wprost, inne odpowiednio, a jeszcze inne przy

wykorzystaniu analogii. Wydaje się, i Sąd Najwyższy czyni tę uwagę na marginesie,

że ustawodawca, respektując stan wynikający z art. 45 ust. 1 i art. 177 Konstytucji,

powinien unormować postępowanie w sprawach należących do sądu

powszechnego, ale nie mieszczących się w definicji art. 1 k.p.c. ani nie toczących

się według przepisów kodeksu postępowania karnego (art. 1 k.p.k.).

W konsekwencji, skoro Sądy obydwu instancji trafnie oceniły charakter

przedstawionej do rozstrzygnięcia sprawy oraz – odrzucając pozew – wskazały,

jaką drogą powódka może zrealizować przysługujące jej prawo do sądu, Sąd

Najwyższy uwzględniwszy także brak uzasadnienia dla podniesionej podstawy

kasacyjnej, orzekł, jak w sentencji (art. 39312 k.p.c.).

O kosztach rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 w związku z art. 391 § 1

i art. 39319 k.p.c.